cudowna.1
24.03.10, 10:37
Szukam męża na gwałt, cokolwiek to znaczy. Będę sprzątaczką,
praczką, nóg rozkładaczką, kucharką, służącą, etc. Uważam, zgodnie z
przysłowiem, że gdy się żony nie bije to jej wątroba gnije. Mój mąż
nie będzie musiał pracować – ja zarobię i na wysokim poziomie
utrzymam rodzinę. Potrzebuję męża aby mu dogadzać i wchodzić do d…
bez wazeliny. Jestem piękna i powabna, zgrabna, młoda, dziewica,
choć branie mam nieprawdopodobne.
Jestem odpowiednio mądra i wystarczająco głupia by mężczyzna czuł
się przy mnie dowartościowany. Jeśli trzeba urodzę dzieci, jeśli mój
mąż nie będzia chciał potomka – nie urodzę. Mogłabym tak jeszcze
wymieniać długo swoje zalety. Jestem najlepszą partią w Polsce.
Błagam, niech któryś mężczyzna, byle jaki, zaszczyci mnie jako mąż
swoją osobą…