Dodaj do ulubionych

Moje spostrzezenia

05.04.09, 13:24
Jestem stałym bywalcem forum GW, ale nie tutaj.
Poczytałam dzisiaj to forum i ja tez mam swoje spostrzezenia. Każdy
kogos szuka, ja tez, od 2 lat, kiedy to uświadomiłam sobie, ze życie
w pojedynke to nie jest to czego oczekuje.
Normalnośc... wiele ma twarzy. Wydawało mi się, ze jestem normalna-
37 lat, po studiach, pracująca, chciałam kiedys , marzyłam o
normalnej rodzinie z mężem, dziecmi, wakacjami, świętami i takim
tam, wzajemnej trosce, zaufaniu i szacunku, jestem zupełnie
normalna? Szukałam normalnego, tzw starego kawalera z jakimis
zasadami, chcacego miec z kim i dla kogo codziennie rano wstawac, po
studiach, zeby moje wykształcenie nie stanowiło problemu. Bo
niestety wiem, ze nie takie to proste. Po dwóch latach nazwijmy
to 'poszukiwań' juz nie wiem co jest normalne. Nikt nie chce
normalnej rodziny, wiec ja tez juz zrezygnowałam. Teraz szukam na
poczatek kogoś z kim mogłabym porozmawiac, kogoś, kto nie jest 15
lat ode mnie starszy, nie ma w zyciorysie rozwódu i zalu w sercu
uogólnianego na wszystkie kobiety, nie ma zobowiazań wobec dzieci.
Trudno mi od samego początku borykac sie z tym wszystkim. Czy
znajdzie się ktoś chętny do rozmowy, moze z czasem przyjaciel.
Juz nie oczekuje legalizacji zwiazku i ochoty na posiadanie
potomstwa, to tak jakbym chciała autentycznie poleciec na księżyc :)
Jestem z wielkop. 167 cm, długowłosa szatynka. Samodzielna z
konieczności, sama z przypadku.
Miłego dnia :)
Obserwuj wątek
    • anirat Cisza 09.05.09, 21:16

      www.youtube.com/watch?v=lhkWaQ_VXfg6543097
      Wszystko zaczyna się od przyjaźni ;)
      • anirat Re: Cisza 09.05.09, 21:18
        Zle się wkleiło :(
        www.youtube.com/watch?v=lhkWaQ_VXfg
    • yulek_cezar Re: Moje spostrzezenia 17.06.09, 00:27
      Trochę za późno się za to wzięłaś. Większość kawalerów w tym wieku (37 lat) to
      zatwardzialcy, ostatni z ostatnich, ginący gatunek. Nie w głowie im pieluchy i
      dzieci, oni są jeszcze dość młodzi by się bawić, a jeśli się już żenić to z
      dwudziestolatkami (sorry). Trudno znaleźć kogoś kto chce mieć rodzinę, a jeszcze
      nie ma. Ci co chcieli mieć to już mają, Ci co nie mają raczej jej nie chcieli.
      Masz teraz jeszcze kilka możliwości: wychować sobie samotnego wilka (i za kilka
      miesięcy żalić się na forum, że Józio po ślubie się nie zmienił), złapać
      młodszego (i za kilka miesięcy żalić się na forum że ogląda się za młodszymi)
      lub mężczyzna z odzysku (tutaj opcji żalenia się jest trochę więcej - ale też
      największa szansa na powodzenie i normalność).

      Wybór należy do Ciebie!
      • anirat A wcale nie :) 19.06.09, 10:03
        Jest... 39 lat, z wyższym, z doktoratem, kawaler bez dzieci :) Nie
        musze Go wychowywac, wydaje sie póki co :D dobrze wychowany :)
        Jak na razie facet krojony na miare dla mnie :) Nie napisze więcej
        bo boje się zapeszac :)
        Jestem szczesliwa :) Jak dawno nie byłam :)
        • yulek_cezar Re: A wcale nie :) 21.06.09, 12:52
          Ma jakieś zwierzątko? Jak traktuje swoją matkę? Jak traktuje kelnerki w
          restauracjach? Jak odnosi się do dzieci w parkach?

          Może to pedał? Może mamusia mu kazała zmajstrować wnuka? Może przed chwilą
          wystąpił z zakonu i jest mocno wyposzczony? Jest tyle możliwości. Jestem wielkim
          niedowiarkiem. Myślę, że podzielisz się z internetem swoim pechem, albo swoim
          ułudnym szczęściem. Będę monitorował Twoje wypowiedzi. Może być naprawdę zabawnie.
          • anirat Re: A wcale nie :) 21.06.09, 20:45
            Bardzo mnie zachęciłeś nie da się ukryć :) To samo, albo więcej
            mozna napisac o mnie:) Ciekawe kto w porównaniu wyjdzie lepiej.
          • 40cztery Re: A wcale nie :) 04.07.09, 10:49
            yulek_cezar napisał:
            > Może to pedał? Może mamusia mu kazała zmajstrować wnuka?

            chyba bezpieczniej byłoby wziąć kochanka z żoną

            40cztery
      • karina_online Re: Moje spostrzezenia 23.06.09, 14:14

        yulek_cezar napisał:
        > lub mężczyzna z odzysku (tutaj opcji żalenia się jest trochę
        więcej - ale też
        > największa szansa na powodzenie i normalność).
        Myślę podobnie jak ty.
        Autorko wątku, dlaczego nie bierzesz pod uwagę takich facetów?
        Ja jestem przykładem tego, że można z takim ułożyc sobie życie.
        Pzdr
    • anirat Re: Moje spostrzezenia 27.09.09, 20:42
      Nadal jest dobrze, jestem szczesliwa, choc lato mineło, a ja tęsknie
      bardzo :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka