Dodaj do ulubionych

wredna gęba teściowej

30.01.05, 09:37
ja mam wstrętną teściową i wreszczie po 3 latach, wczoraj powiedziałam jej co
o niej myśle. uwazała ze nie jestem partia dla jej meza wiec nie pogodzila
sie z naszym slubem - nic nie pomogla, nie dala zadnej kasy nie mowiac o
prezencie. kiedy maz oznajmil ze bedziemy mieli dzidze (dlugo pracowalismy na
moj brzuszek) to powiedziała ze jest za mloda na babcie (jest po
piedziesiatce) - teraz widuje malego raz na 3 miesiace i nie podchodzi do
niego na blizej niz metr - nigdy go nie przytulila, nie pogliglała ani nie
rozsmieszyla - prawde mowiac na jej widok moje dziecko zamiera choc na
codzien jest bardzo wesolutkim bobasem i wszyscy wokol go kochają. pierwszy
prezent dostał od niej jaj skonczyl pol roku - akurat wypadla gwiazdka wiec
cos musiala rzucic.wczoraj pozbawiła nas perspektyw na przyszlosc bo chce
spieniezyc dom w ktorym moglibysmy zamieszkac by miec wiecej kasy na
emeryture, czytaj liftingi a my gniezdzimy sie w malym mieszkanku, oczywiscie
po moich rodzicach. znosilam to jak pisalam przez 3 lata i wczoraj jej
wygarnelam. dzieki temu nie bede musiala wiecej znosic jej wrednej gęby i
przestanie do mnie dzwonić wkoncu. jak myslicie dobrze zrobilam ?
Obserwuj wątek
      • majka111003 Re: wredna gęba teściowej 03.02.05, 01:11
        kasprova doskonale cie rozumiem ja sama mam podobny problem..dlugo by
        opowiadac...tzn.nie chcemy i nigdy nie wzielismy od niej nic..slub cywilny i
        koscielny oplacilismy sobie sami(30 i 150osob)a ona chodzi i rozpowiada
        wszystkim ze to ona nam je wyprawila...,dodam ze mieszkam za granica i niezle
        im sie powodzi,ale skapi kazdy grosz..gdy powiedzielismy im o slubie powiedzieli
        (tesciowie)ze oni kasy nie maja,po czym pojechali a raczej poplyneli w podroz 2
        tygodniowa promem po nilu(poza tym tylko chcielismy zawiadomic ich o naszym
        slubie)gdy chrzcilismy naszego syna najpierw byla wielka awantura bo `´jakim
        prawem chcemy chrzic go w polsce-oni sie na to nie zgazdaja'a jak dalismy za
        wygrana i robilismy w niemczech to tesciowa twierdzila ze w sumie to po co maja
        isc do kosciola jak chrzest trwa tylko pol godziny...mialam robic obiad (po
        chrzcie) u siebie w domu ,ale tesciowa stwierdzila ze zaprasza nas do siebie,po
        czym dodala'ale przywiez mi w piatek a najpozniej w sobote rano
        jarzyne,makaron,mieso na drugie i cos na salate...'...moglabym tak do
        rana..pozdrawiam i nie zalamujcie sie..ps..jak ktos chce znac ciag
        dalszy..zapraszam do korespondencji..:) gg 3179110
    • g0sik Re: wredna gęba teściowej 30.01.05, 12:01
      Może Twoja teściowa taka jest bo wie, że patrzysz na nią tylko przez pryzmat
      kasy. Nie dała kasy na wesele, prezent dla dziecka po pół roku, a teraz jeszcze
      śmie sprzedać dom na który sama pracowała! Wcale jej się nie dziwię, ja synowej
      materialistce nie dałabym ani grosza. Jeśli zmienisz swoje postępowanie i
      zrozumiesz że teściowa nie musi pomagać Wam finansowo i ma prawo decydować o
      własnym majątku to może i nastawienie teściowej się zmieni. Jeśli nie umiecie
      własnymi siłami zapracować na większe mieszkanie, to siedzcie w małym a nie
      oglądajcie się na teściową, ją już Pan Bóg i tak pokarał roszczeniową synową!
      Niech kobieta zrobi sobie chociażby lifting na pocieszenie.....
        • viillemo Re: wredna gęba teściowej 30.01.05, 12:48
          no chyba zwariowałyście!!!!!!!!!!! To co niby teściowa jest aniołem???? Przykro
          mi ale ja miałabym taką samą opinię o niej jak jej synowa!!! Dla mnie nie
          istnieje babcia która absolutnie nie interesuje się swoim wnukiem. Dla której
          wazniejszy jest komfort życia jej własnej egoistycznej osoby niż pomoc synowi i
          wnukowi. Jesli tak bardzo nie lubi swojej synowej to jej sprawa, ale absolutnie
          nic nie usprawiedliwia jej stosunku do wnuka!!!!! Nie życzę nikomu takiej babci
          :((( I zaznaczam jeszcze raz nie chodzi o dom, prezenty( które powinna jednak
          dawać wnuczkowi) itp ale chodzi o sposób traktowania jej wnuka:(((
          • g0sik Re: wredna gęba teściowej 30.01.05, 13:06
            Egoistką to jest synowa, która chciałaby aby teściowa tylko dawała jej kasę, bo
            jej na stare lata wystarczy emerytura. Dlaczego ma im pomagać finansowo? Czy
            teściowa nie ma prawa do komfortowego życia tylko dlatego, że synowa uważa że
            ma za małe mieszkanie? Stosynek do wnuka może wynikać z postawy synowej. I kto
            powiedział że powinna dawać wnukowi prezenty? Niech mu rodzice robią prezenty
            jeśli uzważają że to jest niezbędne do jego prawidłowego rozwoju.
            • ewma gOsik nie przesadzaj!!!! 30.01.05, 14:17
              A co do cholery ma wspólnego obojętność babci w stosunku do jej własnego wnuka,
              a nienawiść do synowej.????
              O ile wiem to wnuk jest również dzieckiem jej syna a nie tylko synowej.
              Synowej może nie znosić ale co zrobiło jej dziecko że babcia się nim nie
              interesuje?
              I nie gadaj mi że wnuki nie cieszą się gdy dostaną od babci czy dziadka
              zwykłego lizaka,bo nikt nie wymaga aby dawała super drogie prezenty.
              • kosmitos Re: wredna gęba teściowej 02.12.05, 10:29
                rodzice nie są od utrzymywania dorosłych dzieci; to dzieci ewentualnie powinny
                zadbać o starszych; a to że rodzice żyjąc z emerytury sobie radzą to nie powód,
                żeby jeszcze musieli dawać niezaradnej synowej
          • capa_negra Re: wredna gęba teściowej 30.01.05, 18:47
            Teściowa może i jest egoistka jesli chodzi o wnuka i mogła by częsciej do niego
            zaglądac ale...NIE MA OBOWIĄZKU go wychowywac i na niego łozyc - tylko i
            wyłacznie może okazac dobrą i nie przymuszona wolę.
            Dlaczego wg ciebie babcia cos powinna ??? szczególnie dawac prezenty.
            Ma sobie kupic miłośc wnuka czy może jego matki??
            A ujadanie autorki postu na fakt, że teściowa ze SWOIM DOMEM zrobi to co JEJ
            PASUJE, zamiast dac go "ukochanej synowej" bo jej sie nalezy to czysta kpina.
            Teściowa nie ma obowiązku jej utrzymywac i poprawiac jej byt.
      • moni60 Re: wredna gęba teściowej 01.12.05, 22:51
        co ty za bzdury opowiadasz!! jaka materialistka!!! teściowa jest od tego żeby
        wspierać,pomagać a nie wydawać kase na lifting!!! A później takie teściowe się
        dziwią że zostają na starość same bez dzieci i wnuków,jak zachorują to im sie
        przypominają dzieci.
        • pegy2 Re: wredna gęba teściowej 01.12.05, 23:18
          moni60 napisała:

          To ty jestes materialistka dziecinko bo uważasz zeby opiekowac sie stara matka
          czy tez tesciowa to wypada zeby one najpierw sobie na to zapracowały poprzez
          wspieranie,dawanie i opieke nad wnuczkami.Ciekawa jestem ile ty dasz swoim
          dzieciom i czy bedziesz babka od bawienia wnuków.Rodzice maja prawo robic ze
          swoimi pieniedzmi co im sie podoba i nic ci nie musza dawac.Moga nawet robic
          sobie z banknotów samoloty i puszczać przez okno to ich sprawa.Jak ktos sie lubi
          kochac i rodzic dzieci musi pamietac o tym ze trzeba na nie zapracowac,wychowac
          je a nie wyciągać łape do rodziców i jeszcze pisac ze tesciowa ma obowiązek
          dawania a nie inwestowania w siebie.Masz tupet.
          • moni60 Re: wredna gęba teściowej 02.12.05, 20:58
            Zastanów się nad tym co piszesz,jak twoje dzieci będą potrzebowały coś od
            Ciebie to ty powiesz: radźcie sobie same,ja Was urodziłam,wychowałam i to
            wystarczy,zaróbcie sobie sami na siebie ja też zrobiłam i nikt mi nic nie dał
            sama do wszystkiego doszłam.Bardzo bym sie cieszyła gdybym mogła pomóc moim
            dzieciom żeby im się lżej żyło niż mi.Jesteś egoistką.
            • deltiss Re: wredna gęba teściowej 02.12.05, 22:13

              Gazeta.pl > Forum > Prywatne > Kobieta

              Piątek, 2 grudnia 2005

              młodziutkie mężatki i ...





              Re: wredna gęba teściowej
              Autor: moni60
              Data: 02.12.05, 20:58

              + dodaj do ulubionych wątków

              + odpowiedz cytując + odpowiedz
              Zastanów się nad tym co piszesz,jak twoje dzieci będą potrzebowały coś od
              Ciebie to ty powiesz: radźcie sobie same,ja Was urodziłam,wychowałam i to
              wystarczy,zaróbcie sobie sami na siebie ja też zrobiłam i nikt mi nic nie dał
              sama do wszystkiego doszłam.Bardzo bym sie cieszyła gdybym mogła pomóc moim
              dzieciom żeby im się lżej żyło niż mi.Jesteś egoistką.



              Zapamiętaj sobie ze dzieci to hieny ile byś im w dorosłym życiu nie dała to i
              tak zawsze mało.Na dodatek nigdy nie beda pamiętac ze coś dostali a już napewno
              nie bedzie pamiętać synowa co dostała od teściowej.
              To ty napisałas ze tesciowa powinna pomagać i wspierac.Teściowa według ciebie
              jak nie bedzie wspierac i dawac nie moze liczyc na pomoc.Kobito kto cie
              chował?Uważasz ze rodzice jak juz zostaja sami nie moga miec juz nic dla
              siebie.Do konca zycia maja sie dzielic z zięciem czy synową.Coś ci sie
              pomieszało w tym malutkim móżdżku.Będac w zgodzie z tokiem twojego myslenia
              tesciowa powinna siedziec w chałupie miec jedne lacie na nogach i jak wpłynie
              emerytura powinna dzielnie zaniesc ci do chałupy i przeprosic ze tylko tyle jej
              płacą.Pomóld sie o zdrowie bo o rozum za pózno.
              • moni60 Re: wredna gęba teściowej 04.12.05, 21:06
                Jeśli chodzi o hieny-no cóź współczuję Twoim dzieciom. Niezła z ciebie będzie
                teściowa!!!!Nie ciągnij mojego toku myślenia bo dopisujesz bzdury,jaka cała
                emerytura czy ja tak napisałam?!!!!!.Jeśli coś komentujesz to czytaj dobrze!!!!
    • kasprova Re: wredna gęba teściowej 30.01.05, 14:23
      ale co sie ciskacie, to ja mam problem nie wy. na wasze zarzuty odpowiem jednak
      po pierwsze primo ) ja jestem niezalezna finansowo bo moi rodzice, choc im sie
      nie przelewa o to zadbali i na tesciowej majatku zbijac nie mam zamiaru
      po drugie primo ;) nie chodzi o jej dom tylko o dom po męża babci, ktorego
      szkoda za grosze sprzedawac a my chcielismy wlozyc w niego pieniadze i serce ;(
      po trzecie primo) mysle o swoim dziecku i jego przyszlosci a nie o domniemanej
      kasie nikogo, pozdrawiam niewyparzone buzki, kasprowa
      • monikabor2 Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 09:01
        a może wszyscy z tego forum powinni ci pomóc mieć nowy i wygodny dom, żebyś już
        nie musiała tak dużo myśleć o przyszłości twojego dziecka. może wtedy trochę
        lepsza też okazałaby sie teściowa. to co wośp
        • kasprova Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 09:20
          gdyby nie moja dobra wola w ogole nie poznałaby swojego wnuka inaczej niz przez
          telefon monikobor i o nic cie nie prosilam wiec nie badz taka mądra, wiele lat
          zaciskałam zeby i nie wyskoczylam sroce spod ogona by sie plaszczyc ani przed
          nią ani nikim.
      • vinca Re: wredna gęba teściowej 03.12.05, 17:37
        ja jestem niezalezna finansowo bo moi rodzice, choc im sie
        > nie przelewa o to zadbal

        Tiaa, samodzielna;-)) Jakbys była samodzielna to na wszystko SAMA bys
        zapracowała - a nie sępiła od swoich czy męża rodziców.

        Teściowa ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi co jej się żywnie podoba, ma
        ochotę sprzedać dom - jej sprawa, a Ty mozesz co najwyzej popłakać z zawisci.

        Po "piąte primo" Ty nawet nie rozumiesz tego co sama wypisujesz.
    • dorotakb Re: wredna gęba teściowej 30.01.05, 20:39
      Bardzo dobrze zrobiłaś! Nie dajmy sie teściowym! A pieniążki niech zbiera bo
      jeszcze nie wie co ją czeka na starość - a przy takich relacjach to nawet nie
      będzie miał jej kto szklanki wody podać ;)
    • kasprova Re: wredna gęba teściowej 31.01.05, 11:10
      nie dotarło? ja nie chce od niej zadnej kasy i nigdy takowej od niej nie
      bralam - jestem pazerna bo chcaialam zeby dolozyla sie do kolacji (i tak
      skromnej ) po naszym slubie? pomysł, ze grzechotką moglaby kupic milosc wnuka
      jest absurdalny - mysle ze drobne prezenty daje sie ludziom ktorych lubimy lub
      kochamy i nie jest to zadne przekupstwo. nigdy mi w niczym nie pomogla i niech
      nie oczekuje ze ja pomoge jej, mam dosc robienia rzeczy, ktore wypada, a wypada
      byc dobra synową nawet gdy ma sie tesciową wiedzmę. dziekuje
      • ally28 a co na to Twój mąż? 31.01.05, 11:54
        Hej!
        Nie martw się tym co tu niektóre wypisują. Ja mam mniej więcej to samo, więc
        doskonale Cię rozumię. Nie mogę pojąć jak stara baba może wyrzucać pieniądze na
        najdroższe i często niepotrzebne rzeczy jeśli widzi jak "dzieci" gnieżdżą się w
        malutkim mieszkanku. A nie pomyślałyście, że ona miała to szczęście, że w
        czasach gdy ona była młoda, łatwiej było wszystkiego się dorobić, mieszkania
        nie kosztowały tak dużo jak teraz? Moi rodzice, bez wykształcenia, zarabijąc
        przeciętnie jak osoba pracująca fizycznie 30 lat temu wybudowali dom nie biorąc
        żadnego kredytu. A dziś?
        Kasprova! A co na to wszystko Twój mąż? Masz w nim oparcie? Ja mam męża
        jedynaka i każda moja scysja z teściową odbija się jakby nie było na moim
        małżeństwie. Bo mój mąż oprócz tego, że kocha mnie, kocha jeszcze swoją
        mamusię...
        Pozdrawiam
        Ally
        • daimona to jej pieniądze 31.01.05, 17:24
          czy "stara baba" ma obowiązek utrzymyać dorosłe dzieci? Nie.
          Może wydać swoje pieniądze na przyjemności, skoro wreszcie jest w takim wieku,
          kiedy nie musi zajmować się dziećmi, lecz moze zadbać o siebie?

          Mi wręcz byłoby wstyd w ten sposób MYŚLEĆ, a co dopiero ŻĄDAĆ. Nie przelewa mi
          się, ale wolę wziąć dodatkową pracę, niż wyciągać rękę "do starszych".

          Inna sprawa, że oni czasem sami proponują, że w czymś mi pomogą. Niekoniecznie
          finansowo.
    • g0sik Re: wredna gęba teściowej 31.01.05, 13:41
      Możesz sobie myśleć co chcesz. Nie mam i nigdy nie miałam postawy roszczeniowej
      ani wobec swojej mamy ani tym bardziej teściowej. Nie muszę bo zanim
      pomyśleliśmy o dziecku mieliśmy własne mieszkanie i dobrą pracę. Razem z mężem
      zarabiamy miesięcznie więcej niż wynosi roczna emerytura teściowej i to my
      pomagamy zarówno mojej mamie jak i teściowej. Jeśli nie stać mnie na własne
      przyjemności to wspólnie z mężem zastanawiamy się jak dorobić (nie jest to
      trudne dla informatyka) żeby osiągnąć cel. Dziwi mnie postawa młodej kobiety
      która tylko ogląda się żeby wyszarpać coś z dorobku starszej osoby zamiast
      samej ruszyć głową i rękami. A przyjęcie weselne też zrobiliśmy za swoje bo
      jesteśmy dorośli i sami płacimy za swoje potrzeby. Pozdrawiam i życzę więcej
      zaradności w życiu a nie wyciągania ręki do innych
      • niemaveny Re: gosik 31.01.05, 14:02
        jasne...czy nie doczytalas sie ze ma wlasne mieszkanie? jak masz kasy jak lodu
        to nie osądzaj tych, ktorzy licza kazdy grosz. a jak twoje dziecko dorosnie to
        tez go wydasz "za maz" nic mu nie dajac na start? a jak nie bedzie takim
        zaradnym informatykiem jak ty??? to zrzucisz go z mostu czy wyslesz mieszkac do
        synowej/zięcia?
      • semijo Re: Wiesz G0sik.. 17.04.05, 19:03
        Takie są niestety czasy że często bez pomocy rodziców w żadną stronę. To super
        że zarabiacie więcej niż teściowa rocznie, ale może wysil trochę szare komórki
        i spróbuj wczuć się w sytuacje osoby która tego komfortu nie ma. Dla mnie to
        jest dziwne że matka się swoim synem i wnukiem nie interesuje, nie chce dla
        nich najlepiej itd
    • kasprova Re: 31.01.05, 14:44
      gosik, ja pracuje od dawna i nie jestem darmozjadem, sama łoze na swoje dziecko
      i nie wyobrażam sobie bym za parenaście lat wystawiła go za drzwi gołego z
      tekstem, że ja w twoim wieku...
      nie jestem za tym, aby dzieciom dawac wszystko, ale jakis start mu sie nalezy,
      choc drobna pomoc, ale zawsze. jako rodzice nie mozemy myslec tylko o sobie bo
      jaki byłby ten świat? ja mysle o moim dziecku a ty?
      • g0sik Re: 31.01.05, 17:06
        Ja moje dziecko będę się starała nauczyć, że w życiu najlepiej liczyć na
        siebie. Oczywiście, że jeśli będzie mnie na to stać to zapewnię mu łatwiejszy
        start pod względem materialnym. Tego wogóle nie neguję.Ale nie chciałabym aby w
        przyszłości moja córka chcąc kupić sobie większe mieszkanie, szmochód czy
        cokolwiek innego oczekiwała, że ja lub jej teściowa coś sprzedamy, zrezygnujemy
        ze swoich potrzeb, tylko dlatego, że ona lub jej mąż chcą. Ja też bym chciała
        mieć np. dom z ogrodem na obrzeżach Warszawy i mimo że moja teściowa ma dwa
        mieszkania nie oczekuję że sprzeda jedno żeby nam pomóc bo nam się należy. W
        tym się po prostu różnimy. Nie zawsze było nam łatwo ale wiem że to co mamy
        zawdzięczamy tylko naszej pracy. Nie oczekując niczego od rodziców możemy
        powiedzieć, że jesteśmy dorośli i samodzielni.

        Niemaveny

        Doczytałam, że Kasprova mieszkanie ma własne ale ciasne i oczekuje że za sprawą
        teściowej to się zmieni. Ja po prostu nie rozumię gdy pisze że teściowa
        pozbawiła ją perspektyw na dom. W moim przekonaniu pozbawiłaby gdyby podstępem
        sprzedała ich własne mieszkanie a nie swoje. Nie mam kasy jak lodu, ale cięzko
        pracuję żeby niczego od innych nie oczekiwać. Moja Mama nie wydawała mnie za
        mąż, ani nie wyrzuciła pod most, po prostu starała się wykształcić i nauczyć
        jak sobie radzić w życiu. To na pewno będę się starała przekazać mojej córce.
        • marta-29 Re: 17.04.05, 20:05
          czytam to wszystko i juz widze jak te gosiki i im podobne bronia sie rekami i
          nogami przed pieniedzmi swoich tesciowych-szkola obludy.poczekajcie az sie wam
          pogorszy stopa zyciowa.
          • g0sik Re: 18.04.05, 22:54
            marta-29 napisała:

            czytam to wszystko i juz widze jak te gosiki i im podobne bronia sie rekami i
            nogami przed pieniedzmi swoich tesciowych-szkola obludy.poczekajcie az sie wam
            pogorszy stopa zyciowa.

            Nie leży w mojej naturze czekać z wyciągniętą ręką. Różnie w życiu bywa, wiem
            to z własnego doświadczenia. Dlatego odkładamy co miesiąc na
            wypadek "pogorszenia się stopy życiowej" Wątpię jednak, żeby się zmieniło aż
            tak żebym zaczęła wymuszać "darowizny" od teściowej.
    • monikabor2 Re: wredna gęba teściowej 01.02.05, 08:54
      kasa, kasa,kasa. Naprawdę teściowie ani rodzice nie są od zarabiania dla was
      pieniędzy oni też mają swoje życie i mają święte prawo zrobić ze swoimi
      pieniędzmi co im się podoba. przykre jest jedynie to że twoja teściowa nie jest
      związana ze swoim wnuczkiem ale może w tym jest też trochę twojej winy zastanów
      się nad tym
    • kasprova Re: 01.02.05, 09:15
      rozumiem,ze wasi męzowie nie wnieśli kompletnie nic w wasze malzenstwa i na
      wszysciutko zapracowalyscie same...zero pomocy z żadnej strony...ani finansowej
      ani kazdej innej i za to kochacie swoje tesciowe
      • aisog3 Re: 01.02.05, 09:46
        Cóż z tego wynika prosta nauka: każdy jest inny i trzeba to uszanować...
        Moja teściowa jest równą babką, nie ma kasy w brud, ale jak tylko coś jej
        zostanie to nam daje, nie żebyśmy ja o to prosili, zwyczajnie sprawia jej radość
        jak może nam pomóc (choć sami sobie dajemy radę, raz lepiej raz gorzej), mówi
        wówczas żebyśmy sobie albo córce coś kupili i my tak robimy. Oczywiście, że
        nigdzie nie jest napisane, że teściowie mają nam wszystko oddawać, aby nam żyło
        się łatwo i wygodnie.
        Grunt w tym żeby dawanie sprawiało radość, jej jest przyjemnie, że może kupić
        coś wnuczce,
        a na tym nie koniec (żeby ktoś nie powiedział, że nas kupuje), jak tylko u niej
        jesteśmy to bardzo ładnie bawi się z wnuczką (chociaż ma już dwóch innych),
        przytula, rozmawia, wymyśla zabawy, a nie jest jej łatwo bo jest inwalidką (ma
        pręt w nodze i cała noga jest sztywna). Nasza córka ją uwielbia! Nie bardzo
        rozumiem jak można nie interesować się takim słodkim małym brzdącem... My
        oczywiście też jej pomagamy, np. robimy zakupy, czasem umyjemy okna. Teściowa
        jest mądrą kobietą, nie użala się nad sobą, stara się być samodzielna, nie
        wtrąca się w nasze sprawy. Zazwyczaj raz w tygodniu robi obiadek i „morda” jej
        się cieszy jak widzi, że nam smakuje.
        Można nauczyć swoje dziecko aby liczyło na siebie ale chyba nie można nauczyć go
        być dobrym człowiekiem, bo dobrym człowiekiem albo się jest albo nie !!!!
      • zaneta21 Re: Do KASprova BRAWO i tak trzymac!!! 01.02.05, 12:55
        Jak ktos jest wredny dla nas to dlaczego my mamy byc mili dla tej osoby
        Doskonale Cie rozumie ...
        I wiesz podziwiam za odwage ze w koncu jej wygarnełas ...bo ile mozna udawac ze
        wszystko po nas spływa ..
        Niech sie kobieta troche zastanowi i przemysli pewne rzeczy albo zrozumie albo
        nie ....jej problem
        A pieniadze tu nie maja nic do rzeczy .....poprostu liczy sie zachowanie
        podejscie do sprawy uczucie itd a niektóre z pan patrza tylko pryzmat pieniedzy
        Ludzie poza kasa sa tez inne rzeczy!!!!naprawde o wiele wazniejsze
        Kasprov tak trzymac
        Pozdrawiam
        • kasprova Re: Do KASprova BRAWO i tak trzymac!!! 01.02.05, 13:05
          kochana jestes bo to trudno zrozumiec niektorym ze KASA to jedno a KLASA to
          drugie. nie bolał brak kasy przy płaceniu za obiad weselny, lecz tekst " od
          naszej strony nikogo nie zapraszaj bo my nie bedziemy za to płacić" wiadomo,
          zaprosilismy bo co mielismy wesele dla jednej rodziny robic?
          • zaneta21 Re: Do KASprova BRAWO i tak trzymac!!! 01.02.05, 13:17
            Słowa potrafia bardzo ranic ....... to jest czasem gorsze niz brak kasy..
            W obecnych czasach ludzie wszystko przeliczaja na pieniadze nie licza sie
            człowiek , uczucia, słowo,rodzina... liczy sie tylko kasa.
            I jezeli ktos wszystko przelicza na kase to naprawde jest ubogi duchem.
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka