magiczna_marta 29.09.08, 22:54 "A My przecież tak kochamy i chcemy być tylko kochane... Nic więcej..." to sobie znajdzcie wolnego faceta a nie pakujecie nochale w życie innych kobiet! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anais_6 magiczna 30.09.08, 00:37 Masz przejebane w życiu... Ślub, gdy już byłaś w ciąży (więc może i męża byś nie miała, gdyby nie dziecko), druga ciąża nieplanowana, życzysz teściowej żeby się przekreciła (smutne...), bo nie macie gdzie mieszkać. Gnieździcie się w wynajętej kawalerce i nikt nie chce Ci sprzedać TBS-u za 30 tys. zł. Twój chłop (sama tak go nazywasz) nie dość, że pracuje na czarno, to jeszcze Cię zdradza... Ale z tym to idź do psychologa. Powodzenia! Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna 30.09.08, 09:18 @anais_6- i co myślisz że ktokolwiek Ci uwierzy? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego że przekręcanie faktów jest równoznaczne z kłamstwem, wiec spokojnie mogę Cię nazwać skończoną kłamczuchą. Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna 30.09.08, 23:46 Nie zależy mi na tym, żeby ktoś mi uwierzył. Swoje słowa kierowałam do Ciebie. A właściwie były to Twoje słowa. W którym miejscu nie miałam racji? (to wszystko pisałaś na forach, więc albo kłamiesz, albo nie chcesz się przyznać). Naprawdę Ci współczuję, bo jesteś w kiepskiej sytuacji, ale wyładowywanie się na tym forum to nie jest właściwa terapia... Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna 01.10.08, 10:17 > Ślub, gdy już byłaś w ciąży (więc może i > męża byś nie miała, gdyby nie dziecko), Zapomniałaś dodać to że przekładaliśmy ślub, bo mieliśmy już zarezerwowany inny termin, ale nie chcieliśmy brać ślubu z maleńkim dzieckiem- to oczywiście też było napisane, ale niewygodnie już było Ci o tym napisać... > druga ciąża nieplanowana Owszem, zaskoczyła nas, i co z tego? Coś złego w tym widzisz? Gdybyśmy nie chcieli tego dziecka to już bym nie była w ciąży > życzysz teściowej żeby się przekreciła (smutne...), bo nie macie > gdzie mieszkać nie znasz jej, więc nie rozumiem dlaczego się wypowiadasz o tej osobie. wpierdalała się między mnie i mojego męża, część naszych kłutni była też z wynikiem jej wpieprzania się, jej córka woli płacić kupę kasy i wynajmować mieszkanie 3 przystanki dalej żeby mieć blisko do pracy a nie mieszkać z nią, na obiad który zrobiłam zareagowała "takiego gówna jadła nie będę", wchodziła bez pukania do pokoju który zajmowaliśmy i wyłączała mi telewizor, twierdząc że w jej domu masońska telewizja TVN nie ma prawa być włączona, tylko TV Trwam, wchodziła bez pukania i zabierała moje dziecko z łóżeczka jak jej koleżaneczki na różańce przychodziły, żeby się wnukiem pochwalić, a ani razu nie zaproponowała że weźmie go na spacer, bo przecież koleżanki tego by nie widziały, jaka to ona wspaniała babcia, wepchneła mojejmu dziecku do buzi paluchy wysmarowane w płynie do okien (jakoś tego nie zauważyłaś na forum, dziwne, bo to wszystko też było gdzieś opisane), nienawidzę tej baby a mieszkać mamy gdzie, bo stać nas na wynajem mieszkania i godne życie, a jak się przekręci to z męża siostrą sprzedamy tamto mieszkanie i podzielimy się kasą, za którą spokojnie będzie można kupić 2 mieszkania. proponowaliśmy jej że kupimy jej mniejsze mieszkanie i sprzedamy tamto, ale się nie zgodziła, więc sobie płaci czynsz za 4 pokojowe mieszkanie i chce budzić litość u swoich dzieci pytaniami "kiedy się spowrotem wprowadzą", mój mąż jej powiedział wprost, że nigdy, to dzwoniła na skargę do moich rodziców że buntuję jej syneczka przeciwko niej. > Gnieździcie się w wynajętej kawalerce i nikt nie > chce Ci sprzedać TBS-u za 30 tys. zł Znasz się na sprzedaży TBSów? Chyba raczej nie, do tego przekręcasz fakty, nie za 30tys tylko za parcypcję (trudne słowo- sprawdz sobie w słowniku) plus 30tys za to co poprzedni właściciele włożyli w mieszkanie. Ups, nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. > Twój chłop (sama tak go > nazywasz) nie dość, że pracuje na czarno, to jeszcze Cię zdradza... Nazywam go też małżem, gamoniem, piszę też czasem po imieniu (sama sobie znajdź jak ma na imię, w końcu tak "skutecznie" przewertowałaś moje posty). Gówno wiesz jak jest zatrudniony więc w ogóle nie rozumiem skąd to stwierdzenia a co do tego że mnie "zdradza", cóż skoro jednorazowe przespanie się po pijaku z najaraną na niego wariatką nazywasz "zdradzaniem", co z samej formie oznacza wielokrotność to zapraszam na lekcje polskiego z powrotem. Zadowolona jesteś? Odpowiedz Link
ambiguous TBS 01.10.08, 19:21 tak dla jasnosci, mówi sie "partypacja w TBS" i tyle, moze jakis słownik wyrazów trudnych i obcych zdałoby sie nabyć drogą kupna Odpowiedz Link
ambiguous Re: TBS 01.10.08, 19:22 partycypacja - znikam z forum, bo odmóżdża zdecydownie Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: TBS 01.10.08, 19:35 owszem, przyznaję się do 2 literówek w jednym zdaniu, widać nie sprawdziłam dokładnie postu przed wysłaniem- partycypacja Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna 03.10.08, 02:37 Nie jestem zadowolona. Twoje problemy mnie nie cieszą. Zastanawiałam się tylko kim jesteś... Ślub z maleńkim dzieckiem, czy w ciąży, na to samo wychodzi. Może nie byłoby ślubu, gdyby nie było dziecka (sama się pogrążasz) Nie znam Twojej teściowej, ale wystarczy mi to, co przeczytałam. Domagasz się, żeby sprzedała swoje mieszkanie i kupiła dwa mniejsze. A kim Ty jesteś, żeby dla Ciebie zmieniać swój świat. Nie chce sprzedać, więc czekasz aż się przekręci. Jesteś załosna. A może teściowa intuicyjnie poznała się na Tobie? Na TBS-ach się znam. Sama kiedyś chciałam kupić takie mieszkanie, ale dopóki nie zmieni się ustawa, jest to frajerskie rozwiązanie. Bo możesz inwestować w złote klamki, a mieszkanie nie będzie Twoje... Oczywiście, że gówno wiem, jak Piotr jest zatrudniony i wali mnie to, ale sama napisałaś że na czarno. Poza tym na tym forum napisałaś "Spotykał się z nią kilka miesięcy, zakończył to" (więc raz czy kilka m-cy?) Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna 03.10.08, 09:08 > Ślub z maleńkim dzieckiem, czy w ciąży, na to samo wychodzi. Ale Ty głupia jesteś, skoro nie widzisz różnicy. Spytaj jakiejkolwiek matki czy potrafiłaby nie widzieć swojego maleńkiego dziecka kilka godzin w dzień (bo fryzjer, makijaż, inne pierdoły), ślub kole 16 i później cała noc i się beztrosko bawić nie myśląc o tym co się z dzieciem dzieje. Ja bym nie potrafiła, mój mąż też nie chciałby zostawić dziecka na tyle godzin, widać z ciebie będzie taka matka jak z koziej dupy trąba skoro ne robiłoby Ci to różnicy > Może > nie byłoby ślubu, gdyby nie było dziecka (sama się pogrążasz) Cóż, wszystko było właściwie załatwione, dane zaliczki, sukienka i garnitur się szyły, nie miałam podstaw żeby mieć jakiekolwiek wątpliwości. > Nie znam Twojej teściowej, ale wystarczy mi to, co przeczytałam. > Domagasz się, żeby sprzedała swoje mieszkanie i kupiła dwa mniejsze. > A kim Ty jesteś, żeby dla Ciebie zmieniać swój świat. Nie chce > sprzedać, więc czekasz aż się przekręci. Jesteś załosna. A może > teściowa intuicyjnie poznała się na Tobie? To my chcieliśmy jej kupić mieszkanie, w końcu cały czas biadoli że jej nie starcza z emeryturki...miałaby mniejsze mieszkanie, miałaby mniejsze opłaty, nie chce, to nie, wali mnie to. Ja będę miała kiedyś mieszkanie dla swoich dzieci po moich rodzicach, a stać mnie żeby wynająć sobie mieszkanie i w nim mieszkać. Najadłam się wstydu przed włąsnymi rodzicami przez tą wariatkę, jej dzieci również się od niej odwróciły i wszyscy czekają aż się przekręci (fajnie tak wychować dzieci że własna córka mówi Ci w twarz "wolałabym mieszkać pod mostem niż z Tobą", co nie?). > Na TBS-ach się znam. Sama kiedyś chciałam kupić takie mieszkanie, > ale dopóki nie zmieni się ustawa, jest to frajerskie rozwiązanie. Bo > możesz inwestować w złote klamki, a mieszkanie nie będzie Twoje... Jak płacisz to możesz tam mieszkać i 150lat i nikt nie ma prawa Cię z tego mieszkania wywalić. > Oczywiście, że gówno wiem, jak Piotr jest zatrudniony i wali mnie > to, ale sama napisałaś że na czarno. Więc sprawdz datę postu. > Poza tym na tym forum napisałaś "Spotykał się z nią kilka miesięcy, > zakończył to" (więc raz czy kilka m-cy?) Wybacz, ale skoro nie myślisz to ja Cię czytania ze zrozumieniem uczyć nie będę. Skoro nie widzisz różnicy między spotykaniem się na piwie a sypianiu ze sobą no to przykro mi bardzo. Odpowiedz Link
seku-nda magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 04.10.08, 10:32 magiczna_marta napisała: > Spytaj > jakiejkolwiek matki czy potrafiłaby nie widzieć swojego maleńkiego > dziecka kilka godzin w dzień Spędzasz mnóstwo godzin na forum. Nie zajmujesz się dzieckiem. Biedne to twoje biedne dziecko, samotne w domu bo mamusia zajęta pyskówkami na forum. > widać z ciebie będzie taka > matka jak z koziej dupy trąba Sama sobie odpowiedziałaś na pytanie jaką jesteś matką. Współczuję twoim dzieciom!!! Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 04.10.08, 14:16 > Spędzasz mnóstwo godzin na forum. Nie zajmujesz się dzieckiem. Biedne to twoje > biedne dziecko, samotne w domu bo mamusia zajęta pyskówkami na forum. wiesz co to jest komputer przenośny? Mogę napisać posta w trakcie robienia herbaty, jak mały pije soczek albo coś jje, jak ogląda jedną z dwóch bajek które mu pozwalam oglądać (sprawdz sobie o której godzinie leci Ulica sezamkowa i Miś w dużym niebieskim domu na Mini mini), mogę napisać kilka postów w trakcie suszenia włosów w łazience czy malując się, mogę napisać posta tak jak teraz to robię usypiając dziecko na ręku. Zazdrościsz mi podzielności uwagi? Przykro mi, to potrafią tylko prawdziwe kobiety. Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 04.10.08, 20:31 magiczna_marta napisała: > wiesz co to jest komputer przenośny? Mogę napisać posta w trakcie robienia herbaty, jak mały pije soczek albo coś jje, jak ogląda jedną z dwóch bajek które mu pozwalam oglądać (sprawdz sobie o której godzinie leci Ulica sezamkowa i Miś w dużym niebieskim domu na Mini mini), mogę napisać kilka postów w trakcie suszenia włosów w łazience czy malując się, mogę napisać posta tak jak teraz to robię usypiając dziecko na ręku. Zazdrościsz mi podzielności uwagi? Przykro mi, to potrafią tylko prawdziwe kobiety. Ja Ci bardzo zazdroszczę, że masz cztery ręce P.S. Czy ten przenośny kompter masz przywiązany do szyi?... Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 04.10.08, 20:54 @anais_6- wystarczy dobre zorganizowanie i 2 ręce w zupełności wystarczą PS na biuście sobie noszę i nauczyłam się utrzymywać równowage taż żeby nie spadał Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 04.10.08, 20:58 Ale to się uzależnienie nazywa, skoro lecisz z komputerem suszyć włosy Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 04.10.08, 22:18 anais_6 napisała: > Ale to się uzależnienie nazywa, skoro lecisz z komputerem suszyć > włosy Podałam tylko teoretyczny przykład półmózgu. Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 04.10.08, 23:02 magiczna_marta napisała: > Podałam tylko teoretyczny przykład półmózgu. Nie obrażaj mnie gówniaro, jeśli nie chcesz wojny. Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 07.10.08, 06:15 anais_6 napisała: > > Nie obrażaj mnie gówniaro, jeśli nie chcesz wojny. Nie rozśmieszaj mnie półmózgu. Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 08.10.08, 01:46 magiczna_marta napisała: > Nie rozśmieszaj mnie półmózgu. Współczuję twoim bliskim Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna jest matka jak z koziej dupy trąba 08.10.08, 07:51 anais_6 napisała: > Współczuję twoim bliskim A ja Twojej mamie że wychowała coś takiego... Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna 04.10.08, 20:57 Ty naprawdę nie rozumiesz co ja piszę, czy udajesz taką tępą? 1. Pisałam o tym, że najpierw była ciąża, a potem ślub. I nie ma tu znaczenia, czy czekałaś, aż dziecko się urodzi, czy wystąpiłaś jako panna młoda z brzuchem. 2. Pisałaś, że chciałaś, aby teściowa zamieniła swoje mieszkanie na dwa mniejsze... A skoro chcieliście kupić jej mieszkanie, równie dobrez moglibyście kupić własne. 3. W TBS-sie możesz mieszkać wieki, ale wciąż brakuje tam komfortu, że to Twoje mieszkanie. 4. Skoro Twój mąż już nie pracuje na czarno, to możecie wziąć kredyt i nie będziesz musiała robić z siebie głupa na forum o mieszkaniach komunalnych i TBS-ach. 5. Nie chce mi się już z Tobą gadać... Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna 04.10.08, 22:16 anais_6 napisała: > Ty naprawdę nie rozumiesz co ja piszę, czy udajesz taką tępą? > 1. Pisałam o tym, że najpierw była ciąża, a potem ślub. I nie ma tu > znaczenia, czy czekałaś, aż dziecko się urodzi, czy wystąpiłaś jako > panna młoda z brzuchem. Równie dobrze mogliśmy ślubu w ogóle nie brać, tylko widzisz, taki mały problem, bo tego ślubu chcieliśmy. > 2. Pisałaś, że chciałaś, aby teściowa zamieniła swoje mieszkanie na > dwa mniejsze... A skoro chcieliście kupić jej mieszkanie, równie > dobrez moglibyście kupić własne. Tyle że mieszkanie dla teściowej kupilibyśmy na pół z siostrą męża. > 3. W TBS-sie możesz mieszkać wieki, ale wciąż brakuje tam komfortu, > że to Twoje mieszkanie. Jak masz swoje mieszkanie to może Ci się spalić, albo może się zawalić, i co Ci po komforcie że Twoje? > 4. Skoro Twój mąż już nie pracuje na czarno, to możecie wziąć kredyt > i nie będziesz musiała robić z siebie głupa na forum o mieszkaniach > komunalnych i TBS-ach. W oczach nieuczciwych sprzedawców i głupich kurwiszonów jak Ty może robię z siebie głupa, ale wiesz co, zajebiście się z tym czuje, bo mi zależy tylko na opinii porządnych ludzi. > 5. Nie chce mi się już z Tobą gadać... To po co odpisujesz, skoro Ci się nie chce "gadać"? Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna 04.10.08, 23:06 Ani Ty jesteś ładna (przypominam że na jednym forum wrzuciłaś swoje zdjęcie - szczyt głupoty), ani mądra... Więc nie będę już z tobą polemizowała. Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna 07.10.08, 06:17 anais_6 napisała: > Ani Ty jesteś ładna (przypominam że na jednym forum wrzuciłaś swoje > zdjęcie - szczyt głupoty), ani mądra... Więc nie będę już z tobą > polemizowała. Ja się nie mam czego wstydzić, widać Ty swojego nie wstawiłaś bo się boisz że ludzie sprzed kompów pouciekają. Gdybyś się bardziej postarała, to znalazłabyś mój profil na N-K i tam dużo więcej zdjęć. Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna 08.10.08, 01:45 magiczna_marta napisała: > Ja się nie mam czego wstydzić, widać Ty swojego nie wstawiłaś bo się boisz że ludzie sprzed kompów pouciekają. Nie, ja po prostu jestem normalna... P.S. Wstydzić może się nie musisz, ale zachwycać też nie ma się czym Odpowiedz Link
seku-nda Re: kochanki 30.09.08, 06:13 magiczna_marta napisała: > to sobie znajdzcie wolnego faceta a nie pakujecie nochale w życie > innych kobiet! he he he marta_magiczna!!!! A która by chciała takiego lenia !! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=83880445&a=83880445 Odpowiedz Link
seku-nda magiczna ma mąża prostaka ! 30.09.08, 06:22 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44009&w=81398333&a=81419674 I zionie jadem że takiego prostaka na dziecko złapała !! Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna ma mąża prostaka ! 30.09.08, 09:00 Widzisz, moje życie jest dużo ciekawsze niż Twoje, Ty piszesz tylko na kochankach, o przepraszam, jeszcze depresje nie są Ci obce...wracaj lepiej do szpitala z którego uciekłaś i lecz się na nogi, bo na głowę już za późno. Odpowiedz Link
prawidlowe-podejscie Re: magiczna ma mąża prostaka ! 02.10.08, 03:35 magiczna_marta napisała: > Widzisz, moje życie jest dużo ciekawsze niż Twoje, Ty piszesz tylko > na kochankach, o przepraszam, jeszcze depresje nie są Ci > obce...wracaj lepiej do szpitala z którego uciekłaś i lecz się na > nogi, bo na głowę już za późno. czytajac ciebie marto utwierdzasz mnie w jednym, musisz byc strasznym paszczurem, bo nie dosc ze nie nadajesz sie na kochanke, to i na zone tez nie, goscia zlapalas na ciaze...ehhhh ty sie ciesz ze facet wogole z toba jakis jest, bo jak on odejdzie to pozostanie tylko nieprzyjemny zapach plastkowego dildo ktory bedzie sie grzal w twoim kroku.... a moze juz tak jest? i dlatego tak duzo czasu tutaj spedzasz? (to jest oczywscie pytanie retoryczne....bo mam gdzies twoja odpowiedz i tak bedzie bez sensu, choc masz swoja role na tym forum, jestes w swoich wpisach wrecz komiczna) wspolczuje twoim dzieciom Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna ma mąża prostaka ! 02.10.08, 07:38 @prawidlowe-podejscie- dalej mi nie odpowiedziałeś, pytam po raz 3ci, czy jesteś zwolennikiem aborcji na życzenie? Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna ma mąża prostaka ! 02.10.08, 07:42 > czytajac ciebie marto utwierdzasz mnie w jednym, musisz byc > strasznym paszczurem nie wiem jak można stwierdzić przez wypowiedź kogokolwiek jego wygląd zewnętrzny... a wiesz że o gustach się nie dyskutuje? może Ty też dla jednej kobiety jesteś szczytem marzeń a dla drugiej najgorszym nurem jaki po tej ziemi chodzi Odpowiedz Link
kicia76-0 Re: magiczna ma mąża prostaka ! 02.10.08, 23:59 Na litosc Boska - babki czemu wy tak sobie "dojebujecie" - malo macie problemow z facetami, kochankami, mezami? zamiast trzymac sztame i pomagac sobie w klopotach zyciowych - wy jak te zmije - Magiczna jest w ciazy, ma problemy z tesciowa, mezem i przeszla zdrade meza - czy to tak trudno zrozumiec ze jest jej ciezko? dlaczewgo nie ma "normalnosci" na tym forum tylko ciagle jad sie saczy jej. Odpowiedz Link
anais_6 Re: magiczna ma mąża prostaka ! 03.10.08, 02:21 Pewnie dlatego, że magiczna zamiast głaskać się po brzuchu, dopierdala wszystkim jak się da (a problemy ma każdy, ale nie odreagowuje ich, plując na innych) Odpowiedz Link
seku-nda Re: magiczna ma mąża prostaka ! 04.10.08, 10:40 kicia76-0 napisała: > ciezko? dlaczego nie ma "normalnosci" na tym forum tylko ciagle jad sie saczy jej. hmmm ..chyba przesadziłaś!!! To magiczna sączy jadem na wszystkich! Każda jej wypowiedz jest po prostu chamska. Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna ma mąża prostaka ! 04.10.08, 14:18 > Każda jej wypowiedz jest po prostu chamska. i kto to mówi... Odpowiedz Link
z08032008 Re: magiczna ma mąża prostaka ! 17.10.08, 18:36 kicia76-0 napisała: > Na litosc Boska - babki czemu wy tak sobie "dojebujecie" - malo macie problemow > z facetami, kochankami, mezami? zamiast trzymac sztame i pomagac sobie w > klopotach zyciowych - wy jak te zmije - Magiczna jest w ciazy, ma problemy z > tesciowa, mezem i przeszla zdrade meza - czy to tak trudno zrozumiec ze jest je > j > ciezko? dlaczewgo nie ma "normalnosci" na tym forum tylko ciagle jad sie saczy > jej. mimo wszystko to nie znaczy,ze ma prawo ,,jechać" po kazdym kto jej wejdzie w droge. Zapewne ni e czytałas postów jak wulgarnie i załośnie odnosi sie do ,niekrórych kobiet Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna ma mąża prostaka ! 17.10.08, 21:34 > Zapewne ni e czytałas postów jak wulgarnie i załośnie odnosi sie do > ,niekrórych kobiet Ktoś kto zdaje sobie sprawę że facet ma żonę a idzie z nim do łóżka, to po prostu nie kobieta, tylko zwykła świnia i tyle., acha i darujcie sobie teksty typu "a mąż to święty" bo jak niektóre zapominają jesteśmy na forum "kochanki" a nie "zdradzający mężowie" Odpowiedz Link
zdziwiona_26 magiczna_marta 06.10.08, 22:41 Nie wiem czy zranił Ciebie czy Twoją kobiecą dumę. Gramy w jednym klubie, tylko że ja już wiem, że ta czy inna kochanka nie jest wazna. Ta jedna kobieta mogłaby byc inna wiec po co na nia wiadro śmieci wylewac? Zrozum, że zdradzil Cie mąż, miał być twoim kochankiem, przyjacielem, opoka i poczuciem bezpieczenstwa itd,.. to on jest winien a nie ta czy inna baba. Baba sie zakochala i tego nikomu nie zabronisz.A twoj maz zamiast dbac o malzenstwo to poprostu rzna na boku - bez urazy bo mam taki sam model w domu Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: magiczna_marta 07.10.08, 06:13 @zdziwiona_26- jak przeczytasz jake były okoliczności jednorazowego przespania się mojego męża z tą "panią" to porozmawiamy, bo pisząc takie posty dajesz mi do zrozumienia że nie wiesz kompletnie o jakiej sprawie mówisz Odpowiedz Link
freevolna Re: magiczna_marta 08.10.08, 10:41 Poczytalam sobie troche tu i tam i stwierdzam, ze Marta jest najzwyklejszym trollem I to chyba takim z nizszej polki bo gubi sie w podpuchach Raz maz jest wspanialy i gotuje dla niej obiad (o czym pisze na tym forum - jak sadze na tym przenosnym kompie ), czuly i zakochany oraz wpatrzony w nia ... a innym razem smierdzacy len, ktory nawet nie zrobi zakupow dla ciezarnej zony Raz Martusia ma wiele osob "pod soba" bo jest na kierowniczym stanowisku, dobrze platnym zreszta a kilka postow pozniej okazuje sie, ze ma "chalupnicza" dlubaninke Jak ona stawiala ultimatum kochankowi to nie rozbijala rodziny bo zona jej kochanka byla wredna i na to zaslugiwala natomiast jak jej maz mial kochanke to naturalnie kochanka jest wredna bo chciala rozbic jej stadelko. Na dodatek podkresla, ze maz ja tylko RAZ zdradzil z ta pania - i tu nasuwa sie pytanie czy do drugiego razu nie doszlo bo maz sie opamietal czy moze pani wiecej nie chciala takiego (jak sama Marta go nazywa) prostaka Wiec co chlopisko mialo zrobic .... trzeba bylo wrocic do Martusi .. I teraz nie wiem czy troll ma rozdwojenie czy jej malz ps. do Marty - nie odpowiadaj prosze bo i tak nic konkretnego nie wniesiezsz do tematu - wrecz odwrotnie - usilujac sie bronic wtapiasz jeszcze srodzej Odpowiedz Link
n.i.p.69 Re: magiczna_marta 08.10.08, 17:56 "....Baba sie zakochala i tego nikomu nie zabronisz.." jeśli nikomu nie Możesz "tego" zabronić, to mężowi chyba też nie Możesz?...hmmmmm(?) Odpowiedz Link
maretina Re: magiczna_marta 16.10.08, 09:38 tak, zdrsadzil maz, ale w swoja raczke instrumentu nie wsadzil ktos kto pakuje sie do malzenstwa wikla sie w sprawe i jest tak samo winien. jak postawisz rower i buchnie ci go zlodziej to masz pretensje do siebie czy do zlodzieja? maz jest ch... za przeproszeniem,ale ktos kto idzie do lozka z zonatym to dno i chocby nie wiem jak zwalal wine na faceta, to najpierw powinien na swoja dupe popatrzec i upewnic sie czy oby na pewno ona jest taka niewinna jak sie o niej sadzi Odpowiedz Link
goldenka100 Re: magiczna_marta 16.10.08, 10:15 o nie,nie zgadzam sie.To facet ,maz jesli jest uczciwy w stosunku do zony ,nawt jak panienka ładuje mu sie do łozka to odmowi i kulturalnie ,,podziekuje .A jesli idzie z nia to CHCE .Po prostu tego chce Odpowiedz Link
goldenka100 Re: magiczna_marta 16.10.08, 10:16 o nie,nie zgadzam sie.To facet ,maz jesli jest uczciwy w stosunku do zony ,nawt jak panienka ładuje mu sie do łozka to odmowi i kulturalnie ,,podziekuje .A jesli idzie z nia to CHCE .Po prostu tego chce Odpowiedz Link
n.i.p.69 Re: magiczna_marta 16.10.08, 11:49 Podstawowa rzecz, której "kochanki" na tym forum nie rozumieja to, ze każdy ma swoje sumienie i wolną wole, dlatego tłumaczenie, że "ktos cos zrobił" nie jest żadnym wytłumaczeniem dla swojego postepowania .... to dziecinada wyjeta wprost z piaskownicy. (... przstancie się wreszcie zasłoniac 'misiem' przeciez to w koncu Wasz ukochany 'misio'(?) Odpowiedz Link
deela Re: kochanki 11.10.08, 11:19 znajdzie sobie? roznie w zyciu sie uklada, moim zdaniem to facet w takim ukladzie jest zwyczajna swinia Odpowiedz Link
maretina Re: kochanki 16.10.08, 09:34 po cholere usilujesz rozmawiac z dupodajkami? pogielo cie? ktos kto nigdy nie otarl sie o moralne i etyczne zachowanie nie ma szans cie zachowac.dupodajki maja to do siebie, ze normalny wolny facet ich nie chce, zeby sie nie przyczepily za bardzo, zonaci wykpia sie obiadkiem u tesciowej lub choroba dziecka, a jak zachce im sie bzykac, wowczas laskawie do dupodajki zadzwonia.maja przy tym lepsze samopoczucie, bo nie chodza do burdelu. Odpowiedz Link
szalona.manuela Re: kochanki 16.10.08, 13:21 Maretina jaki Ty masz wulgarny sposób bycia, czemu? Czy ktoś Cię kiedyś zdradził? Naprawdę myślisz, że "dupodajek" nikt nie chce? Oj dziewczyno, stereotypów tyle na tym forum, że nie musisz dokładać. Niedupodajka jakby co Odpowiedz Link
maretina Re: kochanki 16.10.08, 16:56 jaki stereotyp? dziewczyna, ktora sie puszcza z zonatym jest zwykla dupodajka. nie dorabiajmy do tego ideologii. to prawda w czystej postaci, nawet jesli brutalnie powiedziana. Odpowiedz Link
szalona.manuela Re: kochanki 17.10.08, 11:17 Ja niestety albo i stety myślę, żę jednak większość z tych dziewczyn się nieszczęśliwie zakochuje, a wtedy mózg pracuje zupełnie inaczej, co jest udowodnione naukowo. Te, które puszczają się za kasę, dla wygody itd. na ogół nie mają nic mądrego do powiedzenia, więc nie piszą na forach - przynajmniej większość A co z żonami, które nie kochają, ale trwają przy mężu: bo gacie w domu to lepiej niż ich brak, bo jest komu żarówkę zmienić, bo samochód lepszy i mnóstwo innych powodów. Też są dupodajkami, przy założeniu że utrzymują faceta darmowym, małzeńskim seksem? Odpowiedz Link
niebieska.biedronkaa Re: kochanki 16.10.08, 14:02 maretina napisała: a jak zachce im sie > bzykac, wowczas laskawie do dupodajki zadzwonia.maja przy tym lepsze > samopoczucie, bo nie chodza do burdelu. Wszystko ma wady i zalety: - "burdel" - wady: to często kosztowna rozrywka i nie każdego na nią stać, można "coś wenerycznego podłapać", po wizycie kac - moralniak, a jak się znajomi (i żona) przypadkowo dowiedzą - porażka i obciach na całego. Zalety: bzykanie - płacenie - i zazwyczaj koniec. Jasne zasady. - kochanka - zależy na jaką się trafi - nic nie da się przewidzieć do końca, sprawy mogą się wymknąć spod kontroli. Dla zdradzanej żony chyba jest bez znaczenia, czy mąż bywa u kochanki czy w burdelu - zdrada jest zdradą. Odpowiedz Link
nawrocona5 Re: kochanki 16.10.08, 14:39 > maretina napisała: > > a jak zachce im sie > > bzykac, wowczas laskawie do dupodajki zadzwonia.maja przy tym > lepsze > > samopoczucie, bo nie chodza do burdelu. A gdzie żonka? Dlaczego nie idą bzykać się w domu? Czyżby żona byłą "dupoNIEdajką" - używając tutejszej forumowej terminologii? To o co ten cały dym? Odpowiedz Link
ta Re: kochanki 16.10.08, 19:24 nawrocona5 napisała: > A gdzie żonka? [...] Zwracałam już tutaj uwagę na fakt zdrabniania przez kochanki słowa "żona" na "żonka". Sprawa mieści się chyba w psychologii języka ? Prawdopodobnie zamiarem jest umniejszenie roli i pozycji ŻONY, bo "żonka" brzmi niepoważnie i ironicznie oraz lekko pogardliwie. Zwracam uwagę kochankom ( a może : kochanicom ? ), że fakt używania tych lekceważących zdrobnień świadczy o ich głębokim kompleksie i po prostu zazdrości Niezaprzeczalnie bowiem pozycja żony jest wam solą w oku. Przytoczę tutaj wypowiedź pewnego "miśka",o swojej kochance, gdy sprawa się wysypała. Rzekł on tak do swojej żony:" Kochanie, ona Ci nie zagrażała! Ona się na żonę nie nadaje! Nie wyobrażam sobie, bym mógł związać się z osobą tak NIEMORALNĄ" Zaiste wart Pac pałaca, ale smakowite to jest i zapewniam, że autentyczne. Donoszę także, że jak powiedział, tak i zrobił. Żona podziękowała mu za współpracę przy pomocy przedstawicieli krajowego sądownictwa, a on natychmiast podziękował jątrzącej, intrygującej i zastawiającej sieci kochance. Błąka się od kilku lat szukając kobiety jak najbliższej pierwowzoru, czyli swojej "moralnej", uczciwej do bólu i...naiwnej żony. Ta_ Odpowiedz Link
nawrocona5 Re: kochanki 16.10.08, 20:10 ta napisała: >Sprawa mieści się chyba w psychologii języka ? < Oczywiście, trafiłas w sedno. >Prawdopodobnie zamiarem jest umniejszenie roli i pozycji ŻONY, bo "żonka" brzmi > niepoważnie i ironicznie oraz lekko pogardliwie. Miało własnie tak brzmiec, bo po to tak napisałam >Zwracam uwagę kochankom ( a może : kochanicom ? ), że fakt używania tych > lekceważących zdrobnień świadczy o ich głębokim kompleksie i po prostu zazdroś > ci > Niezaprzeczalnie bowiem pozycja żony jest wam solą w oku. Sama jestem żoną (ale nie żonką) i moja pozycja nie jest mi solą w oku. Określenie "żonki" rezerwuję dla niektórych tutejszych forumowiczek Zwracam uwagę żonkom, że słowa uzywane tutaj na określenie kochanek świadczą o ich głębokim kompleksie i po prostu zazdrości. Niezaprzeczalnie bowiem pozycja kochanki jest wam solą w oku Co powiedziałaby psychologia języka o wypowiedziach niektórych żon na tym forum? Odpowiedz Link
ta Re: kochanki 16.10.08, 21:09 nawrocona5 napisała: > Niezaprzeczalnie bowiem pozycja kochanki jest wam solą w oku Stać cię na własne teksty? Akurat u ciebie nie zauważyłam dysfunkcji w tym zakresie. Nietrafnie parafrazując mój tekst rozbawiłaś mnie pewnym, jakże natarczywie nasuwającym się skojarzeniem )) Już wiesz, jakim? Używając takich zapożyczeń, trzeba jednak uważać, by nie stać się śmiesznym... Brak odniesienia do meritum sprawy usprawiedliwiam twoimi emocjami towarzyszącymi rozpatrywaniu pozycji Ta_ Odpowiedz Link
nawrocona5 Re: kochanki 16.10.08, 22:26 ta napisała: Brak odniesienia do meritum sprawy usprawiedliwiam twoimi emocjami > towarzyszącymi rozpatrywaniu pozycji Ty w swoim poście nie odniosłaś sie do mojego meritum Zajęłaś się psychologią języka zamiast poruszonym tematem. A brzmi on tak: Męzowie szukają poza domem tego, czego im brakuje. To co niektóre kobiety nazywają pogardliwie "bzykaniem", piszą o rozkładaniu nóg i w ogóle na wszelkie sposoby próbują zwulgaryzowac temat - to dowód na traktowanie seksu jak obrzydliwej czynności fizjologicznej. To właśnie od takich zon mężowie uciekają do kochanek. Bo seks jest ważny w zyciu normalnych mężczyzn i normalnych kobiet. Nie pomoże oziębłym wrednym zonom sprowadzanie tego tematu- w słowach uzywanych na forum- do rynsztoka. Odpowiedz Link
magiczna_marta Re: kochanki 17.10.08, 03:27 Bo różnicą jest jak mąż kocha się z żoną a jak bzyka kochankę... Odpowiedz Link
nawrocona5 Re: kochanki 17.10.08, 07:05 Jeszcze jaka różnica.... Myślę, że mężowie mogliby dużo o tym opowiedzieć Odpowiedz Link
goldenka100 Re: kochanki 17.10.08, 07:36 haaha nawrocona ,dobre Kochanek jest dobry dopoki jest kochankiem ,jak juz mezem zostanie to zaczyna sie stara ,znana bajka Odpowiedz Link
ta Re: kochanki 17.10.08, 13:53 nawrocona5 napisała: ( o róznicy między seksem z zoną a seksem z kochanką ) > Jeszcze jaka różnica.... > Myślę, że mężowie mogliby dużo o tym opowiedzieć I opowiadają ! Zdziwiłabyś się z jakimi szczegółami i z jakimi komentarzami , szczególnie, gdy opowiadają o tym swoim kolegom, polecając im ową kochankę, gdy im się już znudzi ... Co do różnicy, także mogłabyś się mocno zdziwić Sądzisz, że skołowane, zakompleksione, autodestrukcyjne, obawiające się zdemaskowania kochanki są demonami seksu? Sądzisz, że linia podziału przebiega idealnie pomiędzy jakoby nieudolnymi w tej dziedzinie żonami i akrobatycznie zdolnymi kochankami? Przecież to jest nawet statystycznie niemożliwe Musisz szukać potwierdzenia swojej atrakcyjności i stąd tak ograniczone myślenie. Skądinąd nad wyraz smutne jest, że kochanka widzi potwierdzenie swojej kobiecości tylko w atrakcyjności seksualnej. Kobiecość, to nie tylko sprawne fikołki w łóżku. Ta_ Odpowiedz Link
nawrocona5 Re: kochanki 17.10.08, 14:48 ta napisała: Sądzisz, że linia podziału przebiega > idealnie pomiędzy jakoby nieudolnymi w tej dziedzinie żonami i akrobatycznie > zdolnymi kochankami? Przecież to jest nawet statystycznie niemożliwe Oczywiście że tak nie myślę. Upraszczasz, skarbie Linia podziału przebiega między znudzeniem w związku a urokiem nowości Między seksem z łaski,z obowiązku - jaki często oferują żony swoim mężom a seksem z entuzjazmem A także miedzy brakiem seksu ( w niektórych małżeństwach) a duża ilością seksu jaki zapewnia kochanka Jest mnóstwo żon, które nie są "nieudolne" w tej dziedzinie, mają duzy temperament i lubią seks. Ich mężowie na pewno nie szukają wrażeń poza domem. >Musisz szukać potwierdzenia swojej atrakcyjności i stąd tak ograniczone > myślenie. Skądinąd nad wyraz smutne jest, że kochanka widzi potwierdzenie swoje > j > kobiecości tylko w atrakcyjności seksualnej.< A gdzie mam szukac? W kuchni przy garach czy podczas mycia podłogi? ))) > Kobiecość, to nie tylko sprawne fikołki w łóżku.< Tym razem prawdę rzekłaś kobieto) Ale bez fikołków w łóżku nie ma co liczyć na to, że mąż się tej kobiecości dopatrzy w swojej żonie.. Odpowiedz Link
korona.1 Re: kochanki 17.10.08, 18:18 Wiesz co "ta", jak ty Twojemu mezowi takie pogadanki wstawialas, jak tu wypisujesz, to nie dziwota, ze poszedl sie "bzykac"- jak ty to mowisz. Wszystko co ty tu wypisujesz, jest tylko Twoim poboznym zyczeniem. Cale szczescie, ze to nie Ty dyrygujesz swiatem. Wiesz co mowi stare, madre przyslowie? Doopa rzadzi swiatem. Tak, moja droga. I jakbys na to nie wyzywala i plula zajadle, faktu nie zmienisz. Dlatego taka wielka jest sila kochanek. Moze sobie kogos poszukasz? Buzka! Odpowiedz Link
ta Re: kochanki 18.10.08, 00:43 korona.1 napisała: > Wiesz co "ta", jak ty Twojemu mezowi takie pogadanki wstawialas, jak > tu wypisujesz, to nie dziwota, ze poszedl sie "bzykac"- jak ty to > mowisz. Nic nie wiesz na temat mojego życia, w tym dokąd poszedł, lub też skąd przyszedł mój mąż Nie używam także słowa "bzykać". Pogaduję sobie tutaj, bo do tego właśnie służy forum, jesteś zdziwiona, że ktoś może spokojnie, bez wulgaryzmów wyrażać swoje opinie? >Wszystko co ty tu wypisujesz, jest tylko Twoim poboznym > zyczeniem. Wszystko, co piszę to fakty. Nie muszę podpierać się wydumanymi historiami, bo i po co? Gdybyś zechciała uwierzyć w to, co piszę, a nie obrażać się na rzeczywistość, mogłabyś się czegoś nauczyć, jeśli nie chcesz, twoja strata. >Cale szczescie, ze to nie Ty dyrygujesz swiatem. Wiesz co > mowi stare, madre przyslowie? Doopa rzadzi swiatem. Tak, moja >droga. Także bardzo się cieszę, że nie dyryguję światem , wystarczy mi dyrygować swoim życiem, to wystarczająca odpowiedzialność Przysłowie, które cytujesz, jest wyłącznie wulgarne. Znasz przysłowie: głupie są narody, których mądrością są przysłowia? > I jakbys na to nie wyzywala i plula zajadle, faktu nie zmienisz. > Dlatego taka wielka jest sila kochanek. Moze sobie kogos poszukasz? > Buzka! Nie znajdziesz mojej wypowiedzi, w której bym "wyzywała i pluła zajadle" . Jesteś w dyskusji nieuczciwa przypisując mi takie zachowania. Kto śledzi moje tutaj wypowiedzi wie, że napisałaś nieprawdę. > Dlatego taka wielka jest sila kochanek. Żartujesz ! Siła? W czym? Ludzie silni są uczciwi i odważni. Moze sobie kogos poszukasz? Może,kiedyś, aczkolwiek, ten, z którym jestem całkiem mi odpowiada Ta_ Odpowiedz Link
z08032008 Re: kochanki 17.10.08, 18:09 Ty sie babo juz lepiej nie oddzywaj,głowa boli od tych głupot. Juz nie masz sie czego czepiac. Wiecej uwagi poświęć mężowi,bo pewnie wiecej czasu spedzasz na tym forum niz spędzasz z nim. a ciekawe co on robi w tym czasie Odpowiedz Link
nenia3 Re: kochanki 07.02.14, 11:12 No coż, nie chiałabym wyjść na złośliwą zołzę, ale chyba twój misio taki super-hiper to nie był, skoro jest już exem. A tak go broniłaś .... Odpowiedz Link
chyba.ze oj nenia3 07.02.14, 19:36 I z tego powodu chciało ci się wątek sprzed 6 lat odgrzebywać? Odpowiedz Link
obrotowy ale normalnych facetow ci niedostatek... 08.02.14, 16:20 magiczna_marta napisała: > "A My przecież tak kochamy i chcemy być tylko kochane... Nic > więcej..." > > to sobie znajdzcie wolnego faceta a nie pakujecie nochale w życie > innych kobiet! ale normalnych i wolnych facetow ci niedostatek... a reszta to pijaki, nieroby i inne popaprane typy. I co robic, Panie Premierze, jak zyc ? Odpowiedz Link
dziewczyna3433 Re: ale normalnych facetow ci niedostatek... 05.08.14, 13:22 A Ty widzę zadłużone czasu na forum spędzasz Widoczne nie masz dziewczyny, bo byś myślał tylko o niej. Pewnie masz tylko żonę... Odpowiedz Link
obrotowy Otoz to... 05.08.14, 15:59 dziewczyna3433 napisał(a): Widoczne nie masz dziewczyny, bo byś myślał tylko o niej. Pewnie masz tylko żonę... Otoz to - ostatnio nie mam kochanki, a ilez mozna myslec o zonie ? Odpowiedz Link
marioo.p Re: kochanki 13.02.14, 13:45 jej co ja bzm dal bz moc sie kochac y mloda mezatka Odpowiedz Link
dorota_w_krainie Re: kochanki 10.07.14, 13:52 Wiem, ze zostanę zlinczowana, ale: 1. facetow jest mniej niz kobiet - skąd wziąć tych wolnych? 2. To nie jest tak, ze na silę się pchamy - to faceci często inicjują relacje podrywając. Czy naprawdę ci flirtujący męzowie, piszący na portalach, podrywający w pracy, byli by LEPSI, PORZĄDNIEJSI, gdyby swoich potrzeb nie zeealizowali? Czy sama chęć i dązenie nie czyni sytuacji "pies pogrzebany"? 3. Niekiedy kochanka moze miec pozytuwny wplyw facet w domu bardziej się stara, by zagluszyc wyrzuty sumienia. Dwa: wraca dowartosciowany i rozluzniony do domu, i latwiej mu przelknąc szarosc zycia... Chcialabym, zeby swiat byl dobrze ulozony - nie bylo samotnych kobiet, ktore szukają namiastki szzescia w ramionach zajetych, męzzyzn, ktorzy z potrzeby dowartosciowania czy ucieczki od szarosci zycia szukają zapomnoenia w ramionach kochanek.. Wiem, ze to my tworzymu ten swiat, ale to utopia Pozdrawiam Odpowiedz Link
rtq1 Re: kochanki 17.07.14, 19:16 to w jakim modelu społeczeństwa nie byłoby patologii ? kastrowac facetów po tym jak splodza pożądaną liczbę dzieci ? Odpowiedz Link
dziewczyna3433 Re: kochanki 05.08.14, 13:19 Ale my nie pakujemy nosa w życie innych kobiet, po co nam to? Zwisa nam wasze życie Bierzemy od waszego faceta co najlepsze. I nie musimy mu prac skarpetek... Odpowiedz Link