andy_sz
17.06.04, 22:02
Nie ma juz wsrod nas Jacka Kuronia, prawdziwego czlowieka wsrod sztucznych
politykow, od zawsze cieszacego sie tak duzym poparciem spoleczenstwa zarowno
tego ubogiego z nizszych klas spolecznych, jak i wyedukowanej arystokracji.
Mialem szczescie uscisnac jego dlon kilka lat temu i spojrzec mu w oczy.
Prawie 10 lat temu bylem w Warszawie na spotkaniu przedwyborczym na AGH.
Tryskal wtedy tym swoim charakterystycznym humorem i pozytywnym spojrzeniem
na otoczenie. I chociaz na krotko ubral wtedy garnitur, jego naturalna postac
to ta dzinsowa koszula i zachrypniety glos, tak bardzo "swojski". Osobiscie
szanowalem go za wlasny, niewymuszony, bardzo oryginalny styl, ktory
niektorzy probowali nieudolnie nasladowac. On nie musial, bo wlasnie tacy jak
On powinni byc wzorem do nasladowania...
Generalnie nie mieszam sie w polityke, w polityce nie siedzial tez juz od
kilku lat Jacek ze wzgledu na zdrowie, ktore mozliwe ze polityka mu odebrala.
A jednak bardzo brak mi bedzie tej niebieskiej koszuli i zachrypnietego
glosu...
['] ['] [']