Gość: Murzyn IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 17:27 Czy ktos mi moze wytlumaczyc dlaczego slupscy kloszardzi ostatnio wzieli sie za zbieranie puszek? Czy aluminium oplaca sie im zbierac? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Damian Re: Kloszardzi, puszki - aluminium IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 07:03 Najwidoczniej sie oplaca. Oni zbieraja np. czesci aluminiowe ze starych telewizorow. Ja uwazam ze tacy ludzie (oprocz tego ze sa w zlym polozeniu), to dla miasta robia wiele, bo wlaza w takie zakamarki, gdzie nikt nie chodzi i sprzataja takie rzeczy, ktorymi przez lata nikt by sie nie zainteresowal, i by lezaly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Damian Re: Kloszardzi, puszki - aluminium IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 14:24 Wczoraj spotkalem tez kloszarda ktory zbieral popekane szyby okienne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sabat Re: Kloszardzi, puszki - aluminium IP: 10.10.41.* 19.12.01, 14:44 TAKI KLOSZARD TO MA FAJNE ŻYCIE> CZASAMI GŁODNO< CZASAMI CHŁODNO, ALE PROBLEMÓW TO ON W ŻYCIU ZA DUŻO NIE MA. JEDYNIE TAKIE JAK TU COŚ WYPIĆ< POZBIERAĆ SZKŁO I PUSZKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Kloszardzi, puszki - aluminium IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 16:17 Absolutnie sie nie zgadzam! A moze ktos po prostu nie mial w zyciu pieniedzy, stracil wszystkich ktorzy mogli mu pomoc i teraz snuje sie caly czas po swiecie? Wiadomo ze wielu z nich to pijacy, ale oni sie sami takimi nie zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sabat Re: Kloszardzi, puszki - aluminium IP: 10.10.41.* 19.12.01, 17:14 A czy ja coś mówiłem, kto i z jakiego powodu się stał tym kim jest. Oczywiście, że więszość prawdziwych kloszardów jest nimi w gruncie rzeczy z własnego wyboru. Pomyślcie z iloma stresami musi na codzień się borykać, któych oni nie doznają. MŁODZI - kucie, nauka, egazminy, wredny nauczyciel, zdradliwa koleżanka, niewierny chłopak, puszczalska dziewczyna - itp. itd. reszte sami dośpiewajcie - zapewnienie godziwego życia i startu dzieciom, użeranie się w pracy z przełożonymi ewen. podwładnymi, niezapłacone rachunki, pominięcie w awansie, wpadki w pracy, konflikty rodzinne, konflikty pokoleniowe i wszelkiej maści inne konflikty - reszte dopowiedzcie. A w zamian dostaje się co? Wała moim zdaniem. Raz do roku dwa tygodnie na Krecie (mija jak sen na kacu i to dla lepiej sytuowanych) szczypta docenienia, odrobina miłości i poczucie zawodowego spełnienia jeśli ktoś ma akurat trochę szczęścia. Dobrze że chcociaż piwo i seks istnieją. Moim zdaniem mielibysmy na świecie milony kloszardów, gdzyby nie drążące nas poczucie odpowiedzialności za siebie i innych. A tacy kloszardzi (nie mylić z nałogowymi alkoholikami) to się kumplują między sobą i nawet mają czasami wiernego psa (jak pan Gienio (abstynent niemal) co przychodzi do nas po makulaturę). A co my mamy, co oni na pewno nie mają? Możemy sobie przyjść wieczorem do cieplutkiego domku i pooglądać telewizorek (Wielki Brader - czyli Big Shit)lub posiedzieć przy kominku (jak ktoś ma) Delikatnie mówiąc - słabe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pixi Re: Kloszardzi, puszki - aluminium IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 12:34 Dobrze ze rozwinales swoja wypowiedz, bo tak jak Agata inaczej ja najpierw zrozumialam. Teraz zgadzam sie z Toba w wiekszosci argumentow. Czasami sama chcialabym sie zaszyc gdzies gleboko gdzie mnie nie dorwa problemy codziennej cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś