Dodaj do ulubionych

Papierowy obłęd

19.03.20, 04:01
Po przerwie, którą zmarnowałam na codzienne sprzątanie łazienki (robotnicy sąsiadów z góry+wymiana kanalizacji) wracam powoli do świata, który w międzyczasie opanowany został przez koronawirusa. A z pewnością przez jakąś zarazę, nie jestem pewna, czy uleczalną. Głowię się mianowicie, dlaczego ludzie wykupują w masowych ilościach papier toaletowy i dostałam trzy odpowiedzi:
1. Jest w spisie na liście potrzebnych zapasów w razie klęski;
2. Przy tak sporych zapasach makaronu może się okazać niezbędny
3. Wszyscy kupują, więc się udziela.
I żadna z tych odpowiedzi nie dociera do mojego małego rozumku, bowiem:
1. Nawet, jeśli siedzi się w domu, to nie znaczy, że na klopie w wiecznym akcie wypróżnienia;
2. Dopóki mamy wodę, nie straszne nam problemy z higieną;
3. Skąd nagle wszyscy mają tak pojemne mieszkania, by zmieścić także te papierowe, spore zapasy?
A wody i baterii nikt nie kupuje masowo. Może przez to sprzątanie łazienki mam jakiś problem z pojmowaniem zagrożeń, ale nie ogarniam.
W mojej okolicy jest, choć bywały dni pustych półek.
Jeśli chodzi o zapasy makaronów i kasz, słyszę już zacieranie łapek moli spożywczych.
Mam wrażenie, że jestem zdrowa. Może się mylę?



--
od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Papierowy obłęd 19.03.20, 06:23
      Ci co wykupili odpowiednie artykuły myśla ,że wojna , tak tak wojna , już za pasem , a przedbiegi z coroną są ot taką wprawka do mocniejszych wrażeń.
      Podobno ceny kurczaka tez poszły w górę ostro ,ale niektóre sklepy zawiadamiają klientów o nieodbieraniu towaru od hurtowni podwyższających cenę . Jak widać sentymentów nie ma w handlu .
      U mnie też papier znikł a później się pojawił i stoi , można kupić . W poniedziałek niczego nie było poszedł nawet suchy chleb . Ale ... zauważyęłm ,że coraz częściej zaglądam do lodówki , no rzeszsz ....więc udam się po zakup kapusty kiszonej i ogórków . Jakby co będzie potrzebny papier big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

      Taka przypadłośc ludzka to wykupywanie co dotyczy innych nacji też spoglądając na W.Brt. Włochy czy Hiszpanię . O ile papier jakoś przetrwa i kilka sezonów w łazience tak mole nam się rozprzestrzenią i siatki w okna trzeba zakładać wcześniej . Ale przed prusakami to nie wiem jak się ustrzec , to będzie następna plaga dobrobytu okruchów zostawionych na ladzie w kuchni i podłogach podczas zajadania przy oglądaniu filmów i klikaniu w komputer . A prusaki wbrew potocznemu myśleniu też przenoszą choroby .
      Na zapas zamówiłem już truciznę . Niestety to jedyny zapas w moim domu ale dopiero będzie jak kurier dowiezie
      • came_lia Re: Papierowy obłęd 19.03.20, 08:31
        Ja zrobiłam zapasy jak zwykle na dwa tygodnie.A potem trzeba zacząć funkcjonować normalnie z zachowaniem większęj ostrożności.Papier ludzie wykupują ponieważ w łagodnym przebiegu tej choroby może pojawić się biegunka.
        Wolne mi się bardzo przyda bo doprowadzę dużo spraw które były w toku do końca.
        Robi się ciepło więc można zacząć pracę w ogrodzie.W tym roku działka będzie bezcenna bo wszystkie wyjazdy odwołane.Wczoraj po ciężkim dniu pracy poszłam wynieść śmieci i przed domem zobaczyłam pogotowie .Smutno mi się zrobilo .

      • banitka51 Re: Papierowy obłęd 20.03.20, 00:18
        Mam wrażenie, że jesteś Sagi wizjonerem. Przy takim nadmiarze jedzenia robale nam się rozmnożą na potęgę. I szczury, bo śmietniki niebawem wypełnią się zepsutymi zapasami.
        Tylko z tą trucizną uważaj, bo w okresie kwarantanny taki odruch się wytwarza - paczkę się otwiera i do wnętrza sięga w celu doniesienia do ust...ktoś gotów pochrupać czy dodać do herbaty...



        --
        od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
        • sagittarius954 Re: Papierowy obłęd 20.03.20, 05:45
          Ale ta trutka jest w zastrzyku , więc nie każdy lubi ten typ miziania big_grin Poza tym moje ulubione bure petity są w przezroczystm opakowaniu big_grin
          Wiesz...tak po głębokim zastanowieniu otworzę kącik jasnowidza tfu ....wizjonera to brzmi bardzo profesjonalnie big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • banitka51 Re: Papierowy obłęd 20.03.20, 21:40
          No i klops, papieru tyle, że w łazience nie można się umyć, w kuchni paczki ryżu uniemożliwiają przygotowanie jedzenia, garaż zatkany płynami do dezynfekcji, a tu sklepy zwrotów nie przyjmują...

          www.delish.com/food-news/a31782964/costco-returns-coronavirus/?utm_medium=social-media&utm_campaign=socialflowFBDEL&utm_source=facebook&fbclid=IwAR0J1igGp7PL4qSASJyQr-eyc7vQoujvE8KfBPLIUAXBaU9AodKDH6AWKJQ
          --
          od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
      • engine8 Re: Papierowy obłęd 20.03.20, 17:21
        Zdziwilabys sie.... Czasami otwierasz "szczelnie" zamkniete opakowanie a tam delikatna pajeczynka.....
        Na makaronie tego nie zawsze widac bo ciezki ale na drobniejszych kaszach to juz widac jak sie ziarenka razem trzymaja..
        One ponoc moga rzekluc cienka folie i zostawic jajka...
        • sagittarius954 Re: Papierowy obłęd 20.03.20, 19:18
          One są sprytne i inteligentne w tym corobią.
          Sprawdzone . Składają jaja na makaronie nawet z tą grubszą folią i co robią z tych larw wylęga się większa i grubsza larwa która ma większą główkę co za tym idzie wieksze rzuwacze o ile tak się nazywają ich gębozie big_grin I ta larwa żre folię az sie dostaje do środka . A dalej to już prostota działania .
          Przekładałem ryż kaszę do pojemników plastikowych i też się dostawały . A jak ? W miejscu gdzie jest wycięcie na palce do otwierania tam jest ten punkt w ktorym jest najmniej szczelnie . I bęc sa w środku .Zakleiłem taśmą . Pozostawiają larwy do wylęgnięcia w szczelinach zamykania . Okres wylęgnięcia później przeżycia takiej larwy powoduje że jeśli tam zajrzysz po produkt i nie zauważysz małej larwy ona dostanie się do środka . Najskuteczniej jest trzymać w tych pudełkach i oklejać taśmą przylepną miejsca zamknięcia . A co robią kiedy nie moga się dostać do środka do żadnego produktu ? Skłądają jaja pod sufitem , po wylęgnięciu larwy zasuwają cosik przekąsić . Niestety ostatnia jesień była obfita w mole co oczywiście zaskutkuje i w tym roku zaraz jak się zrobicieplej .
          • stasi1 Re: Papierowy obłęd 21.03.20, 09:50
            Ale po wykluciu to chyba nie może przegryźć foli? Chyba dopiero jak się naje i podrośnie. Podobno może przejść przez folię grubości 0.7 mm, ale pewnie jak będzie duża. Samo jajo ma pewnie taki wymiar
            • sagittarius954 Re: Papierowy obłęd 21.03.20, 10:07
              Stasi to jest gąsiennica więc nabierajac postaci swojej jest żarłoczna od pierwszego momentu . tym bardziej że jej bakterie jelitowe rozkładaja folie . Przeżre wszystko małe też będa próbowały .
              • stasi1 Re: Papierowy obłęd 22.03.20, 09:19
                Ale z folii nie zbuduje swojego organizmu, więc musi od razu być na żywności, później może zmienić punkt jedzenia. Tak mi się wydaje przynajmniej. Teoretycznie można będzie nie długo znaleźć stonkę, można było by eksperyment zrobić, usunąć jaja z liścia położyć obok i zobaczyć czy przejdą ten centymetr, oczywiście larwy
                • sagittarius954 Re: Papierowy obłęd 22.03.20, 10:35
                  Eksperyment zrobiłem , gąsiennice mola w przeciągu minuty przeczołgały sie o jakieś 20 cm co w przeciągu godziny daje metr dwadzieścia , czyli w kuchni to jest dużo i wystarczająco aby dotrzeć do następnego pożywienia .
                  • stasi1 Re: Papierowy obłęd 24.03.20, 21:09
                    Ale ty eksperymentowałeś na dużej gąsienicy. A ja chcę na takiej która dopiero się wykluła, jeszcze nic nie jadła. Ale czy da się znaleźć jajo mola? Stonki to i owszem, chociaż w dzisiejszych czasach to o stonkę ciężko(brak ziemniaków)
      • banitka51 Re: Papierowy obłęd 20.03.20, 21:33
        zależy w czym, przez papier, celofan czy plastik potrafią wygryźć sobie dziurkę. Nieszczelna nakrętka na słoiku to też żadna przeszkoda.


        --
        od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny
        • filip505 Re: Papierowy obłęd 22.03.20, 14:16
          z papierem toaletowym i recznikami papierowymi narazie nie mamy problemu bo zawsze
          kupujemy w duzych opakowaniach wiec na kilka tygodni jestesmy ok,do wszelkich latajacych
          stworkow mam rakiete elektryczna,nie taka do kosmosu ale jak do tenisa tylko troche mniejsza,
          polecam,swierna sprawa jak jakis komar,mucha czy cos podobnego chce z nami pomieszkac,
          • banitka51 Re: Papierowy obłęd 22.03.20, 23:54
            My tu o molach spożywczych, trzeba by w spiżarni się zakraśćsmile nie widziałam takiej w PL, pewnie produkowana w Chinach, to teraz jakby mniej osiągalna ta rakietkasmile


            --
            od okazywania sympatii nie trzeba płacić podatku od darowizny

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka