Dodaj do ulubionych

irytujace nawyki domownikow!

24.01.05, 19:34
walcze z moja corka,
o zbierane kubki na parapecie,
papierki na biurki, jedzenie
w wyrku, ciuchy na podlodze,
zaczynam sie zastanawiac czy zdolam
to zmienic?
moze nie warto walczyc tylko te nawyki polubic,
ale jak to zrobic?
moj system nerwowy jest napiety a po niej to splywa,
Obserwuj wątek
    • natla Re: irytujace nawyki domownikow! 24.01.05, 19:48
      Ależ masz dzisiaj wene.smile)))
      A u córki to może być charakter, więc walka bez sensu. Sądzę, że czasem się
      zbiera i robi porządek. Ciągłe awantury i tak nic nie dają, a wprowadzają zły
      nastrój. Zostaw, nie sprzataj, jak się zacznie potykać to sama zrobi porządek.
      Tyk=lko czy Ty dotrzymasz. smile)
      Jedynym nawykiem, który mnie wyprowadza z równowagi, to zabawa pilotem.sad
      • malwina52 Re: irytujace nawyki domownikow! 24.01.05, 20:37
        moze masz racje, ze to nie powinien byc moj problem
        i moze nie jest to takie wazne,
        ale jak sobie poradzic z irytacja?
        moze jestem czepialska, moze pedantyczna
        obiecuje, ze postaram sie przed awantura
        pomyslec!
        • axsa irytujace nawyki domownikow! 24.01.05, 21:21
          Nie wiem jak Ci pomóc.
          Mój domownik był mistrzem w pozostawianiu wszystkiego tam, gdzie przestało być
          potrzebne dopóty, dopóki to ja odkładałam na miejsce.
          Nastał jednak taki czas, że nie byłam w stanie tego robić
          ...i jakoś nastąpiła przemiana. Podobno w wyniku zobaczenia i zrozumienia jakie
          ilości jego "oprzyrządowania" ja ciągle odkładałam na miejsce.
      • ive4 Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 14:58
        Zgadzam się że z córką to walka bez sensu.Sama tego doświadczyłam.Mój
        pedantyczny mąż (a córki ojczym)tresował córkę 3 lata aż dostała tików
        nerwowych i nie nauczyła sie porzadku. Więc rozwiodłam sie z mężem, córce tiki
        minęły a ja zostałam sama. Teraz córka mieszka u siebie i sama dba o porzadek.
        Choć musze przyznać, że częściej nie dba. Teraz tresuje swoje dziecko.
        Stwierdzam, że pewne nawyki sie dziedziczy i nie ma szans ich wykorzenić.
        Spróbuj polubić garnuszki na oknie i papierki na podłodze, w końcu z tego sie
        nie strzela. Mieszkam teraz sama i tęsknię za tymi papierkami, garnuszkami...
        • natla Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 15:24
          No to Ive zapraszamy do nas.smile
          Jest i wesoło i poważnie i dyskusyjnie i kulturalnie i różnorodnie
          tematycznie. smile)
    • mada50 Re: irytujace nawyki domownikow! 24.01.05, 21:22
      wiesz co Malwinko Ty się nie denerwuj,
      moje dziecię też robiło bałagan i co gorsze nie pozwoliło sprzątać tzn.układać
      na kupkach,chować na miejsce (jedynie odkurzanie wchodziło w grę).
      Jeśli możesz, zamknij drzwi od jej pokoju i nie myśl o tym.
      Dla Twojej córci to może być tzw. twórczy bałagan,w którym ona się świetnie
      czuje i odnajduje.
      • chminka Re: irytujace nawyki domownikow! 24.01.05, 22:04
        zawsze jak jade do corki na pare dni, robie jej balagan w "moim pokoju", a ona
        to dzielnie znosi, bo nie chce slyszec, "a pamietasz jak ja cie prosilam o to
        czy tamto?"....hahhaha
        • kla-ra Re: irytujace nawyki domownikow! 25.01.05, 08:56
          Nie przeszkadza mi balagan w pokoju mojej corki,bo go nie widze.
          Jednak okropnie drazni mnie "chrupanie platkow kukurydzianych.Moja corka nie
          rozstaje sie z nimi.Czesto rozsiane sa po mieszkaniu i jak na nie nadepne to
          wpadam w scieklosc.
          • tesunia Re: irytujace nawyki domownikow! 25.01.05, 10:34
            kla-ra napisała:

            > Nie przeszkadza mi balagan w pokoju mojej corki,bo go nie widze.
            > Jednak okropnie drazni mnie "chrupanie platkow kukurydzianych.Moja corka nie
            > rozstaje sie z nimi.Czesto rozsiane sa po mieszkaniu i jak na nie nadepne to
            > wpadam w scieklosc.

            hi,hi,...jak ja to znam....
            tez nie lubie takich odglosowwink)))))))))))))
            • krista57 Re: irytujace nawyki domownikow! 25.01.05, 10:58
              to,ze w pokoju mego syna jest permanentny bałagan ,przyzwyczajona jestem od
              lat,nie reaguję na porozrzucane ubrania,nieposcielone lóżko ,kurze nie
              wycierane od ho ! ho !
              Jak był mały,powiedział,ze to MOJ POKOJ,MOJE BIURKO .
              Wchodze tu tylko po to,zeby usiąść do kompa / a ma ich 3 i wszyskie podłaczone
              do internetu/,oczywiscie jak jest nieobecny.
              Na szczęśćie na terenie WSPOLNYM sprzata po sobie i to jest moj sukces.
              Poki dzieci sa z nami,dajmy im poczucie,ze sa u siebie!
              • maryna04 Re: irytujace nawyki domownikow! 25.01.05, 15:03
                Moze przenies jeden komputer na swoje terytorium i podlacz sie bezprzewodowo.
                Walczylam cale lata o jaki taki porzadek u dzieci, naogol bezskutecznie. Ale
                chyba pozostala w nich swiadomosc, ze to moze jednak nie jest wygodne i
                estetyczne, bo obecnie na swoim sa w porzadku. Chyba jednak trzeba od czasu do
                czasu cos mowic.
                • malwina52 Re: irytujace nawyki domownikow! 07.02.05, 10:33
                  u mnie jakos sie uspokoilo,
                  zamykam oczy i licze do 10
                  ale dzisiaj wysluchiwalam
                  jak to kolezanka ktora ma w domu
                  samych panow zitytowana opowiadala
                  ze nigdy nie opuszczaja deski sedesowej
                  i rano zaspana siadla na zimny sedes
                  az zagotowalo sie w niej,
                  pogniewana z rodzina jest od rana,
                  • tesunia Re: irytujace nawyki domownikow! 07.02.05, 10:38
                    malwina52 napisała:

                    > u mnie jakos sie uspokoilo,
                    > zamykam oczy i licze do 10
                    > ale dzisiaj wysluchiwalam
                    > jak to kolezanka ktora ma w domu
                    > samych panow zitytowana opowiadala
                    > ze nigdy nie opuszczaja deski sedesowej
                    > i rano zaspana siadla na zimny sedes
                    > az zagotowalo sie w niej,
                    > pogniewana z rodzina jest od rana,

                    och,jak znam ten problem,
                    nieraz jak w nocy mniej jestem zaspana sprawdzam,
                    a nieraz szok budzeniawink)
    • natla Re: irytujace nawyki domownikow! 09.02.05, 18:27
      .... jak podchodzą do mnie kiedy klikami i marudzą, że....
      Ale nie wiem, czy to oni są irytujący , czy ja. smile))
    • fifty_fifty12 Re: irytujace nawyki domownikow! 12.02.05, 05:27
      O, to masz corke w amerykanskim stylu. Znam to z opowiadan Polek robiacych
      kariere jako sprzataczki w USA. Pozostalo Ci tylko zatrudnic sprzataczke dwa
      razy w tygodniu. Proponuje wtorki i piatki....
      Ps. daj jej to przeczytac, moze zaskoczy?
      • krista57 Re: irytujace nawyki domownikow! 12.02.05, 17:15
        ..nie zaskoczyłam...niestety..co z ta córką ?
        • natla Re: irytujace nawyki domownikow! 12.02.05, 17:43
          Krista, poczytaj sobie Malwinę. To jest na ogół ciągłość myśli.
          I weź się do pracy, bo krucho z materiałami od wczorsaj. smile)))
      • malwina52 Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 12:40
        a dalam, cieszyla sie
        twierdzac ze taka juz jest
        w domu czyli ja,
        bo jak jestem taka
        niewrazliwa na jej
        po raz setny wypowiedziane"zaraz"
        to tak mam,
        jednym slowem sama sobie jestem winna
        ze sie narabiam i bulwersuje
    • axsa Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 16:29
      Zeżreć słodycze do ostatniego okruszka a pustą torebke czy pudełko zostawic w
      szafce.
      • leontynia Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 17:08
        zjesc lody i puste opakowanie zostawic w zamrazarce...
        • robertowa1 Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 18:48
          ja najbardziej nie lubię kiedy ktoś zużyje np. pastę do zębów, weźmie nową, a
          zużytej nie wyrzuci.to samo jest z szamponem i innymi kosmetykami. a pustych
          rolek od papieru toaletowego t może być i sto i nikt oprócz mnie nie wrzuci ich
          do kosza, który oczywiscie stoi w łazience.
          • leontynia Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 20:38
            wpadaja niespodziewani goscie
            ja robie drinki,kawe proponuje lody
            otwieram zamrazarke wyjmuje pojemnik a tam pusto...
            • natla Re: irytujace nawyki domownikow! 16.02.05, 20:47
              ...i kaplica! smile)
              A może robicie zbyt intensywne pogadanki na temat podżerania i sie Was boją?smile))
    • malwina52 Re: irytujace nawyki domownikow! 18.03.05, 06:54
      Rano, gdy próbujesz dostać się do łazienki okupowanej przez twoją kobietę,
      słyszysz słowa: "kochanie chwileczkę, nie przeszkadzaj, przecież widzisz, że
      teraz jestem zajęta". I liczysz do dziesięciu, bo nie chcesz się zdenerwować.


      facet.interia.pl/news?inf=602685
      • malwina52 Re: niby nic a doprowadza do szalu 16.11.05, 18:23
        zachlapane w lazience pasta do zebow lustro,
        nie zawsze udaje mi sie pohamowac irytacje
        i przejsc kolo lustra obojetnie
        brrrrr, dzisiaj chyba jest jakis drazliwy dziensmile))
        • axsa niby nic a doprowadza do szalu 16.11.05, 18:35
          Jak sie wyleje reszte wody mineralnej z butelko to...
          TRZeba mocno zakrecić zakrętkę i odstawić butelkę na blat zamiast...
          prosto do zbiornika.

          Pisałam już chyba o tym, ze jak juz się wyżre najostatniejszą czekoladkę,
          ciastko, cukierka z torebki, to TRZeba ją /tę pustą torebkę/ koniecznie
          zostawić w szafce
          • b_ska56 Re: niby nic a doprowadza do szalu 16.11.05, 19:21
            No to ja mam dobrze...
            Córkę - bałaganiarę wyposażyliśmy w mieszkanie i do woli bałagani u siebie, a że
            mieszka sama, to narazie nikomu nie przeszkadza i nikt jej "nie truje".
            Mąż wyjada i wypija wszystkie "resztki" i nie zostawia "śladów"...,czym też mnie
            denerwuje, bo czasami myślę, że coś zostało ,a tu figa...
            • natla A wiecie jak mnie denerwują..... 16.11.05, 19:39
              ,,,,,moje własne nawyki, po kturych mósze potem spszontac? To jezd dopiewro
              koszmar wink))
              • wiktoria53 Re: A wiecie jak mnie denerwują..... 16.11.05, 19:43
                Widzę, ze wszyscy mamy te same problemy ................szkoda nerwów.
                • august2 Re: A wiecie jak mnie denerwują..... 16.11.05, 20:48
                  Podoba mi sie odpowiedz Natly..

                  Ciekawy jestem jakby odwrocic pytanie
                  i zapytac:
                  Co denerwuje domownikow w nas samych?
                  • natla Re: A wiecie jak mnie denerwują..... 16.11.05, 21:22
                    Wiem! Pytania: co zjesz, a może coś zjesz...itp.
                  • malwina52 Re: A wiecie jak mnie denerwują..... 16.11.05, 21:23
                    Auguscie dobre pytaniesmile
                    po krotkim zastanowieniu:
                    1. moja gluchota pytam po kilka razy o to samo,
                    nie wiem czy nie slysze, czy nie pamietam
                    2. gderliwosc musze sie wygadacsmile
                    • b_ska56 Re: A wiecie jak mnie denerwują..... 20.11.05, 12:17
                      Myślę, że najbardziej denerwujące są moje uwagi w stylu:
                      -ubierz się ciepło, bo jest zimno
                      -nie chodź boso, bo zostawiasz ślady na parkiecie
                      -a może zjesz.... , to może zjesz..., bo na pewno jesteś głodna!
                      -w ogóle nie dbasz o siebie( w sensie zdrowia)- to do córki
                      -w ogóle nie dbasz o siebie( w sensie ubrania)- to do męża
                      -niestety gderam, podobnie jak Ty,muszę się wygadać
                      • b_ska56 Re: A wiecie jak mnie denerwują..... 20.11.05, 12:36
                        ..acha, zapomniałam o jeszcze jednej malutkiej wadzie,
                        która bardzo denerwuje męża - palę!
                        On przestał 10 lat temu, a tacy są podobno najgorsi...zero tolerancjismile))
    • malwina52 Re: moj psiak chrapie! 20.11.05, 17:42
      i nie da sie wyprowadzic z pokoju w ktorym spie
      • axsa Re: moj psiak chrapie! 20.11.05, 18:46
        Mój połowek też - chrapie czasem.
        Z wyprowadzaniem taki sam problem.
        wink))
        • natla Re: moj psiak chrapie! 20.11.05, 18:55
          mój też i biega przez sen przebierając łapkami po kanapie lub szafce smile. Ale to
          nic przy Drabie, który chrapał jak dorożkarz, szczekał i powywał......
          • malwina52 Re: moj psiak chrapie! 20.11.05, 19:44
            ciekawe co im sie sni?
            miska pelna zarciasmile))))
            • maladanka Re: moj mąż się gimnastykuje 21.11.05, 20:21
              i to mnie denerwuje, ale nie to,że sie gimnastykuje, ale ja też powinnam i mam
              wyrzuty sumienia bo on tak się zdrowo prowadzi, a ja siedze na podwinietej
              nodze i czytam przy jedzeniu i on rzucił palenie, a ja nie rzucam jedzenia i on
              sie doucza angielskiego a ja ...
              ale za to ZAWSZE ja jestem prędzej gotowa do wyjścia!
              • axsa Re: moj mąż się gimnastykuje 21.11.05, 20:24
                O, skadś to znam, pisałam o tym, ze jak ja jestem gotowa to mój połówek
                jeszcze "w papilotach".
              • krista57 Re: moj mąż się gimnastykuje 21.11.05, 21:16
                Danuska ! bierz sie za siebie ...gimnastyka codziennie po 10 min lub 2 razy w
                tygodniu po godzinie to minimum!
                Nogi trzymaj po "amerykansku" zawsze w górze.
                Czytanie i jedzenie ...jest najfajniesze w naszym wieku o dowolnej porze i miejscu.
                Ale Cie rozgrzeszyłam co ?
    • malwina52 Re: irytujace nawyki domownikow! 10.04.06, 10:25
      moj pies gubi siersc,
      moze to niezalezne od niego ale wkurzajace jest smile
      • regine Re: irytujace nawyki domownikow! 10.04.06, 11:03
        A ja mam kota i dojechał jeszcze pies...Sierść jest wszędzie...
        Nie powiem, o rozwalonych walizach, zabawkach wnusi, ciastolina itd, itp.
        Ale przeżywam takie "naloty" co jakiś czas, już mi weszło w nawyk , chodzenie i
        odkładanie wszystkiego na miejsce. Syzyfowa praca...Ale przyjemna bo cóż, to
        tylko "przelotem ". Pojadą, wróci wszystko do normalności...smile
      • vogino55 Re: irytujace nawyki domownikow! 10.04.06, 11:08
        malwina52 napisała:

        > moj pies gubi siersc,
        > moze to niezalezne od niego ale wkurzajace jest smile
        Pies powiadasz moze i wkurzające,,,heheheheto sobie wyobraź 6 kilogramowego
        kocura "Rudy" od 3 tygodni wyczesywany systematycznie a mimo to wszędzie pełno
        sierści (smile)))))))))
        • natla Re: irytujace nawyki domownikow! 10.04.06, 12:47
          Jak to fajnie, że Was to też wkurza......chyba zacznę robić poduszki z tej
          sierści i dorabiać do emerytury.
          Zauważyłam, że te kłaki nawet potrafię strawić....wink)
          • kryzar Re: irytujace nawyki domownikow! 10.04.06, 18:39
            a moja czarna trójka też zostawia dużo sierści wszędzie. Teraz i jesienią nie
            można wytrzymac, ale przecież nie wyrzucę towarzystwa. Toż to rodzina.
            • dankarol Re: irytujace nawyki domownikow! 10.04.06, 19:55
              Mojej suni nie ma już 2 lata, a beżowa narzuta od spodu jest czarna od sierści,
              nie pomagało pranie i trzepanie. Obecny futrzak nie puszcza sierści, ale za to
              się filcuje i to mnie wkurza, bo trzeba go codziennie porządnie wyczesać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka