r.sipior
23.03.05, 19:50
Półtora roku temu. Mieszkałem w tym pięknym domu, poznałem tych WSPANIAŁYCH
ludzi i wiadomość o pożarze uderzyła mnie jakby stało się to komuś z moich
bliskich.
Jeśli ktoś może i chce, niech im pomoże. Jestem pewien, że ONI nie
dyskutowaliby o ubezpieczeniach, tylko zakasali rękawy...
Mam nadzieję, że niedługo spędzę tam kolejne piękne dni.