Dodaj do ulubionych

Nasza polska zywnosc

01.05.05, 00:05
Nie doceniamy jej bo mamy ja na codzien.
Moi goscie z Kanady zachwycali sie smakiem i zapachem naszych polskich
pomidorow /nie Sycylia/,ogorkow i salaty.
Chleb typu wiejskiego jedli tylko z maslem i na okragly zegar,to samo z
bialym serem.
Banany,winogrona im smierdzialy,powodzenie mialy nasze jablka i gruszki.
Z wedlin szynka domowa i tradycyjna,kielbaska wiejska i krakowska.
W Polsce byli pierwszy raz po 40 latach.
W restauracji zamawiali tylko polskie dania,tak jakby chcieli ta Polske
smakowac i smakowac.
Mialam roznych gosci,ale Ci byli wyjatkowi pod kazdym wzgledem.
Zachowac tradycje,czy nam sie to uda w Unii??
Obserwuj wątek
    • natla Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 00:18
      Myślę, że po zachłystnięciu "fast food'ami" i kuchniamy innych krajów, coraz
      częściej wracay do naszego jadła, a już obowiązkowo jak mamy gości zza granicy.
      Oni rzeczywiście zajadają się naszymi potrawami. Są smakowite i tłuste, a oni
      jedzą żywność prawie bez smaku i chudą, czyli zdrową. wink))))
      Dlatego też nie boję się o naszą kuchnię.

      (przestań gadać, bo już mnie prawie z wyrka wyciągnęłaśwink)))))))))))))
      • pia.ed Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 10:22
        Czytajac forum KUCHNIA mozna miec obawae ze tradycyjna kuchnia zanika...
        Na pytanie co mozna podac do plackow kartoflanych, ktos napisal:
        WEDZONEGO LOSOSIA!
        Myslalam, ze usiade z wrazenia!
        • natla Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 10:33
          Wiesz Pia, to może byc nie takie głupie. Jest to rodzaj eksperymentu, który
          albo wyjdzie, albo nie. Lubię kulinarne eksperymenty i bardzo często odkrywam
          nowe smaki i połączenia.
          To połaczenie wydaje się szokujące, ale lubię oba składniki, więc spróbuję. wink))
          • regine Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 11:44
            >Naszą polską kuchnią zachwycają się,
            >Wszyscy obcokrajowcy,a naszym -rodakom,
            >Poza granicami ,aż ślinka cieknie o tym co piszemy,
            >Coś Wam opowiem:"Córka moja ,przebywała u rodziny na Ukrainie
            >Była to rewizyta,Ukrainka ,która była u nas w domu tydzień,
            >Zachwycona była naszą kuchnią niesamowicie,wyszystko jej smakowało,
            >Zaczęła się chwalić ,że jak córka przyjedzie ,to posmakuje ich ,
            >Domowego jedzenia.Na obiad miała być zupa rybana tz. "ucha".
            >Opowiada ,mi córka-jest w garnku woda ,do niej dosypuje gospodyni całą,
            >Miseczkę, pokrojonych grubo ziemniaków .I tak osolone gotuje .
            >Do głębokiego talerz -kroi w kostkę cebulę -cały talerz z górą,
            >Otwiera 2 konserwy rybne w oleju,wrzuca je do ugotowanej brei,
            >Wodno -ziemniaczanej,talerz z cebulą na stół.
            >Ponalewała wszystkim tej zupy do talerzy ,a cebulę jako dodatek ,każdy
            >Mógł sypać do woli ,do swego talerza-"Charoszyj sup-paprubujtie" !!!!
            >Nigdy w domu zupy rybej nie gotowałam ,
            >Rybę w galarecie owszem ,często.
            >Ale o takiej zupie ,w życiu nie słyszałam,
            >Nawet nie dowiedziałam się, czy jest dobra,
            >Córka jej nawet nie tknęła,wypiła herbatę!!!!
            >Co ta zupa miała wspólnego z tradycyjną rosyjską"uchą"????
            >Rybę i nazwę chyba...smile)))
          • pia.ed Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 13:15
            Dla mnie placki ziemniaczane z lososiem to SWIETOKRADZTWO.
            Nastepnym razem moze pierozki z grzybami polane w sosem bananowym?
            • regine Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 13:24
              >Tak to już jest-"Co kraj to obyczaj"...
              >Ale placki ziemniaczane z łososiem ???
              >To profanacja placków!!!
    • larysa21 Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 12:19
      Zgadzam sie z Toba. Od 30-tu lat mieszkam we Francji. Od wyjazdu jestem w
      stalym kontakcie z Polska. Mnie rowniez bardzo smakuje polskie jedzenie. Zawsze
      jak przyjezdzam, to staram sie zabrac do Francji jak najwiecej polskich
      produktow. W tej chwili jestem w Warszawie. Zaraz ide na obiad do przyjaciol,
      ktorzy napewno przygotuja te potrawy co najbardziej lubie. I oczywiscie na
      deser tort zrobiony przez pania domu bez zadnych dodatkow chemicznych.
      Serdecznie Was pozdrawiam, Isabelle
    • maria173 Re: Nasza polska zywnosc 01.05.05, 19:37
      a mój gość z Kanady uwielbiał wszelakiego rodzaju pierogi,zupy- cala reszta też
      mu smakowała.Córka która teraz jest w Kanadzie twierdzi że tego co mają jeść
      się nie da-dlatego tuszę mają jaką mają.Pozdrawiam
    • hania48 Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 00:46
      Też czasami przeglądam Forum Kuchnia, i mam takie same odczucia jak Pia.ed!
      Bywa, że nie wiem czy bardziej mnie to co tam wyczytuję, śmieszy czy przeraża.
      A z całą pewnością szokuje np.- "jak się robi zsiadłe mleko?" - "zakwasić sokiem z cytryny" - to jedna z recept!, a popatrzcie na odpowiedzi na pytania - co przygotować dla obcokrajowca na polski obiad! Oczywiście najlepiej sałatkę z tuńczyka!
    • hania48 Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 00:47
      Zdaje się, że powyżej byłam nieco zgryźliwa. Przepraszam zainteresowanych!
      • regine Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 01:06
        >Jaką Ty ""zgryźliwość"-masz na myśli???
        >Kogo i za co przepraszać???
        >Nikt tu sę nie gniewa...coś Ty...
        >Po prostu ,ludzie mają takie pomysły,
        >Co dodać ,żeby inaczej się nazywało lub wyglądało,
        >Że sama czasami jestem w szoku..
        >Dlaczego placki ziemniaczane ,nie mogą zostać plackami,
        >Łosoś ,łososiem i można go na różne sposoby podawać,
        >A jak lubią, niech tak jedzą.
        >Ja raz w życiu byłam zdegustowana...
        >Pierożki tz.ruskie-podawała mama moja ,
        >Polane skwareczkami z boczku lub śmietaną(co kto wolał).
        >Jak wyszłam za mąż,mieszkałam 3 lata z teściami(wspaniałą teścową miałam).
        >I po raz pierwszy zobaczyłam ,że najmłodszy brat męża,
        >Jadł te pierogi ze śmietaną,posypując to warstwą cukru....
        >Patrzyłam i nie mogłam uwierzyć-pierogi i cukier????
        >Każdy lubi to co chce,lub lubi to co ma.
        >I musimy się z tym pogodzić,
        >Choć zestawienia ,czasmi bardzo szokują!!!
        • danurn Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 01:27
          ja miałam kiedyś gości z Węgier, ich syn lubił jajecznicę z musztardą. Na
          wiosnę kilka razy robię na sałatę mlecz z sosem vinegret i kilkoma jajami na
          twardo - pycha.
        • hania48 Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 01:37
          Pewnie ów młodszy brat męża poprostu lubił słodkie pierogi, i obojętne mu było nadzienie! Też znam miłośników jedynie słodkich pierogów!
          A placki ziemniaczne próbowałam robić z różnymi dodatkami: smarowane keczupem, przecierem pomidorowym - no, nawet nie najgorsze były, ale najlepsze to posmarowane musem jabłkowym, nie pamietam tylko czy ten mus był słodzony, czy kwaśny. Moja mama robiła posypywane cukrem i do takich jestem przyzwyczajona.
          • danurn Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 22:00
            Najlepsze p[ierogi jakie jadłam to pierogi z nadzieniem ze szpinaku i twarogu
            polane świeżym , stopionym masłem. Podane zostały na wykwintnym przyjęciu z
            okazji 10-lecia PZU-żYCIE. Dan
            • wiktoria53 Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 22:05
              Hania pisze o pierogach podawanych na różne sposoby, a ja bedąc na Helu, jadłam
              placki ziemniaczane z gulaszem.Bardzo mi smakowały.Pycha. Ale w domu jadam
              tylko z cukrem.
              • krista57 Re: Nasza polska zywnosc 02.05.05, 22:45
                wątek z polskie żywności przekształcił sie w polskie potrawy.

                Muszę powiedzieć,ze robimy potrawy tradycyjne i te najbardziej smakują,czyli
                ruskie pierogi ze skwarkami lub gęstą śmietaną,placki ziemniaczane podawane
                na słono z twarogiem i śmietaną,jak naleśniki to z wlasnym musem
                jabłkowym,powidlami czy konfiturami....typowy bigos,zupy,galarety,pieczone
                miesa.
                Na większe uroczystości czy świeta wołowina po cygańsku w żurawionowym sosie
                ma mniejsze powodzenie niż np gołąbki w sosie grzybowym.
                • kla-ra Re: Nasza polska zywnosc 03.05.05, 00:01
                  Moga byc i polskie potrawy z polskich produktow.
                  Na placu juz pojawily sie piekne,tej samej wielkosci,wypolerowane
                  jabluszka,chrupie i soczyste,ale niestety bez smaku i zapachu i bogate w chemie.
                  Czy jablecznik z takiej chemicznej bomby bedzie dobry?
                  Dziekuje wole z naszej szarej pachnacej renety.
    • hania48 Re: Nasza polska zywnosc 03.05.05, 00:42
      Niedawno, gdzieś czytałam, że mają wracać stare odmiany jabłek do sadów,
      np. kosztela. Pamiętam te jabłka z dzieciństwa - kupował je nam mój ojciec. Wtedy to były moje ulubione jabłka. Tylko, że w pamięci pozostały żółte i
      duże, - a kilka lat temu widziałam takie stare dzrewo i miało małe!
      Czy to pamięć płata figle, czy skoro ja byłam mała to jabłka wydawały
      się większe?
      • danurn Re: Nasza polska zywnosc 03.05.05, 22:45
        Ja też uwielbiałam kosztele - ale nie wierzę w odtwarzanie starych odmian, one
        rodzą nie co roku, taka decyzja nie przejdzie przez sito opłacalności
        • regine Re: Nasza polska zywnosc 03.05.05, 22:50
          >Wracają Kosztele i malinówki (uwielbiam te drugie),
          >wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2681224.html
          • kla-ra Re: Nasza polska zywnosc 11.05.05, 09:44
            Ciesze sie bardzo,ze malinowka wraca.Tez lubilam te jablka.
            U mnie w ogrodzie sa stare chyba 100-tu letnie drzewa,ktorych sie nie wyzbywam ,
            z prostego powodu - takich juz nie ma -.
            Szara i zlota reneta,
            wegierki -soczyste ,slodkie i zolciotkie w srodku-pycha,
            i jablka pt grochowka,ktore spokojnie leza do maja i teraz sa twarde,soczyste,
            slodkie i pachnace.
            • natla Re: Nasza polska zywnosc 11.05.05, 10:12
              Kupuję od Ciebie każdą ilość prawdziwych węgierek o ile dobrze zrozumiałam, że
              rosną w Twoim ogrodzie.
              • kla-ra Re: Nasza polska zywnosc 11.05.05, 11:25
                Granice na dzialce dzielaca nas od sasiada stanowily wegierki i agrest.
                Niestety z biegiem lat zaniedbane wegierki usychaly jedna po drugiej.
                Dzisiaj zostaly tylko 3 drzewka na nasze rodzinne potrzeby.
                Szkoda ze wczesniej nie czulam potrzeby o ich zadbanie.
                Ale tak to jest ze czlowiek do wszystkiego z biegim lat musi dorasnac.
      • kryzar Re: Nasza polska zywnosc 18.12.05, 15:35
        kosztele to też moje ulubione jabłko. Prawdziwe są żółte, średniej wielkości i
        z takim zarośniętym ogonkiem. Są pyszne lecz trudne do zdobycia. Złota reneta
        też bardzo dobra, ale nie widziałam od dawna. A szkoda a wszystkiemu winien
        Pieniązek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka