Dodaj do ulubionych

Dzień Matki.....((((

25.05.05, 18:20
...a moja Mamulka nie doczekała, dziś Ją pochowałam a jutro zaniosę jej
bukiecik konwalii...

Ucałujcie swoje Mamulki, jeśli je jeszcze macie, bo potem jest bardzo źle
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 18:24
      bardzo Ci wspolczuje,
      mialas dzisiaj smutny dzien
    • krista57 Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 18:29
      Serdeczne wyrazy współczucia Toskanio ,mojej już nie ma 4 lata
      ale wciąż tęsknię i ciągle mi sie wydaje....że czegos nie zrobiłam,
      że coś zaniedbałam,niedopilnowałam ....
      • wiktoria53 Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 18:35
        Toskanio, bardzo Ci współczuję.
    • tofika Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 18:41
      Toskanio,
      serdeczne wyrazy wspolczucia,
      wiem jaka pustka dookola Cie otacza,
      nie mam Matenki 25 lat ;czas ... leczy tesknote,
      ale Dzien Matki to szczegolny dzien i niech
      spoczywa w Pokoju Twoja SP*Matenka tofika
      • regine Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 19:16
        Toskanio!!!Nie wiem ,co napisać???
        Tak bardzo Ci współczuję,bardzo!!!
        Każda śmierć jest smutna,
        Najsmutniejsza gdy musimy pożegnać rodziców ,
        A szczególnie -mamę...
        Współczuję z całego serca !!!
    • maladanka Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 19:13
      Toskanio kochana! Masz rację - jest bardzo źle! Ty swojej dałas do końca
      opiekę i wszystko co mogłaś.Moja odeszła nagle,nawet obiadu nie dokończyła i
      choc minęło 10 lat potrafię się na głos do Niej odezwać - bo coś mysle,chcę Jej
      powiedzieć i ..nie ma Jej.
      I te mysli, czy coś nie zaniedbałam...
      Jak umarł Tatko to jeszcze był dom, bo była Mama, ale jak brakło Mamy to już
      nie było domu...
      Wdzięczna jestem Ci,że się dzielisz z nami tym co smutne i tym co było dobre..
      Ale opiekę Mamy będziesz czuła - wierz mi. Przytulam Cię mocno!
      • axsa Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 21:30
        Bardzo Ci współczuję.
        • mira54 Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 22:57
          Współczuje Ci z całego serca.
          • klips1 Re: Dzień Matki.....(((( 25.05.05, 23:45
            Toskanio! Wspolczuje Ci z calego serca! Jestem z Toba!
            • fanka8 Re: Dzień Matki.....(((( 26.05.05, 00:05
              Bardzo mi przykro, że przeżywasz takie trudne chwile.
              Ja przeżyłam smierć mojego Taty - był troszke starszy ode mnie w tej chwili i
              mimo, że było to 20 lat temu, puste miejsce zostało.
              Ale to prawda, że czuje się obecność bliskich gdy odchodzą... może tylko
              zmieniają miejsce, skąd na nas patrzą? W ciężkich momentach zwracam się do
              mojego Taty z prośbą o wsparcie i wydaje mi się, że je dostaje?
              Biedna, bardzo Ci współczuję.
    • natla Re: Dzień Matki.....(((( 26.05.05, 00:37
      Och Toskanio, dlatego Cie nie było. Ogromnie Ci współczuję. Przeżyłam to 5 lat
      temu.
      Moja Mama, zapłonęła na Dzień Matki jak przysłowiowa świeca, miała wspaiały
      humor, przyjehały dzieci, wnuki i prawnuki, wszyscy czuliśmy co się zdarzy, ale
      nikt o tym nie mówił. W 5 dni potem ...............sad((((((((
      Ciągle nie mogę do tego przywyknać. Ciągle mi Jej brak.
      • jana2706 Re: Dzień Matki.....(((( 26.05.05, 07:42
        Toskanio,mojej Mamy tez juz nie ma trzeci rok,
        ale zawsze jest w moich myslach.
        Dalam Jej dzisiaj bukiecik pachnacych konwalii,
        tak jak Ty sad
        • mi.ka.n Re: Dzień Matki.....(((( 26.05.05, 11:56
          Toskanio! Masz moje największe współczucie.Czas przemijania choc sobie zdajemy
          z niego sprawę dotyka Nas boleśnie.Szczególnie kiedy odchodzą
          Rodzice.Wspomnienia zostają.
          • vogino55 Re: Dzień Matki.....(((( 26.05.05, 12:04
            Właśnie wróciłem z cmentarza ,,,,,zawsze zapalam znicz Rodzicom i Wszystkim
            Zmarłym
            eeeech Wojciech
            • maria581 Re: Dzień Matki.....(((( 27.05.05, 00:08
              Z calego serca Ci wspolczuje.
    • sixty-3 Re: Dzień Matki.....(((( 27.05.05, 10:03
      Wspolczuje!




      Ps. moja widuje raz na rok. To straszne, jakbym byl stopniowo znieczulany. Nie
      zapomne gdy wyjezdzalem do USA. Stala przy furtce i plakala. Matka sama choc
      wiekowa, po ostatnie swoje dni, martwi sie o swoje dzieci. Jak male dziecko
      rozplakalem sie teraz. Wybaczcie mi.
    • toskania8 Dzień Matki.....(((( - dzięki Wam 29.05.05, 21:59
      dzięki Wam za wszystkie dobre i ciepłe słowa, bardzo ich teraz potrzeba.
      W ostatnich tygodniach cierpiała tak bardzo, że prosiłam Boga, żeby się
      ulitował i zabrał - straszna jest taka bezsilność, jak się stoi bezradnie,
      wszystko by się chciało dać i wszystko zrobić i już nic nie można.
      Ale kiedy wchodzę do Jej pustego pokoju...
      Teraz został mi jeszcze Tata, ma 96 lat i też jest już kruchutki. Jak zniesie
      Jej brak ? zabrakło Im pół roku do 60 rocznicy ślubu a w ogóle byli razem 70
      lat ! Całe życie. I to była wielka miłość od pierwszego wejrzenia aż do "iż Cię
      nie opuszczę aż do śmierci".
      Siedział na fotelu przy Jej łóżku, nie dał się stamtąd spędzić i patrzył jak
      cierpi. Wiecie co miał w oczach ? serce mi się rwało na strzępy, jak na to
      patrzyłam.
      No dość już ! Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję.
      • malwina52 Re: Dzień Matki.....(((( - dzięki Wam 29.05.05, 22:08
        bardzo ciezko Ci bylo,
        trudny czas za Toba i przed Toba,
        trzymaj sie smile
        • kla-ra Re: Dzień Matki.....(((( - dzięki Wam 31.05.05, 13:18
          Toskania,
          Lacze sie z Toba w zalu.
          Tak,przytulajmy sie do naszych Rodzicow i mowmy im,ze ich kochamy i dziekujmy
          za to ze sa i za to co zrobili dla nas.
          • regine Re: Dzień Matki.....(((( - dzięki Wam 31.05.05, 13:45
            Toskanio!!!Wiem ,jak to ciężko jak odchodzą rodzice...
            Mój tatuś zmarł 25 lat temu ,miał 50 lat...
            Cierpiał strasznie,widzę do dziś ten jego wzrok ,gdy się z nami, 3 córkami
            żegnał ,gdy odchodził...Zawsze ,gdy jestem u mamy(jest niewidoma),widzę
            Go jak leży patrzy -nigdy ,przenigdy nie dopuszciłam do siebie myśli ,że go nie
            mam już.Zawsze gdy tam jestem, w tym pokoju czuję jego obecność,wiem że jest
            zawsze ze mną.Bardzo nas kochał ,on nawet bardziej niż mama -pokazywał nam
            świat.Zawsze był z nami ,zawsze wytłumaczył,wszystko umiał,wiedział...
            On mam powiedział-"człowiek jest w stanie zrobić wszystko,nie zrobi tylko tego
            co urosło(chodziło tu o drzewa,zieleń).Strasznie przeżyłam jego śmierć .
            Zmarł w Nowy Rok(1 stycznia1980r),złożył nam rano życzenia ,wieczorem odszedł...
            Nie,nie odszedł ,dla mnie nigdy(byłam jego pierwszym ,ukochanym dzieckiem -stąd
            imię Regina-królowa tak mnie nazywał...Jest zawsze obok,widzę go ,słyszę....
            • leontynia Re: Dzień Matki..... 31.05.05, 13:59
              Toskanio...Wspolczuje...
            • toskania8 Re: Dzień Matki.....(((( - dzięki Regino 02.06.05, 22:17
              dzięki, Regino tak pięknie napisałaś o swoim Tacie! Ja też jestem bardzo
              związana z moim, był od zawsze moim nalepszym przyjacielem, powiernikiem,
              podporą. Mówię był, bo teraz to bardziej ja jestem jego podporą, a jednak to,
              że ciągle jest ze mną daje mi siłę do życia, jest wciąż moim punktem
              zaczepienia w świecie. Oby był jak najdłużej.
              • regine Re: Dzień Matki.....(((( - dzięki Regino 02.06.05, 22:51
                Toskanio !!!! Przeszłam już tyle ,że prawie ze śmiercią już się oswoiłam ,choć
                zawsze ciężko jest,oj ciężko jak odchodzi osoba ,bardzo bliska...
                Wiesz jak jadę do mamy ,ona już nie widzi mej twarzy,ale dotyk jej rąk
                wystarczy ...Dotyka ,żeby sprawdzić jak wyglądamsad(("Widzi"-dotykiem,wie kiedy
                jest mi źle ,wie kiedy jestem chora ,choć udaję "chojraka" ,jak jestem z nią...
                Śmierć w mojej najbliższej rodzinie,zebrała w ostatnich 6 latach ,wielkie
                żniwo...
                Odeszło tyle młodych osób,nagle ,po ciężkich chorobach,że niech Cię nie dziwi
                słowo "oswoiłam się".Zdaję sobie sprawę ,że nikt nie jest wieczny,nadchodzi
                czas ,gdy musimy pogodzić się z tym ,że ktoś kiedyś odejdzie,my też...Nie
                umrzemy,a odejdziemy-tak zawsze staram się sobie wytłumaczyć .Śmierć -jako
                odejście ,może do lepszego świata ,gdzie nie ma cierpienia bólu,męczarni,gdzie
                jest tym odchodzącym na pewno lepiej.Bo dlaczego odchodzą????No nie do końca
                się "oswoiłam",łezki pociekł...Współczuję Ci ,wielki to smutek ,gdy odchodzą
                rodzice, czy najbliższe mam osoby....sad((Niech Ci tata ,jak najdłużej,będzie
                punktem zaczepienia, a wspomnienia o mamie ,niech będą też,bo ona jest, ona
                zawsze jest obok...Nigdy nie umarła ,przeszła tylko do lepszego świata...
                • yoanna Re: Dzień Matki.....(((( - dzięki Regino 03.06.05, 00:46
                  Każde odejście...skłania do refleksji...sad
                  Im bliższe gaśnie życie tym boleśniejsze przeżywanie...
                  tym ciężej pojąć...i pogodzić się ...
                  Tym trudniej zostać i być...

                  Trzeba znaleźć siłę,odszukać sens...
                  Trzeba wędrować dalej...

                  Dużo siły Toskanio...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka