Dodaj do ulubionych

Hekatomba drzew

22.07.05, 23:35
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2823101.html
A może by jakąś pikietę?
Obserwuj wątek
    • natla Re: Hekatomba drzew 22.07.05, 23:47
      Nic z tego nie rozumiem.....przecież za wycięcie drzewa bez zezwolenia płaci
      się ogromne kary, a zdobycie zezwolenia na 1 drzewo to droga przez mękę
      (przerabiałam). Wynika z tego , że Ochrona Środowiska wydała
      zezwolenie.........i tego nie rozumiem......wyższe racje??? Bezmyślni
      kierowcy???
      A jak przyjemnie sie jeździ takimi zadrzewionymi drogami......oczywiście jak
      się jeździ z "wyobraźnią".
      • regine Re: Hekatomba drzew 23.07.05, 00:21
        Oglądałam program o tym, już realizowanym projekcie"bezpiecznym dla
        kierowców",paranoja jakaś ...Zezwolenia wydaje MOŚ,Rejonowym oddziałom Dróg
        Publicznych,mają w miejsce wyciętych drzew zasadzać nowe,tylko dalej od
        szosy...Wycinane mają być tylko drzewa, które są za blisko pobocza i są
        duże.Ale ile lat trzeba czekać ,aby takie drzewo urosło...???
        A bezmyślnemu kierowcy do wypadku i droga bez drzewjest przeszkodą.
        Naciśnie gaz i wyląduje daleko w polu,nic go nie zatrzyma...
        Szkoda ,znam takie piękne aleje z brzóz, którymi otoczona jest szosa bo obu
        stronach..Wyglądają przepięknie ,rosną na skraju szosy ,więc ich los już chyba
        został przesądzonysad( Wielka strata, bo szosa ustrojona tymi drzewami ciągnie
        się kilometrami...Płaczące brzozy...Nad ludzką głupotą...
    • malwina52 Re: Hekatomba drzew 25.07.05, 10:00
      zieloni forumowicze gdzie jestescie?

      "Rece przecz od drzew"
    • malwina52 Re: Drzewa dobrych wiadomości.... 27.07.05, 10:11
      Zielona terapia
      Zgodnie z dawnymi przekazami, najlepiej było odpoczywać pod lipą, wyprawy
      wojenne planować pod dębem, a zdrowie odzyskiwać wśród brzóz.

      polki.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1690&wid=7604029&ticaid=6
      • kla-ra Re: Drzewa dobrych wiadomości.... 28.07.05, 07:20
        U nas tez duzo wycinaja.
        Serce krwawi.
    • malwina52 Re:Wycinka na Mazurach.... 27.09.05, 12:07
      motoryzacja.interia.pl/news?inf=669860
      u mnie tez przez najladniejszy park bedzie przechodzila
      obwodnica i wycinka drzew jest planowana,
      mieszkancy protestuja a wladza robi swoje
      bo ekonomia jest wazniejsza niz przyroda
      • kryzar Re:Wycinka na Mazurach....i nie tylko 27.09.05, 15:44
        Na trasie Gdynia Wieżyca/ Kościerzyna/ jest dosyć krętadroga i drzew dawno już
        nie ma, a krzyży przy słupkach przybywa. Uważam, że do prowadzenia samochodu
        potrzeba oprócz umiejętności także odrobinę zdrowego rozsądku oraz stosować się
        do obowiązujących przepisów. Na obwodnicy trójmiejskiej samochody często
        przekraczają 170 km/h a jadących z predkością ok 100km/h uważają za
        zawalidrogi. Skutek taki, że wypadków w tym smiertelnych na tej trasie bardzo
        dużo. Policja śpi i nie pilnuje kierowców. Droga A7 Gdańska W-wa też w drzewa
        uboga, a jest najbardziej niebiezpieczna w kraju. Tam również zamiast drzew
        krzyże z kwiatami i zniczami.
        • tofika Re:Wycinka na Mazurach....i nie tylko 27.09.05, 19:54

          Wiem ,jakie wazne sa zdania ochrony przyrody,ale jest prawda tez taka,ze drzewa
          na Mazurach sa bbb stare, doslownie przedwojenne,sa stare i sprochniale i groza
          smiercia,spadajace konary ,galezie w czasie letnich burz lub obojetnie jakich
          por roku,zabijaja ludzi przechodzacych lub jadacych w samochodzie.
          CO roku tak wlasnie gina pod drzewami ludzie.W zwiazku z poszerzeniem drog
          wycinane sa rzeczywiscie calkowicie ,ale beda posadzone nastepne .
          Kryzar znam A7 -jezdze do moich dzieci w Gdansku ,oni tu do mnie przyjezdzaja i
          boje sie myslec..ale wiem jak rajdowo jezdza ludzie trasa A7,to sa slalomy
          nagminne-wyprzedzania.. CI co jada na wypoczynek nad morze -niebezpiecznie-
          brawurowo- potwornie spiesza sie ,a potem cierpia ludzie ,ktorzy chca wszedzie
          spokojnie dojechac
    • malwina52 Re: Hekatomba drzew 24.10.05, 13:32
      Najstarszy w Polsce dąb - 1000-letni Bartek - rosnący w Zagnańsku koło Kielc,
      otrzyma dziesiątą z kolei podporę korony. Pomoże ona drzewu zachować pion, a
      przez to przedłuży jego żywot - poinformował świętokrzyski konserwator przyrody
      Jarosław Pajdak.

      wiadomosci.onet.pl/1183333,69,1,0,120,686,item.html
      jak w zyciu, jak slawne drzewo to dbaja o niesmile))))
      ale ogladajac Bartusia ma sie wrazenie przewagi przyrody

      • dankarol Re: Hekatomba drzew 30.10.05, 00:10
        W naszy parku od paru dni działa zakład konserwacji zieleni. W ruchu są piły i
        rozdrabniacze. Konserwują drzewa, czyli obcinają gałęzie. Połowa parku wygląda
        jak po przejściu trąby powietrznej, bo zostają poobcinane pnie z kilkoma
        kikutami gałęzi. Wiem, że topole po tym zabiegu nie będą przez parę lat kwitły
        (bo obcinają tylko topole), ale ponieważ one stanowią większość drzewostanu, to
        park po tym zabiegu wygląda makabrycznie.
        • regine Re: Hekatomba drzew 06.11.05, 11:05
          No i jechałam 360 km. w jedną i drugą stronę,
          Widziałam tylko pnie po wielkich drzewach, stojących kiedyś po obu stronach
          szos...Dobrze, ze zapamiętałam widok z nimi, teraz pustka,
          Krajobraz jak po bitwie...
          Drzewa te stały z dala od samej szosy, na skarpach,
          Więc dlaczego ??? Komu przeszkadzały ???
          Kierowcom na pewno nie zagrażały.
          Żal... W innych krajach zasadzają każdy skrawek ziemi-skały, u nas wycinają w
          pień całe połacie zdrowych, pięknych drzew - "nasze płuca"....
    • malwina52 Re:Cięcia bez głowy 07.11.05, 13:07
      Poobcinane sterczace kiluty,
      zdaniem jednych to bezpieczny
      zabieg pielęgnacyjny, ja nazywam to
      niszczeniem przyrody.


      To nie jest pielęgnacja to zdanie fachowca:

      To nie jest pielęgnacja to hekatomba – denerwuje się Janusz Bazarnik z
      Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze. – Zgodnie z zasadami
      drzewa powinny być cięte stopniowo, najwyżej jedną trzecią korony drzewa w
      sezonie. Operacja musi być przeprowadzona pod okiem lub po konsultacji z
      fachowcem. U nas, jeśli chodzi o zieleń, wszystko robi się bez głowy. Bez
      planów i specjalistycznych operatów.
      Moim zdaniem ogławienie to tak naprawdę niszczenie drzew – dodaje wojewódzki
      konserwator przyrody Wincenty Piworun. – Nawet jeśli drzewa wypuszczają nowe
      pędy krócej żyją. Korony powinno się redukować stopniowo przez dwa, trzy lata.
      Jak podkreślają przyrodnicy tak drastyczne zabiegi powinny być wykonywane tylko
      w sytuacjach awaryjnych, na przykład podczas budowy linii wysokiego napięcia. –
      Te zabiegi robione są bez ładu i składu – mówi zielonogórski leśnik. – często
      mam wrażenie, że jedynym powodem dla którego się je zarządza to danie zarobku
      zajmującym się cięciem firmom.
      Do kogo można zgłaszać się z uwagami? Odpowiedzialna za stan zadrzewianie jest
      gmina, później organem odwoławczym jest kolegium odwoławcze.


      • malwina52 Re:Cięcia bez głowy 07.03.06, 12:10
        Teraz, kiedy już zakwitają bazie,
        a pąki nabrzmiewają,
        rozpoczynają się pierwsze prace
        związane z wiosenną pielęgnacją drzew i zieleńców.
        Ekipy robotników ścinają korony drzew.
        Efekt dla mnie i pewnie wielu innych jest szokujący.
        Jak okaleczone wyglądają m.in. lipy i wierzby.
        Patrze przez okno i po raz kolejny
        zastanawiam się czy to pielęgnacja, czy zwyczajna rzeź.

        • dankarol Re:Cięcia bez głowy 07.03.06, 14:48
          img458.imageshack.us/img458/3889/konserwacjaparku9hu.jpg
          nasz park nad Wisłą wygląda jak po prawej stronie. Wszystkie
          drzewa "zakonserwowali" jesienią, a teraz konserwują krzewy do wysokości 80 cm
        • goskaa.l No nie wiem... 07.03.06, 15:13
          Wiem, że zarówno lipy jak i wierzby to drzewa bardzo ekspansyjne. Lipa rozkłada
          koronę bardzo szeroko, a o wierzbie wszyscy wiedzą, że gałązka wetknięta w
          ziemię wkrótce puści korzenie i się zazieleni.
          Jeśli chce się utrzymać ładny pokrój korony lipy, wręcz koniecznym jest mocne
          cięcie, które u większości budzi takie jak u Ciebie, Malwinko, odczucia.
          Podobnie z wierzbą: spójrz do jakiego stopnia potrafią się rozrosnąć te drzewa
          i krzewy, kiedy im się na to pozwoli (oczywiście nie mam na myśli chonionej
          wierzby lapońskiej czy borówkolistnej).
          Trudno to nazwać rzezią. A poda tym to nie cięcia pielęgnacyjne, lecz formujące.
          • malwina52 Re: No nie wiem... 08.03.06, 10:38
            scinanie drzew na zapalke kilka lat z rzedu
            nie jest formowaniem korony, chyba sa jakies granice
            uzywania ostrej pily, wiesz jak te kikuty wygladaja
            mysle,ze firmy ktore to robia nie radza sie fachowcow
            i przyrodnikow
            • regine Re: No nie wiem... 08.03.06, 10:49
              Widzę co się dzieje u mnie. Serce się wprost krajr. Rozumiem,że trzeba drzewa
              przycinać. Ale jak patrzeę na stosy wielkich konarów leżące wzdłóż chodników i
              na pozostałe tylko właściwie pnie drzew, zwłaszcza lip, to serce się kraje.
              Słyszę prawie ten niemy "krzyk "ogołoconych pni...
              Nie wiem, tną bo im każą, nikogo nie obchodzi, że drzewo też "czuje". Tym
              bardziej, że po odcięciu, gałęzi, nikt tych "ran" niczym nie smaruje. Cóż to
              nie są drzewa owocowe, o które dba się bo jest z tego zysk. A takie sobie, przy
              drodze czy chodniku stojące...Niech samo walczy z bólem i wyziewani ze spalin
              samochodów. To tylko niczyje drzewo....
              • hania48 Re: No nie wiem... 08.03.06, 14:12
                Uzupełniając to co Gośka napisała - jeszcze soki w drzewach nie krążą, lub nie krążą z pełną mocą. Teraz jest właśnie pora na "postrzyżyny" drzew. Nie wyrządzając im zbytniej krzywdy.
                Zakładając ten wątek, reagowałam na wycinanie drzew, karczowanie, często bezmyślne! Na ludzi, którym wszystko szkodzi: bo w drzewach i na trawce są robaczki, bo liście lecą i śmiecą, bo zżółknięta trawa jest brzydka, bo ptaszki srają na głowy, trawniki, chodniki i parapety, koty miauczą, psy szczekają....itp. Najlepiej wszystko wyciąć i zabetonować! - Są tacy! I to nie mało. Znam osobiście. Rozbił się na drzewku jakiś poroniony kierowca - wyciąć drzewko, broń Boże zwolnić!
            • goskaa.l Re: No nie wiem... 08.03.06, 12:59
              Lipa drobnolistna dobrze znosi formowanie. Przycinana tworzy liczne boczne
              gałęzie i dlatego świetnie nadaje się na żywopłoty. Można z niej także tworzyć
              szpalery, czyli zwarte żywopłoty ponad dwumetrowej wysokości. Wymagania
              siedliskowe lipy nie są zbyt duże: dobrze rośnie na glebach przeciętnych, w
              miejscach słonecznych lub półcienistych, jest odporna na mróz.
              W Szczecinie w ten sposób corocznie ścina się (na zapałkę, jak to piszesz)
              korony lip przy Placu Lotników. Nie widziałam, żeby im to w jakikolwiek sposób
              szkodziło. Pozostawiają jedynie główne konary, a wszystkie ubiegłoroczne pędy
              tną do zera. Traktowane w ten sposób drzewa nie rozrastają się jak głupie,
              natomiast ich korona jest pełna i kształtna, liście i kwiaty rosną jak należy.
              • goskaa.l Re: No nie wiem... 08.03.06, 14:05
                Niestety, nie udało mi sie chwilowo znaleźć w sieci zdjęć pokazujących całe
                lipy na Placu Lotników, ale to zdjęcie pokazuje fragment jednej korony latem.
                szczecin.e9.pl/centrum/centrum-068.JPG
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka