Dodaj do ulubionych

Wiersze z szuflady.......

13.10.05, 13:49
Do załozenia wątku zainspiriwała mnie Tofka. Myśle, że niejedna osoba z forum
pisze "sobie" wiersze, wierszyczki, poematy, liryki......i ładuje do
przysłowoiwej szuflady, bo nie wie co ma z tym zrobić.
Może znajdzie się krytyk, bo i o to też chodzi.....
Inauguruje wątek wierszami Tofiki. smile

niepoprawna
wciaz szukasz ....
nawet nie wiesz
czy powinnas
czy ktos moglby ci pomoc ?
nie wiesz jakie to wazne...
tyle ludzi potrafi
juz o tobie tyle powiedziec
a ty wciaz masz niedosyt
twoje odczucia sa nieprawdziwe...
probujesz i sama nie wiesz
czy naprawde wiesz
czego tak chcesz?
tak tak tak.....
to pewnie wyzsze odczucia cie wzruszaja
a wciaz nie wiesz ...
przeciez je masz tak bliziutko
jak przy podaniu dloni....
subtelne i niepowtarzalne
takie bardzo bardzo serdeczne
a ty ??
tylko nie udawaj
dobrze wiesz
co znacza...
bogactwo twej duszy
TAKIEJ NIESKAZITELNEJ ....
KOMU CHCIALABYS PRZEKAZAC TAKI DAR??
Bartoszyce tofika Maria 2005r



Namaluje zorze poranna...

namaluje zorze poranna...
A tak jeszcze niedawno
bylam rozleniwionym lwem...
Nawet ,gdy bede sama..juz zawsze
kolory nieba
beda pieknym blekitem twoich zrenic..
A gdy trafia sie malenkie promyczki uleczalne
wiem
Obserwuj wątek
    • natla Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 13.10.05, 13:57

      gdybym mogla,
      dalabym wszystkim
      lagodnosc zycia
      NACODZIEN!!!!!!
      nauczylabym niespieszenia sie
      tam ,gdzie to nie jest konieczne
      podnioslabym,
      ktokolwiek
      by tego potrzebowal...
      usmiechem,
      podaniem dloni...
      nauczylabym ludzi dobroci....
      ___________________?
      a wtedy byc moze swiat
      stalby sie taki nudny...
      a ja jeszcze obarczalabym siebie,
      ze to przeze mnie...
      a czy mozna...
      ? moze nie kazdy chce?
      czy posiadam w sobie moc..
      - i dar dawania?
      nie trzeba tak duzo
      od siebie dawac...
      moze troche wiecej brac....
      ??????????????????
      czym to odmierzyc?
      to tylko Bog wie....

      Gdynia 31maj 2001 Maria

      POUKLADAJ

      swoje mysli poukladaj
      najstaranniej..
      chaos
      przeszkadza ci zyc...
      znow udreki
      -szukasz wyjasnien...
      usprawiedliwien...
      kolejny raz..
      nie warto
      poszukaj innej drogi
      ukojenia
      prostolinijnej
      pelnej zaufania.i milosci
      masz dar rozpoznawania
      nie omijaj intuicjii..
      dobrymi myslami
      wzmocnij swoja dusze
      wyzbadz sie
      niepokoju,obaw
      niejasnych spraw..
      dotykaj
      prawdziwej,
      niezaklamanej milosci

      poniedziałek, 13 grudnia 2004, tofika
      • maladanka Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 13.10.05, 15:34
        Tofiko! Poruszyłaś mnie! I wruszyłaś!
        • dankarol Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 13.10.05, 15:36
          Tofiko proszę o jeszcze
          • malwina52 Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 13.10.05, 17:01
            nawet nie wiesz jak sie ciesze z tego watkusmile
            moze zachecisz w ten sposob innych
            i obiecaj, ze on nie bedzie zostawal w tyle,
            osobiscie bede go podciagac w gore smile)))
            usciski
        • tofika Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 21.11.05, 01:53
          Rozwazania nocne

          Nocne zmagania,
          ktos czeka...
          Nie znam kresu wyczekiwania
          jesli ja przestane
          inni...
          znow zaczna

          Noc
          Cisza
          Rozmowy nocne
          szept cichutki...
          Mowa nieskonczona...
          Subtelnosc nocy nas otacza..

          Noc o brzasku,
          nie zostawia swych sladow...

          Czy potrafisz nazwac?
          bogactwo przezyc?
          minionych
          godzin Nocy?

          Czas mija..
          Noc Znow wroci..
          MOZE czastka poprzedniej nocy?

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Znalezc czas milosci
          czystej dlugotrwalej..
          Wciaz czekam...

          Wyzwolic cialo ze strachu,
          nekajaca mysl

          przyblizyc
          wartosc milosci
          dotknac ,sprawdzic
          Utrzymac w dloni?
          Uwierzyc ,ze juz jest?

          Nadzieja..
          wypelnia mnie cala,
          karmi moje zniecierpliwienia,
          oczekiwania,
          mysli powracajace..
          drzy cialo...
          wola..

          Jestes...
          Badz ze mna,
          Trwaj...
          NIE Odchodz.

          olsztyn 1991r Maria

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Moje szukanie...

          Szukam wciaz prawdy.
          znam prawde,ktora mnie otacza...
          Bol powracajacy

          Mysl wzywajaca pomocy otoczenia
          Trwa oczekiwanie

          Mocna bardzo wiara
          w nowe lepsze chwile...

          Nie zadam zbyt wiele..

          Spokoj-ukojenie..
          Cisza...
          Lka dusza skromnie...
          czuje jej bogactwo
          Znam siebie...
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Nocne zmagania
          Istotne dla kogo...
          czas mija niedwracalnie...

          Wytrwac zakazy
          niezapisane..
          Moc swoja maja..

          Natchnienie dusi,lka
          szarpie ,wyje

          Wspiera cichutko..
          Zaprasza..

          Czuje Twoj Bol
          Wie Co potrafisz..
          Jak to dokonasz?
          poprostu bez zaklaman!

          Czekanie,zludzenie,
          Milosc,nienawisc.
          Odloty,powroty
          Wiernosc i zdrada
          Czulosc i obojetnosc
          Wzywanie i oszukiwanie

          I nic ,tylko pustka lka...


          Piekne sa chwile wyczekiwania......
          Badz soba,pociesz ja...

          grudz.swinoujscie 1991r Maria


          ,
          • natla Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 21.11.05, 08:29
            Jak fajnie znów pocytać smile
          • dwa-filary Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 20.01.14, 21:38
            Wiersze subtelne i dajace poczucie spokoju. Poza wierszami rozczuliły mnie też nicki z tamtych lat. Ileż osób już nie widać na forach, a było miło smile
            • matylda-321 Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 03.02.19, 12:45
              [video]https://s4.rimg.info/59eb45d978fe7c9ac8220a4ec01c271a.gif[/video]
              • matylda-321 Re: Wiersze z szuflady.......Tofika 03.02.19, 12:46
                Babciu...

                Biegnę do Ciebie...
                a Ty rozkładasz ramiona
                niczym żagle na fali
                i pozwalasz utonąć
                w otchłani fałd Twojej sukni...
                oplatasz rękoma
                moje drobne ciałko...

                Twoje roześmiane oczy
                i ciepłe dłonie
                przenoszą mnie w świat baśni,
                gdzie nikt nie tonie,
                gdzie Szeherezada bajki opowie
                i zawsze jest ich dobry koniec,
                tych opowieści przeróżnych,
                co sen zsyłają...

                Babciu...
                te wspomnienia
                wciąż wracają..
    • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 13.10.05, 17:50
      witam ,bede popisywacsmile)))

      ale i ja tez chce poczytac ,jesli ktos swoje przepisze ,,to je wielokrotnie
      przetrawie..czasem beda niespodzianki ..moze... Zabawa trwasmile))pozdrawiam- maria
      • tesunia Re: Wiersze z szuflady....... 13.10.05, 20:10
        ech,moze i ja cos wyciagne z szuflady?

        "rzezb mnie oczami
        piesc mnie ustami
        maluj rekami..........

        w dalszym ciagu czeka na dokonczenie.

        PS;..tofiko dzieki.
        • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 14.10.05, 18:17
          Tesuniu ,zerknij dobrze do Twojej szufladki ,
          a moze gdzies miedzy kartkami ulubionej ksiazki,znajdz jeszcze nastepne
          wersy,,tak slicznie juz 3 wersy napisalas ,poszukaj cdsmile

          rzezb mnie oczami
          > piesc mnie ustami
          > maluj rekami...
    • tofika Re: Wiersze z szuflady...ktos mi radzil.....:).... 14.10.05, 17:54
      "nie, nie masz racji pisząc do mnie, że to takie tam
      bazgrołki......każdy pisze nie to co przyjdzie w danej chwili do
      głowy, bo są to wtedy powtórzone słowa gdzieś zasłyszane,
      przeczytane, lub ich strzępki....wtedy są to takie tam
      bazgrołki.....to tak samo jest z malowaniem....jeżeli usiłuję
      namalować coś z pamięci...zaufać własnej wyobraźni bez podparcia
      tego co stworzyła natura.To co czujesz głęboko w sercu, Twoje
      myśli, pragnienia, dążenia i chcesz je jakoś nazwać, opisać wtedy
      wyrywa się z serca potok słów aby stać się oceanem.....tak , oceanem
      miłości.....przelewanie na papier uczuć, tęsknoty za pięknem, za
      miłością....za tym wszystkim co chcielibyśmy mieć i tym żyć to nic
      innego jak malowanie słowami a słowa same układają się w kształty,
      kolory, cienie i blaski, pulsują i tętnią życiem, stojący krytyk
      bezduszny obok, powie ....to nic nie znaczy, nie spodoba mu się...on
      tego nie rozumie i nigdy nie zrozumie....powie..tak, piękny
      warsztat....pięknie dobrane rymy...inny zaś takie tam...bazgrołki a
      ten, co patrzy oczami serca będzie to samo przeżywać
      głęboko...będzie wewnątrz tego piękna....jak w tym słowie...mądrej
      głowie dość po słowie!....można zostać malarzem życia .....lub jak
      kto woli ..kowalem życia!...ale serce bije do rytmu i taktu melodii
      barw codzienności,....czujesz je?....czy ktoś nakazał Ci napisać to
      co widzisz? co przeżywasz patrząc na to co Cię
      zachwyca?....nie...piszesz...piszesz....nie patrzysz jak
      wszyscy....patrzysz do ściągawki w sercu.....a ono mówi do
      Ciebie..podpowiada, szepce czule, gładzi...dotyka, a Ty nie możesz
      zdążyć z zapisywaniem tego wszystkiego...śpiesz się! pisz , nawet
      jak coś pominiesz, .........ja nigdy nie wracam do tego co
      namalowałem słowami, nie chcę powtórzyć czegoś nawet
      podświadomie...teraz też nie czytam, pioszę do Ciebie to
      czuję....kiedy to przeczytasz, zrozumiesz jak to jest z tym pisaniem
      czy też malowaniem ..słowami....czy motyl, tak piękny będzie taki
      sam już za rok? to piękno przemija, oko jest iluzją, czas też może
      Cię oszukać....serca nigdy, nigdy nie oszukasz.....a inni..? no
      cóż....niech malują jak chcą jak czują......

    • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 14.10.05, 18:00
      niemozliwosci
      wciaz tak malo...

      wciaz za malo ...

      dlaczego niemozliwe...

      spelnienie pragnien

      oczekiwan...

      jaki to wszystko ma sens?

      czekasz ....

      szukasz odpowiedzi kolejny raz

      ...

      przeciez

      znow siebie oszukujesz...

      nie pytaj siebie

      kolejny raz...

      nikomu nie przyszloby na mysl

      ...a moze tak naprawde

      sama dobrze

      siebie tylko znasz?....


      a to naprawde

      mozliwe...

      Grudzien 2004r tofika

    • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 14.10.05, 18:13
      znow pytasz...
      pewnie czasem zapytasz

      sama siebie...

      pytaniem bez pytania

      nie bedzie odpowiedzi

      nie bedzie...

      pustka...

      bol wspomnien

      nieoczekiwanych

      istotnych..

      powraca mysl..

      dreczy...

      znow oszukujesz siebie,

      nie probuj,

      pytac pustki..

      nie bedzie odpowiedzi....

      grud 2004, tofika


      @@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@------->>>>>>>>>>>-------->>>>>>------>------>>>>>>>>-----

      czy ?

      kto potrafi ...

      tak pięknie...

      mówić o milosci...

      takiej naprawdę-

      prawdziwej ,niezaklamanej....

      kazdy szept twoj slysze.....

      kazde czule slowko...

      kazdy dotyk twoj pamietam ...

      ......................................

      czuje twoj niepowtarzalny zapach....

      a tyle niespelnilam....

      bo nie obiecywalam.....

      pamietasz ...

      wiem o tym.....

      blagam badz ze mna ...

      nie mozesz....
      maria

      >>>>>>>>>>>>>

      Dawno ,dawno Ledwo przepisac odczytalamsmile)))))
      • malwina52 Re: lubie je czytac:)....... 14.10.05, 20:07
        czytajac po kilka razy odnajduje
        w nich nowe wrazenia i ukryte madrosci
        dzieki smile)))
        • krista57 Re: lubie je czytac:)....... 14.10.05, 20:22
          Tofiko ...sprawlas mi wielka radosc swoją poezją
          ja niestety nie próbowałam,nie miałam takiej potrzeby.
          • august2 skojarzenia 16.10.05, 00:32
            takie me luzne skojarzenia po przeczytaniu
            Tofiki wierszy

            "namaluje zorze polarna"

            Tofika napisala w jednym z wierszy.
            Zdanie to gdzies tam w zakamarkach mozgu
            wywolalo u mnie takie sprzezenie zwrotne
            i przypomnial mi sie Bruno Schulz,
            i zapach
            Sklepow Cynamonowych
            a palec mej reki zaczal bladzic
            po stronie gdzie Bruno
            malowal Jesien

            "az pewnego dnia staly drzewa
            w slomianym ogniu
            calkiem
            zdematerializowanych lisci,
            w krasie lekkiej,
            jak wykwit plewy,
            jak nalot kolorowych confetti
            - wspaniale pawie i feniksy,
            ktore wstrzasnac sie tylko musza
            i zatrzepotac,
            azeby stracic to swietne,
            lzejsze od bibulki,
            wylinione i niepotrzebne juz pierze"**

            Tu skonczylem czytac
            i przez okno
            zobaczylem
            chwiejaca sie Pania Roze,
            ktora to zawitala znowu
            do mego magicznego ogrodka.
            Tam jesien
            a tu taka wizyta.

            Ide ja powitac.

            **cytat pochodzi z ksiazki B. Schulza
            "Sklepy cynamonowe"
            "Sanatorium pod Klepsydra"
            • tesunia Re: skojarzenia 16.10.05, 10:49
              tofiko,
              czekam cierpliwie na naplyw weny,
              albo jakies roskoszne emocje,ktore by pozwolily mi go dokonczyc...dziekuje,

              a twe wiersze sa pelne ciepla i zadumy,
              mozna dopasowac niektore do siebie..zycze dalszej weny rownie pieknej jak obecna
            • tofika Re: skojarzenia ..... /DO AUGUSTA:))) 16.10.05, 10:56
              August ,nie wiem ,co mam odpowiedziec...to z radoscismile))
              "Tu skonczylem czytac
              > i przez okno
              > zobaczylem
              > chwiejaca sie Pania Roze,
              > ktora to zawitala znowu
              > do mego magicznego ogrodka.
              > Tam jesien
              > a tu taka wizyta.
              >
              > Ide ja powitac." @---->>>>----i tu wzruszylam bbb , lezka mi poleciala,
              lezka szczescia ,tak mocno walczylam o zycie i mam czastke nagrody w Twoich
              slowach w/w napisanych,i tak moglibysmy( JUZ TO CZYNIMY)siebie wszyscy po
              troszke wynagradzac"dobrym slowem" , z Calego serca wszystkim zycze...tofika
              August ,dajesz wzor,trzeba otwierac ,pisac co nam doskwiera ,oczyszczamy tym
              samym nasze JA -powiem tak, moje niby pisanie uchronilo mnie --tak



    • malwina52 Re: poczytalam....... 19.10.05, 11:39
      szukam leku na pustke????
      • tofika Re: poczytalam.. a to...( mini bazgrolki).. 20.10.05, 16:50
        Taka cisza,
        i taki spokoj,
        taki nastroj
        i taka prawdziwa historia..

        Minal niepkoj,strach..
        odjechalo zmartwienie.

        Pozostala taka wielka radosc
        -byc szczesliwą
        kochac-
        byc kochaną odczuwac
        czule spojrzenia
        radosne powitania,
        i naturalne lzy pozegnania

        znow oczekiwania...

        i dla takiej chwili
        godzin,dni,tygodni i lat
        warto czekac,
        trzeba...

        a jesli to tylko zludzenia?
        gorzej,niemozliwosci..
        jednak,dla takiej
        jednej chwili
        warto poswiecic wiele chwil

        maj 2001r gdynia --maria


        tesknota
        po co istnieje?
        zadreczac,upokarzac?
        czy to dar
        tylko czlowieka?
        kto mogl tak stwierdzic , ze czlowiek
        najmadrzejsza jest istota?
        zdolna dar tesknoty posiadac?

        a drzewo tez teskni...?
        ----sadze ,ze tak..

        • regine Re: poczytalam.. a to...( mini bazgrolki).. 06.11.05, 10:18
          Tofiko, jakoś nigdy nie zaglądałam do tego wątku,
          Dziś to zrobiłam...I co popłakałam się....
          Tyle ciepła, wspomnień, czułości w Twych "Wierszach do szuflady...."
          Pisz więc dalej, bo masz dar, którego brakuje niektórym, lub drzemie w nich też
          coś takiego o czym nie wiedzą i może nigdy nie próbowali tego zgłębić....
          Dziękuję, za tę chwilę ....Nie wiesz nawet jak bardzo mnie wzruszyłaś...
          DZIĘKUJĘ ...
          • natla Re: poczytalam.. a to...( mini bazgrolki).. 06.11.05, 10:22
            No....
            Pisz dalej smile
            • tofika Re: poczytalam.. a to...( mini bazgrolki).. 06.11.05, 10:30
              Bede ,bardzo sie starac ,smile)))))
              Troszke zaczynam wierzyc w siebie, smile))pozdrawiam --zagladajacych smile
              Tylko ,dlaczego tak samotnie mi z tym, zle? ,
              Dlaczego nie ma chetnych do poszperania w swoich szufladkach?
              Tesunia obiecala.... wroci z natchnieniem po odwiedzinach w kraju .i...
              • czarny.humor Re: poczytalam.. a to...( mini bazgrolki).. 06.11.05, 10:50
                Dlaczego?

                Bo wysoko podniosłaś poprzeczkę.

                Pisz, pisz - dobrze tak "odskoczyć" czytając ... Twoje życie.
                • wiktoria53 Tofiko, to mnie też pozdrów :) -również czytam 06.11.05, 12:16
                  twoje wiersze i podziwiam smile Pozdrawiam.
                  • tofika Re: Tofiko, to mnie też pozdrów :) -również czyta 06.11.05, 12:55
                    Pozdrawiam ,Wiktorio ,
                    bbb pozdrawiam--przesylam usmiesmieszkismile)))czasem tylko fikam ,jestem taka
                    pooooooooowaznasmile
                • tofika Re: poczytalam.. a to...( mini bazgrolki).. 06.11.05, 12:58
                  normalnie mnie zacheciles --humorkusmile

                  jak to dobrze...( moge nawet na forum zartowac, jak ja to lubie...)
                • tofika Re: dawno napisane..".dni dobre -byc moze.." 06.11.05, 13:08
                  Czy znasz prawde , ktora Cie otacza?
                  Zycie-trwanie- milosc....
                  Rzeczy skromne
                  moze
                  prawdziwe

                  Skape sa slowa
                  Wutrwania
                  Male....

                  Przebrzmiale...

                  Zawsze,
                  zawsze prawdziwe.
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  Ufam Twej wiedzy
                  o zyciu.
                  Trwamy przy sobie,
                  bo potrafimy,
                  ....?

                  Nie wiem ,dlaczego,
                  i w imie czego?

                  Tych lat ,
                  nie odbierze Nam
                  nikt ...
                  • malwina52 Re: dawno napisane..".dni dobre -byc moze.." 06.11.05, 13:31
                    prosze o wiecejwink
    • czarny.humor Stanowczo za nisko ten wątek spada 10.11.05, 14:36
      Tofiko - to być nie może!!
      • tofika Re: Stanowczo za nisko ten wątek spada 10.11.05, 16:32
        Troszke prosze poczekac,, nieprzewidywane zupelnie sytuacje,
        ale cos pojawi...
        A moze ktos mnie zastapi ?
        dla odmiany,
        bardzo prosze, odwagi...
        bo ja zaczynam jej miec co raz mniej..
        chyba...
        • tofika Re: Wandeczka pewnego poranka tak nam ... 10.11.05, 17:28

          "Dawaj to, co masz, czym jesteś.
          Dawaj przedmioty, ale nade wszystko dawaj siebie,
          swoją opiekę, swoją pomoc, swoje współczucie.
          Dawaj póki czas, póki masz co dawać,
          póki masz rzeczy, póki masz siły,
          póki stać cię na serdeczną troskę,
          na współczucie, na uśmiech i radość.
          Dawaj swoją pomoc, dawaj siebie samego
          póki cię jeszcze trochę jest".
          (Ks. Mieczysław Maliński)
      • tofika Re:juz troszenke wroci..... 16.11.05, 17:09
        Oczekiwania...

        bardzo tesknie
        do ciebie skarbeczku
        naszych dni
        -los nam przyniosl
        tak wiele niespodziewanie
        znienacka
        jak ze mi drogich chwil,
        nie znalam cie maluszku
        jak ty mnie,
        tak szybko
        wypelnialismy szczesliwe
        nasze jesienne szarugi,
        ja tobie pomagalam
        poznawac Twoj
        polroczny swiat
        ty dawales mi tyle radosci
        kazda sekundka
        gdy bylam z toba
        malenki czlowieczku,
        owocku milosci moich dzieci,

        wnuczatko ty moje,
        jak ja mocno do ciebie tesknie
        oczywiscie ,ze nie tak jak twoja mama i twoj tatus...
        lecz bardzio,bardzo milosnie
        jak babcia najczulej potrafi
        znam ,cie juz ,,proboje poznawac ,
        a ty mi placisz
        za to takim spojrzeniem
        i takim usmiechem
        jak wnuczatko
        nasze najdrozsze
        kochany nasz krzykaczku,
        klotniczku
        niespioszku
        chwiejny kroczku
        obawiajac sie kazdej przeszkody
        stawiasz kroczki swojego szczesliwego zycia
        badz zawsze pogodny..a dobroci dawaj tyle ,
        zeby bylo akurat...
        boj jak sie pomylisz bedzie ci serduszko bolalo..
        a ja tak bardzo ci zycze ,zeby nigdy zmartwien nie mialo...

        w-wa ursynow.. marzec 2001 Twoja babcia ..Maria

        • tofika Re; troszke wrocę -- wspomn..... 24.11.05, 18:11
          Jestes niewielkim
          miasteczkiem


          nad Lyna
          slysze spiew dziewczat z LP-e
          "nad Lyna miasto me ,
          nad Lyna moje sny....."chorzystek wracajacych z
          lekcji choru do internatu
          minelo wiele lat
          mam juz tyle przechodzonych
          wilokrotnie ulic ,alejek, zaulkow ...
          i wciaz brak czasu by poznac
          dokladniej kazdy nieznany skrawek
          I te czyste piaskownice
          babki z piasku-
          tworzone z takim zapalem...
          malenkimi paluszkami
          Swizutkie trawy zielone
          i moje dzieci brodzace
          w kaluzy majowego deszczu.....
          Piekne zielone miasteczko -
          malo kto pamieta ,ze cie tak nazywano...
          Obiecuje ze namaluje te obrazki
          sprzed lat...
          Wciaz brakuje czasu...?
          A pomysly na dluzsze opowiesci
          o Bartoszycach...?
          iI odkladam na pozniej..
          . a moze cos lepszego wymysle...
          Prawda jest ze mam tu przyjaciol
          i czasem ich trace...-
          nie moge byc z nimi
          wtedy gdybym ja mogla ,
          albo wowczas,

          gdy oni maja dla mnie czas....


          A miasteczko jest przytulne,
          wszyscy prawie o wszystkich wiedza,
          ,nawet niektorzy o sobie nie wiedza
          tyle...
          co,
          inni wiedza....

          Łyna uparcie co rok na wiosne ,
          probuje ukrasc skrawki ziemi
          z koryta
          by miec wiecej miejsca
          dla wezbranych wiosna wod.....

          MAJ 2005. tofika
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~JAK DOBRZE....czas leczy tez......
          .
          Nie wiedziałabym, lecz już wiem
          Nie czułabym, lecz znów czuję
          Nie czekałabym, a znów czekam
          Nie zrozumiałabym, a próbuję zrozumieć
          Jakie to bardzo trudne
          Dlaczego wciąż tak dalekie
          Skąd tyle oporów i nieporozumień
          Jakie są słowa nie powiedziane
          Które spojrzenia nie odczytane
          Skąd tyle wrażeń bez większych wrażeń
          Być tak blisko i nie być
          Patrzeć w oczy, nie widząc
          Chcieć dotknąć nie dotykając
          Cierpieć bóle serce
          Nieuleczalne
          Widzieć, czuć, pragnąć, wzywać
          Prosić nie prosząc a jeszcze...
          Zdawałoby się pozornie
          To takie proste
          A wciąż niejasne, niewiarygodne, nie
          Znane wyczekiwanie etc.
          Warto, warto chwile chwytać
          Choć są ulotne, pyłkiem najlżejszym
          A takie bardzo, bardzo nam drogie
          A może to tylko moje doznania?
          Twoje też bo ja tak chcę


          Gdybym…
          Mogła tak blisko
          Przytulić się do Ciebie
          Albo tylko czuć, że
          Jesteś blisko

          Tak tylko trochę
          Absolutnie nie zamierzam
          Zachłannie ani zaborczo
          Tak tylko na chwilkę
          Być blisko
          Ile bym za to dała uśmiechu
          Nie wiem czy mogłabym
          Znaleźć miarę uśmiechu
          Jak tak można
          Wciąż trafić na zakazy
          Ile ich jeszcze mi się przytrafi
          Dlaczego?
          Jaki znak postawiałbym na tej drodze
          Prawdopodobnie „odwagi”
          A wtedy już wiedziałabym
          Co z tym zrobić
          A gdy taki znak nie istnieje
          Gdzie ma umieścić moje myśli
          Marzenia urojenie oczekiwania
          Na tę jedną mini sekundę
          Bycia ze sobą
          Dlaczego nie można?
          Czym umotywuje
          Brakiem odpowiedzi...

          b-ce maria.. pkpdo w-szwy..

          • natla Re: Re; troszke wrocę -- wspomn..... 24.11.05, 19:03
            śliczne smile
            • mira54 Re: Re; troszke wrocę -- wspomn..... 24.11.05, 19:20
              Piekne wiersz Tofiko, z przyjemnoscia je wszystkie przeczytalam.
              Czy wydalas moze juz zbiorek swoich wierszy? U nas w Domu Kultury
              spotykaja sie ludzie piszacy wiersze, organizuja programy literackie
              i na tych spotkaniach je przedstawiaja. Czy w Twojej miejscowosci
              masz taka mozliwosc promowania swojej tworczosci?
              • regine Re: Re; troszke wrocę -- wspomn..... 24.11.05, 19:40
                Tofiko, nie mam słów....Piękne....Pełne refleksji, takie wyciszające....
                Dziękuję....smile)
              • tofika Re: Re; troszke wrocę -- wspomn..... 24.11.05, 23:44
                Mireczkosmile,
                tak jest przy domu kultury w moim miasteczku ,,grupa "Barcja",
                ,nie jeszcze moje bazgrolki,nic swiata nie widzialy,,tu dopiero na forum, po
                wielkich niesmialosciach, pokazuje je WAM,
                ,malo.... nie mam spisanych jeszcze wszystkich na dyskietkach,,ani w wordzie,,
                takie kartki ,porozrzucane ,w notesach,wkalendrzach,na roznych
                papsiorkach,zalezy gdzie mnie chyci do pisania, czasem, mowie juz ,nie ,co ty
                wyprawiasz innym,razem ,cos mnie kusi je przeanalizowac,
                ale wyraznie widac,ze nawet nie sa stylistycznie, ani nie spr ze slowniczkiem,

                Wiem, wiem ,ze to nie tak,ale cos zawsze wazniejszego jest,,
                musze przysiasc i porzadnie chociaz je zebrac,, ale ,

                bylam na spotkaniach ,,ale anonimowo, sluchalam innych autorow, moja
                przyjaciolka wydala sporo,sa super ,,wiersze,
                goni mnie,a ja wciaz nie jestem gotowa..
                PoZDRAWIAM,MIRECZKO,,dziekuje dziewczyny,, wspieracie mnie, dziekuje...
                • czarny.humor Re: Re; troszke wrocę -- wspomn..... 25.11.05, 15:11
                  Chłopaki tez Cię czytają!
                  I też wspierają.smile))

                  Tofiko.
                  Ja wiem, że świadomość takiego obnażenia się ze swoją twórczością przed żywą
                  publicznością paraliżuje.
                  Zrób więc tak: daj komuś zaufanemu (np wspomnianej przyjaciólce) parę wierszy i
                  niech na którymś z tych spotkań w DK je przeczyta zaznaczając, że autorka jest
                  z tego terenu i na razie nie chce się ujawniać.
                  Nie idź w żadnym wypadku na to spotkanie. Poczekaj na opinie w domu -
                  przeżyjesz jakoś.

                  A potem zobaczysz jak fajnie być docenioną.

                  Pozdrówki

                  smile))
                  • tofika Re: Re; troszke wrocę -- wspomn..... 25.11.05, 20:19
                    Humorku,
                    dzieki,,
                    jeszcze troszke..pozno zaczelam cosik tworzyc niby,
                    juz tylko ,tylko .. i moze sie odwaze..
                    mam dwie gazety,gdzie mozna zaistniec,
                    moze tej zimy mnie tak zamrozi,ze pojde ogrzac w doborowym towarzystwie,
                    wazne ,ze nic nie mija calkiem i wszystko w planie przyszloscismile

                    czyli zastosowac mam porade H.Jackosona Brownasmile
                    123--"Naucz sie sluchac,
                    okazja czasami puka bardzo cicho."
                    albo tejsmile
                    68--Badz odwazny.
                    "A jezeli nie jestes,
                    udawaj ,ze jestes.
                    Nikt Nie Zauwazy roznicy"
    • bryza102 Re: Barwy jesieni/bryza... 25.11.05, 14:44
      Już zimowe niebo niziutko nad nami
      poblakły kolory,zlały się z chmurami.
      znów przyjdzie nam czekać tak długie miesiące.....
      na barwy jesieni
      - niby umieraniem - a życiem tętniące
      tysiącem kolorów,rozstrzelanych cieni,
      żyć będą dopóki ich zima nie zmieni
      Zachowaj ten obraz,napawaj się długo
      tym cudem natury i jesieni smugą.../
      gdy przymkniesz swe oczy a duszę otworzysz
      to w zmysłach najczulszych
      zapachy odtworzysz
      tej cudnej jesieni
      gdy zima na dobre w szarość wszystko
      zmieni.....

      • regine Re: Barwy jesieni/bryza... 25.11.05, 14:48
        Tak Bryzo , warto zapamiętać...Zwłaszcza jesień z tego roku,
        Śliczne....smile
      • tofika Re: Barwy jesieni/bryza... 25.11.05, 20:02
        Bryzosmile)
        jeszcze,prosze ,prosimy....
        pisz tu ,takie piekne bedzie czytanko...
        a reflaksje ,a jakze ,tez ...ja tak nie potrafie,
        ale bede sie starala z calych silsmile

        juz probuje...


        Uroki Ciszy
        Pejzaz horyzontalny
        taki
        blogi...
        Utulona cisza
        plynacymi oblokami
        wieczornej burzy.

        Taki cichutki blekit
        a tam ...
        biel puchowych obloczkow
        szukajacych azylu..

        Wciaz cisza trwa
        wiatr probuje zabrac jej
        -urok ciszy,

        mija czas...
        obloki ksztaltem
        zadziwione,
        wedruja po niebie,
        by byc razem ...

        Uwielbiam cisze,
        to taki lek,
        na tyle codziennych spraw....
    • bryza102 Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 16:08
      Za naszym oknem pada deszcz
      Na piecu skrzypce stroi świerszcz
      Dziewczyny płaczą, bo skończyło się już lato
      I tylko słychać gdzieś

      Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
      W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł
      I śni o pięknej dziewczynie
      A Strach na wróble przydrożne wierzby liczy
      Tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy

      Koncert koncert koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
      Koncert, co z babim latem odpłynie

      Pnie drzew pokryły się dawno mchem
      Wiatr rozwiał jeszcze jeden dzień
      A na ścierniskach pozapalały się ogniska
      W oddali snuje się
      Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
      W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł
      I śni o pięknej dziewczynie
      A Strach na wróble przydrożne wierzby liczy
      Tańcząc na miedzy w opięciach polnej myszy

      Koncert, koncert, koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w
      kominie
      Koncert, co z babim latem odpłynie

      Wywietrzał dawno zapach żniw
      Szczelnie zamknięto wszystkie drzwi
      Ludzie czekają może już jutro będzie biało
      Pod piecem cicho brzmi
      Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
      Uciekł na drogę pokochał wierzbę i nagle gdzieś się rozpłynął
      A strach na wróble leży samotny w polu
      Mysz go rzuciła uciekła do stodoły
      Koncert, koncert, koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w
      kominie
      Dziś ze świerszczami zasnął już na zimę


      Tak dla przypomnienia tej pięknej piosenki śpiewanej przez Magdę Umer.
      Pamiętacie?
      • czarny.humor Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 16:39
        A jakże!!
        Pamiętamy, pamiętamy.

        Ale Ty dawaj więcej swoich, bo ten pierwszy - co go wpisałas tak na rozbudzenie
        apetytu, to Ci całkiem, całkiem się udał!!

        smile))
        • aaj3 Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 17:13
          Witajcie, bardzo mi się podoba Wasze forum. Wiersze są super,jeśli zebrało się
          tu takie poetyckie bractwo,to może i ktoś muzykujący się trafi,miłośnik SDM
          albo WGB pozdrawiam
          • czarny.humor Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 17:37
            Fajnie!! Witaj!!

            Zostaniesz z nami?? Czy tylko tak na chwilę??
            Napisz coś o sobie - najlepiej tu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=25934585
            • aaj3 Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 18:03
              Prawde mówiac wpadłam przypadkiem,Komputer nie jest moją najmocniejszą stroną
              od niedawna się nim posługuję,a raczej na nim raczkuję,tak się błąkam.Wasza
              stronka bardzo mi się spodobała.O mnie...? Mam prawie te magiczne 50 lat,do
              niedawna prowadziłam bardzo aktywny i energiczny tryb życia.Wychamował mnie
              wypadek i niestety jestem uwiązana do domu.Kocham samochody, muzykę country,
              poezję śpiewaną i góry. To tak z grubsza o mnie, myślę że jeszcze do Was wpadne
              jeśli nie macie nic przeciw temu ..
              • czarny.humor Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 18:53
                Ajajaj!! - po trzykroć!!
                Jakie tam przeciwko??!!

                Masz tu być, a nie tylko wpadać!! Dopiero by mi Natla (nasza szefowa) dała
                popalić, gdybym Cię tak łatwo wypuścił z rąk.

                Zainteresowania na pewno tu rozwiniesz i w dodatku zyskasz nowe.

                Czytaj i pisz śmiało - nic złego Cię tu nie spotka.

                smile))
              • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 20:27
                aaj3,
                milo ,bardzo milo ze zawitalas do nas,
                witaj i badz juz z nami..
                jak dobrze rozeznasz co tu i jak,to maszeruj do "Skad przybywamy,"
                tam wszyscy wpisuja sie piszac o sobie troszke,
                wiec odwaznie,tu jest fajnie.. ja tez bylam nowicjuszka .
                chyba w marcu? wiec smialo ,,pisz ,gdzie CI przyjdzie jakis pomysl..
                i pytaj jesli ,czegos nie wiesz ktos znajdzie sie ze
                pomoze....pozdrawiam ..tofika
                • august2 Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 21:14
                  Tofiko
                  ladnie przelewasz te swe uczucia na papier
                  Zeby tak pisac to trzeba juz patrzec inaczej.
                  A ty widzisz wszystko w innych wymiarach..


                  • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 21:31
                    Augustsmile? prosze troszke o wymiarach ..
                    napisz ,co to znaczy?
                    ,napisz tak ,jak pomyslales ,
                    --ja nie wiem sama,dlaczego tak?
                    Tytul calosci brzmi ;
                    Moje odczucia" tak to nazwalam..
                    nie wiem co jest ze ja tak wlasnie nanosze moje mysli na papier,
                    pewnie tak powinnam,jesli inaczej ,nie potrafie,
                    proza tez pisze..
                    dziekuje , za pare slowek..
                    • august2 Re: Wiersze z szuflady....... 25.11.05, 21:47
                      moze niezbyt jasno sie wyrazilem.
                      (po wyslaniu zauwazylem ze jedno zdanie gdzies ucieklo)
                      Piszac o wymiarach mialem to na mysli:
                      duzo ludzi widzi swiat dosyc plytko,
                      moze nawet plasko
                      Ty zaliczasz sie do osob ktore widza trojwymiarowo
                      a nawet dodaja "czwarty wymiar" - glebie uczuc
                    • krista57 Re: Wiersze z szuflady.....Tofiko.. 25.11.05, 22:01
                      Pięknie piszesz i dobrze Ciebie poczytac.
                      Musisz i musialas mieć dobre życie,że potrafisz tak interesująco ująć w słowa
                      uczucia,przeżycia i przemyslenia...a może to tylko talent ?
                      Doskonale rozumiem,że trudno przed większym audytorium przeczytac takie
                      osobiste teksty...my mamy szczęście,ze sie z nami dzielisz.
                      Sięgnij jeszcze do szuflady...masz swoich wiernych "czytaczy".
                      • mira54 Re: Wiersze z szuflady.....Tofiko.. 25.11.05, 22:16
                        Tofiko, wyciagaj wiersze z szuflady. Zbieraj je
                        w jedna calosc, mozesz ewentualnie poprosic kogos
                        o pomoc i ruszaj z nimi na szerokie wody.
                        Sa naprawde piekne. Warto wiec zapoznac ze swoja
                        tworczoscia innych ludzi. A takie spotkania w DK
                        sprawia Ci wiele radosci i satysfakcji.
                      • tofika Re: Wiersze z szuflady.....Tofiko.. 26.11.05, 00:39
                        Kristasmile,
                        dziekuje,obiecuje ze bede pisac ,
                        jesli sprawiam troszke refleksji,
                        Tym bardziej czuje sie potrzebna,
                        ot tak dla odskoczni ,,codziennoscismile)pozdrawiam --Maria
                        • august2 Re: Wiersze z szuflady... 26.11.05, 00:52
                          jeszcze przed chwila smutkiem
                          bylem ogarniety

                          drzwi do ogrodka otworzylem
                          slonce spojrzalo mi w oczy
                          i stalem tak dziwnie przejety
                          ta dopoludniowa cisza

                          na plocie jaszczurka pozowala
                          wygieta w palak
                          begonie i pelargonia czerwienily
                          sie w zieleni na schodkach

                          i mysli juz inne podbiegly
                          te ktore lubie
                          a zapach swiezego jablecznika dopelnil reszty

                          juz jest lepiej

                          (napisane dzisiaj przed poludniem)
                          August
                          • mira54 Re: Wiersze z szuflady... 26.11.05, 08:16
                            Pisz Auguscie, Twoje opowiadania i wiersze
                            rowniez czytam z przyjemnoscia.
                            • regine Re: Wiersze z szuflady... 27.11.05, 15:09
                              Takie realne, na wyciągnięcie ręki, jakbym widziała to co i Ty, Auguście....
                              Wzruszające....
                              Ile nieodkrytych skarbów, tu jeszcze mamy,
                              Na tym forum...
                              Poezja lubiana, poezja własnoręcznie pisana...
                              Poezja i muzyka słuchana....
                              Forum samych artystów smile))
                              Miło,że odsłaniają się te nasze, utajnione, nigdzie nie publikowane strony,
                              naszego życia...
                              Ciekawi mnie kto jeszcze, dołączy.... ?????
                              • tofika Re: Wiersze z szuflady... 27.11.05, 15:51
                                REginko,
                                wiesz kto obiecal???
                                TESUNIA....
                                poczekamy.. H
                                umorek utajnia. Wojciech,a Natla ma tyle w zanadrzu....
                                tylko szuflady nie moze otworzyc.... moze Top jej pomoze ,jak umiesci
                                smycz,jak wyrwie to pojemnosc szuflady wysypie sie ,i Natla NAM cos wpisze>smile)))
                                • natla Re: Wiersze z szuflady... 27.11.05, 15:58
                                  Ja Wam już tle "poezji" napłodziłam, że wystarczy. Jest ona na właściwym
                                  wątku smile), tu są perełki ludzi uzdolnionych, tam rymowane okolicznościowe
                                  laurki smile)
                                  • tofika Re: Wiersze z szuflady... 27.11.05, 16:26
                                    Natlus,
                                    koniecznie trzeba wrocic do tego watku,
                                    rymowanego...
                                    ile tam jest do czytania...
                                    tam dopiero mamy uzdolnionych...pobiegam poszukam... czy znajde?
                                • tofika Auguscie ... Pisz na momencik ..Cie chwyci Vena 27.11.05, 16:06
                                  Twoje dwa wiersze,
                                  sa poprostu niezmiernie wymowne,
                                  Twoja utajniona vena,
                                  ma zapasy porownan,przenosni,
                                  sa to wersy pelne znaczenia...
                                  pisz.jak uchwycisz czas ,notuj,jesli gdzies bedziesz i cos do pisania pod reka..
                                  My czekamy....cierpliwie...
                          • tofika Re: Wiersze z szuflady... 11.12.05, 08:43
                            Lubie byc sama

                            Lubie byc sama ,
                            odnalezc sie potrafie..
                            lecz lubie byc sama ..krotko.
                            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                            Mam pomysl ,na radosc..
                            Dawac z siebie wszystko..
                            Inni tez to lubia...
                            NIE,nie...
                            Najlepiej nie przesycic...
                            Wciaz tylko tyle zeby ,nie przesycic...

                            pisane dawno,,juz nie wiem nawet .. datysmile))
    • malwina52 Re: Wiersze z szuflady....... 02.12.05, 08:19
      czytam na raty bo sporo tego,
      Tofiko masz pomocnikow smile
      jeszcze tesunie trzeba namowic ona
      mowi wierszem wiec napewno
      napisac wiersz to dla nie zaden problem
      • maladanka Re: Wiersze z szuflady.......mojego męża 02.12.05, 10:29
        Tak ponuro za oknem,że pomyślałam o rozjasnieniu nastroju kolorowym wierszem
        mojego ślubnego - to wspomnienie lata,może sie cieplej i weselej zrobi?
        "CZERWONA MIEDNICA"

        Czerwona miednica, a obok kot żółty
        Otwarta okiennica i stoją prymulki
        I stoją krakowiaki,
        Które o zachodzie i wschodzie słońca
        Zamieniają barwy
        To świecą amarantem , to lśnią się szkarłatem

        Kot podniósł główkę i oczy przysłonił szparkami
        A słońce gorące , wszak lato, grzeje futro kocie
        I wszystko tonie w zieleni czerwieni i złocie
        A pszczoły za nektarem tańczą nad kwiatami.

        LACH Maj 2004
        • maladanka Re: Wiersze z szuflady.......mojego męża dla Tofik 02.12.05, 10:52
          O jesieni tym razem - Tofiko,odszukałam - wklejam - wiesz,czasem zazdroszczę
          mojemu męzowi takiej młodości w patrzeniu na świat...a wiersze,to własciwie
          wierszyki takie prosto z serca
          "PRZEDTEM BYŁO BANALNIE "

          Wreszcie się pozłociło to, co zielone było
          I fajnie,bo przedtem było banalnie
          Jakby innych kolorów nie było

          W powietrzu czuje się jesień
          Chociaż dopiero październik
          Dopiero, co minął wrzesień
          Kiedy żak szedł do szkoły
          Wesoły, że już minęły wakacje
          W klasie będą nowe dziewczyny
          I fajnie, bo przedtem było banalnie

          Ciągle ta sama zieleń, ciągle to samo słońce
          Gorące, jak to słońce.

          A szkoła? A szkoła jest wesoła
          I teraz na jesieni, co kolorami się mieni
          Można iść na wagary z dziewczynami
          Ubranymi tak trochę jesiennie ,
          Odmiennie.
          I wiatr będzie im burzył włosy
          A liście będą szeleścić pod butami
          I usta będą miały inny smak i fajnie
          Bo przedtem było banalnie

          Ciągle te same spodnie
          Ciągle takie same sukienki
          Mini i odkryte pępki
          I trudna jest dola młodzieńca
          Gdy widzi takie wdzięki

          A teraz, co najwyżej
          Gdy się płaszczyk na wietrze rozchyli
          Lub kolorowa kurtka
          Błyśnie urocze kolanko pod sukienką
          I fajnie, bo przedtem było banalnie.
          • czarny.humor Re: Wiersze z szuflady.......mojego męża dla Tofi 02.12.05, 12:47
            Danuśko.
            Pięknie Twój pisze! Super!!

            A daj Ty tu parę jego wierszy, które pisał specjalnie dla Ciebie i do Ciebie co??!

            Jeśli nie są dla Ciebie zbyt intymne oczywiście!

            smile))
            • leontynia Re: Wiersze z szuflady.......mojego męża dla Tofi 02.12.05, 12:51
              Czytam wszystkie wiersze i podziwiam,
              dzięki za nie...wszystkim piszącym,
              pozdrawiam
              G.
          • tofika Re: Wiersze z szuflady.......mojego męża dla Tofi 02.12.05, 15:07
            Dziekuje Maladaneczkosmile)))) czekalam... chyba z dwa mies. i doczekalam....

            ja ten wiersz wielokrotnie juz czytalam,od kiedy znalazlamsmile))))
            i wreszcie Maz POzwolil a Danus Nam GO wkleila...dziekujemy za wiersz
            AUTOROWI>>>>>>>>>cryingmocno)
    • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:39
      Dorzucę też kilka. Niektóre z nich nie są dziewicze pod względem ujawnienia,
      bo gdzieś się już przewinęły, ale jak jest taki watek to wszystko do wora.

      Ze specjalną dedykacją dla palaczy fajki.





      O paleniu fajki

      Fajka to niewielka
      kusicielka
      Często wpada Ci w oko
      głęboko
      Z nadzieją na twą ochotę
      i pieszczotę
      Zaczynasz objęciem cybucha
      - słucha
      I już na czarną machorkę czeka
      od człowieka
      Jeszcze tylko iskierka ognia gorąca
      parząca
      Z niecierpliwością pręży lufkę wygiętą
      dymem nadętą
      ty w podnieceniu tej fifki ustami dotykasz
      fajkę pykasz.

      14.11.2001
      • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:44
        Ku przestrodze dla palaczy.

        Dymek z papierosa.

        Czoło zmaltretowane
        połamane brwi
        wybałuszone załzawione oczy
        w kaszlu rozdęte policzki
        nozdrza rozwarte na oścież
        usta wygięte w grymasie
        język się z gardła wyrywa
        na brodę rozdygotaną
        wyszczerzone rzędy zębów
        uszy jak burak ćwikłowy
        ręce walczą z powietrzem
        nogi rozłupują podłogę
        mózg się głowi jak poskromić
        bałagan w krtani i w płucach
        powstały po nieopatrznym
        zaciągnięciu się dymem z papierosa.

        !6. 11. 2001
        • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:46
          O kibicach można mówić bez przerwy i zawsze jeszcze pozostanie cos do
          opowiedzenia.

          Kibic

          Prawdziwy kibic zrobi wszystko,
          żeby być obserwatorem rozgrywek
          jego ukochanej drużyny -
          chocby tylko w telewizorze
          Aby móc należeć do tej gromady,
          stać się członkiem stadionowej publiczności
          trzeba spełnić mnóstwo warunków,
          poza wiedzą:
          kto?
          z kim?
          w której grupie?
          czy to dobrze?
          czy źle?
          przeciwko komu?
          w jakim składzie?
          komu ma „dokopać”?
          komu się podłożyć
          dlaczego?
          po co?
          o co?
          za co”
          co znaczy grać o pietruszkę?
          jaki musi być wynik, żeby...?
          a jak wygrają?
          a jeśli przegrają?
          co, jeśli będzie remis?
          co daje taki czy inny wynik? itp. itd.

          A jak taki przygotowuje się do oglądania widowiska?
          Jakież to interesujące zajęcie.
          Wszystko „przeliczone”,
          wynik ustalony,
          wszystko wie najlepiej,
          nawet pytać nie wypada,
          żeby nie okazać się niezorientowanym matołkiem.

          Gołym okiem widać jak taki nadyma się,
          pęcznieje, bo w jego wyobraźni
          jego ukochana druzyna, ten pępek swiata dokopie tym …
          zrobi z nich miazgę,
          przemiele z trawą,
          wdepcze w boisko,
          pośle do pegeeru na wykopki….

          Zaczyna się mecz.
          I wtedy dokonuje się „właściwa” przemiana.

          Spadają wszystkie pęta stateczności,
          a normy dobrego zachowania…
          jakie normy? …co to jest dobre zachowanie?... kogo to obchodzi?

          Zaczyna się spektakl podwójny.
          Jeden na ekranie… ale co tam, przecież wynik jest oczywisty.
          I drugi, dużo ważniejszy, przed telewizorem, w domu kibica.

          Cóż takiego można zaobserwować oglądając to „domowe” przedstawienie.
          Zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko narasta.
          Toż to jak lokomotywa co pędu nabiera.
          Jest to mieszanina wszelakich reakcji
          – od najwyższego stopnia uniesienia poczynając,
          a na najczarniejszej rozpaczy kończąc, albo odwrotnie.
          Zastanawiasz się tylko czy zawału dostanie z bezmiaru szczęścia,
          czy też u progu rozpaczy bezdennej.
          Jednak najważniejsze są te zachowania, które w międzyczasie…

          Najpierw siedzi taki z mina natchnioną,
          cały uśmiechnięty i zachwycony,
          a potem już tylko…
          krzyczy,
          popiskuje,
          klaszcze,
          tupie
          i chichocze,
          wrzeszczy,
          wali w fotel,
          klnie,
          wyzywa,
          pohukuje,
          skacze,
          załamuje ręce,
          śmiechem parska,
          promienieje,
          chodzi po pokoju,
          drze się,
          uruchamia palec do podkreślania „inteligencji”,
          pęka ze smiechu,
          ryczy,
          klepie się po częściach ciała,
          bluzga,
          biega,
          podnosi głos,
          nadaje mu specjalny ton,
          „trąbi” na cały swiat,
          klnie w żywy kamień i na czym świat stoi,
          hyca,
          kica,
          złorzeczy,
          gromy ciska,
          smieje się całą gębą,
          ubliża,
          całuje swój kułak,
          lży,
          łaja,
          cieszy się,
          beszta,
          obrzuca wyzwiskami,
          pręży się
          i jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeszcze………

          Stałe fragmenty „kibicowej” gry,
          … a jak „nasi” wygrywają –
          cudne miny,
          tańce jakieś nowoczesne,
          stare konie się ściskają
          i całują,
          każdy taki leciusieńki,
          klata w przodzie,
          zdrowy,
          silny,
          góry mógłby w inne miejsce…

          … a jak „nasi” przegrywają –
          nos na kwintę, wręcz łzy w oczach.
          Sędziego odsadza od czci i wiary.
          Posadza, że kalosz,
          „łyknął” od tamtych, to teraz ślepy,
          „drukuje”,
          albo widzi tylko w jedna stronę,
          baran jeden,
          głupek,
          popieprzona ciemna masa.

          A komentator –
          jeden, pojechał tam za jego /kibica/ pieniądze,
          a zachowuje się jakby był na wczasach,
          siedzi tam prawie na boisku,
          a głowa w chmurach,
          nic nie widzi,
          choć tu,
          w telewizorze,
          gołym okiem widać,
          że był faul, karny, spalony, aut.

          I tak do następnego razu.

          • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:50
            Jest kilka miłości
            wzbudzających zachwyt
            nawet w mej duszy.
            Ale najtrwalsza jest ta
            pierwsza, z lat dziecinnych.
            Jest biała,
            pulchna
            i gorąca, choć lodowata.
            Padający śnieg
            zawsze wzbudzał
            dziwne drgnienia
            strun serdecznych.

            • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:51

              Na „pobielonej” równinie
              stoi kilka sosnowych drzew.
              Szkliste sople
              ciągną w dół ich gałęzie
              przygniatane z góry
              „ciężarem” białego puchu.

              • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:53
                Z nosem przylepionym do szyby
                kocham śniegowe gwiazdeczki
                tworzące puch.
                A potem zachwycone oczy
                utkwione w biel
                na czerni rękawa.

                Płatki śniegu
                na twarzy i włosach,
                na dłoniach i odzieży,
                wszędzie ....
                Ukochane istoty,
                których nie wolno dotykać.
                Dotyk je unicestwia.
                Na szczęście miłość pozostaje
                i trwa
                od zimy,
                do zimy...

                • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:54
                  Szyba-
                  to przezroczyste nic
                  odgradza od świata
                  Za nią
                  rozfruwały się nad ziemią
                  białe,
                  lekkie,
                  koronkowe
                  płatki śniegu.
                  Szybują,
                  wirują
                  jak marzenia najśmielsze.
                  które rzadko się spełniają.

                  Znów niebo wysypało
                  nową porcję
                  gwiazdeczek śniegowych.
                  Spadają,
                  wzlatują,
                  pędzą równolegle do ziemi.
                  i na dół,
                  i do nieba ostatni wzlot
                  przed spotkaniem z ziemią,
                  przed rozmiażdżeniem
                  przez dwunogie istoty,
                  przed spotkaniem
                  z zimną płozą sanek,
                  przed porażeniem
                  promieniami słońca
                  przed zamianą w ciecz
                  podobną do łez.

                  Szyba
                  odgradza od łez,
                  nieprawdziwych zresztą.
                  Nie warto więc
                  zatrudniać mózgu
                  łzawą przyszłością.
                  Jest białe,
                  piękne,
                  radosne
                  dziś.
                  • axsa Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 07:58
                    Już kolorowa wiosna,
                    a jeszcze bardziej będzie.
                    Już się zaczęło -
                    tęczą nad rzeką,
                    Jakby siódmym mostem
                    siedmiokolorowym
                    dwa brzegi spinającym...
                    niedostępnym dla mnie…
                    W marzeniach jednak mogę
                    Pospacerować po nim,
                    iść…

                    Mogę iść kolorową ulicą,
                    na ludzi patrzeć wesołych,
                    na ich parasole,
                    na deszcz,
                    dotykać każdej kropli,
                    chcąc uszczknąć
                    wilgoci drobinę,
                    by ją rzucić do słońca.
                    A ono
                    niech mi tęczę uprzędzie
                    nad mostem żelaznym,
                    po którym będę mogła
                    iść…

                    2003
                    • czarny.humor Re: Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 08:39
                      No proszę!!

                      Coraz to nowe talenty się tu ujawniają!!
                      A swoją drogą Axsa - Ty chyba sama ostro kibicujesz co??
                      Z samej obserwacji chyba by ta analiza nie powstała??

                      smile))
                      • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 04.12.05, 08:49

                        Axsa,
                        czytalam na biezaco,Twoje pomyslowe cudenka tworcze np
                        o naszym forum...
                        Wiersze czytam dzis Pierwszy raz...
                        poprostu czytam ,uwielbiam poezje ,
                        wiec jak zawsze,musze i Twoja .. " wchlonac"
                        --albo inaczej :bede wchlaniac do utraty tchu....smile))
    • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 05.12.05, 07:29
      Za oknem pozna, szaro- mglista jesien.
      czas wyciszenia , odpoczynku przyrody,
      nie slychac ptakow,
      jeszcze tylko w kilku oknach zapalone swiatla,
      ktos tam szykuje sie do pracy,
      moze wcale mu sie nie chce ale ,musi.

      Bialutko,
      wczoraj wieczorem tak nie bylo,
      a w nocy,chmury napracowaly
      swoimi drobniutkimi plateczkami
      pokryly dachy,drzewa,
      ziemie..

      Juz podjechal ktos;
      bardzo wczesnie wstal,
      bym miala swiezutkie bulki
      Wstalam ,posprawdzalam widoki za oknami,
      spacer po domu ..
      taki zwyczajny codzienny,
      a ile uczuc w nim trwa...

      Niedawno bylo tak tu nas duzo..
      spaly moje dzieci malenkie
      poranne przebudzenie i mysl pierwsza,
      czy sa zdrowe?
      po cichutku na paluszkach robilam
      "obchod"poranny
      dotykalam czulek ,
      delikatnie ,zeby za wczesnie nie budzily sie ,
      poglaskalam po wloskach czuprynowatych,
      musnelam buziaczka w czulko, i jak moja matenka
      nauczyla mnie ,
      szepnelam,
      Boze, daj moim dzieciom szczesliwe dziecinstwo..
      -znak krzyza w pospiechu.

      Czas nieublaganie mknal,
      by zdazyc zanim wstana..
      ..byc gotowa
      zapieta na ostatni guzik--
      do codziennej walki o byt,
      uspokoic w rannym pospiechu
      oczekiwanie Dnia,

      Nawet nie zdawalam sobie sprawy,
      ze moze byc inaczej,

      nie przewidywalam,ze nadejdzie dzien ,
      pofruna w dal swego zycia,
      a ja zostane w pustych kilku pokojach,

      oni wija juz swoje gniazda zycia..

      oni teraz widza porannie w swoich
      domkach..
      swoje dzieci,
      i kazdy z nich ,
      wiem o tym,
      mysla tez jak ja...
      zeby ich owocki zycia ..
      mialy szczesliwe zycie.....


      dzis 5 grudz,maria
    • axsa Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 06:54
      Koniugacja – JA
      Ja –
      kobieta,
      wertykalna istota,
      nieuznająca płaszczenia się,
      padania na kolana,
      stoję mocno na ziemi,
      dotykam jej
      całym mym jestestwem.
      Ja –
      czasem
      głową w chmurach,
      ale najczęściej tam,
      gdzie powinnam ją mieć
      czyli na karku.
      Ja -
      ręce mam
      chyba cztery,
      wszystkie prawe,
      więc pracy się nie boję.
      Podwijam wysoko rękawy,
      zginam nisko grzbiet
      i wydzieram światu
      co lepsze kąski, dla siebie,
      dla kobiety – człowieka.


      • axsa Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 06:55
        koniugacja – TY

        Ty pierwszy
        schyliłeś się,
        by podnieść kamień.
        Taki kanciasty i ostry,
        żeby ranić dotkliwie,
        bo uwierzyć nie umiałeś
        w to co dla mnie
        jest codziennością.

        Rzuciłeś
        w twarz, w myśli,
        w mózg, w serce.
        Odmówiłeś praw
        do bycia sobą,
        taką zwyczajna,
        określoną przez loś
        na miarę moich możliwości,
        bo wydawało Ci się,
        że wiesz lepiej.
        Wiedziałeś?

        Stworzyłeś sobie
        mój obraz
        na miarę swoich potrzeb,
        zupełnie niepodobny
        do mojej szarej rzeczywistości,
        a jak przestałam
        do niego przylegać,
        to kamień jeden,
        drugi, kolejny
        i znowu, i jeszcze,
        bo tak najprościej, najłatwiej
        zagłuszyć
        w sobie to nieokreślone.

        Ciebie
        pytam teraz
        jak się uporasz ze sobą?
        Ze świadomością,
        że jest inaczej
        niż w Twojej
        chyba zbyt bujnej wyobrażni.
        Co zrobisz
        ze swoim sercem skamieniałym?

        Schylisz się znowu?

        Bo ja jestem ciągle taka sama
        lecz jakiś taki
        chłod mam w sobie
        - dla Ciebie.


        Koniugacja - ON

        Wynalazł mnie
        bez specjalnych obliczeń,
        syntez, analiz
        i badań naukowych.
        Ten jedyny na świecie
        niepowtarzalny egzemplarz.
        Tak wiele miał możliwości
        a on
        skupił się na mnie.

        Przecież tak łatwo
        mógł wybrać
        tę obok,
        taką samą prawie,

        Wynalazł jednak mnie,
        dla siebie, zdobył patent,
        ze mną chciał przez życie iść.
        Poznawać, odnajdywać,
        odkrywać miejsca nieznane..
        Chciał?
        Szedł.
        Chce nadal?
        • goskaa.l Re: Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 07:09
          Axso, piękne i mądre obydwa wiersze. Gdyby mi była dana umiejętność wypowiedzi
          wierszem, podpisałabym się pod tym. Myślę, że to los wielu z nas.
          • axsa Re: Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 07:12
            Bedzie cała "koniugacja"
            tylko... przepisać z karteczek trzeba...
            • axsa Re: Wiersze z szuflady....... 07.12.05, 18:51
              koniugacja – ONA

              Urodziłam się „podwójnie”.
              Ja i ona,
              jak oryginał
              i odbicie w lusterku.
              Najpierw jak dwie krople wody.
              Potem jeszcze długo –
              jak dwie krople wody.

              Z podwójności
              trudno się wyrwać.
              Szamotanie,
              złość i radość,
              szczęście
              i mieszane uczucia.

              Długie rozmowy po nocach,
              trudne decyzje raz po raz,
              niezadowolenie
              i błysk nadziei
              na oderwanie,
              na tożsamość oddzielną.

              Później całymi latami,
              przekomarzanie się z losem,
              by móc wejść na własną drogę.
              Powoli, bardzo wolniutko
              stawało się –
              ona i ja, ja i ona.

              Nastawała oddzielność,
              upragnione odgraniczenie,
              indywidualność.
              Bez cienia mojego obok niej
              i jej cienia
              w moim pobliżu

              Ja idę swoją ścieżką.
              Ona już nie…
        • axsa Re: Wiersze z szuflady....... 11.12.05, 08:33

          koniugacja – ONO

          Nasze ciało
          ma formę
          i treść.
          Stajemy się człowiekiem,
          gdy forma rośnie
          i treść staje się pełniejsza.

          Ma jej być
          coraz więcej,
          trzeba ją w siebie tłoczyć,
          ze szkoły,
          z książek,
          z doświadczeń,
          bo treści nigdy zbyt wiele
          w nas.

          Forma to inna sprawa.
          Ta powinna
          być w sam raz.
          Ni mniej,
          ni więcej
          niż każe BMI.

          Jak ciało przekroczy normę
          szczególnie jeśli wzwyż,
          mnożymy określenia:
          stajemy się „puszyści”.
          „kochanego ciała nigdy dość”,
          „więcej miejsca do całowania”,
          by nie powiedzieć wprost
          - ciało straciło formę.




    • axsa Re: Wiersze z szuflady....... 11.12.05, 08:33
      koniugacja – MY

      Niepodobni do siebie z profilu
      niepodobni do siebie en face
      po różnych drobnych zabiegach
      zaczęliśmy mieć wspólna twarz.

      Zaczęliśmy mieć cztery ręce
      a potem nawet sześć
      dwie wyciągały się do nas z dołu
      i trzeba było je nieść.

      Mieliśmy dwie prawe nogi
      a potem nawet trzy
      noszą nas one po świecie
      prowadza w piękne dni.

      Mieliśmy dwie nogi lewe
      po pewnym czasie – plus jedną
      bo prawe i lewe potrzebne
      by móc zobaczyć jak biegną.
    • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 11.12.05, 22:31
      jesienne lenistwo mnie chycilosmile
      malutko ,krociutko
      • maladanka Re: Wiersze z szuflady.......znowu męża 12.12.05, 01:25
        Wszedzie snieg - u nas nie ma, ale jest mrozik i wierszyk o tym,że
        bedzie zima
        POORANEK JESIENNY

        Na jabłoni, na badylach, ogrodowych krzewach
        Starej ławie i na trawie, mrozowa odziewa.
        A na płocie, na drewnianym, szron się mocno trzyma,
        W ciepłej izbie kotek z kotem, gwarzą jak to będzie potem
        Kiedy przyjdzie zima.
        A na miedzy, a na polnej, grzejąc butelczynę
        Siedzi sobie polny diabeł, zimno mu w dupinę.
        Trudno zagrać na fujarce, kiedy mrozik trzyma...
        W ciepłej izbie kotek z kotem, gwarzą jak to będzie potem
        Kiedy przyjdzie zima..
        Bledną gwiazdy nad dachami, niedługo roraty
        Mróz czarodziej pomalował, w nocy szyby w kwiaty
        Dobrze w domu, gdy za oknem, tęgi mrozik trzyma,
        W ciepłej izbie kotek z kotem, gwarzą jak to będzie potem,
        Kiedy przyjdzie zima.
        Lach
        • tofika Re: Wiersze z szuflady.......znowu męża 12.12.05, 01:27
          jak sie ciesze,ze juz poczytalam:smile))
          pisz mezu Danusi pisz nam tusmile)))
          • august2 Re: Wiersze z szuflady 17.12.05, 04:44
            Kwiat dzikiej wisni

            radosci mieszaja sie ze smutkami
            nieomal codziennie
            i balans jest tak ciezko utrzymac
            nieustannie i niezmiennie
            walcza one ze soba

            dzisiaj radosc wygrala
            jestem tego pewny
            a pomogly
            kwitnace konary “dzikiej wisni”
            w grudniu … obok mego domu
            • axsa Re: Wiersze z szuflady 17.12.05, 06:07
              Trudno się zdecydować co bardziej podziwiać - podejście do wydarzeń dnia
              codziennego, sposób wyrażenia tego czy kwitnącą puentę?
              Wszystko to jest godne uwagi.
              smile))
    • axsa Re: Wiersze z szuflady....... 17.12.05, 07:02
      koniugacja – WY

      Wy zawsze wiecie swoje,
      macie zdanie
      na każdy temat lepsze,
      mądrzejsze, ciekawsze
      niż ja.

      Wy macie dużo lepiej,
      na tym świecie,
      przygody bardziej interesujące,
      ciekawsze życie
      niż ja.

      Wy znacie mnóstwo ludzi,
      takich ważnych,
      z dobrymi plecami,
      którzy mogą dużo więcej
      niż ja.

      Wy często bywacie
      wśród tej towarzyskiej „śmietanki”
      najtłuściejszej, najgęściejszej
      i dużo słodszej
      niż ja.

      Wy oceniacie bezwzględnie,
      szczególnie to, co kto ma..
      Czemu więc nie spostrzegacie,
      że w głowie o wiele mniej
      niż ja?

      • axsa Re: Wiersze z szuflady....... 17.12.05, 12:17
        koniugacja – ONI

        ONI są z Marsa.
        Szkoda,
        że tam nie wykształcają się
        języki.
        A gdyby nawet
        któremuś
        urósł taki normalny
        narząd,
        to przy furtce wypuszczającej
        na Ziemię
        pieniek stoi z tasakiem
        i…ciach,
        żeby na darmo nie strzępić
        języka.
        Przecież można bez niego
        warknąć
        lub wydać z siebie
        mruknięcie
        poparte miną marsową –
        i już…
        • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 02.01.06, 13:25
          vena mnie dopadla,a nie mam czasu pisac
          "TYLE SLOW NIE NAPISANYCH<TYLE ZDARZEN NIE UJETYCH W SLOWAsmile))))))))
          Beda PRZYRZEKAMsmile))))))))))))))))
          • maladanka Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 13:35
            Niedawno byłam na koncercie zespołu o nazwie: OSTATNIA WIECZERZA W KARCZMIE
            PRZEZNACZONEJ DO ROZBIÓRKI - mają w repertuarze poezję,ale nie o to
            chodzi ..jednym z utworów który wykonują to hymn poetów,w którym powtarzają sie
            słowa: A my jeszcze żyjemy, a my jeszcze czujemy...
            I dzięki Wam - forumowe poetki i poeci za to,że tak pięknie czujecie i tak
            pieknie pozwalacie odczuwać innym
            • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 14:26
              "ZEGAR NIECH BIJE<<<<<
              DNI UPLYWAJA JA POZOSTAJE>>>>>
              MY TU JESTESMY OK?smile)))))))))))))))))
        • yoanna Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 14:39
          Ciekawa koniugacja Axso...
          Podoba mi się.
          • axsa Re: Wiersze z szuflady....... 03.01.06, 14:54

            smile))
            Są jeszcze ONE / o tym, ze z Wenus/, ale ciagle nie wiem, w której "szufladzie".
    • wredna2 Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 03.01.06, 14:57
      Dlaczego ta Wasz "tfu-rczość" wink taka ...wziośle boleściwa?
      taka ...zaangazowana? taka...łzawa?
      Czy nikogo z Was nic juz na tym świecie nie cieszy, nie raduje, nie macie juz
      powodów by sie posmiać, z czegokolwiek?, i schować to też do szuflady?
      Wali z tych " wierszy" jeden wielki smutas i "melankolia", takie / jak mawiał
      jeden znany satyryk/
      "teraz bedzie solo, a ja będę przezywał..."
      Poza tym wiersz niekoniecznie musi być biały!
      Wiersz kojarzy mi się z rymem, z rytmem... troche tu ich brak.
      To co tu czytam to jakies zlepki słów napisane tak ad hoc, na prędce, które
      napisać jest najprosciej, chocby pod wpływem codziennych zdarzen...

      Tesunia, bardziej by mi pasowało" rzeźb mnie rekami..:") bo inaczej to wyjdzie
      prawie jak u Picasso...

      Oczywiście nie przeczytałam wszystkich, bo nie dałam rady. Dla prawidłowego
      odbioru potrzeba mi odmiennosci.

      wrednie pozdrawiam wink
      • natla Re: Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 03.01.06, 15:53
        Tu jest poezja, a to na ogół wewnętrzne przemyślenia.
        Pośmiać się możesz na watku, który wyciągnęłam z piwnicy wink)
        • wredna2 Re: Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 03.01.06, 16:04
          Ależ...Nie chodziło mi przecież o jakiś bezmyślny chichot,
          po prostu uważam ze poezja tez moze byc radosnasmile
          I to tej radosci mi zabrakło!
          Bo beznadzieja naszego egzystencjalizmu przejadła mi się juz po przeczytaniu
          Dziadów Mickiewicza.
          Zreszta tytuł watku brzmi "Wiersze z szuflady..."smile a nie przemyślenia wink
          Ale i tak było piękniewink))))))))

          ----------
          "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić!
          • yoanna Re: Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 03.01.06, 22:56
            Prawdziwy krytyk sztuki się nie boi...wink))
            • tofika Re: Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 03.01.06, 23:08
              wiedzialam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              wczesniejczy pozniej NATLO WIEDZIALAM<<<TYLKO CZY TU ktos kogos zmusza??? do
              czytania? czy to sa wierze ?? specjalnie dedykowane WREDNEJ????
              boze ile poezji pieknej mozna znalezc w inernecie????/
              przecudownej z rymami i jakiej tylko dusza zapragnie,,ja tak juz mam zawsze
              ktos mi gdzies dowalisad
              bronilam miesiacami ze nie chce ze nie bede bazgrolek moich tu woppisywac i
              stuknij w stol a nozyce na noworoczne zyczenia o nic niewartosci odezwalysad

              kazdy sadzi wg siebie.... klika sie gdzie indziej jak niepodoba i poprostu nie
              czyta,,,
              Wierszy juz sie nie tlumaczy..nawet ministerstwo oswiaty nie wymaga,,,
              edukacja zmienila tory,,
              wiersze SA ich nie trzeba tlumaczyc ,,jedna osoba zechce przeczytac tio juz
              sukces!!!!!!!!!!!!!!! tak Yoanno TY jestes TY czuwasz I NATlus WY WIECIE....
              i wiele innych stad osob o co w tym watku szlo,,,tlumaczyc nie musze ,,klik i
              nie czytaj wrednasmile))pozdrawiam ,,milego klikaniasmile))))
              • dankarol Re: Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 03.01.06, 23:19
                A ja proszę pisz dalej, bo bardzo brakowałoby mi tych wierszy
              • natla Re: Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 03.01.06, 23:46
                Toficzku....znów wyszło internetowe niedomówienie. Wredna wcale nie krytykowała
                Twich wierszy! Ona tylo się zastanawiała czemu są smutne i wszystkie nie
                ryymowane. To nie krytyka, nie napisała, że są beeee, bo nie mogła napisać, bo
                są cacy. wink
                A Ty rymnij jej jakiś na wesoło, to się uspokoi wink))))
                • tofika Re: Prawdziwa twórczość krytyki sie nie boi :) 04.01.06, 00:30
                  Dlaczego ta Wasz "tfu-rczość" wink taka ...wziośle boleściwa?
                  taka ...zaangazowana? taka...łzawa?
                  Czy nikogo z Was nic juz na tym świecie nie cieszy, nie raduje, nie macie juz
                  powodów by sie posmiać, z czegokolwiek?, i schować to też do szuflady?
                  Wali z tych " wierszy" jeden wielki smutas i "melankolia", takie / jak mawiał
                  jeden znany satyryk/
                  "teraz bedzie solo, a ja będę przezywał..."
                  Poza tym wiersz niekoniecznie musi być biały!
                  Wiersz kojarzy mi się z rymem, z rytmem... troche tu ich brak.
                  To co tu czytam to jakies zlepki słów napisane tak ad hoc, na prędce, które
                  napisać jest najprosciej, chocby pod wpływem codziennych zdarzen...

                  Tesunia, bardziej by mi pasowało" rzeźb mnie rekami..:") bo inaczej to wyjdzie
                  prawie jak u Picasso...

                  Oczywiście nie przeczytałam wszystkich, bo nie dałam rady. Dla prawidłowego
                  odbioru potrzeba mi odmiennosci.

                  wrednie pozdrawiam wink
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  @--->>>>----
                  gdybym takimi sprawami przejmowala???
                  gdybym usmiechac nie umiala,
                  gdybym byla bardziej smiala(Odwazna)
                  gdybym nie czula co odczuwam,
                  gdybym nie umiala komus pomoc kto pomocy potrzebuje,
                  gdybym potrafila niebo przychylic potrzebujacym,
                  gdybym rozumu wiecej miala to ,takich byle jakich ....
                  slow "TFU>>RCZOSCI nie uzywala..
                  i tylko bbbb madrych ludzi podziwiala ...
                  nie szukalabym tez specjalnego czasu dla "odmiennosci "....
              • wredna2 Ano...nie boi 04.01.06, 10:04
                no tak, czyli jak w realu
                nie podoba sie, to won!!!!
                nikt cie, wredna, nie zmusza do czytania!
                jak chcesz, wredna, bawic sie dalej z nami, to gęba w kubeł!!!
                jak ci sie, wredna, nie podoba to...

                to wiedziałaś tofiko?!

                tak...wierszy nawet Ministerstwo juz społeczenstwu nie tłumaczy, zresztą innych
                rzeczy też, ale przynajmniej pozwalają mu / społeczeństwu/ na głośne wyrazenie
                swoich opinii!!!!
                tu nie pozwalają...
                ale ważne, że TU czynią to z usmiechemna swych witrtualnych ustach...

                tofika napisała:

                > wiedzialam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


                --------------
                "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić! I co wtedy?!"
                ---------------
    • axsa Do "Wrednej"@.pl ;))) 04.01.06, 08:17
      Wiele moich „szufladziaków” powstało wtedy,
      kiedy wcale nie do smiechu mi było, a mimo tego” leżą” w zupełnie innej
      szufladzie niż ta „Wrednie” opisana wink
      Np.
      O paleniu fajki - Taki troszkę nawet ”erotyczny”, rymowany i „figurę” też ma
      niczego sobie. wink
      Dymek z papierosa - przyznaję, tu są łzy, ale w oczach delikwenta. wink
      Kibic – generalnie nie pasuje do „Wrednej” recenzji wink
      Zimowe są różne – kwadratowe i podłużnewink – końcówki maja raczej
      optymistyczne smile
      Ten o wiośnie – powstał, gdy nikt nie dawał mi szansy na spełnienie się
      zawartych w nim marzeń, a one pokazały figę całemu temu towarzystwu i ja… przez
      ten most…na własnych nogach… mogę iść…smile))
      Koniugacja nie była tak zamierzona, nie stawała się nią od początku. Dopiero
      przy wierszyku którymś z kolei zauważyłam, że można to zamknąć w takie właśnie
      ramy. Większość tych wierszy można przyporządkować "Wrednemu” opisowi. Tyle,
      ze one powstawały zawsze wtedy, gdy życie zatrzaskiwało przede mna jakies
      zwykle ciężkie, drzwi.
      Ale i dowcip tam można znaleźć, i rym, i takt. Nawet nadawały się do
      opublikowania… smile

      Jak widać – napisałam różne /gdyby jeszce dodać te, których tu nie widać.../.
      Zresztą z moimi radościami jest tak, że nadlatują, trwają, gonia dalej,
      uciekają przed następnymi, zapominam o poprzednich, nie rozpamiętuję, nie widzę
      potrzeby głębokiej refleksji.
      „Smutaśne” chwile zwykle trzymają człowieka dłużej, czasem na tyle długo, że
      jest czas na głębsze refleksje i na zapisanie ich.

      A że nie jestem zamknięta w takiej szufladzie o jakiej piszesz, możesz się
      przekonać tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=20531585&a=22547686
      • wredna2 Od "Wrednej"@.pl 04.01.06, 10:17
        No tak, moja ignorancja odnośnie Twojej zaszufladkowanej poezji jest
        przeogromna, przyznaje!
        Ale skąd mogłam wiedzieć, skoro ujście z szuflady znalazły w wątku wyłacznie
        jakies smutasy!
        Zaskoczyło mnie po prostu to, bo czytajac inne Wasze watki, odnosiłam wrazenie
        ze usmiech, radośc i szczescie przeogromne sa w Waszej "paczce" wszechobecne!
        Ze nawet jak śpicie to i tak sie usmiechacie!
        Te cmoki, te mordki usmiechniete od ucha do ucha, ten lejący się zewsząd
        miód...spowodowały, iz wrednie pomyslałam, że oto trafiłam wreszcie do Arkadii!
        Więc jakies było moje zaskoczenie, że to wszystko to jednak tylko zewnetrzny
        blichtr, ze to nietety tylko wirtualna poza!
        Trudno, kazdy sie moze wrednie pomylić!

        Wr.

        axsa napisała:

        > Wiele moich „szufladziaków” powstało wtedy,
        > kiedy wcale nie do smiechu mi było, a mimo tego” leżą” w zupełnie i
        > nnej
        > szufladzie niż ta „Wrednie” opisana wink

        --------------
        "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić!
        • tofika Re: zupelnie nie rozumiemy ............ 04.01.06, 13:59
        • tofika Re: zupelnie nie rozumiemy ............ 04.01.06, 14:19
          Jeszcze raz !!!!
          tysiace watkow tutaj klikajacym moga nie pasowac.....

          nikt nikogo nie wyprasza, nikt nikomu nie chce zrobic krzywdy,
          nikt nie powiedzial ,,ja szczegolnie >>>Morde w kubel "
          takich slow nie uzywam ,moze jestem w Twoich oczach prostaczka ,,ale ..jesli
          pojawilo sie slowo Tfu,,,,,, to wszyscy wiedza ze to plucie.... oznacza ,nie
          bron bo tak wyrazilas.....moze i zabawne,moze i bbb smieszne,,kazdy sadzi wg
          siebie....
          I wyobraz Sobie ,
          ze nawet potrafie natychmiast zapomniec ,
          ze cos nie tak...ulal caloksztalt tego watku: czyli Ty,
          ale brniesz dalej.
          W Swoich wg Ciebie pozytywnych okreslan ,,juz udowadniasz Axsie..ze ona
          tez ,,nie ma prawa pisac jak pisze,,bo Tobie to sie niepodoba...

          MA PRAWO !!!!
          CI sie niepodobac,,czy komukolwiek (kto pare niby JA o sobie cos Napisalamsmile)
          Te smutasy wg Ciebie... to zle ??? poczekam,czy odezwa sie inni,,, jesli
          przegram,ze mam nie klikac co mam do klikania na moja prosbe Natlusia Moje
          pisanie Wyklika ze Go tu nie BEDZIE ,,zebys TY Wredna miala satysfacje,,bo
          ja ,,mam satysfakcje w innych jeszcze sprawach,,, wiec nic nie stracesmile)))
          i tak to jest gdy ktos wczodzi do czyjegos domu z butami..

          kto mogl ,,,przykro napisac do Cudownej naszejMalwinki,,,mocno
          zastanawiam ..bo juz mi ... powiedzialas, Axsie <powiedzialas,,
          co Ty
          jestes pepkiem swiata?>???
          a o naszej" ODMIENNOSCI" ..co chcesz powiedziec posluchamy
          chetnie ,,poczytamy,,,

          juz tajfun przelecial,,, nie pogodze z tym ,ktory mnie nieslusznie krytykuje..
          JEDNAGZE <POTRAFIE ZACHOWAC UMIAR I TAK TU jestem TROSZKE czasu,,nikomu nic
          zlego nie zyczylam ,wiec omijajmy sie i dajmy temu spokoj....
          przyrzekam moich bazgrolek tu wiecej nie zobaczysz.... a tobie zycza wielkiego
          powodzenia w kazdej dziedzinie zycia....ok.
          JAk ktos ma w naturze ,,czepiania ludzi ,,,nigdy przenigdy nie zmieni ,,chociaz
          NIDdy NIC nie wiadomo napisalaby ,,,nasz kloezanka z Forumsmile)))))

          • natla Czy tu będzie wreszcie spokój? ;)))) 04.01.06, 15:36
            Tofiko, Wredna wyraźnie napisała, że Twoje wiersze są smutne, ale nie
            napisała , że złe, bo jak sądze nie ma nawet prawa tak napisać.....mogą sie jej
            niepodobać, ale tego też nie napisała. Napisała, że smutne....no bo są. Ja
            w tym nie widzę niczego złego. Lubie Twoje listy czytać i nie tylko ja jak
            wiesz, wiec spróbuj dalej nie pisać, to wiesz......uważaj na szyby wink)))
            A Ty Wredna uważasz , ze nasze forum jest "grane"? Chyba nie doczytałaś
            wielu "życiowych", często bardzo smutnych wątków.
            Pewnie , że nie martwimy się publicznie, bo o pewnych sprawach nawet nie da się
            pisać, ale to co można przelać na papier i się odstresować jest tu na każdym
            kroku. A uśmieszki? Są właśnie po to , aby nie być posądzonym o złosliwosci,
            a nie tylko z powodu ciagłego dobrego humoru. Chiocież wiele z nas wprost
            tryska dobrym humorem. smile
            Zresztą kurcze, to zabawa, odstresowanie więc.....baw sie z nami, pisz co
            uważasz, najwyżej będę "gasić" następną źle rozumianą rozmowę. wink))
            I.........obie do roboty wink))))
            • wredna2 Natla- u mnie zdałaś egzamin na adminkę 04.01.06, 16:50
              Dzięki.
              Tofiko, ja też czasem gustuję w ponurych czy ckliwych klimatach...
              I nie było tam " mordy", była tylko "gęba"!

              Pamietacie? Gdy tu przyszłam lojalnie ostrzegłam, że mój nick w jakims sensie
              odzwierciedla mój charakterek, ale Wy usiłowałyscie mi wmówić, że to nieprawda!
              Musicie wiec uwierzyć, że czasem część mojego na czarno zabarwionego ego bierze
              górę nad kremową resztą wink, choć akurat w wątku "Wiersze z szuflady" naprawde
              nie było wrednych podtekstów.

              Pozdrawiam nie wrednie

              --------------
              "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić!
            • axsa Czy tu będzie wreszcie spokój? .... 04.01.06, 17:39
              Moze tak, może nie. wink
              Zresztą po jakiego grzyba spokój Ci potrzebny???
              Jak będzie spokój to forum "zdechnie". smile))

              No i podyskutuje z Toba na temat tego co było, a czego nie było.

              Chyba to nie jest miła ocena kiedy mówi sie człowiekowi, że jego wiersze to
              Tfu..rczość, zlepek przypadkowych słów, wytyka sie brak rymów.

              Mnie to oblatuje, wiec jeszcze tylko to...

              Na bezrybiu
              i rak ryba.
              Kto by go chciał?
              Smakosz chyba.

              Po bezżabiu
              łazi bociek.
              Ni ma żabek
              nawet w błocie.

              Na bezrymiu
              ryma ni ma.
              On bezrymia
              się nie ima.

              ... i... słyszeliście zapewne odgłos przekręcania kluczyka w szufladzie.
              smile))
              • natla Re: Czy tu będzie wreszcie spokój? .... 04.01.06, 17:52
                Ty...wątek - czy tu mozna zaklać?...już umyślnych zbieram wink)))
                • axsa A klnij do woli... ;))) 04.01.06, 18:50
                  ... Umyślnych też mozesz zebrać ilu Ci się podoba, tylko po co? Żeby zagłuszali
                  te Twoje "wyszukane" wypowiedzi a łacińskim języku?? wink))

                  Ja mam na nich sposób, zawsze w odpowiednim momencie zawracają i co?
                  I musisz płacić chociaż zlecenie niedopełnione. wink))

                  Uważaj tez na to co i jak mówisz, bo komisja czuwa - egzamin na adminkę Ci
                  zaliczyła /to Ty dotąd, taka nieprzeegzaminowana pastwiłaś sie nad nami?/, ale
                  uroczystość wręczenia dyplomów jeszcze nie nastąpiła, więc ...
                  wink))
                  • del.wa.57 No,to mamy prozę!!! życia... 04.01.06, 19:09
                    Co z Wami dziewczynki?????to mają być wiersze,poezja,poematy itd...
                    Wzywam Was do porzadku..no!!!zawieszenie broni od zaraz,bo kurka wodna....wink))))
                    • tofika Re: No,to mamy prozę!!! życia... 04.01.06, 19:17
                      Czy nie zauwazylyscie ze ta kobietka Wredna sie nazwawszy ,
                      szczuci sie ioi wrecz przypomina jak to my ja mamy tu holubic bo pona wredna
                      nazwawszy bedzie robila to co bedzie chciala ,bo jej wolno ,,sama sobie
                      uzurpowala miejsce ,,dokopywaniu co rusz komus ..a kopaj kopaj,,

                      Malo ,,nic .zadnej zmiany ,, to ona nas pokona ..macie mnie druga >.juz mojej
                      tak jak kluczyk aXSY tak I MOJ JUZ NIE OTWORZY SZUFLADKI ..
                      pLAW SIE W TYM WATKU DOWOLI ... nATLE PROSZE O wYCOFANIE Z TEGO WATKU
                      WSZYSTKIVH MOICH WYPOWIEDZI ,,NIECH SIE Cieszy Wredna ,,niech Cieszy ze pieknie
                      nam rok rok rozp[oczela .... i ja CI zycze ZEbys nigdy przenigdy moich odczuc
                      moich wrazen moich przemyslen niE dotykala ,,, tobie nie wolno
                      mni "tykac ",,nie jestes zadnym moim oskarzycielem mojego zycia.....
                      • del.wa.57 Re: No,to mamy prozę!!! życia...Do Tofiki.. 04.01.06, 19:36
                        Toficzku kochana,nie przejmuj sie tak mocno,pisz...pisz..duzo ja bardzo lubie
                        czytać co napiszesz,jestes taka orginalna,wesolutka i taka zostań i żadna tam
                        wredna nie jest w stanie Ciebie/przeskoczyć/głowa do góry Tofikowink))
                      • wredna2 Re: No,to mamy prozę!!! życia...- własnie! 05.01.06, 02:07
                        I to, niestety, za sprawą Pani, Szanowna Pani Tofiko! I za sprawa Pani
                        nadwrażliwosci na punkcie własnej osoby i tego, co ta osoba zdolna jest po
                        siebie zostawić potomnymwink Widać nadepnęłam czułą strunę Pani twórczych
                        ambicji. Chapeau bas!
                        Ale generalnie nic mi do Pani wierszy, ani mnie ziębią ani mnie wprost
                        przeciwnie. Ale i "tobie" nie wolno zabraniac mi mieć własnego zdania i
                        artykułować je publicznie, tym bardziej że czynie to, wg własnego mniemania, w
                        sposób nie obrażający NIKOGO! Także Pani!
                        /Wg Waszych kryteriów zdanie słowo/ opatrzone usmieszkiem "zwolnione jest" z
                        grzechu złosliwości wink/
                        Nie wiem w którym miejscu, wg Pani, "dokopałam" komukolwiek, bo to nie mój
                        wredny zwyczaj, no ale każdy widzi innych tak, jak sam chce, albo moze,
                        widzieć. Widzi tak jak jemu samemu " w duszy gra". Widać bliski jest Pani
                        naturze taki polski , chocby i wirtualny, magieleksmilei kazdy pretekst ku temu
                        dobrywink
                        Ale teraz przynajmniej juz rozumiem dlaczego te Pani Nierymowane Przemyslenia,
                        Wierszami zwane, takie smętne i dołujace!
                        Zwykły brak " sense of humor".
                        Ale prosze się nie przejmować, naprawde...bo to się zdarza dośc często, nawet
                        uznanym twórcom, a co dopiero " tfu..." wink.
                        I jeszcze jedno...radzę na przyszłość mniej fałszywej ambicji, a więcej
                        czytania / może tez pisania ?!/ tekstów ze zrozumieniem! Ot co... /bez
                        uśmieszków/

                        no cóż, wciąz ta sama wredna
                        --------------
                        "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić!
                    • axsa Delwiku...;))) 04.01.06, 19:26
                      No co Ty, jakiej broni zawieszenie?
                      Ja jeszcze kurka / spustu znaczy/ nie dotykałam,
                      ani takiego w broni palnej, ani w beczce z trunkiem jakowym.
                      wink)
                      Zwyczajnie, nie chce mi się.
                      Leniwa sie zrobiłam ostatnio.
                      wink))
                      • del.wa.57 Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:30
                        A strzelałabyś???? Akxsuniu?? dobrze,ze Cię /leniuch/dopadł...bo ja sie boję
                        jak strzelająwink)))
                        • axsa Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:34
                          E tam, do strzelaniny to ja sie nie nadaję.
                          Ja nawet patrzeć na nia nie mogę i w związku z tym np. nie oglądam filmów
                          takich co to więcej trupów niż aktorów...
                          • tofika Re: Delwiku...;)))Axso... 04.01.06, 19:36
                            • tofika Re: Delwiku...;)))Axso... 04.01.06, 19:54
                              CICHUTKO ,,bo Wredna ma Vene,,
                              BEDA WIERSZE RYMOWANE I BIALE I WSZYSTKIE JAKIE TYLKO ZECHCE NAM JE TU PRZEKAZAC

                              sorry ,,BBBB PRZEPRASZAM,,NIE POJDE STAD NIGDZIE,,BEDE MOZE NIEPISAC, ALE
                              JAK MOGE ZOSTAWIC AUGUSTA,TWORCE< Z PAROMA SLICZNYMI WPISANYMI WERSAMI
                          • del.wa.57 Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:38
                            No to juz sie nie/bendem/baławink))ale przyznaj,troche niemiło się zrobiło co?
                            • axsa Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:40
                              Zawsze tak jest jak sie mleko przypali,
                              ale wystarczy troszkę przewietrzyc...
                              • del.wa.57 Re: Delwiku...;))) 04.01.06, 19:47
                                To prawda,troche przewietrzyć,zrobić przeciąg...oby ODÓR się ulotnił!!!!
                                I zostanie świeże powietrzewink)
        • axsa Do "Wrednej"@.pl ;))) 04.01.06, 17:11
          Ja napisałam do Ciebie właśnie z "oczkami", czudzysłowami i usmiechami, bo
          myślałam, że ot tak lekko napisałaś to co napisałaś. smile
          Myślałam, ze masz jakie takie poczucie humoru i już od tytułu listu do
          Ciebie "złapiesz" co jest grane.
          Widzę jednak że Ty odpowiadasz tak śmiertelnie poważnie i z takim zacięciem,
          że już zwątpiłam o co Ci chodzi. Nie przypuszczałam, ze nie wiesz takiej
          prostej rzeczy, ze w życiu bywa i "śmieszno i straszno", ale teraz...chyba
          muszę zacząć przypuszczać. wink
          Piszesz,że "wyłącznie smutasy". Nadal twierdzę, że nie tylko.
          Albo nie przeczytałaś ze zrozumieniem, albo no niestety, poczucie humoru masz
          jakie masz, a może już prawie nie masz. wink

          Ma być wesoło, radośnie i koniecznie bardzo jednotorowo z naszej strony, a
          odwrotnie z Twojej???
          Łomatkotynszajedynanajukochańsza, ja sie przecież nie umawiałam tu na jakieś
          występy, nie zamawiałam też recenzji.wink
          Jestem jaka jestem - raz salwy śmiechu, a raz rozpacz bezdenna i różne
          nastroje pomiędzy - jak to człowiek.

          No dobra, załóżmy, że Ty masz rację, więc pokaż jak to sobie wyobrażasz. smile
          • wredna2 Znów od "Wrednej"@.pl :-] 05.01.06, 02:33
            axsa napisała:

            > Ja napisałam do Ciebie właśnie z "oczkami", czudzysłowami i usmiechami, bo
            > myślałam, że ot tak lekko napisałaś to co napisałaś. smile


            Bo tak było! Ta "chol..na tfu..." była z cudzysłowem i z usmieszkiem, wiec
            realizowała przyjęty tu regulaminwink, czemu więc mnie za to stawiacie pod
            pregierz?


            > Myślałam, ze masz jakie takie poczucie humoru i już od tytułu listu do
            > Ciebie "złapiesz" co jest grane.


            Ja wolę listy czytać od przodu! Poczucie humoru mam i na nim własnie zasadzała
            się moja "krytyka". To Wasze grono usiłuje mnie go pozbawic!


            > Widzę jednak że Ty odpowiadasz tak śmiertelnie poważnie i z takim zacięciem,
            > że już zwątpiłam o co Ci chodzi.


            Bo nie gustuje w domalowywaniu usmieszków wtedy, gdy w sposób rzeczowy staram
            sie uzasadnic swoje racje. Taki uśmieszek powoduje, że to co mówie staje sie
            farsą! Czyżbyś lubiła farsę?smile



            Nie przypuszczałam, ze nie wiesz takiej
            > prostej rzeczy, ze w życiu bywa i "śmieszno i straszno",



            No własnie....straszno mi....


            ale teraz...chyba
            > muszę zacząć przypuszczać. wink


            Ależ nie krepuj sie, w końcu kazdy człowiek jest szalenie skomplikowanym
            organizmem i często sam nie zna siebie. Ale za to inni znając go lepiej, często
            otwieraja te zamkniete klapki podswiadomości, nie mówiąc juz o oczachsmile




            > Piszesz,że "wyłącznie smutasy". Nadal twierdzę, że nie tylko.


            O ...widze, że posiłkujesz się podobnymi do moich , argumentami, wiec może nie
            jest ze mna jeszcze tak źle?smile
            No dobra, wygrałas! Przeczytam jeszcze raz tamten kontrowersyjny watek, bardzo
            dokładnie i ze zrozumieniem na jakie pozwoli mi moje tak wyjałowione poczucie
            humoru, które jeszcze niedawno było w pełnym rozkwicie.
            No ale lata lecą, panie dzieju, i podstepnny czas czyni spustoszenie w
            naszych / sorry: w moim?!/ mózgu! A moze nawet prostują mi się w nim fałdy? To
            by było tragiczne!


            > Albo nie przeczytałaś ze zrozumieniem, albo no niestety, poczucie humoru masz
            > jakie masz, a może już prawie nie masz. wink


            Och...no patrz akapit wyzej!



            > Ma być wesoło, radośnie i koniecznie bardzo jednotorowo z naszej strony, a
            > odwrotnie z Twojej???


            No dobra, skoro sie upierasz, niech tak będzie. Teraz juz boje sie
            protestowac wink



            > Łomatkotynszajedynanajukochańsza,


            Ciekawe co by na to powiedział prof. Miodek?



            ja sie przecież nie umawiałam tu na jakieś
            > występy, nie zamawiałam też recenzji.wink


            A szkoda! Dobra recenzja to połowa...no moze troszke mniej, sukcesusmile



            > Jestem jaka jestem - raz salwy śmiechu, a raz rozpacz bezdenna i różne
            > nastroje pomiędzy - jak to człowiek.



            Zmartwię Cię, ale ja mam podobnie...
            zycie mi ratujesz , kobietko wink



            > No dobra, załóżmy, że Ty masz rację, więc pokaż jak to sobie wyobrażasz. smile


            A dopiero co napisałaś " nie umawiałam się tu na jakies występy"...oj, kokietka
            kokietka wink

            No to dobranoc...i dzien dobry tezwink
            nie wredne


            --------------
            "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić!
            • wredna2 Re: Znów od "Wrednej"@.pl - korekta 05.01.06, 02:40
              wredna2 napisała:

              > axsa napisała:

              > > Myślałam,[...]i już od tytułu listu do
              > > Ciebie "złapiesz" co jest grane.
              >
              >
              > Ja wolę listy czytać od przodu!


              Ten fragment, pewno ze względu na późną porą, źle odczytałam, więc odpowiedz
              jest bzdurna. / "od tytułu", przeczytałam jako "od tyłu"smile/
              Ale tez odpowiem! Nie "złapałam" bo z doświadczenia źle mi się kojarzy
              stawianie mnie do pionu w tytule! Niezależnie od ilosci dołaczonych uśmieszków.
              No cóz, tak mam...
              • natla Czy macie coś przeciwko temu, że....... 05.01.06, 09:51
                ....całą tą dyskusję przeniosę na wątek plotkarski? Tam
                się "pozabijajcie" wink)))))))))))))))))))))))
                A swoją drogą, patrzę na Was z boku i widzę jak może dojść do "przegrzewania
                bezpieczników" słowem pisanym. Ta sama dyskusja w rzeczywistości byłaby
                rozumiana bez podtekstów, myślę, że na wesoło i rzeczowo.
                • maladanka Re:Z szuflady ślubnego - "Kurniawa" 05.01.06, 10:26
                  KURNIAWA

                  A suje śniegiem, a kręci, jakby diasi na kalenicy tańcowali,
                  Powiadają
                  I to już od rana - a już południe!
                  Cudnie!.Wszędzie suto, wszędzie biało nasuło, zasypało psa z budą.
                  Wylazł tylko przez dziurę, dokopał się do miski,
                  Śpi, może mu się coś przyśni?
                  Jakaś kość z rosołu z mięskiem pospołu pachnąca,
                  Albo co innego dobrego.
                  Dzieciska dziś nie pójdą do szkoły do Zakopanego.
                  Zaspy "na chłopa zwyść"
                  Na drogach, na płotach..
                  Domów nie widać, dachów nie widać, ludzi nie widać,
                  Świata nie widać, Tater nie widać!
                  Jak za mgłą stoją mocarne.
                  Ale w izbach cieplutko, bo ogacone przez śnieg,
                  Utkane jak pod pierzyną..
                  Tylko drzwi otworzyć na pole do drewutni niepodobna.
                  Ogień pod kuchnią jest, zaraz będzie herbata z cytryną,
                  Słodka, dobra na zimno, wzmocniona, ze śliwek.
                  Ino GOPR będzie miał robotę
                  Z tymi, co to szacunku dla gór nie mają..
                  Może jakby zapłacili?
                  A tak psinco. Tylko robota z tymi ceprami
                  Ej pohukuje wiater od Tater
                  A duje, a kręci, a poświstuje, kurniawa..


                • axsa Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam! 05.01.06, 10:37
                  Adminko
                  i tak zrobisz jak zachcesz.
                  Wiedz jedynie, że ja nie chcę na żaden wątek plotkarski, i już!!!
                  Bo ja nie mam zamiaru się zabijać. Zabicie to ja mam przecież u Ciebie, już
                  dawno, obiecane.
                  Proszę mna nie "tyrpac szurgajac" z wątku na wątek, bo się moge zapodziać w
                  trakcie takiej przeprowadzki.
                  Mówię poważnie.
                  smile
                  • natla Re: Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam 05.01.06, 10:41
                    Ja też mówiłam poważnie, bo szkoda mi tego wątku "poezyjnego", ale skoro nie,
                    to nie ma sprawy wink
                  • wredna2 Re: Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam 05.01.06, 10:46
                    Ja zresztą też się nie zgadzam, po pierwsze dlatego, że jak mówicie na
                    plotkarskim topór wisi nad głowami, a ja chce jeszcze pożyć.
                    po drugie dlatego, że minął juz czas prześladowań za poglady, tym bardziej
                    poglądy na "literaturę" / podobno nawet Ministerstwo ...i tak dalejwink/
                    a po trzecie to co ma wspólnego " kreatywnośc literacka" z plotkami?! Że niby
                    jedna baba drugiej babie powiedziwła wierszem? ...białym...? Eeeeeee.......smile

                    --------------
                    "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić! I co wtedy?!"
                    ---------------
                    • natla Re: Czy macie coś przeciwko temu? = Tak, ja mam 05.01.06, 11:01
                      Dobra, ze mną jak z dzieckiem, tylko niechaj to bedzie dyskusja nad literaturą,
                      a nie "maglowe" łapanie sie za słówka albo maglowanie słówek wink))
                      A wątek plotkarski niekoniecznie "robi za magiel", tam sie pisze wszystko poza
                      tytułami wątków. To tak dla przypomnienia smile
                      • tofika Re: Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 12:17
                        Wredna zaczela juz chce mnie powiesic,,,tylko .....
                        ZROBCIE DZIEKI JEJ POCZATKOWI>>>>SAD mnie o wszystko oskarzajacy.....
                        trudno ,,,zrobcie

                        za wiele,,popriostu za wiele ze mnie zrobila kogos ,,niepoczytalnego ,,czy wy
                        naprawde nie widzicie????? czy udajecie>????/
                        widzicie jak mozna mnie osobe ani razu tu (zanim nie przyszla wredna!)!!!!!!
                        poobkreslac,,niewyuczona ,ja nie mam pojecia o cztytaniu ze zrozumieniem,oj
                        wredna zeby CI tylko pan BOG dal rozumku co ja ma troszenketo i dwom by nam
                        starczylosmile))
                        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        SLOWAMI KLIKANYMI ...brawo UDALO CI sie WREDNA>>>>>
                        ki diabel mnie susil ,,nie zignorowac???????
                        teraz zaplace bbbb mocno,,ciesz sie wredna udalo ci sie.........
                      • tofika Re: Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 12:20
                        Natluniu>>>TU nie MA i nIE bylo poezji,,,JAK mozesz tak niebezpicznie poprawiac
                        Wredna,,,tu jest TFU,,,, wiecej nicsad
                        • natla Re: Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 12:41
                          Marylko, prosze, odpuść sobie Wredną....ona jest jedna i myśle, ze naprawdę tak
                          żle o Twoich wierszach nie mysli, jak Ty to odebrałaś.
                          Pokaż, ze sie żadną tam Wredną nie przejmujesz (wzór: Axsa, kurcze......Axsę za
                          wzór stawiam, co Wy ze mną robicie wink))i dawaj porcyjkę swojej tfórczosciwink) na
                          śniadanie......nabierz dystansu "do sprawy", przecież masz ogromne poczucie
                          humoru i przeogromne serce.......tak sie miło Ciebie czyta...
                          • axsa Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 13:43
                            ... Gdybys Ty wiedziała jak ja się kiedyś nazywałam... to byś się nieźle
                            obśmiała.
                            A tak generalnie to mam pytanie /na podstawie takiej tam refleksji - "Axsę za
                            wzór stawiam, co Wy ze mną robicie wink))/, co to za watpliwości Tobą telepią w
                            sprawie stawiania mnie za przykład???
                            No kurcze nieoskubane, to Ty nie wiesz,
                            że w Międzynarodowym Biurze Miar i Wag w Sèvres koło Paryża
                            jest wpis o tym,
                            ze to ja stanowię wzorzec istoty ludzkiej przeznaczonej do stawiania za wzór???
                            Powaznie się zastanawiam co się z Tobą kobieto dzieje?
                            wink))
                            • regine Re: Stawiania za wzór, naszego Forum.... 05.01.06, 14:45
                              Właśnie ja w powyższej sprawie....
                              Trochę za dużo ostrych i paskudnych określeń tu na tym wątku padło wczoraj.
                              Niech to forum nadal będzie: gładkie, układne i grzeczne, na takie weszłam i na
                              takim chcę zostać !!!!
                              Tofiko, wracaj, Wredna Cię przeprasza, nawet pisze, że nie będzie tu zaglądać.
                              Zgoda jesteś na nią obrażona...Ale dlaczego całe foru, które Cię z
                              przyjemnością czytało, ma na tym ucierpieć ????
                              Czy na Wszystkich się obraziłaś ???
                              Wredna ma swój wątek z wierszami, to podnieś rękawicę i napisz, co Ty myślisz o
                              jej "wierszach z szuflady", Tobie też wolno !!!
                              Nie rozumię, dlaczego boisz się nawet takiej krytyki ???
                              Jest takie powiedzenie, które już tu było cytowane :
                              "Prawdziwa cnota, krytyk się nie boi".
                              Więc wracaj, pisz, bo naprawdę miło mi było Cię czytać, a że smutne komuś
                              (Wrednej),wydaje się...
                              Cóż nie zawsze smutne, mnie się wydawało, że bardziej dające do przemyśleń, niż
                              smutne.
                              Po prostu, "z życia wzięte". A rymowanek nie lubię, choć czasami i ja
                              cosik "popełnię"smile))
                              Więc jesteście obie dorosłe kobiety, proszę o zgodę.
                              Tak moim zdaniem będzie najlepiej dla Wszystkich i dla Was obu.
                              Proszę Marylko, Wredna wyciągnęła rękę smile))
                              Piszę dziś , bo wczoraj "odcięta" byłam od forum
                            • natla Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 14:55
                              Jak mi napiszesz, że nazywałaś sie wzór, to bedziesz musiała adminować, bo ja
                              pęknę.
                              A co do Sèvres pod Paryżem, to jak sama nie zobaczę, nie uwierzę , jasne? wink)
                              • axsa Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:04
                                No... wtedy też istniały zdrobnienia.
                                A do adminowania to nikt i nic nie byłoby mnie w stanie zmusić,
                                nawet Ty "rozpękła na dwoje".
                                wink)) smile)) smile))
                                • natla Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:22
                                  Na dwoje? Musisz mnie po kawałeczku zbierać po pokoju....wink)
                                  • axsa Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:30
                                    Jakim prawem Ty sie wyśmiewasz z mojego rodowego nazwiska???
                                    Czekaj, powiem mamie, że śmiejesz sie z tego jak ona sie nazywa.
                                    wink))
                                    • natla Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 16:35
                                      W końcu samaś mi się kazała śmiać....oooo jeszcze kawałek na monitorze, kurcze
                                      i to mózgu......no, już sie zebrałam w całosć wink
                                      • del.wa.57 Re: Natla... ja w sprawie stawiania za wzór. 05.01.06, 17:08
                                        Fajne wiersze!!!! nie ma co!!Ale wreszcie ROZEJM,troche milej się zrobiłowink))
                                        Nigdy więcej itd.....
                                        • del.wa.57 Wreszcie!!! miło się zrobiło;))))) 05.01.06, 17:09
                                          poprawka...to miał być taki tytułwink))
                        • wredna2 Czy macie coś przeciwko temu? = NIE!!!! 05.01.06, 13:02
                          Tofiko...ja składam broń/ w stosunku do Ciebie, rzecz jasna?smile/
                          i obiecuję, że nigdy więcej nic nie powiem na Twój
                          /o kurcze, znów mnie korciło...ale apage satanas smile/
                          temat ani na temat żadnej rzeczy, która Twoja jest!
                          Przyjmij ode mnie przeprosiny! Szczere!

                          wr.2

                          --------------
                          "Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić!
                          • axsa :))) 06.01.06, 08:31
                            Tu też wklejam to co napisałam na wątku Do Wrednej.
                            Mam nadzieję, że komuś ułatwi jakies sprawy.

                            >>>>>>>>>

                            Może już dosyć co???
                            smile))
                            Moze wyjdźmy z założenia,
                            że jedna niedoczytała,
                            druga niedopatrzyła
                            trzecia napisała jakoś tak niedokładnie,
                            czwartej wydało sie coś niesmaczne,
                            piąta usłyszała nie to
                            o czym chciała powiedzieć szósta,
                            siódmą coś dotknęło,
                            ósma wyobraziła sobie coś innego
                            niż dziewiąta,
                            a przecież wiadomo,

                            że analizę
                            utworów poetyckich
                            zaczyna sie od sławetnego
                            i juz na wszelkie sposoby obśmianego
                            "Co autor miał na myśli..."

                            Jesli któras z autorek wpisów
                            następujących po wypowiedzi "Wrednej@.pl" wink))
                            nie jest w stanie, z jakiegoś ważnego powodu,
                            zmienić zdania,
                            inaczej podejść do tej czy innej wypowiedzi,
                            przyjąć jej wytłumaczenia i przeprosin,
                            to niech sobie włączy ignor i olewator.
                            Jednak ostrzegam, na niezbyt długo,
                            bo takie machiny żrą dużo prądu
                            i jak przyjdzie rachunek...
                            wink))

                            Można jeszcze poradzić sobie siłą własnych mięśni
                            /żeby znowu nie wchodzić na płaszczyznę nieporozumienia
                            - nie mam na myśli wzięcia się za kłaki/.
                            Można po prostu
                            "wziąć ten beret i odturlać" na bezpieczną odległość.
                            wink))
                            I proszę, żeby nikt nie próbował
                            kombinować ...
                            co też autor-ka miała na myśli...
                            wink)) smile)) smile))

                            >>>>>>>>>
                            • tofika Re: :))) 06.01.06, 12:08
                              smutne ale prawdziwe,

                              Do PANI Wrednej,
                              miczenie moje na przeprosiny,,
                              przyjelam gdy je odczytalam,,,
                              "MICZENIE CZASEM<JEST ZLOTEM"""""

                              tylko tak mi smutno,,,
                              BO TY PANI WREDNA WSZTYSTKICH tu PISZACYCH dotknelas ...
                              i TWOJA SPRAWA ,,jak z tym poradzisz.
                              moj nick do ciebie
                              specjalny.."Niepoczytalna,,,,
                              to nigdy mi nie przestanie bolec,,tak dorosla dojrzala kobieta ,,nie
                              napisze
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 20:32
      Chciałbym Wam przekazać jedyny zachowany smutas jak to określa
      wredna2.Przyjmijcie go proszę z wyrozumiałością.

      Dziś gdy wiesz , że nie kochasz mnie
      jest Ci lżej , nie przytłaczam Cię
      Idź już idź swoją drogą w świat
      nie oglądaj się bo wystarczy
      że ja widzę Cię
      Jesteś mgłą , bolesnym wspomnieniem
      omotaniem a jednak pragnieniem
      Nie rozpalę ogniska w sercu innej
      bo całując jej oczy szeptałbym Twoje imię
      Boję się sztyletu drwin Twoich
      czekałyby na mnie niczym nić tęsknoty
      Niech tak zostanie
      Patyna czasu osnuje myśli moje
      Tak trudno zasnąć to nie ja płaczę
      to poduszka szlocha za miękkością włosów Twych

      Obiecuję więcej smutasów nie będzie.
      • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 20:51
        Dni dobre...

        Ufam twej wiedzy o zyciu.
        TRwamy,bo potrafimy...

        ni3w WIEM i
        w imie czego...

        tychg LAT NIE ODBIERZE ...
        BYC MOZE..
        NIKT!...
        MARIA R 1979...
        nAM
        MOZE nikt...
      • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 20:55
        czY ZNASZ?;

        PRAWDE ? ,KTORA cie OTACZA?
        zYCIE-TRWANIE-mILOSC..
        rZECZY ,SKROMNE..
        MOZE PRAWDZIWE?
        sKAPE SA SLOWA
        WYTRWANIA....
        mALE...
        PRZEBRZMIALE...
        A ZAWSZE,ZAWSZE PRAWDZIWE

        BYC MOZE.....

        maria,r 1985...
        MARIA
        • regine Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 21:09
          Zbyszku, może być i więcej Twych smutasów, są piękne smile))
          • regine Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 21:10
            Toficzko, krótko :
            BARDZO DZIĘKUJĘ smile)))))))))))))))
            • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 21:30
              Zbyszku,,,bardzo ,bardzo prosze i my prosimy tych kilka osob,,wszystko tu mozna
              bylo klikac ,,i smutek i wiatr i deszcz,i zagubienie.. i o milosci i o
              oczekiwaiach ..i smutno i chorobliwie,,bo nikt nie wie kiedy zninacka nas cos
              zlego zaatakuje...np ,,nieprzewidziana choroba,,bo jej nikt nie zaprasza ..a
              ona wejdzie...nie zdazylam...szkoda..nie zdazylam,,wklikac wierszy o innej ...
              tematyce...ale "wredna" mnie szybciej zaatakowala..niz ja zdazylam... trudno....
              .my tak tu pisalismy..to taki nasz uniwersalny katek...
              ale!!!!!!!!!!!
              znajdzie zawsze ktos kto kilkoma slowami moze na zawsze zniszczyc ..bo tak
              jest zyciu...tak bywa..nic nie mozna pozniej naprawic ,by bylo ,
              tak jak
              bylo......sad((tylko mi to pozostalo po BBBB kontroweryjnej kolezance z Forum...
              Zbyszku,,nie zapomnij ..tylko jak .przyjdzie cI na mysl pisz,,ja po urlopiku
              tez pewnie wroce... moze...
              • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 21:46
                Tofiko!!!pisz nam tu,pisz robisz to tak pięknie i wracaj tutaj szybciutko,nie
                przejmuj się niczym!!!człowiek jest silniejszy od konia-więcej wytrzyma
                (sprawdzone przezemnie)uśmiechnij się!!jutro będzie lepiej trala..la..la..wink))
                • del.wa.57 Do Tofiki 05.01.06, 21:59
                  • del.wa.57 Re: Do Tofiki 05.01.06, 22:06
                    przeprzaszam za szybko mi poszłocrying
                    Tofiko cos Ci zacytuje,pasuje do sytuacji...
                    ''Nie wszystko co sie myśli,nadaje się do powiedzenia,
                    ale wszystko co się mówi nadaje sie do do myślenia''

                    Nie ma w tym żadnych podtekstów,gdzies to czytalam i zapamietam,nawet nie
                    wiem /czyje to/
                    Albo to;
                    Są lzy ci jak ogień palą.
                    Sa serca,które się nigdy nie żalą.
                    Są krzywdy na które nie ma sędziego,
                    więc kiedy płaczesz-nie pytam dlaczego?

                    to troche smutne? ale pięknewink))
                    • tofika Re: od Tofiki do Delwy...... 05.01.06, 22:23
                      Delwuniu..ty potrafisz..... fakt mi duzo do smiechu nie trzeba.....
                      ale pieknie mnie ...
                      nic nie mowiesmile))
                      wytracilas mnie z rownowagismile)))))
        • krista57 Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 21:22
          Jak juz pisalam niewiele czytam poezji...ale wiersze Tofiki podobaja mi się.
          Nie wiem jak bym zareagowala,gdyby ktos skrytykował "co mi w duszy gra",
          przeciez to my prawie zmusilysmy Ją ....na otworzenie sie dla nas.
          Teraz ..wiersz napisany dla mnie,nie wiem czy smutas czy milosny...ale co mi tam?
          Miłość
          Jest czekaniem
          na niebieski mrok
          na zieloność traw
          na pieszczotę rzęs

          Czekaniem na
          kroki
          szelesty
          listy
          na pukanie do drzwi

          Czekaniem
          na spelnienie
          trwanie
          zrozumienie

          Czekaniem
          na potwierdzenie
          na krzyk protestu

          Czekaniem
          na sen
          na świt
          na koniec świta

          Szczecin,11.IX.1970 /z wiarą,że i w Jej życiu tak będzie H.S/
          • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 05.01.06, 22:27
            Krista....
            """wiesz ty co ,,moj kochany wiesz ty co"""
            ,,,,po latach a napisalabym tak.....
            kRISTA TY CICHUTKO CO CHWILA MU LISCIK POSYLASZ,,,
            TO ,,NIC CZY PISZESZ MU TO,,CZY TYLKO POSYLASZ MYSLAMI ,,TO MA TAKIE SAMO
            ZNACZENIE CZY R. 1970 ,CZY 2006?smile)))))))))))
      • sagittarius954 ....coś krótkiego... 06.01.06, 10:08
        i pij pij tę miłość powoli
        sącz krople czerwone do woli
        lecz gdy namiastkę piołunu poczujesz
        zza zaciśniętych powiek wydobądź
        obraz słodyczy ostatniej
        i zapamiętaj Ją na zawsze
        • regine Re: ....coś krótkiego... 06.01.06, 11:21
          Krótkie, czy długie...
          I tak podziwiam Was, za te wasze wierszyki smile))
        • lucjona Re: ....coś krótkiego... 06.01.06, 16:54
          Zbigniewsmile
          nie wazne
          ,ze takich kilka slow...
          a ile maja znaczenia..
          tylko ten rozumie kto potrafi.......
          • yoanna Coś krótkiego... 20.01.06, 00:06
            Widać wyraźnie ślady rocznic,pożegnań...
            Dołożę coś mojego...dla odchodzących.

            Są takie miejsca
            z których czas
            zabrać niczego nie zdoła
            Wszystko już oddane...
            Jest taki czas,
            że w tych Miejscach
            zostaje spokój tylko
            bo żal już wypłakany .

            Odwiedzam je czasami.

            Są takie miejsca
            w których zostały
            wspomnienia,
            te malowane ciepłem, radością
            jak barwne witraże spełnienia...
            w tych Miejscach
            szukam siły...

            Odwiedzam je czasami.

            Są takie miejsca
            w to wierzę
            choć jeszcze nie poznane...
            w tych Miejscach
            połączę w jeden splot
            myśli zerwane nie w porę
            Ożyją zastygłe słowa
            w pół życia odebrane

            Są takie miejsca...

            Odwiedzę je kiedyś

            in memoriam...
            (Krystynie i Romkowi)
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 19.01.06, 10:23

      Gdy w sercu czujesz ciężar kamienia
      i przyjaciół w koło ubywa
      wargi same szepczą słowa pocieszenia
      a ikona co na ścianie wisi zamilkła
      nie chce się odzywać
      stare zdjęcia przejżyj oczyma
      ciepło pamięci w duszy się rozleje
      pamiętnik odkurz z półeczki
      wysacz z niego nadzieję
      sprawdź każdy kącik w mieszkaniu
      usiądź w fotelu wygodnie odsapnij
      i pomyśl sobie że nie tylko ty dzisiaj
      cierpisz samotność i zapomnienie.
      • maladanka Re:Biała miłość /slubnego/ 19.01.06, 11:07
        Jak wiadomo,mój slubny nie pisuje na forum ale doskonale jest zorientowany w
        tym co tu się dzieje
        taki wierszyk jego podrzucę bo akurat na czasie
        BIAŁA MIŁOŚĆ

        Biała miłość na śniegu, miłość i śnieg
        Więc, by rzecz ująć najprościej
        Przyszedł czas, żeby napisać wiersz
        Wiersz o narciarskiej miłości.

        Poznał ją w ludnym schronisku
        Przy dźwiękach gitar i pieśni
        Za oknem mróz skrzypiał siarczysty
        Za oknem stał księżyc i jeśli
        Nigdy wam dane nie było
        Spędzać wieczorów takich
        W takiej zacisznej chatynce
        To pozostańcie w fotelach
        Spokojnie chlipiąc kawę

        Lub jedźcie z nami w góry
        Gdzie słońce świeci radośnie
        Gdzie księżyc nad białą krainą
        Aż serce rośnie .

        Miała wiec oczy zielone i włosy ciemne jak noc
        Sylwetkę nieziemską, nie powiem i charakterek jak kot
        I miała nosek mały i usta pełne różowe
        Nogi bajeczne a na nich- czerwone buty zjazdowe!

        Zwinna jak młoda łania , kładła się w śmigu na śniegu
        A przeźroczysty pióropusz wirował na holwegu..
        On wpadł po same uszy i w skrętach kreślił słowa
        Które się lęgną w duszy , gdy uczuć spadnie ponowa

        Szczyt stał w srebrzystej bieli, przytulił ją mocno do siebie
        Ona mówiła, że kocha, a on był w ósmym niebie
        Potem oboje spłynęli razem w dolinę
        Ślad po nich tylko pozostał, jak serpentyna.

        Wiatr śpiewał cicho za oknem, schroniska ciepłe ściany
        Ktoś brzękał na gitarze, ktoś w karty grał jak narwany
        Oparła mu głowę o ramię, a on przytulił ją mocno
        Potem przy dźwiękach gitary tańczyli po ciszę nocną

        Ą gdy już księżyc pyzaty usiadł na sennym schronisku
        I sypał iskry ze srebra, byli już bardzo blisko.
        Więcej wam o tym nie powiem,opuśćmy tutaj kurtynę...
        Pogody z tego wiersza weźcie choć odrobinę
        Może się czasem przyda, może wam świat ożywi
        Przyjedźcie, zostańcie z nami, gdzie żyją ludzie szczęśliwi


        • natla Re:Biała miłość /slubnego/ 19.01.06, 11:20
          Nie wiem jak Twój ślubny to robi, ale potrafi idealnie oddać
          nastrój...dosłownie człowiek jest "w środku akcji" smile
        • regine Re:Biała miłość /slubnego/ 19.01.06, 11:23
          Ładne i Twego Ślubnego, Dnusiu i Strzelca smile)
          Dwa tak bardzo różne, a mówiące tak wiele...
          • emma50 Re:Biała miłość /slubnego/ 19.01.06, 11:40
            Pojedziemy z moim ślubnym w góry nałapać trochę tego szczęścia. Danusia - gdzie
            jest to schronisko?
            • maladanka Re:Biała miłość /slubnego/do emmy 19.01.06, 19:55
              Emmo,wiesz,teraz już trudno o takie schroniska,ale jakies małe bacówki takie do
              30-osób jeszcze klimat trzymają.
        • tofika Re:czy tu jest ok?.....tak!!!!! bylo i bedzie:))) 19.01.06, 20:14
          Zbyszku,nie badz juz smutny nigdy wiecej...
          beda jeszcze dobre same dobre DNI,,
          wiec Nosek do gory,,i klikaj,,a nie cicho siedzisz,,
          jakbys sie w myszke zamienil i kotka bal?
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Maladanusko,ty to masz romantiko u boku ,,super,
          rad Twego slubnego poslucham i zaczne na wesolo i roznie pisaniesmile)))

          >>>A CO MI TAM>>>>>>fik,fik fikne i juz jest swiat weselszysmile)))))
          • sagittarius954 Re:czy tu jest ok?.....tak!!!!! bylo i bedzie:))) 19.01.06, 21:32
            Tofiko praca praca praca a ten wierszyk krótki to o znajomym odszedł
            cichutko...był sam ...
            • tofika Re:czy tu jest ok?.....tak!!!!! bylo i bedzie:))) 19.01.06, 22:26
              • aaj3 To jeden z lepszych watków na tym forum 20.01.06, 00:12
                Tofiko ja jestem pod ogromnym urokiem Twoich wierszy.Nie wiem czy pamiętasz że,
                Natla właśnie tu mnie znalazła,wsród Twoich wierszy.Myślę że takich jak ja,po
                cichu Cię czytających jest więcej.Jeśli mozesz komuś sprawić radość swoim
                pisaniem,to rób to,coraz mniej jest ludzi bezinteresownie dających siebie
                innym.Ty w swoich wierszach to robisz i chwała Ci za to.
                • tofika Re: To jeden z lepszych watków na tym forum 20.01.06, 07:51
                  aaj3,zebys wiedziala ...zebys ty wiedziala jak bardzopotrzebowalam ,,po
                  ostatniej determinacji,,, slow...
                  I MAM i wiem I mam ,,juz od tylu osob ...jak bbbb jestem WAM wdzieczna,
                  ---mi moje" bazgranie"-
                  • tofika Re: Natla jest TWORCA,,, tego watku...:))tak:)) 20.01.06, 08:01
                    sorry,,bbb przepraszam "To jeden z lepszych watków na tym forum"
                    taki zawrot glowy mi aaj3 uczynilas ze tytul nie spostrzeglam i sorry ,,bo
                    wyszlo tak niefortunnie troszke zarozumiale..a taka nie jestem...
                    jesli dzis tak mam,,to na spotkaniu w niedziele z wnuczetami tez bedzie
                    przecudnie
                    .......tych pare slow ,,a jakie mocne i lecznicze...w momentach niewiary czy
                    aby napewno cos zlego nie uczynilam,,odpwiadajac WREDNEJ,,,BB ZALUJE ZE DO
                    NIEJ ODEZWALAM............TROSZKE MAMY WIERSZOWY WATEK PRZEZ TO ZASMIECONY....
                    MOZE DA SIE COS Z TYM ZROBIC? ZEBY PRZENIESC GDZIES ... "CZESC
                    ZASMIECENIA'TZN WPIS WREDNEJ NIECH ZOSTANIE,,OCZYWISCIE ,,A MOJE
                    WYMAZAC ,,BLAGAM,,,nATLUS>>>>>> ...
                    ________________________________________________________________________________
                    ___________________________________________________________________________smile))
                    "aLE TO JUZ BYLO I NIE WROCI....WIECEJ..BO CHOC TYLE LAT PRZYBYLO....
                    TO DO PRZODU WCIAZ ... WYRYWA GLUPIE SERCE"smile))))
                    • halina501 Re: Natla jest TWORCA,,, tego watku...:))tak:)) 20.01.06, 12:12
                      Witamsmile)
                      Mam na imię Halina.
                      Czytam ten wątek i podziwiam lekkość wydobywania własnych myśli i odczuć na
                      zewnątrz.
                      To naprawdę wielki dar i nie należy go zmarnować.
                      Nie zakopujcie swoich talentów.
                      Piszcie.

                      Tofffisiu,bardzo się wzruszyłam , do łez,czytając Twój wiersz pt:"Oczekiwanie".
                      Pozdrawiam serdecznie wszystkich tutaj piszących.
                      Dobrego dnia.
                      Halina
                      • natla Re: Natla jest TWORCA,,, tego watku...:))tak:)) 20.01.06, 12:17
                        Halinko, może Ty otworzysz swoją szuflade.....smile
                        • tofika Re: Axsa,, wiesz... 20.01.06, 12:33
                          dzis,dzis dopiero bardzo uwaznie poczytalam kilkakrotnie Twoje
                          'Wierszoklikanie...
                          ale mam ogrom slow do Ciebie,
                          tak Aniu--bogactwo ,,ogromne bogactwo w Tobie trwa,
                          Twojej ,,,jestem ... tzn,, jeszcze wiele razy kazdy wers ..kazde slowo..
                          bedzie czytany,nawet nie wyobrazasz,jak dzis sobie pewne sprawy
                          przeanalizowalam,dzieki Twoim tu umieszczonym Venowym "Pomyslom"
                          Dziekuje ..ANIU...
                        • halina501 Re: Natla jest TWORCA,,, tego watku...:))tak:)) 21.01.06, 20:12
                          Droga Natlosmile)
                          Chętnie zdradziłabym Wam zawartość swojej "Szufladnii Wierszolandii",ale
                          takowej nie posiadam.
                          Mam natomiast inny sposób na przedstawianie świata oglądanego moimi
                          oczami.Pomaga mi w tym aparat fotograficzny smile))
                      • tofika Re: tak:))Halinko:))) 20.01.06, 14:00
                        Milo ze znalazlas czas i odwiedzilas,
                        dziekuje za dobre slowa,, juz .. w imieniu tez klikajacych tu cos swojego...
                        --
                        • yoanna Halinko:))) 20.01.06, 14:41
                          Witaj Halinkowink
                          • halina501 Re:Joasiu :))) 21.01.06, 20:24
                            Miło jest w labiryncie forumowych korytarzy natknąć się na sympatycznego
                            buziaka smile)
                            Witajsmile
                            • regine Re:Joasiu :))) 23.01.06, 13:21
                              Halinko501, witaj smile)
                              Obiecałaś swoje wiersze, "pisane" aparatem do zdjęć.
                              Proszę umieć tych swoich "kilka wierszy z kliszy" też takie lubimy.
                              Pozdrawiam cieplutko smile))
                              • halina501 Re:Świat fotografią pisany... 23.01.06, 20:53
                                Podoba mi się ten pomysł regine smile))

                                Posiadanie aparatu cyfrowego juz od jakiegoś czasu było moim marzeniem.
                                No i spełniło się ono w dniu moich urodzin.
                                Radość była ogromna a aparat stał się nieodłączną częścią mojego życia smile))
                                Prawie się z nim nie rozstaję wink

                                W tej galeryjce są zamieszczone zdjęcia z okolicy,w której mieszkam.
                                Miłego oglądania .

                                halina3.wordsight.com/
                                Pozdrawiam serdecznie.
                                Halina
                                • regine Re:Świat fotografią pisany... 23.01.06, 21:03
                                  Piękne zjęcia Halinko, podobała mi się biała róża, ptaszek w "niewoli",
                                  kwitnące glony, kaczuszki żerujące i przecudowna łabędzia rodzina.
                                  Dziękuję za spacer nad zalewem, przyjemnie było spacerować,
                                  gdy za oknem - 22smile)))
                                • natla Re:Świat fotografią pisany... 23.01.06, 22:30
                                  Halinko, śliczne te zdjecia, masz talent. A przede wszystkim ... widzisz.
                                  Pozwolisz, że umieszcze również te zdjęcia w "Kąciku fotograficznym".
                            • yoanna Re:Joasiu :))) 23.01.06, 17:47
                              Buziaczki Halinkowink
                              Szybciutko rozpakuj swój fotograficzny kramik, wiem że sporo masz do pokazaniawink)
                        • halina501 Re: tak:))Halinko:))) 21.01.06, 20:18
                          Jasne,że wrócę Tofffisiusmile))
                          W końcu to jest także mój przedział "pół_wiekowy".
                          A i znam skądinąd niektóre nicki wpisujące się tutaj,które serdecznie pozdrawiamsmile
                          • tofika Re: tak:))Halinko:))) iDo Natli:))) 25.01.06, 19:44
                            Halinko,,Ty moje swiatelkosmile))

                            A do Natli....tak kiedys wpisalamsmile
                            "Natla ma tyle w zanadrzu....
                            tylko szuflady nie moze otworzyc.... moze Top jej pomoze ,jak umiesci
                            smycz,jak wyrwie to pojemnosc szuflady wysypie sie ,i Natla NAM cos
                            wpisze>smile)))"Czekam>>>> mocno ,,czekamsmile



                            • natla Re: tak:))Halinko:))) iDo Natli:))) 25.01.06, 21:13
                              Tofiko, ja nigdy nie pisałam prawdziwych wierszy....nie porafię sie przebic
                              przez skorupę.....ja tylko częstochowskie rymy smile))
                              • sagittarius954 Re: tak:))Halinko:))) iDo Natli:))) 25.01.06, 21:24
                                Proszę Cię, chociaż jeden rymik...
                                • natla Re: tak:))Halinko:))) iDo Natli:))) 25.01.06, 21:32
                                  Biegaj na właściwy wątek...czyli "Ukałdamy wiersze......"....tylko sie nie
                                  przestrasz wink)
                                  • tofika Re: wyszukalam... mini..ale... 28.01.06, 11:52
                                    inteligentna
                                    ??????????...
                                    tak pieknie zadbana..

                                    ma w sobie tyle

                                    prowokacji...

                                    jeszcze uklada slowa rozmowy...

                                    by przyjazn

                                    prawdziwa przetrwala...

                                    tak szalenie pragnie

                                    byc zauwazana...

                                    nad podziw zaznacza wciaz..

                                    jak jest wolna....

                                    Wyzwolona...

                                    a cieple spojrzenie ...

                                    glos w sluchawce...

                                    gdzie sie podzialy

                                    uparte slowa...

                                    czy mialabys znow

                                    madre slowa ...

                                    jak w tym swiecie zyc?

                                    dlaczego granice przyjazni

                                    tak probuja cie

                                    odmienic ? na lepsza czy calkiem

                                    zupelnie nie do

                                    poznania...

                                    dlaczego milosc ma

                                    tak czesto malo inteligencjii..

                                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
                                    Jeszcze chwilke..
                                    jeszcze moment..
                                    jeszcze troszke..
                                    znies bol..
                                    wytrwaj w cierpieniu...
                                    Nie Ustawaj nigdy przenigdy ..
                                    uwierz w powrot do zdrowia...
                                    ----to tylko malenka przerwa....

                                    Niezaproszona...
                                    TYLe Radosci wokol masz,
                                    za szyba pociagu zielen taka czysciutka,
                                    delikatny wiatr czujesz ...
                                    na lezka pokryta twoja twarz...
                                    Taka jestes przeciez szczesliwa
                                    Ktos...co po moze zniesc bol..
                                    Masz taka moc w przekonywaniu,
                                    ze to wszystkotongue_outRAWDA...
                                    Najprawdziwsza..
                                    I jeszcze ..
                                    jaki ktos ,,inny..
                                    ubogi na tej Ziemi...
                                    bo nie potrafi odczuwac...ciesz sie ..bo ty tak...
                                    pkp -olszt-warszawa maj 2001r

                                    Jeszcze chwilke..
                                    jeszcze moment..
                                    jeszcze troszke..
                                    znies bol..
                                    wytrwaj w cierpieniu...
                                    Nie Ustawaj nigdy przenigdy ..
                                    uwierz w powrot do zdrowia...
                                    ----to tylko malenka przerwa....

                                    $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

                                    Kochajmy Zycie,
                                    badzmy wyrozumiali ,do slabosci,
                                    nie krytykujmy tak odwaznie i z pycha....
                                    nie dotykajmy najczulszych sfer ,
                                    TAK,by kogos upokorzyc ,
                                    drwic lub zabrac
                                    • wiktoria53 Re: wyszukalam... mini..ale...Tofiko 28.01.06, 12:10
                                      Nie zagladam tu, teraz poczytałam Twoje wiersze. Smutne, ale prawdziwe o
                                      przyjaźni, miłości naszym bezcennym życiu. Tak racja !!!!!! Kochajmy życie mimo
                                      różnych w nim zawirowań, wichrów. Doszukiwać się należy tych dobrych stron
                                      naszego życia, pamietać to co miłe i dobre.Pozdrawiam Cię Tofiko i pisz, pisz -
                                      czujesz taką potrzebę.smile
                                      • aaj3 Dziękuję Tofiko 30.01.06, 11:53
                                        ja wiem, że Ty wiesz za co....
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 30.01.06, 16:12
      Ty, który jedną myślą bezkresną powołujesz nowe światy
      Czemu zabierasz nam to co kochamy
      Dlaczego krzywdzisz znakiem nie znanym
      Zupełnie dla nas nie zrozumianym
      Czemu pozwalasz ciagle pamiętać
      Krzywd cały rodzaj ludzkiego bytu
      Choć każdy skrawek Twojej potęgi
      Został zdeptany przez czyny grzeszne
      Pozwalasz trwać wznosić się i padać
      I nigdy ręki Twej nie zobaczymy
      Nie poczujemy tchnienia Twej dobroci
      O jedno jednak proszę Ciebie Boże
      Pozwól pozostać nam w cieniu Edenu
      Zanieś nas jak piasek na jego krańce
      Rozsyp na obrzeżach krainy swojej
      Niech nasze myśli spoczną obok Twoich
      Zaznając ukojenia od ziemskich spraw
      Nie zrozumiane niech stanie się jasne.
      • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 30.01.06, 17:22
        pojechali..
        tak zwyczajnie tak poprostu,
        pa,bede jutro..
        wroce...
        pojechali,
        posluchac golebiej mowy
        tak im bliskiej...
        podziwiac stapania kroczkow
        przecudnych ptakow,
        podziwiac ich barwy ,piorka snieznoniebiesko ,
        zolte i biale i jakie tam jeszcze....
        ozdoby przepiekne na czubkach ptasich glowek,
        sluchali ich grugrugru.....

        Pojechali....
        dlaczego nie wroca...
        nie moge znalezc odpowiedzi...
        jacy jestesmy malusi wobec wszystkiego co nam zagraza...
        dlaczego nasza inteligencja jest taka zawodna???
        mam tyle wiery w to ,ze Pan Bog Nie Karze,
        ,nie to tylko kolejny Ludzki Blad ,,a tyle istnien
        dlaczego nie ma ich wsrod nas?
        • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 30.01.06, 19:30
          Tofiko, szczęśliwa jesteś,że rozumiesz, że wiesz ,że jesteś pewna ale zimą bez
          bezpośredniego kontaktu z przyrodą nie dam rady rozebrać, zastanowić się,
          pochylić nad tym co przekazałaś, może trzeba wyjść w śnieżną biel...życie to też
          ten kamień co leży w oddali od siedzib człowieka kto wie po co on tam jest
          • dankarol Re: Wiersze z szuflady....... 30.01.06, 21:12
            Tofiko ,Sagittariusie dzięki
            • regine Re: Wiersze z szuflady....... 30.01.06, 23:34
              Ładne, a przede wszystkim mądre i tak pełne przemyśleń....
              Dziękuję, kochani nasi wierszopisarze, dziękuję smile)))
          • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 31.01.06, 06:48
            Wsrod wzburzonych fal
            tajemne moce..
            Trudne,niejasne
            bezimienne...
            Wezbrane sily fal
            tyle potrafia..
            Zniszczyc,zniweczyc
            odszukac,odnalezc,
            zgubic...
            Znow tesknota przepelniona
            ogarnieta sila znaczenia..

            Czuje barwe jasna
            delikatna
            bicia Twego serca...

            Mysl szybka czyni taki zawod...
            fale mkna,plyna..
            zjawiaja i gina
            Wiatr wie co czyni..

            Bezgraniczna tesknota fal...
            a one czuja to,co my?....
            maja swoj los rozgoryczenia..

            CZy fale wod Baltyku
            znaja glos Twego serca...

            Swinoujscie grudz 1991r

      • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady......Wspomnienie. 31.05.06, 16:22
        Żółte mlecze stoją na łące
        a ty jesteś w pięknej sukience
        stałaś się kwiatem na wiosnę
        serce moje wypełniasz radością

        Chmury chmury biegną po niebie
        i znikają w dali odległej
        kładą cieniem wspomnienia na łące
        lecz ja mam Cię ciągle dla siebie

        Promyk słońca wplótł się w Twoje włosy
        i oświetla twarz radosną
        a ja stoję i patrzę zdumiony
        jak urodą przyćmiewasz dywan wiosny

        Słońce słońce słońce na niebie
        obok chmury piętrzące się białe
        czar wspomnień powraca do mnie
        wciąż za rękę trzymam cię mocno

        Znów otwieram swe serce dla Ciebie
        darząc uczuciem i tą okolicę
        której stałaś się częścią nie małą
        obraz ten chowam w swojej pamięci

        Chmury chmury biegną po niebie
        i znikają w dali odległej
        kładą cieniem wspomnienia na łące
        lecz ja mam Cię ciągle dla siebie

        Kartki z kalendarza pożółkną wreszcie
        lecz me serce otwarte dla Ciebie
        żółte mlecze wzlecą do nieba
        jak ma miłość która otacza Ciebie

        Słońce słońce słońce na niebie
        obok chmury piętrzą się białe
        czar wspomnień powraca do mnie
        wciąż za rękę trzymam Cię

        Chmury chmury biegną po niebie
        i znikają w dali odległej
        kładą cieniem wspomnienia na łące
        lecz ja mam Cię ciągle dla siebie.

        • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady......Wspomnienie. 31.05.06, 18:03
          Ciekawe kogo Sagi tak wspomina?
          Uchylisz/rombka/tajemnicy????
          smile)))
          • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady......Wspomnienie. 31.05.06, 18:06
            kobietę ...smile
            • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady......Wspomnienie. 31.05.06, 18:09
              Dobrze,ze napisałeś bo bym sie nie domyśliłasmile))))))
              Dzięki to piękne.
              • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady.....Ukochany. 31.05.06, 18:12
                Bliskość ukochanego

                Gdy słońca blask nad morza lśni głębiną,
                Myślę o tobie, miły.
                Wzywałam cię, gdy księżyc niebem płynął
                I zdroje się srebrzyły.

                Widzę cię tam, gdzie skraj dalekiej drogi
                Szarym zasnuty pyłem,
                A nocą gdzieś wędrowiec drży ubogi
                Na ścieżynie zawiłej.

                Słyszę twój głoś w szumie spienionej fali
                Bijącej o wybrzeże
                Lub w cichy gaj przychodzę słuchać dali
                W zamierającym szmerze.

                I wtedy wiem, że jesteś przy mnie, blisko,
                Choć oddal cię ukryła -
                Przygasa dzień, wnet gwiazdy mi zabłysną
                O, gdybym z tobą była!

                Johann Wolfgang Goethe
                • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady.....Ukochany. 31.05.06, 18:15
                  Płakała w nocy, ale nie jej płacz go zbudził.
                  Nie był płaczem dla niego, chociaż mógł być o nim.
                  To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi.

                  I półprzytomny wstyd, że ona tak się trudzi,
                  to, co tłumione czyniąc podwójnie tłumionym
                  przez to, że w nocy płacze. Nie jej płacz go zbudził:

                  ile więc był wcześniej nocy, gdy nie zwrócił
                  uwagi - gdy skrzyp drewna, trzepiąca o komin
                  gałąź, wiatr, dygot szyby związek z prawdą ludzi

                  negowały staranniej: ich szmer gasł, nim wrzucił
                  do skrzynki bezsenności rzeczowy anonim:
                  "Płakała w nocy, chociaż nie jej płacz cię zbudził"?

                  Na wyciągnięcie ręki - ci dotkliwie drudzy,
                  niedotykalnie drodzy ze swoim " Śpij, pomiń
                  snem tę wilgoć poduszki, nocne prawo ludzi".

                  I nie wyciągnął ręki. Zakłóciłby, zbrudził
                  toporniejszą tkliwością jej tkliwość: " Zapomnij.
                  Płakałam w nocy, ale nie mój płacz cię zbudził,
                  To był wiatr, dygot szyby, obce sprawom ludzi."

                  Stanisław Barańczak
                • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady.....Ukochany. 31.05.06, 18:20
                  Ech..." zdroje się srebrzyły" , ,"scieżynie zawiłej" , "słuchać dali" zwroty
                  które zostają wpamięci , piękne ...smile
                  • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady...Trzeba marzyć.. 31.05.06, 18:38
                    Żeby coś się zdarzyło
                    Żeby mogło się zdarzyć
                    I zjawiła się miłość
                    Trzeba marzyć
                    Zamiast dmuchać na zimne
                    Na gorącym się sparzyć
                    Z deszczu pobiec pod rynnę
                    Trzeba marzyć

                    Gdy spadają jak liście
                    Kartki dat z kalendarzy
                    Kiedy szaro i mgliście
                    Trzeba marzyć
                    W chłodnej, pustej godzinie
                    Na swój los się odważyć
                    Nim twe szczęście cię minie
                    Trzeba marzyć

                    W rytmie wietrznej tęsknoty
                    Wraca fala do plaży
                    Ty pamiętaj wciąż o tym
                    Trzeba marzyć
                    Żeby coś się zdarzyło
                    Żeby mogło się zdarzyć
                    I zjawiła się miłość
                    Trzeba marzyć

                    Jonasz Kofta.
                    • regine Re: Wiersze z szuflady...Trzeba marzyć.. 31.05.06, 20:13
                      Aleście tu naskorobali.
                      Zbyszku, co za piękne wspomnienia...Chciałaby mnieć takie...
                      Poczekam, może i ja będę miała co wspomninać smile
                      Zazdroszczę Ci trochę...Ale już niedługo, poczekaj....Jak wrócę z Ukrainy.
                      Też może będą jakieś "Wspomnienia".
                      • tofika Re: Wiersze z szuflady...Trzeba marzyć.. 31.05.06, 20:21
                        Jeszcze tak mi nie zdarzylo...ja poprostu ,,czytalammm a wreszcie natchnelo
                        mnie ---jakas wymyslna melodia i
                        Zbyszka Wiersz sobie Spiewam,,bo tam sa takie fajniutkie powtarzjace sie
                        refreniki...jak mi sie podoba ...jeszcze sobie zanucesmilezaspiewam...co sie ze
                        mna stalo?hm?
                        • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady...Trzeba marzyć.. 31.05.06, 21:00
                          Czy znacie piosenkę waweli?smile
                          • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady...Trzeba marzyć.. 31.05.06, 21:03
                            Bodajże białe latawce ... tak tofiko to miała być piosenkasmile)
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 03.02.06, 16:15
      Co widzisz we mnie
      Weroniko
      Czy jesteś ze mną
      dla tych kilku chwil
      Gdy upijamy się sobą
      leżymy po spełnieniu cichutko
      I patrzymy w sufit
      jakbyśmy tam widzieli sens istnienia
      Czy dla wypełnienia czasu
      gdy wracasz zmęczona z pracy
      Wylewasz na mnie wszystkie żale
      napływające przez krótkie godziny
      Nie jestem romantyczny
      nie potrafię mówić ze swadą
      Jaka jesteś cudowna
      Twoje oczy patrzące w zadumie
      w białe kartki zapisane młodą ręką

      Nie potrafią tryskać iskierkami
      jak kiedyś
      Patrząc w niebo widziałaś
      w gwiazdach mój cień
      I nie obruszałaś się na mnie
      gdy niezręcznie stawiałem filiżankę na spodek
      Widzę jak oddalasz się ode mnie
      powolutku i nieustannie aż znikniesz
      Proszę weź moją rękę
      idźmy dalej.


      • wiktoria53 Re: Wiersze z szuflady....... 03.02.06, 16:39
        Sgr, piękny wiersz, przeczytałam go kilka razy.Dziękuję smile
        • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 03.02.06, 16:56
          To ja Tobie dziękuję, za to , że chciałaś kliknąć i troszkę się zadumać.smile
          • wiktoria53 Re: Wiersze z szuflady.....Sgr...:) 03.02.06, 17:30
            Powiem Ci w tajemnicy, ze wszystkie Twoje wiersze przeczytałam kilka
            razy.Pięknie piszesz o tym, co targa naszymi uczuciami.
            • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady.....Sgr...:) 03.02.06, 18:00
              Co Ciebie uwiera , uwiera również mnie.
              • czarny.humor Ten wątek działa kojąco. :))) 03.02.06, 19:48
                Często tu zaglądam od samego początku, choć się nie ujawniam.

                I cieszę się, że ciągle ktoś nowy dołącza ze swoim talentem.

                smile))
                • aaj3 Do Zbyszka 03.02.06, 20:51
                  Kobieta nie zawiedzie męża,nie zdradzi,chyba że sam w niej serce zepsuje albo
                  je podepcze,albo zrazi i odepchnie swoją małością,swoim egoizmem,swoją
                  ciasnotą,swoją lichą i nędzną naturą.Kochaj ją!Niech ona czuje sie nie tylko
                  twoją samicą,ale twoją najdroższą istotą,twoim partnerem,przyjacielem,noś ją w
                  sercu,niech jej będzie ciepło,niech się czuje potrzebna a wówczas,bądź
                  spokojny,co rok będzie mocniej cię kochać.Nie dasz jej tego ,zranisz,
                  skrzywdzisz,swoją lichotą ,egoizmem-to odejdzie!!Odejdzie,jak tylko jakieś
                  szlachetniejsze ręce wyciągną się ku niej,bo musi odejść,bo ona tego ciepła,
                  tego uznania,tej miłości potrzebuje jak powietrza do oddechu.......

                  tak mi się wydaje ....
                  • maladanka Re:Ślubny walentynkowo... 14.02.06, 14:41

                    SKĄD SIĘ WZIĘŁY WALENTYNKI

                    Ktoś tam patrząc w ruń zieloną
                    Przedtem whisky wypił skrzynkę
                    Walnął się porządnie w głowę
                    I wymyślił Walentynki

                    Wymyślił dzień Walentyna
                    Ale u nas inny klimat
                    Zamiast kwiatków sroga zima

                    Kiedy małe pszczółki gdzieś tam
                    Z kraśnych kwiatków biorą pyłek
                    U nas miłej Walentynce
                    Srodze może zmarznąć tyłek

                    Walentynki , Walentynki
                    Dzień świętego Walentyna
                    Ja tam wolę Kupidynki
                    Bo to święto Kupidyna

                    A w ogóle to na wiosnę
                    Powinno być święto miłosne !

                    POMYŁKA

                    Kupido bożek trunkowy
                    Popił ździebko ten niecnota
                    Wino poszło mu do głowy
                    Zamiast w pannę - trafił w kota.


                    • natla Odpowiedź....... 14.02.06, 15:40
                      No masz rację, Miły Bracie...
                      Walentynki, Walentego...
                      U nas to pomyłka w dacie
                      trzeba raban zrobić z tego.

                      Dni kochania ustanowić
                      w maju, gdy wiosenka śliczna.
                      No i wtedy mocno love'ić
                      tak porzadnie, bezgranicznie.

                      Tak po polsku, po naszemu,
                      żeby wióry aż leciały !
                      by on jej, a ona jemu
                      dali szczęście..... miesiąc cały.

                      Czemże będie wobec tego
                      jeden dzionek Walentego?? wink)
                      • regine Re: Taki, wieki temu napisany.. 11.03.06, 12:13
                        Dziś znalazłam, w moich notatkach...Napisany w 1970r, stary jak świat...
                        Tylko się nie śmiejcie...Proszę, to były najszczęliwsze moje chwile z cudownym
                        chłopcem u boku, który "przepadł" bez wieści. Nigdy już go nie spotkałam...Ale
                        pozostały cudowne wspomnienia, i chyba żal, że niestety nie dane mam było
                        być....

                        Między nami jest przestrzeń nieograniczona
                        pomiędzy Tobą a mną jest miejsce
                        rozległe jak Pola Grunwaldzkie

                        Jest tam tyle gwarancji co i beznadziei
                        Pomiędzy mną a Tobą
                        Jest dużo miejsca
                        na rozmyślanie:
                        -wspominanie
                        -pocałunki
                        są powody:
                        -do żalu
                        -złości
                        -niechęci
                        ode mnie do Ciebie jest droga
                        szeroka i wyboista
                        o nazwie NADZIEJA
                        czy tą drogą przyjadę kiedyś do Ciebie ?
                        czy to będzie droga do szczęścia ?

                        gabi 1970 Koszalin
                        • tofika Re: Taki, wieki temu napisany.. 11.03.06, 12:18
                          Reniusiu,
                          brawo...
                          wiesz co jak mozna smiac z Twoich tak ujetych >pod nazwa "Milosc" slow..
                          POSZUKAJ WIECEJ..bb prosze... inni tez tak powiedza ,ze czekaja...
                        • natla Polecenie służbowe ;))) 11.03.06, 12:54
                          Reniu, bierz sie natychmiast do porządkowania dokumentów i notatek....jasne? No!
                          • regine Re: Polecenie służbowe ;))) 11.03.06, 13:00
                            Chwila, moment, idę do szarlotki.
                            Ale miło,ze przeczytałyście. To była taka "szczeniacka" miłość..
                            Ale tak prawdziwa,ze dziś będąc już babcią jeszcze czuję dreszczyk...smile)
                            Cóż było i się skończyło, podrzuce coś jeszcze po południu, jak nie będę
                            zajęta...Albo jutro, bo jutro dostaję monitor z naprawy. Wreszcie ulga..
                        • sagittarius954 piszę na bieżąco... 11.03.06, 13:21
                          Co mogę ci dać
                          gdy uczucie z przysięgą
                          podarowałem innej
                          Czy mam cię karmić kłamstwami
                          uwierającymi o każdej porze dnia
                          Czy może pożądaniem napinającym się
                          na twój widok i znikającym po zaspokojeniu
                          Gdzie odnajdziesz miłość czy
                          w kłopotliwych spojrzeniach oczu
                          upadających na Twoje stopy a
                          może w zimnym i wyrachowanym dotyku
                          Jak rozstawać się na noc, żeby spotkać się w dzień
                          Czułe słowa zamienimy w rutynę splotu ramion
                          Gorące wargi oszukujące samego siebie
                          drgania serca targające ciałem na dźwięk telefonu
                          początek znajomości był ślepą ulicą
                          Co zrobimy gdy Twój mąz i moja żona
                          zachłystną się bólem
                          Czy sumienie można schować pod łoze nieszczęść
                          i miłować siebie za wszelką cenę.


                          Przeczytałem wiersz Regine i coś mnie wzięło, ale czy to nie jest prawda? Regine
                          pisała o o nadziei a ja o beznadziei.
                          • natla Re: piszę na bieżąco... 11.03.06, 13:36
                            Mało znam mężczyzn, którzy by tak podchodzili do problemu czyli myśleli
                            i myśleli o konsekwencjach. Kobietom się to częściej zdarza.
                            • regine Re: piszę na bieżąco... 11.03.06, 13:38
                              Ciekawi mnie jedno, choć napisane niby na bieżąco, nie odkurzone...
                              Czy to prawda...???
                              • sagittarius954 Re: piszę na bieżąco... 11.03.06, 13:40
                                Zadaj temat napiszę, przekonasz się albo do tesco, będę pisać przy Tobiesmile)))
                            • sagittarius954 Re: piszę na bieżąco... 11.03.06, 13:43
                              A ja ciągle sobie powtarzam , masz więcej plemników w sobie niż rozumu.
                              • regine Re: piszę na bieżąco... 11.03.06, 13:47
                                Zajmij się Delwą, nie skończyłeś...
                                A resztę zostaw rozumowi.
                                • sagittarius954 Re: piszę na bieżąco... 11.03.06, 13:50
                                  I do czego ty mnie namawiasz.....smile))) Do użycia plemników?!
                                  • del.wa.57 Re: piszę na bieżąco... 11.03.06, 15:13
                                    Rozmowa liryczna

                                    - Powiedz mi, jak mnie kochasz.
                                    - Powiem.
                                    - Więc?
                                    - Kocham Cię w słońcu. I przy blasku świec.
                                    Kocham Cię w kapeluszu i w berecie.
                                    W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
                                    W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
                                    I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
                                    I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
                                    nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
                                    W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
                                    I na końcu ulicy. I na początku.
                                    I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
                                    W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
                                    W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
                                    Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
                                    I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
                                    - A latem jak mnie kochasz?
                                    - Jak treść lata.
                                    - A jesienią, gdy chmurki i humorki?
                                    - Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
                                    - A gdy zima posrebrzy ramy okien?
                                    - Zimą kocham Cię jak wesoły ogień.
                                    Blisko przy Twoim sercu. Koło niego.
                                    A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.


                                    Konstanty Ildefons Gałczyński

                                    Ta rozmowa liryczna przypomina mi młodość i myslę,ze nie tylko mnie?
                                    smile))))

                                    • regine Re: Jeszcze jednen "odkurzony",.... 11.03.06, 15:50
                                      Byłeś w moim życiu tylko krótką chwilę,
                                      mały ułamek tego, co się jeszcze stanie...
                                      A jednak tak długo,
                                      tak długo na tyle,
                                      by zagnieździć się w sercu,
                                      dłużej, niż na chwilę
                                      bo niemal na stałe...

                                      Ba nie wiem co czułam, co czuję?
                                      Wiem, że to tak wiele,
                                      a zarazem mało...

                                      Już się nie powtórzy,
                                      ale będzie we mnie
                                      co się kiedyś stało
                                      co się z nami działo...
                                      Będzie trwało....

                                      gabi 1970 Koszalin
                                      • del.wa.57 Re: Jeszcze jednen "odkurzony",.... 11.03.06, 16:11
                                        Piękne to Reginkosmile)
                                        • del.wa.57 Re: Uczę się...... 11.03.06, 17:22
                                          Bo ja się uczę największej sztuki życia:
                                          Uśmiechać się zawsze i wszędzie
                                          I bez rozpaczy znosić bóle,
                                          I nie żałować tego co przeszło,
                                          I nie bać się tego co będzie!

                                          Poznałam smak głodu
                                          I bezsennych nocy (to było dawno)
                                          I wiem jak kłuje zimno
                                          Gdy w kłębek chciałbyś skulony,
                                          I wiem co znaczy lać łzy niemocy
                                          W niejeden dzień jasny ,
                                          Niejedną noc ciemną

                                          I nauczyłam się popędzać myślami
                                          Czas, co bezlitośnie lubi się dłużyć.
                                          I wiem jak ciężko trzeba walczyć
                                          z sobą,
                                          Aby nie upaść i nie dać się znużyć
                                          Nie kończącą zda się drogą
                                          • del.wa.57 Re:Trzeba marzyć!!! 11.03.06, 17:34

                                            Trzeba marzyć

                                            Żeby coś się zdarzyło
                                            Żeby mogło się zdarzyć
                                            I zjawiła się miłość
                                            Trzeba marzyć
                                            Zamiast dmuchać na zimne
                                            Na gorącym się sparzyć
                                            Z deszczu pobiec pod rynnę
                                            Trzeba marzyć

                                            Gdy spadają jak liście
                                            Kartki dat z kalendarzy
                                            Kiedy szaro i mgliście
                                            Trzeba marzyć
                                            W chłodnej, pustej godzinie
                                            Na swój los się odważyć
                                            Nim twe szczęście cię minie
                                            Trzeba marzyć

                                            W rytmie wietrznej tęsknoty
                                            Wraca fala do plaży
                                            Ty pamiętaj wciąż o tym
                                            Trzeba marzyć
                                            Żeby coś się zdarzyło
                                            Żeby mogło się zdarzyć
                                            I zjawiła się miłość
                                            Trzeba marzyć

                                            Jonasz Kofta
                                          • regine Re: Wiecie co.... 11.03.06, 17:39
                                            Już nic nie wpiszę, wróciły wspomniena, bardzo miłe i mocno zabolało...
                                            To było coś pięknego i naprawdę niewinnego. Taka pierwsza miłość w wieku 16-18
                                            lat. Nigdy już nie wróci to samo. Ale cłopak był cudowny...smile)
                                            Ech życie, życie...Każde z nas poszło swoją drogą, ale odeszłam ja...
                                            Wiem, że do dziś nie założył rodziny, szukał mnie dość długo.
                                            Mieszka gdzieś w świecie, czas zatarł ślady...Nikt z dawnych znajomych już nic
                                            o nim nie wie...Pływał po morzach o oceanach i gdzieś "przycumował" na jakejś
                                            wysepce...Ale we wrześniu umówiłam się z koleżanką z Debrzna...Pojadę, zobaczę
                                            nasze jezoro...smile)) Może i ten sam księżyc....?
                                            • del.wa.57 Re: Wiecie co.... 11.03.06, 17:46
                                              Reginko!!! ale trzeba marzyćsmile
                                              • regine Re: Wiecie co.... 11.03.06, 17:55
                                                Nie warto, nie warto Delwuś...Choć lubię marzyć...
                                                Ale marzenia "szybują po niebie",
                                                Żadno nie chce stąpać po ziemi smile)
                                                Co mi z takich marzeń ...
                                                • regine Re: Wiecie co.... 11.03.06, 17:56
                                                  Romantyczne dusze, zawsze mają wiatr w oczy...
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecie co.... 11.03.06, 18:08
                                                    Ale,marzen nikt nam nie odbierze wierz mi,tez jestem romantyczna dusza i czasem
                                                    bardzo cięzko mi było,ale zawsze marzyłam i taraz też(lubię pomarzyc)
                                                    ''Nie załuj,że nie spełniły sie Twoje marzenia,pożałowania godnym jest
                                                    ten,kto nigdy nie marzył''
                                                    Gdzies to kiedys przeczytałam i zostało, nawet nie wiem /czyje to/smile)))
                                                  • maladanka Re: Wiecie co....ale się rozmarzyłam... 14.03.06, 23:11
                                                    Ej, Reginko ładnie to tak stateczną mężatkę doprowadzać do wspomnień gdy byłam
                                                    20 kilogramów młodsza? Miał czarne oczy i brwi i pocałował mnie w ..oko!
                                                    A potem ożenił się z moją koleżanką z ławki...i zawsze imię Andrzej jakoś tak
                                                    mi...Ale ta koleżanka jest teraz starsza o 40 kg!
                                                  • del.wa.57 Re: Wiecie co....ale się rozmarzyłam... 14.03.06, 23:34
                                                    No i dobrze jej tak,a niech se ma,życzymy jej jeszcze więcej ciałka Malutkasmile))
                                                  • regine Re: Wiecie co....ale się rozmarzyłam... 14.03.06, 23:54
                                                    Danuś, a ja chudnę w oczach, czyli młodmnioeję dziennie parę kilosmile))
                                                    Poszedł list, krótki, ale tak się rozmarzyłam nad pocztą, którą otrzymałam, że
                                                    zapomniałam o bożym świecie...Buków tam Ci nawstawiałam, ale lekką korektę
                                                    puściłam w następnym liście. Przepraszam. Ech marzenia, marzenia..Dlaczego są
                                                    tak daleko...300km ....
                                                  • regine Re: Wiecie co....ale się rozmarzyłam... 14.03.06, 23:55
                                                    No i dalej byki jak nic...Popłaczę się...
                                                  • natla Re: Wiecie co....ale się rozmarzyłam... 15.03.06, 00:03
                                                    Co to 300 km dla .......wink)
                                                    Możesz sobie nawet "pomażyc" w tej sytuacji wink))
                                                  • regine Re: Wiecie co....ale się rozmarzyłam... 15.03.06, 00:49
                                                    No to właśnie sobie marzę, bo to za darmo i za zimno na podróż.
                                                    Wojtka zasypało dokładnie, to co ja się będę pchać jeszcze...
                                                    Poczekamy, zobaczymy, jeszcze mamy czas.
                                                  • slonik50 Re: Czy z tęsknoty. . . 19.04.06, 19:01
                                                    Spoglądam w górę
                                                    i nie wiem gdzie gwiazdy
                                                    a gdzie światła ludzi
                                                    oczami obejmuję niebo
                                                    i marzę

                                                    Znikły góry w ciemności
                                                    zawieszone w przestrzeni
                                                    westchnienia i łzy...
                                                    nie wiem do czego się modlić

                                                    Wiatr owiewa twarz
                                                    ognik papierosa się żarzy

                                                    a ja tulę do serca

                                                    ....nadzieję...

                                                    _____________________________________________________

                                                    Dla Ady

                                                    Proste słowa wychodzą spod pióra
                                                    tęsknię,kocham,zostaję idę
                                                    świeci słońce
                                                    samoloty przecinają niebo
                                                    siedzę,chwytam w oczy
                                                    styczniowe promienie
                                                    dzieci biegają obok
                                                    udając latawce

                                                    A mnie przygniata
                                                    do ziemi
                                                    puste serce...
                                                    ( Puste bo bez mojej córki)

                                                    _______________________________________

                                                    W moim sercu
                                                    są wszystkie
                                                    gwiazdy
                                                    księżyc
                                                    słońce
                                                    miłość
                                                    i jesteś Ty...

                                                    Szkoda, że nie zostało
                                                    miejsca dla....mnie..!
                                                  • tofika Re: Czy z tęsknoty. . . 26.04.06, 19:51
                                                    Slonik,
                                                    znajdziesz czas jeszcze tu wpisac?swoje przechowywane gdzies na karteczkach
                                                    mysli?
                                                    bb Ciebie prosze...
                                                    napisz...pozdrawiam serdecznie
                                                  • natla Re: Czy z tęsknoty. . . 26.04.06, 19:53
                                                    Dobrze, że Słonik wyjął szufladę, bo Ty Tofiko ją okropnie zaniedbałaś. wink)
                                                  • krise1 Re: Czy z tęsknoty. . . 27.04.06, 10:47
                                                    img84.imageshack.us/img84/3876/wiosennysmutek7kl.jpg
                                                  • slonik50 Re: Czy z tęsknoty. . . 29.04.06, 23:28
                                                    Księżyc świeci na twoim samochodzie
                                                    Noc zapadła usnął człowiek
                                                    A myśl pędzona wiatrem
                                                    Przeleci kulę ziemską
                                                    I nową ideą powróci...

                                                    Terroryści zabili
                                                    znowu setkę ludzi...
                                                    Huragan pare tysięcy...

                                                    Nowa era!
                                                    Nowe milenium!

                                                    Tylko śmierć jednakowa.
                                                  • slonik50 Re: Czy z tęsknoty. . . 30.04.06, 15:57


                                                    Szłam wąziutką
                                                    uliczką na spacer.
                                                    Uśpione domy
                                                    i lampy uśpione
                                                    milczały.
                                                    Marzenia uskrzydlone
                                                    uleciały w przestrzen
                                                    nieistnienia...
                                                    postrącały gwiazdy
                                                    i księżyc
                                                    Bezsilna
                                                    wędrowałam dalej.
                                                    Ciemność przebita
                                                    brylantem łzy jednej
                                                    prysła.

                                                    Nastał nowy dzień
                                                    oddychania...!
                                                  • slonik50 Re: Czy z tęsknoty. . . 02.05.06, 17:11
                                                    Szłam ulicą
                                                    spokojna
                                                    bez celu mijałam
                                                    uliczne latarnie.

                                                    Uśmiech bliźniego
                                                    jak piorun rozświetlił
                                                    smutną rzeczywistość.
                                                    Wiatr zatańczył
                                                    Gwiazdy zawirowały
                                                    Zapachniało
                                                    wiosną i majem
                                                    Rozkwitłam
                                                    Stałam się tęczą
                                                    ...znikłam

                                                    Pozostał tylko ślad
                                                    bezimiennych butów
                                                    ...na śniegu...!
                                                  • regine Re: Czy zapomniane ????. . . 07.05.06, 00:11
                                                    Czy tu już nikt, nic nie napisze ? Toficzko, Słoniku, Sagi do roboty...
                                                    Proszę...Może Axsa ????
                                                  • wiktoria53 Wiersz Sagiego z wątku :dobranoc śnijcie....... 12.05.06, 23:11
                                                    Nie kazdy zagląda do wątku dobranockowego wiec chyba Sagitt nie będziesz miał
                                                    pretensji, że tu umieszczę Twój wiersz i dziękuję za moją moc, tylko zaczynam w
                                                    nią powątpiewać chwilami sad

                                                    co zrobić gdy boli dusza
                                                    w którym kierunku podążyć
                                                    dla uspokojenia zmysłów
                                                    zasklepiłem się w swojej
                                                    skorupce zdarzeń
                                                    przez jej cienkie ściany
                                                    słyszę los pukający nieustannie
                                                    trzeba mieć plastyczność
                                                    rąk skrzydlate
                                                    mądrość natli
                                                    nieprzeciętność axsy
                                                    moc wiktorii
                                                    odporność czarnego humorka
                                                    czułość regine
                                                    ciepło tofiki
                                                    humor del . wy
                                                    by uspokoić chwilę
                                                    wpatrując się w pełnię
                                                    przywołuję te drobne literki
                                                    pisane przez Was
                                                    na pomoc
                                                    przypominam sobie
                                                    frazy malwiny
                                                    podróże toskanii
                                                    daleki świat augusta
                                                    ciekawość kryzar
                                                    hardość banitki
                                                    spokój wirelli
                                                    poetyczność bryzy
                                                    by dotrwać do brzasku poranka
                                                    a jutrzejszy dzień
                                                    otworzy swoje podwoje
                                                    nie tylko
                                                    dla zwykłego sagiego.
                                                  • natla Re: Czy z tęsknoty. . . 13.05.06, 00:11
                                                    Słoniku, dziś dopiero przeczytałam Twoje wiersze, z przyjemnoscią....czemu nie
                                                    piszesz dalej?
                                                  • krise1 Re: Czy z tęsknoty. . . 13.05.06, 14:45
                                                    Słoniku pisz jak najwięcej, ja bardzo lubię wiersze, lecz nie potrafię
                                                    pisać.Tylko ściągzm z internetu, i robię pps-y, wtedy się przyjemniej czyta.
                                                    www.s002.wyslijto.pl/index.php?file_id=000136900742883978458966124&act=&gk=hyip
                                                  • regine Re: Autorką tej "Dobranocki" jest Gienia !!! 13.05.06, 21:24
                                                    Chciałbym Ci zawsze mówić dobranoc,
                                                    Chciałbym mieć Twoje dzień dobry rano.
                                                    Gdy usypiasz chciałbym Twe ręce,
                                                    Gdy się budzisz, wołam Twe serce.

                                                    Przytuleni niszczymy zło'
                                                    W Nas budzi się dobro.
                                                    Są uczucia, jesteś Ty;
                                                    Dla Ciebie są moje sny.

                                                    Spojrzenie w życie to wieczność!
                                                    Nieskończoność to Nasza przyszłość!
                                                    Twoje usta to miłość,
                                                    Moje słowa to czułość.
                                                  • regine Re: Sagi.:) 13.05.06, 21:29
                                                    Ty poeto, to przecież cały poemat wiosenny. Piękny smile)
                                                    Tu wkleiłam coby nic nie umknęło nikomu. Nie wszyscy czytają "Dobranockę"

                                                    Patrzę na ten żółty kobierzec mleczy,
                                                    utkany misternie delikatną ręką wiosny,
                                                    ścielący się w kierunku dojrzałych sadów,
                                                    obsypanych biało-różowym śniegiem,
                                                    pokrywającym pastelową zieleń drzew
                                                    i opadający na kolorowy dywan traw.
                                                    Obok jasno-zielone wierzby
                                                    kłaniają się w podzięce naturze.
                                                    Niebieskie niebo, przeplecione gdzie niegdzie
                                                    białymi chmurkami, dopełnia paletę barw południowej pory.
                                                    Z nad zieleni, pnących się drzew ,
                                                    wyłania się w górę biała wieżyczka kościoła ,
                                                    nie mogąc zapanować nad otoczeniem.
                                                    Jednak natarczywy ton dzwonów ,
                                                    rozbija żywą ciszę łąk ,
                                                    obwieszczając czas południa.
                                                    Skowronki, przypominające pod niebem ,
                                                    czarne ruchliwe punkciki, śpiewają swoje trele,
                                                    przerywając je na moment gwałtownego nurkowania,
                                                    do niewidocznych gniazd.
                                                    Czarny pies , zza drewnianego płotu, wyrwany z drzemki
                                                    unosi wysoko rudawy pysk , zaczyna żałosną pieśń.
                                                    Za nim , zielone żabki z pobliskiego stawu
                                                    nadymają swoje przezroczyste wola wydając jednostajny
                                                    i rozłożony w równych odstępach głos oznajmiając
                                                    zmianę pogody.
                                                    Owady , przemieszczają się nieskoordynowanym lotem,
                                                    srebrząc się w rozedrganym od promieni słońca powietrzu.
                                                    Otoczenie wypełnione zostało na jedną krótką chwilę ,
                                                    melanżem odgłosów by po zaniknięciu dźwięcznych tonów ,
                                                    powrócić do naturalności.
                                                    Mała dziewczynka , trzyma w ręku , małe , drobne , białe kwiatki
                                                    owoc łąk i z przemiłym uśmiechem
                                                    wsłuchuje się w głos starszego pana.
                                                    Huśtawka powolutku kołysze się
                                                    jak wahadło , odmierzając pozostały czas dnia.
                                                    Pora... przyszła juz pora, porzucić ten kolorowy widok
                                                    i dźwieki wydobywajace się z otaczającej przestrzeni.
                                                    Ogarnąć ramionami urok ciepłego wiosennego dnia,
                                                    zatopić się w jego wnętrzu ostatni raz ,
                                                    nie zapominając o uczuciach ludzi.
                                                  • krise1 Re: Poezja Gałczyńskiego 14.05.06, 13:45
                                                    www.s001.wyslijto.pl/index.php?file_id=000803835330893895960115831&act=&gk=transfer
                                                  • krise1 Re: Wiersze Wierzbińckiej 17.05.06, 09:10
                                                    www.s002.wyslijto.pl/index.php?file_id=000136956769156588394988122&act=&gk=laptop
                                                  • regine Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 16:30
                                                    O nic nigdy nie proszę,
                                                    nigdy o nic nie pytam,
                                                    o niczym nigdy nie mówię.
                                                    Tylko nie mogę się nadziwić jednemu,
                                                    że miłość moją,
                                                    moje drugie życie
                                                    dostałam tak niespodzianie
                                                    już w dniach jesieni życia...
                                                    Byłam szczelnie otulona
                                                    szalem moich szarych mgieł...
                                                    Tylko Tobie udało się
                                                    przedrzeć przez ten szczelny woal.
                                                    Poprosiłeś, podejdź...
                                                    Podeszłam do Ciebie onieśmielona,
                                                    poczułam na swym policzku
                                                    delikatne muśnięcie Twych ust.
                                                    Popatrzyłam spod przymkniętych powiek
                                                    w Twoje szare, błyszczące oczy
                                                    drgały w nich tysiące niespokojnych iskierek..
                                                    Nie mogę się nadziwić jednemu,
                                                    że właśnie od wtedy
                                                    zaczęłam liczyć dni, dni,
                                                    które stały się nadzieją, radością
                                                    a boję się, że staną się zatraceniem,
                                                    beznadziejną, choć piękną miłością.

                                                    Gabi 2006 O-ów
                                                  • del.wa.57 Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 18:27
                                                    Reniu...toć to poezja,powinnaś ten wiersz ''komus'' zadedykować,bo pisałas go
                                                    myślę po jakimś wspaniałym przeżyciu,piękne doznania i szczere tam jest samo
                                                    życie.
                                                    Gratulacje,moje wielkie gratulacje,chylę czoło Reniu.
                                                    Musze go wrzucić gdzieś do foldera,nie może sie zmarnowaćwink)))

                                                  • sagittarius954 Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 19:28
                                                    Osobisty wiersz... regine , osobisty, odważna jesteśsmile)
                                                  • regine Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 19:44
                                                    Tak, odważna i to bardzo, żebyś wiedział. Bo się cieszę, że mogę tu, podzielić
                                                    się swoją radością. Chyba jestem wsród przyjaciół ? Więc niby dlaczego nie...
                                                    Może faktycznie za osobisty, więc zmywam się z tej "szuflady", zostawię resztę
                                                    sobie i wnukom. Będą miały frajdę.
                                                    Pisz Ty, robisz to dużo, dużo lepiej...Fakt...Ja miałam zbyt długa przerwę w
                                                    pisaniu i...wogóle...To tyle. Dziękuję smile
                                                  • august2 Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 19:48
                                                    Regina

                                                    widze ze Muzy cie nie opuszczaja
                                                    .... to bardzo dobrze dla Ciebie i ... dla
                                                    nas tez

                                                    Dziekuje za wiersz
                                                  • regine Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 19:50
                                                    Dziękuję i ja Auguście smile
                                                  • sagittarius954 Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 19:51
                                                    Reniu jam robak zwykły i naprawdę nie chciałem Ciebie urazić , jeśli czymkolwiek
                                                    nawet tym zdaniem sprawiłem że nie chcesz dalej pisać to ja Ciebie PRZEPRASZAM!
                                                    Wybacz proszę , to nie ty masz zatrzymywać swoje wiersze, ogłaszam ban dla
                                                    siebie . Zmywam się . Przepraszam.sad
                                                  • del.wa.57 Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 20.05.06, 20:23
                                                    Reniu,skoro zapisałaś ten wiersz tutaj,to pewnie miałas taką potrzebę,chciałas
                                                    sie tym podzielić i to jest moim zdaniem piękne,Sagi napewno nic złego nie miał
                                                    na myśli i nie chciał Cie urazić-tak myślę.
                                                    Ja przeczytałam ten wiersz parę razy i poczułam ciepło na duszy,nie chowaj tych
                                                    wierszy dla potomnych,pisz bo sprawiłaś mnie i myśle ,ze nie tylko mnie wielką
                                                    radość.
                                                    Raz jeszcze Ci dziękujęsmile))
                                                  • tofika Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 21.05.06, 16:03
                                                    Reginko,proszę ,jak znajdziesz chwilkę wstąp tu wpisz...więcej i pozwol
                                                    poczytać ...
                                                  • malwina52 Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 21.05.06, 18:54
                                                    Reniu, pieknie przelalas
                                                    to w wersy, no taki talent
                                                    sie ukrywal tak dlugo,
                                                    chyba bedziesz tak mila smile
                                                    i dasz sie jeszcze poczytac
                                                    a zakochanie to najfajniejszy
                                                    stan pod sloncem,
                                                    zycze tego wszystkim samotnym
                                                  • tesunia Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 21.05.06, 19:19
                                                    Reniu,
                                                    jestem pod wrazeniem,
                                                    bardzo cieply wiersz.

                                                    zycze wiecej podobnej weny.
                                                  • regine Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 21.05.06, 19:32
                                                    Dziękuję za same miłe słowa, ani grama krytyki smile)
                                                    No nie rozpieszczajcie mnie tak, bo w głowie mi się przewróci. Choć to takie
                                                    miłe co piszecie smile) Dziękuję smile)
                                                  • krise1 Re: Mój napisany 3 miesiące temu..... 21.05.06, 20:02
                                                    Reniu moję gratulacje, wysyłam Ci za to bukiet róż.
                                                    img71.imageshack.us/img71/5952/12ll7tb.gif
                                                  • regine Re: Mój.... 22.05.06, 18:36
                                                    Pragnąca, gorąca, pełna zaufania
                                                    Czymże jest ta miłość ?
                                                    Zadaję pytania...
                                                    Wielką radością dla ciała i duszy ?
                                                    Czy tylko zauroczeniem
                                                    By codzienność zagłuszyć ?
                                                    A może tylko chwilą
                                                    Chwilą oderwania ?
                                                    Oderwania od czasu
                                                    Nie wartą pamiętania ?
                                                    Znowu są pytania...
                                                    Czy jest może czymś większym ?
                                                    Co daje wytchnienie
                                                    A dla serc kochającym jest zaspokojeniem ?
                                                    Skąd moje rozterki
                                                    Gdzie są odpowiedzi ?
                                                    Wie ten, kto na miłość czeka
                                                    i serce odwiedzi.

                                                    Gabi2006 O-ów.
                                                  • tofika Re: Mój.... 22.05.06, 18:44
                                                    Reginko,tyle juz pytan o milosci zadawano,,
                                                    ale Twoje to TYlko Twoje ...i To jest cudowne,,ze tak czujesz/ ze rozmyslasz,,
                                                    Wisuj jeszcze bardzo Ciebie prosze....
                                                  • del.wa.57 Re: Mój.... 22.05.06, 18:57
                                                    Co za talent drzemie w Tobie Reniu!!
                                                    Pisz,pisz..pisz..to czyta się po parę razy i łapie za serce,ech,romantyczne z
                                                    nas duszesmile))
                                                    img175.imageshack.us/img175/7851/ra0ev.jpg
                                                    Dziękujęsmile)
                                                  • wiktoria53 Re: Mój....-Reniu 22.05.06, 21:25
                                                    Jak Ty ładnie piszesz o miłości smile)))))))))Pisz kochana, pisz i zamieszczaj na
                                                    forum smile Romantyczko.
                                                  • natla Re: Mój....???? 22.05.06, 21:51
                                                    Kurcze, ale ładnie piszecie. Muszę się zakochać, choć mi to jakoś ostatnio nie
                                                    wychodzi....a poza tym nie wiem, czy bym się odważyła przy Was napisać takie
                                                    cudo bez rymu......bo ja kocham rymy częstochowskie wink))
                                                  • sagittarius954 Łza 23.05.06, 16:08
                                                    Nie wiem kto jej pozwolił
                                                    wypłynąć
                                                    wciąż czekam na tą żelazną obręcz
                                                    ona z rdzawym pobrzękiem okowów zbliza się
                                                    nieustannie
                                                    czy dotyk twego spojrzenia
                                                    może zrobić mi krzywdę
                                                    szum włosów na mych policzkach
                                                    zastygł
                                                    dotyk zadbanych dłoni pragnienia moc
                                                    kwitnie rózami pamięci
                                                    a na jesieni pożółkłe
                                                    płatki opadną
                                                    zwiastując goryczy nadejście
                                                    jak dobrze być kamieniem
                                                    i nie mieć serca.
                                                  • del.wa.57 Re: Łza 23.05.06, 16:13
                                                    Sagi,nie płaczsad kto Cie skrzywdził? przyjacielu,szepnij tylko słówko,a my juz
                                                    dopadniemy tą bestyjkęsmile)))
                                                  • sagittarius954 nadzieja 23.05.06, 16:26
                                                    Czy złapiesz wiatru szum
                                                    czy zatrzymasz rwący potok
                                                    jak odgadnąć tajemnicę kobiety
                                                    nieprzniknionej istoty
                                                    gdzie słodycz z piołunem sie miesza
                                                    pozostawiając na wargach
                                                    smak pożądania
                                                    opuszczam wzrok nisko pochylam sie
                                                    nieustannie dotykając pragnienia
                                                    i nie mogę go ugasić .
                                                    spoglądam wysoko i widzę
                                                    promyk nadziei
                                                    złocistm cieniem kładzie się
                                                    wokół mnie
                                                    czuję jego ciepło
                                                    lecz moje ręce
                                                    nigdy go nie dotkną
                                                    pozostanie w szarej komórce
                                                    potęgując doznania
                                                  • del.wa.57 Re: nadzieja 23.05.06, 16:31
                                                    O...To już lepiej,zawsze trzeba miec nadzieję,chociaż różne przysłowia o niej
                                                    krążą,ale bez niej życie trudne.
                                                    Piękny wiersz,dziękujęsmile)
                                                  • dankarol Re: Łza 23.05.06, 16:24
                                                    Piękne.
                                                    Tylko skąd pewność, że kamień nie ma serca.
                                                  • regine Re: Łza 23.05.06, 16:32
                                                    Sagi, nie czekaj na obręcz. Nie czekaj...A kamienie mają serce, uwierz.
                                                    Też myślałam, że nie mają, mają i to jakie czułe.
                                                    Nie wiem, co jeszcze napisać abyś się uśmiechnął. Nie wiem ?
                                                  • regine Re: :) 23.05.06, 16:44
                                                    Byłam jak popękany dzban,
                                                    od nadmiaru goryczy - tak myślałam...
                                                    Udało Ci się te czerupy poskładać.
                                                    Napełniasz dzban i serce po brzegi
                                                    czułością i miłością,
                                                    której tak naprawdę nigdy nie znałam.
                                                    Próbujesz sam i dajesz z niego pić...
                                                    Dlaczego piję i pozwalam ?
                                                    Pozwalam pić, i choć temu sercu
                                                    Jeszcze nie powiedziałam, tak...
                                                    Uczłeś każdym gestem jak smakuje miłość,
                                                    Ofiarowując mi chwile i czas
                                                    czas - dar najhojniejszy
                                                    Ofiarowując pocałunki i miłość
                                                    Miłość - dar najcenniejszy
                                                    Choć łagodny Twój uśmiech, gesty, pocałunki
                                                    zalewają serce, zbliźniają rany.
                                                    Pragnę aby ten posklejany dzban
                                                    nigdy nie pękł od nadmiaru tego uczucia,
                                                    aby trwał jak najdłużej, umacniając
                                                    ten tak piękny sercu stan
                                                    Aby poczekał gdy serce powie "tak".
                                                    Kiedy? Zapytasz, już niedługo.
                                                    Zobaczysz, poczujesz tego słowa smak.

                                                    Gabi 2006 O-rów

                                                    A tu druga wersja po poprawkach:
                                                    Byłam popękanym dzbanem
                                                    z nadmiaru goryczy
                                                    tak mi się zdawało
                                                    posklejałeś go, ułożyłeś
                                                    i znów napełniasz go
                                                    czułościa , miłością
                                                    której nigdy nie zaznałam
                                                    próbujesz sam z niego pierwszy
                                                    smakujesz i pozwalasz ochłonąć moim wargom
                                                    uczysz mnie na nowo miłości
                                                    przyschniętej gdzieś głęboko
                                                    składasz pod moimi stopami
                                                    swój czas a ja zamieniam go w chwile upojenia
                                                    Czemu Ci pozwalam odkrywać na nowo
                                                    smak pocałunków , pieszczot i rozkoszy
                                                    choć serce jeszcze tak nie powiedziało
                                                    łagodnym uśmiechem zalewasz gorycz
                                                    a ja boję się zeby ten dzban znów nie pękł
                                                    niech miłość z niego sie nie wyleje
                                                    i w pamięci zostanie ślad
                                                    niech trwa nim serce powie tak
                                                    poczujesz jego smak radości .

                                                    Gabi 2006 O-rów
                                                  • regine Re: :) 23.05.06, 16:46
                                                    No to sobie popisaliśmy...Sagi, piękne, ale napisz coś weselszego.
                                                    Nie lubię smutnych wierszy. Zaraz mi się broda trzęsie...
                                                    Proszę....
                                                  • sagittarius954 Re: :) 23.05.06, 17:06
                                                    Gdy patrzę na to co wyprawia miłość
                                                    to złość mnie ogarnia ogromna
                                                    kij zaraz chwyciłbym w ręce
                                                    i pognał do boju
                                                    prałbym ją po tychże okolicach
                                                    gdzie pleców zwięczenie nastaje
                                                    z wypukłościami dwoma ...
                                                    lecz ze smutkiem przyznaję
                                                    że szkoda ich do obijania
                                                    bo kładąc tam obie ręce
                                                    gorąc mnie przenika tkliwy
                                                    i szukam następnych miękkości
                                                    do walki ze samym soba
                                                    ten bój już przeze mnie przegrany
                                                    więc zostanę przy kompie swoim
                                                    snuć marzeń cząsteczkę małą
                                                  • regine Re: :) 23.05.06, 17:08
                                                    Jesteś skarbnicą wierszy, chyba bez dna...smile
                                                  • sagittarius954 Re: :) 23.05.06, 17:19
                                                    bul...bul...bul
                                                    opadam sobie spokojnie
                                                    czuję sie jak spadochroniarz
                                                    gdy moja marnarka nadyma sie
                                                    od nadmiaru wody
                                                    bul..bul
                                                    o okonek przemknął
                                                    a ja już nigdy więcej
                                                    nie będę trzymał wędki
                                                    bo mi ona wyrwała serce
                                                    bul...
                                                    zaraz opadnę na dno
                                                    i legnę sobie miękko
                                                    w mule powłóczystym
                                                    śniąc że mi marudzić nie będzie
                                                    i zapłacze jeszcze może
                                                    za moim dodatkiem rodzinnym
                                                    bbbbuuul.....
                                                  • del.wa.57 Re: :) 23.05.06, 17:21
                                                    Masz wspaniałą wyobrażnię Zbyszku i potrafisz to ładnie przekazać,brawo!!!
                                                    Wspaniale się czyta Twoje wiersze,opowieści,odczucia,marzenia i
                                                    tęknoty,wszystko tam jest..Samo życie.
                                                    Dziękujęsmile)
                                                  • sagittarius954 Re: :) 23.05.06, 17:32
                                                    Dziękuję , dziękuję
                                                    bo nic tak nie łechce
                                                    narcystycznej natury mojej
                                                    jak wciąż napływające
                                                    posty od pięknych dam.
                                                    Uniosę podbródek wysoko
                                                    leciwą pierś wypnę troszkę
                                                    brzuszek do środka wciągnę
                                                    i na bezdechu zostanę
                                                    Taką malutką chwilke
                                                    stanę na piedestale
                                                    lecz będę uważać musiał
                                                    gdy zejść z niego mi przyjdzie
                                                    i skrzyp rozniesie
                                                    wiatr okropny hulaka
                                                    bo kolan już nie używam
                                                    do padnięć w miłosnym szale.
                                                  • del.wa.57 Re: :) 23.05.06, 17:41
                                                    img157.imageshack.us/img157/6514/dzikujwam5kz.pn
                                                    Cmok...cmoksmile)
                                                  • del.wa.57 Re: :) 23.05.06, 17:43
                                                    Przepraszam cos mi nie wyszłosad
                                                    moze teraz sie uda-oby.
                                                    img143.imageshack.us/img143/4740/aine2ro.jpg
                                                  • del.wa.57 Re: :) 23.05.06, 17:44
                                                    Ten pulpit to dla Ciebie Zbyszkusmile))
                                                  • dankarol Re: :) 23.05.06, 17:54
                                                    Tak sie zaczytałam w wasze wierszwe, że aż o gadulstwie zapomniałam, Dzięki
                                                    i proszę o jeszcze smile
                                                  • tofika Re: Łza i nadzieja... 23.05.06, 16:44
                                                    Hallo,Zbyszkusmile
                                                    poklikaleś przepisując z notesiku?,
                                                    dostarczyłeś przemyśleń...
                                                    Twoje wiersze są mi zawsze takie prowokujaące do zadumy..
                                                    czytam je wielokrotnie...
                                                    poszukaj jeszcze w tej swojej szufladzie...czekam...
                                                  • tofika Re Reginko 23.05.06, 16:51
                                                    Reniusiu,ogromne slowa uznania,,
                                                    A Ty "ukrywaczku"takie piekne ...
                                                    już wyciagaj cała szufladke,,prędziutkosmilepisz
                                                  • del.wa.57 Re: Re Reginko 23.05.06, 16:55
                                                    Chylę czoło Reniu,piękne,romantyczne i realne.
                                                    Dziękuję i czekam na więcej MUZOsmile)
                                                  • sagittarius954 Re: Łza i nadzieja... 23.05.06, 16:57
                                                    Tofiko ja nie piszę do notesu , tylko pod wpływem chwili i taka mnie oblazła
                                                    szkarada jednasmile))))
                                                  • sagittarius954 Re: Rozstanie 14.06.06, 11:58
                                                    Ostatni świt rozwarł swoje brzemię
                                                    lepka gorycz spływała z ust naszych
                                                    Twoje oczy mówiły więcej niż usta zaciśnięte
                                                    Dłonie nerwowo szukały przyczyny
                                                    głaszcząc jeszcze wspólny stół

                                                    kto zawinił , zajęci swoimi sprawami
                                                    złożyliśmy miłość u stóp losu
                                                    oczekując od niego litości.
                                                    Jeszcze jedna chwila ostatnia
                                                    gdy wymienimy spojrzenia
                                                    a później zostanę
                                                    z szelestem Twojej sukienki
                                                    obijającym się o ściany
                                                    sam.
                                                  • malwina52 Re: Rozstanie 14.06.06, 13:08
                                                    oj macie ludzie talentsmile
                                                    Sagi to arcydzielo,
                                                    nie wkladaj nic do szuflady tylko
                                                    z niej wyciagaj
                                                  • del.wa.57 Re: Rozstanie 14.06.06, 13:16
                                                    Masz rację Malwinko,Sagi ma talent,juz dawno mu to mówiłam i jest do tego
                                                    bardzo skromny.
                                                    Smutne i piękne.
                                                  • natla Tofiiiiiiiko! 23.07.06, 09:38
                                                    Czemu sie tak lenisz......
                                                  • sagittarius954 Re: ... 23.07.06, 15:55
                                                    Spakowałem uczucia
                                                    tylko Ty masz do nich klucz
                                                    jednym spojrzeniem jednym gestem ręki
                                                    wydobędziesz je na powierzchnię zdarzeń
                                                    świat znów ruszy do przodu
                                                    oferując swoje błyskotki
                                                    nie omamią mnię jednak
                                                    wybiorę te szare kanciaste
                                                    do których prowadzi kamienista ścieżka
                                                    półprawdy zostaną na dnie
                                                    przystrojone ale dalekie
                                                    czemu się wahasz
                                                    niech ręka Ci nie drży
                                                    uzbrój się w pewność...
                                                  • tofika Re: ...Sagi... 25.07.06, 21:46
                                                    Zbyszku,kolejne bogactwo Twych odczuć...
                                                    --14 wersow i tyle rozmyśleń...
                                                    "Twoje wiersze są mi zawsze takie prowokujaące do zadumy..
                                                    czytam je wielokrotnie..."
                                                    juz tak Ci pisałam,więc tylko powtarzam..
                                                    i nie buntuj ,bo to prawda.
                                                  • tofika Re: Tofiiiiiiiko! 25.07.06, 21:32
                                                    natla napisała:

                                                    > Czemu sie tak lenisz......
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                                                    Natluniu,nie lenie,gorzej ide na latwizne,
                                                    wyszukuje, czytam ,podziwiam i czekam..a mnie nic nie porywasad
                                                    pisze-wiersze.pl/index.php?target=show&co=wiersz&id=642
                                                  • sagittarius954 Re: Tofiiiiiiiko! 25.07.06, 22:12
                                                    Nie buntuj-powiedziała
                                                    gdy w duszy niczym w wielkim piecu
                                                    ogrom odczuć płonie nieustannie
                                                    i wciąż sytuacje zmuszają mnie
                                                    do kliknięć nowych
                                                    może te wersy są buntem maleńkim
                                                    przeciwko samemu sobie
                                                    przeciwko tobie i niemu na wyrost
                                                    lecz gdy gorączka minie coż nam pozostanie
                                                    uleci chwila a znią wers ostatni
                                                    który spłonie w niepamięci mojej
                                                    bronię się przed nią niczym rąbek księżyca
                                                    widoczny na niebieskim skłonie
                                                    zostawić ślad choćby tu po sobie
                                                    ja nie zabłysnę w pełnym nowiu blasku
                                                    i nie oświecę dróg krętych poezji
                                                  • tofika Re: "Wspolnota wierszowa:)Sagi&Tofcia 26.07.06, 22:58
                                                    sagittarius954 napisał:
                                                    A Tofika ---swoje 5gr wtracilasmile

                                                    > Nie buntuj-powiedziałes...
                                                    > gdy w duszy niczym w wielkim piecu
                                                    > ogrom odczuć płonie nieustannie
                                                    > i wciąż sytuacje zmuszają mnie
                                                    > do kliknięć nowych

                                                    JA UKRYWAM W DUSZY MEJ,
                                                    CIEZARY UCZUĆ NASKLADANYCH,
                                                    NIE MOGE WYTRWAC... DUSI LZA,
                                                    TESKNOTA ,ZEBY TYLKO....
                                                    KOLEJNE ZAUROCZENIE...
                                                    I JAK W TYM WYTRWAC, JAK ???
                                                    KOLEJNE ZNAKI
                                                    ZAKAZOW,
                                                    KTO MOZE RZADZIC MYM UCZUCIEM ,BY KARCIC SIEBIE ..
                                                    NIE MOGE BYC WOLNA,
                                                    PRAWDZIWA?,
                                                    NIE MAM DO TEGO PRAW?
                                                    ZNOW NIEPOPRAWNA
                                                    W CHAOSIE WIELKICH BRAM..
                                                    NIE DO POKONANIA..
                                                    CHCE KRZYCZEC GLOSNO
                                                    I JESZCZE KOMU O TYM POWIEM..
                                                    TO CHOCIAZ TU POKLIKAM SOBIE
                                                    A ZYCIE ...mija...

                                                    do kliknięć nowych --
                                                    brak mi sil...

                                                    > może te wersy są buntem maleńkim
                                                    > przeciwko samemu sobie
                                                    > przeciwko tobie i niemu na wyrost
                                                    > lecz gdy gorączka minie coż nam pozostanie
                                                    > uleci chwila a znią wers ostatni
                                                    > który spłonie w niepamięci mojej
                                                    > bronię się przed nią niczym rąbek księżyca
                                                    > widoczny na niebieskim skłonie
                                                    > zostawić ślad choćby tu po sobie
                                                    > ja nie zabłysnę w pełnym nowiu blasku
                                                    > i nie oświecę dróg krętych poezji
                                                  • e-baba Re: "Wspolnota wierszowa:)Sagi&Tofcia 26.07.06, 23:15
                                                    Tofika, Sagi - piękny efekt z Waszej wspólnoty powstał. Prosimy o jeszcze...
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 28.07.06, 12:35
      Znam jedno miejsce skąd ptak nie odlatuje
      ciesząc się ciepłem przez cały rok
      lubię tam zaglądać i patrzeć
      na wiecznie zielone rośliny
      marzenia rosną tam obok kwiatów
      przybierając niesamowite kształty i kolory
      wspomnienia wyglądają zza każdego krzaczka
      jest takie miejsce ciągle czekające na mnie
      i gdy przez dłuższy okres nie zaglądam tam
      samo puka do mych drzwi zapraszając do siebie
      ramiona wierzb otulają mnie krusząc skorupy krzywd
      przylegających do mojej pamięci
      pływam w obłokach bawiąc się z wiatrem
      słońce głaszcze moje oblicze dziwiąc się
      że ciągle przybywam tu sam
      i tylko wtedy gdy mnie całujesz
      dotyk miękkich warg sprawia
      że wracam tu do krainy rzeczywistości.
      • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 28.07.06, 13:43
        Sagi,wiec takie miejsce Twoje tylko Twoje... opisales ..
        ja zbiore ,tez sprobuje opisac..(narazie koniec definitywny
        klikania ,obowiazki....wzywajasmile
        KTO?????? Kto ? jeszcze swoje wyjatkowe miejsce "zycia"opisze?
        • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady.......Pieczęć 17.08.06, 04:01
          W mych dłoniach ślad zostawiłaś
          pieczęcią niewidzialną duszę naznaczyłaś
          wyrwać się nie mogę krążąc między innymi
          czuję Twój wzrok na sobie i myśli
          które biegną ciągle w moją stronę
          ostatni cichy jęk to sprawił
          wyrwał się mimowolnie z zaciśniętej krtani
          pełnej rozkoszy i zmysłów
          dłonie rozwarte nad głową złożyłaś
          oczy przymknięte i wargi wilgotne
          oderwać się chciały od burzy
          bijącej w czułe miejsca serca
          pragnienie oplotło nasze mysli ciasno
          spełnienie nie dało wytchnienia
          niecierpliwe ręce znów szukały Ciebie
          Zar miłości przeszywał wszystko dookoła
          zegar wybijał godzinę uniesienia
          i słów brakowało by oddać szczęście
          delikatne muśnięcia warg przenikały
          cienką skórę ciała i zatrzymywały się w duszy
          błyszczące kropelki potu ścierałem powoli
          dłońmi swoimi a zapach włosów Twoich
          zawisł w mej pamięci...
          nic nie zostanie już powtórzone
          każdy gest miłości przy Tobie
          będzie miał inne znaczenie
          i pocałunek gorący spojrzenie głębokie
          dotyk ramion i koszyczek pieszczot
          oddając siebie pieczęcią miłości
          mnie
          naznaczyłaś na zawsze.
          • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady.......Pieczęć 17.08.06, 10:27
            Piękna pieczątka Sagi,romantykusmile))))
            A Ty spać nie mogłeś cycóś?
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 04.09.06, 18:17
      drobne krople deszczu rozmazują
      obraz za szybą
      kładę swoją brodę na krawędzi wersalki
      dłonią obejmuję usta
      zatapiam się w myślach niezliczonych
      krążę powoli
      wzbijam się wysoko dosięgając szczytów
      kolorowych marzeń
      opadam tak szybko że nie znajduję już
      tej chwili
      rozpływającej się w moim potarganym wnętrzu
      i znów
      muszę jej szukać w obłokach ciemnych
      mokrych
      w wietrze co gna przed siebie owijając się wokół
      zdziwionych ludzi
      w rozchylonym płaszczu kobiety drepczącej
      przed siebie
      odgłosach miasta docierających do mnie
      jak przez mgłę
      kładę głowę na bok zamykam oczy
      szukam snu
      jeszcze raz podejmuję wysiłek dotarcia do mysli
      zanim nadpłyną
      uczucia i całkowicie zawładną mną
      aż serce przemówi i poruszy duszę .
      • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 04.09.06, 19:27
        Powital mnie kropelkami malenkimi deszcz,
        czulam delikatne packi na twarzy,
        wiatr pomagal mnie zmoczyc cala,
        lecz slonko tak pieknie okrylo nagle promykami
        cieplo mi bylo potrzebne
        --ktos czuwal..wrazliwa jestem na przeziebienia
        ......
        mialam tak duzo mysli ,
        jedna najwazniejsza---
        doznania ciszy..
        ..
        ostoii spokoju
        SZukam znow ukojenia ,
        gdzis niepotrzebny pojawiajacy sie haos..
        znow nie pozwala mi zyc
        w pelni zaufania , w wierze ze jest dobrze..
        a bunt, pojawia coraz czesciej ,
        brakuje mi znow
        dobrych slow,
        Dlaczego? ja potrafie, a inni , nie?
        Przeciez to takie proste,
        pogodzic sie , trwac...
        a gdzie zgubilam swoje..ja?
        taka cisza , znaleziona w powoju
        zycia, nie jest wcale blahostka..
        Znow jestem niepoprawna..
        a moze i lepiej?
        niz mialabym byc zagubiona?

        • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady....... 04.09.06, 19:45
          Tofiko , dobrze znów zanurzyć się w twoich słowach...smile
          • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady....... 04.09.06, 22:21
            Sagi ma talent,powtarzam to nie po raz pierwszy,piękne to co napisałaś a przed
            Tobą Tofiko chylę czoło,ależ mnie mile zaskoczyłaś,drzemie i w Tobie poetycka
            dusza.
            Moje gratulacje.
            • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 06.09.06, 14:19
              Ach Helenko....
              znajde cisze...
              to wiem co "nabazgrole":czy komus spodoba czy nie... chce "podziac "gdzies moje
              zaulki zyciasmile
              --Gdybys tu byl....
              --wedrowalabym...
              --tesknie....
              Aniolki dajcie mi szybciej pomysly....za mocno tylko nie spieszcie....
              • regine Re: Wiersze z szuflady....... 08.09.06, 21:58
                Piękny. Przemyślany....Gratulacje Sagi. Bardzo mi się podobał i nie tylko mi
                jak widzę smile
              • tofika Re: Wiersze z szuflady....... 15.09.06, 08:07
                gdybyś tu był..

                potrafiłabym--być może...
                tak duzo spełnień
                ci dać
                umiałabym odnależć czas
                do rozmów
                kończących się o świcie..
                wędrowałabym krainą twoich zdarzeń zycia
                przecież wiem
                że pustynia twoja wtedy bylaby i moja...
                a te miejsca ..w świecie
                gdzie los ciebie rzucił
                moją cząstka tez bym wypełniła
                czy tęsknie?
                czasem....

                to juz inna tęsknota,
                ---zamyślenie...
                jak byłoby gdybyś?
                tu był....

                niebo daje mi znaki...
                ta smużka za lecącym samolotem...
                mowiłeś przecież...
                pomyśl,
                -
                • regine Re: Wiersze z szuflady....... 15.09.06, 14:05
                  Piękne Marylko, może masz jeszcze coś...Wiem, że masz, tylko poszperaj w tej
                  szufladzie smile
                  • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady....... 15.09.06, 18:41
                    Tofiko kochana za czym czy za kim tak tesknisz Ty romantyczna duszyczkosmile))
                    Piękne!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka