Dodaj do ulubionych

Kiełki i te rzeczy

14.06.06, 12:40
Nie zauwazylam na poprzednich stronach tematu o tzw.zdrowej zywnosci (jestem
gapa?)-ale co o tym sadzicie?Warto sie sprezac?Kupilam kielkownice i hoduje
co sie da, kupuje te ziolka w doniczkach ,paczka muesli zbliza sie do kresu
waznosci ; ale cos,po pierwszym okresie euforii,zanika mi motywacja.No i nie
wiem...
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 13:04
      kiedys chcialam wyhodowac kielki
      w plastkiowej wytlaczance od jajek,
      rany sfermentowalo mi to, nie wspone o zapachusmile
      gdzie mozna kupic taka kielkowince?
      ja bym zajadala te kielki
      • mania1119 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 13:14
        Kupilam w sklepie ze zdrowa zywnoscia.Nawet w sumie nie uzywam wszystkich
        trzech poziomow,bo to za duzo.Rosna ladnie i na ogol z powodzenie.Dobre to jest
        i
        bylam w euforii-tylko ostatnio cos mi zapal ostygl.
        W tym musi byc drenaz dlatego w wytlaczance nie wyszly.
        • wiktoria53 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 13:58
          Wyszukałam kiełkownicę, ale to chyba nie dla mnie.

          eko-natura.pl/sklep/product_info.php?cPath=81&products_id=393
          • malwina52 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 14:03
            ten drenaz najwazniejszy,
            no i 20 zl nie majatek,
            moze chociaz moje grube dziecko
            zachece do produkcji i jedzenia kiełkow,
            i gdzies u nas jest sklep ze zdrowa zywnoscia
            sprawdze i napisze
          • maladanka Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 14:03
            chyba lepiej sobie co jakis czas posiewać rzeszuszkę,koperki itp...chyba,że się
            ma duzo miejsca w kuchni na przechowywanie takich przedmiotów.
            • malwina52 zaleta kiełkow 14.06.06, 14:10
              W czasie procesu kiełkowania nasion rzodkiewki, lucerny, pszenicy, soczewicy
              węglowodany przetwarzane są na cukry proste. Złożone białka zmieniane są w
              proste aminokwasy. Tłuszcze są zmieniane w łatwostrawne kwasy tłuszczowe.
              Witaminy, które w suchych nasionach występują w niewielkich ilościach, podczas
              kiełkowania produkowane są w ilościach olbrzymich /szczególnie poziom witaminy
              C wzrosnąć może nawet 80-krotnie, np. w pszenicy lub soczewicy. Kiełki czerpią
              też minerały i pierwiastki śladowe z wody, w której są moczone.
              świeże kiełki zbóż, roślin strączkowych i warzyw mają wyjątkową wartość
              odżywczą. Bogate są w najcenniejsze dla zdrowia składniki: witaminy A, B, C, E,
              H. Zawierają duże ilości wapnia, żelaza, siarki, magnezu, potasu oraz biotynę,
              cynk, selen jak również mikroelementy - lit, chrom.

              Zalety kiełków:
              dzięki dużej zawartości białka roślinnego wpływają na budowę i odbudowę komórek
              i tkanek
              obniżają poziom cholesterolu we krwi
              utrzymują w zdrowiu serce
              chronią organizm przed anemią
              dzięki zawartości potasu regulują gospodarkę sodowo-potasową zapobiegając
              nadciśnieniu tętniczemu
              regenerują organizm, zwiększają odporność
              działają korzystnie na włosy, zatrzymują łysienie, pobudzają produkcję cebulek
              włosowych
              dzięki zawartości wielu witamin działają odmładzają
    • krista57 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 15:43
      Ja większosc z nas przy odchudzaniu napada mnie mania zdrowej żywnosci.
      "Słomiany zapał" mija a w domu pozostało urządzenie do kiełkowania i chyba z 10
      róznych paczek z materiałem ....
      Nie mam motywacji a wazniejsze odpowiedniego nawyku.
      Ciągle mam zamiar założyć skrzynkę z ziółkami na balkonie ale gdy zaczynam
      analizowac to okazuje sie ,ze jakis tam ziół nie nalezy łączyć ze sobą bo mają
      inne wymagania co do nasłonecznienia i wilgosci.

      Jedno mi tylko pozostało z tamtego okresu....nauczyłam się jeść na sniadanie
      musli,odpowiednio doprawione z dodatkiem sezonowych owoców i jogurtu.
      Nie muszę dodawac,że musi być zawsze zalane wodą na noc.
      • mania1119 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 16:19
        Jak sam moj nick wskazuje to ja mam sklonnosc do mani(i)!Ale Malwina napisala
        bardzo zachecajaco-musze sie ponownie zmobilizowac.Bo juz jakos
        pozapominalam,co dobrego z tego wynika.Smaczne tez jest,tylko mnie zmoglo
        rozleniwienie.
        Przy okazji informacyjnie -to nie jest duza rzecz,bo srednice ma
        jak ,powiedzmy,plaski talerz do drugiego dania,a wysokosc(ogolnie)-mniej niz 20
        cm.Wsypuje sie nasiona i dwa razy dziennie zalewa gorny talerz letnia woda.Ona
        splywa na najnizszy poziom i stamtad sie wylewa.Najlepiej( 3-4 dni) udaja sie
        nasiona drobne,typu lucerna czy rzodkiewka,lubie tez soczewice i fasolke
        mung.Natomiast kielki soji mi nie smakuja,a kukurydza mi nie wyszla.
        Tez sobie zrobilam caly zapas nasion ale jednak rusze do boju i sprobuje
        czerwona kapuste.Musze od czegos zaczac.
        • del.wa.57 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 18:30
          Wysiewam non-stop rzerzuchę(na talerzyku+wata)i skubię dodaje do
          kanapek,zup,makaronów pozatym kupuje gotowe kiełki w japońskim sklepie i
          podjadam o tej kielkownicy muszę córci napisać,próbuje schudnąć,chce
          sie /zdrowo/odżywiać.
          • mania1119 Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 18:46
            Sklepy "Albert" maja tez gotowe na tackach albo w pojemniczkach :fasolke
            mung,slonecznik,pszenice i inne mieszane.Chyba czasem w ogole bywaja w
            spozywczych,(niekoniecznie b.duzych,tylko nie rzucaja sie w oczy) -
            swieze,tylko trzeba uwazac na date waznosci,bo jest zwykle krotka.No i znowu
            ozywilam sie w temacie i kielkownica jest zagospodarowana.
            • dankarol Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 21:34
              W moim warzywniaku są pakowane kiełki. Muszę kupić i spróbować czy dobre.
              Kiedyś robiłam w słoiku, ale zapał przeszedł bardzo szybko.
              W ramach zdrowego odżywiania co rano jem płatki owsiane 1/2 filiżanki z wodą
              jak mi kazał pan okulista. Podobno pomagają na anemię.
              • tesunia Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 21:42
                jak to pomagaja na anemie??
                a okulista w jakim celu zalecil to sniadanko??,
                pytam nie zezlosliwosci a z ciekawoscismile
                • dankarol Re: Kiełki i te rzeczy 14.06.06, 21:51
                  Bo mi oko dostało drgawek i powiedział, że to anemia, a ponieważ mam problemy z
                  oczami, to musze co i raz chodzić do lekarza. Kazał jeść płatki i wit.B komlpeks
                  • tesunia Re: platki i oczka:) 14.06.06, 21:56
                    achaaaaaaaaaa..
                    oqurcze,czasami wlasnie tez zadrga mi oko,ale niemam anemi bo ostanio tez pod
                    kontrola lekarska jestem i biora proby od pazdziernika.

                    moze i warto sie na nie przezucic?....a ta witB kompleks to jedna wystarczy??
                    kiedys sobie dawkowalam profilaktycznie ale jakos dawno nie przyjmuje zadnych
                    witami w pigulach.
                    • dankarol Re: platki i oczka:) 14.06.06, 21:58
                      Zalecił jedną dziennie,
                      • tesunia Re: platki i oczka:) 14.06.06, 22:01
                        moze to i czas by pomyslec o innych sniadankach i o "sztucznych witaminkach"....
                        ale chyba po sezonie letnim zaczne nad tym myslec,
                        teraz bede obzerac sie wszystkim co sezon zapraszasmile
                        dziek za tips sniadankowy.
    • banitka51 Re: Kiełki i te rzeczy 15.06.06, 03:52
      usłyszałam kiedyś od mądrego człowieka, że najważniejsza jest woda - źródlana, z
      głebi czerpana (Boże broń powierzchniowa - czyli ze strumyka), a kiełki w
      połaczeniu z kranówką (nawet filtrowaną) to nie jest to, czym się powinniśmy karmić.
      A jak u Was z wodą?
      • mania1119 Re:Dankarol 15.06.06, 11:26
        Nie wiem jak to jest z ludzmi ,ale jesli chodzi o diety psiarskie,to zalecane
        sa platki owsiane jedynie z mlekiem w postaci jogurtu czy kefiru,bo ponoc jako
        takie wyplukuja wapń z kosci(wiec to mleko ma wyrownywac).Czy tak jest,nie
        wiem,bo wiecie,ze z dietami jak z moda-ale na wszelki wypadek pisze,no bo pies
        tez ssak.Ale jednak wracam potulnie do kielkow,bo i tak pije kranówe jako
        herbate,no to trudno-a te inne nowalijki sa jakies bez smaku.Moze by kielki
        zalewac przegotowana i ostudzona woda?
        Mam wrazenie,ze jak je jadlam regularnie to czulam sie jakos bardziej zywotna-
        zobaczymy,czy to fakt czy entuzjazm z powodu nowosci (wtedy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka