wiktoria53 05.07.06, 17:21 Adapter "Bambino" - urządzenie służące do odtwarzania pocztówek dźwiękowych. Więcej: www.gazeta.dk/naws.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 17:23 (No właśnie. Super.) Miej lub bardziej śmieszne, a czasem łezka się w oku kręci )) Odpowiedz Link
dankarol Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 18:07 To jest świetne. Dzięki Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 18:55 Można powspominać stare dzieje dzięki Wiktorio Odpowiedz Link
ira.mak Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 19:06 a magnetofon ZK-140 I jak się fajnie czasem taśma wkręcała!Albo nie wiem jak to się nazywało-myśmy na to mówili ;RUSKA MIKROFALA; bo to można było kupić od nich na rynku,to był taki niby piekarnik na taką spiralę.A pamiętacie naboje do syfonów? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 19:40 Jasne,że pamiętam naboje do syfonów jak nieraz strzelały A przy takim adapterze''Bambino''bawiliśmy się na prywatkach a w ''Niewidzialną rękę''bawił sie mój syn.To były czasy) Odpowiedz Link
mania1119 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 21:19 Byly ostatnio kilka razy w TV pokazane wspomnienia z czasow PRL,dwie ekipy,wspominania i zgadywania.Bylo jak bylo,ale ze to moja mlodosc wiec ogladalam z sentymentem. Odpowiedz Link
dankarol Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 21:23 Maniu też lubię oglądać ten program wesoło sie wspomina. Odpowiedz Link
banitka51 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 21:46 to słownik stworzony przez nasze dzieci. Elementów z naszego dzieciństwa na palcach jednej ręki można policzyć. Może byśmy stworzyli z naszej pamięci??? "radar" - miesięcznik ułatwiający kontakty ze światem. cdn Odpowiedz Link
banitka51 wspomnienia z czasow PRL - pisma 05.07.06, 22:06 'Miś" i "świerszczyk" - pamiętacie? "świat młodych", potem - "filipinka", "radar" i "itd" Odpowiedz Link
banitka51 Re: wspomnienia z czasow PRL - sporty 05.07.06, 22:12 łyżwy na blaszkę, mocowaną w obcasie z zaciskającymi się mocowaniami na przedniej części podeszwy. Tragedia , gdy zgubiło się klucz w czasie ślizgawki. Chyba, że ktoś pożyczył i pasował. Niestetu, inny rozmiar miał czeski, inny polski... narty drewniane, swiecą smarowane. wiązania kandahar. kijki bambusowe. sanki z parcianą taśmą zamiast listew. pupa nie bolała. rower szarotka - po dziecięcym, przed dorosłym. skakanka - podstawowy sprzęt zabaw podwórkowych i na przerwach. Protoplasta gumy, co za moich czasów nie istniała. gra w klasy - ćwicząca sprawność skakania i kopania na jednej nodze. i do tych 2 pow. komentarz widzów - skuś baba na dziada. Odpowiedz Link
banitka51 Re: wspomnienia z czasow PRL - smaki i zapachy 06.07.06, 01:09 szynkowa kiełbasa jabłka kosztele mleko niehomogenizowane, które latem się zsiadało, a serek jaki z tego był! do tego co rano pod drzwiami. jedyne normalne wino - egri bikaver ciuchy z węgier i jugosławii kożuchy - zniknęły jako ubiór powszechny, choć zimy nie cieplejsze spodnie wełniane z kolejarskiego sukna. paskudnie drapały. buty na skórzanej podeszwie jako norma. Dla małych dzieci też. Skrzypiały. W obuwniczych sklepach przezroczyste z plastiku buciki do mierzenia dla dzieci, co by matka widziała, czy nie za ciasne. Tenisówki czyszczone pastą nivea. miętowy proszek do mycia zębów. a jak o zębach - wiertarki u dentystów... Odpowiedz Link
dankarol Re: wspomnienia z czasow PRL - pisma 05.07.06, 22:12 Jacek i Agatka, Gąska Balbinka Odpowiedz Link
banitka51 Re: wspomnienia z czasow PRL - różności 05.07.06, 22:17 zbiory etykiet z pudełek zapałek. tekturowy tornister, drewniany piórnik. radio 'pionier' zegarek bezkamieniowy 'ruhla' na rękę - obok 'łuny' i 'czajki' najbogatszy świecki prezent na I komunię landrynki w metalowych, okrągłych, wysokich puszkach. plecak wojskowy w kształcie kostki. ja miałam jeszcze z końską skórą na wierzchu - poniemiecki, dziecko sobie dało ukraść. odznaki metalowe, przybijane do laski, która wtedy oznaczała kawałek kijka z rączką. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: wspomnienia z czasow PRL - różności 05.07.06, 22:27 Taką ZK-140 jeszcze mam i nawet taśmy do niego. Taśmy z nagraniami np. D.Rousosa GOODBYE MY LIVE GOODBYE Odpowiedz Link
banitka51 Re: wspomnienia z czasow PRL - różności 05.07.06, 22:31 to była licencja gruendiga - dwu- i czterościeżkowy. pierwsza bratowa mi ukradła. ach, te prywatki! i płyty 'czarne', analogowe - ile się trzeba było namęczyć, by w latach 60 kupić co ciekawsze albumy! a prezenty były z nich najbardziej pożądane. dlatego do dzisiaj mam 2 drupi, żaden nie 'zgrany'... Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: wspomnienia z czasow PRL - różności 05.07.06, 22:31 Tekturowy tornister,cukierki kanoldy, pończochy prążkowane-patentki, Odpowiedz Link
vogino55 Re: wiktorio! 05.07.06, 23:02 banitka51 napisała: > kanoldy???? co to? hihi cukierki 'kanoldy'jeszcze można czasem kupić ,ale to już nie to,,,,,,,,,,,,, Odpowiedz Link
banitka51 kanoldy 05.07.06, 23:17 poszukam, wyobraźnia naprowadzi mnie na smak dawny. Nie znałam, nie jadłam - sądzę, że to regionalny przysmak. Odpowiedz Link
dankarol Re: kanoldy 05.07.06, 23:35 Jeśli regionalny to duży ten region, bo w Krakowie też były kanoldy. Odpowiedz Link
banitka51 Re: kanoldy 05.07.06, 23:43 duży, rzeczywiście. odzyskane ziemie bezkanoldowe. a smak? może to tylko sprawa nazewnictwa? owocowe? mleczne? kakaowe? Odpowiedz Link
ania091951 Re: kanoldy 05.07.06, 23:59 Ja nigdy nie zaznalam bolu mieszkaniowego.Majac 21lat otrzymalam swoje pierwsze mieszkanie oczywiscie moj synek mial juz 2 latka jaka to byla radosc 2 pokoju z kuchnia na 8 pietrze z malym balkonikiem Odpowiedz Link
banitka51 Re: wspomnienia z czasow PRL - SIATKA 05.07.06, 22:53 element podstawowego wyposażenia kobiety, z cienkiego sznurka, wersja nowoczesna w czasach późnego Gomułki - plastikowa. Wersja ozdobna - z wplecionymi koralikami. Elastyczna, wepchnąć można było wiele i nie pękała. Przejrzysta, nic nie dało się ukryć przed przechodniami. Stąd kontakty międzyludzkie - gdzie pani to dostała? bo widać było co. Czasy przed utajnieniem w reklamówkach, kradzionych w supermarketach niemieckich (wtedy dawanych za darmoche nawet w aldim) i sprzedawanych na krajowych ulicach przez baby. Odpowiedz Link
wiktoria53 Wspomnienia z PRL-Banitko 05.07.06, 22:57 Kanoldy to takie twarde, mleczne karmelki, pamiętasz na pewno. A te siatki plecione.....wiem, że w szkole uczyliśmy się takie wyplatać. Odpowiedz Link
wiktoria53 Bary mleczne.....przydałyby się teraz..... 05.07.06, 23:01 W Bydoszczy jeszcze jest taki Bar Mleczny chyba Dworcowy się nazywa, na ul. Dworcowej w poblizu dworca PKP. Jakie tam pierogi leniwe robią.......mniam Zawsze w czasie pobytu w tym mieście wstepuję do tego baru i zamawiam porcję.Pychota.... Odpowiedz Link
banitka51 Re: Bary mleczne.....przydałyby się teraz..... 05.07.06, 23:09 we Wrocławiu jest kilka - jacek i agatka na Nowym Targu, wzorcowy blisko pkp i złota kurka na dawnym pl PKWN (Legionów chyba teraz). Pamiętam z barów mlecznych pyszne ruskie pierogi. Mój brat potrafił 'wciąć' 3 porcje na raz. Ze skwarkami i zsiadłe mleko do tego (czasy przedkefirowe). Odpowiedz Link
takanietaka Re: Bary mleczne.....przydałyby się teraz..... 06.07.06, 00:49 Wiktorio jest na Sułkowskiego -"Bar mleczny Lesny" na Osiedlu Leśnym! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
ewak224 Troche pachnaco i kosmetycznie 15.07.06, 19:11 A pamietacie plyn przeciwko potowi "OrO" byl w takiej pieknej lekko rozowo karbowanej smuklej butelce ,a "Vegetal" do ukladania wlosow,a niesmiertelna woda po goleniu"Chypre". Odpowiedz Link
kryzar Re: Troche pachnaco i kosmetycznie 20.07.06, 12:23 a PRASTARA w koszyczku wiklinowym, czy DERBY "jadące" koniem Odpowiedz Link
vogino55 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 05.07.06, 22:14 Zegarki UMF Ruhla z NRD takie ' buksiaki' i jeszcze ORS= Obsługa Ratalnej Sprzedaży,,,,,,,,, Odpowiedz Link
anka125 A mnie jest żal PRLu 05.07.06, 23:10 Śmiejecie się z nazw,urządzeń i innych rzeczy,ala wtedy nikt jakoś głodny nie chodził,nikt nie był bezdomny.Każdy kto chciał pracować miał pracę lepiej albo gorzej płatną ,ale miał.A jak ją miał to stać go było na prawie wszelkie dostępne dobra - mieszkanie,knajpy i ciuchy.To,że nie na samochody?A zobaczcie co się teraz dzieje na drogach!Horror!Za dużo jest pojazdów.Za ciasno.Ludzie byli dla siebie życzliwsi,milsi.Każdy z uśmiechem do drugiego.A teraz?Bez pracy,bez domów,bez przyszłości.Korupcja i złodziejstwo.Wszędzie.Kto ma kasę ten rządzi.A kto ma kasę"...Dlaczego młodzi ludzie muszą uciekać z tego "praworządnego i przyjaznego"kraju?Jak pewna pani-rzecznik powiedziała kiedyś,że chce żyć " o suchym chlebie ale w wolnej Polsce" ja pytam teraz : gdzie jest teraz ta pani?Na pewno w USA albo gdzie indziej.Ona o suchym chlebie by nie wytrzymała.A większość z nas musi.Dlaczego? Dlatego ja wołam:mnie jest żal PRLu!!! Odpowiedz Link
banitka51 Re: A mnie jest żal PRLu 05.07.06, 23:20 Anko! My się wcale nie śmiejemy z PRL-u, my wspominamy to, czym żyliśmy, w czym wzrastaliśmy, co było "nasze" i zrosło się z nami! I z pewnością nasze dzieci mają inaczej. Czesto trudniej. Odpowiedz Link
ania091951 Re: A mnie jest żal PRLu 05.07.06, 23:39 Pamietam jak stalam w kolejce spolecznej za pralka automatuczna ,bylam druga na liscie i kolejke zamkneli oj jaka bylam wsciekla. Pralke i tak kupilam tylko ze juz nie z listy spolecznej ale to byly czasy Odpowiedz Link
dankarol Re: A mnie jest żal PRLu 05.07.06, 23:46 Wspominamy z sentymentem. Mieliśmy pewnie mniejszą świadomość potrzeb, wiec to co mieliśmy nam wystarczało. W swoim otoczeniu miałam cztero pokoleniową rodzinę mieszkającą w pokoju z kuchnia (w bloku, ok 25 m2) teraz dla jednej osoby to za małe.Owoce cytrusowe dostawało się na święta, Odpowiedz Link
banitka51 A mi trochę przykro, jak się młodzi śmieją z PRLu 06.07.06, 00:01 jak na tej podanej stronie. Ileż kpiny czasami, z którymi się nie zgadzam. Przede wszystkim protestuję przeciwko lekceważącemu stosunkowi do ówczesnej produkcji. Awaryjność nie była wcale tak powszechna, jak dzisiaj. Pralka shl - protoplastka frani - do końca (do automatu polaru) działała bez zarzutu i stoi w piwnicy w honorowym kąciku. Odpowiedz Link
dankarol Re: A mi trochę przykro, jak się młodzi śmieją z 06.07.06, 00:11 Banitko my sie nie śmiejemy z PRL, jak można sie śmiać z własnego życia, uśmiechamy się do wspomnień. U mnie w domu jest jeszcze wiele prl-owskich rzeczy, taki mały skansen. Do niedawna stała lodówka wystana w kilomentowej kolejce. Stoi kilka mebli też wystanych. Jedna z lamp to jeszcze lata 60 i nie zmieniam jej z czystego sentymentu.W różnych domunetach znalazłam karktę z komitetu kolejkowego. Odpowiedz Link
dankarol Re: A mi trochę przykro, jak się młodzi śmieją z 06.07.06, 00:13 Uciekło . W portfeliku noszę kartkę na mięso tak na wszelki wypadek Odpowiedz Link
ania091951 Re: A mi trochę przykro, jak się młodzi śmieją z 06.07.06, 00:19 Milo jest powspominac. Odpowiedz Link
banitka51 Re: A mi trochę przykro, jak się młodzi śmieją z 06.07.06, 00:38 powtarzam - MŁODZI, to znaczy urodzeni po nas, w wieku naszych dzieci. Co było widać na cytowanej stronie. Bo nie żyli, nie byli, a podśmiewają się z naszych wspaniałych wspomnień, starając się je dyskredytować, jako sentyment do byleczego. Odpowiedz Link
banitka51 AUTOSTOP!! 06.07.06, 00:44 wtedy - bezpieczny dla obu stron. świetny sposób na tanie wakacje. Dzieckiem byłam, gdy bynajmniej nie mieszczańska mama urządzała nam w ten sposób część wakacji, coby wieś m.in. zobaczyć i w stodole na sianie pospać. No i odróżnić krowę od lwa (ogon podobny), wypić mleko prosto z udoju i zjeść zsiadłe mleko. Wrażenia mocniejsze od zwiedzania Krakowa, Warszawy czy Gdańska dla miastowego 10-latka. Odpowiedz Link
takanietaka Re: AUTOSTOP!! 06.07.06, 00:54 Ech,autostop,pojechałam z chłopakiem,przyszłym mężem,rodzicom skłamałam,w szkole zabraniali ,a to byl pierwszy autostop.było cudownie ,od razu zziebiłam nerki od spania na ziemi,potem zasikałam pół polski po kropelce..nawet nam nie przyszło do głowy iśc do lekarza..czekalismy az samo przejdzie..a potem sie oczywiscie i tak wszystko wydało i była chryja ,ze ho ho! Odpowiedz Link
ania091951 Re: AUTOSTOP!! 06.07.06, 01:27 Co za frajda .Uwielbialam wyjezdzac na wies, a mleko z pianka prosto od krowy Do dzis wspominam wies pod Pulawami Odpowiedz Link
wiktoria53 Bar-takanietaka 06.07.06, 06:47 Dzieki za "Bar leśny", może kiedyś skorzystam bo Leśne tak raczej na boku. No chyba, że w drodze do Myślęcinka... ale wiedza zawsze sie przyda. Odpowiedz Link
wiktoria53 Kartki-dankarol 06.07.06, 06:50 Jakaś Ty zapobiegliwa , zostawiłaś na czarną godzinę ...to nie wykorzystałaś wszystkich kartek? Ty wegetarianka byłaś...... Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 07:35 radio "Szarotka" oranżada w butelkach zamykanych na korek (jak teraz piwo Grolsch) oranżadka w proszku raczki i kukułki (dzisiejsze to nie te) "kawusie" - cukierki likworowe w tekturowym pudełku pionierki - ukochane buty do wędrówek nizinnych Odpowiedz Link
mania1119 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 09:17 O,czekolada Manilla (o ksztalcie przekrojonej wzdluz sruby),czekolada Jawa i chlebek swietojanski,taki pierniczek oblany czekolada.Acha,szyneczka cielca z taka galaretka.Smaki mojego dziecinstwa,ale ,co gorsza,wychodzi na to,ze ja pamietam glownie jedzonko... Odpowiedz Link
takanietaka Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 09:37 ooo! czekolada Jawa ,taka z chrupkami w srodku-fajna .Dzisiaj bywa w sklepach czekolada Danusia -wersja klasyczna ,rzeczywiscie ma taki sam smak i dizajn.a kto pamieta perfumy "Byc może"? A krem "snieg tatrzański"?były tez perfumy poemat,ale Być Może były uwazane za "eleganciejsze". _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 10:06 A srodki płatnicze czerwona stówa do dzisiaj mam gdzieś schowaną na pamiątkę,czy 20zł, w monecie i krążyła zagadką wokół tych moniaków''leży w trawie i nie dycha-dwie dychy''albo proszek do prania/pieluszek/z tetry Cypisek sama prałam w starej /frani/wyłącznie w tym proszku a frania moja służy do dzisiaj mojej sąsiadce w Polsce.Jasne prfumy ''Byc może'' sama takie kupowałam. Odpowiedz Link
dankarol Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 10:07 A ja nie mogę zapomnieć moich ukochanych pralinek w pudełeczku, takie różowe w środku. Zawsze dostawałam je na mikołaja, o i groszki w pudełeczku z dziurką z boku i jeszcze w prywatnej budce słodkie różowe i brądowe koreczki. Wiktorio pod koniec okresu kartkowego w Krakowie można już było kupić różne rzeczy bez kartki, a niektóre nigdy nie były na kartki (kaszanka, pasztetowa podroby- no jak kto lubi), więc ostatnia kartka została cała. Zdarza się, że robie w sklepie za eksponat, jeśli sprzedawczyni zobaczy kartkę, woła młode pokolenie sklepowe i pokazuje tłumacząc co to. Zastanawiam sie, a może otworzyć muzeum obnośne. Był handel obnośny, to teraz muzeum . Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 12:54 woda toaletowa "zielony wiatr" woda ogórkowa (po goleniu, dla panów) Odpowiedz Link
kryzar Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 11:11 radio SZAROTKA mam jeszcze do dziś, niestety w moim domu kiepsko odbiera się fale długie. Mam również radio duże Stradivarius, na krórym słuchałam radia Luxemburg. Cukiereczki kamyczki, czasem jeszcze kupuję, ale te dawne były mniej kolorowe, czyli zdrowsze i lepsze. A z bardzo wczesnego dzieciństwa pamiętam czekoladki "Kocie języczki" i na śniadanie tapiokę. Teraz nigdzie nie widać ani jednego ani drugiego. Odpowiedz Link
natla Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 11:21 A wiecie co w tym wszystkim najfajniejsze? Byłyśmy młode i piękne....to też wspomnienie z PRL )) I nie było takich problemów z wyborem, a jak się coś w latach osiemdziesiatych upolowało, to ile radochy było.....No kto by sie teraz cieszył z 6 kg pomarańcz pod poduszką na Mikołaja? Albo dodatkowo zdobytą kawą czy benzyną, tak poza kartkami? ))A pamiętacie jacy ludzie byli dla siebie życzliwi? Jak kwitło życie towarzyskie na całkiem wysokim poziomie? Kurcze, niby było źle, a o ile lepiej niz teraz. Ja bym tak chętnie wzieła 50% z PRL i 50 z teraz. Odpowiedz Link
dankarol Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 12:42 Ja zgłaszam protest, przeciw szerzeniu nieprawdziwych wiadomości przez derekcję. Zaglądnijcie do lustra dalej jesteśmy piękne i młode duchem Odpowiedz Link
natla Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 06.07.06, 12:56 Cholera, duch mi w moim lustrze nie wychodzi.....pewnie nie chce mi w głowie przewrócić. Odpowiedz Link
takanietaka 6 kilogramów pomarańcz?? 06.07.06, 12:43 To ty jakas krezuska byłas,albo mama ekspedientka ,bo wtedy było raczej nie za pieniadze a po znajomości!!!U mnie w domu były na gwiazdke po dwie pomarańcze,dla brata i dla mnie -bo po tyle dawali,oczywiście "dawali" a nie sprzedawali!A teraz mozemy dowoli..........ale juz nam tak nie zależy!A bułgarskie winogrona pamietacie jak je rzucali na rynek?A buty z Chełmka z obcierajaca zawsze pięta?A kto kupował "baletki" u prywatnego szewca w Warszawie na Tamce?We wszystkich zamszowych kolorach,nawet czerwone! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
natla Re: 6 kilogramów pomarańcz?? 06.07.06, 13:00 ...i krem ogórkowy... Owaka, w latach 60-tych można było kupić pomarańcze w delikatesach (ich chyba nikt jeszcze nie wymienił), jak sie wiedziało kiedy dostawa. Mikołajem był przede wszystkim ojciec i on to jakoś organizował. Zapytamy go )) Odpowiedz Link
banitka51 przemysławka 06.07.06, 13:10 w koszyczku. wywożona nawet na handel do NRD, jak nivea do Bułgarii. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: przemysławka 06.07.06, 13:18 Ech,zobaczcie dziewczyny tutaj,łza się w oku kręci na tych bajeczkach wychowały się nasze dzieci i nie tylko www.nostalgia.pl/ Odpowiedz Link
natla Te linki już gdzieś u nas były...... 06.07.06, 13:21 .....ale nie chce mi się szukać, więc "podwędziłam" sześćdziesiątkom )) polskaludowa.com/index.htm www.wspomnieniaprl.friko.pl/index.html Nostalgię już Delwiątko wkleiło. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Te linki już gdzieś u nas były...... 06.07.06, 13:33 Nostalgię miałam u siebie skarbusiu w ulubionych,kurcze jakoś tak smętnie na duszy jak to się ogląda,fajne stronki szefowo)))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Te linki już gdzieś u nas były...... 06.07.06, 15:25 Nieprawda se znalazłam)) Odpowiedz Link
mania1119 Re: lata PRL-u 06.07.06, 20:28 A w ogole to krazy po Polsce objazdowe muzeum z eksponatami z tych czasow ,pod znakiem Misia ze slynnego "Misia"..Ogladalam to wszystko z rozczuleniem.A pamietacie,ta pasta Nivea i krem Nivea byly w podobnych tubkach.Pare razy umylam sobie kremem zeby...oj,pamietam. A,qrcze,jak to sie nazywalo-nie kalejdoskop,tylko tam sie chodzilo ogladac obrazki,no,jak w kinie,tylko sie nie ruszaly,i patrzylo sie przez takie okularowe,w scianie.Przypomnijcie mi,bo mi nazwa uciekla.U nas bylo to na Krupowkach. A pierwsze rajtuzy elastyczne zamiast ponczoch,zmory moich nastoletnich lat... Odpowiedz Link
mania1119 Re: lata PRL-u 06.07.06, 20:51 Jak wszystko-mialy swoje plusy i minusy,dla przecietnego,niezbyt ambitnego politycznie czlowieka. Moj zbior albumow malarstwa pochodzi glownie z moich studenckich czasow,a wiec lata 70-te,kiedy kupowalo sie wydania rosyjskie (radzieckie) za doslownie grosze.nawet studentke bylo stac bez problemu. Kanapeczki w barze mlecznym niedaleko dworca w Krakowie-na rogu Kleparza i chyba Basztowej(dobrze mowie?). U nas jest jeden bar mleczny,ostatni.Ale pamietam taki na Krupowkach,gdzie byly stylizowane na goralszczyzne malowidla na suficie i scianach.I pierogi ruskie...Zawsze najpierw obgryzalam brzegi a potem jadlam srodek. Odpowiedz Link
natla Re: lata PRL-u 06.07.06, 22:07 Ja też, ja też, do dzisiaj mi to zostało, tylko, ze dziś brzegi wypluwam i daję psu....jak nikt nie widzi oczywiscie. ) Z barów to pamiętam Sam i ten naprzeciwko mniej więcej Orbisu czy pogody. A pamiętasz jak naprzeciwko otworzyli ten duży dom towarowy, co to była za radocha....piętrowy i w ogóle Europa ) A dialogi na cztery nogi.....film wczoraj widziałem.......a wspaniałe teatry w poniedziałki w TV.....a pan Sułek i Lipińska..... Odpowiedz Link
takanietaka A kto? 06.07.06, 22:29 - **A kto jest taki stary ze sie załapał na wielotomowa Encyklopedie Radziecka? Ah,ile tam było obrazków i reprodukcji i całe tablice z motylami,zwierzetami...o ho ho I jak człowiekj wygladał w środku -bardzo było dobre do ogladania Odpowiedz Link
natla Re: A kto? 06.07.06, 22:32 Ja jeszcze mam tą 4-tomową, też z rycinami, obrazeczkami i nawet czasem do niej zagladam. Odpowiedz Link
dankarol Re: lata PRL-u 06.07.06, 22:30 Przypomniały mi sie czasy kiedy nieraz dwa razy w tygodniu bywałam w teatrze, szczególnie w Teatrze Starym lub Kameralnym: Noc Listopadowa, Wyzwolenie, Dziady, Wiśniowy Sad, Z biegiem lat z biegiem dni i wiele wiele innych. Teraz niestety nie stać mnie na tyle ekstrawagancji. Odpowiedz Link
takanietaka Re: lata PRL-u 06.07.06, 22:33 Dankarol!!O teatr!Lata siedemdziesiate były w Warszawie bardzo bardzo teatralne ...chodziło sie i chodziło...do dzis pamietam Olbrychskiego w "byc albo nie być" cały w czarnej skórze........ _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
vogino55 Re: lata PRL-u 06.07.06, 22:45 Wspomnień nikt nam nie zabierze,,,,,,,mimo wszystko to były 'Piękne dni' Odpowiedz Link
natla Re: lata PRL-u 06.07.06, 22:56 I co nas obchodziły: rzad, partia i całe to barachło.....tylko tyle, co sie posmiać mozna było. Ale to chyba zwiazane z wiekiem. Czasem byłam świadkiem dyskusji poliycznych, ale mnie to nie wciągłao i nie znałam sie natym, choć nie powiem.....kilka dyskusji zmusiło mnie do myslenia. Mnie te sprawy zaczęły właściwie dopiero interesować w 89 roku, kiesy zaczęła się różnobarwnosć partii. Ja też jeździłam często do Krakowa, do Starego, a jeszcze częściej bywałam w Katowicach na premierach, no i co tydzień w filharmonii. Oj piękne czasy. Odpowiedz Link
dankarol Re: lata PRL-u 06.07.06, 23:09 O filharmonia,ze szkoły chodziło sie na wejściówki, a potem na karnet. O a raz w dziecięctwie udało mi się być po drugiej stronie,jako szkolna orkiestra. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wspomnienie 06.07.06, 23:26 Pmietacie pończochy,kolor czekolady w drobną krateczkę,kosztowały majątek chodziłam do szkoły i dorabiałam sobie w ''Spółdzielnia Ogrodnicza''zarabiałam chyba 200/300zł,a na to cudo wydałam chyba 80zł,ale miałam w domu awanturę,ze zwariowałam Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wspomnienie 06.07.06, 23:33 Muszę Wam to pokazać,mam zeskanowane stare zdjęcia,to jestem ja z moim starszym o rok bratem,mieliśmy po 5/6 lat,czyż to nie skarb,ale byłam pyzia)))) img447.imageshack.us/img447/7058/scan00190az.jpg Odpowiedz Link
takanietaka do Delwy 06.07.06, 23:42 Delwa przyslij mi to zdjecie w pełnym wymiarze ,jak będe miała czas to ci je wyczyszczę, Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Takanietaka czy owaka??? 06.07.06, 23:45 To zdjęcie ma taki wymiar,jast bardzo małe,okey,wyślę Ci skarbie ale juz nie dzisiaj,dzięki) Odpowiedz Link
wiktoria53 Wspomnienie-Natla 06.07.06, 23:45 Artos organizował imprezy artystyczne w szkołach. Pamietam np. panią Debichową...przyjeżdżali przeważnie muzycy i śpiewacy. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wspomnienie-Dankarolcia:))) 07.07.06, 00:02 Jakie te zdjęcia są cudne,też byłaś pyziunia) A fryzurki super Odpowiedz Link
natla Re: Wspomnienie-Natla 07.07.06, 00:13 Nie pamiętam Artosa, pewnie mnie nie interesowało, kto z przedstawieniami przyjeżdża. Odpowiedz Link
natla Re: do Delwy 07.07.06, 00:11 Kurcze, faktycznie, przecież mozemy tu nasze zdjecia z dzieciństwa umieszczac, tylko ja jeszcze nigdy nie skanowałam.....czy ktoś mnie nauczy? Na tych zdjęciach, to chyba wszyscy wyglądamy jednakowo....te stroje ) Rany, ile się człowiek nalatał do repasacji. Ja za granicą bywałam latem, więc problem rajstop mi sie nigdy nie rzucił w oczy, a przecież to było jasne. "Zgniły zachód" miał wszystko O tak, te pończochy w kratkę albo później siatka....chyba jeszcze mam taką parę, jak tak to obfotografuje. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Do Natli. 07.07.06, 00:15 Jasne,że możemy jeszcze pare znajdę,ale juz nie dzisiaj,ide spać jutro muszę wczesnie wstać do juterka kochani Odpowiedz Link
dankarol Re: Wspomnienie 06.07.06, 23:45 Halutka miałaś taką samą fryzurę jak ja tylko mnie kokardek nie przypinali img322.imageshack.us/img322/9163/miija2zj.jpg dziurę w ścianie osobiście wydłubałam. Odpowiedz Link
takanietaka A podciąganie oczek??? 06.07.06, 23:37 Jak wyjechałam zagranicę to sie strasznie zdziwiłam ,że oni nie podciągaja oczek,a po prostu wyrzucaja te rajstopy-żadnego punktu podciągania oczek!!!! Dziwne bardzo.A jak wracałam (akurat w polsce nic nie było!)to przyjaciółce sie przypomniało ze ona zbiera rajstopy ,aby wedłóg rady z Burdy pociąc je i powypychac nimi kolekcje poduszek.Poszła na strych ,przyniosła około 100 rajstop i powiedziała-wy tam umiecie te oczka podciągac to sobie podciągniesz.I tak było -chyba z 10 lat te oczka podciagałam az wszystkie zuzyłam.Miałam ich wiecej niz w sklepie -jak sobie zartowałam! Odpowiedz Link
wiktoria53 Wspomnienie..... 06.07.06, 22:36 A kto pamięta jak uczył się przy lampie naftoweJ? Ile razy trzeba było czyścić zakopcony cylinder ? Ja doskonale pamiętam! W moich stronach prąd podłączono gdzieś w 63 roku chyba. Odpowiedz Link
takanietaka Re: Wspomnienie..... 06.07.06, 22:44 A kto widział jeszcze kolejarza z lampa gazową wkraczajacego w nocy do przedziału w pociągu?Tylko ja??? _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
vogino55 Re: Wspomnienie..... 06.07.06, 22:52 takanietaka napisała: > A kto widział jeszcze kolejarza z lampa gazową wkraczajacego w nocy do > przedziału w pociągu?Tylko ja??? > _______________________________________________________ ** nigdy nic nie > wiadomo ** Siem nie chwal tez widziałem i pamietam na trasie Żnin-Barcin-Pakość-Inowrocław fakt dawno to było,oj dawno,,,, Odpowiedz Link
vogino55 Re: Wspomnienie..... 06.07.06, 22:59 natla napisała: > Aleście Wy staaaarzy oboje )) no pewnie starsi niż Kruszwica ())))))) Odpowiedz Link
natla Re: Wspomnienie..... 06.07.06, 23:05 Ja na szczeście mam krótką pamieć, albo Śląsk był bardziej "trendy" ) Odpowiedz Link
vogino55 Re: Wspomnienie..... 06.07.06, 22:58 Pamietam również 'gaz majstra'na rowerze z drabinką na ramieniu,,,,wieczorem zapalał latarnie gazowe na mojej ulicy,,,,,, Odpowiedz Link
banitka51 gazowe latarnie 07.07.06, 01:24 też pamiętam, u nas jeździła kobieta a rowerze z patykiem, bo latarnie niewysokie były. Potem wszystkie zlikwidowano. A teraz na Ostrowiu Tumskim odrodziły się. Z przyjemnością patrzę, jak są zapalane - w ten sam sposób. Odpowiedz Link
wirella Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 07.07.06, 07:30 Wzruszyłam się.A kto pamięta płaszcze ortalionowe kupowane zresztą w Pewexie i Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - ortaliony 07.07.06, 07:40 Miałam ortalion,a potem modne były płaszcze ze skaju.Ja nosiłam czarny Odpowiedz Link
dankarol Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - ortaliony 07.07.06, 10:53 Też miałam czarny płaszcz ze skaju przedmiot zazdrości moich koleżanek. Mój ojciec zdobył gdzieś i mama uszyła nam z siostrą płaszcze Odpowiedz Link
banitka51 Ach, te szeleszczące ortaliony! 07.07.06, 10:20 delikatne, na cienkim stylonie - włoskie - i sztywne krajowe. wczesne 60 lata mam na myśli. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Ach, te szeleszczące ortaliony! 07.07.06, 17:55 Przez pol dnia nie mialam dostepu do komputera i teraz nadrabiam.Tez mam takie zdjecia przedszkolne (szpinak w przedszkolu,brrr!),i na glowie motali mi takie cos jak rurke,taki loczek. Od nas,ze szkól,robili wycieczki na Slowacje.Pamietam,jak z pierwszej przywiozlam sok w puszce,niejaki Dodoni,cos tam jeszcze, a dla mamy,niezywkle gustowne (moim zdaniem,6-klasistki)majtki,elastyczne,w extra czerwonym kolorze i wykonczone gumowa,czarna koronka!Mama mine miala srednia (tamte czasy!),a ja nijak nie moglam pojac,dlaczego. Pamietam,jak za pierwsze 10 dolarow,ktore dostalam od kogos z rodziny,pognawszy do Pewexu,kupilam Rifle,piersiowke koniaku dla mamy (ach,wialo Zachodem na calego),a ze zostaly mi jakies centy,to zeby ich nie zmarnowac,po dlugich poszukiwaniach (trzeba bylo dopasowac cene do tych niedobitkow),kupilam cos bardzo atrakcyjego,w kolorowym pudelku,a po otwarciu okazalo sie,ze to...platki kukurydziane!Skad ja moglam wiedziec,co znaczy "cornflakes".Ja znalam kakao owsiane!To byl specjal na moja miare. Odpowiedz Link
mania1119 Re: A "Wojna domowa"? 07.07.06, 17:56 to sie oglada!szkoda,ze przerwali powtorke. Odpowiedz Link
banitka51 rifle 07.07.06, 18:13 Re: A "Wojna domowa"? - maniu, wątek o serialach jest. oj, przypomniałaś spodnie całoroczne, jedyne, wspaniałe, trwałe, co to i śnieg i morską wodę znosiły... kosztowały dolarów 7 (siedem). Że też człowiek nie nakupował sobie na zapas. A jaką kasę teraz by zrobił!! Odpowiedz Link
mania1119 Re: rifle-Banitka 07.07.06, 18:27 no tak,nie powinnam byla wpisywac tego w temat-mam na mysli "Wojne domowa"-ale sie rozentuzjazowalam i zawsze wtedy cos palne. Odpowiedz Link
kryzar buuu, buuu czarna rozpacz mnie ogarnia 07.07.06, 19:11 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3469371.html niestety to już koniec J23. Szkoda, żadnego szacunku do wspomnień Odpowiedz Link
banitka51 no, co odsłona, to lepszy gag! 07.07.06, 19:55 ale będą 'chodziły' seriale klossa i Kosa na cd, nie ma sie co martwic. Abonament za tv mozna sobie podarowac. Niestety, dziarskie chłopaki-kombatanty, co im kaczki imponowały (może nie czas przeszły?) kłapią dziobem w atmosferze ogólnego festiwalu cyrkowego, a Wildstein nie wykazuje zdrowego rozsądku. Aż się chce na jakąś wyspę... Odpowiedz Link
natla Re: no, co odsłona, to lepszy gag! 07.07.06, 20:22 Jestem wstrząsnięta, wściekła i bezsilna! Głupota tych ludzi mnie przewyzsza. To nie kolejne gagi, to horror. Odpowiedz Link
banitka51 głupota kacza każdego przewyższa! 07.07.06, 20:52 ot co. Bo kaczka to ptak, wznosi się na wyżyny wzraz ze swą głupotą, a nam, patrzącym z dołu najwyżej skapnie cosik spod ogona. Chować się - kaczka ma raczke na "s"!!! Odpowiedz Link
krista57 Re: czasy PRL-u 07.07.06, 20:25 1.W calej wsi załozono aparaty cos na kształt głosników.W kazdym domu leciał ten sam program,mozna było tylko włączyć/wyłączyć.Nazywano to,to..."kukuruznik". 2.kilka lat pózniej....słuchanie w radioodbiornikach w samo południe audycji muzycznej/kapeli z przewagą akordeonów pod dyr.Rachonia Odpowiedz Link
takanietaka Cajmer a nie Rachoń! 07.07.06, 22:04 a to jakies ludowe w południe to był jakis Wesołowski ..cos w tym rodzaju...jak sie uwezme to sobie przypomne ,bo oczywiscie nie pamietam co wczoraj było na obiad,ale Cajmer jak zywy mi w pamieci stoi!Sromota!)) _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
vogino55 Re: czasy PRL-u 07.07.06, 22:09 Krista te 'kukuruźniki' miały też miano 'kołchoźniki' i jeszcze kapela Dzierżanowskiego folk-pop-muzik Odpowiedz Link
takanietaka hej Vogino 07.07.06, 22:14 oczywiście że Dzierzanowski!!Widzę że my chyba podobny rocznik...pamiętasz kolejarzy z lampami naftowymi,latarnie ..a teraz dzierżanowski .My chyba rzaczywiście starsi niz Mysia Wieża w Kruszwicy!Ojejku! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
vogino55 Re: hej Vogino 07.07.06, 22:46 takanietaka napisała: > oczywiście że Dzierzanowski!!Widzę że my chyba podobny rocznik...pamiętasz > kolejarzy z lampami naftowymi,latarnie ..a teraz dzierżanowski .My chyba > rzaczywiście starsi niz Mysia Wieża w Kruszwicy!Ojejku! Tak się dziwisz,,,,przeca to ja z moim kumplem na siłę ochrzciliśmy tego poganina Mieszka,,,,,oj bronił się on przed wodą święconą oj bronił())))) > _______________________________________________________ ** nigdy nic nie > wiadomo ** Odpowiedz Link
banitka51 Re: hej Vogino 07.07.06, 23:38 cos sie odmładzasz. Pamiętam, jak postrzyżyny Ziemowitkowi robiłeś... Odpowiedz Link
vogino55 Re: hej Vogino 08.07.06, 00:07 banitka51 napisała: > cos sie odmładzasz. Pamiętam, jak postrzyżyny Ziemowitkowi robiłeś... Trudno przyznam się,,,,zwyczaj był taki ze "ojciec ciął synowi synowi włosy' Juz nie będziemy historii pisać na nowo-był Piast Kołodziej był? i już Gallus Anonimus by musiał napisać,,,Piast Rogacz no nie bez sensu,,,,,())))))))) Odpowiedz Link
natla Kołchoźniki..... 07.07.06, 23:46 Mam do nich szczególny stosunek. Przez wiele lat obserwowałam w mojej szkole druty wychodzące ze ściany i starą szafę w kącie sekretariatu. Wywiedziałam się, że to było kiedyś nagłośnienie. Wkurzają mnie takie niedorobione rzeczy, więc jak tylko mogłam, natychmiast się do tego zabrałam. Kasy oczywiście nie było. Wezwałam znajomego "złotą rączke", pokazałam, a on, że nic się z tym nie da zrobić, bo to na stare kołchoźniki,któryh juz nigdzie nie ma, a szafa jest lampowa, że on ma tam jakieś lampy ewentualnie na wymiane, ale to bez sensu itd. Odczekałam jego jojczenie i kazałam zastanowić sie nad zdobyciem kołchoźników. Czekałam kilka dni, po nocach mi sie te śliczne pudełeczka śniły, aż w końcu złota rączka się zjawił. Mówi....jest taki miejsce, gdzie w magazynach zalegają stare kołchoźniki, ale trzeba pismo i takie tam bzdety. Wszystko załatwiłam w pół godziny i pojechaliśmy. Była zima, okrpopnie ślisko, mnóstwo samochodów.....no same przeszkody, ale ja *juz* musiałam to załatwić. Dojechałam do celu z duszą na ramieniu i weszłam do pomieszczenia magazynowego. Zostałam oczarowana skarbami tam leżącymi i stojącymi, a najbardziej sie do mnie usmiechały dziesiatki moich ślicznych, zakurzonych i brudnych pudełeczek. Samochód był wypełniony nimi tak dokładnie, że nawet złotej rączki prawie nie było widać. W końcu musiałam wziać jeszcze zapas, a nikt nie był mi w stanie wytłumaczyć, że to mozna ratami zawieźć. Złota rączka do wieczora reanimował szafę, a ja przy nim, żeby mi nie uciekł. Na drugi dzień zaczął podłączać kołchoźniki w każdej klasie i na korytarzach. Trwało to kilka dobrych dni, ale go zaanektowałam i pilnowałam każdego dnia do wieczora. W sumie po ok. 10 dniach od pierwszej z nim rozmowy, szkoła zaostała zradiofonizowana. Do tego prawie za darmo. Byłam dumna z siebie, no co, moze powiecie, ze nie wykazałam charakteru? ) I tak dzięki zwykłym kołchoźnikom, stalismy się pierwszą szkołą w mieście, a sądzę, że nawet w conajmniej połowie województwa, w której juz nie trzeba było latać z kurendą, wysyłać dzieci po pracowników itp. Nawet niektóre okoloicznosciowe apele sie odbywały przez radiowęzeł. Wyobraźcie sobie, że to działa do dziś, czyli ok.18 lat i jedynie po drodze udało mi się równie okazyjnie zdobyć centralkę, też juz teraz mocno zdezelowaną. Dlatego kocham kołchoźniki. Odpowiedz Link
takanietaka a kukuruźnik.. 07.07.06, 22:16 to był samolot dwupłatowiec..kiedys takie latały i to nisko ,mozna było wyraźnie widziec kółka podwozia. _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
ania091951 Re: a kukuruźnik.. 07.07.06, 22:21 balie i tarke pamietacie wtedy to bylo pranie Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: a kukuruźnik.. 07.07.06, 22:37 Tak,to były''kołchożniki'' rany u teściów wisiał taki na ścianie,przy oknie,pamiętam)) Aniu (pralką) tarą to ja się natarłam tego prania a było nas w domu 9 osób,było co robić. Płaszcz ortalionowy też miałam a jakże,czarny do pół łydki,ale to był szał!!!! Odpowiedz Link
takanietaka Robi sie strasznie! 07.07.06, 22:38 Tu balia i tarka ,tam nowy rząd.............. _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wspomnienia foto:))))))))))) 07.07.06, 22:45 To jest mój starszy brat(z poprzedniego zdjęcia)rany, ile On mógł mieć lat,miesięcy nie lat jest starszy o rok,mnie wtedy na świecie nie było,byłam u mamusi w brzuszku.To gdzieś w Zoo na wycieczce. img408.imageshack.us/img408/8397/scan00287qj.jpg Odpowiedz Link
e-baba Koszule non-iron 08.07.06, 10:17 Ale fantastyczny wątek, udał Ci się, Banitko. A te zdjątka - super. Jakie ładne dzieci, i patrzcie co z nich wyrosło))) A koszule non-iron pamietacie? Co za szał był. Każdy elegant musiał mieć taką koszulę. A że pocił się w niej okrutnie - no cóż, moda wymaga ofiar. Odpowiedz Link
e-baba Juniorki 08.07.06, 10:20 Obuwie ortopedyczne dla uczniów, obowiązkowe do chodzenia po szkole. Miałam je, miałam i o ile pamiętam, to miały jakiś bury kolor, chyba szary. Odpowiedz Link
banitka51 Zuchy 08.07.06, 10:39 skórzana na gumowej, profilowanej podeszwie (pośrodku podeszwy wytłoczony napis 'zuch'). Na wycieczki górskie idealne wtedy, w zalewie niewygodnych butów, produkowanych państwowo i prywatnie - oddech dla stóp. {juniorek nie pamietam. chyba młodsze były} Odpowiedz Link
e-baba Tatrzanki 08.07.06, 10:42 Buty do kostek - z filcu na gumowej podeszwie. Noszone latem do kolanówek (?). Mam gdzieś zdjęcie mojego męża z dzieciństwa w tym obuwiu na nogach. Nie powiem, aby dodawały mu urody, ale chyba sie na tym nie znam, skoro teściowa go tak ubrała, a ona elegancka kobitka była kiedyś. Odpowiedz Link
e-baba Re: Tatrzanki 08.07.06, 11:25 banitka51 napisała: No, Banitko, naprawde nie wiesz, jakie to obuwie? Na skórzanej podeszwie, z materiału bardzo zblizonego do filcu, zawsze w kolorze czarnym. Do kostek, sznurowane. Podobne trochę do takich babcinych zimowych bamboszy na zimę z prywatnych zakładów szewskich. Popularne bardzo w pewnym okresie czasu - mąż na zdjęciu - poczatek lat sześdziesiatych. Na innych zdjęciach z tego okresu widziałam je tez u innych ludzi. banitka51 napisała: > ????????? co to??? dawaj fot! Fotka jest w albumie u teściowej. Przywiozę to podeślę. Odpowiedz Link
natla Re: Tatrzanki 08.07.06, 11:39 Też nie znam, albo nie pamietam raczej. Filcowe "kozaczki" , to tak, były całkiem wygodne, choć mało egulanckie Odpowiedz Link
e-baba Re: Tatrzanki 08.07.06, 11:55 Oż, kurcze. Foto zdobędę i pokażę Wam śliczne tatrzanki. Odpowiedz Link
banitka51 podwiązki do męskich skarpetek 08.07.06, 10:41 ach, jak taka męska łydka wyglądała... Odpowiedz Link
e-baba Kapiszony (?) 08.07.06, 10:44 Mam na mysli taką chustkę na głowę z folii, chroniąca przed deszczem, zakładaną równiez na inne nakrycia głowy. Kupowało się je w każdym kiosku. w Łodzi funkcjonowała taka nazwa. Odpowiedz Link
banitka51 Re: Kapiszony (?) 08.07.06, 10:46 Łódź oryginalna w słownictwie jest. Kapturki - złożone w harminijkę w malutkim, plastikowym etui. pamietam, pamętam... Odpowiedz Link
e-baba Radio tranzystorowe 08.07.06, 10:48 Eltra, Koliber, Krokus, Ewa - obowiązkowo do noszenia przy sobie i słuchania przy uchu. Na plaży - stało koło każdego koca. A że odbierało chyba tylko 2 programy? No to co? Ale zawsze jakas muzyczka, słuchowisko, wiadomości. No i ten szpan. Odpowiedz Link
kryzar Re: Radio tranzystorowe 08.07.06, 12:11 "Sylwia" też była mała, tranzystorowa i z ładowarką i akumulatorkami. Bardzo długo mi służyła a dostałam ją w drugiej połowie lat 60-tych. Odpowiedz Link
natla Re: Kapiszony (?) 08.07.06, 12:35 Nie znam bardziej nietwarzowego nakrycia głowy Odpowiedz Link
e-baba Re: Koszule non-iron 08.07.06, 23:53 Ot, zakołowana baba taka. Przepraszam Cię, Wiktorio - ten świetny wątek to Twoja zasługa. Gratuluję. Odpowiedz Link
banitka51 trójca - marks, engels i lenin 08.07.06, 10:44 wicieli nawet w pralni, jak listy gończe - wszędzie byli. Odpowiedz Link
banitka51 prawdziwe kalosze 08.07.06, 10:48 nakładane na buty - pamiętacie? na zatrzaski zapinane, niskie. Kolor maminych pamietam - cieliste były. Odpowiedz Link
banitka51 pierwsze rajstopy 08.07.06, 10:51 elastyczne dla dzieci (dziewczynek, oczywiście). do wyboru w kolorach - chabrowy i czerwony. Odpowiedz Link
dankarol Re: prawdziwe kalosze 08.07.06, 13:02 miałam kaloszki popielate takie do kostek, raz ich omało w błocie nie zgubiłam. A takie buty filcowe na grubej gumowej podeszwie sznurowane na takie haczyki miałam na zimę. A pamiętacie nieśmiertelne sukienki z "grempliny"? Odpowiedz Link
banitka51 i garnitury z bistoru 08.07.06, 13:12 ogólnie zalew sztuczydeł przeżyliśmy. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, wychowanym w skórze, drewnie i mosiądzu. Odpowiedz Link
natla Re: trójca - marks, engels i lenin 08.07.06, 11:37 "leninm wiecznie żywy"....to było powitanie na 3 - dniowej wycieczce w Krakowie, w czasie której przygotowywalismy sie do egzaminu z nauk politycznych. Poczatkowo nas to śmieszyło, pod koniec wyczuwało się obojetnosć i niechęć to tego powitania. Odpowiedz Link
kryzar Re: trójca - marks, engels i lenin 08.07.06, 12:13 a przez pewien okres też domalowany był Stalin Odpowiedz Link
sioma1 Re: trójca - marks, engels i lenin 08.07.06, 13:26 Kiedy zacząłem edukację były już tylko portrety Gomułki, Cyrankiewicza i chyba Zawadzkiego. Stalina na pewno już nie było. Ale były ławki z klapami i kałamarzem w srodku. W zimie palono w kaflokach, aż pewnej zimy na początku lat 60-tych tercjan nie nadążał bo to zima / kolejna / stulecia była to dali nam 2- tygodnie wolnego.W telewizji Katowice był program dla dzieci " Wujcio Adaś i Kajtuś ", chyba w wykonaniu aktora Adama Kwiatkowskiego. We wtorki w telewizji był dzień wolny, po wolnym poniedziałku dla konsumentów mięsa.Na wczasy wówczas jeździłem do Juraty / tak, tak,tej samej / i mieszkaliśmy w takich barakach / były pod nazwą domków campingowych /że dziś niejeden by padł ze smiechu. Nikt nie zdawał sobie wówczas sprawy że Jurata dzisiaj jest niedostępna dla przeciętnego Polaka.Ale wtedy to zakłady pracy za grosze fundowały swoim pracownikom wywczasy nad morzem. Byłem tam do 1974 roku z 10 razy. Odpowiedz Link
banitka51 cyrankiewicz 08.07.06, 13:36 koło mnie stał na wystawie zakładu pogrzebowego. teraz spróbuję ich namówić na kaczki. Odpowiedz Link
dankarol Audycje radiowe 08.07.06, 14:40 Gdy zaczęłam chodzić do szkoły rano budziła mnie gimnastyka a potem był kwadrans muzyki zespołu Tihuana Brass czy jak sie to nazywało i codziennie myła taka melodia meksykańska pchła cy cóś takiego. Odpowiedz Link
banitka51 Meble 08.07.06, 18:00 normalne, głebokie, pakowne szafy, pojemne bufety, pełne szufladek kredensy, duże biurka, biblioteczki oszklone. Odpowiedz Link
natla Re: Meble 08.07.06, 21:00 Ale też te obmierzłe meblościanki, jedyne nadające sie do blokowisk. Parę lat temu wyrzuciłam z przyjemnością. Jak miałam 15 lat mama mi ją zrobiła na zamówienie. Wtedy to był szał, a zajmowała w moim pokoju wielkości M3 1/3 ściany. Do mojego pokju w teraźniejszym miwszkaniu zmieściły się tylko 2/3 (chyba znów się powtarzam) Odpowiedz Link
maladanka Re: woda sodowa! 08.07.06, 22:49 Ale tu się nazbierało wszystkiego,co inne miałam robic ale jak zaczęłam czytac! Saturatory z wodą sodową.A wozy konne,naładowane bryłami lodu! Konduktorzy w tramwajach - takie mieli coś zawieszone na piersi jak ładownica, a to był pojemnik na monety - klikał na dole i wyskakiwał pieniążek. Fartuszki szkolne - ktoś wspomniał? I białe kołnierzyki i ciągłe prasowanie fartuszków i tych kołnierzyków. Tarcze szkolne - to odrębny temat - co zrobić,żeby mieć i nie mieć. Myszy do jedzenia - takie cukierki z matowego jakby kisielu - kolorki bajeczne miały. Buty relaksy - no to mozna było na Syberię iśc i wrócić - Sznurek do snopowiązałek - temat młócony przed młockami - wystarczy go czy nie... Płynny owoc - nawet to dobre było Zabawka - wycinanka z kartonu - ubranka dla lalek Margaryna czekoladowa - mmmm,jak smakowała Lody z drewnianej skrzyni - cyrk był niewazny bez zjedzenia takiego loda Korale własnoręcznie robione z papieru - Kraj Rad się najlepiej nadawał i potem lakierem bezbarwnym i ekologiczna bizuteria była. Sztywne halki! No to już było coś wspaniałego! Spódnice z szarego "harcerskiego " płotna - koniecznie kloszowe i na tym naszywane różne esy-floresy tasiemką z zaokrąglonych ząbków. Ja sobie naszyłam ogromny klucz wiolinowy - nikt na to nie wpadł! c.d.n... Odpowiedz Link
dankarol tapiry 08.07.06, 23:31 maja siostra ze swoją psiapsółką wypróbowywały nowe fryzury na mojej głowie, bo po pierwsze miałam całą masę włosów średniej długości i obie mogły jednocześnie wprawiać się w tapirach, a po drugie zanim mama wróciła do domu, te tapiry same złaziły z mojej głowy. Tramwaje w wystroju letnim z balkonikami, niedawno z okazji jakiegoś święta widziałam paradę tramwajków i autobusków z różnych lat Odpowiedz Link
mania1119 Re:PRL-cd 08.07.06, 23:52 Mam nawet takie mini video z butem Relaxem w roli glownej ale niestety moje umiejetnosci nie siegaja umieszczenia go tu. A,wyobrazcie sobie,kolchozniki do dzis wisza na słupach w Suchej Horze na Slowacji.W biednych wsiach tej strony Slowacji jest miejscami istnie jak u nas 20 lat temu.Z jednej strony to co sprywatyzowane,jest juz nowoczesne,ale to,co panstwowe,to z tym samym zapaszkiem co PRL. A zapach podlog w starych szkolach?Takim czyms byly u nas deski smarowane,dla pewnie impregnacji i to tak charakterystycznie smierdzialo. A worki na szkolne ksiazki,jak nastala na nie moda!(zamiast tornistrow).Pióra"żaczek" -marzenie ucznia. Odpowiedz Link
banitka51 Pióra ze stalówką 08.07.06, 23:56 i kałamarz, z którego czasem wyciekało, brrr. Jabłka-jeżyki, które się stalówką robiło. Pamiętacie? Odpowiedz Link
natla a "rokendrollki" pamiętacie? 09.07.06, 00:06 Rany, jak sie w nich świetnie tańczyło, do tego sukienka na kilku halkach, szeroki pasek i talia jak osa.... Odpowiedz Link
wirella Re:PRL-cd 09.07.06, 05:53 To cotak śmierdziałó to był pyłochłon;niestety składu chemicznego nie znam Odpowiedz Link
dankarol Re:PRL-cd 09.07.06, 10:28 a pamiętacie taka grę, gdzie sie na palcach nitkę zakładało i ktoś musiał to odebrać stwarzając inny układ nitek? Odpowiedz Link
banitka51 obręcz od roweru 09.07.06, 11:33 na pręcie, popychana przez przyszłego cyklistę - pamiętacie? Odpowiedz Link
natla Re: gra w okręty 09.07.06, 12:06 O tak, zawsze na chemii, która była prowadzona przez nudziarza. A potem i teraz o dziwo, kółko i krzyżyk. Odpowiedz Link
e-baba Re: woda sodowa! 08.07.06, 23:55 Co za piękny zbiór, Danusiu, Faktycznie - to wszystko było. Ale najwazniejsze - to saturatory!!! Że też nikt wczesniej o nich nie wspomniał. Odpowiedz Link
aelle Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 09.07.06, 00:24 Tak , kochane dziewczyny, to nasza podróz sentymentalna do czasów kiedy byłyśmy młode i nie znałyśmy, na szczęscie)) innych mozliwości.Obecnie młodzi mają rózne alternatywy i ich wspomnienia po latach nie będą już takie jednolite. Zapraszam na Forum Belfegorka pt. Herbata z musztardówki w dziale Hobby , też PRLowskie wspomnienia.Pozdrawiam wszystkich !! Odpowiedz Link
jozefina33 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 09.07.06, 12:49 A ja pamietam jak moim rodzicom na wsi podłączono prąd ,to było dopiero święto. Panowie elektrycy zalożyli takie blaszane talerze do żarówek ohyda.Potem był bal , no bo wieś zelektryfikowana .Pierwszy zakup to pralka Frania ,żeby mama nie prała na tarce, to była dopiero technika co tam teraz komputer i inne tam. Odpowiedz Link
natla Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 09.07.06, 13:20 Tak, tarke też pamiętam bdb i piec opalany węglem obok wanny, nie mogę sobie tylko przypomnieć jaka była podłoga, bo ściany olejną pomalowane...pamiętam zieloną. Odpowiedz Link
jozefina33 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL - naprawde cie 09.07.06, 14:09 Podłoga była u mnie z surowego drewna i trzeba ją było szorować "szczotką ryzową".Potem pamiętam była malowana na olejno.W niedzielę pamiętam hejnał w poludnie z kukuryżnika, zapach rosołu gotowanego przez mamę i kluski które mama robiła krojąc je tak szybciutko pach pach. Odpowiedz Link
krista57 Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 09.07.06, 16:26 .Gra w "palanta"w druzynach koedukacyjnych...najcenniejsi byli biegacze. Odpowiedz Link
dankarol Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 09.07.06, 17:16 Podłoga z desek w kuchni malowana na orzech czyli ..., a w pokoju obowiązkowo na mahoń czyli buraczkowy. a w przedpokoju leżał chodniczek z bajecznie kolorowy sznurków. Odpowiedz Link
banitka51 podłogi 09.07.06, 18:37 pastowane, froterowane własnonożnie, zapach terpentyny.. Odpowiedz Link
wirella Re: Słownik wspomnien z czasow PRL 11.07.06, 12:46 A pamiętacie czasopismo Radar i PO PROSTU?Pamięta ksiązki kupowane" spod lady" (obecnie to określenie jest niemal archaiczne) i na Swięcie- Trybuny Robotniczej. Nawet pierwszy namiot dla moich dzieci tam kupiłam.Jeszcze do dziś przechowuję antologię"Ze struny na strunę" Wiersze poetów Polski Odrodzonej 1918-1978(Wyd .Literackie 1980) na gazetowym papierze,ale w twardej okładce. Sentymenty,sentymenty...... Jak inaczej biegnie czas, kiedy pochłania nas coś, co nie służy zarabianiu pieniędzy na życie. ) Odpowiedz Link
maladanka Re pocztówki dźwiekowe! 11.07.06, 12:51 Były już? jesli tak to pardon...a jesli nie...mam kilka,które sie uchroniły od zaniku.No i prywatki jako obyczaj - koniecznie z kanapkami z jajem i ogórkiem.Chłopcy zawsze byli głodni. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Re pocztówki dźwiekowe! 13.07.06, 00:05 przy pocztówkach dzwiękowych usypiał mój najstarszy syn.Wystarczyło mu tylko włączyć Beatlesów.I dziwne bo słoń mu na ucho nadepnął. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Re pocztówki dźwiekowe! 13.07.06, 00:08 mojemu najstarszemu wystarczyło puśćić Beatlesów i spał jak zabity. Odpowiedz Link
takanietaka kapiel w sobote !Łomatko! 09.07.06, 15:06 A kapiel w sobote ,jak trzeba było wczesniej napalic w takim wysokim kotle- piecu koło wanny -i wody było tyle co w tym kotle i rodzice na końcu w tej wodzie co to juz dzieci!!!A dzisiaj..no to chyba najcudowniejsze -ta kapiel dzisiejsza!Odkręcić wode .i juz! _______________________________________________________ ** nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
mania1119 Re: kapiel w sobote !Łomatko! 09.07.06, 18:40 A ja mieszkalam w starej willi,wybudowanej w stylu goralskim przez Wojciecha Korfantego,w ktorej po wojnie pokoje zostaly rozparcelowane "przydzialowo" pomiedzy obcych sobie ludzi i jedyna w domu lazienke wygrala rodzina,ktora zajela dól domu.Na pietrze byl jeden wspolny kibelek,a kapac sie chodzilismy do łazni publicznej w parku (teraz od dawna jest zamieniona na dom mieszkalny).No,pelny folklor!Jak z koniecznosci musialam do kibelka isc w nocy to umieralam ze strachu. Juz bylam dorosla,owczesnie mezatka-kiedy w TV mial byc jakis horrorystyczny kryminal,a moj (dzis byly) maz poszedl spac.Obejrzalam kryminal, co chwile chowajac glowe pod koldre- i potem chcialam jeszcze wyjsc wlasnie do WC.A balam sie panicznie.Postanowilam wziac ze soba moja Sambe,owczarka niemieckiego,ktora nijak do takich w tym kierunku eskapad nie byla przyzwyczajona,wejsc do ciasnego kibelka nie chciala,ja sie miotalam usilujac sie tam z Nia zagniezdzic,no obled.Do dzis to pamietam. Oczywiscie szukalismy skarbow pod dachem i w piwnicach. No i jako dzieciaki,wszystkie,z calego domu,zbieralismy buty wszystkich i siedzac na schodach bardzo towarzysko czyscilismy je,jak dlugo sie dalo. A co do pralki Frani.Do konca weza od wylewania wody byla przytwierdzona taka mala kulka(zeby go zatykac).Jak Mama kupila pralke,moj mlodszy kuzyn od razu sobie te kulke,jak sie urwie,zamowil.Ale zamocowanie jej bylo bardzo trwale,tak,ze wreczylam mu ją jako prawie dwudziestoletniemu mezczyznie-ale obietnicy dotrzymalam. Odpowiedz Link
maladanka Re:mata słomiana i zeszty z aktorkami i Filipinka 11.07.06, 11:35 Czy mogło być wnętrze bez maty słomianej? A może zachowały się wam zeszyty z wycinanymi aktorkami i aktorami? A piosenki? Moja koleżanka takie zeszty ma i nieraz się chichoczemy oglądając No i jedyna wtedy dla dziewcząt Filipinka - zaczynałam zawsze od felietonu od Anny do Zuzanny. Kiedyś obejrzałam w czytelni Filipinkę dzisiejszą - no cóż to samo co wszędzie,kremy,ciuchy,zero treści Odpowiedz Link
del.wa.57 Re:mata słomiana i zeszty z aktorkami i Filipinka 11.07.06, 12:02 Nie można było się obejść baz maty słomianej,masz rację Malutka,różne skarby tam chowałam a zdjęcia aktorów,aktorek przylepiałam na ścianę na klej z mąki i wody,ulubioną gazetką był wtedy dla mnie ''Film'' tam było bogactwo idoli. Odpowiedz Link
banitka51 A kalejdoskop pamietacie? 11.07.06, 12:13 Tuba z wzorami ulotnymi, oglądać można było godzinami! Sczególnie w grupie, pokazując sobie nawzajem co "ciekawsze" mozaiki. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: A kalejdoskop pamietacie? 11.07.06, 13:14 jeszcze ją mam . szklane kwiaty. plkastikowe drobiny. Odpowiedz Link
mania1119 Re: A kalejdoskop pamietacie? 12.07.06, 22:06 Wlasnie odkrylam,ze mam w komputerze taki cykl prezentacji zdjec przedmiotow z czasow PRL od butow Relax poczawszy.Niestety,nie umiem go tu umiescic-bo technicznie ciagle jestem daleko,daleko...Jak sie naucze-to wrzuce na ten watek. Odpowiedz Link
e-baba Re: A kalejdoskop pamietacie? 12.07.06, 22:24 Maniu, może to jest to: www.polskaprl.rejtravel.pl/odziez.htm Odpowiedz Link
e-baba Fotogaleria przedmiotów z czasów PRL 12.07.06, 22:30 W ogóle cała ta strona zawiera zdjęcia przedmiotów z czasów PRL, z podziałem na różne ich kategorie. Warto przypomnieć sobie niektóre z przedmiotów: www.polskaprl.rejtravel.pl/index.html Odpowiedz Link
mania1119 Re: Fotogaleria przedmiotów -fajna stronka babo:) 13.07.06, 13:21 To jest lepsze,bo to co ja mam to tylko znacznie mniejszy zestaw z kilkoma komentarzami,na zasadzie dowcipu.A w tym co zamiescilas jest znacznie wiecej do ogladania.Fajne. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Fotogaleria przedmiotów -fajna stronka babo:) 13.07.06, 13:26 Dzięki Babeczko,stronka naprawdę super))) Odpowiedz Link
e-baba "Cudzoziemcy szukają PRL-u" - a to ciekawe 13.07.06, 20:01 "Polska wódka, śledź na zagrychę, impreza z żurem w odrapanym bloku, szlagiery typu umcyk, umcyk i cudzoziemcy szaleją. Kilku przewodników obwozi po Nowej Hucie przybyszów z Zachodu spragnionych smaków PRL-u.(..) Szczegóły? Poczytajcie sami: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3481300.html Ciekawy pomysł miał Crazy Wiesiek, prawda? Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: "Cudzoziemcy szukają PRL-u" - a to ciekawe 13.07.06, 20:28 Dla mnie niema tu nic do śmiechu,żenada.Jednak Polak potrafi.....smutne to. Odpowiedz Link
e-baba Re: "Cudzoziemcy szukają PRL-u" - a to ciekawe 13.07.06, 20:41 Widzisz, Helenko, artykuł ten tylko potwierdza moją opinię wyrażoną w innym wątku, że Polska postrzegana jest przez wielu jako skansen współczesnego świata. Faktycznie jest to smutne, kiedy tak tę naszą ówczesną szarość i siermiężność za euro Europejczykom się pokazuje, bo za tymi czasami to my mamy prawo nostalgię odczuwać, jako że to nasza młodość była. A że Polak potrafi, no cóż - przecież na okrągło wpajają nam, że trzeba być kreatywnym i niszy dla swojej działalności na rynku szukać. Inna sprawa, że nie w każdą należy wchodzić... Odpowiedz Link
grazyna10 Re: wczesne dziecinstwo 15.07.06, 00:24 Kaftanik z gumkami i petelkami na koncu do przypinania ponczoch, patentowych zreszta. A jak mialam jakies 4 lata to dostalam na gwiazdke prawie prawdziwy pas do ponczoch i wygladal jak uprzaz dla konia, z blekitnego atlasu. Rajtuzy patentowe, z wiszacym tylkiem i wypchanymi kolanami. Pierwsze ratuzy elastyczne mama mi kupila od kogos z zagranicznej paczki jak juz w 2 klasie bylam. I ubieralam je tylko w niedziele. I jeszcze kutka typu budrysowka w krate raczej burawego koloru. Po latach znalazlam wykroj w Burdzie na taka kurtke i uszylam corce, zadawala nia szpanu. ******** Aby byc skromnym trzeba miec z czego. ******** Odpowiedz Link
mania1119 Re: wczesne dziecinstwo 16.07.06, 00:07 To byly czasy,kiedy do nas przyjezdzali Slowacy na zakupy (potem bylo odwrotnie).U nas nosilo sie na glowach takie cienkie nylonowe chusteczki, a oni kupowali u nas od gorali czapki,wyczesane na mohair,tak do szpica w gore i we wscieklych kolorach-takiego różu,oranżu czy blekitu,a jeszcze żółci nigdzie sie nie ogladalo,tylko na ich glowach.Do dzis ta "pepikowata"elegancja jest u nas przyslowiowa. O i skojarzyla mi sie druga rzecz.Za czasow pozniejszego PRL-u( i potem tez) w tak zwanej mieszance wedlowskiej w ogole nie mozna bylo spotkac pierrotow i bajecznych.Rozszfrowalam sprawe,kiedy moj ex -mąż dostal od "wdziecznej pacjentki" - w czasach octu na polkach-cala torbe tychze!Wtedy pojelam. Odpowiedz Link
natla Re: wczesne dziecinstwo 16.07.06, 00:24 No, ja zawsze polowałam na pierroty i bajeczne A budrysówkę swoja ubóstwiałam. Odpowiedz Link
e-baba Przedszkolne fartuszki 16.07.06, 20:09 Pamietam mojego brata z okresu przedszkolnego.Podobnie jak inne dzieci - w przedszkolu miał stylonowy fartuszek, taki bardziej zabudowany, z dużą kieszenią z przodu, szerokie szelki skrzyżowane na plecach, zapinane na guziczki. A fartuszek noszony na bluzkę i rajstopy, takie uroczo powypychane na kolanach już po pierwszym ich założeniu. Odpowiedz Link
e-baba Reklama handlowa na plaży 18.07.06, 22:56 A pamiętacie te hasła reklamowe na nadmorskich plażach? Ja pamiętam takie: "Nawet Neptun wyszedł z wody by spróbowac moje lody" "Cytronada, napój boski - nawet łysym rosną włoski". Było ich więcej, ale zapamiętałam te dwa. Może najgłosniej były krzyczane? Odpowiedz Link
maladanka Re: Reklama handlowa na plaży 19.07.06, 00:27 ...Lody,lody na smietanie, kto je kupi temu st.... Odpowiedz Link
anka125 Wspomnienia 20.07.06, 11:36 A pamiętacie ortalionowe kurtki takie ciemnozielone,pikowane z guzikami jak połówki piłek. Albo kolekcję pustych paczek po papierosach przypinanych szpilkami do słomianej maty nad łóżkiem? A kolekcja pustych butelek po oczywiście zagranicznych alkoholach?Ja miałam taką kolekcję stojącą w "biblioteczce"- regaliku na wysoki połysk z zasuwanymi szybami.Butelki musiały być obowiązkowo napełnione wodą z rozmieszanymi w niej kolorowymi farbkami. Z sentymentem wspominam fartuszek szkolny taki "ze skrzydełkami" i plisowanymi falbankami.Miałam go w liceum. Odpowiedz Link
kryzar Re: wczesne dziecinstwo 20.07.06, 12:21 oj, bajeczne... rozmarzyłąm się. Niestety teraz to już nie te bajeczne. Czekoladki malaga na sztuki kupowane w sklepie WAWEL czyli Piasecki no i oczywiście torcik wedlowski, początkowo kupowany w sklepie delikatesowym a potem w baltonowskim. A kto pamięta jak nazywały się sklepy "za dolary", które funkcjonowały przed PEWEXEM Odpowiedz Link
kryzar PO PROSTU i RADAR 20.07.06, 13:00 tu coś o PO PROSTU "Po Prostu", polskie pismo społeczno-polityczne, wydawane w latach 1947-57 w Warszawie. Najpierw był to dwutygodnik, a od roku 1949 tygodnik. Po Prostu było początkowo organem Akademickiego Związku Walki Młodych "Życie". Od roku 1948 do połowy roku 1954 było pismem ZG Związku Akademickiego Młodzieży Polskiej, a następnie ZG ZMP. Od roku 1955 "Po Prostu" ukazywało się jako "Tygodnik studentów i młodej inteligencji", angażując się w ruch na rzecz reform ustrojowych (redaktorem naczelnym w tym czasie był Eligiusz Lasota), stał się wręcz symbolem przemian "Polskiego Października", zostało prowokacyjnie zlikwidowane przez władze w roku 1957, co wywołało w Warszawie rozruchy studenckie i zamieszki uliczne. W skład redakcji lub na łamach pisma publikowało swe teksty wchodziło wielu wybitnych dziennikarzy, m. in. Jan Olszewski, Marek Hłasko, Jerzy Ambroziewicz, Stefan Bratkowski, Ryszard Turski, Jerzy Urban, Lech Emfazy Stefański. A tylko to znalazłąm o RADARZE. W Radarze debiutowało wielu młodych poetów, drukowano Miłosza, Kapuścińskiego i było mnówstwo adresów z całego świata chętnych do korespondencji. 437. Radar 1956, 1958-1987 Miło również wspominam POLITYKĘ Rakowskiego, w której drukowano Sołżenicyna i sparawozdanie z procesu Eichmana. Proces był relacjowany dosyć dokładnie i tylko w Polityce. Odpowiedz Link
e-baba Powrót saturatorów? 20.07.06, 19:55 Informacja z Łodzi: Wielki powrót saturatora - pomysł na kolejną atrakcję Piotrkowskiej? Przywróćmy Łodzi saturatory! Z taką inicjatywą wystąpiła wczoraj do prezydenta miasta Akademia Języków Obcych i Kultur Narodów. - Pomysł zrodził się z... upału - mówi Andrzej Sieczkowski z Akademii. - Człowiek idzie ulicą, odczuwa silne pragnienie, a wiadomo, że najlepiej ugasi je zimna woda. Dlaczego nie z saturatora? Mógłby to być powrót do tradycji, a jednocześnie element wyróżniający Łódź na tle innych miast. Może - obok riksz - wpisałby się w krajobraz najpiękniejszej ulicy Łodzi jako jej jeszcze jedna atrakcja? Saturator to wózek do produkcji wody sodowej, powszechnie wykorzystywany w czasach PRL-u, a dziś traktowany jako element ówczesnego folkloru miejskiego. Ostatni saturator w Polsce przegrał z wodami gazowanymi w plastikowych butelkach ponad 10 lat temu. Dziś jedyne takie urządzenie uliczne można wypożyczyć w Warszawie za... 1000 zł na dobę. Można je też kupić za - bagatela - 15 tys. zł. - Dlatego chcielibyśmy znaleźć oryginalne saturatory, może ktoś jeszcze takie posiada? - mówi A. Sieczkowski. - Albo stworzyć nowe urządzenie, spełniające wymogi naszych czasów. Pomysłodawcy oczekują wsparcia łódzkich władz. - Projekt zostanie rozpatrzony - zapewnia Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Łodzi. - Problem z saturatorami był taki, że nie spełniały one żadnych norm higieny. Podawano z nich wodę kranową, nasyconą dwutlenkiem węgla, w "obiegowych" szklankach, które były tylko płukane. Gdyby jednak nowoczesne saturatory spełniały wymogi - serwowały wodę dopuszczoną do picia, w jednorazowych kubkach, a prowadzący usługę robiliby to zgodnie z prawem - można rozważać ich powrót na ulice. * * * * * Akademia Języków Obcych i Kultur Narodów zajmuje się nauczaniem języków obcych oraz promowaniem w Łodzi kultury innych narodów poprzez organizowanie Dni Narodów, imprez kulturalnych, bierze też udział w Festiwalu Czterech Kultur. Express Ilustrowany Łódź 19.07.2006 r. lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/626229.html Odpowiedz Link
kryzar dziś 22.07 czyli 22.07.06, 16:07 dawne święto. Bardzo lubiłam to święto z uwagi na dodatkowy dzień wolny od pracy. W lipcu pogoda prawie zawsze dobra, więc człowiek wypoczywał. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: reklamy papierosów i wódek , piw ,win... 24.07.06, 05:37 na ścianie , odwiedzałem z bratem redakcję forum i wydzierałem wszystkie reklamy tychże z czasopism zachodnich . Przylepiałem na ścianie w swoim pokoju , kolorowa tapeta bardzo podobała się kolegom i byłem trendy. Nie spodobała się mojemu ojcu , gdyż z braku kleju lepiłem wszystkie reklamy na budapren. Gdy poszedłem do wojska tatko musiał nielicho się napracować w moim pokoju , kartki odchodziły razem z tynkiem . To były czasy...) Odpowiedz Link
wiktoria53 Kilka plakatów 07.08.06, 12:11 img291.imageshack.us/img291/1285/bumelantee8.jpg img291.imageshack.us/img291/2637/tuspoczywabumelantee3.jpg img408.imageshack.us/img408/6493/zsrrqr3.jpg Odpowiedz Link