regine 15.09.06, 23:11 Też proszę nowy wątek, bo stary już pojemność tracił A na dole link do części 1-szej..Chyba. Wrazie czego Adminka poprawi... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=30366052 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:21 Regine, powinnaś zapoczątkować go wierszem... Odpowiedz Link
regine Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:26 Proszę, spełniam dziś życzenia Wszystkich. Jestem dziś bardzo uprzejma : Proszę tylko bez podtekstów. To tylko takie małe "nic"... Nie pytaj mnie nigdy, czym Miłość jest dla mnie Bo nie znam takiej odpowiedzi Ona jest dla mnie wszystkim! Nie pytaj jak bardzo Kocham, Bo nie wiem... Nie potrafię? Odpowiedzieć na to pytanie Choć bardzo Cię kocham! Nie pytaj, dlaczego i kiedy Bo to nie jest istotne Ale kochaj, tak jak kochasz! Najpiękniej najmocniej... Wzdychaj jak ja, do każdego dnia Do każdej chwili tęsknij Zamykaj oczy i wracaj tam Gdzie niebo uchyla nam bramy. Szepcz tak pięknie, gdy tulisz W ramionach. I kochaj, bez granic! A zrozumiesz, że pytanie Czy kocham, czy to miłość ? Jest po prostu na nic... Gabi O-ów (VIII 2006) Odpowiedz Link
malwina52 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:31 po takiej dawce moge juz isc spac Reniu och i ach ..... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:31 Ach,gdybym to ja mógł jeszcze, znalęźć się w ramionach Gabi)) Czuć w nim miłość , ogień , skry na tle ciemnego nieba , regine jeszcze jeszcze... plisiątko Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:32 Piękne to małe''nic'' a jakie romantyczne!!!! Świetny początek) Odpowiedz Link
dankarol Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:39 Reniu prosze, zamieszczaj częściej takie małe "nic" ))) Odpowiedz Link
regine Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:40 Nie przesadzajcie, wiecie ile mnie to kosztowało...Samej odwagi"worek"... Dziękuję, za miłe słowa. Nie potrafię pisać, pod wpływem chwili. Piszę gdy jest mi smutno..Bardzo smutno... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:47 Reniu to lepiej nie pisz , już ja tam wolę jak jesteś uśmiechnięta:)))))o tak , a ja myslałem że miłość daje tylko szczęście... Dobranoc mówię wam kwiaty z wirtualnego ogrodu dobranoc dobre ogrodniczki ciągle mam was przed oczyma jak troskliwie pochylacie się i pielęgnujecie grządki z wątkami Wasze roześmiane twarze ze skrzącymi oczami napotykają kolorowe kwiaty postów delikatnie je gładzicie a one wzrastają tuląc sie do was Dobranoc kobiety z ogrodu Pięćdziesięciolatki to my... Odpowiedz Link
regine Re: Wiersze z szuflady... 16.09.06, 00:13 Jeszcze jeden, krótki, taki smutny, zadumany.. Zagarnęłam całą garścią Szczęście błądzące obok Przytuliłam karmię sobą Ukrywam w strofach Chronię przed innymi Więc dlaczego ono Ma takie smutne oczy gdy w nie zaglądam Gabi O-ów 2006(VIII) Już go wklejałam, gdzieś raz... Odpowiedz Link
malwina52 Re: Wiersze z szuflady... 16.09.06, 00:14 doczekalam sie, warto bylo nosem klikac w klawiature Odpowiedz Link
regine Re: Wiersze z szuflady... 16.09.06, 00:27 A ten skopiowałam. To poranny wiersz Tofiki. Przenoszę tu, oby nie znikł. Bardzo piękny Re: Wiersze z szuflady....... tofika 15.09.06, 08:07 + odpowiedz gdybyś tu był.. potrafiłabym--być może... tak duzo spełnień ci dać umiałabym odnależć czas do rozmów kończących się o świcie.. wędrowałabym krainą twoich zdarzeń zycia przecież wiem że pustynia twoja wtedy bylaby i moja... a te miejsca ..w świecie gdzie los ciebie rzucił moją cząstka tez bym wypełniła czy tęsknie? czasem.... to juz inna tęsknota, ---zamyślenie... jak byłoby gdybyś? tu był.... niebo daje mi znaki... ta smużka za lecącym samolotem... mowiłeś przecież... pomyśl, - Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady...Szare kroki. 17.09.06, 15:06 Kiedy dzień cały wypełniony został złudnym śmiechem ,szarą radością, mgłą bólu , zwątpienia i Twoje oczy wpatrzone we mnie, nie przynoszą ukojenia, a ciepły oddech który rozsiewasz, dotyka wszystkich tylko mnie omija, spacer we dwoje wśród zeschłych liści jest omamem bardziej niż więzią miłości oddalam się od ciebie, szukając w sobie nadziei, wspominam chwile tryskające prawdą, gdy każdy gest był szczerością absolutną i zdziwiony staję nad naszym losem bezradnie ręce chowając w cieniu rozpaczy Słyszę nasze kroki nierówne i z każdą chwilą idąc ramię w ramię , zdążamy do innego celu. Świadomość uczucia zatraconego kiedyś podpełza i litościwie patrzy, na dwie postacie zagubione wśród parkowych alejek. Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady...Szare kroki. 17.09.06, 15:42 dzisiaj doslownie wbieglam do lasu.. poogladalam wszystkie kateczki znajome od lat pamietam gdzie jaka roslinka rosnie.. jaki krzaczek ukwiecony, a teraz uchyla galazki od nadmiaru czerwonych kisci a obok smukla tak bardzo wysoka brzoza cieszy swa biala kora jak ona szybko urosla? musze tak mocno przechylac glowe do gory , by dopatrzec sie jej samiutkiego czubka prawie pod chmury goni? zawsze do niej przytulam.. czasem zdaje mi sie ze cos mi chce powiedziec... szemrze swa nutką liscmi blaszeczek malenkich drazycymi podmuchem najmniejszego wiaterku.. taka dorosla, taka wieloletnia.. a moze ona pamieta.. moj dotyk i moje prosby walki o zycie, nieustajace dazenia powrotu do zdrowia... teraz jest zapewne bardzo dumna ze mnie.. czuje na polikach jej chlodek , jej galazki szepcza mi ... jest dobrze... pojde dalej drozynka znajoma, tam gdzie mam pochowana przyjaciolke najwierniejsza,, zabrala ze soba moje tajemnice nocami na uszko szeptane.. jak mi Ciebie brakuje .. pesuncio moja.. ~~~~~~~~~~~~~~~~............ a zycie toczy sie dalej... wokol debu juz pierwsze owocki debowe.. kapelusiki urwaly im sie? ..i pelno wrzosow kwitnacych,barwa fioletu zachwycaja,, klon liscie juz gubi,rozlozone pieciopalczaste barw wszelakich.. jasne jak zolc najdelikatniejsza, i brazowe i piezaste w kropki, jakby biedronki chcialy udawac.. zaraz niedaleko , gdzie borowiki od lat obraly swe terytorium.. swierki przepiekne.. mlode maja cudne szyszeczki ,takie swiezutkie , twarde.. i zielone.. jeszcze troszke popracuja by nasionka swe przyrodzie podarowac.. .. pukpukpukstuk.. dzieciol nie proznuje.. nawet nie zauwazyl z zapracowania , ze jestem tak bliziutko.. jakie barwne ma piorka. . na skrzydlach, glowka czarna,ale przy uszkach przepiekne roznobarne zauszniczki ale stroinis,, niesamowity.. hm... a moze to dzieciolowa??? zebrany koszyczek grzybkow wszelakich.. sprawdzone pod galazkami , na pniu z opienkami.. kozlaczki, czerwonce malutkie i troszke wieksze,, borowik dzis na urlopie..maslaczki tez.. a kanie? trzy... na zawolanie pojawily.. Bywaj Lasku ..ja wroce... A co mi tam... Hej las szumi las....... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 10:03 Jakaś Ty szczęśliwa bo ból tęsknoty nie wbija Ci się pazurami w miękkość serca. Nie chwyta za gardło i z oczu Twoich drobna żałość nie popłynie . Pamiętam jak pierwszy raz pieszczotą obdarzyłem Ciebie a z warg ciepłych wyrwał się jęk rozkoszy. I po co to wszystko na nowo przeżywać chwila pierwsza ostatnią się zdaje ostatnią odpycham od siebie rękoma, ból przeszywa me trzewia słysząc krzyk rozpaczy, wydobywający się z niespokojnych Twoich oczu. Miłość w mym sercu pragnę na zawsze zachować tak boję się pamięci swojej . Przybywam tu zbolały , siadam i zatapiam swe myśli w zimnym marmurze gniotącym Ciebie. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 16:08 Piękny wiersz,ale dlaczego taki smutny/pod koniec/przeżywaj ,przezywaj na nowo,wzloty,upadki i uniesienia to piękne Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 17:04 Sagi,nie kładz sie na tym zimnym marmurze,wracaj do życia i przezywaj od nowa. Życie jest piękne. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 17:09 ...czego wyraz dałem w dobranocce) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 17:31 Brawo,właśnie poczytałam,tam żyjesz,czujesz i kochasz,zwracam honor,widzisz jak pochyliłam głowę? Odpowiedz Link
e-baba Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 24.09.06, 13:57 Każdego dnia otwieram po kolei szuflady w których zbierają się sprawy do załatwienia. Wydaje mi się, że każdego dnia jest ich więcej – lecz może to ja sił mam mniej na ich otwieranie? Przeglądam ich zawartość. Widzę: małżeństwo, macierzyństwo, praca, w innych: zakup torebki, książka do przeczytania, nowy przepis na ciasto, sprawy urzędowe. Po kolei przez całe dnie opróżniam kolejne szuflady, choć wiem, że to praca Syzyfa - wobec ich ciągłego zapełniania. Niektórym poświęcam najwięcej czasu, - na nie się składa codzienna krzątanina dla ludzi mi najbliższych i ich spraw, które są przecież i moim życiem Z zawartością innych jest różnie, opróżniam je w miarę czasu pozostałego po opróżnieniu poprzednich szuflad. I nagle, otwierając w pośpiechu, który wymusza codzienność, kolejne szuflady - trafiam na taką, która nie jest moja. Ciekawość i brak zamka pod jej uchwytem prowokują aby do niej zajrzeć. Otwieram i jasność wielka z szuflady tej się wydostaje. Światło to jest od wierszy, które w niej przechowują ci, którzy swe uczucia ubierają w słowa potrafiące zatrzymać innych w ich codziennym pośpiechu. Zawartość tej szuflady mogę całe godziny przekładać z miejsca na miejsce. I zatrzymuje się czas, gdy czytam wiersz w którym serce czyjeś odnajduję. Dziękuję więc Wam wszystkim, którzy tę szufladę wciąż uzupełniacie - za jej bogatą zawartość i za to, że zawsze jest otwarta. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 03.10.06, 07:37 dziekuje najpiekniej jak umiem i ciagne szuflade do gory Odpowiedz Link
maladanka Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 03.10.06, 11:48 oj naczytałam się i nawzruszałam.. Mój jedyny wiersz popełniony w wieku lat 10 brzmiał tak: "W ogrodach kwitną ostatnie kwiaty gasnące uśmiechy minionych dni, i bardzo żal mi,że mija lato i iskra smutku w sercu się tli Lecz to nieszkodzi, lato powróci wrócą radosne,słoneczne dni, będziemy biegać sobie po łąkach skakac z piaszczystych,cieplutkich wydm" Wróciłam wtedy z kolonii nad morzem,a wierszyk znalazłam niedawno. Więcej wierszy nie pamiętam Odpowiedz Link
regine Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 03.10.06, 13:46 Ładny Danuś wierszyk Taki dziewczęcy, radosny. Przeszukaj szuflady, może coś jeszcze znajdziesz )) Odpowiedz Link
tofika Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 11.10.06, 15:02 """> Światło to jest od wierszy, które w niej > przechowują ci, którzy swe uczucia > ubierają w słowa potrafiące zatrzymać > innych w ich codziennym pośpiechu. > > Zawartość tej szuflady mogę całe godziny > przekładać z miejsca na miejsce. > I zatrzymuje się czas, gdy czytam wiersz > w którym serce czyjeś odnajduję. > > Dziękuję więc Wam wszystkim, > którzy tę szufladę wciąż uzupełniacie > - za jej bogatą zawartość > i za to, że zawsze jest otwarta."""" @@@---------->>>>>>>>>>>>>>>>>>>------------------ e-babo.... kochana nasza droga e-babo, jak Ty potrafisz slowo...Dziekuje... innymi slowy ubarwic... ja Tobie skladam uklony za pisanie takowej wartosci...pozdrawiam milutko Odpowiedz Link
tofika Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 23.10.06, 14:03 www.zosia.piasta.pl/wiersze-JPII.html Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 31.10.06, 11:39 Zanurzę się w ciszę powagę napisów , zbutwiałych liści szumu nagich konarów. Ręce załamię i głowę zwieszę pozwolę łzie spłynąć niech w marmur się wtopi łoskotem się odbije od wieka zamkniętego wracając znów do mnie nadzieją. Będę patrzył w siebie nie w mrok mogiły wiecznej by odzyskać wspomnienie dni z duchami mymi. Ożywię tą chwilę ,tęsknotą za nimi cichą modlitwą ukołyszę do snu dalszego . Zziębnięte palce nikłym blaskiem świecy ogrzeję jak pamięć leżacą głęboko. Nim tchnienie wydam ostatnie wracać tu będę spragniony szumu miejsca tego gdzie ptak pamięci wzlatuje do nieba . Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze klikane.... 31.10.06, 12:21 jeszcze nie potrafie napisac... za malo czasu... tylko 5 min wczesniej przedemna zrobila moja kolezanka momografie.... juz nie mam jej 3l spieszmy sie kochac ludzi.... naprawde warto... choc nie zawsze i wszedzie mozna dotrzec.... czas swoje czyni.... nadzieja wypelnia ... dobrymi myslami.... Odpowiedz Link
regine Re: Wiersze z szuflady... 31.10.06, 15:48 Tak pelen refleksji nad tymi co odeszli, i nad nami samymi...Kiedys dolaczymy i my do nich...Taka jest kolej rzeczy. Przychodzimy i odchodzimy..Tu jestesmy tylko goscmi. Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady... 21.11.06, 23:51 wczorajsza dobranocka... "Chcialo zyc.. "dobrej nocki utuleni dobrym snem dobrymi myslami dobrych uczuc, trwaj chwilo, badz ... zycie daje tak duzo radosci otuleni ciemnoscia nocy potrafimy madrze trwac.. wielka wyrozumialoscia i miloscia taka zwyczajna... niezaborczą, dobrą...." "czekalem dlugo... -tylko polskie przeboje Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze nie z szuflady...22 XI 22.11.06, 19:05 są chwile... ktorych nic i nikt nie może przewidzieć... zapominamy powiedzieć dzieńdobry.. zamyśleni codziennością.. gubiny najpiękniejsze chwile zycia.. mijamy nie widząc... zakładamy czapke niewidke ,by nas ktoś nie widział.. mało rozumiemy drugiego człowieka bo pycha i butność az nas trawi... i po co? to wszystko? takie ..tyci moje refleksje.. dzisiejsze.. Odpowiedz Link
tofika Re: porozmyslania... 05.01.07, 12:59 zacznijmy roczek od nowa.. zostawmy rozterki schowajmy na zawsze... a zycie odda nam w prezencie nasze dobre oczekiwania.. usmich niech gosci dobre rozmowy ... Odpowiedz Link
regine Re:rozmyslania... 05.01.07, 14:31 www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/idadni.htmlhttp://www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/uwielbienie.html Piękne.... Odpowiedz Link
regine Re:rozmyslania... 05.01.07, 14:34 Z żadnej szuflady, tylko z internetu. A na dodatek źle w poprzednim wątku wkleiłam. Za co przepraszam www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/uwielbienie.html www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/radoscmil.html Odpowiedz Link
regine Re:Tu jet strona, zajrzyj:) 05.01.07, 14:37 www.samre.info/wierszeglowna.html Warto zajrzeć. Zapraszam. Już się poprawiłam w poprzednim wątku Odpowiedz Link
tofika Re:jesli juz znalazlam:) TO! 13.02.07, 17:14 Sagi napisal o szczęściu...Malwinka znalazla.. tu umieszczę .. żeby nie zagubił wiersz o tak znaczącej wartosci ~~" ...bo szczęście lubi przestrzenie odległe i niezbadane drogę która w ich kierunku się wije oczy zwrócone na nią po obu stronach błyszczące i kochające im bardziej będziesz ściskała je ramionami do swojej piersi tym większy ból Ci sprawi wyrywając się w świat daleki Nie odwzajemni miłości jaką w niej pokładasz nie odda gorących pocałunków wieczorem ani szeptów czułych otwierających serce tylko wiarą żarliwą zatrzymasz ją przy sobie łagodnym skłonieniem głowy czułym gestem ręki perłą uronioną z oka gorącymi wargami gdy składasz hołd innym i tysiącami pieszczot w godzinie miłości tak szczodrze rozdawanymi wkoło splotu ramion. Pokaż mu serce swoje gorące oddech przyspieszony tęsknotę zwiniętą w kłębek lężacą w zakamarkach duszy słów wiele jak kwiatów na łące rozsypanych kolorami różnymi Czy to wystarczy? Nie wiem lecz serce drugie zobaczy te gesty miłości i kochać Cię będzie aż gwiazdą na niebie staniesz się po wieki."" Odpowiedz Link
sagittarius954 TO! Piszmy dalej :) 06.04.07, 13:29 Nikt tutaj dawno nie zaglądał to wam troszkę poprzynudzam Do Ukochanej. Tak Ci serdecznie dziękuję , jak listek zielony Mieniący się świeżościa pośród wielu innych Obejmujących zachłannie chropowate gałązki To jednak gdzieś między łykowatymi żyłkami Pamięć mu zaistniała , niczym myśl człowieka I chciałby się odwdzięczyć za ten cud niezmierny Delikatnie rozwijając powierzchnię zieloną Tak i ja swe mysli , do Ciebie rozkładam A chęci choć nie są tak twarde jak łyko To obawiają się pamięci zielonej Gdzie jeszcze zmysły szalone z miłości - tańczą Niczym baletnica wystrojona ślicznie Rozwiewając swój zapach upojny wokoło. Rozum każe Cie zapamiętać a serce pokochać Ręce szukają ciepła , usta są spragnione Tej czułości którąś mi odwzajemniała Jak wtedy , gdzie siegam myślą i wspomnieniem tkliwym Gdzie brąz twych oczu był tylko początkiem A bicie serc dwóch niezmierzonym końcem . Proszę , bądź zawsze szczęśliwa Wspominaj mnie ubranego w zieleń wiosny miłej I drgającego na wietrze otwarcie Który z miłością wspominając przeszłość Dotyka wspomnień a pośród nich płatków Twego uczucia niczym kwiatu usadowionego Na gałązce szarej . I zawsze mam dylemat czy w Wielki Piątek wypada mi napisać kilka wersów niezgrabności moich ...ale jesli nie zapiszę to ulecą gdzieś .... Odpowiedz Link
tofika Re: TO! Piszmy dalej :) 06.04.07, 15:01 Sagi pracowitku ,wiadomo kto rano wstaje..to ma..jak pieknie zapisales szybciutko(a to cos niebywalego , ok drugiej w nocy mnie chwytalo do pisania,nie moglam spac..--ale umknelo .. polecialo.. jeszcze takich piatkow mnustwo .. wiele wiele....Ciebie czeka, jesli tak grzeszysz? klikajac swoje mysli?))to niech ich bedzie jak najwiecej..i nie tylko piatkow! --"listku mlodziutki rzeczywiscie odnowiony,drgajacy "...cos Ciebie porywa...)) i dobrze, beda korzysci .. swietuj i zdrowiutko bywaj a owocki wierszowania bedziemy czytac Twoje i chlonac twoje klikanka "Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera..." Odpowiedz Link
natla Re: TO! Piszmy dalej :) 06.04.07, 17:36 Śliczne Sagi...aż żal, że nie mam brązowych oczu ) Tofciu, a Ty tyle nie gadaj, tylko się do roboty bierz!!! Wątek z piwnicy wyciągnięty.... Ja też ....ale tak mi się nie chce do kuchni.... Odpowiedz Link
tofika Re: niezdarny bazgrolek.... 22.05.07, 19:21 Najzwyczjniej na chwile poszukam ukojenia.. ciszy ,ktora uwielbiam, nie mowic z nikim .. sa tak bardzo mi potrzebne malutkie zamyslania .. usmiecham wowczas nawet sama do siebie.. cieszac sie kazda sekundka .. jest mi tak dobrze.. gdy w ciszy dookola ,slucham dzwiekow granych.. nabieram szybko sily.. ukladam czasteczki niepokoju tak gleboko i daleko od siebie, zeby nie probowaly nawet ma minisekundke przypomniec .. drogi powrotnej do mnie.. wsluchac sie w preludia uwielbiam sama odnajdywac.. w rozmyslaniach .. trwa cisza.. w sobie szukam zapasow odpornosci na dalsze trwanie.. takie moje ego, ja .. wybiorczo .. ale starannie dobierajac analizuje .. drugi czlowiek moze nam zabrac bardzo duzo, i jak byc madrym ,by oddal? ---czastke chociazby.. to takie zycie w krateczke .. dane mi poraz kolejny.. tak bardzo wdzieczna jestem losowi, za to, czym mnie obdarza.. pokornie , mowie.. pokornie.. kolejna wiosenka, kolejne lato..itd... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: niezdarny bazgrolek.... 22.05.07, 20:55 Cisza szumem drzew i łkaniem z ust Tych którzy splątali się jeszcze z życiem Przerywana jest zawsze gdy potrzeba istnieje Pożegnania ostatniego i dotknięcia myslami Wszystkich spraw zaplątanych z tym na którego Orszaki już czekają milczące i niewidoczne. Beton płyt szary zasłoni obraz ciężki Nim ostatnia skarga łzy spadnie Orząc bruzdę na policzkach najwierniejszych A dotykając piasku zrosi go gorzką wilgocią Dając ulgę w spoczynku i bruk ostatni twardy Tego świata zamieni w szlak świetlisty prowadzący Tak daleko, że mysl zostawionych nie dopędzi go nigdy. I pozostawić trzeba część życia swojego Zakopać je głęboko wraz z żalem wyłuskanym z piersi Wzrok kierowałem nie w dól zimny i ciemny Lecz zadarłem głowę wysoko i wzrok swój skierowałem Na słońce i te wiecznie śmiejące się chmury a one Nie rozumiały co mnie dziś spotyka . 1999. Odpowiedz Link
sagittarius954 Spojrzenie. 09.08.07, 12:50 Znów nad polami gęstość chmur wzmożona A wiatr chulaka przepędza je ciągle Jak moje mysli dotknięte spojrzeniem Z oczu, które kolorem swoim tak mnie uwiodły I ciepłem ogarniają, nieznane iskierki Gdzieś w głębi duszy, wzrok jej kładzie je czule Silnie rozpalając a żar ich czoło moje, Pełne zmarszczek wiekowych, rozgrzewa. Palce drżą niepewne, czy jeszcze spróbują ? Poznać te wszystkie miejsca zabarwione chwilami czułymi. Wreszcie, gdy w moich oczach już głębia uczuć Widoczna jest, niczym łacha piasku złocistego. Wiatr silnym powiewem przywraca mnie, Do tych pól zielonych i złocistych ramion wierzby Tulących mysli moje, które do ciebie płyną Oswobodziwszy się z żaru jakim swoim spojrzeniem Ciągle we mnie rozpalasz Usta boją się powiedzieć na głos - kocham ciebie Bo lękają się utracić to co we mnie wskrzeszasz Każda iskierka rozpalona głęboko jasnośćią swoją Oświetla tę studnię zwątpienia, która jeszcze nie wyschła. Chciałbym pofrunąć do tych chmur kłębiastych Zanurzyć się w nich niczym w wodzie czystej Dającej nowe spojrzenie i tak zahartowany Powrócić w tą zieleń, rozkładając ramiona Zaczepiać palcami drobne igiełki sosen Tak iść aż napotkam wzrok twój i usta szepną Kocham Ciebie Odpowiedz Link
tofika Re: Spojrzenie. 13.08.07, 12:28 Sagi, codziennie czytam Twoj wiersz, zeby tylko raz.. gdybym mogla np wydrukowac wszystkie Twoje wiersze, TO Ten bylby cos w rodzaju "inwokacji" a jak zbladzisz wakacyjnie do domku to wpisz co znow Ci w duszy gra.. bbb prosze Odpowiedz Link
malwina52 Re: Spojrzenie. 13.08.07, 12:36 czytajacych jest wiecej pozdrawiam piszacych i podczytujacych Odpowiedz Link
sagittarius954 Czas szansy 18.08.07, 06:07 Stoję obok a wciąż odbierany jestem Jakby mnie nie było Nić porozumienia już dawno zerwała się Jeszcze tylko przyzwyczajenie walczy Udając kochanie Rozum nie chce myśleć pozostawiając rękom odrobinę wolności A te biedne machają sobie beztrosko lecz Już boją się dotknąć Nie tylko tej jedwabnej skóry , ale i twarzy Wypowiadającej tak wiele niepotrzebnych zdań I włosów i gorącego oddechu potrafiącego Z delikatnymi wargami zabrać dłonie W krainę nieodgadniętych zmysłów Wiem , nadejdzie taki dzień Gdy nie zobaczę już, Ani tego wzroku Ani włosów które tak kochałem, Ani barwy głosu Zmieszanej niezliczoną ilośćią zdań Puste ręce nie spróbują złapać ostatniego Szelestu niemej rozpaczy i bezsilnośći Samotność - czy już dobiegła do naszego mieszkania? Oblepi najpierw wszystkie przedmioty by Wreszcie dopaść nas samych Pozostanie tylko żal zaprzepaszczonych szans. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Czas szansy 18.08.07, 19:56 Oj,Sagi smutny chociaz piękny Twój opis''szansy''Chyba niezbyt dobrze się czujesz a może sie mylę? Wyprowadż mnie z błędu,proszę Odpowiedz Link
tofika Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:02 Sagi wzywam Ciebie do pomocy... mam utwor wspomnieniowy napisac na zamowienie.. a ja niekumata chyba jestem... tak tylko, bo komu mam poskarzyc? sie Odpowiedz Link
tofika Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:26 tak... bedziehmmm zadatek ? tu jestem -moje miasto.. tu Wspomnienia... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:29 Wystarczy mi ?Twój ciepły usmiech Wystarczy rąk podanie proste Wystarczy głowy skłonienie I głosu ciche brzmienie )) Odpowiedz Link
tofika Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:45 nie znalam twych oczekiwan nie umialabym ich nazwac.. to wirtualne klikanie i takie tylko poznanie i usmiechanie Odpowiedz Link
marinka52 Re: Czas szansy? 06.10.07, 12:37 mezczyzno wirtualny gdy klikasz tak pieknie to tak jakbys wszystkim mowil.. to takie forumowe klikanie niezobowiazujace oczekiwanie klikanie nie krzywdzi, oddaje nasze uczucia gdyby nie tu klikanie kto moglby spodziewac tego wierszowania ehhh tofcia marzycielko .. wirtualnego klikania Odpowiedz Link
tofika Re: Czas szansy? 10.10.07, 18:42 Pragnę byc ptakiem wzniesc sie na lecitukich skrzydlach pod samiuskie niebiosa chmur tak bardzo pragne wsluchac sie w cisze chmur niebieskich.. blekitnych.. ech marzenia nierealne... tak samotnie i cichutko trwasz w odosobnieniu po co chowasz sie wciaz..? przemierzasz ... po piasku nadbrzeznym morskim, idziesz jakby swiat ciebie niezauwazal, jakbys nie potrafil zostawic wspomnien.. nikt nie zbierze ci ich one w tobie trwaja.. westchnienia, obudzenia.. wyczekiwania .. slow kilka powiedzianych .. tak samotnie i cichutko ... zbieraniem mysli zajmujesz.. a tak wcale nie mialo byc...T Odpowiedz Link
tofika Re:dzis o bursztynku... 12.10.07, 10:14 schowam bo .. ~~~~~~~~~~~~"~~~~~~~~~~~~ podales mi drobinke bursztynu a w niej pozsoatal na zawsze ukryty malenki slad na twojej dloni lezal zanim usmiechem i spojrzeniem dales znak, naszych spotkan~.. morze ... i tylko my ksiezyc szum fal nasze stopy tonace w piaszczystej plazy rece splecione uczuciam ciepla twoje szepty milosci --tego sie nie zapomina...M Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Modlitwa z czeluści 31.10.07, 20:02 Chodziłem po tym świecie Słońca promienie łapałem Teraz mi przyjdzie spoczywać W ciemnym grobie o Panie Cóżem ci zawinił, że wieko trumny mojej, na wieki zatrzaśnięte I zmiłowania twojego czekać tu muszę o Panie Zlituj sie proszę zlituj Pozwól ciepłem się cieszyć Oszczędź mi pustki grobu Duszę mą do siebie zabierz Rąk złożyć dobrze nie mogę Robak oczy me toczy Serce w pył się rozpadło Wargi tylko szepczą litości Panie Ma myśl o skrzynię zmurszałą Obija się plącząc niezgrabnie I żebyś Panie moj miły W dobroci swojej niezmiernej Anioła zesłać mi raczył Niech mnie okryje skrzydłami Zwątpienie bielą zastąpi I Trumnę po brzegi wypełni. Nadzieją co w słońcu tańczy Modlitwą z rozwartym okiem Rąk do góry wzniesieniem Bijącym w piersi sercem . Odpowiedz Link
lucjona Re: Modlitwa ... taka jak serce mi podpowiada.... 31.10.07, 20:46 SAGI... tylko uloze sobie kolejne slowa... zaraz pojawie tu i bede klikac... usmiechaj do kazdej chwili usmiecchaj..... kazy dzien jest szczsliwy,, gdy serce czuje dobroc.. ona jest w wietrze... w listku spadajacym.. w klawoaturze.. tej! tu tej.. ona wie co . .. trzeba czasem poklikac... czuje i bol, i ciepienie.. i obolala dysze... nasz humorek zdenerwuje sie zaraz na nasze... klikanie.. wezme leki i poklikam .. jeszcze... no chyba ze dostane za lucjone Baba? --- nie zbadane sa wyroki PAMSKIE... nie pisz w czasie przeszlym bo CI dam BANA! ja!)))))))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Żółty jesienny liść... 06.11.07, 17:51 Żółty jesienny liść wiruje za oknami a ja nie wiem,czy wyjść? czy okryć się ''betami'' Od rana pada i wieje zapalam światła już ja chyba oszaleje!!! ranek to? czy wieczór tuż,tuż.. Zgłupiałam mówię Wam lecz wiara trzyma mnie na lepsze jutro nadzieję mam choć dzisiaj wszystko jest..be! ))) Odpowiedz Link
gela4x4 Re: Noc........ 13.11.07, 11:48 W pokoju mrok ale ja go doskonale widzę kiedy tak wraca z łazienki w rozchełstanej piżamie w nieładzie siwych włosów i powolutku przymyka drzwi - żeby nie trzasnąć jedną ręką je prowadzi palcem drugiej mierzy odległość jeszcze.....jeszcze.....jeszcze..... prawie nie oddycham drżę cała wstrzymując śmiech - żeby nie parsknąć jest mi miło, że dba o mój sen chciałabym go za to ucałować i już mam w gardle "kłębek" ze wzruszenia aż do momentu kiedy - "jak nie huknie!" ....pewnie źle wymierzył Odpowiedz Link
gela4x4 ........... 15.11.07, 08:20 Na drutach,na wprost okna zawisła niegdyś naniesiona wiatrem plastikowa torba. Rozdęta jak balon miotana szarugą rwana na kawałki czas mijał. Patrzyłam z lękiem co rano czy jest jeszcze - bo głupia - związałam jej istnienie z naszym. Minęło kilka lat pęczek czarnej masy tkwi jeszcze na drutach I my żyjemy. Przeklinam wszystkie plastikowe torby świata. Odpowiedz Link
gela4x4 Pod moim oknem 18.11.07, 17:09 Idą w trójkę.Ona - o lasce,ledwie powłócząc nogami, On - mocno pochylony,ciągnie opierającego się wnuczka, a może - pra.... Nagle krzyk: siusiu!!! - i maleńki tyran wskakuje na kałużę. On ,pochyla się jeszcze bardziej,zdejmuje mu spodenki i trzyma nad wodą wyciągnięte nóżki. Nagle, gwałtowna szamotanina i maleńki paluszek wskazuje następną kałużę. On,na szeroko rozstawionych nogach,w pozycji prawie kucznej przenosi potworka dalej. Ona,łowi laską bucik i kołyszącą się marynarską czapeczkę z wstążką. Nagle świdrujący pisk sięga pięter,a mały paluszek wskazuje na trzecie,błękitne oczko. ( świerzbi mnie ręka ) Dziadek brnie po wodzie,która nie chce się rozstąpić i tu, skończyło mi się okno...... *************************************************** Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia Odpowiedz Link
regine Re: Gela4x4 :) 18.11.07, 20:31 Piękne te Twoje wiersze...Dziękuję Najbardziej podoba mi się ten pierwszy, który tu umieściłaś. Z życia wzięte.... Odpowiedz Link
tyrtyr Re: Gela4x4 :) 18.11.07, 20:33 Oj Regine , a jak nam wypłoszyłas gelkę hę , ja czekam na więcej wierszy Pozdrawiam Odpowiedz Link
regine Re: Gela4x4 :) 18.11.07, 21:17 Dlaczego miałam wypłoszyć ją, lub jego ? Nie rozumię ? Coś ze mną nie tak Tyrtyr ? Bardzo mi się podobają wszystkie. A ten jeden szczególnie... Proszę pisz dalej i umieszczaj Gela4x4. Czekam na jeszcze.... Odpowiedz Link
gela4x4 Re:.............. 23.11.07, 09:12 Leżą w szufladzie odznaczenia podziękowania nagrody krzyże złote i srebrne dyplomy sportowe i zdjęcia........ dawniej niedostrzegane schowane pod kurzem -Pochyla się nad nimi siwa głowa drżąca ręka przekłada drogie pamiątki Przybliża się obraz dawnych lat.... plecy prostują się twarz łagodnieje....... Odpowiedz Link
del.wa.57 Re:.............. 23.11.07, 18:34 Pięknie napisałaś to jakbym moją Mame widziała,przegladającą stare fotografie. Dziękuje Ci bardzo Odpowiedz Link
gela4x4 Wschód słońca w Mrzeżynie 26.11.07, 12:51 Biały różaniec mew nanizany rzędem na pale mokre zdrowaśki suszy w słońcu Lśniąca hostia wypłynęła zza chmur mrużę powieki przed światłem Majestatu trzeba by ranny pacierz - dopóki obraz trwa Pierwszą zdrowaśkę odmawiam do końca reszta sfruwa nad wodę ginąc w bieli piany Teraz muszę się modlić na palcach rąk. Odpowiedz Link
gela4x4 Re: Wschód słońca w Mrzeżynie 03.12.07, 09:11 Już ci na mnie starość padła niby mech na drzewo krzywe oczy były czystą wodą teraz na niej rzęsa siadła. Łomot serca w nocy budzi na ścianach same widziadła tylko tęsknię do posłania nie do ludzi.....nie do ludzi....... Odpowiedz Link
regine Re: Ładne to Twoje pisanie Gela. n/t 03.12.07, 11:53 Również dziękuję Ci Gela )) Odpowiedz Link
natla Smutny wiersz Czarnego... 03.12.07, 16:02 Autor: czarny.humor 02.12.07, 11:27 Napisałem to 01.11.2007, z myślą o nas wszystkich i po naszych ostatnich doświadczeniach, związanych ze stratą najbliższych nam osób. Dotąd nie miałem odwagi tego upublicznić. (...) czas nie jest winny w bólu nie ma czasu każda chwila zła godzina zły rok zły czas nie istnieją nadchodzą później to nie wina czasu że cierpisz on staje się zły dopiero po po życiowej próbie co znienacka przygniotła jesteś smutny zdruzgotany bezsilny wątpisz każdą cząstką pokruszonej duszy gdy czas powraca powstajesz wiarą nadzieją pamięcią o bliskich oni też kiedyś rozpaczali stratę wszyscy pozostają wspaniali i dobrzy i ty zostaniesz przetrwasz znów bogatszy o doświadczenie wpisane w życie śmierć Czarny Humor 01.11.2007 Odpowiedz Link
czarny.humor Zmieściłem się w szufladzie? Fajnie! :))) 03.12.07, 20:08 Dawno już tu nie byłem!! Zbyt dawno! Dziś wchodzę i ... niespodzianka! Już tu jestem. )) Dobrze, że mój wiersz się tu znalazł, bo był pisany w dzień wszystkich świętych i autentycznie z myślą o wszystkich naszych zmarłych bliskich. )) Odpowiedz Link
czarny.humor Gela. Twoje wiersze są napradę wspaniałe. :))) 03.12.07, 20:18 Spokojne - samo życie. I tyle mówią o Tobie samej, że tych kilka strof pozwala czytelnikowi, bardzo polubić autorkę i się z nią jednoczyc w ocenach otoczenia. Jesteś taka bardzo przwdziwa! )) Odpowiedz Link
gela4x4 To miłe uczucie,sprawiać ludziom przyjemność, 07.12.07, 09:51 ale to też pewna forma egoizmu...... *************************************************** Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: To miłe uczucie,sprawiać ludziom przyjemność, 07.12.07, 09:54 Nieraz lepiej sprawiać przyjemność i być egoistą, niż nie czynić tego i nie być egoistą , pisz gela , czytamy cię Odpowiedz Link
gela4x4 Re: 07.12.07, 10:00 Zaglądał do mojego okna najprawdziwszy słonecznik którego chyba ptaki niebieskie posiały - bo nikt z nas Spaliny, betonowe mury a on kwitł pośrodku miasta jak przy ścianie wiejskiej chałupy Urzeczona patrzyłam głupia romantyczka myślałam - to przeznaczenie zakwitnąć dla tej która go maluje Pewnego dnia - leży złamany badyl a wiatr bezszelestnie przetacza złoto po asfalcie aż trudno powiedzieć - " odpuść nam nasze winy, jako i my...." Odpowiedz Link
dankarol Re: Słonecznik 07.12.07, 10:41 Piękny obraz. Dziękuję. Przypomniała mi się malwa, która wyrosła koło mego balkonu. Odpowiedz Link
gela4x4 Macierzyństwo 08.12.07, 14:07 Trzymasz maleńką istotkę w ramionach jest NAJ....... tulisz,kochasz,pieścisz, marzysz kim i jaka będzie dajesz wszystko na miarę swoich sił uczysz życia,choć sama w tym życiu błądzisz a Ona rośnie,rośnie, rośnie i już nie jest twoją małą istotką już nie tuli, nie kocha, nie pieści już nie słucha twoich rad bolesne nabija sobie guzy swoimi oczyma patrzy na świat - Tak bardzo bym chciała chociaż raz nie mieć racji.............. *************************************************** Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia Odpowiedz Link
gela4x4 Re: Chcę do domu...... 17.12.07, 13:20 Dookoła dziki tłum znowu miasta głośny szum mnie otacza. Ktoś się spieszy,czegoś chce, ktoś o pieniądz prosi mnie i rozpacza. Oferuje ktoś co krok, jak nie kupię to za rok będę chora ktoś chce zadbać o mój luz, tylko muszę zmienić wóz na ładniejszy Każdy głosi prawdę swą, mam uwierzyć,prawda to ostateczna. Patrzę wokół,dziwię się i zrozumieć trochę chcę i nie umiem. Żyję i nie liczę lat. Żeby cały podbić świat, nie wyruszę. Ani tamtym,ani tym ani dobrym,ani złym być nie muszę. Jak najdalej uciec chcę tutaj nic nie trzyma mnie, chcę do domu!!!!! *************************************************** Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 19.12.07, 15:02 W żłobku leży w słomie kwili Hej pasterze ani chwili Nie marudźcie dziś przy owcach Pan Jezusek na Was czeka Jego głos słychać z daleka Przybywajcie niebożęta Na fujarkach mu zagrajcie I wesoło zaśpiewajcie Derki z sobą weźcie także Niech i od was zazna ciepła Pokłon niski mu składajcie Niech zobaczy was wesołych Matkę Jego pokochajcie Za te serce wierne czułe I za miłość tak ogromną Której ciepło na was spłynie Rąbek sukni ucałujcie Za kolana obejmujcie W ciszy się tak wycofujcie Bo przybędą dziś tu rzesze Jedni z ciekawości wielkiej Drudzy wiarę swą wzbogacić Wszyscy zaś w pokłonie niskim Darem go obdarzyć zechcą Hej pasterze bo już pora Odpowiedz Link
tesunia Re: Wiersze z szuflady...Lusi 24.01.08, 16:10 Zimowa mgla osiadla na drzewach i balustradzie balkonu. Wymalowala obraz niepowtazalnej bieli i nastroju. Wedrowny ptak glodny przysiadl na drzewie. Potracil skrzydlem nastroj objawienia. Spadajace krysztaly daleko nie spadly. Czekaly blisko by spelnic ptaka zamiary. LUSIA" ::::::::::::::::: Po dniu ciezkim, strudzonym, zapadasz sie w ciszy spragnionej. Myslami jestes daleko, lecz nie msz sily na sny co cie ulecza. LUSIA" ::::::::::::::::::: Zatracic sie dla chwli i niesc ja przez zycie. Czekac by spelniac marzenia ukryte, ktore wysylam myslami daleko, by zlaczyc to co bylo i czeka za morzem daleko. LUSIA" :::::::::::::::::: udalo mi sie wreszcie namowic Lusie by wpisala swoje wiersze... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 11.04.08, 02:21 Jak małe brylanciki rozsypały się Twoje łzy błyszczące wyłuskane uczuciem Spod powiek rzęsami długimi przykryte Zgarniałem je ze stołu pocałunkami Ich smak słony przeniknął mnie Przyglądałem się błyszczącym drobinom Jak mogły spaść na blat tak szybko Czemu ominęły policzki i bruzdy trudu Sięgające ust wąskich tak słodkich Wiem pragnęły być w pobliżu rąk moich Bym je ramionami zagarnął do siebie Wezmę je jak dawałem ci szczęście Przytulę się do nich gdy nie mogę Objąć ich królestwa z którego wypadły Pokocham je szczerze jak pokochałem Uśmiech czający się w zakamarkach ust Utrwalę w pamięci ich smak gorzki Położę obok ziarna miłośći Po latach wydadzą kwiat piękny Zakwitnie czerwienią pragnienia I nie zwiędnie nigdy . Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 20.04.08, 04:08 Znów w dłoniach ukołyszę Stos myśli wydobytych Z głębin pamięci mej I sercem je przykryję Jakbym oddzielić je chciał Od świata w którym żyjesz Ta ziemia i to niebo Jest wszystkim lecz to mało Bo oczy pragną znów Zobaczyć ten jedyny cud Twą postać pochyloną I rąk złożenie proste Widocznie moje oczy Już takie dziwne są Nie widzą liści drżenia Ani podmuchu wiatru Kolorowego kwitnienia Zieleni wiosny tej . Jeśli nie znajdę śladu Wśród betonowych dróg Bym dotrzeć mógł do ciebie A echo głosu twego Zostanie uwięzione na zawsze W duszy mej W tęsknotę się zamienię I wzniosę się wysoko Bym poczuć mógł dotknięcie Wilgotnych białych chmur Jak czułem dłonie twoje Kojące każdy ból . Nic to Porywy serca mego przeminą Jak mija czas na ziemi I tylko pozostanie drgnienie Serc dwojga co kochają się Noc marzeń je połączy. Lecz jeszcze tylko chwila Bo zaraz świtu brzask Przesłoni te marzenia Opadną uniesienia Kliknięcia znikną też A słowa te przykryje Srebrzysty zimny deszcz. Odpowiedz Link
natla Re: Wiersze z szuflady... 20.04.08, 06:59 Sagiątko......za kim tak tęsknisz nad ranem? ) Dziś jesteś dżdżystego poranka panem! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 22.04.08, 18:45 Spać nie możesz Sagi miły? toć za oknem ledwo świta!! Trele ptaszków Cię zbudziły? czy spać nie daje Ci''kobita''??? )))))) Odpowiedz Link
regine Re: Wiersze z szuflady... 22.04.08, 20:04 Wiosna chyba nie dała Ci spać i na pisanie Cię wzięło... O tak wczesnej porze to jeszcze ptaszki wszystkie śpią, a nasz Sagi pisze, pisze, pisze...I jak ładnie i składnie mu to wychodzi, pomimo, że pora "śpiąca" jeszcze Jestem pełna podziwu Odpowiedz Link
e-baba Re: Wiersze z szuflady... 22.04.08, 22:12 Sagi, brakowało Twoich wierszy. Może będą i dalsze? Niech będą, Sagi, niech będą. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 29.08.08, 15:58 Ach , Wy młodzi ... Wam alkohol prawie nie szkodzi A do tego wszystkiego jeszcze Promień słońca kochający dzień Zamieni w złoto wasz wieczorny sen Ach , Wy młodzi , Wy młodzi... Śmiech wasz szczery A gorycz nie bodzie Kąciki ust są pełne szczęścia W oczach zaś dojrzę rzekę zdrowia Wy młodzi , Wy młodzi Nic już nie stoi na przeszkodzie Byście swe włosy rozpuścili Śmiechem zabawą ten dzień podjęli Aż srebrny księżyc utuli was . Ja zaś poczłapię jeszcze troszkę tam I gdy w widnokręgu spostrzegę bramę Lecz zanim wejdę obejrzę się tam Skąd śmiech dobiega I słońce odwrócone posyła promienie Wam . Ach Wy młodzi , Wy młodzi ... Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.08, 09:05 To Wam troszkę znów poprzynudzam Taki sobie, pisany właściwie do szuflady Nadejdzie kiedyś taka chwila Czerwony zachód w zieleni drzew I chmur na niebie senny krok Wpleciony wiatr w korony drzew Ich szum jak ciężki szloch Wraz z nimi moje serce łka. Odeszłaś już odeszłaś w dal. Wspomnienia przywołuję Srebrzystą iskrę w oczach Twych I delikatność czułych ust Szepczących słowa. Otworzę Twój ostatni list Choć w duszy mrok, na twarzy Mars Palcami zgarniam słowa Przegrałem czas obojga nas Jednak nie poddam się. Odeszłaś już , odeszłaś w dal Wspomnienia przywołuję Srebrzystą iskrę z oczu Twych I delikatność czułych ust Szepczących słowa. Wyruszę w życie , po prostu tak Bez liku dróg przede mną. Puszysty śnieg , srebrzysty deszcz, otuli świat I złota nić owinie mnie , słońca na niebie Przyjdzie mi płakać i śmiać się też Szukam, aż znajdę Ciebie Odeszłaś już odeszłaś w dal Lecz znajdę Ciebie Srebrzystą iskrę z oczu Twych I delikatność czułych ust Do nich skieruję słowa te : Kocham ciebie. No, to by było na tyle Odpowiedz Link
milata2 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.08, 15:58 Tyle pięknych wierszy; wzruszyłam się i uśmiechnęłam czytając niektóre. Wiersze... to takie intymne... to zaproszenie kogoś do zakamarków swojej duszy, to zaufanie do mnie, czyli każdego czytającego. Dziękuję Odpowiedz Link
marii51 Re: Wiersze z szuflady... 14.11.08, 12:39 najpierw o poezji ... " Poezja (z gr. poiesis) - wieloznaczny termin, współcześnie stanowiący przede wszystkim określenie dzieł literackich nienapisanych prozą lub synonim liryki. Najdawniejsze, nie używane już znaczenie terminu "poezja", to ogół wszystkich dzieł literatury pięknej. Utożsamienie wszystkich dzieł literatury pięknej z poezją wynikało z tego, że większość utworów literackich pisana była mową wiązaną, a dzieła pisane prozą cenione były niżej. W drugim znaczeniu terminu "poezja", żywym do dziś, poezja jest to mowa wiązana, tj. wszystkie utwory pisane wierszem. W tym znaczeniu termin "poezja" jest przeciwieństwem terminu "proza". W trzecim znaczeniu zakres terminu "poezja" pokrywa się z zakresem terminu "liryka". Znaczenie to jest najnowsze, używa się go od drugiej połowy XIX w. Utożsamienie poezji i liryki zaszło dlatego, że od tego czasu niemal cała twórczość epicka pisana jest prozą. Także dramat od drugiej połowy XIX w. rzadko pisany jest wierszem, mimo różnych prób ożywienia dramatu poetyckiego, dokonywanych np. przez T.S. Eliota i nowy teatr elżbietański. Kiedy używa się terminu "poezja" jako synonimu terminu "liryka", włącza się w jego zakres nie tylko liryczne utwory wierszowane, ale także utwory liryczne pisane prozą (poematy prozą)" Odpowiedz Link
marii51 Re: Wiersze z szuflady... 14.11.08, 12:51 remont domku- to te z może być ..czymś więcej wynalezione.... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ WIĘCEJ NIC... głęboko w duszy mej pamięci.. ukrytych w najskrytszych pamięci zakątków.. A ty- nie dziw się wcale to nasze i tylko nasze... nikt nie wie- tylko my... ja i Ty.. --mów do mnie szeptem.. a ja wsłuchiwać w nie będę.. twoje szepty pomogą mi wrócić do wspomnień... tych chwil na zawsze .. nie zapomnianych... maria.. Odpowiedz Link
marii51 Re: Wiersze z szuflady... 24.11.08, 16:27 pamietasz malenkie szepty.. wracam mysla do tych chwil drogich nam bardzo a tak oddalonych-- nie ma ze znikna- nie ma zapomnien-- nie ma konca tym szeptom- one sa nam potrzebne- by trwac w doli i niedoli-- byc soba- zamknac oczy i udawac nie bycia soba.. nie chowam sie ja ... cichutko wzywam - badz ze mna- gdy wiatr..gdy mgla ..gdy deszcz i ... gdy sloneczko nam mowi ze ono na niebie tam z wysokosci wszystko wie Odpowiedz Link
marii51 Re:bazgrołek tyci... 25.11.08, 07:42 cisza za oknem- wsłuchuje się w nutki bethovena pozbawionego słuchu i zastanawiam- jak? notowal te nutki na pieciolinii-? nie mając słuchu muzycznego? hmmmm nie zbadane i nie będą zbadane.. boskie dary... możemy z muzyki wielkiego wirtuoza czerpać sile do trwania.. itd.. mogę wziąć moje skrzypeczki i zagrać jego nutki.. --gram.. moje palce biegają po strunach , a smyczek daje dżwieki przecudne- to ja potrafie... lecz nutek ułożyć do melodii.. nie potrafię- każdy ma swój .... kącik niepowtarzalny . umiejętności--za życia.. gram... za oknem zima bialutka- w domku ciepelko domowe- a obok mnie ktos najbardziej mi bliski-- ot tylu lat Odpowiedz Link
marii51 Re:o muzyku wirtuozie...L.V .BETHOVEN 25.11.08, 09:15 zapisuje- link- www.sciaga.pl/tekst/82888-83-ludwig_van_bethoven jesli popeŁniłam jakiś błąd, b proszę poprawcie .. Odpowiedz Link
marii51 Re: Wiersze z szuflady...i nie tylko ...:) 12.12.08, 10:43 ty mi nie wspominaj- ty pamietaj- bo i ja wiem... a gdy inni nie wiedzą.. bo nie potrafią.. albo gdy miały być przeszkody.. to nic.. to tylko malenka mninisekundkowa nic pozostaleo babiego lata.. nad wiosną ... jesienią-latem czy zimą.. to tylko maleńki znak tej wyczekiwanej chwilki niepowtarzalnej- a on? być lub nie być? nic to... to wspomnień ślad.. i więcej nic.... zycie to chwilka. mgielka maleńka- albo .. myśl..dalekich i bliskich rozpoznań..a my- wiemy- tych wspomnien nikt nie zabierze ani jej ani jemu- moze wzburzac moze pokonywać ale nikt nie zniszczy-nie wchłonie nawet najsilniejsą otchłanią tsunami..........zapamiętaj-! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 02.02.09, 16:41 Śmierć działa nieracjonalnie Raz wybierze kobietę Innym razem dziecko Mężczyźni też nie są uwolnieni Od niej Ileż to trzeba się nabiedzić Zanim ona dotrze do tego kaganka Żeby zdusić płomień życia Do jednego przyjdzie szybko I sprawi się profesjonalnie Do innego wlecze się niezdarnie Niemal z obrzydzeniem Potęgując jego lęk , rozpacz chwil Mój pies i mój kot I wszystkie moje źdźbła trawy pól Wszystkie drzewa i widnokrąg Niebo ba sama ziemia Jej oczekuje Ja też Zanim jednak poddadzą się jej urokowi Kocą się szczenią Ssą piersi kobiet Rozsypują ziarna z których Wyrosną zielone liście Mkną przez kosmos Ciągle jednak w zamkniętym okręgu Może Żeby się od niej uwolnić Trzeba przestać się w nim obracać Może Wystarczy iść ciągle prosto przed siebie Droga życia Będzie wtedy nieskończona . Odpowiedz Link
izis52 Re: Wiersze z szuflady... 02.02.09, 19:17 Sagi; skąd takie filozoficzno-nostalgiczne strofy ? Poszukaj w szufladzie liryczno-optymistycznych. " Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 21.07.09, 22:38 Moje latarnie ustawione w szeregu Niczym łabędzie w locie donikąd Z pochylonymi głowami wpatrzone W małe osóbki stąpające pod nimi Jeszcze swe promienie na drzewa kierują Wplatają się w gałęzie i z wiatrem zasypiają Do mglistego brzasku i odgłosu samochodu Znikną z pierwszym promieniem słońca Będą tylko szarym ołówkiem w cementowym mieście. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 25.07.09, 04:23 Ładnie to napisałeś Sagi Dzięki,że przypomniałeś ten wątek z wielką przyjemnością poczytałam nasze 'bazgrołki' Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 07.02.10, 20:33 A gdy ta nić jasna splątana trwale ze mną Nagle porwana wiatrem w babie lato się zmieni Moich kilka łez zostanie na tej przędzy białej I pofrunie, gdzieś w niepamięć targana wspomnieniem . Tylko żal zalegnie w mej duszy na długo Nic jej już nie osłodzi, nic jej nie ukoi Daremnie ręce załamię nad zdjęciem W kolorze sepii tęsknota ma się przyczai . Dzień przestanie smakować bursztynem Codziennie znajdywanym w piasku nadziei Każdy krok jest za ciężki, by go ciągle dźwigać Samotnie stąpając bez odgłosu twego . I tak przyjdzie mi czekać, aż jesień nadejdzie I złudne nici znów we wrzosach spoczną Wyzute z odwłoka pajęczej pomyślności Lecz licha to radość będzie bez miłości Może właśnie wtedy, źdźbło czasu mnie dotknie I spragniony tej delikatnej struktury Tę jedną jedyną nić odnajdę z kroplą Mej łzy zaczepionej na białawym sznurku Uczepię w nią się mocno i już razem dalej Pofruniemy przed siebie, gdzie niebo i ziemia Jedną kreską się stają jednym pożądaniem I na wieczność jedynym kochaniem . Odpowiedz Link
tofika Re: Wiersze z szuflady... 10.02.10, 11:33 Pozdrowie ,żeby uwierzyć, że prawda psJakby mojej banicjii koniec Odpowiedz Link