Dodaj do ulubionych

Wiersze z szuflady...

15.09.06, 23:11
Też proszę nowy wątek, bo stary już pojemność tracił smile
A na dole link do części 1-szej..Chyba. Wrazie czego Adminka poprawi...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=30366052
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:21
      Regine, powinnaś zapoczątkować go wierszem...smile
      • regine Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:26
        Proszę, spełniam dziś życzenia Wszystkich. Jestem dziś bardzo uprzejma :
        Proszę tylko bez podtekstów. To tylko takie małe "nic"...

        Nie pytaj mnie nigdy, czym
        Miłość jest dla mnie
        Bo nie znam takiej odpowiedzi
        Ona jest dla mnie wszystkim!

        Nie pytaj jak bardzo Kocham,
        Bo nie wiem... Nie potrafię?
        Odpowiedzieć na to pytanie
        Choć bardzo Cię kocham!

        Nie pytaj, dlaczego i kiedy
        Bo to nie jest istotne
        Ale kochaj, tak jak kochasz!
        Najpiękniej najmocniej...

        Wzdychaj jak ja, do każdego dnia
        Do każdej chwili tęsknij
        Zamykaj oczy i wracaj tam
        Gdzie niebo uchyla nam bramy.

        Szepcz tak pięknie, gdy tulisz
        W ramionach. I kochaj, bez granic!
        A zrozumiesz, że pytanie
        Czy kocham, czy to miłość ?
        Jest po prostu na nic...

        Gabi O-ów (VIII 2006)
        • malwina52 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:31
          po takiej dawce moge juz isc spac
          Reniu och i ach .....
        • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:31
          Ach,gdybym to ja mógł jeszcze, znalęźć się w ramionach Gabismile))
          Czuć w nim miłość , ogień , skry na tle ciemnego nieba , regine jeszcze jeszcze...
          plisiątkosmile
        • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:32
          Piękne to małe''nic'' a jakie romantyczne!!!!
          Świetny począteksmile)
          • dankarol Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:39
            Reniu prosze, zamieszczaj częściej takie małe "nic" smile)))
          • regine Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:40
            Nie przesadzajcie, wiecie ile mnie to kosztowało...Samej odwagi"worek"...
            Dziękuję, za miłe słowa.
            Nie potrafię pisać, pod wpływem chwili. Piszę gdy jest mi smutno..Bardzo
            smutno...
            • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.06, 23:47
              Reniu to lepiej nie pisz , już ja tam wolę jak jesteś uśmiechnięta:smile)))))o tak
              , a ja myslałem że miłość daje tylko szczęście... Dobranoc mówię wam kwiaty z
              wirtualnego ogrodu
              dobranoc dobre ogrodniczki
              ciągle mam was przed oczyma
              jak troskliwie pochylacie się
              i pielęgnujecie grządki z wątkami
              Wasze roześmiane twarze ze skrzącymi oczami
              napotykają kolorowe kwiaty postów
              delikatnie je gładzicie
              a one wzrastają tuląc sie do was
              Dobranoc kobiety z ogrodu
              Pięćdziesięciolatki to my...
              • regine Re: Wiersze z szuflady... 16.09.06, 00:13
                Jeszcze jeden, krótki, taki smutny, zadumany..

                Zagarnęłam całą garścią
                Szczęście błądzące obok
                Przytuliłam karmię sobą
                Ukrywam w strofach
                Chronię przed innymi

                Więc dlaczego ono
                Ma takie smutne oczy
                gdy w nie zaglądam

                Gabi O-ów 2006(VIII)
                Już go wklejałam, gdzieś raz...
                • malwina52 Re: Wiersze z szuflady... 16.09.06, 00:14
                  doczekalam sie, warto bylo nosem klikac w klawiaturesmile
                  • regine Re: Wiersze z szuflady... 16.09.06, 00:27
                    A ten skopiowałam. To poranny wiersz Tofiki. Przenoszę tu, oby nie znikł.
                    Bardzo piękny smile

                    Re: Wiersze z szuflady.......
                    tofika 15.09.06, 08:07 + odpowiedz


                    gdybyś tu był..

                    potrafiłabym--być może...
                    tak duzo spełnień
                    ci dać
                    umiałabym odnależć czas
                    do rozmów
                    kończących się o świcie..
                    wędrowałabym krainą twoich zdarzeń zycia
                    przecież wiem
                    że pustynia twoja wtedy bylaby i moja...
                    a te miejsca ..w świecie
                    gdzie los ciebie rzucił
                    moją cząstka tez bym wypełniła
                    czy tęsknie?
                    czasem....

                    to juz inna tęsknota,
                    ---zamyślenie...
                    jak byłoby gdybyś?
                    tu był....

                    niebo daje mi znaki...
                    ta smużka za lecącym samolotem...
                    mowiłeś przecież...
                    pomyśl,
                    -
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady...Szare kroki. 17.09.06, 15:06
      Kiedy dzień cały wypełniony został
      złudnym śmiechem ,szarą radością,
      mgłą bólu , zwątpienia
      i Twoje oczy wpatrzone we mnie,
      nie przynoszą ukojenia,
      a ciepły oddech który rozsiewasz,
      dotyka wszystkich tylko mnie omija,
      spacer we dwoje wśród zeschłych liści
      jest omamem bardziej niż więzią miłości
      oddalam się od ciebie, szukając w sobie nadziei,
      wspominam chwile tryskające prawdą,
      gdy każdy gest był szczerością absolutną
      i zdziwiony staję nad naszym losem
      bezradnie ręce chowając w cieniu rozpaczy
      Słyszę nasze kroki nierówne i z każdą chwilą
      idąc ramię w ramię , zdążamy do innego celu.
      Świadomość uczucia zatraconego kiedyś
      podpełza i litościwie patrzy, na dwie postacie

      zagubione wśród parkowych alejek.
      • tofika Re: Wiersze z szuflady...Szare kroki. 17.09.06, 15:42
        dzisiaj doslownie wbieglam do lasu..
        poogladalam wszystkie kateczki znajome
        od lat pamietam gdzie jaka roslinka rosnie..
        jaki krzaczek ukwiecony,
        a teraz uchyla galazki od nadmiaru czerwonych kisci
        a obok smukla tak bardzo wysoka brzoza cieszy swa biala kora
        jak ona szybko urosla?
        musze tak mocno przechylac glowe do gory ,
        by dopatrzec sie jej samiutkiego czubka prawie pod chmury goni?
        zawsze do niej przytulam..
        czasem zdaje mi sie ze cos mi chce powiedziec...
        szemrze swa nutką liscmi blaszeczek malenkich
        drazycymi podmuchem najmniejszego wiaterku..
        taka dorosla, taka wieloletnia..
        a moze ona pamieta..
        moj dotyk i moje prosby
        walki o zycie,
        nieustajace dazenia powrotu do zdrowia...
        teraz jest zapewne bardzo dumna ze mnie..
        czuje na polikach jej chlodek , jej
        galazki szepcza mi ... jest dobrze...

        pojde dalej drozynka znajoma,
        tam gdzie mam pochowana przyjaciolke najwierniejsza,,
        zabrala ze soba moje tajemnice nocami na uszko szeptane..
        jak mi Ciebie brakuje .. pesuncio moja..
        ~~~~~~~~~~~~~~~~............
        a zycie toczy sie dalej...
        wokol debu juz pierwsze owocki debowe..
        kapelusiki urwaly im sie?
        ..i pelno wrzosow kwitnacych,barwa fioletu zachwycaja,,
        klon liscie juz gubi,rozlozone pieciopalczaste barw wszelakich..
        jasne jak zolc najdelikatniejsza,
        i brazowe i piezaste w kropki, jakby biedronki chcialy udawac..
        zaraz niedaleko , gdzie borowiki od lat obraly swe terytorium..
        swierki przepiekne..
        mlode maja cudne szyszeczki ,takie swiezutkie , twarde.. i zielone..
        jeszcze troszke popracuja by nasionka swe przyrodzie podarowac..
        .. pukpukpukstuk..
        dzieciol nie proznuje..
        nawet nie zauwazyl z zapracowania , ze jestem tak bliziutko..
        jakie barwne ma piorka.
        . na skrzydlach,
        glowka czarna,ale przy uszkach przepiekne roznobarne zauszniczki
        ale stroinis,,
        niesamowity.. hm...
        a moze to dzieciolowa???
        zebrany koszyczek grzybkow
        wszelakich..
        sprawdzone pod galazkami , na pniu z opienkami..
        kozlaczki, czerwonce malutkie i troszke wieksze,,
        borowik dzis na urlopie..maslaczki tez..
        a kanie? trzy... na zawolanie pojawily..
        Bywaj Lasku ..ja wroce...

        A co mi tam... Hej las szumi las.......




    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 10:03
      Jakaś Ty szczęśliwa
      bo ból tęsknoty
      nie wbija Ci się pazurami
      w miękkość serca.
      Nie chwyta za gardło
      i z oczu Twoich
      drobna żałość nie popłynie .
      Pamiętam jak pierwszy raz
      pieszczotą obdarzyłem Ciebie
      a z warg ciepłych wyrwał się jęk rozkoszy.
      I po co to wszystko
      na nowo przeżywać
      chwila pierwsza ostatnią się zdaje
      ostatnią odpycham od siebie rękoma,
      ból przeszywa me trzewia słysząc krzyk rozpaczy,
      wydobywający się z niespokojnych Twoich oczu.
      Miłość w mym sercu pragnę na zawsze zachować
      tak boję się pamięci swojej .
      Przybywam tu zbolały ,
      siadam i zatapiam swe myśli
      w zimnym marmurze gniotącym Ciebie.
      • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 16:08
        Piękny wiersz,ale dlaczego taki smutny/pod koniec/przeżywaj ,przezywaj na
        nowo,wzloty,upadki i uniesienia to pięknesmile
        • natla Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 16:14
          Tak....tylko ten marmur....
          • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 17:04
            Sagi,nie kładz sie na tym zimnym marmurze,wracaj do życia i przezywaj od nowa.
            Życie jest piękne.
            • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 17:09
              ...czego wyraz dałem w dobranoccesmile)
              • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 23.09.06, 17:31
                Brawo,właśnie poczytałam,tam żyjesz,czujesz i kochasz,zwracam honor,widzisz jak
                pochyliłam głowę?
                smile
                • e-baba Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 24.09.06, 13:57
                  Każdego dnia otwieram po kolei szuflady
                  w których zbierają się sprawy do załatwienia.
                  Wydaje mi się, że każdego dnia jest ich więcej
                  – lecz może to ja sił mam mniej na ich otwieranie?

                  Przeglądam ich zawartość.
                  Widzę: małżeństwo, macierzyństwo, praca,
                  w innych: zakup torebki, książka do przeczytania,
                  nowy przepis na ciasto, sprawy urzędowe.

                  Po kolei przez całe dnie
                  opróżniam kolejne szuflady,
                  choć wiem, że to praca Syzyfa
                  - wobec ich ciągłego zapełniania.

                  Niektórym poświęcam najwięcej czasu,
                  - na nie się składa codzienna krzątanina
                  dla ludzi mi najbliższych i ich spraw,
                  które są przecież i moim życiem

                  Z zawartością innych jest różnie,
                  opróżniam je w miarę czasu
                  pozostałego po opróżnieniu
                  poprzednich szuflad.

                  I nagle, otwierając w pośpiechu,
                  który wymusza codzienność,
                  kolejne szuflady - trafiam na taką,
                  która nie jest moja.

                  Ciekawość i brak zamka pod jej uchwytem
                  prowokują aby do niej zajrzeć.
                  Otwieram i jasność wielka
                  z szuflady tej się wydostaje.

                  Światło to jest od wierszy, które w niej
                  przechowują ci, którzy swe uczucia
                  ubierają w słowa potrafiące zatrzymać
                  innych w ich codziennym pośpiechu.

                  Zawartość tej szuflady mogę całe godziny
                  przekładać z miejsca na miejsce.
                  I zatrzymuje się czas, gdy czytam wiersz
                  w którym serce czyjeś odnajduję.

                  Dziękuję więc Wam wszystkim,
                  którzy tę szufladę wciąż uzupełniacie
                  - za jej bogatą zawartość
                  i za to, że zawsze jest otwarta.
                  • malwina52 Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 03.10.06, 07:37
                    dziekuje najpiekniej jak umiem
                    i ciagne szuflade do gorysmile
                    • maladanka Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 03.10.06, 11:48
                      oj naczytałam się i nawzruszałam..
                      Mój jedyny wiersz popełniony w wieku lat 10 brzmiał tak:
                      "W ogrodach kwitną ostatnie kwiaty
                      gasnące uśmiechy minionych dni,
                      i bardzo żal mi,że mija lato
                      i iskra smutku w sercu się tli
                      Lecz to nieszkodzi,
                      lato powróci
                      wrócą radosne,słoneczne dni,
                      będziemy biegać sobie po łąkach
                      skakac z piaszczystych,cieplutkich wydm"
                      Wróciłam wtedy z kolonii nad morzem,a wierszyk znalazłam niedawno.
                      Więcej wierszy nie pamiętam


                      • regine Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 03.10.06, 13:46
                        Ładny Danuś wierszyk smile
                        Taki dziewczęcy, radosny. Przeszukaj szuflady, może coś jeszcze znajdziesz smile))
                  • tofika Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 11.10.06, 15:02
                    """> Światło to jest od wierszy, które w niej
                    > przechowują ci, którzy swe uczucia
                    > ubierają w słowa potrafiące zatrzymać
                    > innych w ich codziennym pośpiechu.
                    >
                    > Zawartość tej szuflady mogę całe godziny
                    > przekładać z miejsca na miejsce.
                    > I zatrzymuje się czas, gdy czytam wiersz
                    > w którym serce czyjeś odnajduję.
                    >
                    > Dziękuję więc Wam wszystkim,
                    > którzy tę szufladę wciąż uzupełniacie
                    > - za jej bogatą zawartość
                    > i za to, że zawsze jest otwarta.""""

                    @@@---------->>>>>>>>>>>>>>>>>>>------------------smile
                    e-babo.... kochana nasza droga e-babo,
                    jak Ty potrafisz slowo...Dziekuje... innymi slowy ubarwic...
                    ja Tobie skladam uklony za pisanie takowej wartosci...pozdrawiam milutko
                    • tofika Re: Podziękowania za "Wiersze z szuflady" 23.10.06, 14:03
                      www.zosia.piasta.pl/wiersze-JPII.html
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 31.10.06, 11:39
      Zanurzę się w ciszę
      powagę napisów , zbutwiałych liści
      szumu nagich konarów.
      Ręce załamię i głowę zwieszę
      pozwolę łzie spłynąć
      niech w marmur się wtopi
      łoskotem się odbije od wieka zamkniętego
      wracając znów do mnie nadzieją.
      Będę patrzył w siebie
      nie w mrok mogiły wiecznej
      by odzyskać wspomnienie
      dni z duchami mymi.
      Ożywię tą chwilę ,tęsknotą
      za nimi
      cichą modlitwą ukołyszę
      do snu dalszego .
      Zziębnięte palce
      nikłym blaskiem świecy ogrzeję
      jak pamięć leżacą głęboko.
      Nim tchnienie wydam ostatnie
      wracać tu będę spragniony
      szumu miejsca tego
      gdzie ptak pamięci wzlatuje
      do nieba .
      • tofika Re: Wiersze klikane.... 31.10.06, 12:21
        jeszcze nie potrafie napisac...
        za malo czasu...
        tylko 5 min wczesniej przedemna zrobila moja kolezanka momografie.... juz nie
        mam jej 3lsad
        spieszmy sie kochac ludzi.... naprawde warto...
        choc nie zawsze i wszedzie mozna dotrzec.... czas swoje czyni.... nadzieja
        wypelnia ... dobrymi myslami....
      • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 31.10.06, 13:22
        Piękne,smutne i na czasie Sagi.
        • regine Re: Wiersze z szuflady... 31.10.06, 15:48
          Tak pelen refleksji nad tymi co odeszli, i nad nami samymi...Kiedys dolaczymy i
          my do nich...Taka jest kolej rzeczy. Przychodzimy i odchodzimy..Tu jestesmy
          tylko goscmi.
          • tofika Re: Wiersze z szuflady... 21.11.06, 23:51
            wczorajsza dobranocka...

            "Chcialo zyc.. smile

            "dobrej nocki
            utuleni dobrym snem
            dobrymi myslami
            dobrych uczuc, trwaj chwilo, badz ...
            zycie daje tak duzo radosci
            otuleni ciemnoscia nocy
            potrafimy madrze trwac..
            wielka wyrozumialoscia
            i miloscia taka zwyczajna...
            niezaborczą, dobrą...."

            "czekalem dlugo... -tylko polskie przebojesmile

            • tofika Re: Wiersze nie z szuflady...22 XI 22.11.06, 19:05
              są chwile...
              ktorych nic i nikt
              nie może przewidzieć...
              zapominamy
              powiedzieć
              dzieńdobry..
              zamyśleni codziennością..
              gubiny najpiękniejsze chwile zycia..
              mijamy nie widząc...
              zakładamy czapke niewidke ,by nas ktoś nie widział..
              mało rozumiemy drugiego człowieka
              bo pycha i butność
              az nas trawi...
              i po co?
              to wszystko?

              takie ..tyci moje refleksje.. dzisiejsze..
              • tofika Re: porozmyslania... 05.01.07, 12:59
                zacznijmy roczek od nowa..
                zostawmy rozterki schowajmy na zawsze...

                a zycie odda nam w prezencie
                nasze dobre oczekiwania..
                usmich niech gosci
                dobre rozmowy ...
                • regine Re:rozmyslania... 05.01.07, 14:31
                  www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/idadni.htmlhttp://www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/uwielbienie.html
                  Piękne....smile
                  • natla Re:rozmyslania... 05.01.07, 14:33
                    Może i piękne, ale nie mozna odnaleźć strony smile
                  • regine Re:rozmyslania... 05.01.07, 14:34
                    Z żadnej szuflady, tylko z internetu. A na dodatek źle w poprzednim wątku
                    wkleiłam. Za co przepraszamsmile
                    www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/uwielbienie.html
                    www.samre.info/wierszeglowna/innewierszemenu/radoscmil.html
                    • regine Re:Tu jet strona, zajrzyj:) 05.01.07, 14:37
                      www.samre.info/wierszeglowna.html Warto zajrzeć. Zapraszam.
                      Już się poprawiłam w poprzednim wątkusmile
                      • tofika Re:jesli juz znalazlam:) TO! 13.02.07, 17:14
                        Sagi napisal o szczęściu...Malwinka znalazla.. smile
                        tu umieszczę .. żeby nie zagubił wiersz o tak znaczącej wartosci
                        ~~"
                        ...bo szczęście lubi przestrzenie
                        odległe i niezbadane
                        drogę która w ich kierunku się wije
                        oczy zwrócone na nią po obu stronach
                        błyszczące i kochające
                        im bardziej będziesz ściskała je ramionami
                        do swojej piersi tym większy ból Ci sprawi
                        wyrywając się w świat daleki
                        Nie odwzajemni miłości jaką w niej pokładasz
                        nie odda gorących pocałunków wieczorem
                        ani szeptów czułych otwierających serce
                        tylko wiarą żarliwą zatrzymasz ją przy sobie
                        łagodnym skłonieniem głowy
                        czułym gestem ręki
                        perłą uronioną z oka
                        gorącymi wargami gdy składasz hołd innym
                        i tysiącami pieszczot w godzinie miłości
                        tak szczodrze rozdawanymi wkoło splotu ramion.
                        Pokaż mu serce swoje gorące
                        oddech przyspieszony
                        tęsknotę zwiniętą w kłębek
                        lężacą w zakamarkach duszy
                        słów wiele jak kwiatów na łące
                        rozsypanych kolorami różnymi
                        Czy to wystarczy? Nie wiem
                        lecz serce drugie zobaczy
                        te gesty miłości i kochać Cię będzie
                        aż gwiazdą na niebie staniesz się po wieki.""

                        • sagittarius954 TO! Piszmy dalej :) 06.04.07, 13:29
                          Nikt tutaj dawno nie zaglądał to wam troszkę poprzynudzam smile

                          Do Ukochanej.

                          Tak Ci serdecznie dziękuję , jak listek zielony
                          Mieniący się świeżościa pośród wielu innych
                          Obejmujących zachłannie chropowate gałązki
                          To jednak gdzieś między łykowatymi żyłkami
                          Pamięć mu zaistniała , niczym myśl człowieka
                          I chciałby się odwdzięczyć za ten cud niezmierny
                          Delikatnie rozwijając powierzchnię zieloną

                          Tak i ja swe mysli , do Ciebie rozkładam
                          A chęci choć nie są tak twarde jak łyko
                          To obawiają się pamięci zielonej
                          Gdzie jeszcze zmysły szalone z miłości - tańczą
                          Niczym baletnica wystrojona ślicznie
                          Rozwiewając swój zapach upojny wokoło.

                          Rozum każe Cie zapamiętać a serce pokochać
                          Ręce szukają ciepła , usta są spragnione
                          Tej czułości którąś mi odwzajemniała
                          Jak wtedy , gdzie siegam myślą i wspomnieniem tkliwym
                          Gdzie brąz twych oczu był tylko początkiem
                          A bicie serc dwóch niezmierzonym końcem .

                          Proszę , bądź zawsze szczęśliwa
                          Wspominaj mnie ubranego w zieleń wiosny miłej
                          I drgającego na wietrze otwarcie
                          Który z miłością wspominając przeszłość
                          Dotyka wspomnień a pośród nich płatków
                          Twego uczucia niczym kwiatu usadowionego
                          Na gałązce szarej .


                          I zawsze mam dylemat czy w Wielki Piątek wypada mi napisać kilka wersów
                          niezgrabności moich ...ale jesli nie zapiszę to ulecą gdzieś ....

                          • tofika Re: TO! Piszmy dalej :) 06.04.07, 15:01

                            Sagismile
                            pracowitku ,wiadomo kto rano wstaje..to ma..jak pieknie zapisales szybciutko(a
                            to cos niebywalego , ok drugiej w nocy mnie chwytalo do pisania,nie moglam
                            spac..--ale umknelo .. polecialo.. smile
                            jeszcze takich piatkow mnustwo .. wiele wiele....Ciebie czeka, jesli tak
                            grzeszysz? klikajac swoje mysli?smile))to niech ich bedzie jak najwiecej..i nie
                            tylko piatkow!
                            --"listku mlodziutki rzeczywiscie odnowiony,drgajacy "...cos Ciebie
                            porywa...smile))
                            i dobrze, beda korzysci .. smile
                            swietuj i zdrowiutko bywaj a owocki wierszowania bedziemy czytac Twoje i
                            chlonac twoje klikankasmile



                            "Szczęście to nie tylko to, co los daje, ale i to, czego nie zabiera..."
                            • natla Re: TO! Piszmy dalej :) 06.04.07, 17:36
                              Śliczne Sagi...aż żal, że nie mam brązowych oczu wink)
                              Tofciu, a Ty tyle nie gadaj, tylko się do roboty bierz!!! Wątek z piwnicy
                              wyciągnięty....
                              Ja też ....ale tak mi się nie chce do kuchni....sad
                            • tofika Re: niezdarny bazgrolek.... 22.05.07, 19:21
                              Najzwyczjniej na chwile
                              poszukam ukojenia..
                              ciszy ,ktora uwielbiam,
                              nie mowic z nikim ..
                              sa tak bardzo mi potrzebne
                              malutkie zamyslania ..
                              usmiecham wowczas nawet sama do siebie..
                              cieszac sie kazda sekundka ..
                              jest mi tak dobrze..
                              gdy w ciszy dookola ,slucham dzwiekow granych..
                              nabieram szybko sily..
                              ukladam czasteczki niepokoju tak gleboko i daleko od siebie,
                              zeby nie probowaly nawet ma minisekundke przypomniec ..
                              drogi powrotnej do mnie..


                              wsluchac sie w preludia
                              uwielbiam sama odnajdywac..
                              w rozmyslaniach ..
                              trwa cisza..
                              w sobie szukam zapasow odpornosci na dalsze trwanie..
                              takie moje ego,
                              ja ..
                              wybiorczo ..
                              ale starannie dobierajac
                              analizuje ..
                              drugi czlowiek moze nam zabrac bardzo duzo,
                              i jak byc madrym ,by oddal?
                              ---czastke chociazby..
                              to takie zycie w krateczke ..
                              dane mi poraz kolejny..
                              tak bardzo wdzieczna jestem losowi, za to, czym mnie obdarza..
                              pokornie , mowie.. pokornie..
                              kolejna wiosenka, kolejne lato..itd... smile
                              • sagittarius954 Re: niezdarny bazgrolek.... 22.05.07, 20:55
                                Cisza szumem drzew i łkaniem z ust
                                Tych którzy splątali się jeszcze z życiem
                                Przerywana jest zawsze gdy potrzeba istnieje
                                Pożegnania ostatniego i dotknięcia myslami
                                Wszystkich spraw zaplątanych z tym na którego
                                Orszaki już czekają milczące i niewidoczne.
                                Beton płyt szary zasłoni obraz ciężki
                                Nim ostatnia skarga łzy spadnie
                                Orząc bruzdę na policzkach najwierniejszych
                                A dotykając piasku zrosi go gorzką wilgocią
                                Dając ulgę w spoczynku i bruk ostatni twardy
                                Tego świata zamieni w szlak świetlisty prowadzący
                                Tak daleko, że mysl zostawionych nie dopędzi go nigdy.
                                I pozostawić trzeba część życia swojego
                                Zakopać je głęboko wraz z żalem wyłuskanym z piersi
                                Wzrok kierowałem nie w dól zimny i ciemny
                                Lecz zadarłem głowę wysoko i wzrok swój skierowałem
                                Na słońce i te wiecznie śmiejące się chmury a one
                                Nie rozumiały co mnie dziś spotyka .
                                1999.
                                • natla Cieszę się, że wątek reaktywowany.... 22.05.07, 23:26
                                  Dzięki Wam obojgu....
    • sagittarius954 Spojrzenie. 09.08.07, 12:50
      Znów nad polami gęstość chmur wzmożona
      A wiatr chulaka przepędza je ciągle
      Jak moje mysli dotknięte spojrzeniem
      Z oczu, które kolorem swoim tak mnie uwiodły
      I ciepłem ogarniają, nieznane iskierki
      Gdzieś w głębi duszy, wzrok jej kładzie je czule
      Silnie rozpalając a żar ich czoło moje,
      Pełne zmarszczek wiekowych, rozgrzewa.
      Palce drżą niepewne, czy jeszcze spróbują ?
      Poznać te wszystkie miejsca zabarwione chwilami czułymi.
      Wreszcie, gdy w moich oczach już głębia uczuć
      Widoczna jest, niczym łacha piasku złocistego.
      Wiatr silnym powiewem przywraca mnie,
      Do tych pól zielonych i złocistych ramion wierzby
      Tulących mysli moje, które do ciebie płyną
      Oswobodziwszy się z żaru jakim swoim spojrzeniem
      Ciągle we mnie rozpalasz
      Usta boją się powiedzieć na głos - kocham ciebie
      Bo lękają się utracić to co we mnie wskrzeszasz
      Każda iskierka rozpalona głęboko jasnośćią swoją
      Oświetla tę studnię zwątpienia, która jeszcze nie wyschła.
      Chciałbym pofrunąć do tych chmur kłębiastych
      Zanurzyć się w nich niczym w wodzie czystej
      Dającej nowe spojrzenie i tak zahartowany
      Powrócić w tą zieleń, rozkładając ramiona
      Zaczepiać palcami drobne igiełki sosen
      Tak iść aż napotkam wzrok twój i usta szepną
      Kocham Ciebie


      • tofika Re: Spojrzenie. 13.08.07, 12:28
        Sagi,
        codziennie czytam Twoj wiersz,
        zeby tylko raz..smile
        gdybym mogla np wydrukowac wszystkie Twoje wiersze, TO
        Ten bylby cos w rodzaju "inwokacji"
        a jak zbladzisz wakacyjnie do domku to wpisz co znow Ci w duszy gra..
        bbb prosze
        • malwina52 Re: Spojrzenie. 13.08.07, 12:36
          czytajacych jest wiecejsmile
          pozdrawiam piszacych i podczytujacych
    • sagittarius954 Czas szansy 18.08.07, 06:07
      Stoję obok a wciąż odbierany jestem
      Jakby mnie nie było
      Nić porozumienia już dawno zerwała się
      Jeszcze tylko przyzwyczajenie walczy
      Udając kochanie
      Rozum nie chce myśleć pozostawiając rękom odrobinę wolności
      A te biedne machają sobie beztrosko lecz
      Już boją się dotknąć
      Nie tylko tej jedwabnej skóry , ale i twarzy
      Wypowiadającej tak wiele niepotrzebnych zdań
      I włosów i gorącego oddechu potrafiącego
      Z delikatnymi wargami zabrać dłonie
      W krainę nieodgadniętych zmysłów
      Wiem , nadejdzie taki dzień
      Gdy nie zobaczę już, Ani tego wzroku
      Ani włosów które tak kochałem, Ani barwy głosu
      Zmieszanej niezliczoną ilośćią zdań
      Puste ręce nie spróbują złapać ostatniego
      Szelestu niemej rozpaczy i bezsilnośći
      Samotność - czy już dobiegła do naszego mieszkania?
      Oblepi najpierw wszystkie przedmioty by
      Wreszcie dopaść nas samych
      Pozostanie tylko żal zaprzepaszczonych szans.
      • tesunia Re: Czas szansy 18.08.07, 10:43
        *sagi,
        jakie smutne ,a jakie prawdziwe.
        • del.wa.57 Re: Czas szansy 18.08.07, 19:56
          Oj,Sagi smutny chociaz piękny Twój opis''szansy''Chyba niezbyt
          dobrze się czujesz a może sie mylę? Wyprowadż mnie z błędu,proszęsmile
          • tofika Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:02
            Sagi wzywam Ciebie do pomocy...
            mam utwor wspomnieniowy napisac na zamowienie..
            a ja niekumata chyba jestem...
            tak tylko, bo komu mam poskarzyc? siesmile
            • sagittarius954 Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:05
              ...a zadatek jakowyś będzie ??smile)
              • tofika Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:26
                tak... bedziesmilehmmm zadatek ?
                tu jestem -moje miasto.. tu
                Wspomnienia...
                • sagittarius954 Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:29
                  Wystarczy mi ?Twój ciepły usmiech
                  Wystarczy rąk podanie proste
                  Wystarczy głowy skłonienie
                  I głosu ciche brzmienie smile))
                  • tofika Re: Czas szansy? 06.10.07, 11:45
                    nie znalam twych oczekiwan
                    nie umialabym ich nazwac..
                    to wirtualne klikanie i takie tylko poznanie
                    i usmiechaniesmile


                    • marinka52 Re: Czas szansy? 06.10.07, 12:37
                      mezczyzno wirtualny
                      gdy klikasz tak pieknie to
                      tak jakbys wszystkim
                      mowil..
                      to takie forumowe klikanie
                      niezobowiazujace
                      oczekiwaniesmile
                      klikanie nie krzywdzi,
                      oddaje nasze uczucia
                      gdyby nie tu klikanie
                      kto moglby spodziewac
                      tego wierszowaniasmile
                      smile
                      ehhh
                      tofcia
                      marzycielko ..
                      wirtualnego klikaniasmile
                      • tofika Re: Czas szansy? 10.10.07, 18:42
                        Pragnę byc ptakiem
                        wzniesc sie na lecitukich skrzydlach
                        pod samiuskie niebiosa chmur
                        tak bardzo pragne wsluchac sie w cisze chmur
                        niebieskich.. blekitnych..

                        ech
                        marzenia nierealne...

                        tak samotnie i cichutko
                        trwasz w odosobnieniu
                        po co chowasz sie wciaz..?
                        przemierzasz ...
                        po piasku nadbrzeznym morskim,
                        idziesz jakby swiat ciebie niezauwazal,
                        jakbys nie potrafil zostawic wspomnien..
                        nikt nie zbierze ci ich
                        one w tobie trwaja..
                        westchnienia,
                        obudzenia..
                        wyczekiwania ..
                        slow kilka powiedzianych ..

                        tak samotnie i cichutko ...
                        zbieraniem mysli zajmujesz..

                        a tak wcale nie mialo byc...T
                        • tofika Re:dzis o bursztynku... 12.10.07, 10:12

                          • tofika Re:dzis o bursztynku... 12.10.07, 10:14
                            schowam bo ..
                            ~~~~~~~~~~~~"~~~~~~~~~~~~
                            podales mi drobinke bursztynu
                            a w niej pozsoatal na zawsze
                            ukryty malenki slad
                            na twojej dloni
                            lezal zanim
                            usmiechem i spojrzeniem
                            dales znak,
                            naszych spotkan~..
                            morze ...
                            i tylko my
                            ksiezyc
                            szum fal
                            nasze stopy tonace
                            w piaszczystej plazy
                            rece splecione
                            uczuciam ciepla
                            twoje szepty milosci
                            --tego sie nie zapomina...M
    • sagittarius954 Re: Modlitwa z czeluści 31.10.07, 20:02
      Chodziłem po tym świecie
      Słońca promienie łapałem
      Teraz mi przyjdzie spoczywać
      W ciemnym grobie o Panie

      Cóżem ci zawinił, że wieko
      trumny mojej, na wieki zatrzaśnięte
      I zmiłowania twojego
      czekać tu muszę o Panie

      Zlituj sie proszę zlituj
      Pozwól ciepłem się cieszyć
      Oszczędź mi pustki grobu
      Duszę mą do siebie zabierz

      Rąk złożyć dobrze nie mogę
      Robak oczy me toczy
      Serce w pył się rozpadło
      Wargi tylko szepczą litości Panie

      Ma myśl o skrzynię zmurszałą
      Obija się plącząc niezgrabnie
      I żebyś Panie moj miły
      W dobroci swojej niezmiernej

      Anioła zesłać mi raczył
      Niech mnie okryje skrzydłami
      Zwątpienie bielą zastąpi
      I Trumnę po brzegi wypełni.

      Nadzieją co w słońcu tańczy
      Modlitwą z rozwartym okiem
      Rąk do góry wzniesieniem
      Bijącym w piersi sercem .
      • lucjona Re: Modlitwa ... taka jak serce mi podpowiada.... 31.10.07, 20:46
        SAGI... tylko uloze sobie kolejne slowa... zaraz pojawie tu i bede
        klikac... smileusmiechaj do kazdej chwili usmiecchaj.....
        kazy dzien jest szczsliwy,,
        gdy serce czuje dobroc..
        ona jest w wietrze...
        w listku spadajacym..
        w klawoaturze.. tej! tu tej..
        ona wie co . .. trzeba czasem poklikac...
        czuje i bol,
        i ciepienie.. i obolala dysze...
        nasz humorek zdenerwuje sie zaraz na nasze...
        klikanie.. smile
        wezme leki i poklikam ..
        jeszcze... no chyba ze dostane za lucjone Baba? ---
        nie zbadane sa wyroki PAMSKIE...
        nie pisz w czasie przeszlym bo CI dam BANA! ja!smile))))))))
        • del.wa.57 Żółty jesienny liść... 06.11.07, 17:51
          Żółty jesienny liść
          wiruje za oknami a
          ja nie wiem,czy wyjść?
          czy okryć się ''betami''

          Od rana pada i wieje
          zapalam światła już
          ja chyba oszaleje!!!
          ranek to? czy wieczór tuż,tuż..

          Zgłupiałam mówię Wam
          lecz wiara trzyma mnie
          na lepsze jutro nadzieję mam
          choć dzisiaj wszystko jest..be!
          wink)))
          • gela4x4 Re: Noc........ 13.11.07, 11:48
            W pokoju mrok
            ale ja go doskonale widzę
            kiedy tak wraca z łazienki
            w rozchełstanej piżamie
            w nieładzie siwych włosów
            i
            powolutku przymyka drzwi - żeby nie trzasnąć
            jedną ręką je prowadzi
            palcem drugiej mierzy odległość
            jeszcze.....jeszcze.....jeszcze.....
            prawie nie oddycham
            drżę cała wstrzymując śmiech
            - żeby nie parsknąć
            jest mi miło, że dba o mój sen
            chciałabym go za to ucałować
            i już mam w gardle "kłębek" ze wzruszenia
            aż do momentu
            kiedy - "jak nie huknie!"
            ....pewnie źle wymierzył
            • gela4x4 ........... 15.11.07, 08:20
              Na drutach,na wprost okna
              zawisła niegdyś naniesiona wiatrem
              plastikowa torba.
              Rozdęta jak balon
              miotana szarugą
              rwana na kawałki
              czas mijał.
              Patrzyłam z lękiem co rano
              czy jest jeszcze - bo głupia -
              związałam jej istnienie z naszym.
              Minęło kilka lat
              pęczek czarnej masy
              tkwi jeszcze na drutach
              I my żyjemy.
              Przeklinam wszystkie
              plastikowe torby świata.
              • gela4x4 Pod moim oknem 18.11.07, 17:09
                Idą w trójkę.Ona - o lasce,ledwie powłócząc nogami,
                On - mocno pochylony,ciągnie opierającego się wnuczka,
                a może - pra....
                Nagle krzyk: siusiu!!! - i maleńki tyran wskakuje na kałużę.
                On ,pochyla się jeszcze bardziej,zdejmuje mu spodenki i trzyma nad wodą
                wyciągnięte nóżki.
                Nagle, gwałtowna szamotanina i maleńki paluszek wskazuje następną kałużę.
                On,na szeroko rozstawionych nogach,w pozycji prawie kucznej
                przenosi potworka dalej.
                Ona,łowi laską bucik i kołyszącą się marynarską czapeczkę
                z wstążką.
                Nagle świdrujący pisk sięga pięter,a mały paluszek wskazuje na
                trzecie,błękitne oczko.
                ( świerzbi mnie ręka )
                Dziadek brnie po wodzie,która nie chce się rozstąpić i tu,
                skończyło mi się okno......

                ***************************************************
                Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia
                • regine Re: Gela4x4 :) 18.11.07, 20:31
                  Piękne te Twoje wiersze...Dziękuję smile Najbardziej podoba mi się ten
                  pierwszy, który tu umieściłaś.
                  Z życia wzięte....
                  • tyrtyr Re: Gela4x4 :) 18.11.07, 20:33
                    Oj Regine , a jak nam wypłoszyłas gelkę hę , ja czekam na więcej wierszy smile
                    Pozdrawiam smile
                    • regine Re: Gela4x4 :) 18.11.07, 21:17
                      Dlaczego miałam wypłoszyć ją, lub jego ? Nie rozumię ?
                      Coś ze mną nie tak Tyrtyr ?
                      Bardzo mi się podobają wszystkie. A ten jeden szczególnie...smile
                      Proszę pisz dalej i umieszczaj Gela4x4. Czekam na jeszcze....
                      • gela4x4 Re:.............. 23.11.07, 09:12
                        Leżą w szufladzie odznaczenia
                        podziękowania
                        nagrody
                        krzyże złote i srebrne
                        dyplomy sportowe i zdjęcia........
                        dawniej niedostrzegane
                        schowane pod kurzem
                        -Pochyla się nad nimi siwa głowa
                        drżąca ręka przekłada drogie pamiątki
                        Przybliża się obraz dawnych lat....
                        plecy prostują się
                        twarz łagodnieje.......
                        • natla Re:.............. 23.11.07, 14:21
                          Ładne to i....jakie prawdziwe. smile
                          • del.wa.57 Re:.............. 23.11.07, 18:34
                            Pięknie napisałaś to jakbym moją Mame widziała,przegladającą stare
                            fotografie.
                            Dziękuje Ci bardzosmile
                            • gela4x4 Wschód słońca w Mrzeżynie 26.11.07, 12:51
                              Biały różaniec mew
                              nanizany rzędem na pale
                              mokre zdrowaśki suszy w słońcu
                              Lśniąca hostia
                              wypłynęła zza chmur
                              mrużę powieki przed światłem Majestatu
                              trzeba by ranny pacierz
                              - dopóki obraz trwa
                              Pierwszą zdrowaśkę
                              odmawiam do końca
                              reszta sfruwa nad wodę
                              ginąc w bieli piany
                              Teraz muszę się modlić
                              na palcach rąk.
                              • gela4x4 Re: Wschód słońca w Mrzeżynie 03.12.07, 09:11
                                Już ci na mnie starość padła
                                niby mech na drzewo krzywe
                                oczy były czystą wodą
                                teraz na niej rzęsa siadła.
                                Łomot serca w nocy budzi
                                na ścianach same widziadła
                                tylko tęsknię do posłania
                                nie do ludzi.....nie do ludzi.......
                                • natla Ładne to Twoje pisanie Gela. n/t 03.12.07, 10:08

                                  • regine Re: Ładne to Twoje pisanie Gela. n/t 03.12.07, 11:53
                                    Również dziękuję Ci Gela smile))
                                    • natla Smutny wiersz Czarnego... 03.12.07, 16:02
                                      Autor: czarny.humor 02.12.07, 11:27

                                      Napisałem to 01.11.2007, z myślą o nas wszystkich

                                      i po naszych ostatnich doświadczeniach, związanych ze stratą
                                      najbliższych nam osób. Dotąd nie miałem odwagi tego upublicznić.
                                      (...)

                                      czas nie jest winny

                                      w bólu nie ma czasu
                                      każda chwila zła godzina zły rok zły czas
                                      nie istnieją
                                      nadchodzą później
                                      to nie wina czasu że cierpisz
                                      on staje się zły dopiero po
                                      po życiowej próbie co znienacka przygniotła
                                      jesteś smutny zdruzgotany bezsilny
                                      wątpisz każdą cząstką pokruszonej duszy
                                      gdy czas powraca powstajesz
                                      wiarą nadzieją pamięcią o bliskich
                                      oni też kiedyś rozpaczali stratę
                                      wszyscy pozostają wspaniali i dobrzy
                                      i ty zostaniesz
                                      przetrwasz
                                      znów bogatszy o doświadczenie
                                      wpisane w życie
                                      śmierć

                                      Czarny Humor 01.11.2007

                                      • czarny.humor Zmieściłem się w szufladzie? Fajnie! :))) 03.12.07, 20:08
                                        Dawno już tu nie byłem!! Zbyt dawno!
                                        Dziś wchodzę i ... niespodzianka!
                                        Już tu jestem. smile))

                                        Dobrze, że mój wiersz się tu znalazł, bo był pisany w dzień wszystkich świętych i autentycznie z myślą o wszystkich naszych zmarłych bliskich.

                                        smile))
                                • czarny.humor Gela. Twoje wiersze są napradę wspaniałe. :))) 03.12.07, 20:18
                                  Spokojne - samo życie.
                                  I tyle mówią o Tobie samej, że tych kilka strof pozwala czytelnikowi, bardzo polubić autorkę i się z nią jednoczyc w ocenach otoczenia.
                                  Jesteś taka bardzo przwdziwa!

                                  smile))
                                  • gela4x4 To miłe uczucie,sprawiać ludziom przyjemność, 07.12.07, 09:51
                                    ale to też pewna forma egoizmu......


                                    ***************************************************
                                    Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia
                                    • sagittarius954 Re: To miłe uczucie,sprawiać ludziom przyjemność, 07.12.07, 09:54
                                      Nieraz lepiej sprawiać przyjemność i być egoistą, niż nie czynić tego i nie być
                                      egoistą , pisz gela , czytamy cię smile
                                    • gela4x4 Re: 07.12.07, 10:00
                                      Zaglądał do mojego okna najprawdziwszy słonecznik
                                      którego chyba ptaki niebieskie posiały - bo nikt z nas
                                      Spaliny, betonowe mury
                                      a on kwitł pośrodku miasta
                                      jak przy ścianie wiejskiej chałupy
                                      Urzeczona patrzyłam
                                      głupia romantyczka
                                      myślałam
                                      - to przeznaczenie
                                      zakwitnąć dla tej
                                      która go maluje
                                      Pewnego dnia -
                                      leży złamany badyl
                                      a wiatr bezszelestnie przetacza złoto
                                      po asfalcie
                                      aż trudno powiedzieć -
                                      " odpuść nam nasze winy, jako i my...."
                                      • dankarol Re: Słonecznik 07.12.07, 10:41
                                        Piękny obraz. Dziękuję.
                                        Przypomniała mi się malwa, która wyrosła koło mego balkonu.
                                        • gela4x4 Macierzyństwo 08.12.07, 14:07
                                          Trzymasz maleńką istotkę w ramionach
                                          jest NAJ.......
                                          tulisz,kochasz,pieścisz,
                                          marzysz kim i jaka będzie
                                          dajesz wszystko na miarę swoich sił
                                          uczysz życia,choć sama w tym życiu błądzisz
                                          a Ona rośnie,rośnie, rośnie
                                          i już nie jest twoją małą istotką
                                          już nie tuli, nie kocha, nie pieści
                                          już nie słucha twoich rad
                                          bolesne nabija sobie guzy
                                          swoimi oczyma patrzy na świat
                                          - Tak bardzo bym chciała
                                          chociaż raz nie mieć racji..............

                                          ***************************************************
                                          Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia
                                          • sagittarius954 Re: Macierzyństwo 08.12.07, 14:22
                                            jeszcze...jeszcze...smile
                                            • gela4x4 Re: Chcę do domu...... 17.12.07, 13:20
                                              Dookoła dziki tłum
                                              znowu miasta głośny szum
                                              mnie otacza.
                                              Ktoś się spieszy,czegoś chce,
                                              ktoś o pieniądz prosi mnie
                                              i rozpacza.
                                              Oferuje ktoś co krok,
                                              jak nie kupię to za rok
                                              będę chora
                                              ktoś chce zadbać o mój luz,
                                              tylko muszę zmienić wóz
                                              na ładniejszy
                                              Każdy głosi prawdę swą,
                                              mam uwierzyć,prawda to
                                              ostateczna.
                                              Patrzę wokół,dziwię się
                                              i zrozumieć trochę chcę
                                              i nie umiem.
                                              Żyję i nie liczę lat.
                                              Żeby cały podbić świat,
                                              nie wyruszę.
                                              Ani tamtym,ani tym
                                              ani dobrym,ani złym
                                              być nie muszę.
                                              Jak najdalej uciec chcę
                                              tutaj nic nie trzyma mnie,
                                              chcę do domu!!!!!

                                              ***************************************************
                                              Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 19.12.07, 15:02
      W żłobku leży w słomie kwili
      Hej pasterze ani chwili
      Nie marudźcie dziś przy owcach
      Pan Jezusek na Was czeka
      Jego głos słychać z daleka
      Przybywajcie niebożęta
      Na fujarkach mu zagrajcie
      I wesoło zaśpiewajcie
      Derki z sobą weźcie także
      Niech i od was zazna ciepła
      Pokłon niski mu składajcie
      Niech zobaczy was wesołych
      Matkę Jego pokochajcie
      Za te serce wierne czułe
      I za miłość tak ogromną
      Której ciepło na was spłynie
      Rąbek sukni ucałujcie
      Za kolana obejmujcie
      W ciszy się tak wycofujcie
      Bo przybędą dziś tu rzesze
      Jedni z ciekawości wielkiej
      Drudzy wiarę swą wzbogacić
      Wszyscy zaś w pokłonie niskim
      Darem go obdarzyć zechcą
      Hej pasterze bo już pora
      • tesunia Re: Wiersze z szuflady...Lusi 24.01.08, 16:10
        Zimowa mgla osiadla na drzewach i balustradzie balkonu.
        Wymalowala obraz niepowtazalnej bieli i nastroju.
        Wedrowny ptak glodny przysiadl na drzewie.
        Potracil skrzydlem nastroj objawienia.
        Spadajace krysztaly daleko nie spadly.
        Czekaly blisko by spelnic ptaka zamiary.

        LUSIA"

        :::::::::::::::::

        Po dniu ciezkim, strudzonym, zapadasz sie
        w ciszy spragnionej.
        Myslami jestes daleko,
        lecz nie msz sily na sny co cie ulecza.

        LUSIA"
        :::::::::::::::::::

        Zatracic sie dla chwli i niesc ja przez zycie.
        Czekac by spelniac marzenia ukryte,
        ktore wysylam myslami daleko,
        by zlaczyc to co bylo
        i czeka za morzem daleko.

        LUSIA"
        ::::::::::::::::::

        udalo mi sie wreszcie namowic Lusie by wpisala swoje wiersze...
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 11.04.08, 02:21
      Jak małe brylanciki rozsypały się
      Twoje łzy błyszczące wyłuskane uczuciem
      Spod powiek rzęsami długimi przykryte
      Zgarniałem je ze stołu pocałunkami
      Ich smak słony przeniknął mnie
      Przyglądałem się błyszczącym drobinom
      Jak mogły spaść na blat tak szybko
      Czemu ominęły policzki i bruzdy trudu
      Sięgające ust wąskich tak słodkich
      Wiem pragnęły być w pobliżu rąk moich
      Bym je ramionami zagarnął do siebie
      Wezmę je jak dawałem ci szczęście
      Przytulę się do nich gdy nie mogę
      Objąć ich królestwa z którego wypadły
      Pokocham je szczerze jak pokochałem
      Uśmiech czający się w zakamarkach ust
      Utrwalę w pamięci ich smak gorzki
      Położę obok ziarna miłośći
      Po latach wydadzą kwiat piękny
      Zakwitnie czerwienią pragnienia
      I nie zwiędnie nigdy .
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 20.04.08, 04:08
      Znów w dłoniach ukołyszę
      Stos myśli wydobytych
      Z głębin pamięci mej
      I sercem je przykryję
      Jakbym oddzielić je chciał
      Od świata w którym żyjesz

      Ta ziemia i to niebo
      Jest wszystkim lecz to mało
      Bo oczy pragną znów
      Zobaczyć ten jedyny cud
      Twą postać pochyloną
      I rąk złożenie proste


      Widocznie moje oczy
      Już takie dziwne są
      Nie widzą liści drżenia
      Ani podmuchu wiatru
      Kolorowego kwitnienia
      Zieleni wiosny tej .

      Jeśli nie znajdę śladu
      Wśród betonowych dróg
      Bym dotrzeć mógł do ciebie
      A echo głosu twego
      Zostanie uwięzione na zawsze
      W duszy mej

      W tęsknotę się zamienię
      I wzniosę się wysoko
      Bym poczuć mógł dotknięcie
      Wilgotnych białych chmur
      Jak czułem dłonie twoje
      Kojące każdy ból .

      Nic to
      Porywy serca mego przeminą
      Jak mija czas na ziemi
      I tylko pozostanie drgnienie
      Serc dwojga co kochają się
      Noc marzeń je połączy.

      Lecz jeszcze tylko chwila
      Bo zaraz świtu brzask
      Przesłoni te marzenia
      Opadną uniesienia
      Kliknięcia znikną też
      A słowa te przykryje
      Srebrzysty zimny deszcz.
      • natla Re: Wiersze z szuflady... 20.04.08, 06:59
        Sagiątko......za kim tak tęsknisz nad ranem? wink)
        Dziś jesteś dżdżystego poranka panem! smile
        • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 22.04.08, 18:45
          Spać nie możesz Sagi miły?
          toć za oknem ledwo świta!!
          Trele ptaszków Cię zbudziły?
          czy spać nie daje Ci''kobita''???
          wink))))))
          • regine Re: Wiersze z szuflady... 22.04.08, 20:04
            Wiosna chyba nie dała Ci spać i na pisanie Cię wzięło...
            O tak wczesnej porze to jeszcze ptaszki wszystkie śpią, a nasz Sagi
            pisze, pisze, pisze...I jak ładnie i składnie mu to wychodzi,
            pomimo, że pora "śpiąca" jeszcze smile
            Jestem pełna podziwu smile
            • e-baba Re: Wiersze z szuflady... 22.04.08, 22:12
              Sagi, brakowało Twoich wierszy. Może będą i dalsze? Niech będą, Sagi, niech będą.
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 29.08.08, 15:58
      Ach , Wy młodzi ...
      Wam alkohol prawie nie szkodzi
      A do tego wszystkiego jeszcze
      Promień słońca kochający dzień
      Zamieni w złoto wasz wieczorny sen

      Ach , Wy młodzi , Wy młodzi...
      Śmiech wasz szczery
      A gorycz nie bodzie
      Kąciki ust są pełne szczęścia
      W oczach zaś dojrzę rzekę zdrowia


      Wy młodzi , Wy młodzi
      Nic już nie stoi na przeszkodzie
      Byście swe włosy rozpuścili
      Śmiechem zabawą ten dzień podjęli
      Aż srebrny księżyc utuli was .

      Ja zaś poczłapię jeszcze troszkę tam
      I gdy w widnokręgu spostrzegę bramę
      Lecz zanim wejdę obejrzę się tam
      Skąd śmiech dobiega
      I słońce odwrócone posyła promienie Wam .

      Ach Wy młodzi , Wy młodzi ...
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.08, 09:05
      To Wam troszkę znów poprzynudzam smile Taki sobie, pisany właściwie do szuflady

      Nadejdzie kiedyś taka chwila
      Czerwony zachód w zieleni drzew
      I chmur na niebie senny krok
      Wpleciony wiatr w korony drzew
      Ich szum jak ciężki szloch
      Wraz z nimi moje serce łka.

      Odeszłaś już odeszłaś w dal.
      Wspomnienia przywołuję
      Srebrzystą iskrę w oczach Twych
      I delikatność czułych ust
      Szepczących słowa.

      Otworzę Twój ostatni list
      Choć w duszy mrok, na twarzy Mars
      Palcami zgarniam słowa
      Przegrałem czas obojga nas
      Jednak nie poddam się.

      Odeszłaś już , odeszłaś w dal
      Wspomnienia przywołuję
      Srebrzystą iskrę z oczu Twych
      I delikatność czułych ust
      Szepczących słowa.

      Wyruszę w życie , po prostu tak
      Bez liku dróg przede mną.
      Puszysty śnieg , srebrzysty deszcz, otuli świat
      I złota nić owinie mnie , słońca na niebie
      Przyjdzie mi płakać i śmiać się też
      Szukam, aż znajdę Ciebie

      Odeszłaś już odeszłaś w dal
      Lecz znajdę Ciebie
      Srebrzystą iskrę z oczu Twych
      I delikatność czułych ust
      Do nich skieruję słowa te : Kocham ciebie.

      No, to by było na tylesmile
      • milata2 Re: Wiersze z szuflady... 15.09.08, 15:58
        Tyle pięknych wierszy; wzruszyłam się i uśmiechnęłam czytając
        niektóre. Wiersze... to takie intymne... to zaproszenie kogoś do
        zakamarków swojej duszy, to zaufanie do mnie, czyli każdego
        czytającego. Dziękujęsmile
        • marii51 Re: Wiersze z szuflady... 14.11.08, 12:39
          najpierw o poezji ...wink
          "
          Poezja (z gr. poiesis) - wieloznaczny termin,
          współcześnie stanowiący przede wszystkim określenie dzieł
          literackich nienapisanych prozą lub synonim liryki.

          Najdawniejsze, nie używane już znaczenie terminu "poezja",
          to ogół wszystkich dzieł literatury pięknej.

          Utożsamienie wszystkich dzieł literatury pięknej z poezją wynikało
          z tego,
          że większość utworów literackich pisana była mową wiązaną, a dzieła
          pisane prozą cenione były niżej.

          W drugim znaczeniu terminu "poezja", żywym do dziś, poezja jest to
          mowa wiązana, tj.
          wszystkie utwory pisane wierszem. W tym znaczeniu termin "poezja"
          jest przeciwieństwem terminu "proza".

          W trzecim znaczeniu zakres terminu "poezja" pokrywa się z zakresem
          terminu "liryka".
          Znaczenie to jest najnowsze, używa się go od drugiej połowy XIX w.
          Utożsamienie poezji i liryki zaszło dlatego, że od tego czasu niemal
          cała twórczość epicka pisana jest prozą.
          Także dramat od drugiej połowy XIX w. rzadko pisany jest wierszem,
          mimo różnych prób ożywienia dramatu poetyckiego,
          dokonywanych np. przez T.S. Eliota i nowy teatr elżbietański. Kiedy
          używa się terminu "poezja"
          jako synonimu terminu "liryka", włącza się w jego zakres nie tylko
          liryczne utwory wierszowane,
          ale także utwory liryczne pisane prozą (poematy prozą)"

          • marii51 Re: Wiersze z szuflady... 14.11.08, 12:51
            remont domku- to te z może być ..czymś więcejsmile
            wynalezionesmile....
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            WIĘCEJ NIC...
            głęboko w duszy
            mej pamięci..
            ukrytych w najskrytszych
            pamięci zakątków..
            A ty- nie dziw się wcale
            to nasze i tylko nasze...
            nikt nie wie-
            tylko my...
            ja i Ty..
            --mów do mnie szeptem..
            a ja wsłuchiwać w nie będę..
            twoje szepty pomogą mi wrócić
            do wspomnień...
            tych chwil na zawsze ..
            nie zapomnianych...
            maria..


            • marii51 Re: Wiersze z szuflady... 24.11.08, 16:27
              pamietasz malenkie szepty..
              wracam mysla do tych chwil drogich nam bardzo
              a tak oddalonych--
              nie ma ze znikna-
              nie ma zapomnien--
              nie ma konca tym szeptom-
              one sa nam potrzebne-
              by trwac w doli i niedoli--
              byc soba- zamknac oczy i udawac nie bycia soba..
              nie chowam sie ja ... cichutko wzywam - badz ze mna-
              gdy wiatr..gdy mgla ..gdy deszcz i ...
              gdy sloneczko nam mowi ze ono na niebie tam z wysokosci wszystko
              wiesmile
              • marii51 Re:bazgrołek tyci... 25.11.08, 07:42
                cisza za oknem-
                wsłuchuje się w nutki bethovena
                pozbawionego słuchu
                i zastanawiam-
                jak?
                notowal te nutki na pieciolinii-?
                nie mając słuchu muzycznego?
                hmmmm nie zbadane i nie będą zbadane..
                boskie dary...
                możemy z muzyki wielkiego wirtuoza
                czerpać sile do trwania.. itd..
                mogę wziąć moje skrzypeczki i zagrać jego nutki..
                --gram..
                moje palce biegają po strunach ,
                a smyczek daje dżwieki przecudne-
                to ja potrafie...
                lecz nutek ułożyć do melodii.. nie potrafię-
                każdy ma swój ....
                kącik niepowtarzalny .
                umiejętności--za życia..
                gram...
                za oknem zima bialutka-
                w domku ciepelko domowe-
                a obok mnie ktos najbardziej mi bliski--
                ot tylu lat
                • marii51 Re:o muzyku wirtuozie...L.V .BETHOVEN 25.11.08, 09:15
                  zapisuje- link-
                  www.sciaga.pl/tekst/82888-83-ludwig_van_bethoven
                  jesli popeŁniłam jakiś błąd, b proszę poprawcie ..
              • marii51 Re: Wiersze z szuflady...i nie tylko ...:) 12.12.08, 10:43
                ty mi nie wspominaj-
                ty pamietaj-
                bo i ja wiem...
                a gdy inni nie wiedzą..
                bo nie potrafią..
                albo gdy miały być przeszkody..
                to nic.. to tylko malenka mninisekundkowa nic pozostaleo babiego
                lata..
                nad
                wiosną ...
                jesienią-latem czy zimą.. to tylko maleńki znak tej
                wyczekiwanej chwilki niepowtarzalnej-
                a on?
                być lub nie być?
                nic to...
                to wspomnień ślad..
                i więcej nic....
                zycie to chwilka. mgielka maleńka-
                albo .. myśl..dalekich i bliskich rozpoznań..a my-
                wiemy-
                tych wspomnien nikt nie zabierze ani jej
                ani jemu-
                moze wzburzac moze pokonywać
                ale nikt nie zniszczy-nie wchłonie nawet najsilniejsą otchłanią
                tsunami..........zapamiętaj-!
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 02.02.09, 16:41
      Śmierć działa nieracjonalnie
      Raz wybierze kobietę
      Innym razem dziecko
      Mężczyźni też nie są uwolnieni
      Od niej
      Ileż to trzeba się nabiedzić
      Zanim ona dotrze do tego kaganka
      Żeby zdusić płomień życia
      Do jednego przyjdzie szybko
      I sprawi się profesjonalnie
      Do innego wlecze się niezdarnie
      Niemal z obrzydzeniem
      Potęgując jego lęk , rozpacz chwil
      Mój pies i mój kot
      I wszystkie moje źdźbła trawy pól
      Wszystkie drzewa i widnokrąg
      Niebo ba sama ziemia
      Jej oczekuje
      Ja też
      Zanim jednak poddadzą się jej urokowi
      Kocą się szczenią
      Ssą piersi kobiet
      Rozsypują ziarna z których
      Wyrosną zielone liście
      Mkną przez kosmos
      Ciągle jednak w zamkniętym okręgu
      Może
      Żeby się od niej uwolnić
      Trzeba przestać się w nim obracać
      Może
      Wystarczy iść ciągle prosto przed siebie
      Droga życia
      Będzie wtedy nieskończona .
      smile
      • izis52 Re: Wiersze z szuflady... 02.02.09, 19:17
        Sagi; skąd takie filozoficzno-nostalgiczne strofy ? Poszukaj w
        szufladzie liryczno-optymistycznych. "smile
      • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 21.07.09, 22:38
        Moje latarnie ustawione w szeregu
        Niczym łabędzie w locie donikąd
        Z pochylonymi głowami wpatrzone
        W małe osóbki stąpające pod nimi
        Jeszcze swe promienie na drzewa kierują
        Wplatają się w gałęzie i z wiatrem zasypiają
        Do mglistego brzasku i odgłosu samochodu
        Znikną z pierwszym promieniem słońca
        Będą tylko szarym ołówkiem w cementowym mieście.
        • del.wa.57 Re: Wiersze z szuflady... 25.07.09, 04:23
          Ładnie to napisałeś Sagismile
          Dzięki,że przypomniałeś ten wątek z wielką przyjemnością poczytałam nasze
          'bazgrołki'smile
    • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 07.02.10, 20:33
      A gdy ta nić jasna splątana trwale ze mną
      Nagle porwana wiatrem w babie lato się zmieni
      Moich kilka łez zostanie na tej przędzy białej
      I pofrunie, gdzieś w niepamięć targana wspomnieniem .

      Tylko żal zalegnie w mej duszy na długo
      Nic jej już nie osłodzi, nic jej nie ukoi
      Daremnie ręce załamię nad zdjęciem
      W kolorze sepii tęsknota ma się przyczai .

      Dzień przestanie smakować bursztynem
      Codziennie znajdywanym w piasku nadziei
      Każdy krok jest za ciężki, by go ciągle dźwigać
      Samotnie stąpając bez odgłosu twego .

      I tak przyjdzie mi czekać, aż jesień nadejdzie
      I złudne nici znów we wrzosach spoczną
      Wyzute z odwłoka pajęczej pomyślności
      Lecz licha to radość będzie bez miłości

      Może właśnie wtedy, źdźbło czasu mnie dotknie
      I spragniony tej delikatnej struktury
      Tę jedną jedyną nić odnajdę z kroplą
      Mej łzy zaczepionej na białawym sznurku

      Uczepię w nią się mocno i już razem dalej
      Pofruniemy przed siebie, gdzie niebo i ziemia
      Jedną kreską się stają jednym pożądaniem
      I na wieczność jedynym kochaniem .
      • tofika Re: Wiersze z szuflady... 10.02.10, 11:33
        Pozdrowie ,żeby uwierzyć, że prawdasmile
        psJakby mojej banicjii koniecsmile
        • sagittarius954 Re: Wiersze z szuflady... 10.02.10, 14:08
          Dwa lata jak za brata smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka