Dodaj do ulubionych

Poniedziałek

10.09.14, 14:59
A dlaczego nie ma poniedziałku? Zapomnieliśmy o poniedziałku?
Nie lubimy poniedziałku?

W ten miniony, czyli przedwczoraj, w Teatrze TV
uczta dla spragnionych letnia posuchą oczu i uszu.
BRANSZ - spektakl w reżyserii Juliusza Machulskiego.
Dawno nie widziane Anna Seniuk i Stanisława Celińska oraz rewelacyjny
Cezary Pazura, i inni.
Nie pamiętam kiedy się tak ubawiłam.
Obserwuj wątek
    • super.222 Re: Poniedziałek 10.09.14, 15:07
      BRANCZ - naturalnie... Przepraszam wszystkich.
      To przecież ze wzruszenia nad pięknem tego spektaklu.

      PS. Dlaczego tak mało jest Juliusza Machulskiego w TV,
      a tak dużo kabaretów ?
      • sagittarius954 Re: Poniedziałek 10.09.14, 16:12
        Wprowadzając podwójna uwagę ja też oglądałem ten spektakl plus oglądałem film " Milion sposobów jak zginąc na dzikim zachodzie " Ponieważ to były obie komedie dostałem zacięcia ust w lewym kąciku i poszedłem spać . Pazura w komediach jest tak przewidywalny iż podejrzewam go o granie samego siebie a córka jego grana przez Alicję Juszkiewicz jest az zanadto naturalna, nie wiem czy tak maja młode dziewczyny czy też ona gra tak wspaniale , wreszcie Gabriela Muskała robiła wielkie oczy w których się zatopiłem tak bardzo iż zupełnie wypadło mi z głowy pytanie czy u nas jada się brancze ( podobno pisze się jakoś inaczej ) ,ale nie przypominam sobie ,żeby na dwa tygodnie przed Wielką nocą udawać się do hotelu i tam zjadac cosik i zaciekle gaworzyć z rodzinką . Ale ja jestem starej daty ...big_grin
      • sagittarius954 Re: Poniedziałek 08.02.16, 08:35
        Świadomość . Ile jest w nas świadomości ? Zależy jakiej , odpowie czytelnik . Świadomość życia włącza nam się codziennie po przebudzeniu . Widzę , słyszę ,czuję, smakuję i wszystkie inne zmysły odczuwalne mówią nam, że mamy świadomość . Wykonuję prostą czynnośc i nie sprawia mi ona kłopotu , moje myśli układaja się bez przeszkód, aby rozumieć i mieć wpływ na działanie .A kiedy jest ona nierozpoznawalna ? Wydawać by się mogło, że wtedy kiedy nie mamy na nią żadnego wpływu . Kiedy zajrzałem do wyjaśnienia tego problemu ujrzałem dwa określenia tego zjawiska .Przymglenie i zmącenie stają się określeniami jaki maja wpływ na naszą inna świadomość i na postrzeganie i nasze myśli .
        Chyba nie będzie zaskoczeniem dla nikogo kogo mam na myśli . Tą grupę ludzi którzy protestują widząc a właściwie w swoim zamgleni widząc to czego nie ma . I upierają się przy tym jak dzieci , tupiąc noga i odgrażają c się - ja wam jeszcze pokażę . Nie do mnie pytanie jak leczyć takie wyobcowanie i wynaturzenie , choć prawdopodobnie trzeba zastosowac proste metody . Przez nogi do głowy . Ta zasada jak najbardziej niejednokrotnie była wypróbowana na mnie . Moje nogi dostały odpowiedni zasób kilometrowy i obciążenia fizycznego ,abym teraz rozposcierał się w fotelu i odczuwał zadowolenie z miękkiego fotela pod siedzeniem . Tak więc tym wszystkim KODziarzom lub popierającym radzę nie zaprzestawać manifestacji , ale tez nie ograniczać jej do stania w miejscu . To błąd . Trzeba chodzić i nie ograniczać się do jednego miejsca na Krakowskim Przedmieściu lu placyku przed Sejmem . Radziłbym maszerować , obejśc miasto , gminę lub województwo . To zamglenie , które owładnęło umysłem nieruchawym , może zostać rozwiane w prosty sposób a uzdrowią ciało wałsne nogi . Oczywiście , nie wolno sie poddawac , absolutnie i maszerować wciąz i uparczywie iść do przodu . A tym przodem bym powiedział jest dzisiaj lewa strona , co się dobrze skłąda bo po lewej istnieje zachód z królem tuskiem i wszechwładną Brukselą . Za nim już tylko Atlantyk i co prawda tylko Jezus wędrował po jeziorze ,ale nie wolno się poddawać więc dalej na przód dalej i dalej ...suspicious
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 15.09.14, 08:53
          Miłego dnia powiedziała adminka , a ja co prawda za bardzo nie lubię poniedziałków ponieważ przypominają mi o obowiązkach i zadaniach na ten tydzień . Nasze życie to nie po prostu marsz do przodu ,ale załatwianie postawionych przed nami obowiązków . To0 jest tak obrzydliwie nudne , że az niepokojące jak mogą nas tresować ci wszyscy politycy .Czy po to wymyślono system polityczny żeby opanować ludzi ? I jak tu lubić poniedziałek skoro od początku w głowie kłębia się takie zagadnienia ? Niedzielę zakończyłem wizytą w Trójce na koncercie Trio Witolda Janiaka i wiecie co dochodzę do wniosku, że skoro trójka promuje stare płyty wydane w zeszłym roku ...al sam koncert pycha , jakie to ma znaczenie jaka płyta muzzyka się liczy a ta przez grana przez trzech indywidualistów płynęła sobie przez półtorej godziny , ponieważ panowie są raz dowcipni , dwa żądni słąwy i ogrzania się w światłach scenicznych ,ale w pozytywnym znaczeniu i rozumieniu . jestem zadowolony, że spędziłem ten wieczór niedzielny , ciekawe jak spędze poniedziałkowy zastanawianiem się jaki rachunek mam do opłacenia czy szukaniem jakiegoś głupiego dokumentu , potrzebnego do życia . amen .
          • super.222 Re: Poniedziałek 15.09.14, 10:55
            O! Kurcze ... przypomniałeś mi, że muszę uzupełnić wkład do karty
            płatniczej, bo limitu w niej tyle co nic ...

            Za oknem drzewko zaczerwieniło się jarzębiną, co w połączeniu z fragmentami
            koloru czerwonego na ścianach bloków z naprzeciwka - nastraja mnie bardzo
            optymistycznie. Śliczna kompozycja kolorów, a w tle niebieskie niebo.

            Zazdroszczę możliwości słuchania na żywo koncertów w radiowej *Trójce*.
            I można kogoś spotkać albo poznać, a później zasłuchać się: raz po czesku,
            raz jazzowo ... big_grin big_grin
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 22.09.14, 09:17
      A niech max kolonko za mnie pogada . Chociaz dodam swoje trzy grosze . tego dobrego wujka co to niby załatwił rozkodowanie Polsatu ...co powiedziałem to dopełniłem , mistrzostw nie oglądałem i taka mam przewagę nad innymi co się zachłystują podanym ciasteczkiem do gęby a jutro przy....lą im z grubej rury następny podatek .suspicious

      www.youtube.com/watch?v=gVqqkx_xQYA#t=538
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 24.11.14, 13:11
      Poniedziałek jest jak pytanie zadane na samym początku , a dlaczego lub po co ? A ponieważ staja się pytaniami prostackimi, bo zadawanymi przez prostaków którzy nie potrafią trafić w gusty lub niepotrafiącymi dogrzebać się esencji danej sprawy ,aby to pytanie ominąc i od razu przejść do meritum .
      Zauważ czytelniku ,że w urzędzie do momentu, kiedy tego pytania nie zadasz stajesz się prawie równoprawnym odbiorcą wymiany argumentów lub zdań . ale niech no tylko wyrwie ci się z ust pytanie dlaczego ...Przepadłeś . Dlatego rzadko i uporczywie przy przedstawieniu jakiejś sytuacji przez dziennikarzy próbuje się takiego urzędnika ozłocić i bierze się jego za przykład dobrego działania całego urzędu . Lecz już w następnym pokoju możesz zostać potraktowany byle jak . No mniejsza z tym . Zwracam uwagę, że takie pytania eliminują cie drogi czytelniku z kręgu osób przynajmniej półprofesjonalnych i oznaczają ,że dalej będziesz już brnął przez morze urzędniczych cierpień . I niekoniecznie urząd będzie dla ciebie , bo może stać się ściana płaczu , co niejednokrotnie obserwowaliśmy w programach publicystycznych różnych kanałów tv. dlaczego nie zbliżam się do meritum ? Bom prostak szanowny czytelniku, bałwan , gałgan , nieuk i trzpiot mowy prawa, półinteligent tegoż . Ale z racji wieku wole grac dziadka niewidomkę , którego z żalu upieści jakaś urzedniczka w wieku zbliżonym do mojego . I wiecie co ?To działa ...tram ta ra tram ta ra ...big_grinbig_grinbig_grin
      • sagittarius954 Re: Poniedziałek 01.12.14, 08:59
        Ciekaw ileż to jeszcze poniedziałków przyjdzie nam marznąć , nam czyli północnopolanom . z tej nazwy wyszedł mi szczep bardziej wyglądający na podrygiwującego osiłka z oszczepem i w skórze niż dwudziestopierwszowiekowego homosapiens . Kiedy jeszcze w sobotę podszedłem do termometru i zobaczyłem ,że temperatura opada i trzeba się spodziewać zapaści zimowej , dzisiaj mogę odetchnąć z ulga . Zima jest dla mnie okropna, z powodu mrozu może mniej, ale tego ubioru . Cokolwiek człowiek nie założy dopasowane jest okropnie . Czy te ubrania maleja tez na mrozie ? Czu8je się jak śledź w beczce . No i co z tym fantem zrobić ? Zamiana biegunów jakoś dokonać się nie może i nie ma co liczyć na obiecane pomarańcze rosnące pod oknami , róż w Malmo lub malinówke w mieście troszkę na południe , któremu znany jegomość obiecuje jeszcze jedno województwo . Jak to mówił Zagłoba - Niderlandy w zamian ja waćpanu ....usmiac się można . Czy gdybym się śmiał i śmiał tak przez dwa dni poluzowałbym cos w ubiorze ? Co ? Nic , tak , wiedziałem . A mewa zawisła w bezruchu za oknem . Okazuje się że w moim wieku wiekowym, istnieje potrzeba zakupienia wszystkiego od podstaw .
        A mówili że człowiek samoistnie od tych lat maleje wprost proporcjonalnie do pozostałego mu czasu . Czyli mam się nie martwić ? EEE... taka z wami rozmowa jak głuchego ze ślepym big_grin Narazka czytacze...
        • super.222 Re: Poniedziałek 01.12.14, 09:38
          Zacznij może od tego, że włóż do portfela kartę kredytową, małżonkę
          obejmij wpół i zaprowadź do najbliższego sklepu odzieżowego ... z ubraniami
          dla panów i nie pomyl się, bo jak zaprowadzisz do tego dla pań, to nadal
          nie będziesz miał co na siebie włożyć. big_grin
          Staranne dobranie kilku elementów zimowej odzieży, które można łączyć
          w różne warianty, skutecznie wyleczy każdego faceta z obaw, że traci on
          wdzięk. Panowie z pewnymi *naddatkami*, starannie ubrani są interesującymi
          osobnikami. Wierz mi ...
          • super.222 Re: Poniedziałek 08.12.14, 15:53
            Prezydent z żoną zapakował "Szlachetną paczkę".
            "To wysyłanie dobrych myśli". - Po takim tytułem umieszczono informację,
            że akcja nabiera rozpędu. Dowiemy się, jacy to jesteśmy dobrzy i jaką mamy
            empatię. Mam jednak wątpliwości - czy do takiej akcji potrzebny jest prezydent?
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 15.12.14, 10:41
      Prawda . Ile może być prawd ? Zapewne tyle ile uczestników zdarzenia . Ale przecież jest jedna , obiektywna prawda , tylko posługujący się nią ludzie próbują ją do swoich zadań i wartości dostosować . Tylko kto ma ta prawdę oceniać . Tu na ziemi . Podobno są sędziowie ,ale czytając wypowiedzi internautów z wyroków sądów, można popaść w ciężka chorobę . Ponieważ za grosz w tych przypadkach nie dostrzeżemy sprawiedliwej oceny prawdy . Więc co należy robić ze swoją prawda szukać stronników popierających nią . Tyle w tym wszystkim ambarasu ,że trudno się połapać . cofam się myślami do lat minionych i zadaję sobie pytanie dlaczego wtedy prawdę oceniano inaczej . Dlaczego większa część ludzkich synów była za nią niż jest teraz . Trudne to wszystko do pojęcia . Zdaje się że rozmaitość i możliwość bardzo źle wpłynęła na nasz system oceny . Jakby zbrakło czasu do przystosowania się do nowych czasów . Z drugiej strony zbrakło także wiedzy o tych czasach , wiadomości różnorakich na temat , jakie mogą być . Czyli kolorowa reklama wygrała z szarą rzeczywistością . I dopiero wydobywanie prawdy odbywa się metodami całkiem jak za króla ćwieczka , zamiast nowoczesnymi metodami . A może tak ma być ? Do czego by to doszło gdyby o prawdzie wiedzieli wszyscy wszystko . Czy mogłyby wtedy media robić swoja robotę ? Cicha i podstępną zmieniającą i ukierunkowującą myślenie wielu istotom ludzkim . Tylko czy ktoś mi znów czegoś nie zarzuci ? Prawda ? smile
      • super.222 Re: Poniedziałek 22.12.14, 09:03
        Przewiduję, że dzisiaj nie napiszesz kolejnego felietoniku.
        Podnoszę *poniedziałek* żeby nie zawieruszył się gdzieś
        po drodze. Wybieram się do biblioteki po lekturę na długie
        wieczory po świętach i do księgarni po prezenty pod choinkę.
                          • sagittarius954 Re: Poniedziałek 02.02.15, 18:26
                            Poniedziałek . Zwykły dzień . Jedni go nie lubią, bo trzeba zaprzęgnąć się do pracy , założyć uzdę kieratu i ciagnąć to czego nie lubimy . Chyba że lubimy ....a wtedy co innego .Ostatnio w rozmowie z przyjacielem doszliśmy do wniosku że ludzie w naszym wieku ( kobieta nie jestem nie mam co ukrywać ) potrzebują więcej snu . Jeśli wydłużano by dobę to przynajmniej o 4 godziny dodatkowego snu . Wtedy doba 27-godzinna znów pasowałaby na tyle ,żeby nie myśleć o poniedziałku jako nieszczęściu porannego wstawania i wystawiania się na uroki zimowej pogody . Jeśli jednak dalej pozostanie 24 godzinna ( a niby dlaczego miałoby być inaczej , katastrofy kosmicznej nie przewiduję , na razie) trzeba w środku dnia wygospodarować sobie minimum dwie godzinki leżakowania . Niczym przedszkolaki . Okryci kocykiem zasypialibyśmy w pokoju odpoczynku odizolowani od reszty pracusiów . Albo domowników , ci tez potrafią się uprzykrzyć do południa . Później można ruszać do boju i prostowac ścieżki zakręcone przez pracodawców . Malo kto w naszym wieku nie oglądał filmu Nie lubię poniedziałku . wynika z niego wiele prawd już zupełnie zapominanych ,albo skasowanych jak chociażby piwko z rana jak śmietana .
                            Tym bardziej kiedy niedziela okazała się bardziej weekendowa jak sobota . Po wielu latach obcowania z dwoma dniami niby wolnymi , niedziela jawi się jako ten dzień ponury , w którym szukamy odrobiny radośći . I od czasu do czasu go dostajemy . Nie na tyle często , by następnego dnia obudzić się z poczuciem szczęścia . Lecz gdybyśmy podeszli do sprawy deczko inaczej okazałoby się że poniedziałek wyzwala nas od niedzieli i z radością można oczekiwać nadejścia następnego tygodnia . Czy to przy biurku czy przy maszynie lub za kierownica lub przy pulpicie sterowniczym na ustach marzycieli błąkał by się tajemniczy uśmiech pożądanego szczęścia, oczekiwania na wolność bycia sobą . Zdaje się że zaczynamy tu pisać nową książkę niewolnictwa 21 wieku . więc kończymy . Niech żyje poniedziałek wyzwoliciel od niedzieli tych co pracują i zarazem iskrą wolności następnego weekendu . Ach poniedziałku jakiś ty cudowny ! big_grin
                            • super.222 Re: Poniedziałek 09.02.15, 20:23
                              Niech Żyje Poniedziałek - przyłączam się do hasła z poprzedniego
                              poniedziałku. Byłam u fryzjera i muszę przyznać, że ten zabieg odmłodził
                              mnie o kilka lat. Tak myślę ja ... big_grin
                              • super.222 Re: Poniedziałek 16.03.15, 17:28
                                Dlaczego tak długo omijaliśmy poniedziałek?
                                Ostatni mój wpis mówi, że byłam u fryzjera i poczułam się odmłodzona.
                                Niestety - już we wtorek - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami udałam
                                się do szpitala, gdzie spędziłam dziesięć okropnych dni. Na szczęście
                                tylko dni, bo noce przesypiałam.
                                I zupełnie zapomniałam o poniedziałku ...
                                Podnoszę poniedziałek do góry, albowiem na ten tydzień mam plany.
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 23.03.15, 08:22
      Ależ mi się tematów nazbierało ,a tu laboga , tydzień niemal przed przedświąteczny . ?Ostatnia prosta do Niedzieli Palmowej . Obiecałem sobie , słowo , że wreszcie święta będą gołe przez co nudne , bo jak wiadomo golizna szybko się nudzi . Może i dlatego z angielska akt to nude . Bo i co ciekawego jest w goliźnie póki nas nie zaspokoi . Wzrok padnie tu i tam przeleci po tym i owym i panie nie ma czego oglądać . ?Za to jest co robić ,ale to już podobno zakrawa na perwersję opisywanie co i jak więc ten watek spróbuje ominąć , tylko jak przeleźć obok niego skoro coś poruszyłem ... Od początku - święta będą nudne , czyli bez jedzeniowe , no może nie tak zupełnie ,ale lodówka ma być nie zapchana i tylko ma za zadanie zaspokoić potrzeby dwudniowe . Więc może skoncentruję się na laniu w poniedziałek . ale tez . Kobietki w tem wieku , bez wypominania oczywiście , absolutnie nie lubią , zimnego prysznica z kolei laniem perfumą drogą jest wyłuszczająca moja kieszeń . Wiadomo zaczepiona polana właścicielka niewieścia zapragnie cały flakon a nie kilka kropel . Przecież już wyszły, poznały, przezyły i za czym tu tak tęsknić skoro polewanie ma napędzić kawalera . Ale w tym wieku? . A znowu prowokować nie ma co za bardzo , bo i jak się trafi jaki amant to zwykle tej sąsiadce a nie tej która mocno potrzebuje . Jednym słowem kłopot . Na szczęście wymyśliłem tygodniowy drogowskaz którym się będę kierował . Już mam palmę do wygrzmocenia niektórych garbów , na tyle długa by palma pretendowała do roli najwyższej w tym dniu, ale i na tyle poręcznej bym mógł dosięgnąć i te lub tych stojących z daleka . Więc łupu cupu dalej pójdę w wielki tydzień . A tu az prosi się o kilka słów na temat kłamstwa , później pod koniec tygodnia ,aby było świątecznie, warto o przytoczyć przykłady polskiej gościnności i to tej kiedy obia dnie trwał pół godziny a dobra dobę . Wreszcie całkowicie opuścić tematy polityczne , nie ma to jak odpoczynek od kłopotów których sami jesteśmy sprawcami . Niestety za bardzo uwierzyliśmy . Jednym słowem tematów co niemiara tylko czy dam radę zadowolić siebie czyli napisac posprzątać , zjeść pokropić , a jeszcze całusa ukraść . A co tam trza iść do przodu ...
      • super.222 Re: Poniedziałek 30.03.15, 13:09
        Popatrz *malutka8, tak skromnie napisałaś, że nie zauważyłam.
        Ale dzisiaj też jest poniedziałek i to ja teraz życzę Tobie udanego,
        miłego dnia, który nazywa się poniedziałkiem.
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        A dzisiaj wieczorem w TVP - jedynka - gala rozdawania Wiktorów.
        Wiktory są nagrodami Akademii Telewizyjnej przyznawanymi od roku 1985.

        Kategorie:
        . najpopularniejszy polityk
        . najwyżej ceniony dziennikarz, komentator, publicysta
        . najpopularniejszy aktor telewizyjny
        . piosenkarz lub artysta estradowy
        . najlepszy prezenter lub spiker telewizyjny
        . twórca programu telewizyjnego lub artystycznego
        . osobowość telewizyjna
        . najpopularniejszy sportowiec
        . Wiktor publiczności
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 08:10
      Zmiana . Rzadko kiedy wstaję nie jęcząc w duchu i trudząc się otwarciem oczu . siadam wtedy na krześle i jeszcze przez dobre 15 minut wybudzam się . Aż organizm zacznie zaskakiwać i wpełzać na właściwe tory życia . I dziś zapewne było by tak samo , lecz przypomnienie sobie o wczorajszych wyborach przyspieszyło rytm pobudzania do życia . I już tylko kilka minut zajęło mi otwarcie szeroko oczu i ciekawośc niesłychana , czy coś w wynikach wyborów się zmieniło .
      Moim marzeniem politycznym było ,aby Komorowski odpadł w pierwszej turze wyborów . A parą ze sobą walczącą był Kukiz i Duda . Niestety . Kukiza musze pożegnać z żalem , choć jego przemówienie w Lubinie , cześć mu i chwała za przeniesienie do Lubina wieczoru wyborczego , nie należało do najlepszych . Wszyscy wiedza że tvn24 kłamie i nie mówi językiem ludzi a włądzy i pieniędzmi koncernów . Jednak trwa w nich ta obrona chociaż dramatu życia nie widzi się tych ludzi , którzy nie maja pracy , sa chorzy , odbierane sa im renty , narzekają na brak pracy , dzieci z powodu biedy i szereg innych czynników do których ja się nie przyzwyczaiłem , mnie rażą i porażają swoją buńczucznością .
      Te wyniki sprawiają na wiosnę ożywczy powiew , który trzeba zamienić na paki kwiatów i owoce przyszłej działalności prezydenckiej . ale tez mam świadomośc , że nie będzie to łatwe zadanie dla dokonującego zmiany Dudy . A czy gdyby Komorowski zmienił swoja polityke tez mógłby być przyswajalny ?Już chyba nie . Człowiek który nie potrafił oderwać się od formacji z której wyszedł , nie oderwie się nawet gdyby obiecał i przysiągł . a przecież głównym zadaniem jest zdjęcie nie tylko formacji PO i wymazaniem z polityki ,ale tez wszystkich tych ludzi odsunięcie od władzy . Zadanie gigantyczne i zapewne rozłożone musi być w rozsądnym terminie ,aby nie zakłócić pracy tej części administracji , która służy Polakom . Jest czas na analizę dla Kukiza i stworzenie nie partii ale ruchu obywatelskiego , który sięgnie po włądzę i odda ja zwykłym ludziom , nie zaś vipom celbrytom i innym karierowiczom . Jeśli ktoś boi się przyszłej Polski zawsze może wyjechać . Droga wolna . Jeśli mogły wyjechać 3 miliony osób zwykłych ludzi mogą i kilkaset tysięcy działaczy różnego szczebla w poszukiwaniu trudnego lecz smacznego chleba . A Polsce Szczęść Boże .
      • super.222 Re: Poniedziałek 11.05.15, 08:47
        Moje spojrzenie na wczorajsze wydarzenia:
        - boję się
        - to nie jest sukces Andrzeja Dudy, to jest spadek znaczenia Bronisława
        Komorowskiego
        - zacznie się formowanie (o ile wygra w II turze) nowej elity politycznej
        - takie pionki jak ja czy Ty niczego na tym nie zyskają
        - zmniejszenie wieku emerytalnego jest mrzonką i tylko deklaracja Dudy,
        że o ile w ciągu roku go nie zmieni - to poda się do dymisji, stanowi jakieś
        pocieszenie. Będzie robił wszystko żeby ten postulat spełnić. Koszt będzie
        ogromny i Po9lska splajtuje
        - znaczenie Polski w UE znacznie się zmniejszy, bo przecież Tusk nie
        zechce akceptować tych wszystkich bajek jakimi Duda oczarował elektorat
        - zacznie sie zmniejszanie dotacji unijnych, początkowo prawie niezauważalnie,
        a potem z roku na rok mniej, albo nakładanie kar.

        Mnie wczorajszy wynik głosowania nie obudził z werwą do nowego dnia.
        Jestem zaniepokojona.
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 09:23
          boję się
          Ale banie się jest tak czy siak, domena człowieka i nie tylko wtedy, kiedy źle się dzieje ,ale też wtedy, kiedy niebo jest błękitne dlatego bać się można , ale litości ono nie może przesłaniać nam realnego spojrzenia na rzeczywistość
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 09:26
          to nie jest sukces Andrzeja Dudy, to jest spadek znaczenia Bronisława
          Komorowskiego

          Litości, nie fałszuj wyników wyborów, nikt nie głosował przeciw a za dana kandydaturą. A tak czy siak to właśnie jest sukces Dudy ponieważ Komorowski miał cały mainstream za sobą a realnie ludzie chcą zmiany a nie stagnacji dalszej .
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 09:31
          - zacznie się formowanie (o ile wygra w II turze) nowej elity politycznej

          Zacznie się o ile chodzi o kancelarie prezydenta, ale czy wiadomym jest ludziom ile wydaje ta kancelaria prezydenta pieniędzy rocznie ? Że to jest porównywalne z wydatkami królowej brytyjskiej . Już po pierwszych miesiącach będzie wiadomo co zacz nowy prezydent znaczy , bo przepraszam stary , mimo pozorowanej ucieczki do przodu i wprowadzeniem referendum nie ob. niozy wydatków kancelarii ani nie zmniejszy ilości urzędników w niej pracujących , gdyż starciłby poparcie tych mądrali
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 09:35
          - takie pionki jak ja czy Ty niczego na tym nie zyskają

          Ale przecież nie chodzi tutaj o większą pensję czy emeryturę . Ostatecznie ja mogę się nawet zgodzić na strat e renty , tylko musi być tego poważna przyczyna . I nie pomoże żadne tłumaczenie że nie ma pieniędzy , gdyż dla odpowiednich ludzi jest wszystko , nawet kiedy wydawane są bezcelowo .

        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 09:42
          - zmniejszenie wieku emerytalnego jest mrzonką i tylko deklaracja Dudy,
          że o ile w ciągu roku go nie zmieni - to poda się do dymisji, stanowi jakieś
          pocieszenie. Będzie robił wszystko żeby ten postulat spełnić. Koszt będzie
          ogromny i Polska splajtuje


          No już super przesiakłas całkowicie tvenem24 . Od kiedy to może państwo zbankrutować ? Chyba od tego momentu kiedy herr Tusk oddał Polskę Merkel. ale ty nie domagasz się pociągnięcia do odpowiedzialności takich typów . Jaką umowę zawierałas z państwem kiedy zaczynałaś pracować ? Ja chce aby ta umowa została dotrzymana , a jeśli ktoś źle rządzi powinien odpowiadać swoimi pieniędzmi czyli każda jego pensja i każdego urzędnika w państwie powinna iśc na spłatę tego zadłużenia które państwo musi robić aby wypłacić emerytury . Nie ma solidarności połowicznej ani połowicznej sprawiedliwości .
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 09:44
          - znaczenie Polski w UE znacznie się zmniejszy, bo przecież Tusk nie
          zechce akceptować tych wszystkich bajek jakimi Duda oczarował elektorat


          A było do tej pory to znaczenie duże ??Śmiem wątpić , dobitnie o tym świadczy wystąpienie wczoraj Putina i stanie przy nim Merkelowej . A herr tusk milczy na ten temat , bo co bo mu dziadek zapewnił poważanie i jego pobratymców .
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 11.05.15, 09:47
          - zacznie sie zmniejszanie dotacji unijnych, początkowo prawie niezauważalnie,
          a potem z roku na rok mniej, albo nakładanie kar

          A przypadkiem nie wiesz kiedy zaczniemy wpłącac do kasy Unii forse zamiast nią dostawac ? Ja bym się tym martwił i tym ,że nami rządza nieudacznicy którzy choćby kupuja pendolino mając swoje pociagi . Zapytałas ile już zmarnowano pożyczonych pieniędzy które dzisiaj a i jutro będziesz musiał spłacić , choćbyś miała płacić i za chleb dwucyfrowe ceny .
          • super.222 Re: Poniedziałek 11.05.15, 12:01
            Jestem w dobrym nastroju big_grin

            A teraz napisz proszę w jaki sposób przyszły prezydent Duda
            uchroni nas od tych wszystkich klęsk? Bo, że jest źle, sama widzę
            i poza korzyścią płynącą z uzyskania kilku postów, nie widzę dla
            Twoich wywodów żadnej korzyści.
            Napisz więc skąd weźmie te miliardy żeby spełniło
            się jego i nasze życzenie
            .
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 18.05.15, 08:02
      Debata . Cóż . Jestem w kropce . Ponieważ ktoś może mi zarzucić , iż nieoglądający debaty nie powinien się wypowiadać . Ale mnie akurat skręcało, kiedy miałem obu kandydatów na urząd słuchać . I z drugiego pokoju częściej do mnie dobiegał głos wzburzonego Komorowskiego . Ciekawe na kogo on się tak złościł i czy były powody ? Jedno jest pewne . Nawołuję wszystkich aby składali swe kandydatury w przyszłych wyborach i startowali na ten urząd opłaca się .
      Po pierwsze swoje tyłki każdy przewiezie w tę i w tamta stronę zależnie od upodobania lub politycznej konieczności .
      Po drugie będzie zmuszony do jadania dużo i ewentualnie smacznie ,ale za to na pewno kolorowo .
      Po trzecie o ile będzie chciał ubiegać się o drugą kadencje poszuka pleców na tyle mocnych by go wsparły .
      Po czwarte splendor jaki da tytuł pozostanie już na zawsze przy nim a nawet uwagę będzie mógł zwrócić kiedy ktoś np. bliski kolega podejdzie i powie " e franek " a ten z urzędu odpowie hola tylko panie prezydencie .
      Po piate nie bez znaczenia jest prezydencki krawiec lekarz ogrodnik i pierwsza dama , która zapewne skorzysta najlepiej bo wyjdzie z pałacu odziana na kilka lat o ile moda nie ulegnie gwałtownemu przyspieszeniu .
      Po szóste zawsze jest możliwy wgląd w media i instruowanie ich o tym jak i wygląd mają one zaprezentować a dalsi i bliżsi przyjaciele mogą li tylko pozytywnie się wypowiadać .
      Po siódme jak to przyjemnie jest zaraz po debacie rankiem zajrzeć do tytułów prasowych i z ich pierwszych stron się dowiedzieć ,że wygraliśmy żono kaszalocie wygraliśmy ...
      Po ósme ta przygoda pozostanie na trwałe w naszym portfelu i żadne tam zusy srusy i pierdusy już nam zagrażać nie będą , Śpimy spoko .
      Po dziewiąte nie wiadomo jak wykorzystać tego ochroniarza przyznanego, który co rano pędzić będzie po bułeczki do sklepu i żeby się biedak nie zgrzał, bo musi mu sił wystarczyć na cały dzień i wieczór ewentualnie .
      Po dziesiąte nauczymy się pisać poprawnie , wypowiadać światle , nasza inteligencja wzrośnie nie pomiernie dając upust na parafialnych odpustach .
      ?A Polska
      A Polska i tak sobie da radę skoro nikt jej nie chce pomóc .
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 01.06.15, 08:51
      Poniedziałek . Dzisiaj jest Dzień Dziecka . Tyle że dziecmi jest każdy od poczęcia do zniknięcia z tego świata . Chociaż większość się nie przyznaje do tego faktu a niektórzy wyśmiewają w głos , szczególnie mężczyzn zajętych swoimi zabawami . Ale przecież każdy ma swoja piaskownicę i nic tego nie zmieni . Bo każdy musi odreagować w swojej rzeczywistości , gdzie nie trudzi się i nie nudzi się , koniecznie nie oczekując kropel deszczu z nieba, żeby otoczyć się aurą dzieciństwa . A ilez to dobrodziejstwa dał nam internet , wyzwalający w nas dzieciach , nowych doznań przy przyjemnych zabawach . Bo gdziez indziej ci co piszą na forach znaleźli by swój raj piaskownicy, swoja łopatkę do grzmocenia po głowach obok stojących... no gdzież . a wobec tego wcale nie dziwi mnie brak zajęcia się prawdziwymi dziećmi . To niby dorośli pragną za wszelką cenę skrócić dzieciństwo dzieciom wtłaczając je do szkoły . A jak dobrze było tym które zaczynały jeszcze kilkaset lat temu naukę znacznie później . Za to cieszyły się przestrzenią wokół siebie . Wszystko co dobre kiedyś się kończy . Tak wydaje się dzieciom . Dopiero kiedy dorosną i zapoznają się ze soją rzeczywistością odkryją wokoło siebie niezmierzone pokłady dzieciństwa do którego trudno nie wejść i nie spróbować tych słodyczy i lodów na patyku . I każdy znajdzie cos dla siebie . Ba czy trzeba przytaczać Biblię w której to mówi się, że kiedy nie będziesz dzieckiem nie wejdziesz do tej wymarzonej krainy. Dobrze więc jest być dzieckiem od czasu do czasu i nie za często ponieważ niektórzy mogli by nam zrobić krzywdę , wykorzystać nas . Na co przykładów mamy az nadto . Kiedy to firmy wrabiały nas w umowy , i niejednokrotnie kosztowało nas to sporo grosza . Prawda , jednak nie ma nic piękniejszego nad wizerunek dziecka do 2-3 roku życia . Jego cudowna prostota z jaka przyjmuje każde słowo i wiara temu kogo słucha . Co prawda zaledwie kilkoro dzieci przewinęło się w wychowaniu przez moje ręce , to jednak stanowczo uogólniam na wszystkie dzieci . Może to xle że i dorośli tylko od czasu do czasu sa dziećmi , i bark w nas tej szczerości jest za to podejrzliwośc wylewająca się z każdej naszej decyzji . Mimo wszytsko dobrze jest być dzieckiem , dobrze jest nim być i go wychowywać bo tow łąsnie wtedy prostujemy swoje sumienia . Kiedy chroniąc swoje maleństwa dajemy odrobinę szczerości i zachwytu tez innym ludziom . Zdumiewa zatem brak chęci do zostania matka i ojcem . Szkoda . ?ja tam chętnie wychowałbym jeszcze jedno takie maleństwo pachnące niemowlakiem , mlekiem z piersi matczynej i błękitem wzroku tak przejrzystego, jakiego później w oczach dorosłych już się nie odnajdzie .
      Wszystkiego Najlepszego Wszystkim Pociechom . Wszystkiego Najlepszego i Tobie Dorosły Człowieku zamykający się czasami w świecie dziecka , piaskownicy i łopatki przybierającej dla każdego różne formy .big_grin
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 08.06.15, 10:11
      Lektura. gdzie by człowiek nie zawitał , na jakiekolwiek strony , wszędzie narzekają . blogi propowskie narzekają na nieobliczalne społeczeństwo , propisowskie po chwili uciechy narzekają na narzekających , ateiści na katolików , katolicy na ateistów a moja żona na mnie . I tak to się toczy . a ja dalej czytam . Ciekawe kiedy znów się odmieni i wszyscy zaczną chwalić . dobra ksiązka rzadko opisuje harmonię . Cześciej jest to tragedia pełna krwi i żądzy , tu chwilkę się zastanowiłęm, bo jest rządza i żądza , ale obie powodują takie nagromadzenie emocji , która zwykle wybucha w jak najmniej oczekiwanych momentach . I zdaje się że taki moment odkrył się w drugim rozdaniu kart wyborczych na prezia . ale przecież tak zakończyć się nie może . Cos musi się jeszcze stać . Ach chciałbym być jasnowidzem , normalnie nie chciałbym oglądac realu za to siedziałbym w niedalekiej przyszłości, aby napawać się widokami jakimi zostałbym obdarzony . Co do takich szczególnych chwil , wczorajsza gonitwa Dudy elekta za maleńkim krążkiem Eucharystii porwanym przez wiatr też coś mówi . Okropne że i w tej dziedzinie wróż ze mnie byle jaki . Mogłoby być trudno , strasznie , podniecająco ale ostatecznie historia kraju powinna zakończyć się dobrze .
      Niekorzystne jest jednak to , iż człowiek nie jest już młody ani stym samym szybki i odpowiednio wytrzymały . Co do tych niekorzystnych przypadłości , które już ustapiły , tak czy siak nijak nie możemy się wypisac z zycia . Nie da rady . Dalej będziemy w samym środku wydarzeń , nawet jeśli będziemy próbowali schować się do jakiejś mysiej nory . ale zresztą i po co , nie ma sensu . Trzeba żyć swoim życiem bo i tak nikogo innego życia nie dostaniemy do uwiarygodnienia . Jednym słowem dalej mogę szukac lektur do przeczytania . ?Jakie to ekscytujące . czytać o tym co było a nowe samo dzieje się za moimi oknami . Można też założyć dziennik . I samemu prowadzić notatki dotyczące wszystkiego . Całego życia . Nawet tego że żona mnie czasami obsztorcuje . ale to podobno dla mojego dobra . Żebym nabrał znów odpowiednich ruchów . A więc zakładam dziennik ...
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 15.06.15, 09:40
      Nie lubie poniedziałku . Jakoś trzeba się zasymilować w domu na resztę tygodnia . Wtłoczyć w ten reżim porządków nakazów i wymuszeń . Ciekawe że zycie człowieka nie jest w tej rzeczywistości usiane różami , a jeśli tak to dlaczego tego nie rzucic w cholerę, chociaż na kilka tygodni, kiedy znów trzeba będzie powrócić do tej szarej poświaty dnia . Na polach mazowieckich brakuje mi motyli i świergotu skowronków . . wieczorem jeszcze króluje rechot tęskniących za wilgocią żab , nawet wierzby płacza, jakby więcej i częściej zaznaczając swoja obecnośc na każdym kto pod nimi się schowa . Sójki beztrosko ląduja na płotach strzygąc swoimi długimi ogonami , szpaki łypia na czeresnie , które w tym roku nie sa przepełnione słodyczą słońca . Może ten kwasek je odstrasza? a może znalazły inną ofiare swego obżarstwa . Jedynie las stoi niewzruszenie u progu pola lekko kłaniając się w rytm porywów hulaki wiatru . Koziołki buszują w zbożach wiedzac doskonale że znajdują się w pasie chronionym i żaden myśliwy je tu nie zaskoczy . Bobry gdzieś się wyniosły ich żeremie zbudowane jeszcze dwa lata temu nad rowem melioracyjnym stoja cicho tęskniąc za nimi . Jeszcze koń zarży ciagnąc za sobą odwracarkę , znikły krowy i ich przejmujące wieczorne buczenie przynaglające gospodarzy . Psy wieczorami daja swój koncert ostrzegawczy a ich głosy łącza się w sfory krążąc po okolicznych wioskach . Ech wsi spokojna , wsi urocza , gospodynie nazbyt eleganckie , młodzi schowani jakby źle się czuli w tej przaśnej rzeczywistości , ot tylko na zabawach urocze niewiasty epatują swoja urodą , /zdaleka bardzo późnym wieczorem niesie się głos autostrad przypominający ,że gdzieś tam wiedzie droga do miasta . W dolince królują winniczki niemrawo gramoląc się na pędy traw . A drzewa wzrastają niepostrzeżenie dla oka , i kiedy zasłonią już widnokrąg budzimy się z tego wiejskiego letargu . Ech wsi spokojna , wsi urocza...
          • super.222 Re: Poniedziałek 27.07.15, 07:45
            Ostatni poniedziałek w lipcu.
            Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem imienin Anny, o czym
            nie zapomniały media prezentując zdjęcia z imienin prezydentowej
            Anny Komorowskiej. Spotkanie z najbliższymi odbyło się w malutkiej
            miejscowości, w malutkiej chatce, a nie w ośrodku rządowym na Helu.

            Tak tu cicho...
            • sagittarius954 Re: Poniedziałek 27.07.15, 13:56
              Rzut okiem za siebie . Wróciłem do kraju w którym umiarkowaność aż piszczy . I dobrze w każdym bądź razie mi z tym . Upałów już w tym roku mam dosyć . Nawet tavros w Ustce narzeka , chociaż na jego miejscu piałbym z zachwytu , że nic nie przypieka przypala wysusza skręca czernieje a nawet danie zakupione w restauracji nie może wystudzić się . Może dlatego podaje się je letnie . ale czy kto widział zupe letnia ? Oprócz chłodnika którego spróbowałem w drodze powrotnej w Chłopskim Jadle w Bielsku Białej lub tuz obok na trasie , wszystko inne na dalekiej środkowości Europy wcale nie było nadzwyczajne . a moja rodzinka stwierdziła że gulasz mój jest wiodącym daniem a nie to co podaja w Siofoku . Ale od początku . Pierwsze wrażenie po wydobyciu głowy z klimatyzowanego auteczka jest niewiarygodne . 40 stopni w cieniu . Kto to słyszał i jak tu chodzić . Okazuje się że autochtoni tak samo poruszali się w zwolnionym tempie wykonując ruchy rąk i nóg bardzo ograniczone . i nie oglądali się do tyłu . Zanim jednak mogliśmy wysiąść z samochodu Węgierska autostrada przepchnęła nas od Komarno do Siofoku na tyle sprawnie by nie wysiadać z minami zbolałymi . choć jeden Węgier aż prosił się żeby dostać lufę w cymbał za skakanie z lewego na prawy pas . Odcinek autostrady M0 był na tyle jednak zatłoczony ,że musieliśmy w małym ,ale korku postac kilka minut . Dalej sznur samochodów ciagnał z Budapesztu nad Balaton . Bo i gdzież by . Jeszcze w sobotę i niedziele znajdowaliśmy na uliczkach siofoku maruderów którzy późnym wyjazdem nie zapewnili sobie miejsc noclegowych , i mordowali się w samochodach przy włączonej klimie . Wieczór dawał ukojenie dopiero od północy , kiedy zmrok rozpostarł się już całkowicie i wychłodził dosyć poważny obszar nagrzanych domów . niestety klimatyzacja w domu płatna 6 juro za dzień . Co zrobić taki świat pragnący zarobić a nie dac ochłodę w cenie wynajmu . Stare platany wysokie z kora tak charakterystyczna nie szemrały na tą niesprawiedliwość . I już wiedziałem ,że klimatyzacji nie opuszczę za nic . Za żadne skarby świata . Po włączeni tv ukazały się te same programy co unas , poszukiwacze złota , alaska a raczej przygoda tam więc czemu nie kupić takiego alkoholu o0 tej nazwie , lecz ma jeden mankament . Jest słabiutki przez co można go pić bez zakąski mając 37,5 stopnia mocy . Piwo z napisem aszok gorzkie ,ale dla mnie wszystkie piwa sa gorzkie i jedynie słodkie usta dziwic mogą wynagrodzić ten mankament big_grin
              I gdziez tu porównywać te Węgry do tamtych z 78 roku . Taamte wydawały się nowoczesne i kolorowe pełne produktów różnorakich . A te ? Ate sa takie jak u nas tylko z innymi napisami i z trudem do wymówienia . Więc szeleścilismy póki po p[rostu po polsku nie zaczęliśmy mówic . Gdybyśmy znali niemiecki ,abo angielski to nie wszyscy . Migowy jest standardowy . Ale póki co skończę na dzisiaj żeby nie zanudzić . Przede mna jeszcze praca przejrzenia co tam u nas się wydarzyło . big_grin
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 05.10.15, 08:20
      Żarty na bok . Co pewien czas ktoś albo cos, powoduje u mnie frustracje sięgającą zenitu . co prawda w naszej szerokości geograficznej jest to niemożliwe ,ale moja głowa rozgrzewa się maksymalnie i to nie z powodu natłoku myśli ,ale opanowania wewnętrznego sposobu krzesania iskier z których mógłby wybuchnąć , bo nie zapłonąć , wulkan złości . I tym sposobem dobrnęliśmy do głównego winowajcy ks,charamsy . Nawet nie wiem czy mogę to określenie jego zawodu tak tytułować . Zawodu, bo już nie powołania i to drugi pewnik wynikający z objawienia swej tożsamości w mediach publicznych . Zapewne przez dwa do trzech tygodni będę bombardowany wywiadami , więc na ucieczkę w nieodkryte kąty mediów i internetu zostało mi mało czasu . chciaż dzisiaj zdaje się nie ma takiego miejsca, aby można było uchronić się przed tego typu wiadomościami i lepiej jest ćwiczyć odpornośc na stosowanie tej szczepionki przez ateistów i różnego typu indywidua którym nie wystarcza rozbieranie się ,ale jeszcze pragną spowodować wymioty i u tej części społeczeństwa , która ma za nic tę nwoczesnośc wpajana nam nieraz pod postacią kary więzienia . Nawet szczytne ideały demokracji i wypowiedzi bez przeszkód nie maja tutaj zastosowania . A wszystko aby zniszczyć katolicyzm i chrześcijan jako obywateli bardzo opornych i poddać ich niewolnictwu sprzed kilku tysięcy lat .
      Obrzydzenie chwyta mnie tym większe , ile razy widzę gesty bez czułości za to z perwersyjnym podtekstem . Czym sa media mogliśmy zrozumieć i dowiedzieć się w ostatnim dziesięcioleciu ,ale tym bardziej jest to doświadczenie przykre znów odkrywane przy tekiej właśnie sposobności ataku na nasza ludzka wrażliwośc . a to że ta wrażliwość została zmieniona nie ulega wątpliwości . Bez słowa przechodzimy obok człowieka nieżyjącego na ulicy leżącego bezwłądnie . Z nosem w ekranie siedzimy wpatrując się w filmy , gdzie nieszczęścia ludzkie i tragedie położone sa na szczycie cierpienia i siegamy wydobywając swoje zadowolenie w wpatrywaniu się w nie . Nagość przestaje wywoływac w nas protest a kwitowane są lekko ironicznym uśmiechem . Zachowania młodzieży tolerujemy a sa już nieraz obsceniczne kiedy to młoda para prubuje na przystanku udawac kopulację nie człowieka bo człowiek nie uprawia a kocha się oddaje swa miłośc drugiej osobie . Słowa kurwa , pierdole sa niczym dziękuję i przepraszam . Powszechne i dziwię się nieraz ( choć w niektórych programach tv są obecne ) że na antenie mediów prowadzący programy nie klną jak szewcy za co , czyli podanie przykłądu przepraszam szewców bo oni zapewne zachowują swój język ten niepoprawny do wyjątkowych sytuacji a nie upowszechniają go wytrwale . Dlaczego omijam temat i nie piszę o głównym sprawcy . Bo szydło wyszło z worka . Ten którego uznaje się za bajkę , iluzoryczne przesłanie z biblii , niewiarygodne i nieprawdziwe omamy katolików - szatan grasuje sobie wlasnie w takich ludziach . To boli tym bardziej że tygodnik do którego zaglądałem od czasu do czasu Tygodnik Powszechny uwiarygadnia takie osoby . Przez swoje artykuły . Zawsze podaję za przykład swoja parafię i swoich księży , których wady widze im bliżej jestem z nimi ,ale potrafię sobie je wytłumaczyć . tutaj w osobie takiego ataku na kościół w wykonaniu charamsy nie znajduję żadnego usprawiedliwienia . Moc argumentów została już opisana i przedyskutowana i ja więcej nie odezwe się w tym temacie . Po pierwsze aby nie odmieniać nazwiska polskiej osoby atakującej kościół katolicki . Jest mi autentycznie przykro i źle się z tym czuję musze jednak w sobie pokonać złość . Bo z drugiej strony , jeśli będę potęgować złość po niej już tylko nastaje nienawiść . Ja tak żyć nie potrafię i nie chcę .
      • super.222 Re: Poniedziałek 05.10.15, 09:11
        Ten, którego nazwiska nawet nie wymienię, to jakiś agent, który został
        umieszczony w Watykanie żeby namieszać.
        Pisałam już kiedyś i dzisiaj powtórzę, ze moja ocena duchownych sięga
        tylko do poziomu mojego proboszcza.
        Dalej nie widzę ...
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 16.11.15, 09:49
      Ohyda spustoszenia . Dziś zamiast wielu słów napisanych osobiście , kopia czytania z liturgii słowa kościoła katolickiego a ponieważ rozwinięcie tematu spowodowałoby większą ilość zdań i było by nieprzydatne do czytania , pozostawiam dla każdego próbę zdefiniowania tej ohydy spustoszenia . /dla mnie jest bardzo zbliżona tamtym i obecnym mrokiem czasów .;

      Wyszedł korzeń wszelkiego grzechu, Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Przebywał on w Rzymie jako zakładnik, a zaczął panować w sto trzydziestym siódmym roku panowania greckiego.
      W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie wiarołomni, którzy podburzyli wielu ludzi, mówiąc: «Pójdźmy zawrzeć przymierze z narodami, które mieszkają wokoło nas. Wiele złego bowiem spotkało nas od tego czasu, kiedyśmy się od nich oddalili». Słowa te w ich mniemaniu uchodziły za dobre. Niektórzy zaś spomiędzy ludu zapalili się do tej sprawy i udali się do króla, a on dał im władzę, żeby wprowadzili pogańskie obyczaje. W Jerozolimie więc wybudowali gimnazjum według pogańskich zwyczajów. Pozbyli się też znaku obrzezania i odpadli od świętego przymierza. Sprzęgli się też z poganami i zaprzedali się im, aby robić to, co złe.
      Król wydał dekret dla całego państwa: «Wszyscy mają być jednym narodem i niech każdy zarzuci swoje obyczaje». Wszystkie narody przyjęły ten rozkaz królewski, a nawet wielu Izraelitom spodobał się ten kult przez niego nakazany. Składali więc ofiary bożkom i znieważali szabat.
      W dniu piętnastym miesiąca Kislew sto czterdziestego piątego roku na ołtarzu całopalenia wybudowano «ohydę spustoszenia», a w okolicznych miastach judzkich pobudowano także ołtarze; ofiary kadzielne składano nawet przed drzwiami domów i na ulicach. Księgi Prawa, które znaleziono, darto w strzępy i palono ogniem. Królewskie polecenie zabijało tego, u kogo gdziekolwiek znalazła się Księga Przymierza albo jeżeli ktoś postępował zgodnie z nakazami Prawa.
      Wielu jednak spomiędzy Izraelitów postanowiło sobie i mocno trzymało się swego postanowienia, że nie będą jedli nieczystych pokarmów. Woleli raczej umrzeć, aniżeli skalać się pokarmem i zbezcześcić święte przymierze. Oddali też swoje życie. Wielki gniew Boży strasznie zaciążył nad Izraelem.
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 15.02.16, 08:21
      Wola . ależ nie moja dzielnica , oczywiście że nie . Choć zmiany jakie nastapiły sa ogromne . Była to dzielnica robotnicza w której zakładów przemysłowych było co nie miara . Jedna ulica Kasprzaka mieściła wielkie zakłady , które w ciągu dalej Wolskiej ulicy dawały zatrudnienie dziesiatkom tysięcy ludzi . Aby braci robociarskiej raniutko szło się do pracy ustawiono na niej rzęźby metalowe , ktore miały wytrzymać próbe czasu . Jednak czas zrobił swoje rdza nie odpuściła kulturze i powoli jeden po drugiej rzeźby znikały z przedzielonej trawnikiem ulicy Kasprzaka , zaraz potem zaczęły znikać zakłady przemysłowe . Dziwen ,ale na tym miejscu , powstawały banki do których teraz robotnicy mogli przychodzić po kredyty . . Ostatnimi czasy zaczęto wyburzanie budynków w ktorych przestały pracować tysiące i na tym miejscu mieszkaja ,ale czy tysiące ... . Tym samym na Woli nastała wola zmian . I zapewne historycy będa mieli pełne ręce roboty , o ile świat i historycy przetrwają . Jeśli będzie taka wola i zapotrzebowanie na analizę przeszłości
      No i już chyba łatwo udowodniłem że wola człowieka jest jedną z z bardziej używanych , co nie znaczy że wola , zmienia, tylko nie wiadomo w jakim kierunku .
      Gdybyśmy mieli ując tą zbieżność obukierunkową nalezy się cieszyć ,że wola jest a zarazem smucic jesli została źle pojęta , odczytana lub zrealizowana .
      To jak z tym listem senatorów amerykańskich . Mają wole upomnieć rząd wybrany w wyborach ,że ich wybory sa odmienne od woli RP . I tak zapewne KODziarze powiedza , a co tam to tylko rządowe fochy , a PiSowcy odpowiedza a co tam to tylko naszczuwanie na Polskę . Osobiście moja wola stoi po stronie rządzących co nie oznacza że jest jedyna .
      Bo i tu zagmatwam sprawę jest wola i wolna wola . Którą wolę wybrali śenatorowie amerykańscy ? Wolną czy tez przesiaknięta liberalizmem , co powoduje tak wielka stonniczośc ,że niemożliwa do zrozumienia przez kogokolwiek innego . A może i samych zainteresowanych .
      Dosyć . Moją wola jest teraz robienie pierożków . Mam taka wolę i to wolną wolę . Z czego najbardziej się cieszę .big_grin
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 29.02.16, 08:50
      Szewski poniedziałek . Tak wiedziałem już w sobotę . niedziela była z tego powodu smętna . Poniedziałek zaczaąłem od brzydkiego wyrazu pod nosem .
      Lodówka. w zamraqżalce mam -30 a górnej części +19 . I tu tkwi problem . Miałemk o czym innym pisac ,ale może dam rade kiedy poszukam naprawiacza , który może cos zdziała , a jesli nie . Znowu się zapożyczę u swej karty bankowej . Ale mam rade , za nic nie kupujcie lodówki elektrolux superspace . Po 4 latach zrobiła wysiadkę . Dobra teraz nogami zacznę ja naprawiać , przy okazji obejrzę co poniektóre egzemplarze w sklepie . Idę.
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 16.05.16, 08:59
      Człowiek z klasą .
      Co by niepowiedzieć dobrze jest mieć takiego człowieka z klasą . A jak go bardzo brak, możemy sami naocznie przekonać omiatając wzrokiem naszą rzeczywistość . No bo i do kogóż możemy odwołać się w razie wystąpienia niedomagań w zyciu publicznym czy prywatnym .
      Takim wzorem był do tej pory Jan Paweł II ,ale go zabrakło i posypało się wszystko równiutko .
      Ale żeby nie wybierać od razu tych najwyższych półek oceny możemy przypomnieć sobie swoich rodziców . Na ktorych zdanie do pewnego wieku zawsze mogliśmy liczyc . A nawet jeśli wyroślismy już z niego, dobrze było usłyszeć ich zdanie i później .
      Dzisaij w dobie byle jakości jezyka na ulicy , publicznego dyskursu niemal sięgającego zdań z bruku i ocen rodem z pod budki z piwem , zawiłości i pokrętności przedstawiania swoich racji , szukamy niecierpliwie drogowskazu . na tyle uniwersalnego ,żeby można go było przyłozyć do wszystkich spraw i wten sposób rozmontować te zawiłości a czasami i un icestwić to co samo przyznało sobie medal klasy najwyższej .

      Nie wiem czy większośc czytających ze mną się zgodzi , brak takiego człowieka , brak takich ludzi , bo im głębiej w ciemną czeluśc tej neiznanej krainy zwanej wolnościa , tym bardziej stajemy przed dylematem w jaki sposób rozwiązywać narastające problemy , jesli nie mamy takiego mistrza do ktorego w wypadku niejasności moglibysmy się zwrócic .

      Chciałoby się zadać pytanie kto to jest ten człowiek z klasa , jak go okreslić . Zdaje się że rwwolucyjna metoda ustalania takiego człowieka przez samoistna przynależnośc do grupy celbrytów czy vipów nie za bardzo wypaliła . I część społeczeństwa za nic nie uważa, ich zdania, coraz bardziej rozwlekłego i obejmujacego wszystkie dziedziny życia . Aż dziwne ,że ci ludzie tak ochoczo coraz lepiej i bardziej znają się na wszystkim . ale jesli znasz się na wszystkim czyli nie znasz się na niczym .

      Gdyby spytać młodych kto to człowiek z klasa , może odpowiedź była by też bardzo niedojrzała , że to człowiek sypiący groszem wokoło , jeżdżacy najlepszymi samochodami , zmienijący partnerki jak rękawiczki , ubierajacy się w markowe ubrania , świetnie bawiący się najlepszych czytaj najdroższych lokalach i wypoczywający na unikalnych luksusowych ośrodkach dla bardzo nielicznych .

      A my stara gwardia co na to byśmy odpwoiedzieli , ktorzy poznaliśmy już życie na tyle dobrze by własnie wejść w buty takich ludzi z klasa . Cenimy przecież stare obyczaje , nie odrzucamy patriotyzmu i wiemy doskonale wiemy ,że tzreba było przejść drogę dosyć długą i na niej popełnić nielicho omyłem ,aby stać się choć podobnymi do takich ludzi .

      Tym samym szukanie wartości jest niezwykłym bojem i zmaganiem się z własnymi niedociągnięciami , aby można było dotzreć do włąściwego celu . Czy jednak w młodym wieku możliwe jest osiągniecie takiego miana człowieka z klasą . Mozliwe . Ale musza to czynić ludzie ktorzy swoją klasę przedłożą chętnym do nauki i zebrani wzorców . A jak jest to dzisiaj ?
      Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi ....choć tzreba je będzie prędzej czy póniej wziąc na warsztat i i obrobić opłukując z szlamu dnia codziennego . Bo diamenty nie leżą na wierzchu błyszcząc jakby były oszlifowane . O nie ....
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 02.01.17, 15:51
      Co to ja chciałem .... ojej ........
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA...
      aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....
      No jeszcze chwilke temu wiedziałem ...Portu... Petru taaaa JEST !!!!

      Gdzie jest Petrugalia ?

      Petrugalczyk
    • ganabika Re: Poniedziałek 09.01.17, 15:35
      To chyba dobrze, że w poniedziałek coś pozytywnego się zdarzy? Bo może taki będzie cały tydzień?
      Kilka dni temu włamali się na moją działkę, nabałaganili, wybili szyby i wyrwali sztachety z furtki. Zabezpieczyłam to prowizorycznie i dziś poszłam sprawdzić czy wszystko bez zmian. Najbardziej bałam się, że może znajdę tam jakiegoś umarlaka bo trąbią że ubiegłej nocy zmarło w różnych dziurach 10 osób. Na szczęście u mnie nikt się nie ukrył i ku mojemu zaskoczeniu znalazłam pod śniegiem te wyrwane sztachety w dobrym stanie. Odkryłam coś jeszcze - etykietę od potłuczonej butelki pt. "Rozcieńczalnik do farb olejnych". Wcześniej sprzątnęłam pety i szkło, wydawało mi się z butelek od wina ale to było ciekawsze towarzystwo. Doszłam do wniosku, iż mam dużo szczęścia że wszystko nie poszło z dymem.
      Wątek założony dość dawno a ja dopiero w grudniu byłam w teatrze na spektaklu "Brancz" i nie rozśmieszył mnie jakoś szczególnie. Tam jest taki humor oparty głownie na śmiesznostkach innych a ja nie przepadam za wyśmiewaniem się z innych ludzi. Gra aktorów świetna i wieczór spędzony w teatrze przyjemny.
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 13.03.17, 10:00
      Trup.

      Ciekawość jest podstawą zdobywania wiedzy . I to od samej maleńkości .
      Przypominam sobie wyraźnie, jak to kolejka na torach, podarowana bratu na Boże Narodzenie nie dotrwała do Wielkanocy . Z prostej przyczyny . Ciekawość pobudziła nas, mniejszych braci do wykonania doświadczenia .

      Przecież widzieliśmy, jak babcia z dziadkiem, aby zebrać zbiory wsadzają wszelkiego typu roślinki do ziemi a później wyciągają z niej wielokrotność tego co wsadzili . To i my wsadziliśmy parowozik do ziemi i oczekiwaliśmy zwielokrotnienia . Cud jednak nie nastąpił .

      Parowozik zamieniał się powoli w skorupę czegoś rudego i z czasem nie przypominającego nawet tego czym był . Po kilku miesiącach miejsce zakopania zanikło w naszym azymucie i nawet nie mogliśmy dostać się do niego .

      A wiosna przyniosła nowe doświadczenia . Ze stadka kurczaczków kilka padło i dziadek zakopał je w dole . Nie zauważył niestety ,że był przez nas podglądany . Już następnego dnia dobieraliśmy się do nich i jakież okazało się nasze zdziwienie, kiedy i te nie były uzdrowione i nie latały świergoląc wesoło, ale śmierdziały okropnie co pobudziło nasz układ trawienny do wymiotów .

      A ponieważ babcia bazowała na prawdzie i prawdy od nas wymagała jak codziennego pacierza, musieliśmy jej a później powracającemu dziadkowi z pracy, opowiedzieć wszystko dokładnie i ten wieczór spędziliśmy na rozmowie z dziadkiem wyjaśniającym nam niuanse życia , ludzkie , zwierząt i roślin .

      Była to chyba pierwsza i jedyna lekcja , która utrwaliła się dokładnie i poukładała w szarych komórkach na tyle przyzwoicie by ją zapamiętać na długie lata . Ta lekcja miała jeszcze jeden pozytywny skutek . Zahaczała o sprawy ducha i niewidoczny zapach wydostający się z ludzi i wszystkich rzeczy wkoło nas .

      Po raz pierwszy dowiedziałem się ,że człowiek może wydawać z siebie zapach , który poczuje inny człowiek . I nie chodzi tu o sprawy mycia i czystości w ogóle . Gdyby w ta stronę poszła tamta lekcja zapewne zlekceważylibyśmy ją . A ona dobitnie pokazywała, że człowiek może wydawać okropny smród już zanim umrze . A najdziwniejsze było to, iż sam śmierdząc, nie czuje takiego natężenia swego smrodu .

      I kiedy patrzę się na obraz przekazywany przez bojowników o demokrację unijną i podtykanie pod oczy przeciwnikom politycznym ,wyniku wytrzaśniętego z sufitu 27:1 nie mogę zdzierżyć . A nie mogę nie dlatego , że sam wynik jest taką samą dezinformacją ze strony pisorg o zwycięstwie, jak i wmawianie ludziom tęgiego lania przez kraje unijne .
      Przecież nie posądzam o debilizm umysłowy ani jednej ani drugiej strony , chociaż nawet musze podejrzewać i tych , którzy dają się prowadzić za rączki umysłowe dosłownie jak trzylatki . Chociaż i trzylatki maja przewagę , ponieważ mają w sobie prawdziwa ufność i dziewiczość prawdomówności i wiary w przekazywane do zapamiętania lekcje .

      Ale starzy i dorośli ludzie ?!
      Którzy z niejednego pieca chleb jedli , którzy już nie raz dali się wyprowadzić w pole jak nie jednej to drugiej grupie politycznej wciąż i wciąż głosują na te same nazwiska z wiarą w co ??W co do cholery wierzycie ??! Od samego początku komunistyczne ścierwa okradali was wmawiając bałamutne i bzdurne tezy ,aby tylko podporządkować lud , motłoch , któremu wmówić można wiele , jeszcze więcej odebrać i wreszcie jak religię ukierunkować w wiarę, za którą nie stoją żadne cuda a ekonomia zaczyna przypominać grę, w której można sobie do każdej wyciągniętej cyfry zapisać zer ile się chce .

      Tylko nie myśl, że tobie to wolno .

      Tak i ten wynik 27 do 1 ma sprawić jakąś olbrzymia przewagę ,ale nie rzeczywistą a jedynie medialną , ma pognębić , ma przykarlić każdego , kto chciałby podnieść za wysoko głowę i z dumą wypowiedzieć swoja tezę dotyczącą zaistniałego problemu .

      Było głosowanie na „krula ewropy „?
      Nie , no więc, co wy tumany ludzie podajecie . Nie ma dla was żadnego argumentu ,choć zapewne w zaciszach swoich domów i gabinetów partyjnych mówicie całkiem inaczej i jak to powiedział Kaczyński - ja nawet wierzę że wy wierzycie w wasz przekaz ... ja sagi chciałbym w to wierzyć , bo inaczej kogo musze mieć za kolegów i koleżanki , nie, nie stąd . Tu jest jeszcze gorzej .
      Można tłuc tylko łbem o ścianę z rozpaczy, spora część ludzi zupełnie nie rozumie z kim przyszło jej współżyć i uprawiać politykę . Czy naprawdę trzeba powrotu czasów najgorszej biedy , rozpaczy z powodu wojny, aby ta zasuwka w głowach poprzestawiała się na tyle byście zaczęli myśleć , samodzielnie . I rozumieć .
      Przewodniczący RE jest wydmuszką instytucjonalną pobierająca pieniądze w zasadzie nie wiadomo dlaczego . Jego kompetencje są ograniczone i tak naprawdę zmyślna sekretarka ogarnęła by te wszystkie problemy z jakimi borykał się ten krul . Wisi mi to, choć zapewne pieniądze na ten etat podsyła i nasz kraj więc i ja się do tego dokładam . Każdy Polak się dokłada.
      Im bardziej człowiek dotyka prawdziwego problemu i zaczyna kombinować rozpatrując różne warianty polityczne, tym bardziej wie, że to bagno do którego Polska wkroczyła powoli traci stabilność . Po cóż frau Merkel dwukrotnie spotykała się z Kaczyńskim ? W polityce nie ma coś za nic . Zawsze jest coś za coś .

      A o co jej przez ostatnie pół roku chodziło ? Nie przypadkiem o innowierców nazywanych poprawnie politycznie imigrantami i wszelkimi innymi odmianami nazw ? Więc jej decyzja na temat Tuska i nie próbowanie dogadania się z rządem polskim wynikała z zupełnie innej potrzeby . Jakież to ? Naprawdę wierzycie w te wszystkie bzdury wam przekazywane przez kłamliwe media ???!!!

      Nie, ja nie jestem jasnowidzem ani prorokiem , nic z tych rzeczy . Ale czuję smród wylatujący z tego nazwiska Tusk . Ale dlaczego miałaby go zatrzymać( tuska) , co takiego sprawiło, że zależy jej na nim tak bardzo ? Cóż to może być ... No ruszcie głowa , wszystko wam trzeba podpowiadać .

      Dla mnie ochrona pana Tuska, prowizoryczna, jest zmyłką mającą wyprowadzić W POLE( Krakowianie nie mylcie z wyjściem na dwór i szerokim błogim oddechem ) . Dla mnie pan Tusk powinien uciekać gdzie pieprz rośnie a i tam służby niemieckie go dosięgną . Bo wie coś ,czego na razie Frau Merkel nie chce ,aby Polacy się dowiedzieli . Choćby i przez areszt tymczasowy , który tak chętnie wprowadzano za czasów rządu Tuska , a ktory pewnie mógłby zaistnieć, gdyby "krul" nie został po raz drugi wybrany przez Merkel
      Mógłbym więcej , ale czy jest sens użerania się ... nie , nie ma żadnego .
      Ale wróciliśmy do początku mojej opowieści . Her Tusk śmierdzi już za życia .
      A cuchnąć będzie dopiero po śmierci . Obywatelu Tusk wbrew pozorom życzę ci dłuuugiego życia.


        • super.222 Re: Poniedziałek 13.03.17, 14:40
          Wzruszyłam się czytając o malutkich chłopczykach, którzy widzieli
          jak z malutkiej roślinki zasianej przez dziadka, wyrastały duże okazy.

          Taka opowiastka mi się przypomniała:
          było sobie dwóch braciszków, którzy bardzo chcieli mieć jeszcze jeden
          rowerek, bo rodzice powiedzieli, że za kilka miesięcy urodzi im się
          siostrzyczka.Kurcze ... a my mamy tylko dwa rowerki !
          Musimy postarać się o trzeci rowerek.

          Wieczorem ustawili rowerki jeden na drugim, w nadziei, że im też urodzi
          się malutki rowerek. Rano - nic, żadnej zmiany. Oooooo zapomnieliśmy
          zdjąć gumy z kół ...

          • super.222 Re: Poniedziałek 13.03.17, 17:35
            Popełniłam dwa posty, w tym jeden z więcej niż dwoma zdaniami,
            więc mi tutaj nie *przypuszczaj*, że nie potrafię ...

            Hartman dołączony został, albowiem jest to pierwszy jego utwór
            wierszowany, jaki mam okazję poznać. Chciałam i Ciebie nim
            zainteresować, wszak jest wam po drodze, chociaż nie do tego
            samego celu. A jest tam więcej utworów wierszowanych, bo taka
            w narodzie chęć się uwidoczniła, to sobie piszą. big_grin
            • sagittarius954 Re: Poniedziałek 13.03.17, 18:30
              Popełniłas ?Piszesz tak jabys na rozżarzonej kuchence nieuzbrojonymi rekoma pisała te posty big_grin
              Ostatecznie może kiedyś zajrzę . ale to chichot historii , przeciez na początku swego istnienia w internecie to ty unikałas niebieskich linków big_grinbig_grin
              No i widzisz jak rozkwitłas ? big_grinbig_grin
              Podejrzenie mnie o niedoszacowanie Ciebie zupełnie nieuprawnione .big_grin
              • super.222 Re: Poniedziałek 13.03.17, 18:36
                ... i zapewne dalej bym rozkwitała gdybyś mnie nie wypieprzył
                przy najbliższej okazji z mojego forum.

                Wiem, że nikt nie odpowie na moje pisanie, to sobie chociaż wklejam.
                • sagittarius954 Re: Poniedziałek 13.03.17, 18:41
                  oszszszsz Ty ...... ja ja Ciebie wy .....Nieprawda ! Nieprawda Ludzie Nieprawda :!!!!

                  Ale a propos historyjek /twoja jest ciekawsza zabarwiona dużą ilośćią pierwszych podglądnięć . Ale żeby chłopaki wytrzymali taki widok ? Niesamowite . Słowo daję niesamowite big_grin
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 20.03.17, 10:53
      Makłowicz i consortes .

      Od piątku borykam się z tym tematem . Ale powiedzieć to trzeba wreszcie . Powoli rozpocznijmy temat z panem Makłowiczem .

      Od samego początku, program nawet podobał mi się a przecież było to jeszcze w latach 90 –tych , zupełnie nieświadomy rozsiadałem się przed tv na 25 minutowe odcinki ,wyłuskując z siebie pozostały głód po zjedzonym posiłku. I bardzo często zastanawiałem się kim trzeba być ,aby dostać taką posadę .

      Posądzałem więc pana Makłowicza o prowadzenie restauracji , uprawianie ciężkiego zawodu kucharza by wreszcie ,nie tak znów szybko wyłuskać, że jest po prostu inteligentem z parciem na pieniądze . Ale i ten fakt można pominąć ,zważywszy czasy w jakich przyszło żyć każdemu z nas . Kto sprytniejszy i ma pomysł ten zabiera się z do szybko jadącego pociągu w klasie I , kto gapa musi dreptać na piechotę .

      Tym bardziej ,że skończył się wiek stali i wysokoenergetycznej produkcji , przynajmniej w Polsce . Zaczął się wiek pleców i znajomości. Patrzyłem na te programy z tęsknotą za podróżami i możliwościami raczenia się smakołykami ,często nie dostępnymi z racji położenia geograficznego .

      I wszystko było cacy do momentu, kiedy to w zeszłym tygodniu rozegrała się tragedia osobista pana Makłowicza , rezygnacji z jego programu w TVP. Utyskiwaniu od tego momentu nie ma końca .I to ze strony samego p. Makłowicza .

      We mnie wyzwoliła się tama i zerwały się więzy jakie przez sympatię do kultury żywiłem w zasadzie do każdego aktora lub artysty, którego sztukę połykałem . A takowych jest coraz więcej , jeśli weźmie się pod uwagę Internet .

      Pan Makłowicz jakby o tym zapomniał i zapewne zaczął sam zaliczać się do ścisłej czołówki artystów skoro pozwolił sobie na krytykę tego który go żywi i płaci . Ba, nawet w czasach dziś nazwanych komunistycznymi nie należało wychylać się ze stwierdzeniami pychy i krytyki dopóki się nie uzgodniło stanowisk .Co mówić w dobie rynku na którym rację ma tylko pracodawca.

      Upublicznienie konfliktu spowodowało tylko przesunięcie się sympatii . Jak fala przypływu jednym dodała drugim ujęła . Jak raz u mnie wystąpiło poparcie działań tvp . To niewyobrażalne ,aby pracownik krytykował dosyć bezczelnie swego pracodawcę . I jak napisałem , najpierw trzeba wybadać sytuację czy warto zaczynać wojnę skoro można stracić więcej niż się zyska . Tego pan Makłowicz zdaje się nie przewidział , bo znowu wcale nie tak dużo jest osób popierających działania idące w stronę polityczną zaakcentowaną przez samego zainteresowanego .

      Z programem tv już dawno pożegnałem się i doprawdy jestem już tylko koneserem tej działalności wybierając co smaczniejsze okrawki .A pan Makłowicz widocznie myślał, że doszlusowanie do tej części artystów , którzy pragną stać się częścią walki politycznej może i przysporzyć mu zwolenników z KOD-u .

      Stanowczo jednak doszedłem do wniosku ,że nie należy się cackać z takimi postawami i zacząć w rzeczywistości z nimi walczyć , A jest tylko jeden sposób . Omijanie wszystkich tego podobnych sztukmistrzów robiących sobie publicity rzucając się na głęboka wodę polityki . Trudno , nie zobaczę w sezonie kilku sztuk teatralnych , nie pójdę do kina , na wystawy, czy w programie tv ominę jakiś mało znaczący przekaz .

      Tak ja wiem , że nie kupienie jednego biletu to żadna strata dla teatru czy kina , ale może takich postaw w dzisiejszych czasach przybywać , I w skali roku dobić nawet do kilku tysięcy . To bardzo szybko licząc, zawsze jest kilka wyjazdów mniej na Karaiby . Dla jakiegoś menedżera .

      A ci panowie bardzo nie lubią kiedy muszą rezygnować z dobrobytu .

      Rad nikomu dawać nie będę ,ale uważam ,że artyści popełniają błąd mówiąc o swoich predyspozycjach politycznych , mało tego wręcz ostentacyjnie się z nimi obnoszą . To naprawdę jest ze szkodą nie tylko dla nich ,ale i dla sztuk w których występują tym samym dla innych aktorów również .
      Powiedziałem . Howg!
      • czuk1 Re: Poniedziałek 20.03.17, 10:59
        Jakoś do niedawna nie było problemu polskiego .... jeśli chodzi o wypowiedzi politycznych ludzi kultury i na temat bogoburczych spektakli .
        Po co ta walka ? Mało jeszcze złych dla Polski informacji w świat poszło ?
        Oto jest pytanie .
        pzdr
        • sagittarius954 Re: Poniedziałek 20.03.17, 11:11
          Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze idzie i pieniądze . Przecież łatwiej jest pracować w jednej instytucji od początku do emerytury niż handryczyć się ze zmianami i ciągłymi przeprowadzkami i dostosowywaniami się . To jest bardzo proste a zarazem cudownie odkryte, skoro już nikt nie musi się trudzić i karkołomne tłumaczenia wprowadzać . O czym Dobra
          Zmiana już na samym początku powiedziała .
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 15.05.17, 08:25
      Wiek .
      Ile kto ma lat każdy widzi . Ale nie każdy widzi na ile czuje się . I to jest ta zasadnicza różnica .
      Chociaż na zadane pytanie , jak się pan pani czuje każdy odpowie - wspaniale . No może kazdy . Ja tam czuję się kiepsko.
      Kiedys kiedy jeszcze nawet nie myślałęm ,że moge być stary , z ciekawościa przypatrywałem sie ludziom starszym z jakim wysiłkiem pokonywali zdawało by sie rzeczy [proste do przeskoczenia , czytaj załatwienia .
      I zadawałem sobie pytanie : Jak to ze mną będzie ?
      No i trzask prask , fiku miku , hokus pokus ,albo inne magiczne zaklecie jestem już w tym wieku . I wiecie co ? Ja chromolę ....
      W zasadzie mógłbym już skończyć ten poniedizałkowy bilans otwarcia tygodnia . ale dla wyjaśnienia jeszcze kilka zdań .
      Strasznie a może z niebywałem zaciekawieniem obserwuję wypowiedzi i oceny dotyczace nowego prezydenta Francji Macrona . Ale mało co interesuje mnie polityka . Choć zapewne i sprawy małżeńskie też do takowej należą . Starsza , ciekawe o ile , od partnera pani Macron zdaje się jest już w wieku kiedy człowiek nie przejmuje się nabywaniem ciała ale zupełnie czym innym . Jego utrata wbrew swojej woli . I niestety tak wygląda .Choć uśmiecha się przy tym miło .
      Dlaczego tak bardzo media zainteresowała ta sprawa ? Bo zaiste różnica wieku między kobieta a mężczyzna zawsze powoduje wysyp plotek . A ludzie jakoś przełykaja różnice wieku do 10 lat , choć przynaję się że jak do tej pory królowały mezalianse kiedy to starszy mężczyzna wiązał się z o wiele młodszą kobieta , co było przyjmowane jako próba zagarnięcia majątku przez Nią . Zawsze . Oj rzadko zdarzały się sytuacje inne . Aż nagle Macron przeobraził rynek plotek .
      Co zapewne utrwali zaraz jakiś trend . Gdzie macho panów będzie brało za żony o wiele starsze panie . Niestety do tej pory tacy chłopcy ledwie oferowali swoje menedżerskie możliwości na forach zdawkowym zadowolę panią.
      Ateraz trzeba będzie jeszcze coś do tego dodac np zadowole pania kompletnie i do końca lub pokocham pania całkowicie duchem ciałem i bankiem .
      Żarty żartami a problem narasta , żeby nie powiedziec każdego dnia staje się starszy .
      Czyli problem jest ale żeby go zrozumiec trzeba dojść do pewnego wieku , osiągnąć go i spróbowac w nim troszkę pożyć . Wtedy dopiero będziemy mogli całkowicie wiarygodnie wypowiedziec się na jego temat . Ale chyba prawdziwiej by było napisać - JEJ temat .
      Czym niniejszym odkładając paluszki z klawiatury pozwolę sobie zaczekac na ten wiek , tajemniczy i odzierający człowieka z ciała . Oby tylko z ciała . Gorzej będzie jeśli zajmie się umysłem . Wtedy drodzy czytelnicy niczego się ode mnie nie dowiecie . Chyba że ....zacznę jak PO obiecywać wam złote góry . Lecz wtedy znam wasza reakcję , powiecie zidiociał .
      Ale czego się nie robi dla nauki . Macron już wyważył te podeszłe drzwi , choć nie kazde drzwi skrzypia , niektóre w zaawansowanym wieku chodza lekko i sprawnie do momentu kiedy nie zostaną zastąpione nowszym typem . Ale cicho sza, temu bankierowi nie w głowie przeciez Madera w okolicach Sylwestra ....
    • sagittarius954 Re: Poniedziałek 26.06.17, 08:26
      Urlop.

      Ech... nadszedł ten czas, kiedy trzeba się pożegnać na czas urlopu z kilkoma miejscami . Między innymi z tym też .To niebywałe ,ale nie ma we mnie tej radości jaką nabywałem w momencie opuszczenia podwojów pracy a świadomość podpowiadała mi pożegnanie wszelakich myśli o pracy .

      Przecież chyba nie o lenistwo chodziło ...pocieszam się malutko stąpając w pierwszym dniu urlopu , co prawda dalej pozostanę w domeczku przez najbliższe kilka godzin, ale już , już jedzie po mnie ten samochód wiozący mnie do ogrodu szczęśliwości . I może tam odzyskam niebywały humor i apetyt szczęścia , jedząc go całymi łyżkami zapcham się całkowicie i powolutku każdego dnia zacznę puchnąć i puchnąc aż powstaną we mnie rysy z ktorych to szczęście będzie wypływało . A może po prostu od niego pęknę ...

      Wracam myślami do tych urlopów z których najbardziej zapamiętane są zmęczeniem tkwiącym we mnie jeszcze przez pierwsze dwa dni . Ciężko zdobyte, lub tak krótkie ,że strach wynikający ze straty każdej godziny stawał się nie do wytrzymania .

      Pamiętam ten urlop zaczynający się o 18 godzinie w pewną letnią sobotę i czekający na mnie maluch pod pracą , jakież to plany robiliśmy sobie ruszając spokojnie i wymagając od kierowcy uwagi na trasie i szybkiej jazdy . Pech okazał się jednak pierwszy i wyprzedził szczęście pierwszego urlopowego dnia . W półtorej godziny później na pierwszych pagórkach mazurskich odmówił posłuszeństwa i zamilkł całkowicie . Czas do pobytu w ulubionym miejscu wydłużył się z 2 godzin do 6 i dopiero rankiem okazało się, że brak oleju w silniku był tą przyczyną

      Nie brakowało i innych momentów , dosyć śmiesznych jak i męczących zarazem . Innego lata czas rozpoczęcia urlopu zaczynał się tez po skończonej pracy w piątek o 23.00 , a że zostawało mało czasu do pociągu jadącego właśnie w kierunku Mazur, bieg do taksówki później na peron, wreszcie łapanie za drzwi w momencie ruszenia pociągu i konsternacja . Pociąg była tak zapchany , że trzy godziny na jednaj nodze zostały okupione podeptaniem tej drugiej nogi , wreszcie w samym Olsztynie brak komunikacji do 6 rano spowodował moją decyzję o przejściu części trasy na piechotę , lecz zanim osiągnałem rogatki olsztyńskie zatrzymał mnie patrol policji , ktory po wylegitymowaniu podwiózł mnie całe 35 km . Z powodu braku księżyca szedłem lasem obijając się o rosnące drzewa na skraju drogi . Tym bardziej smakowało ognisko i ciepło bijące z niego i cieszyłem się z niespodzianki jaka zrobię swoim widokiem śpiącym koczownikom w namiotach .

      Albo...., nie juz dosyć tych wspomnień , trzeba zapakować najpotrzebniejsze rzeczy , zmyć brud i zmęczenie miastowe , odnaleźć dobry humor i ruszyć .
      Składam więc podziękowanie wiernym czytelnikom , życząc wspaniałego urlopu zanim ten świat który znamy, rozpadnie się w lewackich majstrujących łapach . Uśmiechów i radości na urlopie , zadowolenia z pobytu i odwiedzania miejsc w jakich będziecie . Szczęśliwych chwil z rodzinami , ale nie zapominajcie o swych domowych pupilach im też należy się urlop . Niech poczują zew z którego ich przodkowie wyrośli , pieski kotki niech zaznają spania w wysokich trawach i pieszczot od pełzających po nich mrówkach .

      Dla zostających w domach też mam dobre słowo , kochani z racji wieku , młodym wydaje się że najprostsze czynności wykonywane 50 lat później staną się tak samo łatwe . Niestety , ale tym bardziej nie zwracajcie uwagi na młodych i w swoich domach zróbcie sobie karaibska palomę pod która w krainie marzeń będzie się wylegać , Wszystkiego Dobrego Kochani.

      Wszystkiego dobrego urlopowicze i pracusie , Szczęścia i zdrowia na trasach urlopowych żebyśmy mogli znów po krótkiej przerwie mogli się zobaczyć .

      Wreszcie i to najwazniejsze - brońcie krzyża od Giewontu po Bałtyk ,l na urlopie i w pracy .

      Powodzenia big_grinbig_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka