Dodaj do ulubionych

Bliskie spotkanie

02.07.09, 18:22
Muszę się pochwalić, miałam ostatnio bliskie spotkanie z matką ziemią.
Normalnie padłam, siaty poleciały na boki a ja czterema kończynami po
asfaldzie przejechałam. I kolanka mam obdrapane jak czterolatek. Mąż wścieku
dostał i zabronił mi wychodzenia gdziekolwiek,a po zakupy w szczególności bo
nie umiemsmile
Obserwuj wątek
    • misia007 Re: Bliskie spotkanie 02.07.09, 18:29
      I miał rację a ze zakupy same nie przyjdą to pewnie sam będzie...ryzykował.
    • natla Re: Bliskie spotkanie 02.07.09, 20:38
      Niechaj mu tem wściek zostanie...będziesz miała mniej siat do
      noszenia wink
      Moje ostatnie bliskie spotkanie glebą było 10 miesięcy temu i
      skutki trzymają się do dziś. Najwyższa pora zdać sobie sprawe, że
      nasza sprawność już nie ta sama i zważać, gdzie i jak stąpamy. smile
      Nie wiem, czy mi sie to uda, bo należę do tych "szybkich", ale
      przynajmniej się staram. Na wszelki wypadek odpukałam w drzewo big_grin
      • wiga2008 Re: Bliskie spotkanie 02.07.09, 21:28
        Cieplanata, czy to oznacza, że każde wyjście z domu tylko pod nadzorem?
        Może to pretekst do wzmożonej kontroli?big_grin
        Ja miałam czarną serię upadków ubiegłego lata. Na szczęście bez konsekwencji.
        • cieplanata Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 06:52
          eeeeeeeeeeeee................ już wczoraj wieczorem sama musiałam lecieć po mąkę wink
          • sagittarius954 Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 08:49
            Bo się niepotrzebnie przy upadku usztywniamy . Zauważyłem , ale spróbujcie po
            prostu roźluźnić się . To naprawdę działa , nie mówie już o gimnastyce
            codziennej , natla to chociaż pływa , kurcze a pływasz jeszcze ? smile
            • natla Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 08:57
              Pływam, pływam i w wodzie i w życiu wink Poza tym chadzam z
              kijkami, 4 razy dziennie z psami nie licząc gawiarenkowych big_grin Coś to
              jest, ale do pełnej sprawnosci, to jeszcze daleko, albo już daleko.
              • misia007 Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 10:16
                Najważniejsze to systematycznie ćwiczyć.Przeszłam niezłą szkołę pokory, rok na
                kulach przed endoprotezą kolana i 3 miesiące po.Już jest dobrze mimo,ze minęło
                parę miesięcy ale ćwiczę codziennie i przynajmniej godzina na rowerze
                stacjonarnym, żeby się nie wróciło.
                • wiga2008 Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 11:35
                  Misiu, endoproteza kolana to skutek jakiegoś wypadku czy inne
                  problemy zdrowotne? Bo to jak horror.
                  • natla Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 11:55
                    To horror, który też mnie wcześniej czy później czeka. Póki mam
                    psa, nie mogę sobie pozwolić na leczenie operacyjne.
                    • wiga2008 Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 12:01
                      No właśnie, tak mi się wydaje, że miałaś (masz) poważne
                      problemy z kolanem.
                      Niestety, zwierzaki mają swoje prawa i wiele trzeba dla
                      nich poświęcić.
                      • misia007 Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 16:32
                        Horror to był przed endoprotezą.W razie czego służę namiarem na mojego
                        chirurga,doskonały specjalista tyle,ze ....pod Poznaniem.Aż tam mnie
                        poniosło.daleko ale na operacje czekałam miesiąc, w Wawie parę lat, szpital
                        sprywatyzowany ,opieka, rehabilitacja no słów mi brak i oczywiście na NFZ.A i
                        dodam jeszcze,ze trwa to dni 7 i wychodzi się samodzielnie na kulach.Oczywiście
                        te 7 dni to krew, pot i łzy ale tez ogromna radość i satysfakcja.Moja operacja
                        była b,trudna bo kolano było już mocno wykoślawione ale udało się
                        nadspodziewanie dobrze.
                        • misia007 Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 16:35
                          Wigo te problemy to RZS z którym walczę od lat 30.raz on mnie, raz ja jego.Teraz
                          właśnie go zamrażam, chyba z niezłym skutkiem.
                          • wiga2008 Re: Bliskie spotkanie 03.07.09, 22:38
                            To dzielnie walczysz. Bardzo wcześnie Cię dopadło.
                            Mnie przez kilka lat pewna mocno utytułowana pani
                            doktor leczyła na RZS, po czym okazało się zupełnie
                            co innego.
                            • misia007 Re: Bliskie spotkanie 04.07.09, 10:50
                              No niestety u mnie o pomyłce nie mam mowy, w dodatku przekazałam to w spadku córce.
    • goskaa.l Re: Bliskie spotkanie 06.07.09, 07:10
      Ja dziś zaliczyłam kontakt z matką ziemią. Pojechałam na płytach granitowych
      chodnika, pokrytych mokrymi kwiatami lipy. Skończyło się na mokrym pośladku i
      połamanym pojemniku na chleb (podparłam się na torbie). Zawsze umiałam padać
      miękko i nigdy nie miałam żadnych następstw moich upadków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka