Muszę się pochwalić, miałam ostatnio bliskie spotkanie z matką ziemią.
Normalnie padłam, siaty poleciały na boki a ja czterema kończynami po
asfaldzie przejechałam. I kolanka mam obdrapane jak czterolatek. Mąż wścieku
dostał i zabronił mi wychodzenia gdziekolwiek,a po zakupy w szczególności bo
nie umiem