sloggi
16.04.04, 14:19
Byc może nadejdzie dzień, że trzeba będzie Ojcu podać szklankę wody. Wszystko
jest możliwe, bo atmosfera w jego "rodzinie" jest fatalna. Czy będę umiał
wtedy się przełamać, czy mimo wszystko pomogę mu? Dziś nie umiem na to
pytanie samemu sobie odpowiedzieć. Siedziałem tak w Święta obok Niego, to tak
jakby ktoś znajomy - a nie mój Ojciec.