tyfatomek
27.11.07, 15:30
Czesc Wladek, sporo czasu nie bylo mnie na forum, ale staram sie
nadrabiac zaleglosci.
Przetrzasam to forum i jest jedna rzecz, ktora mnie bardzo razi.
Mianowicie Twoj brak skromnosci w opowiadaniu o swoich relacjach z
Bogiem. Dla mnie wiara i nastawienie do Boga jest rzecza szalenie
intymna (a propos Boga akurat nie traktuje jako "cos" co nas
obserwuje i skrzetnie odnotowuje nasz bledy po to by moc nas potem
podpalic na ruszcie). Dlaczego tutaj "modlisz" sie do Boga? Dlaczego
okazujesz swoje uczucia przed publicznoscia? Czy to nie Jezus mowil
o tym ze blogoslawiony ten ktory modli sie w ukryciu albowiem Bog go
widzi? Dlaczego jak faryzeusz (sorry za porownanie) rzucasz wielkimi
slowami i zapewniasz o swojej milosci do Boga publicznosc? Czyzbys
bal sie, ze Bog tego nie widzi? Jak dla mnie to niezla pokazowka...
Nie musisz mi odpowiadac, ale jesli sie zdecydujesz to postaraj mi
sie odpowiedziec normalnymi slowami a nie wielkimi cytatami
przesaczonymi miloscia do Boga. Chce uslyszec odpowiedz od Ciebie
samego, bo inaczej jak zwykle nie dotrwam do konca...
Pozdrawiam, Tomek