gracjanna1
25.06.05, 00:21
niecaly rok temu Ktos cudny cudny w kazdym sensie odszedl...wrocilam z
kolonii i ta wiesc mnie dobila...moja Justynka 22
letnia...splonela...podejrzany dziwnie nie zaplacil za to...to co powiem
bedzie nawet nie wiem co bedzie...Policht ponoc nie zyje...zalatwili go
kosami pod Ajka...smierci mu nie zyczylam...bolalo mnie to jak z daleka sie
darl: dzien dobry........ale wolalabym by inaczej poczul to co zrobil...chyba
to nie tu powinnam napisac...