ewik154
26.10.06, 02:34
To była piękna miłość wielkie gorące uczucie, przyjaźń i przwiązanie. Pól roku
temu urodziło nam się dzieciątko...bardzo kochane i oczekiwane a dziś mój mąż
oświadczył mi że nie chce być ze mną dłużej. Przekreślił 7 lat naszego związku
w tym ostatnie trzy ogromnie szczęśliwe lata. Jak stwierdził wydawało mu się,
że był szczęśliwy. Boję się, czy będę potrafiła przestać go kochać pomimo że
zachowuje się jak rozkapryszony bachor!!! Nawet jeśli będziemy próbwać jeszcze
walczyć o nasz związek to nie wiem czy po takim "wyznaniu" będę potrafiła
nadal ufać i czy będę się czuła bezpiecznie...tak się boję, wydaje mi się, że
to koniec świata!!!