payuta
10.11.04, 23:40
....chciala wam dzis opowiedziec,ale jestem padnieta.Caly prawie dzien
latalam po sklepach wydawac ciezko zarobione pieniadze mojego myszowatego i
bola mnie teraz nogi,glowa i portfel.Glupia jestem bo zamiast czytac i uczyc
sie jak oszczedzac to ja jak ta rozpustna,leniwa matka wychowujaca dzieci na
utrzymaniu partnera po sklepach za kurtka zimowa dla siebie
latalam.Fuj ,jutro moze o tym nawet w gazecie napisza ze te polki to
takie,naciagaczki holendrow biednych i naiwnych.Ja sie tylko tak dziwie temu
mojemu myszowatemu czego on mnie juz te jedenascie lat tak utrzymuje i ze mu
to holera nie przeszkadza.Glupi on jaki czy co???Porypalo go ???Nie lepiej by
sobie zone holenderke utrzymywac??No i czemu zona holendra -holenderka moze
na jego utrzymaniu byc--a polka to juz utrzymanka????? To jak to jest w
polsce z tymi zonami na utrzymaniu meza???Ktos moze mi powie bo ja to nie
bylam jeszcze zona polaka i nie wiem.I moze jeszcze mi ktos wytlumaczy czemu
to wlasnie polakow tutaj mieszkajacych niektorych tak razi i czemu oni nam
taka opinie wystawiaja????Ja to oczywiscie-kurwa- w dupie mam,ale chce
zaspokoic moja babska ciekawosc,wiec jak ktos wie to niech tu mi
wytlumaczy.Zona utrzymanka holendra Payuta