Dodaj do ulubionych

neologizmy i inne

13.03.06, 21:33
Napewno wasze dzieci niejednokrotnie rozsmieszyly was swoim jezykiem. Moj
starszy syn lubil sluchac na dobranoc koledy "wsrod nocnej ciszy". Poniewaz
ciagle o nia pytal myslalam naiwnie, ze jest zorientowany o czym mowa.
Pewnego wieczoru, po slowach "bog nam sie rodzi" pytam sie go: a ty wiesz co
to jest w ogole bog? O on mi odpowiada, ze oczywiscie ze wie co to
jest "bouc"! (dla niezorientowanych: po francusku bouc to koziol albo capsmile)
Mlodszy syn natomiast znalazl rewelacyjny i bliski w brzmieniu odpowiednik
francuski slowa "mamusiu", mysle zreszta, ze byl swiecie przekonany, ze
polskie mamusiu jest wlasnie tym co on wypowiada a mianowicie "maman chou" -
maman to oczywiscie mama natomiast chou to cos w rodzaju "kochanie"smile...

pozdrawiam
Kalina
Obserwuj wątek
    • pati.zop78 Re: neologizmy i inne 14.03.06, 03:28
      kalina29 napisała:

      > ze byl swiecie przekonany, ze
      > polskie mamusiu jest wlasnie tym co on wypowiada a mianowicie "maman chou" -
      > maman to oczywiscie mama natomiast chou to cos w rodzaju "kochanie"smile...

      az tak bardzo sie z prawda nie minal smile
            • jan.kran Re: neologizmy i inne 17.03.06, 21:00
              O Matko jedynasmile)) Log ika dziecięca jest porażająca.
              A moje kiedyś grzebały wklaptopie i chciały włożyć jakąś wtyczkę w dziurkę ,
              bezskutecznie. W koncu któreś zirytowane powiedział:
              - Patrz tu jest ten loch , włóż do tego lochusmile))

              Loch po niemiecku dziura...
              Kran
            • eutyfrona Re: neologizmy i inne 04.08.06, 12:31
              Właśnie, moja 4-letnia córeczka, która urodziła się w Polsce i bardzo płynnie mówi po polsku, a od roku mieszka w Anglii i kontakt z polskin na właściwie tylko w domu, powiediała do mnie nie dawno, kiedy udawałam pieska: "Nie haucz", chociaż wcześniej psy szczekały.
        • beatanu Re: neologizmy i inne 07.04.06, 09:33
          jan.kran napisała:
          > Ja żałuję że nie zbierałam rónyzch perełek moich dzieci...

          Też zaczynam żałować, bo pamięć niestety zawodną jest...

          Z takich klasycznych - ale już nieużywanych, dosłownych tłumaczeń idiomów:

          Co jest zegarek? (Vad är klockan?) = która godzina?
          Dostałam coś do szyi. (Jag fick något i halsen.) = zakrztusiłam się.
          Dostała dziecko. (Hon fick ett barn) = urodziło jej się dziecko.

          Z neologizmów używanych do tej pory przez straszą córkę:
          Mamusiu, szybkuj się! (=pospiesz się!)

          Chyba zacznę zapisywać!
          smile
    • jagaga Re: neologizmy i inne 18.03.06, 09:23
      syn: sinka.
      mama myslac, ze mowi po japonsku: sarenka?
      syn: nio! sinka. (nio to polaczenie pol. nie z fr. no)
      mama: dziewczynka?
      syn zdesperowany: nio! Buta! (przetlumaczyl mi na japonski)
      mama: A! swinka!
      mina syna: "przeciez mowilem wyraznie!"
    • baania Re: neologizmy i inne 18.03.06, 13:04
      To nie calkiem neologizm moich dzieci, ale tez napisze.
      Moj maz czesto jest z dziecmi w parku po przedszkolu. Koledzy i kolezanki
      naszych dzieci dobrze go znaja, bo bawi sie z wszystkimi. Kilkoro dzieci
      francuskojezycznych wola do niego "Daddy", myslac ze to jego imie.

      Ania
        • agnest3 Re: neologizmy i inne 19.06.06, 14:18
          dlatego moj syn wychowywany we francji (ja jestem polka, ojciec francuzem)
          mowiacy po polsku i francusku, mowi na swojego tate "tato", a nie "tata". to
          pozwla nam uniknac wielu nieporozumien...
          • annamaria0 Re: neologizmy i inne 19.06.06, 16:26
            Poznalam kiedys Polakow z emigracji powojennej - wspaniala para wywodzaca sie z
            przedwojennej inteligencji, mowili piekna polszczyzna, z uroczymi archaizmami.
            Ich corki, choc urodzone w Anglii, mowily swietnie po polsku, ale wlasnie
            uzywajac lekko staroswieckiej polszczyzny, poza tym nie mowily do rodzicow w
            drugiej osobie np: Mamo, podaj mi sol, tylko w trzeciej: Czy mama moze mi podac sol?
            Na weselu mlodszej corki ow starszy pan wyglaszal mowe po polsku i padlo zdanie:
            Dostalem zimnych nozek... Polacy lekko skonsternowani, pytali szeptem o co
            chodzi. Byla to kalka angielskiego idiomu: to get cold feet, czyli dostac tremy,
            obawiac sie.
            • anew3 Re: neologizmy i inne 17.10.09, 17:04
              Sluchaj ´ja jestem Polka, urodzilam sie w Polsce i mieszkalam tam
              przez 32 lata zycia i mimo to do starszych cioc mowie:Czy ciocia
              moglaby itd.Chyba taka bardzo stara nie jestem?Moze nieco
              staroswiecka...
              • turzyca Re: neologizmy i inne 31.12.10, 01:21
                anew3 napisała:

                > Sluchaj ´ja jestem Polka, urodzilam sie w Polsce i mieszkalam tam
                > przez 32 lata zycia i mimo to do starszych cioc mowie:Czy ciocia
                > moglaby itd.Chyba taka bardzo stara nie jestem?Moze nieco
                > staroswiecka...

                Jestes staroswiecka. Ja tez jestem staroswiecka, co powoduje czasem spazmy u nieprzyzwyczajonego otoczenia, ale przez usta mi nie przechodzi inaczej. I to i tak postep, bo do rodzicow mowie w drugiej osobie. Jako pierwsze pokolenie w rodzinie!

                Ale za zabawny uwazam problem z formami grzecznosciowymi w obrebie rodziny po niemiecku. No bo po polsku do staroswieckiej babci zwracalabym sie per "Pani Katarzyno, czy moglaby pani podac cukier" i byloby uprzejmie, ale przyjaznie, a po niemiecku tej formy posredniej brak i przez pewien czas zwracalam sie do starszych krewnych mojego chlopa w sposob nie dosc ze zupelnie formalny to jeszcze po nazwisku, co wobec powszechnego tykania sie brzmialo okropnie. Ale ostatnio uswiadomilam sobie, ze rownie wiekowi powinowaci rozwiazali ten problem po mistrzowsku, bo zwracajac sie do mnie po imieniu, uzywaja jednoczesnie formy "Sie". Chyba nie jest to do konca standardowe rozwiazanie, ale przynajmniej nie zgrzyta tak strasznie.
      • jan.kran Re: neologizmy i inne 18.03.06, 17:14
        Zaczęłam uważniej słuchać moich dzieci pod kątem zabawnych wyrażensmile
        Dziś moja córka powiedziała :
        - Jestem mocno zaankerowana * w polskim języku.

        * der Anker - kotwica smile
    • jan.kran Re: neologizmy i inne 29.03.06, 08:36
      Jest niemieckie słowo " die Truppe" oznaczające : oddział , trupa , wojsko.
      Mój syn znalazł grę planszową i jest bardzo nią przejęty. Wczoraj szukał
      informacji na ten temat w internecie i chciał się ze mną podzielić. Opowiadał po
      polsku ale cały czas wtrącał słowo "te trupy"smile)))
      W takiej sytuacji konsekwetnie koncentruję się na tym jednym źle używanym słowie
      ( on jak jest podekscytowany miesza polski i niemiecki ). Nie ma sensu wtedy
      poprawiać wszystkiego . Bardzo szybko przeszedł z trupówsmile na oddział i nawet
      dośc dobrze Mu szła odmiana tego słowa.
      Kran
      • xurek Re: neologizmy i inne 29.03.06, 10:24
        Siedzimy ze znajomymi (z Polski) i rozmawiamy o ich przeprowadzce. Na to moj
        syn „ja juz sie przemowilem i wiecej przemowiac sie nie bede“. Skonsternowani
        mowimy, ze jezeli „przemawia“ to bez „sie“, poza tym troche dziwnie tego slowa
        uzywa, jezeli chce powiedziec, ze juz cos powiedzial i wiecej mowil nie bedzie.
        Syn na to: „nieee, ja mowie o przemoovieniu, jak my sie do naszego nowego
        mieszkania przemoovilismy“ (czyli przeprowadzilismy od move)

        Tlumaczy rowniez niemieckie idiomy doslownie na polski badz angielski
        typu „Florian idzie mi na ciasteczko“ (geht mir auf den Keks) albo „pila
        nerwowa“ (Nervensäge) itd.
    • ameyer Re: neologizmy i inne 01.04.06, 06:31
      A moj syn powiedzial ona dedla (od to die czyli umrzec) ,najmlodsza ciagle pyta
      czy jestem juz skonczona, co nieustannie doprowadza mnie do wesolosci. Owszem
      jestem, jak mi rzucaja takimi pomyslami. A i smaczek, moj maz, ktory mowi
      swietnie po polsku tez miewa poslizgi. Naczelne to slubnac sie, wyprowadzic
      kogos w ciemny przytulek oraz miec biegowki (zamiast biegunki). No a juz
      rozroznienie slipki a sliwki oraz slipka (oczki)....musi zwolnic, zeby nie
      zrobic bledu.
    • jan.kran Re: neologizmy i inne 05.04.06, 18:43
      Moje dzieci pozwalaja mi niejednokrotnie popatrzeć na na język polski. Dziś
      Młoda powiedziała o dyskusji na pewien temat że ją goni.
      Ja mówię ze śledzić jest poprawnie. I zaczęłam się zastanawiać że dziwnie to
      brzmi "śledzić dyskusję" smile
      Kran
      • aniaiewa Bujka (wlasnie tak pisane;) ) 05.04.06, 22:20
        Jak juz wspominalam mieszkamy w Niemczech, ale w domu mowimy tylko po polsku
        Nasza corcia, idac do niemieckiego przedszkola we wrzesniu niewiele potrafila
        powiedziec po niemiecku, zreszta jej polski tez wiele pozostawial do zyczenia
        Wiec walczymy o oba jezykismile
        Teraz, po pol roku, Ewa sama przyznaje ze latwiej jej mowic po niemiecku i
        rzeczywiscie widzimy ze robi to chetniej i z wieksza latwoscia Zwlaszcza kiedy
        opowiada o tym co dzialo sie w przedszkolu Zapewne to naturalne, bo wielu slow
        nauczyla sie tam i zna je z takich wlasnie sytuacji
        No i dzis wracalysmy z przedszkola i Ewa mi wlasnie opowiadala co dzis robili
        Ona po niemiecku, ja z uporem maniaka to samo po polsku i prosze zeby powtorzyla
        niektore wyrazy Wiec tak idziemy i sobie opowiadamy i chyba wypadlo Ewie z
        glowy niemieckie slowo a nie potrafila znalezc odpowiednika polskiego Zatrzymala
        sie wiec w swojej opowiesci, patrzy na mnie, a wie ze nie podpowiem jej
        niemieckiego slowa, i mowi " mama, no ta bujka" Tylko dzieki kontekstowi
        zorientowalam sie ze chodzi o hustawke Ale pytam "czemu bujka Ewciu?" "No bo
        robi buju buju"smile

        Ania
      • skir.dhu Re: neologizmy i inne 06.04.06, 17:49
        To beda powiedzonka nie mojej corki ale znajomych polskich dzieci:
        - I love to swimm on GLEBOKA WODA
        - The NAJSMACZNIEJSZEST are NALESNIKI
        - Don't drive so fast - you will ZEPSUJESZ MOJA FRYZURKA (rzecz dziala sie w
        samochodzie z otwieranym dachem i kierowca byl moj maz, ktory po polsku ani w
        zab ale okrzyk mlodej damy zrozumial natychmiast wink

        Szukam w pamieci - jak cos sie przypomni, dopisze smile
        Skir Dhu
    • cyborgus Re: neologizmy i inne 07.04.06, 03:50
      dziecinne powiedzonka jeszcze przede mna, ale nam samym sie zdarza niestety
      mieszac. przebojem bylo mojego meza:

      u nas na juniwersytecie........

      kolezanki synek, gdy mama zapomniala zalozyc mu skarpetki do spania: what about
      skarpetki?
      • katajina Re: neologizmy i inne 07.04.06, 06:17
        Moj maz probowal utworzyc slowo "aniol" w rodzaju zenskim i wyszla mu
        "anilka"wink
        Z domowych powiedzonek mamy jeszcze "wlosy sushic", ktore powstalo
        po tym jak moj maz uslyszal "sushi" zamiast czasownika "suszyc"
        (glodnemu ponoc chleb na mysliwink
      • kalina29 Re: puken = klopfac ? 15.04.06, 20:31
        Znacie wloska wedline o nazwie "coppa"? To cos w rodzaju baleronu. Moj starszy
        syn dzis mnie poprosil przy stole: "mamusiu, poprosze kopa (coppa)!". Bylo
        troche smiechu jak mu wytlumaczylam co to znaczy po polsku.
        Kalina
    • jan.kran Re: neologizmy i inne 20.04.06, 02:29
      Junior ma przedziwna zdolnosc smile)) Poniewaz konsekwentnie plenie wtracenia po
      niemiecku mowi dosc poprawnie po polsku .Ale jednak latwiej mowic mu po
      niemiecku wiec jako prawdziwy wygodny mezczyzna znalazl sobie wyjscie.
      Zaczyna zdanie po polsku i gdzies od polowy przechodzi na niemiecki potem
      przypomina sobie ze postanowil mowic duzo polsku wiec kontynuuje po polsku.
      Bardzo zabwnie to brzmi bo nie mowi jednego zdania czy jakiejs calej opowiesci
      w jednym jezyku tylko sobie przechodzi z jednego na drugi.
      Kran
    • althea35 Re: neologizmy i inne 20.04.06, 11:13
      Czytam to co naoisaliscie i rycze ze smiechu...

      A moj maz myslam, ze mowi sie "laczego" i jak zobaczyl "dlaczego" to byl bardzo
      oburzony, ze go zle nauczylam! Ale u niego to i tak brzmi jak "laciego"
      trzylatka, ktory o wszystko pytasmile
    • jan.kran Re: neologizmy i inne 16.05.06, 08:12
      Mój syn ostatnio użył słowa "pedał". Zwróciłam Mu uwagę że nie brzmi to słowo
      dobrze po polsku. Żartobliwie powiedziałam że można mówić " osoba o innej
      orientacji seksualnej ". Powtórzył kilka razy i zapamiętał.
      Ciekawe jaką minę zrobi rodzina w PL jak ich czymś takim uraczy...
      Ja bardzo zwracam uwagę żeby dzieciom pokazywać różnicę miedzy wulgaryzmem a
      słowem niezbyt eleganckim. One po prostu czasem nie mają wyczucia i używają
      słow które są ordynarne albo prostackie.
      Kran
    • jan.kran Re: neologizmy i inne 02.06.06, 06:50
      Hanula napisała :

      Jedziemy samochodem, słuchając "Piotrusia Pana" na CD (Bajki-Grajki). W pewnym
      momencie moja córka (lat 3,5) pyta:
      - Mamo, a jak wygląda Piotruś Pan?
      - Jak mały chłopczyk.
      Chwila milczenia.
      - On chyba jest garnkiem.
      - Czym???
      - Garnkiem. On chyba jest garnkiem.

      Dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że "pan" to po angielsku "garnek". smile

    • aniaiewa Re: neologizmy i inne 02.06.06, 07:45
      Moj maz dosc czesto gdzies wyjezdza W dalsze i krotsze trasy Tym razem
      zapowiadal sie mniej wiecej na 20:00, a tu godzina minela i ani widu ani slychu,
      wiec dzwonie do niego z pytaniem gdzie jest i czy wszystko ok? Troche sie
      denerwowalam, bo jeszcze w ciagu dnia wyskoczylo kilka malo fajnych i naglych
      spraw i nie wiedzialam czy cos go moze nie zatrzymalo
      No wiec dzwonie i pytam
      "gdzie jestes?"
      "miedzy jedna miejscowoscia a druga, ale dokladnie nie wiem co to"
      "No ok, ale bedziesz pozno w domu czy nie?"
      " No nie powiniennem byc bardzo pozno"
      No i ok, na tym skonczyla sie nasza rozmowasmile
      Zdazylam przejsc z sypialni do pokoju, zeby wolac Ewe na kolacje, patrze przez
      okno, a maz parkuje samochod I mruknelam sobie z usmiechem na ustach "AŻ" (w
      domysle "az Ty...!smile") i poszlam do kuchni po kolacje dla Ewy
      A Ewa przybiega do mnie i pyta:
      "Mama, co powiedzialas?"
      "Tam przy oknie? powiedzialam AZ"
      "Mama, ale tak nie moza mowic" - dziecko mialo oczy jak spodki ze zdumienia i
      chyba zdenerwowania...
      W pierwszej chwili nie wiedzialam o co chodzi, a potem... zaczelam sie sama do
      siebie smiacsmile))
      Nastepnym razem bede wyraznie zaznaczac w jakim jezyku mowiewink
      Ania
      p.s. Ewie chodzilo o fonetyczne brzmienie niemieckiego slowka "Arsch"= D..a
      Ale przyrzekam, ze po pierwsze nie to mialam na mysli, a po drugie, nikt u nas w
      domu takiego slowa nie uzywa w zadnym jezyku Wiec skad wiedziala???
      Szybko sie dzieci ucza...
      A.
      • madziulek8 Re: neologizmy i inne 21.06.06, 20:55
        Mlody czlowiek wrocil jakis czas temu z przedszkola z plasterkiem na palcu.
        Pytam-co sie stalo?
        teraz bedzie fonetycznie:
        T: mialem "aujciu"
        Ja:ale co sie stalo?
        T: jw.
        I poszedl sie bawic.
        po okolo godzinie przychodzi i mowi
        T:mialem "blada"
        Ja: co???
        T: "blada"
        I poszedl
        po pewnym czasie zlapalam, ze chodzilo o angielskie slowo blood, do ktorego
        dodal polska koncowke, wyrzucil dlugie "a" i jak znalazl po polsku
        • kalina29 Re: neologizmy i inne 21.06.06, 22:38
          co prawda nie neologizm ale dosc smieszne:

          od kilku dni sa u nas moi rodzice i starszy syn zaczyna troszke mowic po
          polsku. Co prawda sa to zwlaszcza wyniki meczow: 2-1, 2-2 itp.
          Wczoraj chcialam puscic film, ktore dzieci dostaly od dziadkow: "Opowiesci z
          Narnii". Dziadek wspanialomyslnie zaproponowal, zeby im go puscic po francusku,
          to beda lepiej rozumiec://... Ja na to, ze po to im kupili film w Polsce, zeby
          go ogladali po polsku i sie uczyli polskiego! Starszy syn sprzysluchiwal sie
          nam, westchnal i powiedzial: Oj dziadek, dziadek...smile))

          Kalina
    • gaadzina Re: neologizmy i inne 22.07.06, 22:43
      neologizmy i inne...
      hm...
      to ja moze o tych innych smile

      i o mezu, nie odziecku, bo dziecko dopiero mowic zaczyna smile
      moj maz nie mowi po polsku, on sie tylko porozumiewa, z moja rodzina np. i to
      calkiem sprawnie, ale lapie pewne slowa i zwroty (z zakresu jezyka kuchennego
      przede wszystkim) i od czasu do czasu kiedy jestesmy w nastroju prowadzimy takie
      zartobliwe mini-dialogi.
      oto jeden z nich, na temat "kto tu jest szefem?":
      ja - oboje
      on - co to jest?
      ja - no, ty i ja.
      on - tak, ale ja jestem szefem szefow.
      ja - nie ma szefa szefow. oboje jestesmy rownymi szefami
      on - ale ja jestem pierwszy szef
      ja - a ja ?
      on - a ty jestes druga szefa



    • sukiennica Re: neologizmy i inne 15.08.06, 23:46
      Poniwaz moje dziecko jeszcze nie mowi to ja o mezu. Perwnego razu postanowil
      samodzielnie ropoczac nauke jezyka polskiego, nabyl stosowny podrecznik i dzien
      pozniej, gdy mialam polsko-jezycznych gosci, poszedl do swojego pokoju
      oswiadczajac, ze sie idzie napisac cos po polsku. Przez gosci maz mi raczyl z
      glowy wyleciec, minelo moze pol godziny a tu pojawia sie moj ukochany i czyta z
      duma: Nazywam sie Christophe. Mam kota.
      • vaud Re: neologizmy i inne 16.08.06, 06:52
        Sliczne!

        Moje dzieci prowadza takie oto rozmowy:

        Pare lat temu, moj syn (wowczas 7 letni) przyszedl ze szkoly po lekcji
        biologii. Ruszyl prosto w strone siostry ( 3 letnie), zeby sie popisac nowa
        wiedza:

        On - Kluska, wiesz, ze masz szkieleton?
        Ona- (weszac podstep lub obelge)- Nie, nie mam!!!
        On - Masz, masz, otherwise you would be a jelly!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka