Dodaj do ulubionych

Chodzicie w Holandii do lekarza?

02.12.04, 10:38
Co za pytanie?Kazdy kiedys musi;ja mieszkam w Holandii i w Polsce wiec mam
tem komfort,ze tylko w naprawde naglych przypadkach musze skorzystac z
holenderskiej sluzby zdrowia.Dzieki Bogu na razie omijaja mnie te nagle
zachorowania,ale rok temu dopadl mnie bol zeba.To byl koniec roku i nie
moglam jechac do Polski.Myslalam ,ze jakos przetrzymam na srodkach
przeciwbolowych,ale po kilku dniach sytuacja stala sie na tyle powazna,ze
polykalam ibuprom co 2 godziny czego efektem byl bol zoladka i bardzo zle
samopoczucie.Poszlam wiec do miejsowego dentysty,mowiac ze jestem z bolem,ale
nie mam holenderskiego ubezpieczenia tylko polskie,tutystyczne.On na to,ze
nie ma problemu i tak bede musiala zaplacic,on mi wystawi rachunek a w Polsce
zwroca mi koszty.Zapytalam ile bedzie kosztowac rwanie zeba,bo na to sie
zdecydowalam.On powiedzial,ze niecale 19 euro co na holenderskie warunki
wydalo mi sie suma niezbyt wygorowana.
Przyszlam jeszcze tego samego dnia na umowiona godzi i zanim on zabral sie za
moj zab,powiedzialam,ze mam pozrastane korzenie i zawsze przy wyrywaniu zeba
korzystam z uslugi chirurga stomatologicznego.On na to,ze zrobi najpierw
zdjecie i zobaczy co sie dzieje.Za chwile zdjecie bylo gotowe,ja juz na
fotelu.A jeszcze zapomnialam napisac,ze poprosilam o silna dawke
znieczulenia.Powiedzialam jakie znieczulenie i w jakiej dawce dostaje przy
takich zabiegach w Polsce i ze jestem bardzo wrazliwa na bol.On sie troche
zdziwil ,ze w ogole chce znieczulenie,bo potem okolo 10 minut szukal
zastrzyku,prosil o pomoc swoja asystentke ,mowiac jej,ze ma pacjentka,ktora
bedzie miala rwany zab ze znieczuleniem.Wywnioskowalam,ze dla nich byl to
przypadek szczegolny,ale poniewaz znalam i nazwe leku znieczulajacego i
dawke,wiec potraktowal ten problem powaznie.
Po obejrzeniu zdjecia zasugerowal mi rwanie innego zeba tzw.zeba
madrosci,ktory tkwil w dziasle.Ja o nim wiedzialam od swojej polskiej
dentystki,ktora przestrzegla mnie,iz ten zab moze byc kiedys do
wydlutowania,ale to dopiero jak bedzie naciskal na sasiedni czego efektem
bedzie nie tylko bol ale rowniez opuchlizna policzka.Tej ostatniej nie
mialam,a zreszta bylam pewna ,ze boli mnie wlasnie ten sasiedni zab.On byl
troche niezadowolny,ze podwarzam jego zdanie i skwitowal cala rozmowe tym,ze
biopre to na swoja odpowiedzialnosc i zeby potem nie miec pretensji,ze bol
nie minal.Zostalam przy swoim i zapytalam czy da sobie rade z tymi moimi
korzeniami.On oczywiscie odparl,ze to zaden problem i zabral sie za
robote.Nie bede opisywac calego zabiegu;znieczulil mnie dobrze,ale meczyl sie
strasznie,zakladal mi jakies wielkie metalowe objemki,asystentka trzymala mi
glowe,bo wykonywal tak energiczne ruchy,zeby zab drgnal,iz glowa ,,latala "
mi z lewej strony na prawa.Caly sie na mnie podpieral,spocil sie
niesamowicie ,cos tam przemawial pod nosem...Zabieg trwal 55 minut.On mi
potem pokazal jakie to ja mam korzenie i stwierdzil,ze to sztuka wyrwac mi
zeba.
Nie podano mi ani chusteczki ani wody do przepicia i wyplukania
ust.Rozejrzalam sie po gabinecie,ale nie zauwazylam ,zeby gdziekolwiek stal
kubeczek z woda czy chusteczki.Tego nie bylo,przy fotelu ,na ktorym
siedzialam nie bylo niczego.
On zniknal na kilka minut za parawanem,stukal cos w komputerze i wrocil z
rachunkiem na...65 euro,tlumaczac,ze to bylo tzw.skomplikowany zabieg.Tak
zreszta napisal na rachunku.Podziekowalam,zaplacilam i udalam sie do domu.Zab
przestal bolec i poczulam ulge.Dobrze,ze nie zdecydowalam sie na dlutowanie
tego,ktory on mi sugerowal.Policzek jednak mialam opuchniety jeszcze okolo 3
tygodnie po zabiegu.
Nikomu nie zycze takiej uslugi.I dlatego jadac do Holandii z mysla
pomieszkania tutaj przez pewien czas,zawsze zabieram ze soba reklamowke
lekow,by nie musiec korzystac z pseudoporad holenderskich pseudomedykow.
Karolina
Obserwuj wątek
    • reszka.wuu Re: Chodzicie w Holandii do lekarza? 03.12.04, 11:54
      Ja unikam lekarzy.A to dlatego,ze wiem,ze nie lecza-nie chca i nie
      potrafia.Robie wlasnie opleiding-aststentka lekarza i wiem ,jak to wyglada.Leki
      mam z Polski i do tego choruje niezbyt czesto.Radze sobie sama.
      • martin.gov Re: Chodzicie w Holandii do lekarza? 03.12.04, 16:16
        Musimy chodzic od czasu do czasu,ale dostaje palpitacji jak mam sie spotkac z
        moim lekarzem domowym.Przez tyle lat pobytu w Holandii jeszcze nigdy mi nie
        pomogl,nie wyslal na zadne badania,zero wizyt u specjalistow;nie dlatego,ze
        jestem zdrowy ,tylko dlatego,ze lekarze w Holandii maja wszystko...Martin
      • karah1 Re: Chodzicie w Holandii do lekarza? 03.12.04, 16:55
        hej Reszka.wuu,
        Interesujące(przynajmniej dla mnie :)) twoje opleiding! Napisz proszę coś
        więcej na ten temat. Ja w Polsce skonczyłam zarządzanie w opiece zdrowotnej.
        Jest wielce prawdopodobne że będę musiała jeszcze tutaj podjąć jakąś naukę,
        najpierw zobaczę ile mój dyplom jest w Holandii wart?! Moje wykształcenie jest
        zbyt ogólne dlatego może huisarts assistente? Pozdrowionka. Karolina
        • reszka.wuu Re: do Karah 12.12.04, 12:54
          Karah ,ja informacje o opleidingu dostalam ktoregos dnia do
          domu,zadzwonilam,dopytalam i chodze.Ale podoba mi sie coraz mniej;tyle tylko,ze
          moze po tym bedzie jakas praca i jakas przyszlosc.Opleidingi organizuja ROC i
          miejscowe college.Tam popytaj.Powodzenia.Reszka,co tez tu mieszka.
    • mister1 Re: Chodzicie w Holandii do lekarza? 04.12.04, 16:47
      trzeba bylo isc do polskiego dentysty w Goudzie ( Pietryga)fachowiec i by cie
      nie oszukal
    • lucia_van_eeden Re: Chodzicie w Holandii do lekarza? 04.12.04, 17:32
      Ten facet ma chyba nie po kolei - w zyciu nie slyszalam zeby dentysta wyrywal
      komus zeby bez znieczulenia. Poza tym, dentysta popelnil blad etyczny wyrywajac
      ci po prostu ten zab. Powinien najpierw obejrzec sytuacje i zaproponowac ci
      przynajmniej pare rozwiazan - nie tylko wyrwanie zeba madrosci, ale tez
      leczenie kanalowe i plombowanie (jesli bol byl spowodowany przez prochnice). A
      moze w ogole nic z zebem nie tak nie bylo? Istnieje mozliwosc, ze zab tylko i
      wylacznie bolal, bo zab madrosci na niego naciskal (to nie zawsze powoduje
      opuchlizne policzka). W tym wypadku dentysta musialby ci wyjasnic, dlaczego
      trzeba dac wyrwac te osemke (oczywiscie przez chirurga) i prawdopodobnie bys
      sie zgodzila z tym. Rwanie siodemki bez prochnicy jest nieetyczne i bez sensu:
      teraz nie masz siodemki ani funkcjunujacej osemki (bo jest ukryta w dziasle),
      gdyby dal ci wyrwac osemke, uzebienie (po paru tygodniach) funkcjonowaloby tak
      jak przed zabiegiem. Podkreslam, ze oczywiscie nie wiem, czy byla prochnica czy
      nie, bo nie widzialam zeba ani zdjecia rentgenowskiego.

      Druga sprawa - wedlug prawa BIG (poszukaj sobie na internecie - jesli znasz
      niderlandzki) lekarz nie moze robic tego, czego nie jest w stanie robic (nawet
      jesli ma dyplom i tak dalej). Prawdopodobnie na zdjeciu rentgenowskim bylo
      widac, jak wygladaja korzenie i dentysta mogl przewidziec, ze wyrwanie zeba mu
      sie nie uda. Powinien ci dac skierowanie do chirurga, gdybys sie zdecydowala na
      rwanie.

      Gdyby moj lekarz zaczal wyprawiac takie sztuczki, pierwsze co powiedzialabym
      mu, ze ma dziwne pojecia o stomatologii i medycynie, wyszlabym jak najszybciej
      z jego gabinetu i poszlabym do innego dentysty. To ze ma na sobie biale ubranko
      i ze ma dyplom na scianie nie znaczy, ze jest wszechmogacy czy wszechwiedzacy.
      Pamietaj o tym nastepnym razem kiedy bedziesz u jakiegokolwiek lekarza.

      Niestety nie da sie cofnac czasu - ale obiecuje ci, ze jak ja skoncze studia,
      bede przyzwoita dentystka, tak jak wiekszosc dentystow w Holandii.

      Pozdrawiam,

      Lucia van Eeden,
      studentka stomatologii w Amsterdamie.
      • marza26 Re: Chodzicie w Holandii do lekarza? 04.12.04, 17:35
        Czekam z niecierpliwoscia. Ile jeszcze lat?
      • karolinna Re: do L.van Eeden 06.12.04, 11:15
        Malo kompetentni lekarze sa wszedzie;problem w tym,ze w Holandii jest ich
        pewnie wiecej niz w Polsce i sa o wiele mniej komunikatywni.
        Idac do dentysty zalezalo mi na efekcie koncowym,ktory uzyskalam choc caly
        zabieg byl dosc nietypowy.Dentysta mowil biegle po angielsku wiec nie bylo
        problemu jezykowego.On tylko nie zdiagnozowal dobrze bolu,poniewaz nalegal bym
        usunela tkwiaca w dziasle osemke,a mnie bolala siodemka.Ona byla przeleczona w
        Polsce,ale moj polski dentysta powiedzial,ze moga sie tam jeszcze znajdowac
        tzw.bakterie beztlenowe.Ja nie moglam czekac na dalsza kontynuacje leczenia ,a
        poniewaz z bakteriami beztlenowymi ,to byla tylko hipoteza a nie pewnik,wiec
        zdecydowalam sie na zalozenie wypelnienia i wyjazd do Holandii.No ,niestety
        bakterie zaczely buszowac mi po zebie i bylam pewna,ze chodzi wlasnie o ten
        zab,a nie o osemke.Ona niewatpliwie naciska na sasiedni,ale nawet jesli -to
        wlasnie na ta siodemke,ktora mnie bolala.Nie wiem czy mozna zobaczyc na
        rentgenie jakis symptom wskazujacy,ze moga sie tam znajdowac bakterie
        beztlenowe.Moja polska dentystka zasugerowala mi to po obejrzeniu
        zdjecia.Holenderski dentysta ocenil wypelnienie jako,,perfect treatment" i byl
        przekonany ,ze trzeba usunac zab madrosci.
        Ja nie podstaw pytac go o kompetencje chirurgiczne.Zasugerowalam problem z
        korzeniami,mial zdjecie ,pytalam go 2 razy czy da sobie rade,a on powiedzial,ze
        to nie problem.Wtedy z bolem nie bardzo wiem jak moglam przewidziec,ze jednak
        bedzie mu tak trudno.Znieczulenie dal mi dobre,wiec bolu nie czulam,tylko ta
        opuchlizna...
        W Polsce taz raz rwal mi zab dentysta a nie chirurg i tez sie meczyl okolo
        godziny,ale juz po zabiegu uczulil mnie,by w przyszlosci z takim problemem
        zwracac sie do chirurga stomatologicznego.U nas wielu dentystow ma ta
        specjalizacje,wiec tutaj nie prosilam go o pokazanie dyplomu tylko
        zasugerowalam problem.Chyba czlowiek wyksztalcony potrafi ocenic swoje
        mozliwosci.
        A z tym znieczuleniem,to mysle,ze nie jest dokladnie tak jak piszesz.Wczoraj
        rozmawialam ze znajoma i ona powiedziala,ze nigdy nie dano jej znieczulenia
        podczas rwania zeba.Raz dentysta posmarowal jej dziasla zelem ,ale byla nawet
        zdziwiona,ze do takiego zabiegu potrzebne jest znieczulenie.
        Jesli zas chodzi o etyke lekarska i prawo BIG,to wszyscy wiemy,ze w wiekszosci
        przypadkow to utopia.Czy sadzisz,ze lekarz obawia sie ,iz pacjent go
        zaskarzy,zarzuci brak etyki itp.Byloby cudownie gdyby lekarze przestrzegali
        prawa BIG i jeszcze kierowali sie etyka,ale tak nie jest i dotyczy to nie tylko
        lekarzy holenderskich.Tylko jakos wydaje mi sie,ze Holandia pod wzgledem opieki
        medycznej odstaje od reszty Europy,a przeciez jest krajem bogatym.Karolina
    • karah1 Re: Chodzicie w Holandii do lekarza? 06.12.04, 11:34
      Czytam te okropności o dentstach, leczeniu zębów i muszę przyznać że zaczynają
      mnie boleć wszystkie zęby! :) Sama mam problem z tzw. ósemką ale za żadne
      skarby nie dam go sobie wyrwać tutaj w Holandii! O nieeee! W Polsce mam już
      sprawdzonego "wyrywacza", dobry, tani dentysta. Współczuję ci Karolino to
      musiało być okropne doświadczenie! Z drugiej stony na takiego "specjalistę
      mogłaś równie dobrze trafić też w Polsce. Pewnie po prostu miałaś pecha...
      Ja za to teraz trochę się rozchorowałam, ale diagnozę postawiłam sobie sama:
      grypa i tyle! Do lekarza się nie wybieram bo paracetamol w domu mam i wiem jak
      go podawać :) do tego witaminki i herbatka z miodem i mam nadzieję że za 3 dni
      bedzie ok!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka