allcapone
04.05.10, 22:06
Poczytałem sobie o odwoływaniu połączeń Inter Regio, pozbierałem trochę informacji nt. PKP ogólnie.
Zastanawia mnie jak to wszystko długo pociągnie.
PKP podzielone na spółki córki, żrą się między sobą o pieniądze zawieszając pociągi, będąc pasażerem pomyślałbym o kupnie własnego auta, bo nie cieszyłoby mnie to, że nie wiadomo czy pociąg odjedzie.
W informacji panuje chaos, nikt nic nie wie, ceny biletów różnią się na tej samej trasie w zależności od przewoźnika.
Miałem ostatnio właśnie takie przygody, zrezygnowałem i wracałem spowrotem autobusem.
Cała ta sytuacja to licencjonowany koszmar. Jelcz też się podzielił na spółki i to był kolejny jego krok ku upadkowi.
PKP też chyba długo nie pociągnie. Pamiętam jak dojeżdżałem do Wrocławia do szkoły pociąg jechał 35 min. Teraz 50 min, torów nikt nie remontuje. Na trasie w Polskę wcale nie jest lepiej, panuje wolna amerykanka, a w cztery litery dostają pasażerowie. Brawo.
Jak w komunie:
Klient powinien być pokorny, schylony wpół i w żaden sposób nie powinien przeszkadzać sprzedawcy.
Na dłuższą metę takie podejście się zemści, bo pasażerowie będą wybierać alternatywne rozwiązania transportowe, jedyne co może się wtedy utrzymać to trasy dalekobieżne jako że mimo wszystko jest szybciej.
No bo w końcu dlaczego mam do Wrocka jechać 50 min pociągiem skoro samochodem w średnim ruchu do centrum dojeżdżam w max 40 min. I jaka wygoda nie cierpię z gorąca bo jest klima, nie cierpię z zimna bo nagrzewnica działa. Nie ma durnych tłumaczeń czemu pociąg stoi 20 min w szczerym polu....I koszt paliwa jest taki sam jakbym jechał pociagiem.
Normalnie musiałem się wyżalić bo do PKP trzeba mieć końskie zdrowie.