Dodaj do ulubionych

Proboszcz Miłoszyce

05.11.12, 12:38
Bardzo irytuje mnie konieczność częstego ostatnimi czasy słuchania naszego miłoszyckiego księdza proboszcza i powiem Wam, że w ogóle mi się to nie podoba, wręcz mi uwłacza, jako człowiekowi, ale najbardziej, jako matce.
Czy naprawdę każda dziedzina życia jest w stanie podnieść ludzi do dyskusji a oczernianie ludzi przez księdza nie wzbudza żadnej dyskusji, wręcz opuszczamy głowy i przyjmujemy wszystko na klatę, dlaczego zawsze z powodu wyższych celów godzimy się na to? Czy czasami Jego rolą nie jest nauczanie, dawanie przykładu swoim postępowaniem, wspieranie i przybliżenie ludzi do Boga i Kościoła – nasz proboszcz robi wręcz odwrotnie. Każdy z nas chyba potrzebuje głosu refleksyjnego, głosu intelektualisty, księdza zgłębiającego słowo Boże, otwartego na drugiego człowieka. Kogoś, z kim można dyskutować, wspólnie zastanawiać się i wspólnie odkrywać Boga.
Naprawdę marzy mi się możliwość odczuwania „Wyższych Uczuć” podczas pobytu w kościele a nie tylko poczucia Winy, zastraszania i przyjmowania obelg na swoje barki, wyliczania ile mam a ile daje na kościół, czy to ma być miara naszego człowieczeństwa.
Mam nadzieję, że nie tylko ja czuje się urażona, jako człowiek tym, co słyszę, co niedzielę?
Obserwuj wątek
    • djmixer1 Re: Proboszcz Miłoszyce 05.11.12, 16:59
      To nie pierwszy głos w tej sprawie. Ksiądz z Miłoszyc ma bardzo złe opinie. Miałem nadzieje, że go przeniosą. Księża na wioskach tak się zachowują. Gdyby tak się zachowywali w dużym mieście to ludzie wyszli z kościoła. Na wsiach wiedza, że nikt im nie podskoczy. Jednak się zmienia coraz mniej ludzi chce słuchać ich gadek.
      • kasjan007 Re: Proboszcz Miłoszyce 05.11.12, 19:07
        Rzadko,bardzo rzadko zdarza się ksiądz,który rozumie ludzi i ich problemy. Większość z nich poszła w sutanny dla kasy i dlatego,że nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje życie. Jestem ateistą, ale myślę,że wierzący mogą rozmawiać ze swoim Bogiem bezpośrednio, bez takich byle jakich pośredników. Sutanna nie czyni nikogo wyjątkowym ani bliższym Bogu,zapewne.
        Nie kradnę,nie zabijam, nie wierzę i nie uważam się za kogoś gorszego, Spróbuj żyć w zgodzie ze swoim sumieniem i zrozumiesz,że do tego nie jest Ci potrzebna niczyja sutanna.
        Ponad 20 lat temu rozstałem się z kościołem. Nie brakuje mi tego. Sam ponoszę konsekwencje swojego postępowania. I do tego aby żyć uczciwie nie potrzebuję proboszcza.Spróbuj.Warto uruchomić własne szare komórki. Księży takich jak nieodżałowanej pamięci Tischner, czy ks. Boniecki,trzeba szukać ze świecą. Reszta nie jest lepsza od Ciebie, uwierz.
        • poodzian Re: Proboszcz Miłoszyce 08.11.12, 12:02
          To ten sam proboszcz czy nowy? Podobno mieli go przenieść za "niechcianą ciążę".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka