wygadana
19.12.04, 14:37
Uczciwość i kultura to cechy, które chyba już w Jelczu Laskowicach wygineły.
Byłam dziś w sklepie Biedronka i zobaczyłam jak pewna Pani waży ogórki. Miała
w ręku dwa jeden mały drugi duży, na wadze położyła ten mały a naklejke z
ceną przykleija na ten większy. Myśle, że oszukała sklep na 50 może 70
groszy. A zapomniałam dopisać, że ta klientka weszła do sklepu z dużą grupą
ludzi wracających z kościoła!
Przypadek nr dwa z miej więcej połowy listopada: szacowny pan ogląda żarówki
energoszczędne w Plusie, niestety żarówka wyleciała mu z rąk i otłukła się o
półkę sklepową. Co klient robi?. Wkłada pobitą, żarówkę do pudełka i odkłada
na półkę.
Te dwa nieodosobnione przypadki męczą mnie, co ja powinnam jako świadek tych
oszustw zrobić? Jak to się dzieje, że w takim religijnym, katolickim kraju
jest tyle złodziejstwa, oszustw i chamstwa?