Dodaj do ulubionych

Siostra Jadwiga od Aniołów

08.02.07, 20:29
Gotowy materiał na film
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3906482.html
Obserwuj wątek
      • poloeschatolo Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 08.02.07, 20:50
        kolejar napisał:

        > Ta heca w Kazimierzu Dln. przypomina hecę z Felicjanowa sprzed ponad 100 lat -
        > Starokatolicki Kościół Mariawitów. Albo trochę późniejszą hecę z Chicago i
        > Kościół Polsko-Katolicki.

        czyli nihil novi sub solem
          • map4 Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 13.02.07, 15:46
            Maszyna do szycia za 250 tys Euro ?

            Znaczy się: siostrzyczki rzuciły się w wir biznesu. Nie wyszło, zdarza się.
            Jednak, jak to elokwentnie wyjaśnił abp. Gian Franco Gardin (a nie przypadkiem
            Gianfranco ?) mienie Kościoła nie jest mieniem jego funkcjonariuszy. Podobnie
            jest z długami - długi siostrzyczek będzie musiał pokryć ich biskup.

            To może spójrzmy na nasze podwórko: jak rozwija się afera "Stella Maris" albo
            "fundacji ojca Bosko" ? Której diecezji i ile już komornik zabrał ?
            • kolejar Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 14.02.07, 07:15
              Takie sytuacje też są znane i obecne. Na Św. Górze Atos jest sobie taki
              monaster, co się był niedawno obraził. Monaster pewnie jest, ale mnichów
              poprzednich policja grecka na polecenie Patriarchy Grecji wyrzuciła. Poszło o
              majątek w postaci bezcennego monasteru z jego bezcennymi dziełami sztuki -
              czyje to? Patriarchy Konstantynopola i Antiochii (czyli niczyje), albo może
              Aleksieja II - Patriarchy Wszechrusi (czyli rosyjskie)? Podobnie w Ziemi
              Świętej i w Litwie, i w Łotwie, i w Estonii, i na Ukrainie...
      • kolejar Re: To diabeł namieszał 23.06.07, 04:50
        Radziłbym redakcji Nie nie żartować sobie z diabła. Zapotrzebowanie na
        egzorcyzmy jest. Urban z Gadzinowskim, Millerem i różnymi takimi (może nawet
        Aśka Senyszyn?) prosić jeszcze będą Józia "Łysego" o kapłańską pomoc. Olkowi
        fachowego egzorcystę załatwi Jolka przez swojego spowiednika.
        • kolejar Re: Zakończenie? 10.10.07, 22:48
          Durnowaty link. Ja to od 9.00 rano śledziłem on-line. Także zdjęcia policyjne z
          twarzami siostrzyczek ze zbliżeniami niektórych. Przyznam się, że w jednej
          niemal skrajnie się zakochałem... Tak, Miłości Prawdziwej nie brakuje...
          • chlorofil1 Główny negocjator opowiada. 11.10.07, 01:04
            WOJCIECH ŁASKARZEWSKI: Doprowadził pan do spokojnego opuszczenia klasztoru przez
            byłe zakonnice. Czy to było trudne zadanie?
            NEGOCJATOR: Bardzo. W swojej długoletniej karierze po raz pierwszy miałem z taką
            sytuacją do czynienia. Przygotowania trwały kilka tygodni. Ani koledzy w Polsce,
            ani w Europie nie zajmowali się podobnym problemem. Tak naprawdę do końca nikt z
            nas nie wiedział, jaki będzie scenariusz wydarzeń. Właściwie musieliśmy się
            liczyć z każdym możliwym rozwojem wypadków, także z tym, że te kobiety mogą być
            do tego stopnia zdeterminowane, że będą próbowały targnąć się na własne życie.

            Jakie było paskie pierwsze wrażenie, kiedy wszedł pan do klasztoru?
            Po otwarciu drzwi dostaliśmy się na piętro. Od razu skierowaliśmy się do sali, z
            której dobiegał śpiew. Kobiety zachowywały się jak w amoku. Mimo że pojawiłem
            się w obstawie umundurowanych policjantów, na początku jakby w ogóle nikogo nie
            zauważyły. Nie potrafiły odpowiedzieć na żadne pytanie. Wyczuwało się wielkie
            napięcie. Próbowałem zacząć rozmowę, ale spotkałem się ze ścianą.

            W jaki sposób nawiązał pan dialog?
            Na początku kobiety czuły siłę wspólnoty. Kiedy próbowałem nawiązać rozmowę
            indywidualnie z każdą z nich, grupa wpadła w histerię. Zachowywała się coraz
            bardziej agresywnie. Atmosferę podsycał przebywający z kobietami były zakonnik.
            To z jego ust padao najwięcej wulgaryzmów. Epitety typu, że jestemy diabłami,
            były najłagodniejszymi określeniami. To, niestety, typowe w naszej pracy. Nie
            wolno się tym zrażać. W takiej sytuacji jest to nawet pomocne, bo służy
            wyładowaniu negatywnych emocji. I rzeczywiście w pewnej chwili nastąpił ten
            etap. Poczułem, że sytuacja raczej już nie wymknie się spod kontroli. Z
            niektórymi siostrami udało mi się nawiązać kontakt. Zauważyłem, że kobiety były
            pod wielkim wpływem tego mężczyzny. Z kolei jego zachowanie było, jak myślę,
            podyktowane strachem. Widział jak z minuty na minutę traci dominację nad grupą.
            Jego wyprowadzenie z sali było kulminacyjnym punktem negocjacji.

            Co stało się potem?
            Kiedy zakonnik opuścił klasztor, na twarzy niektórych kobiet zauważyłem ogromną
            ulgę. Jakby pękł wielki balon. Nie było już agresji, za to niespodziewanie
            pojawił się uśmiech. To były osoby zupełnie inne od tych, które jeszcze chwilę
            wcześniej widziałem śpiewające w sali.

    • hurysa1 Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 15.10.07, 20:23
      Jeszcze kilka dni media będą tym nieszczęściem się zajmować
      www.tvn24.pl/-1,1524912.1,wiadomosc.html
      Za rok jakiś dziennikarz zbada co obecnie dzieje się z byłymi Betankami i jak
      wiele innych nieszczęść wszystko rozpłynie się w żece leto.
      • poloeschatolo Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 15.10.07, 22:19
        ciekawe co zrobi z tą nieruchomością ks abp. życiński józef. szkoda by się
        marnowała - w końcu kazimierz jest turystyczną mekką. może wynajmie jakiejś
        nowej "stella maris" na hotel z jacuzzi, sauną i apartamecikami dla nowożeńców?
          • kolejar O co chodzi? To proste jak... kc 16.10.07, 11:03
            anu_anu napisała:

            > Z całym szacunkiem - ale co komu do tego?

            O losach obiektu ma prawo decydować tylko prawny właściciel, czyli Zgromadzenie
            Sióstr Rodziny Betańskiej. Lubelska Kuria Metropolitalna nie ma tytułu do tej
            nieruchomości. Eksmisja komornicza została przeprowadzona na mocy wyroku
            sądowego z powództwa Zgromadzenia, po czym komornik przekazał nieruchomość powodowi.
        • kolejar Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 16.10.07, 10:58
          poloeschatolo napisała:

          > ciekawe co zrobi z tą nieruchomością ks abp. życiński józef

          Nic nie zrobi, bo nie może - obiekt wrócił do prawowitego właściciela -
          Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej. Tyle mu do tego klasztoru, co do
          lubelskiego nadajnika Radia Maryja.
          • poloeschatolo Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 16.10.07, 11:19
            kolejar napisał:

            > poloeschatolo napisała:
            >
            > > ciekawe co zrobi z tą nieruchomością ks abp. życiński józef
            >
            > Nic nie zrobi, bo nie może - obiekt wrócił do prawowitego
            > właściciela - Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej. Tyle mu do
            > tego klasztoru, co do lubelskiego nadajnika Radia Maryja.

            Obecnie w Zgromadzeniu Sióstr Rodziny Betańskiej jest 91 sióstr. Opisaną wyżej
            sytuację wszystkie przeżywamy bardzo boleśnie. Ufne w Bożą Opatrzność staramy
            się żyć duchem zakonnym, wiernością życiu konsekrowanemu oraz jednością z
            Kościołem Świętym. Kontynuujemy podjęte wcześniej dzieła apostolskie oraz
            prowadzimy akcję powołaniową.

            kuria.lublin.pl/www/Komunikat_Zarz%C4%85du_Generalnego_Si%C3%B3str_Rodziny_Beta%C5%84skiej

            ciekawe ile siostrzyczek zamieszka w rzeczonej nieruchomości w ciągu
            najbliższego roku?
            najprawdopodobniej zostanie przekształcona np. w ośrodek terapeutyczny dla
            księży alkoholików lub księży gejów bowiem takie miejsca są coraz bardziej
            potrzebne kościołowi. a jego eminencja józio ż. ma bardzo duże kompetencje
            bowiem betanki są zakonem pomocniczym do prac parafialnych, a dom generalny
            tychże znajduje się w lublinie.

            www.betanki.pl/

            • kolejar Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 16.10.07, 11:55
              poloeschatolo napisała:
              > najprawdopodobniej zostanie przekształcona np. w ośrodek terapeutyczny dla
              księży alkoholików lub księży gejów bowiem takie miejsca są coraz bardziej
              potrzebne kościołowi.

              OLO dla kleru jest niezwykle potrzebny od wielu lat. Duchowni są na 1. miejscu w
              statystykach choroby alkoholowej - przed lekarzami i policjantami. Ośrodek
              terapeutyczny dla gejów lub lesbijek byłby jednak trochę wątpliwy z powodów
              naukowych - także teologicznych. Jednak decyzja w sprawie wykorzystania obiektu
              należy wyłącznie do władz Zgromadzenia Betańskiego.

              poloeschatolo napisała:
              jego eminencja józio ż. ma bardzo duże kompetencje bowiem betanki są zakonem
              pomocniczym do prac parafialnych, a dom generalny tychże znajduje się w lublinie.

              Rodzaj działalności, jaką zajmuje się zakon, ani siedziba władz zakonnych nie
              mają wpływu na kompetencje lokalnego metropolity. Jak zakon prowadzi parafię
              (np. jezuici, dominikanie, redemptoryści) na własnym terenie, to biskupowi g...
              do tej posesji i tego, co mnisi tam sobie robią (np. Radio Maryja) poza
              prowadzeniem parafii (w sprawie działalności duszpasterskiej ma głos
              merytoryczny). Na tej zasadzie Episkopat może sobie powoływać Zespół ds.
              Specjalnej Troski o działalność duszpasterską o. Tadeusza CssR, ale wywalić go
              żaden biskup nie może! Odebrać rozgłośni tym bardziej. Tak też przełożonej
              generalnej Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej kazać coś może tylko Św.
              Kongregacja ds. Życia Konsekrowanego, a i to nie wszystko. Zgodę na pozew sądowy
              o eksmisję Ligockiej z ekipą de facto musiał dać B16 - tylko on mógł rozwiązać
              wspólnotę i zbiorowo wywalić te siostrzyczki ze Zgromadzenia. Katolickie
              wspólnoty zakonne mają ogromną autonomię! Nie znaczy to jednak, że abp Józio nie
              ma żadnego wpływu. Jest to jednak wpływ nieformalny - on może jedynie
              przekonywać przełożoną generalną (nawet groźbami, że nakabluje na nią do
              Watykanu) do tego, czy innego.
              • kolejar Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 16.10.07, 12:13
                W bardziej skomplikowany sposób wygląda sytuacja w Cerkwiach Prawosławnych.
                Podobna do Kazimierza Dln. sprawa miała niedawno miejsce na Św. Górze Atos.
                Jeden z tamtejszych Monasterów wypowiedział podległość Bartolomeusowi I i uznał
                Aleksieja II. Cerkwie są jednak autokefaliczne i Patriarchat Grecji wygrał w
                sądzie sprawę o eksmisję, przyszedł komornik z policją i się zakończyło. Gorzej,
                kiedy w kraju są konkurencyjne Patriarchaty - jak w państwach posowieckich. Na
                Ukrainie wciąż toczą się procesy o mienie cerkiewne pomiędzy Cerkwią Kijowską a
                Moskiewską... Podobnie w Inflantach. W Ziemi Świętej też są takie problemy... A
                w tych przypadkach chodzi o naprawdę WIELKI majątek (bezcenne zabytki
                dziedzictwa kulturowego), a nie jakiś tam współczesny domek ze współczesnymi
                gratami na najbardziej nawet atrakcyjnej posesji.
              • poloeschatolo Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 16.10.07, 12:32
                kolejar napisał:

                > poloeschatolo napisała:
                > > najprawdopodobniej zostanie przekształcona np. w ośrodek
                > > terapeutyczny dla księży alkoholików lub księży gejów bowiem
                > > takie miejsca są coraz bardziej potrzebne kościołowi.

                > Ośrodek terapeutyczny dla gejów lub lesbijek byłby jednak trochę
                > wątpliwy z powodów naukowych - także teologicznych.

                teologicznych akurat nie za bardzo bowiem w praktyce życia kapłańskiego wyróżnia
                się aktywny homo- i heteroseksualizm, czyli realizowany w praktyce przez co
                najmniej kilkanaście procent kleru. (jeszcze inną kwestią jest powszechnośc
                autoerotyzmu).

                kościół nie neguje seksualnej natury homo sapiens per se, jednak poddaje go
                surowym ograniczeniom. małżeństwo albo czystośc
                • kolejar Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 16.10.07, 12:59
                  poloeschatolo napisała:
                  > kościół nie neguje seksualnej natury homo sapiens per se, jednak poddaje go
                  surowym ograniczeniom. małżeństwo albo czystośc

                  No właśnie, DOKŁADNIE tak! Homo można sobie być, ale nie wolno być jebaką/czką!
                  Stąd wątpliwość. Bo czy jebactwo jako takie jest chorobą? No, może tak w sensie
                  zespołu uzależnieniowego, więc potrzebny OLO po prostu. Dlaczego więc leczeni
                  mieliby być tylko jebacy homo, a hetero nie?
                  • poloeschatolo Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 16.10.07, 13:30
                    kolejar napisał:

                    > poloeschatolo napisała:
                    > > kościół nie neguje seksualnej natury homo sapiens per se, jednak
                    > > poddaje go surowym ograniczeniom. małżeństwo albo czystośc
                    >
                    > No właśnie, DOKŁADNIE tak! Homo można sobie być, ale nie wolno być
                    > jebaką/czką! Stąd wątpliwość. Bo czy jebactwo jako takie jest
                    > chorobą? No, może tak w sensie zespołu uzależnieniowego, więc
                    > potrzebny OLO po prostu. Dlaczego więc leczeni mieliby być tylko
                    > jebacy homo, a hetero nie?

                    chodziło mi o homo sapiens - gatunek którego ponoć jesteś reprezentantem (jako
                    homo habilis mnie to nie dotyczy)
    • kolejar Luuudzie!!! To Paruzja! 17.10.07, 09:17
      Oto Pan Nasz Jezus powtórnie zstąpił na Ziemię (nie wiem, czy na pewno w Chwale)
      w Czcigodnej Osobie niejakiego Romana Komaryczki. A Maryja Panna Wiecznie
      Dziewica jako Ligocka Jadwiga.
      To nie jaja. Na zdjęciach operacyjnych PP zobaczyć można długi stół niczym na
      weselu w Kanie Galilejskiej, a przed honorowym miejscem u szczytu mebla wyraźnie
      widoczna jest kartka z napisem "Jezus". I siostrzyczki tak o nim mówią. A
      Jadwiga, to "mama" (Boska?). Cała sprawa polega na spisku szatańskim. Różne
      diabły opętały różnych, ale B16 to już sam Lucyfer! Tak naprawdę JP2 wciąż żyje!
      Jego śmierć to diabelska mistyfikacja. Ale niebawem wszystko się wyda. Jezus
      (Komaryczko), Matka (Ligocka) i JP2 niebawem znów powrócą do Świętego Domu w
      Kazimierzu Dln.! Zaprawdę, tak sam IHVH mówi ustami jedynych wiernych kobiet.
      Reszta to opętane bałwaństwo, co nie ma pojęcia o rozpoznawaniu duchów.
      Oto Słowo!
      P.S.: Sytuacja wygląda na beznadziejną. Arcbp. Metropolita Józiu, a parę innych
      osób chyba wyleci za dopuszczenie do takiego skandalu. Co oni przez lata robili?
      W stołki pierdzieli i o niczym nie wiedzieli... Bałwany, co nie mają pojęcia o
      rozpoznawaniu duchów... zbiorowego zespołu paranoidalnego z ciężkimi urojeniami
      posłanniczymi.
    • zbyleon Re: Siostra Jadwiga od Aniołów 17.12.07, 08:16
      Sensacja klasy 0.Stare to jak świat.Już we wczesnym średniowieczu powstawały
      sekty(komuny),w których zabawiano się podobnie. Myślicie może , że zjawisko to
      jest właściwe Europie.Nic podobnego. Jakieś 2/3 lata temu w Tajlandii wybuchła
      głośna afera związana z przełożonym jednego z bardziej znanych klasztorów
      buddyjskich. Ten światły mąż,za kasę zebraną od wiernych szalał w burdelach
      Australii.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka