agablues Re: Asystenci 23.03.04, 22:01 Sorka, za szybko poszło Ciekawa jestem jacy są teraz asystenci na anatomii i czy nadal budzą wielki postrach? Czy są opowiadane jakieś zabawne lub straszne historie o nich? Szczególnie ciekawa jestem opinii o asystentach z AM w W -wie Jestem absolwentką i to forum jest miłym wspomnieniem. Korzystajcie z zycia studenckiego!! A. Odpowiedz Link Zgłoś
marekatlanta71 Re: Asystenci 24.03.04, 19:41 A ja jestem mezem absolwentki I wydzialu AM W-wa ale sprzed 8 lat (kupa czasu...). I ta biedna absolwentka wlasnie zaczyna po raz 2 staz, tyle ze 3 lata zamiast roku. Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 24.03.04, 20:37 trochę to skomplikowane. I dlaczego taki długi staż? może specjalizacja? Odpowiedz Link Zgłoś
marekatlanta71 Re: Asystenci 24.03.04, 20:43 Nie, nie nie - staz bo zrobila nostryfikacje dyplomu. A po tej trzeba odbyc trzyletni staz... Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 25.03.04, 20:58 Zadnych anegdot o asystentach??? A Gacek? Jest jeszcze? A Rebandel?? A nieśmiertelna Ptaśka? A wykłady Przybyszewskiego z fizjologii? Czy ja już taka stara jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 27.03.04, 18:44 Ptasińska - jak najbardziej... dalej, ku rozpaczy niektórych, nieśmiertelna... Wszyscy mówią, że anatomii, to jej bochenek uczył :) Rebandel też jest - jak zawsze egzaminy u niego są bardzo "wesołe" szczególnie dla Pań :)) zainteresowani wiedzą o co chodzi.. Gacka nie kojarzę... Przybyszewskiego na fizjologii też już nie ma :) Jestem na II roku, więc jak zbiera Ci się na wspomnienia, to pytaj śmiało :) Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 28.03.04, 10:32 m3rkury napisał: > Ptasińska - jak najbardziej... dalej, ku rozpaczy niektórych, nieśmiertelna... > Wszyscy mówią, że anatomii, to jej bochenek uczył :) > A nadal w gustownych skarpetkach?? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
msw5 Re: Asystenci 27.03.04, 19:09 To było zupełnie niedawno. Uczył mnie młody systent, prosto po stażu, niejaki Bogdan Ciszek (AM w Warszawie). Gorąco pozdrawiam. Miał ogromne zacięcie i chciał nas czegoś nauczyć. Anatomię wspominam jako jeden z najciekawszych przedmiotów ze studiów. Mam nadzieję, że nic nie stracił ze swoich zalet jako nauczyciel. Było to za czasów doc. Nowaka i wszyscy pewnie pamiętają jak na wykładach owijał sie papierem toaletowym tłumacząc zwroty krezki (chyba?). Napiszcie jak to teraz wygląda. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 27.03.04, 19:43 teraz doktor Ciszek we własnej osobie owija się białym pasem... jest kierownikiem katedry i zakładu :) i faktycznie jest świetny! Odpowiedz Link Zgłoś
msw5 Re: Asystenci 27.03.04, 20:00 Pas zastąpił papier toaletowy to się nazywa postęp. Nie siedź w sobotni wieczór przy komputerze jeśli możesz. Nasiedzisz się na dyżurach (gdy będzie spokojny). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 27.03.04, 22:35 nie nasiedzę się raczej ;) jestem na stomatologii Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 28.03.04, 10:34 m3rkury napisał: > nie nasiedzę się raczej ;) jestem na stomatologii ha!!! witam kolege !! a który roczek?? Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 28.03.04, 18:09 O, to jeszcze trochę mało tej stomatologii, co? Jak tam nauka fizjologii, bo za moich czasów zaczęły się kwasy z Kierownikiem Katedry. Czy test nadal taki beznadziejny, ze podobno z punktami ujemnymi?. ponoc po nas tak było. I czy jeszcze jest dr Bogdański chyba, "proszę Was"? A biochemia ? A immunologia? A materiałoznawstwo?? Młody Bączkowski jest ? Mam nadzieję, ze ma taką samą klasę jak Ojciec. Oj, piękne to czasy!! Korzystaj na maxa ! Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 28.03.04, 18:24 Hej :)) Stomy jeszcze mało, ale już coraz więcej. W sumie to na I roku "pokazali" nam już prawdziwych pacjentów - zdejmowaliśmy im kamień tylko, ale radochy narobili (no i mogliśmy denerwować kolegów z lekarskiego :P ) Fizjologia - zaklad nadal wyjatkowo nie sprzyja nauce... kierwnikiem jest teraz prof. Szczepańska-Sadowska - dla odmiany zamiast punktów ujemnych są pytania bazowe... dr Bogdański-proszę-Was nadal szaleje w swoich magicznych czapkach! Biochemia bardzo przyjemna - chyba najlepiej poukładany zakład! Immunologia też ok, bo mam zajęcia z szefem - niesamowity człowiek, fascynat... tylko ten egzamin ehhh Materiałoznawstwo zaliczone bezboleśnie - w zakładzie propedeutyki jest nowy kierownik doc. Wagner - bardzo przyjemny człowiek - zobaczymy jednak jak będzie na egzaminie. Młody Bączkowski jest póki co asystentem :) ale może pójdzie w ślady ojca. Generalnie masz rację - studia to piękny czas :) W październiku już pacjenci! ciekawe jak to będzie... trochę wszyscy się obawiają, że pół roku ćwiczeń na fantomach to ciut za mało... ale cóż - może nie będzie to takie trudne i stresujące... :) Pozdrawiam, B. Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 28.03.04, 18:53 m3rkury napisał: >Immunologia też ok, bo mam zajęcia z szefem - niesamowity człowiek, fascynat... tylko ten egzamin ehhh Egzamin też jest do zdania. W tym zakładzie, tak jak z biochemią - sprzedają testy z lat poprzednich, ięc mozna się dobrze przygotować - wiadomo mniej więcej o co pytają. Jakóbik (?) rzeczywiście - profesor nie tylko z nazwy, za moich czasów, wykłady z immunologii przyciągały chyba największą ilość studentów. I przychodzili z własnej, nieprzymuszonej woli. W październiku już pacjenci! > ciekawe jak to będzie... trochę wszyscy się obawiają, że pół roku ćwiczeń na > fantomach to ciut za mało... ale cóż - może nie będzie to takie trudne i > stresujące... > Będzie dobrze, oby tylko pacjenci byli. Zdradzę Ci, jeżeli tego nie wiesz, że do III roku nie bardzo chcą iść, dlatego na pierwszy ogień lepiej sobie wziąć kogoś z rodziny lub ze znajomych. Albo znaleźć sobie wcześniej pacjenta. U nas na początku bardzo wielu ludzi przez pierwsze zajęcia nic nie robiło, bo nie mieli pacjentów :( Ja miałam znajomego 16 latka - wymarzony pacjent - sama próchnica pierwotna i I i II klasy!! Czego i tobie życzę. No i dobrego asystenta na sam początek > :) Aga Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 28.03.04, 22:41 > Egzamin też jest do zdania. W tym zakładzie, tak jak z biochemią - sprzedają > testy z lat poprzednich, ięc mozna się dobrze przygotować - wiadomo mniej więce > j > o co pytają. Jakóbik (?) rzeczywiście - profesor nie tylko z nazwy, za moich > czasów, wykłady z immunologii przyciągały chyba największą ilość studentów. I > przychodzili z własnej, nieprzymuszonej woli. Jakóbisiak :) dzięki za pocieszenie... bo niestety na seminariach i wykładach jest bardzo przyjemnie i kolorowo, ale wiedza tam przekazana jest tylko podstawami podstaw wiedzy wymaganej na egzaminie - prawdziwe STUDIOWANIE, ot co :) > W październiku już pacjenci! > > ciekawe jak to będzie... trochę wszyscy się obawiają, że pół roku ćwiczeń > na > > fantomach to ciut za mało... ale cóż - może nie będzie to takie trudne i > > stresujące... > > > Będzie dobrze, oby tylko pacjenci byli. Zdradzę Ci, jeżeli tego nie wiesz, że d > o > III roku nie bardzo chcą iść, dlatego na pierwszy ogień lepiej sobie wziąć kogo > ś > z rodziny lub ze znajomych. Albo znaleźć sobie wcześniej pacjenta. U nas na > początku bardzo wielu ludzi przez pierwsze zajęcia nic nie robiło, bo nie mieli > pacjentów :( Ja miałam znajomego 16 latka - wymarzony pacjent - sama próchnica > pierwotna i I i II klasy!! Czego i tobie życzę. No i dobrego asystenta na sam > początek dzięki za tę radę :) mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny! Do usłyszenia :) a swoją drogą - śmiesznie jest na miodowej - czekaliśmy sobie raz przed zajęciami (chyba fizjologia narządu żucia) tam na dole w fartuchach, dookoła sporo przerażonych jak zawsze pacjentów i nagle Pani z rejestracji krzyczy do nas: "Chodźcie! Chcecie pacjentów??? Mam dużo kanałów!!! no bierzcie sobie, bo niedługo wszystko przebiorą" :) bardzo sympatyczna... A jak asystenci na zachowawczej? Bo po krótkiej styczności (kilka h dydaktycznych) z tym zakładem mam dość mieszane uczucia... Polecasz/odradzasz kogoś? I tak nie będę miał wyboru, ale zawsze lepiej wiedzieć wcześniej... Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 30.03.04, 23:22 m3rkury napisał: > > a swoją drogą - śmiesznie jest na miodowej - czekaliśmy sobie raz przed > zajęciami (chyba fizjologia narządu żucia) tam na dole w fartuchach, dookoła > sporo przerażonych jak zawsze pacjentów Zobaczysz co będzie przed chirurgią :)) zawsze mi było żal tych ludzi na korytarzu, kiedy widzieli zbliżających się oprawców > A jak asystenci na zachowawczej? Bo po krótkiej styczności (kilka h > dydaktycznych) z tym zakładem mam dość mieszane uczucia... Polecasz/odradzasz > kogoś? I tak nie będę miał wyboru, ale zawsze lepiej wiedzieć wcześniej... Jak napiszesz w październiku kto Ci się trafił, a będę znała - coś powiem. Na zachowawczej ( ale nie tylko) jest bardzo duża rotacja asystentów. Zmieniają się co rok niemalże, więc trudno mówić o kimś, kogo może nie być. A u kogo egzamin z Propedeutyki Stom zach? I nadal ustny ? A! mogę jeszcze napisać, że jak zrobili tę piękna nową salkę na Nowogrodzkiej i te nowe stanowiska ( 25 tys każde!!) udało mi się jedno z nich podpalić...Na szczęście nie kazali płacić 25 tys, tylko 500 zł. Płomień w palnikach był prawie niewidoczny... Pozdrawiam - Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 30.03.04, 23:33 > Jak napiszesz w październiku kto Ci się trafił, a będę znała - coś powiem. Na > zachowawczej ( ale nie tylko) jest bardzo duża rotacja asystentów. Zmieniają si > ę > co rok niemalże, więc trudno mówić o kimś, kogo może nie być. ok :) zapamietam sobie (mam nadzieję!) > A u kogo egzamin z Propedeutyki Stom zach? I nadal ustny ? Tak, ustny - u nowego kierownika, więc nikt nic nie wie :/ Wydaje sie bardzo w porzadku, ale ponoc jest ambitny i nie przepusci jak ktos nie bedzie znal podstaw (ale w temp. topnienia stopow metali mozna sie pomylic o te kilkadziesiat stopni :P) A jak bylo u Ciebie z fizjologią narządu żucia? Bo u nas nikt nic nie wie (asystenci na każdym seminarium pytają się NAS czy mamy z tego jakieś zaliczenie). Są dwie wersje: dodatkowe pytania na teście z fizjo ogólnej lub pytania na ustnym z propedeutyki... > A! mogę jeszcze napisać, że jak zrobili tę piękna nową salkę na Nowogrodzkiej i > te nowe stanowiska ( 25 tys każde!!) udało mi się jedno z nich podpalić...Na > szczęście nie kazali płacić 25 tys, tylko 500 zł. Płomień w palnikach był prawi > e > niewidoczny... Faktycznie - zakład propedeutyki jest chyba najładniejszy i najlepiej wyposażony z tych, co do tej pory miałem przyjemność widzieć (odnowione prosektorium też wygląda świetnie). Nam też powtarzają przed każdym nowym przedmiotem z propedeutyki, że jedno stanowisko kosztuje tyle, co Matiz... :) Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 31.03.04, 01:13 m3rkury napisał: > > > A u kogo egzamin z Propedeutyki Stom zach? I nadal ustny ? > > Tak, ustny - u nowego kierownika, więc nikt nic nie wie :/ Wydaje sie bardzo w > porzadku, ale ponoc jest ambitny i nie przepusci jak ktos nie bedzie znal > podstaw (ale w temp. topnienia stopow metali mozna sie pomylic o te > kilkadziesiat stopni :P) a kto jest kierownikiem? > > A jak bylo u Ciebie z fizjologią narządu żucia? Bo u nas nikt nic nie wie > (asystenci na każdym seminarium pytają się NAS czy mamy z tego jakieś > zaliczenie). Są dwie wersje: dodatkowe pytania na teście z fizjo ogólnej lub > pytania na ustnym z propedeutyki... Matko, nie pamiętam, ale chyba z propedeutyką. Co tam było na FNZ? Trochę ortodoncji - płaszczyzny, cechy prawidłowego zgryzu w róznym wieku, centralne zwarcie, rozwój. Nie pamiętam gdzie to upchnęli, ale widocznie nie było z tym większego problemu. Na marginesie powiem, że po II roku egzaminy są w jakiś sposób "miarodajne", jak się nauczysz, masz szansę na dobrą ocenę - stypendium. Potem to bardziej przypomina loterię. Ale da się przeżyć - jak widać. A! Każą Wam kupować końcówki lub wiertła? Aga Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 31.03.04, 01:28 kierownikiem jest dr Leopold Wagner... z tego, co się zdążyłem zorientować lubi na przykład stomatologię estetyczną :) na FNZ rozne pitu pitu - mierzenie glowy cyrklami, miesnie, staw S-Ż, ślina, przyzębie, zgryzy itp. Wierteł nie kupujemy - ale z rękawiczkami bywa problem. A! i na ćw. manualne po paczce plasteliny musieliśmy donieść ;)) a co do egzaminów... trochę ta fizjologia mnie martwi - ale może nie będzie tak źle :)) B. Odpowiedz Link Zgłoś
pauliko Re: Asystenci 06.04.04, 17:16 Witam was. Jestem na stomie III rok. Asystenci na zachowawczej spoko. Ja miałam dr Aluchna a teraz dr Aleksiński. Są pacjenci, nie martw się. Fakt, że do III roku nikt nie chce przychodzić, ale panie w rejestracji na IV rok zapisują tylko kanały (chwała im za to bo nie mielibyśmy w ogóle pacjentów). Egzamin z fizjo do sie przeżyć. Najtrudniejszy na II roku dla mnie był z immuno bo test jest bardzo szczegółowy. A na fizjo wszyscy nastawili się, że jest najgorsza i niewiele ludzi się uczyło, a test nie był stosunkowo trudny - mózg najważniejszy + serce. Ale za to II termin z fizjo to koszmar- dużo trudniejszy. Są i pytania bazowe i pytania ujemne. Co do fizjologii narządu żucia to zaliczenie z tego jest na ostatich zajęciach z tego przedmiotu - w zakładzie protetyki, ale wystarczy uważnie słuchać seminarium. Nie ma z tego pytań na egz. z fizjo. Hmmm anatomia - jest co wspominać... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 07.04.04, 21:54 dr Aluchna jest słodki a co tam na chirurgii? z kim sie meczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
pauliko Re: Asystenci 07.04.04, 22:13 W ogóle taka fajna atmosfera na tej stomie, a chirurgię stom. mam z dr Kosieradzkim, ale w tym semestrze to tylko seminaria. Może wiesz jak jest z zakładami anatomii patologicznej (cały rok ma być pytany przez dr Biernacką)i patofizjologii - ciężko na egzaminach? Jak drugie terminy? Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 07.04.04, 23:33 pauliko napisała: > W ogóle taka fajna atmosfera na tej stomie, a chirurgię stom. mam z dr > Kosieradzkim, ale w tym semestrze to tylko seminaria. z dr Kornelem Kosieradzkim ? No i jaki jest ? Bardzo męczy o anatomię głowy? > Może wiesz jak jest z zakładami anatomii patologicznej (cały rok ma być pytany > przez dr Biernacką) Nas jeszcze pytał profesor. Można było podchodzić w zerówce - po zgodzie asystenta ( ja miałam takiego fajnego starszego pana, nie pamiętam jak się nazywał), zazwyczaj były same 5. Ja zdawałam u profesora - róznie było. weszły nas 4 sztuki, zdałam tylko ja. Dostałam jedno pytanie, na które odpowiedziałam streszczając seminarium z chir.ogólnej - kamica pęcherzyka żółciowego. Chirurgię bardzo lubiłam, więc zapamiętałam co mówili. Biernacka podobno pyta szczegółowiej i stawia gorsze oceny :-(( i patofizjologii - ciężko na egzaminach? Jak drugie terminy? Ja zdawałam właśnie w II terminie ( Jako matka - Polka - studentka pozwoliłam sobie "przełozyć" chociaż jeden egzamin). Pytał Maśliński, było ok. Proste rzeczy - hormony - tarczycy, ja miałam pyt o parathormon - objawy hiper i hipokalcemii, chyba też insulina. coś o chorobach zawodowych - mnie oczywiście o chorobę wibracyjną nadgarstka. Generalnie 3 pytania, w miarę przyjemne, bez czepiania się. Miło było. Test natomiast był podobno dosyć trudny dla mnie głupi był test z higieny - generalnie kto umiał ściągać, ten ściągał. Ja nie umiałam, to dostałam tylko 3,5 warto zawalczyć o 4 na farmie. dla mnie drugie kolokwium było łatwiejsze i dostałam 4,5, ale to pierwsze...A tak egzamin byłby z głowy. o egzaminie z farmy pewnie słyszłaś co nieco Miłego studiowania życzę Odpowiedz Link Zgłoś
pauliko Re: Asystenci 08.04.04, 14:11 tak dr Kornel, fajnie jest, troszkę pyta, ostatnio była kartkówka z nerwów i znieczuleń, zerówka z AP w tym roku będzie tylko dla tych co byli na ostatnim wykładzie, ja nie :((( szkoda 4 z farmy - to brzmi jak coś nieosiągalnego, a może II kolokwium zdawałaś u Agnieszki Piekal? A dwie czwórki zwalniają z egzaminu, tak? pozdrawiam dzieciątko też Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 09.04.04, 07:48 ja na I termin w ogóle nie poszłam. II zdawałam u Piekalowej i niestety padłam - pamietam tylko pyt z penicynil - o debecyline czy cos komis (;-)) - u obu Piekalowej i tej drugiej. pytania znowu jakies głupie, w tym m.ni o PYRANTEL !!!!!ostatnie - preparaty wodorotlenu wapnia, wiec popłynęłam. ale były osoby, które miały 4. Warto, bo od Iv roku - kazdy egzamin to loteria, a juz farma - całkowity odlot. Padają najlepsze sztuki, a ci co to dotychczs orłami nie byli - zdawali w I terminie, bo np mieli jedno pyt - o emetynę - jak sie podaje przy zakażeniu pierwotniakami - trzeba odp jedno słowo - pozajelitowo. tak było u Członka - na 8 osób zdał jeden chłopak i nie mógł w to uwierzyć, ze miał takiego farta.ze mną zdawała bardzo dobra dziewczyna i egzamin z farmy - to był jej pierwszy i ostatni oblany egzamin. tam sie dzieją cyrki i jak mozesz - lepiej wystukac na te kolosy dwie 4 - automatycznie masz 4 z farmy pa ! Aga Odpowiedz Link Zgłoś
pauliko Re: Asystenci 02.05.04, 23:41 o dzięki, dopiero zauważyłam, że odpisałaś, jej, straszna ta farma, siedzę na antybiotykach i końca nie widać, a uczyć nie chce mi się strasznie paula Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 08.04.04, 18:38 > Co do fizjologii narządu żucia to zaliczenie z tego jest na ostatich zajęciach > z tego przedmiotu - w zakładzie protetyki, ale wystarczy uważnie słuchać > seminarium. Nie ma z tego pytań na egz. z fizjo. już nam się zajęcia skończyły i nie było żadnego zaliczenia, więc chyba jednak będą te pytania na egzaminie z fizjo.. :) ale ogólnie jest dobrze. Właściwie wszystkie przedmioty się powoli kończą. Po Świętach tylko kolos z fizjologii, chyba ze 2 seminaria z biochemii, no i wiercenie na propedeutyce :) ale to przyjemne. A jak na III roku? Zajęcia do końca? Odpowiedz Link Zgłoś
pauliko Re: Asystenci 08.04.04, 22:15 a nie pytali was na ostatnich zajęciach z fizjo narządu w gabinetach podczas sprawdzania zgryzu? na fizjologii na pewno nie będzie pytań bo to są oddzielne zakłady, u nas też krążyły takie plotki. Drugi rok rzeczywiście jak na liczbę zajęć przewyższa wszystko. Praktycznie nic się nie robi. My no niestety mamy jeszcze zajęć od groma, skończyła się w sumie tylko AP. Mamy również kliniki z rańca - na 7.30 chirurgię, która wypadła dla nas akurat na koniec maja, pocz. czerwca, więc nie jest za wesoło. Straszne jest to wstawanie. Człowiek chodzi rozbity całe 3 tygodnie. Korzystaj z drugiego roku ile wlezie ps.praktyki wakacyjne za to ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
agablues Re: Asystenci 09.04.04, 07:35 pauliko napisała: > Mamy również kliniki z rańca - na 7.30 chirurgię, która wypadła dla > nas akurat na koniec maja, pocz. czerwca, więc nie jest za wesoło. Straszne > jest to wstawanie. Człowiek chodzi rozbity całe 3 tygodnie. ale zajecia z chirurgii są bardzo przyjemne, Ja je uwielbiałam. tak mi sie tam podobało, ze odbyłam praktyki z chirurgii ogólnej. A potem, jak zobaczyłam jak jest na chir szczekowo - twarzowej - załowałam, ze nie wybrałam tam praktyk. a jak inerna ? nudy? wiesz o tym, ze warto zbierac te punkty z seminariów? tylko nie pamietam czy te z III roku tez juz sie liczą a jak przeszła etyka? dalej jest ten szalony pan, wielbiciel Wolańskiego ? pozdr Aga Odpowiedz Link Zgłoś
m3rkury Re: Asystenci 09.04.04, 17:45 > a nie pytali was na ostatnich zajęciach z fizjo narządu w gabinetach podczas > sprawdzania zgryzu? na fizjologii na pewno nie będzie pytań bo to są oddzielne > zakłady, u nas też krążyły takie plotki. No niby nas pytali, ale to nie wyglądało jak zaliczenie. Pani doktor każdemu zadała po 2 pytania i już... praktycznie na 90% z nich odpowiedź brzmiała "2 milimetry" :) W przewodniku dydaktycznym napisali o tym egzaminie... no nic - pożyjemy zobaczymy > ps.praktyki wakacyjne za to ciekawe a gdzie robiłaś? B. Odpowiedz Link Zgłoś
pauliko Re: Asystenci 09.04.04, 22:23 Na chirurgii to wszyscy opowiadali że super, ale to wstawanie... Jedna grupa jak ją miała to 2 tygodnie sterylizowali oddział i nie mieli co robić. Interna - w I semestrze to jeszcze było ok, ale teraz - w ogóle mi się nie podobało. Nic nam nie mówili o żadnych punktach - a one są za aktywność? Bo na IV roku interna jest w innym zakładzie - na transplantologii. Etyki nie mieliśmy. Ale chyba z tym samym panem mieliśmy filozofię. Tragedia. Najgorszy dla mnie przedmiot na tych studiach (do wysiedzenia). Do m3rkury: Nas właśnie tak samo pytali - 1 lub 2 pytanka z ostatniego seminarium. Praktyki robiłam na Miodowej, wtedy pomaga się jakiemuś studentowi z V roku, który ma praktyki ze stom. zach.. Ale jakbym miała jeszcze raz wybierać to poszłabym do jakiegoś prywatnego gabinetu. Parę osób tak zrobiło, a później znaleźli w tych gabinetch pracę jako asysta. Ale na Miodowej było bardzo przyjemnie. Warto w sumie tam iść, bo jak się zaczyna stom. w październiku, to znasz zakład, wiesz gdzie po co iść, a poza tym można nauczyć się wielu praktycznych rzeczy - narzędzia, materiały. Czółko, wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś