23.03.04, 21:56

Obserwuj wątek
    • agablues Re: Asystenci 23.03.04, 22:01
      Sorka, za szybko poszło
      Ciekawa jestem jacy są teraz asystenci na anatomii i czy nadal budzą wielki
      postrach? Czy są opowiadane jakieś zabawne lub straszne historie o nich?
      Szczególnie ciekawa jestem opinii o asystentach z AM w W -wie

      Jestem absolwentką i to forum jest miłym wspomnieniem. Korzystajcie z zycia
      studenckiego!!
      A.
      • marekatlanta71 Re: Asystenci 23.03.04, 22:36
        A w ktorym roku konczylas?
        • agablues Re: Asystenci 24.03.04, 08:01
          Niedawno, 2 lata temu
          • marekatlanta71 Re: Asystenci 24.03.04, 19:41
            A ja jestem mezem absolwentki I wydzialu AM W-wa ale sprzed 8 lat (kupa
            czasu...). I ta biedna absolwentka wlasnie zaczyna po raz 2 staz, tyle ze 3 lata
            zamiast roku.
            • agablues Re: Asystenci 24.03.04, 20:37
              trochę to skomplikowane.
              I dlaczego taki długi staż? może specjalizacja?
              • marekatlanta71 Re: Asystenci 24.03.04, 20:43
                Nie, nie nie - staz bo zrobila nostryfikacje dyplomu. A po tej trzeba odbyc
                trzyletni staz...
    • agablues Re: Asystenci 25.03.04, 20:58
      Zadnych anegdot o asystentach???
      A Gacek? Jest jeszcze? A Rebandel?? A nieśmiertelna Ptaśka? A wykłady
      Przybyszewskiego z fizjologii?
      Czy ja już taka stara jestem?
      • m3rkury Re: Asystenci 27.03.04, 18:44
        Ptasińska - jak najbardziej... dalej, ku rozpaczy niektórych, nieśmiertelna...
        Wszyscy mówią, że anatomii, to jej bochenek uczył :)

        Rebandel też jest - jak zawsze egzaminy u niego są bardzo "wesołe" szczególnie
        dla Pań :)) zainteresowani wiedzą o co chodzi..
        Gacka nie kojarzę... Przybyszewskiego na fizjologii też już nie ma :)

        Jestem na II roku, więc jak zbiera Ci się na wspomnienia, to pytaj śmiało :)
        • agablues Re: Asystenci 28.03.04, 10:32
          m3rkury napisał:

          > Ptasińska - jak najbardziej... dalej, ku rozpaczy niektórych, nieśmiertelna...
          > Wszyscy mówią, że anatomii, to jej bochenek uczył :)
          >
          A nadal w gustownych skarpetkach?? ;))
    • msw5 Re: Asystenci 27.03.04, 19:09
      To było zupełnie niedawno. Uczył mnie młody systent, prosto po stażu, niejaki
      Bogdan Ciszek (AM w Warszawie). Gorąco pozdrawiam. Miał ogromne zacięcie i
      chciał nas czegoś nauczyć. Anatomię wspominam jako jeden z najciekawszych
      przedmiotów ze studiów.
      Mam nadzieję, że nic nie stracił ze swoich zalet jako nauczyciel.
      Było to za czasów doc. Nowaka i wszyscy pewnie pamiętają jak na wykładach
      owijał sie papierem toaletowym tłumacząc zwroty krezki (chyba?).
      Napiszcie jak to teraz wygląda. Pozdrawiam.
      • m3rkury Re: Asystenci 27.03.04, 19:43
        teraz doktor Ciszek we własnej osobie owija się białym pasem... jest
        kierownikiem katedry i zakładu :) i faktycznie jest świetny!
        • msw5 Re: Asystenci 27.03.04, 20:00
          Pas zastąpił papier toaletowy to się nazywa postęp. Nie siedź w sobotni wieczór
          przy komputerze jeśli możesz. Nasiedzisz się na dyżurach (gdy będzie spokojny).
          Pozdrawiam.
          • m3rkury Re: Asystenci 27.03.04, 22:35
            nie nasiedzę się raczej ;) jestem na stomatologii
            • agablues Re: Asystenci 28.03.04, 10:34
              m3rkury napisał:

              > nie nasiedzę się raczej ;) jestem na stomatologii

              ha!!!
              witam kolege !!
              a który roczek??
              • m3rkury Re: Asystenci 28.03.04, 15:58
                II rok :)
                • agablues Re: Asystenci 28.03.04, 18:09
                  O, to jeszcze trochę mało tej stomatologii, co?
                  Jak tam nauka fizjologii, bo za moich czasów zaczęły się kwasy z Kierownikiem
                  Katedry. Czy test nadal taki beznadziejny, ze podobno z punktami ujemnymi?.
                  ponoc po nas tak było. I czy jeszcze jest dr Bogdański chyba, "proszę Was"?
                  A biochemia ?
                  A immunologia?
                  A materiałoznawstwo??
                  Młody Bączkowski jest ? Mam nadzieję, ze ma taką samą klasę jak Ojciec.
                  Oj, piękne to czasy!! Korzystaj na maxa ! Pozdrawiam Aga

                  • m3rkury Re: Asystenci 28.03.04, 18:24
                    Hej :))
                    Stomy jeszcze mało, ale już coraz więcej. W sumie to na I roku "pokazali" nam
                    już prawdziwych pacjentów - zdejmowaliśmy im kamień tylko, ale radochy narobili
                    (no i mogliśmy denerwować kolegów z lekarskiego :P )
                    Fizjologia - zaklad nadal wyjatkowo nie sprzyja nauce... kierwnikiem jest teraz
                    prof. Szczepańska-Sadowska - dla odmiany zamiast punktów ujemnych są pytania
                    bazowe... dr Bogdański-proszę-Was nadal szaleje w swoich magicznych czapkach!
                    Biochemia bardzo przyjemna - chyba najlepiej poukładany zakład! Immunologia też
                    ok, bo mam zajęcia z szefem - niesamowity człowiek, fascynat... tylko ten
                    egzamin ehhh
                    Materiałoznawstwo zaliczone bezboleśnie - w zakładzie propedeutyki jest nowy
                    kierownik doc. Wagner - bardzo przyjemny człowiek - zobaczymy jednak jak będzie
                    na egzaminie. Młody Bączkowski jest póki co asystentem :) ale może pójdzie w
                    ślady ojca.
                    Generalnie masz rację - studia to piękny czas :) W październiku już pacjenci!
                    ciekawe jak to będzie... trochę wszyscy się obawiają, że pół roku ćwiczeń na
                    fantomach to ciut za mało... ale cóż - może nie będzie to takie trudne i
                    stresujące...

                    :)
                    Pozdrawiam,
                    B.
                    • agablues Re: Asystenci 28.03.04, 18:53
                      m3rkury napisał:

                      >Immunologia też ok, bo mam zajęcia z szefem - niesamowity człowiek,
                      fascynat... tylko ten egzamin ehhh

                      Egzamin też jest do zdania. W tym zakładzie, tak jak z biochemią - sprzedają
                      testy z lat poprzednich, ięc mozna się dobrze przygotować - wiadomo mniej więcej
                      o co pytają. Jakóbik (?) rzeczywiście - profesor nie tylko z nazwy, za moich
                      czasów, wykłady z immunologii przyciągały chyba największą ilość studentów. I
                      przychodzili z własnej, nieprzymuszonej woli.


                      W październiku już pacjenci!
                      > ciekawe jak to będzie... trochę wszyscy się obawiają, że pół roku ćwiczeń na
                      > fantomach to ciut za mało... ale cóż - może nie będzie to takie trudne i
                      > stresujące...
                      >
                      Będzie dobrze, oby tylko pacjenci byli. Zdradzę Ci, jeżeli tego nie wiesz, że do
                      III roku nie bardzo chcą iść, dlatego na pierwszy ogień lepiej sobie wziąć kogoś
                      z rodziny lub ze znajomych. Albo znaleźć sobie wcześniej pacjenta. U nas na
                      początku bardzo wielu ludzi przez pierwsze zajęcia nic nie robiło, bo nie mieli
                      pacjentów :( Ja miałam znajomego 16 latka - wymarzony pacjent - sama próchnica
                      pierwotna i I i II klasy!! Czego i tobie życzę. No i dobrego asystenta na sam
                      początek
                      > :)
                      Aga
                      • m3rkury Re: Asystenci 28.03.04, 22:41
                        > Egzamin też jest do zdania. W tym zakładzie, tak jak z biochemią - sprzedają
                        > testy z lat poprzednich, ięc mozna się dobrze przygotować - wiadomo mniej
                        więce
                        > j
                        > o co pytają. Jakóbik (?) rzeczywiście - profesor nie tylko z nazwy, za moich
                        > czasów, wykłady z immunologii przyciągały chyba największą ilość studentów. I
                        > przychodzili z własnej, nieprzymuszonej woli.

                        Jakóbisiak :) dzięki za pocieszenie... bo niestety na seminariach i wykładach
                        jest bardzo przyjemnie i kolorowo, ale wiedza tam przekazana jest tylko
                        podstawami podstaw wiedzy wymaganej na egzaminie - prawdziwe STUDIOWANIE, ot
                        co :)




                        > W październiku już pacjenci!
                        > > ciekawe jak to będzie... trochę wszyscy się obawiają, że pół roku ćwiczeń
                        > na
                        > > fantomach to ciut za mało... ale cóż - może nie będzie to takie trudne i
                        > > stresujące...
                        > >
                        > Będzie dobrze, oby tylko pacjenci byli. Zdradzę Ci, jeżeli tego nie wiesz, że
                        d
                        > o
                        > III roku nie bardzo chcą iść, dlatego na pierwszy ogień lepiej sobie wziąć
                        kogo
                        > ś
                        > z rodziny lub ze znajomych. Albo znaleźć sobie wcześniej pacjenta. U nas na
                        > początku bardzo wielu ludzi przez pierwsze zajęcia nic nie robiło, bo nie
                        mieli
                        > pacjentów :( Ja miałam znajomego 16 latka - wymarzony pacjent - sama próchnica
                        > pierwotna i I i II klasy!! Czego i tobie życzę. No i dobrego asystenta na sam
                        > początek

                        dzięki za tę radę :) mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny!

                        Do usłyszenia :)

                        a swoją drogą - śmiesznie jest na miodowej - czekaliśmy sobie raz przed
                        zajęciami (chyba fizjologia narządu żucia) tam na dole w fartuchach, dookoła
                        sporo przerażonych jak zawsze pacjentów i nagle Pani z rejestracji krzyczy do
                        nas: "Chodźcie! Chcecie pacjentów??? Mam dużo kanałów!!! no bierzcie sobie, bo
                        niedługo wszystko przebiorą" :) bardzo sympatyczna...
                        A jak asystenci na zachowawczej? Bo po krótkiej styczności (kilka h
                        dydaktycznych) z tym zakładem mam dość mieszane uczucia... Polecasz/odradzasz
                        kogoś? I tak nie będę miał wyboru, ale zawsze lepiej wiedzieć wcześniej...
                        • agablues Re: Asystenci 30.03.04, 23:22
                          m3rkury napisał:


                          >
                          > a swoją drogą - śmiesznie jest na miodowej - czekaliśmy sobie raz przed
                          > zajęciami (chyba fizjologia narządu żucia) tam na dole w fartuchach, dookoła
                          > sporo przerażonych jak zawsze pacjentów

                          Zobaczysz co będzie przed chirurgią :)) zawsze mi było żal tych ludzi na
                          korytarzu, kiedy widzieli zbliżających się oprawców


                          > A jak asystenci na zachowawczej? Bo po krótkiej styczności (kilka h
                          > dydaktycznych) z tym zakładem mam dość mieszane uczucia... Polecasz/odradzasz
                          > kogoś? I tak nie będę miał wyboru, ale zawsze lepiej wiedzieć wcześniej...

                          Jak napiszesz w październiku kto Ci się trafił, a będę znała - coś powiem. Na
                          zachowawczej ( ale nie tylko) jest bardzo duża rotacja asystentów. Zmieniają się
                          co rok niemalże, więc trudno mówić o kimś, kogo może nie być.

                          A u kogo egzamin z Propedeutyki Stom zach? I nadal ustny ?
                          A! mogę jeszcze napisać, że jak zrobili tę piękna nową salkę na Nowogrodzkiej i
                          te nowe stanowiska ( 25 tys każde!!) udało mi się jedno z nich podpalić...Na
                          szczęście nie kazali płacić 25 tys, tylko 500 zł. Płomień w palnikach był prawie
                          niewidoczny...

                          Pozdrawiam
                          -
                          • m3rkury Re: Asystenci 30.03.04, 23:33
                            > Jak napiszesz w październiku kto Ci się trafił, a będę znała - coś powiem. Na
                            > zachowawczej ( ale nie tylko) jest bardzo duża rotacja asystentów. Zmieniają
                            si
                            > ę
                            > co rok niemalże, więc trudno mówić o kimś, kogo może nie być.

                            ok :) zapamietam sobie (mam nadzieję!)

                            > A u kogo egzamin z Propedeutyki Stom zach? I nadal ustny ?

                            Tak, ustny - u nowego kierownika, więc nikt nic nie wie :/ Wydaje sie bardzo w
                            porzadku, ale ponoc jest ambitny i nie przepusci jak ktos nie bedzie znal
                            podstaw (ale w temp. topnienia stopow metali mozna sie pomylic o te
                            kilkadziesiat stopni :P)

                            A jak bylo u Ciebie z fizjologią narządu żucia? Bo u nas nikt nic nie wie
                            (asystenci na każdym seminarium pytają się NAS czy mamy z tego jakieś
                            zaliczenie). Są dwie wersje: dodatkowe pytania na teście z fizjo ogólnej lub
                            pytania na ustnym z propedeutyki...


                            > A! mogę jeszcze napisać, że jak zrobili tę piękna nową salkę na Nowogrodzkiej
                            i
                            > te nowe stanowiska ( 25 tys każde!!) udało mi się jedno z nich podpalić...Na
                            > szczęście nie kazali płacić 25 tys, tylko 500 zł. Płomień w palnikach był
                            prawi
                            > e
                            > niewidoczny...

                            Faktycznie - zakład propedeutyki jest chyba najładniejszy i najlepiej
                            wyposażony z tych, co do tej pory miałem przyjemność widzieć (odnowione
                            prosektorium też wygląda świetnie). Nam też powtarzają przed każdym nowym
                            przedmiotem z propedeutyki, że jedno stanowisko kosztuje tyle, co Matiz... :)

                            Bartek
                            • agablues Re: Asystenci 31.03.04, 01:13
                              m3rkury napisał:

                              >
                              > > A u kogo egzamin z Propedeutyki Stom zach? I nadal ustny ?
                              >
                              > Tak, ustny - u nowego kierownika, więc nikt nic nie wie :/ Wydaje sie bardzo w
                              > porzadku, ale ponoc jest ambitny i nie przepusci jak ktos nie bedzie znal
                              > podstaw (ale w temp. topnienia stopow metali mozna sie pomylic o te
                              > kilkadziesiat stopni :P)

                              a kto jest kierownikiem?
                              >
                              > A jak bylo u Ciebie z fizjologią narządu żucia? Bo u nas nikt nic nie wie
                              > (asystenci na każdym seminarium pytają się NAS czy mamy z tego jakieś
                              > zaliczenie). Są dwie wersje: dodatkowe pytania na teście z fizjo ogólnej lub
                              > pytania na ustnym z propedeutyki...

                              Matko, nie pamiętam, ale chyba z propedeutyką. Co tam było na FNZ? Trochę
                              ortodoncji - płaszczyzny, cechy prawidłowego zgryzu w róznym wieku, centralne
                              zwarcie, rozwój. Nie pamiętam gdzie to upchnęli, ale widocznie nie było z tym
                              większego problemu.
                              Na marginesie powiem, że po II roku egzaminy są w jakiś sposób "miarodajne", jak
                              się nauczysz, masz szansę na dobrą ocenę - stypendium. Potem to bardziej
                              przypomina loterię. Ale da się przeżyć - jak widać.

                              A! Każą Wam kupować końcówki lub wiertła?
                              Aga
                              • m3rkury Re: Asystenci 31.03.04, 01:28
                                kierownikiem jest dr Leopold Wagner... z tego, co się zdążyłem zorientować lubi
                                na przykład stomatologię estetyczną :)

                                na FNZ rozne pitu pitu - mierzenie glowy cyrklami, miesnie, staw S-Ż, ślina,
                                przyzębie, zgryzy itp.

                                Wierteł nie kupujemy - ale z rękawiczkami bywa problem. A! i na ćw. manualne po
                                paczce plasteliny musieliśmy donieść ;))

                                a co do egzaminów... trochę ta fizjologia mnie martwi - ale może nie będzie tak
                                źle :))

                                B.
                                • pauliko Re: Asystenci 06.04.04, 17:16
                                  Witam was. Jestem na stomie III rok. Asystenci na zachowawczej spoko. Ja miałam
                                  dr Aluchna a teraz dr Aleksiński. Są pacjenci, nie martw się. Fakt, że do III
                                  roku nikt nie chce przychodzić, ale panie w rejestracji na IV rok zapisują
                                  tylko kanały (chwała im za to bo nie mielibyśmy w ogóle pacjentów).
                                  Egzamin z fizjo do sie przeżyć. Najtrudniejszy na II roku dla mnie był z immuno
                                  bo test jest bardzo szczegółowy. A na fizjo wszyscy nastawili się, że jest
                                  najgorsza i niewiele ludzi się uczyło, a test nie był stosunkowo trudny - mózg
                                  najważniejszy + serce. Ale za to II termin z fizjo to koszmar- dużo
                                  trudniejszy. Są i pytania bazowe i pytania ujemne.
                                  Co do fizjologii narządu żucia to zaliczenie z tego jest na ostatich zajęciach
                                  z tego przedmiotu - w zakładzie protetyki, ale wystarczy uważnie słuchać
                                  seminarium. Nie ma z tego pytań na egz. z fizjo.
                                  Hmmm anatomia - jest co wspominać...
                                  Pozdrawiam.
                                  • agablues Re: Asystenci 07.04.04, 21:54
                                    dr Aluchna jest słodki
                                    a co tam na chirurgii? z kim sie meczycie?

                                    • pauliko Re: Asystenci 07.04.04, 22:13
                                      W ogóle taka fajna atmosfera na tej stomie, a chirurgię stom. mam z dr
                                      Kosieradzkim, ale w tym semestrze to tylko seminaria.
                                      Może wiesz jak jest z zakładami anatomii patologicznej (cały rok ma być pytany
                                      przez dr Biernacką)i patofizjologii - ciężko na egzaminach? Jak drugie terminy?
                                      • agablues Re: Asystenci 07.04.04, 23:33
                                        pauliko napisała:

                                        > W ogóle taka fajna atmosfera na tej stomie, a chirurgię stom. mam z dr
                                        > Kosieradzkim, ale w tym semestrze to tylko seminaria.

                                        z dr Kornelem Kosieradzkim ?
                                        No i jaki jest ? Bardzo męczy o anatomię głowy?

                                        > Może wiesz jak jest z zakładami anatomii patologicznej (cały rok ma być pytany
                                        > przez dr Biernacką)

                                        Nas jeszcze pytał profesor. Można było podchodzić w zerówce - po zgodzie
                                        asystenta ( ja miałam takiego fajnego starszego pana, nie pamiętam jak się
                                        nazywał), zazwyczaj były same 5. Ja zdawałam u profesora - róznie było. weszły
                                        nas 4 sztuki, zdałam tylko ja. Dostałam jedno pytanie, na które odpowiedziałam
                                        streszczając seminarium z chir.ogólnej - kamica pęcherzyka żółciowego. Chirurgię
                                        bardzo lubiłam, więc zapamiętałam co mówili. Biernacka podobno pyta
                                        szczegółowiej i stawia gorsze oceny :-((

                                        i patofizjologii - ciężko na egzaminach? Jak drugie terminy?

                                        Ja zdawałam właśnie w II terminie ( Jako matka - Polka - studentka pozwoliłam
                                        sobie "przełozyć" chociaż jeden egzamin). Pytał Maśliński, było ok. Proste
                                        rzeczy - hormony - tarczycy, ja miałam pyt o parathormon - objawy hiper i
                                        hipokalcemii, chyba też insulina. coś o chorobach zawodowych - mnie oczywiście o
                                        chorobę wibracyjną nadgarstka. Generalnie 3 pytania, w miarę przyjemne, bez
                                        czepiania się. Miło było.
                                        Test natomiast był podobno dosyć trudny

                                        dla mnie głupi był test z higieny - generalnie kto umiał ściągać, ten ściągał.
                                        Ja nie umiałam, to dostałam tylko 3,5

                                        warto zawalczyć o 4 na farmie. dla mnie drugie kolokwium było łatwiejsze i
                                        dostałam 4,5, ale to pierwsze...A tak egzamin byłby z głowy. o egzaminie z farmy
                                        pewnie słyszłaś co nieco

                                        Miłego studiowania życzę
                                        • pauliko Re: Asystenci 08.04.04, 14:11
                                          tak dr Kornel, fajnie jest, troszkę pyta, ostatnio była kartkówka z nerwów i
                                          znieczuleń,
                                          zerówka z AP w tym roku będzie tylko dla tych co byli na ostatnim wykładzie, ja
                                          nie
                                          :((( szkoda

                                          4 z farmy - to brzmi jak coś nieosiągalnego, a może II kolokwium zdawałaś u
                                          Agnieszki Piekal? A dwie czwórki zwalniają z egzaminu, tak?

                                          pozdrawiam dzieciątko też
                                          • agablues Re: Asystenci 09.04.04, 07:48
                                            ja na I termin w ogóle nie poszłam. II zdawałam u Piekalowej i niestety padłam -
                                            pamietam tylko pyt z penicynil - o debecyline czy cos
                                            komis (;-)) - u obu Piekalowej i tej drugiej. pytania znowu jakies głupie, w tym
                                            m.ni o PYRANTEL !!!!!ostatnie - preparaty wodorotlenu wapnia, wiec popłynęłam.
                                            ale były osoby, które miały 4. Warto, bo od Iv roku - kazdy egzamin to loteria,
                                            a juz farma - całkowity odlot. Padają najlepsze sztuki, a ci co to dotychczs
                                            orłami nie byli - zdawali w I terminie, bo np mieli jedno pyt - o emetynę - jak
                                            sie podaje przy zakażeniu pierwotniakami - trzeba odp jedno słowo -
                                            pozajelitowo. tak było u Członka - na 8 osób zdał jeden chłopak i nie mógł w to
                                            uwierzyć, ze miał takiego farta.ze mną zdawała bardzo dobra dziewczyna i egzamin
                                            z farmy - to był jej pierwszy i ostatni oblany egzamin. tam sie dzieją cyrki i
                                            jak mozesz - lepiej wystukac na te kolosy
                                            dwie 4 - automatycznie masz 4 z farmy
                                            pa ! Aga
                                            • pauliko Re: Asystenci 02.05.04, 23:41
                                              o dzięki, dopiero zauważyłam, że odpisałaś,

                                              jej, straszna ta farma, siedzę na antybiotykach i końca nie widać, a uczyć nie
                                              chce mi się strasznie

                                              paula
                                  • m3rkury Re: Asystenci 08.04.04, 18:38
                                    > Co do fizjologii narządu żucia to zaliczenie z tego jest na ostatich
                                    zajęciach
                                    > z tego przedmiotu - w zakładzie protetyki, ale wystarczy uważnie słuchać
                                    > seminarium. Nie ma z tego pytań na egz. z fizjo.

                                    już nam się zajęcia skończyły i nie było żadnego zaliczenia, więc chyba jednak
                                    będą te pytania na egzaminie z fizjo..

                                    :) ale ogólnie jest dobrze. Właściwie wszystkie przedmioty się powoli kończą.
                                    Po Świętach tylko kolos z fizjologii, chyba ze 2 seminaria z biochemii, no i
                                    wiercenie na propedeutyce :) ale to przyjemne. A jak na III roku? Zajęcia do
                                    końca?
                                    • pauliko Re: Asystenci 08.04.04, 22:15
                                      a nie pytali was na ostatnich zajęciach z fizjo narządu w gabinetach podczas
                                      sprawdzania zgryzu? na fizjologii na pewno nie będzie pytań bo to są oddzielne
                                      zakłady, u nas też krążyły takie plotki.

                                      Drugi rok rzeczywiście jak na liczbę zajęć przewyższa wszystko. Praktycznie nic
                                      się nie robi. My no niestety mamy jeszcze zajęć od groma, skończyła się w sumie
                                      tylko AP. Mamy również kliniki z rańca - na 7.30 chirurgię, która wypadła dla
                                      nas akurat na koniec maja, pocz. czerwca, więc nie jest za wesoło. Straszne
                                      jest to wstawanie. Człowiek chodzi rozbity całe 3 tygodnie.
                                      Korzystaj z drugiego roku ile wlezie
                                      ps.praktyki wakacyjne za to ciekawe
                                      • agablues Re: Asystenci 09.04.04, 07:35
                                        pauliko napisała:

                                        > Mamy również kliniki z rańca - na 7.30 chirurgię, która wypadła dla
                                        > nas akurat na koniec maja, pocz. czerwca, więc nie jest za wesoło. Straszne
                                        > jest to wstawanie. Człowiek chodzi rozbity całe 3 tygodnie.

                                        ale zajecia z chirurgii są bardzo przyjemne, Ja je uwielbiałam. tak mi sie tam
                                        podobało, ze odbyłam praktyki z chirurgii ogólnej. A potem, jak zobaczyłam jak
                                        jest na chir szczekowo - twarzowej - załowałam, ze nie wybrałam tam praktyk.

                                        a jak inerna ? nudy?
                                        wiesz o tym, ze warto zbierac te punkty z seminariów? tylko nie pamietam czy te
                                        z III roku tez juz sie liczą

                                        a jak przeszła etyka? dalej jest ten szalony pan, wielbiciel Wolańskiego ?
                                        pozdr Aga
                                      • m3rkury Re: Asystenci 09.04.04, 17:45
                                        > a nie pytali was na ostatnich zajęciach z fizjo narządu w gabinetach podczas
                                        > sprawdzania zgryzu? na fizjologii na pewno nie będzie pytań bo to są
                                        oddzielne
                                        > zakłady, u nas też krążyły takie plotki.

                                        No niby nas pytali, ale to nie wyglądało jak zaliczenie. Pani doktor każdemu
                                        zadała po 2 pytania i już... praktycznie na 90% z nich odpowiedź brzmiała "2
                                        milimetry" :) W przewodniku dydaktycznym napisali o tym egzaminie... no nic -
                                        pożyjemy zobaczymy


                                        > ps.praktyki wakacyjne za to ciekawe

                                        a gdzie robiłaś?

                                        B.
                                        • pauliko Re: Asystenci 09.04.04, 22:23
                                          Na chirurgii to wszyscy opowiadali że super, ale to wstawanie...
                                          Jedna grupa jak ją miała to 2 tygodnie sterylizowali oddział i nie mieli co
                                          robić.

                                          Interna - w I semestrze to jeszcze było ok, ale teraz - w ogóle mi się nie
                                          podobało. Nic nam nie mówili o żadnych punktach - a one są za aktywność? Bo na
                                          IV roku interna jest w innym zakładzie - na transplantologii.

                                          Etyki nie mieliśmy. Ale chyba z tym samym panem mieliśmy filozofię. Tragedia.
                                          Najgorszy dla mnie przedmiot na tych studiach (do wysiedzenia).

                                          Do m3rkury:
                                          Nas właśnie tak samo pytali - 1 lub 2 pytanka z ostatniego seminarium.

                                          Praktyki robiłam na Miodowej, wtedy pomaga się jakiemuś studentowi z V roku,
                                          który ma praktyki ze stom. zach.. Ale jakbym miała jeszcze raz wybierać to
                                          poszłabym do jakiegoś prywatnego gabinetu. Parę osób tak zrobiło, a później
                                          znaleźli w tych gabinetch pracę jako asysta. Ale na Miodowej było bardzo
                                          przyjemnie. Warto w sumie tam iść, bo jak się zaczyna stom. w październiku, to
                                          znasz zakład, wiesz gdzie po co iść, a poza tym można nauczyć się wielu
                                          praktycznych rzeczy - narzędzia, materiały.

                                          Czółko, wesołych świąt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka