Gość: Kapral
IP: *.ssp.dialog.net.pl
22.12.10, 16:11
Witajcie!
Jestem z wykształcenia humanistą (niestety po filozofii), ale zawsze lubiłem programować, obecnie pracuję w firmie na stanowisku, gdzie zajmuję się bazami danych.
Mój pracodawca zaproponował mi dofinansowanie studiów inżynierskich z informatyki na wybranej PRYWATNEJ UCZELNI, jeśli będę chciał.
I tutaj pojawia się moje pytanie: w szkole, w liceum byłem dobry z matematyki, całkiem nieźle ją rozumiałem i nie miałem z nią większych problemów. Teraz, jeśli poszedłbym na informatykę spotkałbym się na pierwszym semestrze z Analizą Matematyczną, Algebrą liniową itp. Czy moglibyście mi powiedzieć, czy na Wrocławskich prywaciakach mocno "cisną" z tyh przedmiotów?
Nie chodzi o to, że nie zamierzam się ich uczyć, ale po prostu nie chciałbym, żeby fajne studia z informatyki zamieniły się w koszmar szamotania się z matematyką na pierwszych semestrach. Chodzi o to, żeby dało się to przejść i nie było wykładowców, którzy robią niepotrzebne problemy.
Jakie są Wasze opinie? Dodam, że w grę wchodzą szkoły:
1. WWSIS
2. WSIZ Copernicus
3. WSZ Edukacja
Z góry dziękuję za odpowiedzi w tym wątku.
Życzę też wszystkim Wam zdrowych, rodzinnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku.
Odezwę się w tym wątku po 1 stycznia, ponieważ zaraz wyjeżdżam i nie będę miał możliwości pisać. Pozdrawiam