Studia w Polsce

IP: *.promax.media.pl 20.05.11, 19:15
Czy nauka w Polsce ma sens? W innych krajach, żeby mieć db-e płatną pracę nie potrzebne jest koniecznie studiów. Dużo ludzi ma po prostu skończone liceum i jakieś kursy, np. biurowe lub zawodowe. I tak żyje im się lepiej( wiem to z widzenia tego na własne oczy). Mamy kilka uznawanych uczelni ale i tak nie robią dużego szału. W Polsce przyjęło się, że niedługo do wszystkiego będzie potrzeba wykształcenia wyższego. Zdziwiło mnie ostatnio ogłoszenie w którym poszukiwano do sprzątania w zwykłej polskiej firmie za nędzne pieniądze sprzątaczki z biegłym angielskim i perfekcyjną obsługą komputera i systemów- WHAT TO FUCK?!. Nie popadamy w paranoję? Do zwykłego zawodu typu recepcjonista potrzeba mgr hotelarstwa jak by to była ogromna filozofia. Poziom matura z roku na roku idzie w dół, np. matematyka. Tę sytuację wykorzystują na młodzieży i mnożą się prywatne uczelnie na których niczego się konkretnego nikt nie dowie, jak się płaci czesne to się zalicza, a wyniki matury nie mają znaczenia ważne, żeby była zdana i przelano kasę za wpisowe w terminie. Oblegane są kierunki typu psychologia, pedagogika, politologia, potem się okazuje że nie ma pracy, więc idą na kolejne studia prywatne. Znam wiele takich przypadków osób po jakiejś prywatnej pedagogice czy kulturoznawstwie i siedzą na kasie w Tesco. Co z tego, że na studia się nie nadają ale to taki wstyd wpisać w rubrykę średnie. Przy okazji oszukując siebie i rodziców, naciągając ich od 350-450 zł na miesiąc. Czy nie wpadamy w paranoję? Kto potem za granicą albo w kraju ma uznać dyplom jakiejś prywatnej szkółki, która wynajmuje sale w podstawówce wieczorami lub na weekendy, a i tak nie ma pracy dla takiej liczy politologów, osób po administracji. Mylę się???
    • Gość: kagan Re: Studia w Polsce IP: 62.205.96.* 20.05.11, 21:36
      Nie, nie mylisz sie. Prawda jest bowiem taka, ze na studia wyzsze nadaje sie gora 20% populacji, z czego tylko polowa nadaje sie na studia magisterkie...
      Tak wiec umasowienie studiow musi oznaczac radykalny spadek ich poziomu...
      Pozdr.
      lech.keller@gmail.com
      • Gość: life Re: Studia w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.11, 22:47
        do shocked

        no wiesz? nie wszystkich stac zaraz na stolice, albo i studia na drugim koncu swiata, czasami ludzie chca sie uczyc ale nie maja pieniadzy wiec ich nie stac na dalsza nauke nie oszukujmy sie aby studiowac jednak jakies pineadze sa potrzebne, ale ze akurat sa dzis takie mozliwosci, ze uczelnia pod reka, ktora w ramach roznych programow oferuja studia, za ktore nie trzeba placic a gdzie mzona sie uczyc to czy nie wykorzystac tego jesli sie tylko chce uczyc?
        Co z tego ze ktos konczy jakas mala uczelnie, ktora w Twoich oczach nie ma renomy, ale ktora daje mu mozliwosc kontynuowania nauki dalej, a wiedz ze wielu osobm takie studiowanie otworzylo droge do kariery, znam kilka takich przypadkow, gdzie ludzie pokonczyli te gorsze uczelnie a potem wyjechali na studia np do Australii i teraz maja dobre dyplomy dobra prace i nie narzekaja.

        Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo wiec nie spychaj wszystkich do jednego worka bowiem to czy ktros osiagnie sukces w zyciu nie zalezy od posiadanego papierku, ale od tego jak bardzo ten ktos jest zmotywowany aby sie nie poddawac i walczyc o pokierowanie swoim zyciem tak aby byc z niego zadowolonym.

        I co jeszzce chcialbym ci powiedziec, jak masz sposob na zycie zapowiadasz sie odbrym sportowcem, gwiazda wykorzystaj to, ale jak masz przesiedziec swoja mlodosc przed telewisorem albo komputerem idz lepiej na studia bowiem moze pomimo, ze to bedzie dyplom dla ciebie nic nie warty, moze sie okaze ze to on wlasnie byl dla ciebie przepustka do lepszego zycia.

        Zobacz przyklad Kagana, gdyby nie skonczyl uczelni, ktora skonczyl w polsce czy widzialby australie? Moze byla by tylko w jego marzeniach, moze bylby zdeterminowany w inny sposob i bylby dzis jednym z najbogatszych ludzi w PL na liscie forbsa, ale fakt faktem dzieki studiom mial przepustke aby wyjechac do australii.
        • Gość: Kagan Re: Studia w Polsce IP: 62.205.96.* 21.05.11, 09:09
          1. Jesli ktos sie naprawde nadaje na studia, to otrzyma stypendium i miejsce w akademiku. Kiedy studiowalem na SGPiSie (lata 1968-1973) to mialem wielu kolegow i kolezanek z ubogich rodzin z miejscowosci polozonych setki kilometrow od Polski.
          2. Co do Australii: tam sie w praktyce nie liczy polski dyplom - nawet UW, UJ czy tez mej SGPiS (dzis znow SGH), a wiec ja i tak musialem tam zrobic studia raz jeszcze.
          3. Dyplom dobrej uczelni to na ogol nie wszystko, ale znaczy bardzo duzo. W USA dyplom takich uczelni jak np. Harvard, Yale czy MIT to w praktyce gwarancja sukcesu. W UK dyplom Oxbridge na ogol tez, ale wazniejsza jest tam szkola srednia (dobrze, aby byla to Eton albo Harrow).
          4. Do Australii dostalem sie glownie dzieki temu, ze bylem dobrym programista i projektantem systemow informatycznych, a nie dzieki studiom - skonczylem bowiem w Polsce ekonomike przemyslu, a na Zachodzie pracowalem tylko w nauce i w finansach (bankowosc i ubezpieczenia). Studia w Polsce pomogly mi tylko tyle, ze dzieki nim dostalem prace w instytutach naukowych a pozniej w handlu zagranicznym, wiec na interview w ambasadzie australijskiej wypadlem b. dobrze jesli chodzi o znajomosc jezyka angielskiego i biznesu w stylu 'zachodnim'.
          5. Pieniadze nidy nie byly dla mnie celem, a tylko srodkiem. Zauwaz, ze najmadrzejsi i najiinteligentniejsi ludzie w historii swiata (Homer, Platon, Kopernik, Newton, Marx, Darwin, Einstein, Bohr, Fermi, Tesla, Lem etc.) nie byli nigdy najbogatszymi ludzmi na swiecie...
          Pozdrawiam z Brukseli
          Kagan czyli lech.keller@gmail.com
          • Gość: life Re: Studia w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.11, 12:31
            Panie Leszku? Myslisz Pan, ze w ubogich rodzinach gdzie przez wies tylko polna droga biegnie a w okolo lasy to tam np rodzice w podeszlym wieku maja pojecie o studiach i o pomocy jaka moze dostac corka/syn? Dzieci tez niczego nie wiedza no bo i skad? Ze szkoly?
            Ponadto za miejsce w akademiku rzeba zaplacic. Zycie kosztuje, dojazdy tez trzeba wliczyc.
            Stypendium? Na pierwszym roku OK socjalne, ale nie wszedzie ono wystarczy aby pokryc wydatki zwiazane z nauka, jedne uczelnie daja wiecej inne mniej.
            Zanim sie wypracuje naukowe minie rok, wiec jakos trzeba ten rok przetrwac.
            Co do australisjkiego dyplomu? Rozumiem osoby po akademii medycznej, ktore musza zdac na nowo niektore egzaminy, ale co do innych zawodow np. technicznych moze dyplom polskiej uczeln nie bedzie rozpoznawalny, ale na nowo studow nie rzeba robic aby np moc robic doktorat, czy studia MBA, podyplomowe. Wystarczy polski dyplom.

            p.s. to pierwsze zdanie troche Pan dziwie napisal
            Jesli ktos sie naprawde nadaje na studia, to otrzyma stypendium i miejsce w akademiku.
            Nie za bardzo to rozumiem chyba mial Pan cos innego na mysli a co innego napisal.
            • simply_z Re: Studia w Polsce 21.05.11, 13:56
              tyle że w latach 70-tych o takie rzeczy chyba było łatwiej. mimo wszystko.
              • Gość: Kagan Re: Studia w Polsce IP: *.static.telenet.be 21.05.11, 14:19
                PRL, mimo swych licznych brakow, byla bardziej sprawiedliwa i demokratyczna Polska niz obecna RP.
            • Gość: Kagan Re: Studia w Polsce IP: *.static.telenet.be 21.05.11, 14:18
              Madrzy chlopi maja. Moze raczej mieli, za PRLu i czesciow za II RP (zabory pruski i austriacki)..
              I zgoda, polski dyplom w Australii czasem starcza na przyjecie na dlasze studia, ale w pracy sie praktycznie nie liczy... Co innego np. brytyjski!
              A ad zdanie numero uno: Jesli ktos sie naprawde nadaje na studia, to otrzyma stypendium i miejsce w akademiku. To chyba oczywiste. Studia (te prawdziwe) sa zreszta tylko dla zaradnych, a nie dla mamisynkow...
    • Gość: shocked Re: Studia w Polsce IP: *.promax.media.pl 21.05.11, 18:09
      Wydaje mi się też, że problem z brakiem uznania polskiego dyplomu nie dotyczy tylko nas. Przykładem mogą być osoby z Białorusi, Ukrainy, Rumuni. Bardzo często ich poziom jest o wiele niższy od naszego systemu. Są problemy z uznaniem dyplomu i nostryfikacją. Znam osobiście osoby które mówią świetnie po polsku, mają nawet na to dyplomy kursów, certyfikaty językowe z polskiego tak jak my FCE, ZD z języków obcych i nie mają pracy. Stoją za to na targu. Brak uznawania dyplomów to nie żadna nowość. Problemem są różnice w systemie, warunkach dostania się na studia i programem oraz możliwościami danego kraju. W Polsce podobno ma to zmienić suplement w którym jest wszystko szczegółowo wyjaśnione, podobno są też wzmianki o odpowiedniku do innych systemów edukacyjnych danego tytułu/stopnia.
      • Gość: gość Re: Studia w Polsce IP: *.play-internet.pl 21.05.11, 21:28
        Może polskie uczelnie są słabsze i nie opłaca się studiować itp., ale weź pod uwagę, że teraz osoba ze średnim wykształceniem może siedzieć w Biedronce na kasie, a po szkołach policealnych czy kursach mogą robić np. za spawaczy czy fryzjerki, ale nie każdy może tak pracować. Powiedzmy sobie szczerze-czy myślicie, że np. osoba jeżdżąca na wózku inwalidzkim da radę pracować jako fryzjerka albo sprzedawczyni? Na pewno nie, ale taka osoba bez problemu może siedzieć po kilka godzin dziennie w biurze księgowym, a teraz masa osób ma studia z księgowości, więc siłą rzeczy taka osoba niepełnosprawna powinna zrobić chociaż licencjat, żeby mieć jakieś szanse na rynku pracy. A jeśli chcecie wiedzieć, to niecałe 5% osób niepełnosprawnych pracuje, a reszta siedzi w domu na zasiłkach, rentach itp., niecałe 5% ma wyższe wykształcenie, gdzieś z 70% ma tylko wykształcenie podstawowe, reszta gimnazjum lub wykształcenie średnie. A na pewno spora część osób niepełnosprawnych mogłaby pracować, tylko jest tak, że osoby niepełnosprawne nie mogą wykonywać pracy fizycznej, a jaką robotę znajdzie osoba mająca gimnazjum czy podstawówkę? A nawet jakby ktoś niepełnosprawny chciał, to nie dostanie takiej roboty i jest zamknięte koło. Więc dla wielu chorych jedynym rozwiązaniem są studia, żeby nie siedzieć na rencie, tylko pracować.
        • r.richelieu Re: Studia w Polsce 22.05.11, 00:57
          ojoj, niepełnosprawni to nie tylko niepełnosprawni ruchowo muszący korzystać z wózków, za to Ty tak uroczo broniąc tej grupy, jednocześnie sam stałeś się ofiarą stereotypu niepełnosprawnego. W wielu schorzeniach nie ma przeciwskazań do pracy fizycznej, a i nie każda praca "umysłowa" wymaga studiów. Zresztą studia potrzebne są tak na prawdę do niewielu zawodów
          • Gość: kagan Re: Studia w Polsce IP: *.dsl.telepac.pt 22.05.11, 01:34
            Najpierw dajmy prace milionom pelnosprawnych, a mimo to bezrobotnych Polakow...
            • r.richelieu Re: Studia w Polsce 23.05.11, 01:21
              Co ma piernik do wiatraka? Niepełnosprawny jest nim z powodu najczęściej tylko jednego schorzenia lub grupy schorzeń podobnych. Chory na ciężki reumatyzm nie może wykonywać prac związanych z kontaktem z wilgocią, chory na wózku nie będzie kurierem, a chory na psychozę maniakalno-depresyjną nie zostanie opiekunką do dzieci. Wkraczasz na grunt ciężkiej nietolerancji odmienności, która każe pracownikowi być cyborgiem w każdej dziedzinie, gdyż z powodu cięć finansowych zawsze sekretarka może popracować jako sprzątaczka.
              • Gość: Kagan Re: Studia w Polsce IP: *.dsl.telepac.pt 23.05.11, 08:27
                Ja tylko pisze, ze z bezrobociem w okolicy 10%, to w Polsce nie ma mozliwosci zapewnienia pracy niepelnosprawnym... Takie sa bowiem realia kapitalizmu rynkowego!
        • Gość: Kagan Re: Studia w Polsce IP: *.dsl.telepac.pt 22.05.11, 01:32
          W Polsce, z bezrobociem w okolicach 10%, nie ma sensu mowic o pracy dla niepelnosprawnych, w sytuacji gdy mlodzi, w 100% sprawni Polacy, i to po studiach inzynierskich, nie maja pracy...
          • r.richelieu Re: Studia w Polsce 23.05.11, 01:25
            a idąc dalej tokiem tego odsuwania, nietolerancji i chamskiego rynku. Może poza niepełnosprawnymi odsunąć też ludzi, który mimo osiągnięciu wieku emerytalnego nadal zajmują miejsca młodym, w 100% sprawnym Polakom, i to po studiach inżynierskich?

            • Gość: kagan Re: Studia w Polsce IP: *.dsl.telepac.pt 23.05.11, 08:28
              Bezrobocie, dyskryminacja i nietolerancja to sa problemy nierozwiazywalne w systemie kapitalizmu rynkowego.
      • Gość: KAGAN Re: Studia w Polsce IP: *.dsl.telepac.pt 22.05.11, 01:29
        Nie myl australijskich uniwersytetow z pierwszej swiatowej setki z marnymi uczelniami z b. ZSRR, ktiore w ogole sa poza swiatowymi rankingami.
        • Gość: life Re: Studia w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 19:05
          Nie wszyscy moga od razu studiowac na najlepszych uczelniach swiata, ale mniejsze uczelnie na pewna przyblizaja komus szanse nauki na takim uniwerku, niz ja odbierajka takze droga do celu to kazdy sposob, ktory ten cel przybliza a nie oddala.
          Jeszcze odnosnie maminsynkow, jeden chlopczyk staje sie prawdziwym mezczyzna w wieku 20 lat inny w wieku 25. Co innego jak zostaje nim przez cale zycie.
          • Gość: Kagan Re: Studia w Polsce IP: *.dsl.telepac.pt 22.05.11, 20:28
            W epoce msowej nadprodukcji magistrow, nie ma sensu konczyc byle jakiej uczelni...
    • Gość: 25latek Jeśli coś studiować to coś związane z e-biznesem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 20:37
      Umiejętności projektowania stron w PHP pod kątem SEO, znajomość systemów informatycznych wspomagających zarządzenie (ERP) będzie cały czas w cenie.
      • Gość: Kagan Jeśli coś studiować to coś związane z e-biznesem? IP: *.dsl.telepac.pt 22.05.11, 22:01
        Nie sadze, aby to mialo przyszlosc...
      • r.richelieu Re: Jeśli coś studiować to coś związane z e-bizne 22.05.11, 22:10
        obawiałabym się projektowania SEO z prostego powodu. Umiejący obsługiwać strony oparte na nich mniemają iż informatykami sami są. I pracę Ci zabierają. Bo to co Ty zaprojektujesz używa będzie mnóstwo osób, a każda z nich będzie święcie przekonana, że to ona się na SEO zna
        • Gość: life Re: Jeśli coś studiować to coś związane z e-bizne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.11, 23:50
          mysle, ze specjalisi beda poszukiwani, a ze swojej strony obstawiam, ze bedzie popyt na specjalistow od bezpieczenstwa IT. Kazdy wie jak cenne jest przeciez informacja ;)
          p.s. ale czy nie zeszlismy z watku bo mowa byla o studiach.

          Co do byle jakosci lepiej skonczyc byle jaka niz przesiedziec w domu, zawsze kontakty z wykladowcami, rowiesnikami w jakis sposob procentuja, a to mozna podlapac kontakt do pracy, a to wyjechac na jakis program np. do USA, a to na wymiane itp. wiec wydaje mi sie, ze wiecej jest plusow niz minusow.
          Dodam jeszcze, szkolnictwo wysze nadzoruje ministerstwo, kierunki PKA (jeszzce inne) takze aby uczelnia funkcjonowala oraz jakies studia minima standardow musza byc zachowane, takze moze i nasze szkolnictwo jest byle jakie ale kazda uczelnia jakis tam minimalny poziom musi trzymac wiec nikt nie wychodzi po studiach z poziomem nizszym niz wtedy kiedy szedl na studia. Wyjatki se trafiaja no ale.
          Takie jest moje zdanie.
          • Gość: kagan Re: Jeśli coś studiować to coś związane z e-bizne IP: *.dsl.telepac.pt 23.05.11, 08:30
            Tyle, ze ow nadzor ministrialny jest lipa. MNiSW nie analizuje w ogole jakosci zajec czy tez absolwentow i pozwala na odrynarny wrecz handel dyplomami.
            lech.keller@gmail.com
Pełna wersja