ratyzbona
02.07.11, 17:00
Na pewno trochę was tu jest. W co drugim wątku czytacie, że skoro wybraliście się na te studia zapewne czeka was smutne bezrobocie w przeciwieństwie do tych którzy radośnie wybrali studia "rynkowe" czyli w większości przypadków kierunki ścisłe lub techniczne. Rzeczywiście - nie dostaniecie wykształcenia, które zapewni wam z miejsca pracę. Ale nie dajcie się gnoić. W czasach kiedy żadne wykształcenie nie gwarantuje pracy ( a tak jest w większości przypadków) warto też zainwestować w siebie - zwłaszcza że śmiejący się dziś z was przyszli studenci kierunków technicznych czy ścisłych trafią na rynek pracy dopiero za kilka lat i sami nie wiedzą kto ich zatrudni ( a rynek jest jak wiemy niezwykle dynamiczny). Oczywiście nie wszyscy z was studentów socjologii i politologi wykorzysta w życiu wiedzę zdobytą na studiach do pracy ale z całą pewnością będziecie zdecydowanie więcej rozumieć co czytacie w prasie, bo czasem nie chodzi tylko o pracę ale i zrozumienie świata. A jeśli rozsądnie wybierzecie mniej popularny kierunek humanistyczny możecie ku swojemu zdumieniu stwierdzić że pracodawcy (i to nawet dobrze płacących) nawet was potrzebują - bo jakby się z was nie śmiano - pracownicy muzeów, archiwów, szkół, mediów i wielu wielu instytucji publicznych są i będą potrzebni.
Piszę to zupełnie bezinteresownie jako odpowiedź na te wszystkie wątki strasznie zadowolonych z siebie użytkowników forum które swoje poczucie wyższości biorą jedynie z faktu, że studiują rynkowy kierunek. Otóż jakiekolwiek poczucie wyższości powinno wynikać z naszych osiągnięć a nie z tego jaki dyplom postanowiliśmy zdobyć.