Dodaj do ulubionych

nierozliczony indeks i wielki problem

IP: 85.222.27.* 27.10.11, 11:03
W tym roku w czerwcu skończyłam studia uzupełniające magisterskie. Zaliczyłam wszystkie przedmioty z których mam wpisaneoceny w systemie komputerowym uczelni. Została mi do skończenia i obrony praca. Nie wiedzieć czemu byłam przekonana iż indeks rozliczam przed obroną, oddaję go jakoś bezpośrednio przed pracą. Pewnie też dlatego, że do pisania pracy zamierzałam korzystać z uczelnianej biblioteki a przy oddawaniu indeksu trzeba przecież oddać papier że się ma czyste konto w bibliotece. Sama nie wiem czemu. Faktem jest że nie zrobiłam tego a parę dni temu dowiedziałam się że jednak powinnam to zrobić normalnie, jak co roku. Mam teraz napisać podanie do dziekana o możliwość rozliczenia indeksu jednak po terminie. Niestety podobno mała jest na to szansa i w dziekanacie dowiedziałam się że albo będę skreślona z listy studentów albo będę musiała powtarzać semester:/ obie sytuacje mnie przerażają z wiadomych powodów. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i czy można coś zrobić żeby te sytuacje nie wystąpiły? Jakieś argumenty dla dziekana? Czy ktoś orientuje się jakie są szanse żeby dziekan przychylił się do mojej prośby? I co powinnam zrobić w moim przypadku w wypadku skreślenia? Będę wdzięczna za sensowne komentarz i proszę nie dobijać mnie wpisami w stylu że sama jestem sobie winna. Wiem o tym. Ale to tylko głupi indeks...:(
Obserwuj wątek
    • Gość: Tawananna* Re: nierozliczony indeks i wielki problem IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.11, 18:45
      Czym prędzej biegnij do dziekana i postaraj się wyjaśnić całą sprawę osobiście. Przedstaw sprawę dokładnie tak jak tutaj - że miałaś wszystkie przedmioty zaliczone wcześniej (czy również sem mgr?) i przez zwykłe niedopatrzenie nie oddałaś indeksu na czas. Na spotkanie weź od razu pismo, pod którym dziekan może ew. się podpisać.

      Ew. skreślenie przynajmniej na mojej uczelni tragedią nie jest - pierwsze wznowienie studiów jest u mnie, z tego, co wiem, nawet bezpłatne. Problemy mogą wiązać się z ew. różnicami programowymi (od razu sprawdź, czy Twój kierunek i specjalizacja istnieją rok niżej i czy coś się w programie nie pozmieniało). Ale generalnie - nie łam się, sytuacja może być jeszcze do rozwiązania.

      A poza tym: to nieprawda, że przy oddawaniu indeksu trzeba oddać obiegówkę - przynajmniej u mnie tak nie jest. Na uczelniach, które znam, obiegówkę oddaje się albo przy rejestracji pracy magisterskiej, albo nawet przy odbiorze dyplomu.
      • Gość: xxx Re: nierozliczony indeks i wielki problem IP: 85.222.27.* 27.10.11, 19:52
        Dzięki za parę słów otuchy:) tak, seminarium magisterskie też. Wiem że program się niestety nieco zmienił. Nie wiem jeszcze dokładnie jak, nie sprawdzałam jeszcze. Zaraz to zrobię. A czy nie wiesz czy te przedmioty które zostały te same można przepisać? W wypadku skreślenia i wznowienia i powtarzania semestru. Znaczy chodzi mi o oceny z nich? Chociaż tyle? Do dziekana tak po prostu nie pójdę, dowiedziałam się w dziekanacie że mam napisać podanie o rozliczenie indeksu po terminie. Zanieść do dyrektora instytutu mojego a stamtąd ono powędruje do dziekana. Ale jak się doczytałam to tak konkretnie do prodziekana pójdzie. I mam czekać na odpowiedź. Jutro idę do dyrektora w instytucie po "opinię" jak to jest napisane w wytycznych dotyczących pisania podań. Nie wiem czy w takim razie powinnam się pchać jeszcze teraz do dziekana osobiście z tym samym pismem czy poczekać. Zrobiłabym wszystko żeby to odkręcić ale też nie chcę przedobrzyć, być zbyt nachalną i zostać spławioną. Dziękuję z góry za odpowiedź!
        • Gość: Tawananna* Re: nierozliczony indeks i wielki problem IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.11, 21:13
          Pojęcia nie mam, jak takie sprawy załatwia się akurat u Ciebie, ale na wydziałach, które znam, poszłabym faktycznie do dyrektora instytutu (a raczej: wicedyrektora ds. studenckich) - osobiście, a potem z podpisanym przez niego pytaniem osobiście do odpowiedniego prodziekana. Można oczywiście podanie zostawić w dziekanacie, ale w sprawie tak ważnej i trudnej wybrałabym się na dyżur, nawet gdyby panie w dziekanacie mówiły, że nie trzeba (oczywiście, u Ciebie może być inaczej). Oczywiście, miałabym jeden egzemplarz pisma - w sensie że nie składałabym pisma i jednocześnie z drugim egzemplarzem wybierała się osobiście na audiencję. Nie sądzę, żebyś mogła przedobrzyć - byle uprzejmie się zachowywać i podkreślać swoją niewiedzę, głupotę i to, w jak trudnej sytuacji się znalazłaś przez zwykłe niedopatrzenie. Sprawdź jeszcze dokładnie, jak zmienił się program studiów, i użyj tego jako argumentu.

          W przypadku powtarzania/wznawiania nie powinno być problemu z przepisaniem tych samych przedmiotów. Ale to jest ostateczność - sprawa jest trudna (zaczyna się już listopad...), ale próbować warto.
          • Gość: Kaja Re: nierozliczony indeks i wielki problem IP: *.ssnet.pl 27.10.11, 23:25
            ja w tamtym roku o tej porze chyba nawet nie miałam jeszcze zaliczenia z seminarium, tyle, że byłam po wizycie u dziekana. Skoro Ty masz wszystkie zaliczenia, to brak rozliczenia indeksu wynika tylko z niedopatrzenia. Zasadniczo raczej są łaskawi w takich przypadkach. No w sumie głupio się zachowałaś, ale nie sądzę, by intencją dziekana było aż tak utrudniać Ci życie. U nas generalnie dziekan przedłużenia dawał. Ja bym poszła osobiście do prodziekana, to znaczy u nas było obowiązkowe pójść osobiście i jak gdyby przekonać dziekana, żeby dał to przedłużenie, ale standardowo zgoda jest. Chyba, ze ktoś właśnie w listopadzie zauważa, że ma niezaliczone przedmioty :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka