IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 04.07.04, 17:12
czy ktos mi moze powiedziec po co na studiach w-f?Bo ja tego nie
rozumiem.Dorosli ludzie ktorzy musza na zawolanie robic fikolki i inne
glupoty.Przeciez jak ktos chce to moze sie ruszac we wlasnym zakresie a nie w
szkole.
Obserwuj wątek
    • marsylianka Re: w-f 04.07.04, 17:21
      hahahaha:-) i co najsmieszniejsze kazdy zdaje sobie z tego sprawe a jeszcez
      nikt nie zmienil! Jesli zdaje sobie sprawe z tego takze wfista wszytsko jest
      ok! a jesli niechceszwf to idz na zaoczne tam nie ma:D
    • Gość: ladyl Re: w-f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 18:23
      mi tam wf nie przeszkadza. chodze sobie na wspinaczke, moi znajomi na basen,
      joge itp.. wszystko sponsorowane przez uczelnie i fajnie jest :)
      • Gość: harvey Re: w-f IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 21:20
        a na jakiej uczelni studiujesz, że takie fajne opcje można sobie wybrać??
    • Gość: tyle Re: w-f IP: *.crowley.pl 04.07.04, 18:25
      jako "niedorosla" zrzymam sie jak czytam takie glupoty wiec pozwole sobie
      przekopiowac tekst pani Karolina Domagalskiej, nauczyciela wychowania
      fizycznego, o zdrowotnych efektach schematycznej aktywności ruchowej :
      "tkanka tłuszczowa: długotrwały, umiarkowany wysiłek fizyczny sprzyja pozbyciu
      się nadmiaru tkanki tłuszczowej;
      przewód pokarmowy: lepsze trawienie, normalizacja apetytu;
      serce: wytrenowane serce przy tym samym wysiłku mniej się męczy, wytrenowane
      serce ma znacznie większe możliwości rezerwowe;
      płuca: lepsze wykorzystanie pojemności płuc, wzmocnienie mięśni oddechowych,
      sprawniejsze oczyszczanie oskrzeli;
      krew: dostarcza więcej tlenu do tkanek, lepsza eliminacja zbędnych produktów
      przemiany materii, mniej "złego", więcej "dobrego" cholesterolu, lepsza
      regulacja poziomu cukru we krwi;
      mózg: poprawa ukrwienia, poprawa procesów koncentracji, uwagi i funkcji
      intelektualnych;
      kości: elastyczniejsze, mniej podatne na odwapnienie, odporniejsze na złamania;
      naczynia krwionośne: poprawa krążenia krwi i limfy, przeciwdziałanie
      powstawaniu zmian miażdżycowych, normalizacja ciśnienia krwi;
      skóra: lepsze ukrwienie, opóźnienie procesów
      starzenia skóry, młodszy wygląd;
      system nerwowy: lepsza koordynacja ruchowa, szybszy refleks;
      psychika: poprawa obrazu własnego "ja", satysfakcja z własnej sprawności,
      odwaga, optymizm, chęć do czynu, łatwiejsze radzenie sobie ze stresem;
      mięśnie: lepsza wytrzymałość i większa siła, możliwość dłuższej pracy bez
      zmęczenia, prawidłowy stan napięcia, lepsza, sprężysta sylwetka;"

      To sa te glupie "fikolki".
      Inni "glupi" dorosli, wydaja sporo kasy, zeby zdobyc jakas sale gimnastyczna,
      wykupuja karnety do fitnees klubow, silowni, zakupuja bieznie domowe - z nudow?
      czy to ich fanaberie?
      Nalezy cieszyc sie, ze na studiach jest to bezplatnie i wygospodarowac czas na
      te "glupoty"..
      Milego fikania!;)
      bo nauka + ruch = droga do uzyskania harmonii ciała i umysłu! o!

      • Gość: Tawananna Re: w-f IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.04, 18:54
        Tak, tak, tak. Wszystko to prawda. Tylko dlaczego nie może to być dobrowolne?
        Dlaczego bądź co bądź dorośli ludzie nie mogą podejmować decyzji sami o sobie?
        Poza tym dochodzą do tego a) problemy organizacyjne - w Poznaniu większość
        zajęć WF odbywa się na drugim końcu miasta i dojazd na nie i z powrotem zajmuje
        więcej czasu niż same zajęcia; b) joga, szermierka, basen - wszystko fajnie,
        ale jeśli przyjdzie Ci na myśl zapisać się na zajęcia później niż pierwszego
        dnia roku akademickiego, okaże się, że zostanie tylko... jogging, lepiej
        brzmiąca nazwa biegania. A biegać to można sobie na własną rękę, zamiast tłuc
        się autobusami na WF kilkadziesiąt minut w jedną stronę.
        • Gość: tyle Re: w-f IP: *.crowley.pl 04.07.04, 19:12
          > Tak, tak, tak. Wszystko to prawda. Tylko dlaczego nie może to być dobrowolne?
          > Dlaczego bądź co bądź dorośli ludzie nie mogą podejmować decyzji sami o
          sobie?

          hmm..wiesz, uczelnie uprzedzaja, ze obowiazuje W.F, w koncu nie zawsze
          zachwycamy sie programem studiow - cos pasuje, cos nie..
          Na matme, statystyke, prawo rzymskie tez mozna narzekac..

          A problemow organizacyjnych wspolczuje. To faktycznie problem..
          Jest okazja do "dzialania" i negocjowania z uczelnia; warunkow, godzin, terminow
          - moze zalicza tez bieganie?;)
          • tawananna Re: w-f 04.07.04, 19:58
            > hmm..wiesz, uczelnie uprzedzaja, ze obowiazuje W.F, w koncu nie zawsze
            > zachwycamy sie programem studiow - cos pasuje, cos nie..
            > Na matme, statystyke, prawo rzymskie tez mozna narzekac..
            Ale wydaje mi się, że jest jakaś różnica między matmą, statystyką i prawem
            rzymskim a wychowaniem fizycznym :))

            > A problemow organizacyjnych wspolczuje. To faktycznie problem..
            > Jest okazja do "dzialania" i negocjowania z uczelnia; warunkow, godzin,
            terminow.

            A co tu można negocjować? Może tak jest u Was... Połowa bazy sportowej UAM jest
            na sławetnym Morasku - i tyle. I nikogo nie obchodzi, że dojazd może być
            problemem. A pechowcy studiujący biologię, którzy część zajęć mają na owym
            końcu świata, a część w centrum, kursują w dwie strony nawet częściej niż raz
            dziennie... :(
    • Gość: ANIA Re: w-f IP: 195.150.115.* 04.07.04, 19:32
      Zgadzam się z Tobą.
      Ja kończyłam AE w Krakowie. Tam WF był najważniejszym przedmiotem. Na
      wszystkich innych zajęciach można było być raz nieobecnym. Na wf musiało się
      być zawsze. Jesli ktoś był chory, albo nie przyszedł z jakiegoś powodu musiał
      odrabiać wf na innej godzinie. Jesli nie odrobił miał obniżaną ocenę (raz
      miałam wf z gościem, który nawet za godziny odrabiane obniżał stopień). Do tego
      kazdy semestr kończył się sprawdzianem. Ocena z wf była traktowana jak każda
      inna. Jesli ktoś był słaby z wf to ta ocena automatycznie obniżała mu średnią
      (a średnia na studiach jest b.ważna... nie tak jak w szkole... od tego zalezy
      stypendium naukowe, ocena na dyplomie itp).
      WF powinien być... ale dobrowolny i nie na ocenę wliczaną do średniej.

      PS. A co do atrakcyjnych zajęść typu: basen, wspinaczka.... nie dla wszystkich
      starczało miejsc. Większość zmuszona była chodzić na taki normalny wf.... jak w
      szkole podstawowej lub średniej.
      • tawananna Re: w-f 04.07.04, 19:55
        Z tą średnią i ocenami... horror. :/ Na szczęście u nas ocena z WF nie odgrywa
        żadnej roli, niektórzy nawet wstawiają same zal. A co do odrabiania - tak jest
        u mojej koleżanki na Akademii Medycznej. Wyobraźcie sobie, że musiała się
        zwalniać z innych zajęć, by móc odrobić WF! To już w moim odczuciu zakrawa na
        paranoję...
        • Gość: Ula Re: w-f IP: 62.233.217.* 04.07.04, 21:34
          U mnie (us) są same zalki. Ale jak ktoś nie ma 100% obecności nie dostaje
          zaliczenia. Trzeba się czasem zwalniać z zajęc zeby odrobić w-f. Paranoja...
          Jestem za w-f ale w jakiejś lepszej formie (basen, aerobik, siłownia itp) i
          żeby możnabyło mieć ze 2-3 opuszczone..
          • tawananna Re: w-f 04.07.04, 21:50
            Wiesz, jakie konserwatywne są uczelnie - do każdej zmiany dojrzewają kilka-
            kilkanaście lat ;). A sprawa frekwencji śmieszy mnie, bo nawet na
            najważniejszych, kierunkowych zajęciach dopuszczalne są nieobecności: 1-2 (w
            zależności od wykładowcy) + w uzasadnionych przypadkach (zwolnienie lekarskie)
            nawet więcej... A czy na WF u Was honorują zwolnienia lekarskie z jednych czy
            dwóch godzin zajęć?
            • Gość: ANIA Re: w-f IP: 195.150.115.* 04.07.04, 22:26
              U mnie na AE Kraków nie honorowali. Wszystko trzeba było odrobić w innym
              terminie. Schody zaczynały się w chwili kiedy ktoś był np. chory. Starał się
              odrobić na innych zajęciach, a tam osoba prowadząca nie chciała go przyjąć z
              powodu zbyt dużej grupy, złego humoru itp. WF mielismy przez 6 semestrów i
              byłam bardzo szczęśliwa kiedy skończyłam trzeci rok, a tym samym przygodę z wf.

              PS. Jedyne zwalniane z wf osoby to były kobiety w ciąży. Nie kazali im
              odrabiać... aż dziwne ;-)
      • Gość: aga Re: w-f IP: *.autocom.pl 05.07.04, 15:46
        już się boję!!! Ja tak nie lubilam wuefu, mimo że ćwiczyć lubię. a tu teraz
        bedzie to samo co w LO. :(
    • klymenystra a jak to jest na uj? 04.07.04, 19:58
      pytam, bo nie moge za bardzo sie meczyc,a moja doktorka powiedziala, ze wystawi
      mi zwolnienie i bede chodzic na rehabilitacje- czyli mile i przyjemne bez
      biegania. da sie to tak zalatwic?
      • Gość: kkk Re: a jak to jest na uj? IP: *.wola.net.pl / 217.96.45.* 04.07.04, 22:35
        da sie, na pierwszych zajeciach pani sie pyta kto jest w czyms dobry-wtedy
        bedzie chodzil na azs w ramach wf, jesli ktos jak ty ma zwolnienie bedzie mial
        rehabilitacje, mozna jeszcze chodzic na konie, basen ale na to zazwyczaj jest
        duzo chetnych i robia losowanie a reszta, ktora jest "przecietna" w sporcie,
        chodzi sobie na zwyczajny wf-fikolki i takie tam. ja polecam azs-sekcja
        narciarska jest fajna, chociaz krotko tam bylam-milo wspominam:)
        • klymenystra Re: a jak to jest na uj? 05.07.04, 08:53
          koooooooonieeeeeee?? ooooooojojjojj.to mnie bardzi pocieszyles :)
          btw- gdzie uj ma wf ?
          • Gość: kkk Re: a jak to jest na uj? IP: *.wola.net.pl / 217.96.45.* 05.07.04, 08:58
            uj ma wf na piastowskiej jedzie sie tam tramwajem nr 15 lub 18 do cichego
            kacika-napewno trafisz
            • klymenystra Re: a jak to jest na uj? 05.07.04, 15:36
              ok dziekuje bardzo :)))juz sie balam, ze trzeba bedzie jezdzic daleeeko :))
    • Gość: aga a jak jest na AP?? IP: *.autocom.pl 05.07.04, 15:50
      a jak jest na AP w Krakowie?? też taki horror??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka