Dodaj do ulubionych

PRZYSZLI LEKARZE ......

07.09.04, 13:07
HEJ. Studiuje medycynę(4rok) w Krakowie. Jestem ciekawa waszych opini na
temat waszych uczelni, profesorów i pracy po studiach. Może ktos z was chce
wyjechac po ukończeniu studiów poza granice Polski na stałe albo na kilka
lat. czekam też na wiadomości od młodych mam , które studiuja lub studiowały
medycynę, a na studiach zostały mamami. Jak sobie radzicie w tych cięxkich
czasach? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: ppp Re: PRZYSZLI LEKARZE ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 15:59
      Ja lubie swoja uczelnie, nienawidze wyscigu szczurow i niezdrowej atmosfery
      tzw. "podpierdalania" wytworzonej przez niektorych studentow. Nie znosze tych
      wrednych, leniwych bab w rektoracie (ktory jest totalnie odpicowany, bo rektor
      wepchnal w nia kupe kasy...za to biblioteka buduje sie juz chyba kilkanascie
      lat a na razie miesci sie na tylach Zakladu Medycyny Sadowej i graniczy z
      chlodniami i zakladem pogrzebowym wraz z kaplica - swoja droga sprobojcie
      pouczyc sie w czytelni gdy pod oknem rodziny oplakuja zmarlych). Profesorowie
      raz lepsi raz gorsi, ale i tak z sentymentem wspominam prof. Ciszka (anatomia
      prawidlowa). Generalnie kadra jest dobra (choc zdarzaja sie purchawy). Owszem
      mam zamiar wyjechac chocby na chwile za granice popracowac w zawodzie, i jezeli
      mi sie tam spodoba to zostane tam na stale (o ile mnie zechca hehehe). Chetnie
      pracowalbym w polskich warunkach ale niestety roznica standartow i zarobok jest
      porazajaca. Radzimy sobie na studiach calkiem dobrze. To juz 3 rok bedzie. 1
      rok byl koszmarny i pelen poprawek, 2 dzieki Bogu obyl sie bez przerazajacej
      poprawki z fizjologii. Boje sie anatomii patologicznej na 3 roku i rzeznickich
      wykladow w SMS-ie. To tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka