Dodaj do ulubionych

Wielka irytacja

02.12.04, 09:36
Studiuje na Akademi Medycznej w Gdańsku pewien mało popularny(na roku z 30
zostało 15) kierunek POŁOŻNICTWO (to nie pielęgniarstwo-chodz taki kierunek
też jest) to jest licencjat właśnie w tym roku pisze prace, są to studia
dzienne (oj bardzo dzienne 3 lata zajeci od 8 rano do 19 i 3 miesiace praktyk
w szpitalu w każde wakacje), i do tej pory nawet moi znajomi CIĄGLE sie mnie
pytają czy ja mam indeks, albo czy legitymacje (ciekawe co by powiedzieli jak
by mieli tak jak ja na koniec tego semestru 17 zaliczeń wsztstkie pisemne i
3 egzaminy).
Nie chodzi o to że czuje sie jakaś lepsza od dziewczyn kture skończyły studium
położnicze (mają lepsze przygotowanie praktyczne niż my), ale mam dość
ciągłego tłumaczenia.
Obserwuj wątek
    • czesiekkk Re: Wielka irytacja 02.12.04, 12:04
      Bo dawniej, pielęgniarki i położne nie kształcono w taki sposób.
      Wejście do UE spowodowało konieczność uruchomienia studiów licencjackich na
      akademiach medycznych i nie powinnaś się irytować, tylko cierpliwie tłumaczyć,
      i mieć wielką satysfakcję.
    • Gość: Richelieu* Re: Wielka irytacja IP: 195.117.90.* 02.12.04, 14:10
      ze stereotypami to jak z wiatrakami. A czym głupszy stereotyp tym jakoś łatwiej
      się zakorzenia. Mów, że Twoje studia są jak pół medycyny, mów o starzeniu się
      ludzkości i że Zachód przed Tobą otworem itd, hehe.
      • Gość: ilecka Re: Wielka irytacja IP: *.cust.tele2.it 02.12.04, 14:56
        a we wloszech od kilku lat sa nawet pielegniarskie studia magisterskie ! HA!

        to taka ciekawostka
        • Gość: Richelieu* Re: Wielka irytacja IP: 195.117.90.* 02.12.04, 17:17
          w Polsce też są
    • Gość: Tawananna* Re: Wielka irytacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 18:46
      Bądź cierpliwa i tłumacz dalej - tak jest ze wszystkimi nowymi czy mniej
      popularnymi kierunkami, ja tysiąc razy tłumaczyłam, czym jest MISH i że w ogóle
      coś takiego jest :), trzeba się po prostu przyzwyczaić ;).

      A liczba osób rezygnujących z położnictwa wynika chyba nie tylko z
      niepopularności, ale z tego, że kierunek jest bardzo czaso- i pracochłonny (owe
      zajęcia od rana do wieczora + mnóstwo praktyk; w Poznaniu dochodzą do tego
      upiorne dojazdy). Sporo osób nie wyrabia i po prostu odpada.

      Powodzenia :)

      Praca będzie - za granicą, ale będzie :).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka