Gość: korniszon IP: *.athome222.wau.nl 07.01.05, 17:38 Co myślicie o studiach magisterskich za granicą? Zwiększają szanse na zatrudnienie? Co i gdzie studiować? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
doktorant.w.holandii Re: Studia za granicą 08.01.05, 15:12 Rozumiem że masz już licencjat? Tak czy inaczej - na pewno mgr zagraniczne pomaga, w Wageningen jest znakomity poziom badań z nauk rolniczych! Jedyna wada, to że większość ludzi będzie myśleć o Tobie jako o imigrancie (osobie która po prostu szuka sposobu aby zostać na dobre). W niektórych miejscach ludziom to chyba nie przeszkadza, ale nie wszędzie - przekonałem się na własnej skórze że nastoje są, przynajmniej ostatnio, wyjątkowo ksenofobiczne - i to nie tylko antyarabskie. Zdecydowanie bardziej niż w innych krajach... Ale poza tym na pewno warto - jeśli nie przyda Ci się teraz, to za lat kilka. Prawdziwa wiedza jest coraz bardziej ceniona w Polsce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilecka Re: Studia za granicą IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.05, 18:03 z uzupelniajacymi we wloszech jest ciezko, z tego wzgledu ze nie uznaja polskiego licencjatu(przynajmniej tak bylo 3 lata temu). dlatego moja kolezanka zaczynala od poczatku. jezeli ktos chce zostac za granica a w szeczegolnosci we wloszech to proponuje kierunki scisle, tzn inzynierskie. latwo potem znalezc prace. kto sie wybiera na studiach radze obmyslec ta sprawe 1000 razy. nie chodzi o to ze zaluje, bo to nie to. ale trzeba byz przygotowanym, zeby nie doznac szoku z dala od mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Studia za granicą 08.01.05, 16:45 Studia za granica zwiekszaja szanse na zatrudnienie tamze. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_777 Re: Studia za granicą 09.01.05, 22:45 Nie tylko tamże, ale w Polsce też :) Pracodawcy nadal na to zracają uwagę - ważniejszy bywa fakt studiowania za granicą i obcobrzmiąca nazwa uczelni, a nie jej prestiż i faktyczny poziom. Z drugiej strony osoba, która studiowała za granicą postrzegana jest jako samodzielna, operatywna i zaradna, co chyba zgadza się ze stanem rzeczywistym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Studia za granicą IP: *.upc-j.chello.nl 10.01.05, 20:58 Studiowalam w Holandii i w Polsce i stwierdzam, ze za granica jest duzo wiekszy KOMFORT studiowania. Studenta traktuja jak czlowieka, a nie jak smiecia przeganianego w hordzie ok 300 osob, bo uczelnia musi zarobic. Nie ma takiego strasznego tloku na uczelniach, mniej studentow wiec wiecej mozliwosci kontaktu z prowadzacymi zajecia, wiecej dyskusji, latwiejszy dostep do pomocy naukowych, kazdy student ma zapewniony dostep do komputerow itp. Poza tym poziom jest wysoki, nie ma odwalania fuch przez profesorow latajacych pomiedzy paroma uczelniami, nie ma lapowkarstwa, ponizania studentow jak w Polsce. Profesorowie zarabiaja spore pieniadze, wiec nie musza "dorabiac" na boku zanizajac poziom nauczania. Ogolnie mozna powiedziec, ze na zachodzie nie ma takiego masowego owczego pedu na studia jak w Polsce, mlodziez po maturze wybiera raczej wyzsze szkoly dajace przygotowanie praktyczne do konkretnego zawodu tzw Hoogescholen-HBO, a nie uniwersytety, ktore tak jak w Polsce dostarczaja wiedzy teoretycznej. Zreszta w Holandii po HBO latwiej znalezc prace niz po uniwersytecie. Na studia uniwersyteckie nie ma zadnych egzaminow, no moze na medycyne jest inaczej, ale tam znow robia loterie. Po prostu czlowiek idzie i sie zapisuje. Co za ulga po horrorze egzaminow wstepnych w Polsce, gdzie po 10 osob na 1 miejsce i stres totalny. Ksenofobii o ktorej mowi moj przedmowca z Wageningen osobiscie nie doswiadczylam. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_777 Re: Studia za granicą 10.01.05, 21:45 Faktycznie w Polsce studia uniwersyteckie cieszą się dużą popularnością, jednak dużo się zmiena - w ciągu kilku ostatnich lat powstało przecież grubo ponad 100 wyższych uczelni zawodowych, i państwowych i prywatnych. Patrząc na to z drugiej strony, to chyba dobrze o nas świadczy jako o społeczeństwie, że mamy taki pęd do edukacji na poziomie uniwersyteckim. A że studia nie przygotują praktycznie? Dopiero praca zawodowa tak naprawdę daje najlepszą praktykę, i nie ma chyba znaczenia, czy się kończy uczelnię w Polsce czy za granicą, nawet uczelnię o zawodową. Czy za granicą jest naprawdę inaczej? Nie za bardzo w to wierzę, z tą może różnicą, że kiedy studiujesz tam jako Polak to z konieczności musisz być bardziej zaradny i samodzielny, a to jest coś. Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Studia za granicą 11.01.05, 00:32 > wyzsze szkoly dajace > przygotowanie praktyczne do konkretnego zawodu tzw Hoogescholen-HBO, a nie > uniwersytety, ktore tak jak w Polsce dostarczaja wiedzy teoretycznej. Zreszta > w Holandii po HBO latwiej znalezc prace niz po uniwersytecie. No to, kolezanko, troche wg mnie tutaj przesadzilas (OK, pozostaje jeszcze kwestia o jaka prace chodzi). Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Studia za granicą IP: *.upc-j.chello.nl 11.01.05, 15:55 Nie przesadzilam. Moje informacje pochodza z wlasnych doswiadczen, z rozmow z innymi i z prasy. Przez wiele lat prenumerowalam tygodnik Intermediair, najwazniejszy tytul prasowy jezeli chodzi o poszukiwanie pracy dla osob z wyzszym wyksztalceniem ze wzgledu na najwieksza ilosc ofert pracy. Wlasciwie nie bylo tam ofert pracy dla osob bez przynajmniej polwyzszego wyksztalcenia. Przegladalam to latami, wiec wiem. Poza tym byly tam tez artykuly o rynku pracy i o tym, kogo wola i preferuja tutejsi pracodawcy. Studiowalam tez na wyzszej szkole i moge stwierdzic, ze praktyka i zajecia praktyczne zajmuja tam bardzo duzo miejsca, na pierwszym roku 30% czasu nauczania to zajecia praktyczne, na drugim i trzecim juz ponad polowa, na czwartym wlasciwie 90% to praktyka z lekkim dodatkiem teorii. I jest to praktyka prawdziwa, z zadaniami do wykonania a nie jakies scieranie kurzy czy obijanie sie po zakladzie pracy. Na uniwersytetach jest tylko teoria (moze z malymi dodatkami, co sa tylko kropla w morzu) i typowe teoretyczne dzielenie wlosa na czworo. Dlatego roznica miedzy uniwersytetem a wyzsza szkola jest ogromna i wszyscy pracodawcy o tym wiedza. Poza tym jezeli chodzi o poziom to faktycznie jest wysoki, tu sie zgodze. Program skonstruowany jest bardzo pragmatycznie i szczegolowo, bez zbytniego balastu informacyjnego i zbytecznych przedmiotow, ktore sa nie wiadomo po co. Kazdy przedmiot jest szczegolowo przemyslany, do tego stopnia, ze studenci dostaja co semestr specjalny przewodnik po studiowaniu gdzie napisane jest ile godzin nauki wlasnej trzeba codziennie na dany przedmiot przeznaczyc. W sklepikach na uczelniach sa specjalne syllabusy, odbite na ksero i oprawione, gotowe, zredagowane przez nauczajacych profesorow, gdzie dokladnie wszystkie tematy do opanowania sa ujete. Mozna wlasciwie nie robic zadnych notatek, bo co trzeba jest w syllabusie. Wszystko jest dokladnie przemyslane i opisane, caly program. Nie ma nic niepotrzebnego, bo to kosztuje, a Holendrzy to wiadomo Szkoci wyrzuceni ze Szkocji za skapstwo. Osobiscie uwazam, ze Holandia jest doskonalym miejscem do studiowania (bardzo wysoki poziom) wszelkich nauk scislych, kierunkow inzynierskich roznych specjalnosci, informatyki, rolnictwa (Wageningen cieszy sie doskonala opinia), melioracji (Holendrzy to swiatowi specjalisci od osuszania gruntow, budowania tam i mostow), ekonomii, architektury. W tych zakresach to poziom jest swiatowy. Co do ekonomii najlepszy w kraju jest uniwersytet Erazma w Rotterdamie (wiem, bo szwagierka Holenderka, kobieta bardzo ambitna, wybrala ekonomie w Rotterdamie po dokladnym zbadaniu wszelkich sondazy poziomu i mozliwosci zrobienia kariery zawodowej, wiec opowiesci mam z pierwszej reki). Inaczej z kierunkami humanistycznymi (nie jest zle, ale to nie narodowa specjalnosc). Holendrzy nie maja drygu do literatury i ogolnie kierunki humanistyczne sa tu w lekkiej pogardzie wsrod ludnosci. W obiegowej opinii humanistyka to dla takich mniej zdolnych i potencjalnych bezrobotnych. W zakresie humanistyki na pewno najwyzszy poziom reprezentuje najstarszy uniwersytet w Lejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
doktorant.w.holandii Re: Studia za granicą 11.01.05, 10:00 Nie nie nie. To kolega ktory zaczal ten watek jest w Wagenigen, tak stwierdza jego IP. Co do ksenofobii - istnieje w podobnym natezeniu jak w innych krajach. Trzeba sie na to przygotowac - choc faktycznie jego natezenie jest geograficznie silnie zroznicowane. A co do roznic - chyba wazniejsze ze jest komfort to to, ze jest POZIOM. Akurat reprezentuje dziedzine w ktora wedlug wszelkich publikowanych wspolczynnikow trzyma sie wyjatkow dobrze w Polsce, ale roznica jest GIGANTYCZNA. Oczywiscie na korzysz Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś