Dodaj do ulubionych

Komisja Akredytacyjna a MISH

27.01.05, 17:53
No i zaczęło się...
dostałam dziś maila od naszej opiekunki roku, który informuje o spotkaniu
dyrekcji Kolegium ze studentami I roku z powodu "rygorów narzuconych przez PKA
dotyczących uznawalności studiów MISH". Te rygory mają dotyczyć minimów... NIe
wiem dokładnie, na czym ma to wszystko polegać... narazie wolę się nie
domyślać :)
zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Zmienione zasady studiowani a (a zmiana
minimum do nich należy) chyba nie mogą działać wstecz... więc dlaczego te
zasady mają obowiązywać I rok, skoro myśmy zaczęli już nasze studia na pewnych
zasadach i zaczęliśmy realizować pewne minima.. czy oni mają prawo coś zmieniać???
O wnioskach ze spotkania poinformuję 21. 02!!
trzymajcie kciuki, żeby za bardzo nie namieszali!
pozdrawiam
AGata
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 27.01.05, 18:38
      Współczucie, to teraz będziecie mieli zamieszanie... :/

      Pewnie wiesz tyle, co ja, ale na wszelki wypadek piszę, co wiem ;):

      Chodzi o to, że minima kierunków, które są określane przez MENiS (i tam możesz
      je znaleźć; wpisz do wyszukiwarki na stronie www.menis.gov.pl/ nazwę
      kierunku, w wynikach wyszukiwania powinny być informacje o minimum programowym)
      nie pokrywają się z tymi minimami, które podaje MISH UW. Była kiedyś nawet u
      nas dyskusja o tym, jak niewielkie jest np. minimum na licencjata z geografii.
      Ewentualne zmiany musiałyby więc prowadzić do wyrównania minimum MISH do
      minimum MENiS (albo np. do jakichś minimów, które czasem określają kierunki dla
      studentów dwukierunkowych, zaocznych itd.).

      Nie chcę być czarnowidzem, ale wydaje mi się, że ew. zmiany mogą działać
      wstecz :/. PKA rozdaje karty :) i jeśli kierunki wydają dyplom magistra osobom,
      które nie zrealizowały ministerialnego minimum, mają powód, by się przyczepić.
      A MISH pewnie zrobi wszystko, by mieć z PKA świety spokój :/.

      Nie przejmuj się na zapas, zmiana minimów też nie jest tragedią, jesteś dopiero
      na pierwszym roku, więc będziesz miała zaległe maks. kilka przedmiotów (jeśli
      zakładasz robienie minimów wg programu kier. wiodącego na tych samych latach).

      Myślę jednak, że powinni osobom już studiującym odpuścić wszelkie zmiany;
      ciekawe, co będzie z tymi, którzy są na wyższych latach...

      U nas z kolei jest przegięcie w drugą stronę ;) - cały czas minima są
      nieokreślone i z wyjątkiem paru chlubnych wyjątków (polonistyka:))) studenci
      muszą robić po prostu WSZYSTKO, łącznie nawet z wyborem i realizacją
      specjalizacji, jeśli na danym kierunku wybór specjalizacji jest obligatoryjny.

      Pozdrowienia, trzymam mocno kciuki i czekam na relację ze spotkania :)

      Tawi
      • vilya1 Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 27.01.05, 19:13
        Ja również czekam z niecierpliwością, tym większą, że minimów u nas nie ma, a
        wszelkie decyzje uwarunkowane są oczekiwaniem na to, co powie PKA o MISHu
        warszawskim. :/
        Ale nie martw się, Tawi ma rację: to dopiero I rok, nie będzie tak źle, nawet
        jeżeli coś Wam zmienią.
        Pozdrawiam
      • agacior_ek Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 27.01.05, 19:26
        Przeglądałam już te minima i wychodzi z tego, że na italianistyce będe musiała
        zrobić jednak całe GO pewnie :( jest to o tyle bez sensu, że ten kierunek kuleje
        i GO jest po prostu gramatyką, dla tych, którzy włoskiego się jeszcze nie
        uczyli. Dla grupy zaawansowanej to po prostu powtórka PNJW. A MISHowcy mają to
        do siebie, że im szkoda czasu :) po co mam tracić 2 h tygodniowo?? Tyle
        ciekawych zajęć jest na innych wydziałach :)
        Po lekturze minimów ministerialnych okazało się do tego, że italianistyka
        również ich nie spełnia, bo np. nie mamy przedmiotu "Kultura Włoch", który jest
        wymagany :)
        MInisterstwo mogłoby się zająć wydziałami, gdzie nauka to często kwestia
        papierka a nie MISHem, gdzie akurat są ludzie ambitni, którzy robią 100 razy
        więcej niż przeciętny student. NO, ale to moje zdanie...
        aaa.. mam jeszcze pytanie, bo u nas też teraz zaczęło się głośno mówić, że
        wszystkie zajęcia, na które się chodzi trzeba wpisać do planu.. Jak robicie z
        wykładami? Chodzę sobie na wykłady dodatkowo... nie umiem powiedzieć, czy ten
        wykład na pewno będzie ciekawy i czy będe na niego chodziła.. a brak obecności
        to brak zalki... jak się ma go w planie, to jest się "zmuszonym" do chodzenia.
        jak wy to rozwiązujecie?
        pzdr.
        A
        • tawananna Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 27.01.05, 20:02
          > Przeglądałam już te minima i wychodzi z tego, że na italianistyce będe musiała
          > zrobić jednak całe GO pewnie :( jest to o tyle bez sensu, że ten kierunek
          kuleje
          > i GO jest po prostu gramatyką, dla tych, którzy włoskiego się jeszcze nie
          > uczyli. Dla grupy zaawansowanej to po prostu powtórka PNJW.

          Spokojnie, jeśli ten materiał jest Ci znany, spróbuj sie dogadać z wykładowcą
          (jako studentka MISH musisz mieć "dogadywanie" opanowane do perfekcji ;)). Może
          zgodzi się, żebyś nie chodziła na zajęcia, a jedynie podeszła do kolokwium
          zaliczeniowego czy co tam masz? Argument, że masz w tym samym czasie Bardzo
          Ważne Zajęcia też może być dobry.

          > Po lekturze minimów ministerialnych okazało się do tego, że italianistyka
          > również ich nie spełnia, bo np. nie mamy przedmiotu "Kultura Włoch", który
          jest wymagany :)

          A sprawdzałaś, czy italianistyka ma akredytację? Kilka kierunków na UW, które
          wchodzą w skład MISH, podobno nie ma. Jeśli PKA zatwierdziła taki program, to
          musi być wszystko w porządku. Myślę, że te minima mają charakter orientacyjny,
          tj. nikt nie zmusza, żeby materiał był podzielony w taki sam sposób między
          przedmioty. Może realizujecie tę kulturę w ramach innych zajęć? Też przy okazji
          lektury minimów dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy o polonistyce :).

          > MInisterstwo mogłoby się zająć wydziałami, gdzie nauka to często kwestia
          > papierka a nie MISHem, gdzie akurat są ludzie ambitni, którzy robią 100 razy
          > więcej niż przeciętny student. NO, ale to moje zdanie...

          No... nie miałabym nic przeciwko temu ;). Choć z drugiej strony cieszę się, że
          z minimami u mnie jest, jak jest. Nie chciałabym, żeby ktoś, kto dowie się, że
          kończyłam filologię w trybie MISH (a przecież wpis o tym będę miała na moim
          dyplomie magisterskim), uważał mnie za "niedorobioną" polonistkę ;). Przy czym
          myślę, że w Warszawie większość osób kojarzy MISH, może nawet uważa Was
          za "elitę" ;) - w Poznaniu MISH dopiero raczkuje i jest jak jest...

          > aaa.. mam jeszcze pytanie, bo u nas też teraz zaczęło się głośno mówić, że
          > wszystkie zajęcia, na które się chodzi trzeba wpisać do planu.. Jak robicie z
          > wykładami?

          Hmm, możesz chodzić sobie na ile zajęć chcesz i nie wpisywać ich wcale do
          planu, ale jeśli chcesz, żeby były potem na Twoim dyplomie, powinnaś je jednak
          wcześniej podać :). U nas są jeszcze jakieś aneksy do planów itd. - myślę, że
          generalnie nie ma większych problemów, by wykazać na koniec roku więcej zajęć
          niż pierwotnie planowano (w drugą stronę niestety to nie działa ;)) - ale
          lepiej oczywiście wpisywać je wcześniej.

          > Chodzę sobie na wykłady dodatkowo... nie umiem powiedzieć, czy ten
          > wykład na pewno będzie ciekawy i czy będe na niego chodziła.. a brak obecności
          > to brak zalki... jak się ma go w planie, to jest się "zmuszonym" do chodzenia.
          > jak wy to rozwiązujecie?

          Plan oddaje się dopiero po połowie listopada, więc mam sporo czasu by
          sprawdzić, czy to jest "to". Inna sprawa, że z powodu zamieszania, jakie miałam
          na początku tego roku, zaczęłam na moje trzy wykłady fakultatywne chodzić
          dopiero od listopada - wykładowcy nie robili żadnych problemów, zresztą jeden
          wykład dopiero wtedy ruszał ;).

          Swoją drogą, u nas na wykładach dodatkowych nie ma zwykle list obecności, a
          zaliczenie dostaje praktycznie każdy (co akurat uważam za złe zjawisko, ale
          cóż...).

    • agacior_ek Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 22.02.05, 18:41
      Spotkanie się odbyło :)
      Było burzliwe, pełne emocji i tak naprawdę nic nadal nie wiadomo!
      Fakty przedstawiają się tak, że nadal obowiązują nas minima programowe, które
      nie ulegają zmianie. Jednak, obowiązują nas także wytyczne PKA. W tych
      wytycznych wyszczególnione są wszystkie przedmioty, które wchodzą w skład danego
      kierunku. Naszemu dziekanowi udało się dogadać z PKA, aby przedmioty, które nie
      wchodzą w skład minimum a są w wytycznych mogły być traktowane, jako "dziedziny,
      tematyka zajęć", które należy zaliczyć. Oznacza to, że np. przedmiot historia
      Polski z polonistyki zaliczy nam jakieś konwersatorium "Od Piasta do
      PIłsudskiego... " albo coś w tym stylu :)
      Moje wnioski są takie: układnie planu stanie się jeszcze większą kombinatoryką
      :) trzeba będzie patrzeć, jakie przedmioty z danego kierunku omijamy i szukać
      ich substytutów (w październiku ma powstać wstępna lista co czym można
      zastąpić). Czasem trzeba będzie pewnie pójść na łatwiznę i zaliczyć dany
      przedmiot na konktretnym kierunku.
      Całość zmian zwiększy nam oczywiście ilość godzin w planie (o ile to jeszcze
      możliwe) i pewnie ograniczy trochę swobodę wyboru przedmiotów. Ale myślę, że
      jest to do przejścia.
      Prof. Axer twierdzi, że te zmiany są tylko formalne i praktycznie zmieni się
      tylko to, że będziemy musieli bardziej uważnie przykładać się do planu, bo z
      jego obserwacji dotychczasowych dyplomów wynika, że 85% z nich zgadza się z
      wytycznymi PKA..
      więc może nie ma co panikowac..
      szkoda tylko, że informują nas o zmianach już w trakcie studiów, traktują nas
      jak króliczki doświadczalne i w ogóle.
      Prawnie nie zmieniło się nic, bo regulamin studiów nie uległ zmianie i nikt nie
      ma prawa nie wydać nam dyplomu po zrealizowaniu minimum.. niezależnie od PKA..
      tak mi się wydaje!
      no to tyle!
      AGata
      • januszewna Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 23.02.05, 21:28
        I widzisz, jakoś bez wielkiej burzy w necie, Agaciorku :) Mi też już
        przechodzi - zwłaszcza, że ministerstwo nie wydało na razie żadnego załącznika
        z minimalnymi maksimami dla filozofów :) Tak sobie myślę: może tu trochę chodzi
        też o nasze świadome wybory? Bo, na dobrą sprawę, nasi rówieśnicy
        na "normalnych" kierunkach podjęli już w swoim życiu jakieś decyzje, może to
        niesprawiedliwe się paniom i panom w menisie wydało, że mishówny i mishowcy to
        takie lekkoduchy, to tu, to tam...
        Pozdrawiam serdecznie (i do zobaczenia w piątek na naszej fides quaerens
        intellectum :) ) - przy okazji pozdrawiam też z głębin nieujawniania się
        dłuuugiego, znowu za długiego.
        • drugikoniecswiata Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 02.03.05, 23:37
          > Bo, na dobrą sprawę, nasi rówieśnicy
          > na "normalnych" kierunkach podjęli już w swoim życiu jakieś decyzje, może to
          > niesprawiedliwe się paniom i panom w menisie wydało, że mishówny i mishowcy
          > to takie lekkoduchy, to tu, to tam...

          tja, podjeli decyzje ze przez 5 lat studiow nie beda podejmowac decyzji, bowiem
          zrobi to za nich osoba ukladajaca plan. a my to cwiczymy na kazdym kroku. taka
          samowolke zdecydowanie trzeba ukarac.
    • agacior_ek Re: Komisja Akredytacyjna a MISH 28.03.05, 16:13
      Dobra wiadomość na Święta...
      Na MISHu anulowano decyzję o obowiązku dostosowania naszych planów do standardów
      ministerialnych. :)
      Te standardy wciąż się zmieniają więc nie możemy sie dostosować do czegoś, co
      jeszcze nie istnieje.
      Pewne zmiany napewno nastąpią, ale nie obejmą jeszcze pierwszego roku ufff...
      Kandydaci na studia muszą się liczyć z tym, że coś tam może się pozmieniać, ale
      jak widać, Dyrekcja MISH stoi po stronie studenta, więc nic przerażającego nie
      możę się stać!
      Świątecznie i dyngusowo pozdrawiam <wiaderko>
      AGata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka