Gość: Ania P. IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 03.02.05, 05:14 Hej, czy zagladaja na to forum polscy studenci z USA? Let's talk :-) pozdrawiam z Filadelfii Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jersey.girl Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 03.02.05, 19:03 Hej, ja zagladam, a do Filadelfii mam jakas godzinke :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 03.02.05, 21:08 Jersey girl... I guess that you are writing from New Jersey.. gdzie studiujesz? ja jestem senior undergraduate... chce zostac na graduate studies tez w USA.. ale jeszcze nie mam nic zalatwionego; teraz studiuje Communications and Journalism; oprocz tego biegam XC i gram w tenisa na uczelni Odpowiedz Link Zgłoś
jersey.girl Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 04.02.05, 22:41 O, widze, ze jest nas wiecej niz 2. Witam druga Anie :). Ja jestem dopiero freshman undergraduate, czyli jeszcze duzo przede mna. Studiuje na Princeton, oczywiscie w NJ ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 66.54.229.* 04.02.05, 23:06 Princeton :-) 45 minut ode mnie; jestes freshman undergraduate... to najlepsze lata przed toba... udzielaj sie w szkole jak tylko mozesz.. jestes athlete? Odpowiedz Link Zgłoś
jersey.girl Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 05.02.05, 22:08 Niestety,ja ze sportem nie mam wiele wspolnego, a szkoda.... Udzielac sie staram, ale troche czasu brakuje, bo jestem przygnieciona nauka. Nie wiem, jak niektorzy to robia, ze maja 3h treninigow dziennie, mase innych zajec dodatkowych i wyrabiaja sie ze wszystkim ;). Odpowiedz Link Zgłoś
jersey.girl Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 05.02.05, 22:10 Co do rodzinki, to zostala cala w Polsce, wszyscy znajomi tez. Tylko mnie cos za ocean wyciagnelo. Fajnie z ta siostra blizniaczka, na pewno jest wam razniej :). Ja sie ciesze i tak, ze mam 2 inne Polski, zeby sobie czasami porozmawiac w ojczystym jezyku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: *.ipt.aol.com 05.02.05, 23:47 jersey girl.. ja wiem jak my to robimy z tym sportem, nauka, i treningami.. zauwazylam u sibie dosc dziwna zaleznosc, ze im wiecej activities zwiazanych ze szkola... (czyli Cross country, tennis, robie yearbook'a, dzialam w kilku komitetach), to lepiej mi idzie w szkole; fall semester skonczylam z 4.0 GPA... fajnie sie studiuje w Stanach, nie?? jaki jest twoj major? pozdrawiam Princeton... "Beautiful mind" - widzialas na pewno ten film Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 66.54.229.* 04.02.05, 23:09 Jersey girl... jak jestes freshman undergraduate to najlepsze lata przed toba... udzielaj sie ile mozesz... polecam udzial w sporcie.. inaczej patrza na student athletes.. jestes sama samiutka, czy przytargalas ze soba rodzine z polski? ja jestem tylko z siostra blizniaczka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 66.189.0.* 04.02.05, 22:28 Hej Massahusetts Pharmacy - na razie college dwuletni, za rok transferuje sie na 4-letni do Bostonu. Filadelfia to tylko kilka godzin samochodem. pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hey Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 22:48 Z innej beczki - Jakie są warunki konieczne do spełnienia aby zostać studentem w USA ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 66.54.229.* 04.02.05, 23:12 Hey, wymagan jest dosyc sporo... polecam odwiedzenie stron www jakiejkolwiek amerykanskiej uczelni; wybierz ADMISSIONS undergraduate, kliknij na International Students i bedziesz wszystko wiedzial/a ! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
the.crimson.one Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 05.02.05, 13:37 witam wszystkich, ja zaczynam dopiero we wrzesniu, ale jestem niezmiernie podekscytowana, bo od paru lat marzyly mi sie studia w Stanach :) hooray! :) pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 66.189.0.* 05.02.05, 23:12 witam ponownie w sumie mieszkamy nie tak daleko od siebie, mozemy sie kiedys spotkac? co o tym myslicie? Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: *.ipt.aol.com 05.02.05, 23:41 Drogie Anie........... dlaczego to imie jest tak popularne??? moglybysmy sie spotkac i pogadac... fajny pomysl. moze jakos w okresie swiat wielkanocnych?? good luck this semester!! ile macie klas?? ja 5.. standardowo :-) piszcie.. pozdrawiam p.s. wlasnie sie ucze na GRE, koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś
jersey.girl Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 06.02.05, 05:36 Ja sie chetnie spotkam w Filadelfii, bo chce poznac to miasto :). Bylam na razie tylko przejazdem, ale bardzo mnie zainteresowalo. Ja tez mam 5 klas, bo mam wymagane 36 ogolem, czyli srednio wychodzi 9 na rok. Gratuluje pieknej sredniej :). Mi do takiej daleko... 1. semestr byl ciezki, ale pocieszam sie, ze pozniej juz bedzie tylko lepiej. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 06.02.05, 09:12 Nistety juz nie jestem studentem. But we can still talk if you want ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 06.02.05, 17:13 we can still talk, no problem... tez masz za soba edu w USA? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 07.02.05, 04:57 Ano niestety mam juz za soba, undergrad i grad. Cos widze ze masz duzo wolnego czasu, skoro szukasz chetnych na pogaduchy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 66.54.229.* 07.02.05, 16:26 niestety nie mam duzo wolnego czasu ruster.. to kwestia organizacji.. czesto odwiedzam strone gazety i tyle... ale ty tez musisz miec duzo wolnego czasu skoro mi odpisales.... czas na pogaduchy... przeciez to ludzka rzecz pogadac :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: *.ma.charter.com 08.02.05, 22:06 I jak w koncu stanelo? Poznajemy sie blizej ;-) Dajcie jakies namiary na priva, w koncu Polakow tu jak na lekarstwo. Tzn sa tu Polki ale z innej polki ze tak powiem, urodzone tutaj lub takie wychowane tu od dziecinstwa. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) IP: 66.54.229.* 09.02.05, 02:14 moi drodzy... nie pisalam ostanio, bo dzisiaj mialam wazny egzamin i sami wiecie jak to jest przed egzaminem.... stres, kawa, notatki, ksiazki, zadania itp... prosze, napiszcie mi czy znacie jakies organizacje, ktore przyznaja stypendia dla Polakow... probowalam z wieloma, ale kazda oferuje tylko dla tych co sie tu urodzili i maja korzenie polski - czyli kategoria z innej polki... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Polacy studiujacy w Stanach... Let's talk :-) 09.02.05, 22:51 a tu patrzylas: www.pso-usa.org/Polish/Studia/info/informator_stypendia.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Dlaczego studiujecie w US? IP: *.zyg.brewet.pl 09.02.05, 00:20 Czy przez to sławne "wszystko mogę", zupełne przeciwieństwo polskiego "nic mi nie wychodzi teraz i nic mi nie wyjdzie potem"? Ten aspekt jest dla mnie bardzo pociągający, bo najmniejsza szara mysz ma szansę stać się dla siebie wielka. W czymkolwiek. Chociaż statystyczny amerykański student ma mniejszą wiedzę ogólną niż stat. polski, i nie ma ochoty jej nadrobić, a w Polsce istnieje jeszcze jakiś zakres wiedzy, której nieznajomość jest "obciachem", to jednak tam rodzynki się hołubi. I jeszcze, polski przeciętny pracodawca to burak, który nie zmienił przekonania od kilkudziesięciu lat, że wszystko co hemarykańskie jest lepsze. Dlatego każdy kto ma na sumieniu cokolwiek, nawet nie amerykańskiego, zachodnioeuropejskiego też, studia, praca, nawet workcamp, jest od razu na dużo lepszej pozycji od niewyjeżdżającego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: 66.54.229.* 09.02.05, 02:24 Richelieu, Ameryka uczy bardzo wielu rzeczy, ksztalci cie w wielu dziedzinach zycia.. uczysz sie samodzielnosci i nabierasz dystansu do wielu spraw... tak przynajmniej bylo ze mna... nie wiem czy to prawda, ze stat. amerykanski student ma mniejsza wiedze ogolna niz stat. polski, ale wydaje mi sie ze statystyczny student amerykanski duzo lepiej wie jak i gdzie moze wykorzystac swoja wiedze ktora zyskuje w szkole... i wiesz co.. nauczyciele sa jak moi przyjaciele.. zawsze maja czas zeby pogadac, cos wyjasnic, dopowiedziec itp.. podczas moich studiow nie zdarzylo mi sie narzekac prawie ani razu ze ucze sie jakichs glupot, ktore potem i tak zapomnie i do niczego sie nie przydadza... guzik prawda. dlaczego twierdzisz ze polski przecietny pracodawca to burak? studia w stanach swiadcza tez chyba troche o sile charakteru, determinacji ited. tak mi sie wydaje, ale jak inaczej twierdzisz.... to pisz! mozemy polemizowac pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.zyg.brewet.pl 09.02.05, 12:45 samodzielność .. To akurat nei ma wiele wspólnego z US, po prostu, wyjeżdża młody człowiek i musi zacząć prać swoje skarpetki i płacić swoje rachunki. Że zaś z rachunkami nadal ma do czynienia tylko jako chodziciel do banku żeby wpłacać nie swoje peniądze lub wręcz ma stałe zlecenia i w ogóle nie chodzi, więc pozostają same skarpetki ;) Dystans.. Nie wiem do czego. To strasznie szeroka cecha. Mówisz, że się tego nauczyłaś, a ja podejrzewam, że dorosłaś. Dorośli ludzie mają dystans do nieistotnych pierdół, a dzieci wręcz przeciwnie, bo nie potrafią ustalać priorytetów. Ale można meić też dystans do rzeczywistości w ogóle, co właśnie robią młodzi Polacy, i co jest zupełnie normalne, zważywszy na to, że nie da się bez dystansu podchodzić do spraw nienormalnych. Studia w US świadczą.. Faktycznie dla 19-latka wyjazd może być jakąś oznaką siły charakteru i determinacji. Jednak częściowo wychodzi tu dziecięcy brak przewidywania i "jakoś to będzie" (w US zmienianone na "napewno będzie ok"), co mi się bardzo podoba, że napewno i że ok;). A po drugie 19-latek nic nie ma do stracenia. Za wyjazd płacą rodzice, nie musi się martwić co to będzie jak mu się noga powinie. Wychodzi jeszcze prestiż. Studia za granicą nadal cieszą się większym prestiżem niż w Pl. A różnica pomiędzy najlepszymi a najgorszymi studiami jest większa niż w Pl, a wiadomo jaka jest różnica pomiędzy najlepszymi polskimi a szkołami zarządzania i zarządzania w pćimiu. Odpowiedz Link Zgłoś
jersey.girl Re: Dlaczego studiujecie w US? 09.02.05, 02:55 Mi bardzo odpowiada system amerykanski, szczegolnie z powodu duzej swobody w wyborze przedmiotow, kierunkow etc. Nie wspominajac o latwym dostepie do badan naukowych. Richelieu, sama wiesz, ze najgorsze, co mozna robic, to generalizowac. Ja np. nie mam kontaktu z "statystycznym amerykanskim studentem", bo na mojej uczelni ich nie ma. W Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.zyg.brewet.pl 09.02.05, 12:51 w Pl podobny system zaczyna być na mishach i mismatach. Też realizuje się połowę z tego co normalny student, ale za to ma się możliwość pochodzić na inne przedmioty. Jeśli pochodzi się na 2 minima programowe to można dorobić się małym kosztem 2 dyplomów. ekstra;/ generalizacja.. wiem oczywiście, ale jakoś trzeba było określić;) ciekawi mnie te 6 lat bezpracowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: 66.189.0.* 09.02.05, 10:46 Ja tu po prostu mieszkam, choc nie wiem czy do konca swojego zycia ;-) Studia w wypadku imigranta sa jedna z niewielu szans na "normalne" zycie w stanach. Napisalam w cudzyslowie,bo normalnie mozna zyc i bez edukacji, ale dla mnie (mam potencjal wiez czemu tego nie wykorzystac) bylaby to wegetacja i wolalabym wrocic do Polski. Studia w stanach to marzenie, mam porownanie do polskich, wiec wiem o czy mowie. Fantastyczni wykladowcy tak rozni od polskich. Zawsze pomocni az do bolu, mili, traktuja cie jak bys byl najwazniejsza osoba, to wg mnie bardzo mobilizuje. Swietnie wyposazone laboratoria, dostep do najnowszych badan, swietna pomoc w znalezieniu pracy, od jakiejkolwiek-by zarobic, do tej jedynej zgodnej z twoim wyksztalceniem. Poza tym drobiazgi, ale jakie pomocne, sala fitnesowa, basen tuz obok na campusie, korty tenisowe, mnostwo klubow zainteresowan, dostep do internetu z kazdego komputera na holu, a sa ich dziesiatki, bardzo urozmaicone godziny wykladow i laborek, system ranny, popoludniowy i wieczorowy i weekendowy. zgadzan sie ze wiedze teoretyczna mamy wieksza, ale to oni wiedza jak sobie lepiej radzic z taka wiedza jak maja. Nie zamierzam pracowac w Polsce, jesli juz to powrot do Europy, z takim zawodem jaki mam zamiar zdobyc prace znajde na calym swiecie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.mpi-cbg.de 09.02.05, 11:41 a mozna wiedziec, co to za "zawod"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: 66.189.0.* 09.02.05, 12:14 famaceuta Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inna Ania :) Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.wla.pl 09.02.05, 12:46 Witaj Aniu, fajnie ze ci sie udalo :) powodzenia :) dla mnie studia w Stanach pozostaja w sferze marzen, niestety ;) pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.zyg.brewet.pl 09.02.05, 12:55 > zgadzan sie ze wiedze teoretyczna mamy wieksza, ale to oni wiedza jak sobie > lepiej radzic z taka wiedza jak maja. i to jest kwintesencja kulawego polskiego systemu edukacji. Kiedy zapisywałam się po maturze na kurs angielskiego, a gramatykę potrafiłam nawet nawet, native sp. kazał mi opowiadać. I szok, bo całkiem dobry angielski został określony przez niego jako mizerota, bo nie potrafię gadać i zapisał mne do grupy prawieże początkującej, pre-int. A polscy nauczyciele twierdzili, że to jakieś upper-int Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: 66.54.229.* 09.02.05, 19:28 jezeli chodzi o szlifowanie jezyka ang. to bardzo polecam ogladanie filmow po ang i telewizji - po to by sie nauczyc jezyka mowionego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.mpi-cbg.de 09.02.05, 21:32 czy to czsem nie bedzie jezyk "sluchany"? - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. kwestia jezyka... IP: 66.54.229.* 09.02.05, 21:35 mysle, ze jak poloczy sie jezyk ten ktory znamy z podrecznikow i ten ktory znamy z telewizji czy filmow, to mix bedzie w sam raz... so long now :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Dlaczego studiujecie w US? 09.02.05, 23:14 Gość portalu: Richelieu* napisał(a): > Czy przez to sławne "wszystko mogę", zupełne przeciwieństwo polskiego "nic mi > nie wychodzi teraz i nic mi nie wyjdzie potem"? Ten aspekt jest dla mnie bardzo > > pociągający, bo najmniejsza szara mysz ma szansę stać się dla siebie wielka. W > czymkolwiek. > Chociaż statystyczny amerykański student ma mniejszą wiedzę ogólną niż stat. > polski, i nie ma ochoty jej nadrobić, a w Polsce istnieje jeszcze jakiś zakres > wiedzy, której nieznajomość jest "obciachem", to jednak tam rodzynki się hołubi > . He he Richelieu*, te dyskusje o wyzszosci wiedzy studentow, nauki i czego tam jeszcze w PL nad US nie ma sensu. Jaki jest poziom polskiej nauki (poziom stuentow to w wiekszosci pochodna poziomu nauki) to kazdy widzi. Problem polega na tym ze przecietny polski student nie zna nawet jez. angielskiego w takim stopniu zeby byc na biezaco z literatura w swojej dziedzinie (znakomita wiekszosc publikacji naukowych jest w j. angielskim). I to juz daje studetnowi z US przewage. Poza tym studia w US swietnie przygotowuja do kariery zawodowej na rynku pracy, poprzez scisla wspolprace universytetow z businsessem. Tego w PL nie ma, a dokladajac do tego niedoinwestowanie, skorumpowanie i dosc powazne obnizenie poziomu polskich uniwersytetow (potwierdzaja to ostatnie publikacje w prasie: Polityka, Wprost, GW), to jacy ci przecietni studenci polscy maja byc? Najprosciej sie mozna o tym przekonac jak sie porowna szanse w zatrudnieniu absolwentow polskich uniwersytetow w Europie Zachodniej czy Ameryce Polnocnej. Dalatego ja bardzo polecam studia w USA, czy w Europie Zachodniej. Takie studia to nie tylko dobra edukacja ale swietna inwestycja pozwalajaca mlodemu czlowiekowi na rozpoczecie kariery zawodowej na zachodzie. A jezli planujesz kariere naukowa w PL, to polecam watek na ten temat na forum Nauka. > > I jeszcze, polski przeciętny pracodawca to burak, który nie zmienił przekonania > > od kilkudziesięciu lat, że wszystko co hemarykańskie jest lepsze. Dlatego każdy > > kto ma na sumieniu cokolwiek, nawet nie amerykańskiego, zachodnioeuropejskiego > też, studia, praca, nawet workcamp, jest od razu na dużo lepszej pozycji od > niewyjeżdżającego No wlasnie zastanow sie dlaczego tak jest. Zastanow sie dlaczego wszystkie, oprocz kilku monopoli, wieksze i dobrze prosperujace firmy w Polsce to firmy zachodnio europejskie albo amerykanskie, dlaczego absolwent polskiej szkoly wyzszej jadac do europy zachodniej praktycznie nie ma szans (jezeli nie ma doswiadczenia i to doswiadczenia z zachdoniej firmy dzialajacej w PL ) na prace w swoim zawodzie, bo malo kto bedzie chcial nawet ogladc jego polski dyplom... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: 66.54.229.* 10.02.05, 01:42 Ruster, podpisuje sie pod tym co napisales, zgadzam sie ze wszystkim.. ale dlaczego studenci po skonczeniu nauki maja zaczynac prace na Zachodzie? W Polsce jest dosyc duzo do zrobienia i warto wykorzystac swa wiedze w ojczystym kraju... przynajmniej tak mi sie na razie wydaje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.zyg.brewet.pl 18.02.05, 21:53 dodałabym jeszcze Aniu P. argument, że mamy dług do spłacenia wobec Polski ;) patrz niedawny wywiad z dziewczynkami z Młodzieży Wszechpolskiej, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Dlaczego studiujecie w US? 20.02.05, 15:41 Czuje tutaj lekka zawisc w tym komentarzu... tak, zdrajczyki najpierw wyrwaly sie z naszej polskiej bylejakosci i teraz nawet nie chca splacic dlugu wobec Ojczyzny, pracowac dla Kraju, placic podatki na utrzymanie tych prawie 50% populacji w wieku produkcyjnym ktora nie pracuje, etc. Wiesz, rozumiem pewna frustracje ludzi mlodych, patrzac na to co sie dzieje teraz w Polsce (wysokie bezrobocie wsrod mlodych ludzi po studiach, barak perspektyw na przyzwoita prace/place i rozwoj), ale jedynym wyjsciem dla ludzi ambitnych jest ucieczka do przodu. Probuj postudiowac za granica, zdobyc tam doswiadczenie, nawet pomieszkac tam pare lat i zaczac tam kariere zawodowa. Zawsze mozesz potem wrocic do naszej Ojczyzny, oby nie poto zeby usyszec to slawne... "Jezeli pani jest taka dobra tam na Zachodzie, to poco pani tu wrocila?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarka z USA Naiwniutkie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 11:44 Jakie to piekne, zeby wrocic do PL i oddac swa mlodosc, wiedze i wyksztalcenie... Oczywiscie za 40 tys. PLN m-cznie, bo przeciez masz ukonczone studia w USA! Stalas sie rasowo wyzsza! Ja tam wole juz klepac swa nie-efektywna biede z $ 400 tys. rocznie. Moze mniej wobec PL uczciwie, ale za to w cywilizowanym kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: Naiwniutkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:49 podejrzewam ze jestes zydowka (to komplement) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarka z USA Zydowka? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 22.02.05, 08:36 Nie, nie jestem. Ale ty masz komplex nizszosci w stosunku do zydow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joey Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.05, 02:45 " [...]swoim zawodzie, bo malo kto bedzie chcial nawet ogladc jego polski dyplom..." Widać Ruster,że nie słyszałeś o punktach ECTS - one mają załatwić właśnie ten problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Clean Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 18.02.05, 21:37 > Gość portalu: Richelieu* napisał(a): Dlaczego studiujecie w US? Pewnie chca sie wyrwac z tej powszechnej polskiej bylejakosci, ktora panuje takze na naszych uczelniach (w ktorych na wszystko brakuje pieniedzy). Tam najlepsi maja szanse sie rozwijac, realizowac wlasne pasje, sa inaczej traktowani niz u nas. A Ty bys nie chciala studiowac na Princeton, czy Stanfordzie? Chcialabys, chciala... tylko pewnie Ciebie by tam nie chcieli (a moze byc sie po prostu bala wyjechac). Bo nie powiesz mi chyba, ze Politechnika Slaska jest lepsza od MIT? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.zyg.brewet.pl 18.02.05, 21:52 nie można się czarować, że studia w US to przede wszystkim duży wydatek. Albo jest się bardzo zdolnym i dostanie się stypendium. Ja sobie narodowości nie wybierałam więc korzystam do oporu z tego co jest mi dostępne w Pl, za pieniądze podatników (m.in. moje) mimo żem stara baba ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IGa Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.chello.pl 19.02.05, 10:44 Pytanie do dziewczyn studiujących w US : Skąd macie kase na te studia? I ile one kosztują? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick student z USA IP: *.dsl.klmzmi.ameritech.net 20.02.05, 07:18 dopisuje sie jako kolejny student z USA, w czerwcu zdobylem mgr ekonomii w naszym pieknym kraju, i od sierpnia jestem w Michigan na moich drugich studiach Master's, dzieki przepisanym przedmiotom skoncze je w rok, czyli juz w kwietniu, polecam wszystkim ta opcje, jako mgr z polski ubiegasz sie o studia graduate tutaj i aplikujesz o GA (graduate assistantship) dzieki czemu masz oplacone wiekszosc kredytow, na uczelni wykonujesz 20h pracujac nad projektami dla przypisanego Ci profesora (swietne doswiadczenie) i zarobione pieniadze wystarczaja na zakwaterowanie i wyzywienie, oczywiscie nie wszystkie uczelnie i nie wszystkie wydzialy maja ta opcje, ale jak dobrze przejrzysz strony internetowe to sporo tego znajdziesz, ale najfajniejsze czeka cie po studiach, w ramach OPT (optional practical training) mozesz podjac prace w zawodzie i zdobyc niezbedne doswiadczenie, obowiazuje to przez rok, ale jesli chcesz zostac dluzej to pracodawca ubiega sie dla ciebie o wize pracownicza, ja chce tu popracowac jakies 3 lata, wiec skorzystam z tej opcji, by ze zdobytym doswiadczeniem uderzyc do kolejnego wymarzonego kraju (oczywiscie Australia:-), za polska az tak bardzo nie tesknie, a z bliskmi mam kontakt telefoniczny i mailowy i niedlugo ich odwiedze, nie pojechalem na swieta do domu, bo wolalem zwiedzac ameryke srodkowa, i nie zaluje, na studiach poznalem swietnych ludzi, bo prawda jest taka ze wszedzie mozna poznac ludzi z ktorymi mozesz milo spedzac czas, w polsce mialem super zycie studenckie, ale tutaj jest zupelnie inaczej, chociazby to ze idac do klubu nie musisz sie bac ze cos ci sie stanie, jest wiele imprez przygotowywanych specjalnie dla studentow, za darmo mozesz korzystac z wszystkich mozliwych atrakcji (basen, silownia, itd), przejazdy komunikacja sa darmowe podobnie jak drukowanie czy kserowanie, wszyscy staraja sie pomoc, "nie ma problemow sa tylko rozwiazania", przez te 2 semestry nauczylem sie wiecej niz przez 5lat w polsce, a moja pierwsza sesja tutaj skonczyla sie lepiej niz kiedykowliek w polsce, i nie musialem wkuwac ksiazek na pamiec, tylko robilem praktyczne projekty, w polsce nalezalem do czworkowych studentow zaliczylem kilka poprawek, wiec jak widac nie trzeba miec czystych 5 i bogatych rodzicow zeby studiowac w stanach, wystrarczy miec glowe na karku i wiedziec czego sie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick let's talk IP: *.dsl.klmzmi.ameritech.net 22.02.05, 08:11 no i gdzie sa ci studenci z usa, obecni i przyszli??? moj poprzedni post mial zachecic mlodych ludzi z polski aby studiowali zagranica, wyjasnilem najlepiej jak moglem cala procedure ubiegania sie o studia w usa (nie trzeba miec 5 w indeksie czy bogatych rodzicow zeby sie tu dostac) oraz warunki jakie tutaj maja studenci w usa, ale widac nikogo to nie zainteresowalo, za to jeden z forumowiczow probuje wyjasnianiac dlaczego studia w usa sa uznawane za najlepsze i czy rzeczywiscie takimi sa, unikajac jak ognia uznania tego za fakt, ja sie w ta dyskusje oczywscie nie zamierzam wlaczac, skonczlem studia na uniwerku w polsce, teraz jest na jednym z wielu uniwerytetow stanowych w usa, i nie ma nawet czego porownywac, chociazby fakt ze moje wszystkie zaliczenia koncowe polegaja na tym ,ze wspopracuje z wybranymi przez siebie organizacjami i przygotowuaje dla nich projekty (w moim przypadku pisanie grantow, czy fund development assessment - nie tlumacze, bo po polsku brzmi to dziwnie), mysle ze to wyjasnia cala sprawe o tym jak studia tutaj przygotowuja do praktycznego wykorzystana swoich umiejetnosci, koncze te studia (po roku) i umiem wiele, w polsce po 5 latch nic... jednak nie tylko sprawy uczelniane sie licza, ale przede wszystkim to ze mam okazje obcowac z ludzmi o zupelnie innej kulturze, od ktorej jest sie czego uczyc, ja na kadym kroku staram sie zauwazac i wykorzystywac to co uwazam za pozytywne: optymizm do wszystkiego, "na wszytko jest rozwiaznie", bo problemy nie istnieja to my je za takie uznajemy, ja trudne sytuacje nazywam wyzwaniami i probuje znalezc rozwiazania (zawsze istnieja), w niekorzystnej sytuacji staram sie patrzec na pozytywne aspekty (zawsze istnieja), zamiast na te negatywne, wole sie usmiechac bez przkonania niz byc ponurym dla zasady... na prawde jest wiele pozytywnych rzeczy krorych mlode osoby wychowane w polsce maja szanse sie uczyc od innych kultur z szansa ze uda sie je przyswoic, przyjazd na studia do stanow, australi czy jakiegokolwiek innego kraju daje mozliwosc nauczenia sie czegos nowego, jest to szkola nowych umiejetnosci, bo nie tylko wiedza jest wazna (inteligencja umyslowa) ale tak samo umiejetnosc radzenia sobie w trudnych syuacjach czy obcowania z ludzmi na co dzien (inteligencja emocjonalna),podczas studiow w usa, czy w ogole zagranica ma sie do okazje zdobyc zupelnie nowa wiede, bardziej praktyczna, oraz obcuje sie z ludzmi o zupelnie innym usposobieniu (zwracac uwage na jak najwiecej pozytywnych cech), jest to doskonala okazja do udoskonalania swojej inteligencji umyslowej i emocjonalnej, majac za soba jedynie edukacje w kraju nie ma sie tej mozliwosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarka z USA Skad pieniadze i ile? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 11:57 Ja i moj obecny maz (wtedy narzeczony) dostalismy pieniadze na studia medyczne po 3 latach studiow w PL; bylismy zauwazeni-wybrani przez prywatna organizacje przyznajaca stypendia dla cudzoziemcow w USA. Skierowano nas na Yale University, powtorzylismy cala Szkole Medyczna 4 lata, a potem juz sami zarabialismy (malusko) na rezydenturze. Specjalizacje dostalismy na Harvard (tez niewysokie zarobki, ale juz lepiej) a teraz wreszcie prywatna praktyka i ... zyjemy przyzwoicie. Organizacja, kt. nam pomogla 11 lat temu urzadza nadal drenaz mozgow po calym swiecie i nikt nie widzi w tym nic zlego, bo kto madry i pracowity - powinien pracowac w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarka z USA Zapomnialam - ile? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 12:07 studia med. na Yale Univ. sa jedne z drozszych (bo prestiz szkoly i kierunek) wiec bylo to ok. $ 28 tys. rocznie, ale sa i tansze szkoly - np. stanowe universytety: teraz ok. $ 25 tys. rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rena Ile? IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 21.02.05, 03:33 Stanowe szkoly za 25 tys. rocznie???? Moze dla zagranicznych studentow. Bez stypendium albo przynajmniej asystentury nie ma co przyjezdac. Jezeli ktos jest w miare zdolny, z pewnoscia znajdzie jakas uczelnie, ktora mu zaoferuje stypendium. Ja studiuje w tej chwili (graduate) na stanowej uczelni w Kalifornii i place ok. 5 tys rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Ile? 21.02.05, 04:07 Ano tyle. $25K / rok kozsztuje srednio dobry prywatny uniwerek albo dobra szkola stanowa dla "out-of-state" dla grad students. tuition&fees mozna sprawdzic na web site kazdej szkoly albo w zestawieniu US News - Best Colleges. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lekarka z USA A co studiujesz, Rena? Medycyne? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.02.05, 04:57 Bo jesli za $ 5 tys. to nawet pielegniarka nie zostaniesz. Trzeba bylo czytac uwazniej - mowilam o randze szkoly i kierunku. Jesli studiujesz kulture afro- amerykanska to moze i $ 5 tys. Ci wystarczy. Poza tym ranga uniwersytetu ma tez wiele na rzeczy: Mississippi i Alabama sa najtansze, bo na dole drabiny. A jaki jest Twoj? Bo California ma kilka stanowych szkol... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szopen Re: Skad pieniadze i ile? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 14:45 > i ... zyjemy przyzwoicie. Organizacja, kt. nam pomogla 11 lat temu urzadza > nadal drenaz mozgow po calym swiecie i nikt nie widzi w tym nic zlego, bo kto > madry i pracowity - powinien pracowac w USA. dlaczego powinien? Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Skad pieniadze i ile? 20.02.05, 15:52 Szopen, jesli chodzi o robienie kariery zawodowej to nie ma lepszego miejsc na swiecie niz Ameryka Pn., a to ze wzgledu na to ze jest to rozwinieta gospodarka otwarta na pracownikow (specjalistow) z calego swiata. W kazdym innym kraju jestes "obcy" (foreigner) i musisz sie liczyc z tym ze w przypadku jakis problemow na rynku pracy bedziesz dyskryminowany z tego powodu. W Ameryce Pn to ci nie grozi. Nikt ci nie powie "Auslander raus" albo "Go back to your f***ing country"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joey Re: Skad pieniadze i ile? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.05, 02:41 Pomysl chwilkę.... zastanów się, dlaczego tak wielu naukowców z USA ma nieangielskie nazwiska? Dlaczego USA ma taką prężną gospodarkę i stara się, by wszystko, co najlepsze, było kojarzone właśnie z USA? Prawda jest taka,że swoja światową pozycję USA zyskuje właśnie poprzez "webowanie" zdolnych ludzi (kierując się zasadą-my płacimy, ty dajesz nam swoje umiejetności). Z konkretów można przytoczyć tocząca się w Europie jakis czas temu dyskusję na temat problemu emogracji europejskich naukowców do USA. Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Skad pieniadze i ile? 21.02.05, 04:13 Joey, nie wiem skad czerpiesz wiadomosci na temat systemu edukacji w USA ale powiem ci tylko tyle (studiowalem na stanowym i prywatnym univerku a takze w PL) ze masz male pojecie o tym co komentujesz. Pomysl chwilke, dlaczego tysiace studentow z calego swiata (walaczajac w to tysiace bogatch europejczykow) woli jechac na uniwersytety amerykaskie i palcic ciezka kase zamiast zdobywac wiedze za ulamek tych kosztow na nieodkrytych jeszcze ale preznych polskich uczelniach (niektore kierunki w Polsce mozna nawet studiowac po angielsku)... o co chodzi? dlaczego caly swiat nie chce wam uwierzyc ze macie takie wspaniale i tanie unwersytety! Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Skad pieniadze i ile? 21.02.05, 04:13 Joey, nie wiem skad czerpiesz wiadomosci na temat systemu edukacji w USA ale powiem ci tylko tyle (studiowalem na stanowym i prywatnym univerku a takze w PL) ze masz male pojecie o tym co komentujesz. Pomysl chwilke, dlaczego tysiace studentow z calego swiata (walaczajac w to tysiace bogatch europejczykow) woli jechac na uniwersytety amerykanskie i placic ciezka kase zamiast zdobywac wiedze za ulamek tych kosztow na nieodkrytych jeszcze ale preznych polskich uczelniach (niektore kierunki w Polsce mozna nawet studiowac po angielsku)... o co chodzi? dlaczego caly swiat nie chce wam uwierzyc ze macie takie wspaniale i tanie unwersytety! Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Skad pieniadze i ile? 21.02.05, 04:15 Joey, nie wiem skad czerpiesz wiadomosci na temat systemu edukacji w USA ale powiem ci tylko tyle (studiowalem na stanowym i prywatnym univerku a takze w PL) ze masz male pojecie o tym co komentujesz. Pomysl chwilke, dlaczego tysiace studentow z calego swiata (walaczajac w to tysiace bogatch europejczykow) woli jechac na uniwersytety amerykanskie i placic ciezka kase zamiast zdobywac wiedze za ulamek tych kosztow na nieodkrytych jeszcze ale preznych polskich uczelniach (niektore kierunki w Polsce mozna nawet studiowac po angielsku)... o co chodzi? dlaczego caly swiat nie chce wam uwierzyc ze macie takie wspaniale i tanie unwersytety! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joey Re: Skad pieniadze i ile? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.05, 00:31 3 posty mają mieć 3 razy mocniejszą wymowę? ;) A tak na poważnie. Już mówiłem,że polskie uczelnie maja fatalna organizację pracy, stąd nie moga nawet wykorzystać potencjału polskich studentów z relatywnie dużą wiedzą ogólną. Wiele możliwości rozwoju jest zaprzepaszczanych. Tutaj jest nasz problem. Jeśli chodzi o "wyższość" czy tez wyższość amerykanskich uczelni i ich popularność, to wynika to: -z wielu udogodnień, dobrej organizacji pracy -doskonałej propagandzie USA obecnej we wszelkich mediach będących już w ogólnoświatowym narzędziem popularyzujacym USA (że to niby kraj wolności, pieniądza, najwyzszego rozwoju itp, itd [częsć jest prawdziwa,częsć nie, jak to w propagandzie] ) -dużymi możliwościami zrobienia kariery w USA, jeśli tylko sie chce...no i płaca jest w miarę mocnej walucie (ostatnio słabszej ,ale jednak nadal wszechobecnej we wszelkich przelicznikach). Zresztą, o przyczynach, dla których ludzie wybierają USA, napisałem trochę wcześniej. Poza tym wiesz, zależy ,co kto lubi i jak jest ambitny. Czasami lepiej jest studiowac za granicą, np. w USA, czasami w Polsce. Wszystko zalezy od tego, do jakiej uczelni się trafi, jakich wykładowców się będzie miało, jaki będzie panował klimat wokółuczelniany i jacy ludzie będą z daną osobą studiowac. To wszystko ma wpływ na jakość nauczania. jesli chodzi o moją wypowiedź, napisałem, co wiem na ten temat, podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami, ale przecież każdy przypadek nalezy rozpatrywac indywidualnie. Chciałem jedynie zaznaczyć, że uczelnia amerykańska, czy też zachodnioeuropejska wcale nie musi oznaczać- LEPSZA. Poza tym u nas też studiuja ludzie z różnych stron świata ;) To wszystko przypomina mi pewnien artykuł z Gazety Wyborczej, z Dużego formatu chyba, artykuł napisany parę lat temu. Było to o chłopaku, znającym języki, ambitnym, który pojechał studiować do USA, by się jak najlepiej wykształcić. Po przyjeździe okazało się, że zjawił się w towarzystwie ludzi kompletnie nieambitnych, niezajmujących suię studiami (a jemu chodziło o dobre wykształcenie głównie). Z samymi studiami też coś było chyba nie tak. W każdym razie obraz wyidealizowany starł się brutalnie z rzeczywistością, cłopak z niewiadomych przyczyn popełnił samobójstwo. Może uznał,że nie może spełnić oczekiwań, może przez zły wybór zawalił się jego plan życiowy? Wg mnie morał jest taki, by nie wierzyć ślepo utartym schematom i propagandzie, chocby ukrytej. Różnie bywa i po prostu chciałem napisać o tym. (Oczywiście równie dobrze mogło to się zdarzyć w Chinach, Polsce, Australii czy Francji- chdziło mi tu o relatywizm "światowych opinii na temat USA".) Odpowiedz Link Zgłoś
ruster Re: Dlaczego studiujecie w US? 20.02.05, 15:47 Niektorzy maja bogatych rodzicow. Czesc ludzi przyjezdzajacych na studia do USA, czy to w ramach jakiejs wymiany czy to na jakies stypendia ma to zwyczajnie po polsku "zalatwiane" jeszcze tam w Polsce. Ale mozna to tez zorganizowac w zupelnie "czysty" sposob. www.pso-usa.org/Polish/Studia/info/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania P. Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 20.02.05, 17:42 ktos zapytal wczesniej skad mamy kase na studia w USA... stypednia i assistantship'y zalatwiaja wszystko... trzeba byc tylko wytrwalym w zalawianiu wszystkiego.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 20.02.05, 20:14 Hej Aniu Ja również jestem farmaceutą ale już 4 lata po studiach; strasznie jestem ciekawa jaka jst nauka w Stanach tego kierunku?? Może mozesz napisać coś więcej?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joey I tak ogólnie jeszcze... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.05, 03:16 Tutaj może nawiążę do niektórych wypowiedzi: - Prawdą jest,że jeśli chodzi o poziom nauki, to na pewno poziom szkoły średniej i podstawowej w USA (oraz też często w Europie Zachodniej) jest na o wiele nizszym poziomie, niż w Polsce. Świadczą o tym przykłady osób, które po wyjeździe na "zachód" radzili sobie nadzwyczaj dobrze , biorąc pod uwagę ich dotychczasowe wyniki w nauce..i odwrotnie. Osoby przyjezdżające do nas miały często duże problemy z nauką. Dochodzą jeszcze przykłady ludzi jeżdżących na wymiany (w obie strony), które potwierdzają powyższe. Problem zaczyna się później. Polaków generalnie ceni się za dużą wiedzę ogólną (bo np. taki niemalże przysłowiowy japonski inzynier nie potrafi nawet wbić gwoździa w scianę :) ),ale ich rozwój na studiach jest często potem niepewny, często w związku z fatalna organizacją pracy (w której, słysząc rózne wypowiedzi, USA bija polskie uczelnie na głowę). W związku z tym w USA łatwiej jest dotrzeć zdolnej osobie do informacj na temat dalszego rozwoju oraz rzeczywiście rozwijac sie dalej-każdy ci pomoże, jeśli tylko chcesz. Co do poziomu, to różnie bywa. Ktoś, kto przyjechał ze studiów na zachodzie, powiedział mi kiedyś,ze poziom nauki na pewnym kierunku w Polsce jest po prostu chory (w sensie trudny), w porównaniu z analogicznym kierunkiem na zachodzie. Problem w tym,że na zachodzie zdobyta wiedza okazała się być wystarczająca i łatwa do wykorzystania praktycznego, w Polsce często jest odwrotnie. Pokazuje to,że nie wykorzystujemy swoich umiejetności i ,niestety, możemy się obudzić "z ręką w nocniku", kiedy młodzież sprzed reformy edukacji (która drastycznie obnizyła poziom nauczania i ilość przekazywanej wiedzy) będzie juz za stara na zainwestowanie w nią a nowej siły intelektualnej po prostu nie bedzie... Poza tym prestiż wykształcenia zachodniego ma także aspekt geopolityczny- postkomunistyczna Polska jest pewłna ludzi ,którzy mają w pamięci czasy PRL-owskie, kiedy to wszystko, co najlepsze, było amerykańskie ( stąd niekórzy do dziś mówią ,będąc czyms zachwyceni, słowo "Ameryka!"... czasem jeszcze "Elegancja Francja", ale to ma chyba jeszcze starsze korzenie...nawiązujace oczywiscie także do pewnych podświadomych kompleksów polskich). Reasumując- moglibysmy wiecej, gdyby nie fatalna organizacja pracy/nauki ,brak pieniędzy na edukację (stąd brak "amerykańskich udogodnień"[wspomniane darmowe ksero, basen, zajęcia etc.] i polskie kompleksy. Dlatego też współcześnie (szczególnie) w USA ma się większe pole do rozwoju i znalezenia swoich zainteresowań, mimo że w Polsce (mówię tu raczej o uczelniach państwowych)wymagany zasób wiedzy na porównywalnych kierunkach byłby wiekszy. Dochodzi do tego jeszcze aspekt bezrobocia - po co państwo ma łozyć na studiujacych, skoro i tak nie bedą dla panstwa pewnie pracowac albo wyjada na zachód. Jeśli dodamy do tego,że wiele wspaniałych pomysłów i projektów polskich naukowców nawet nie ma szansy realizacji, to o czym tu rozmawiamy (a w USA pieniadze ida nawet na badania typu: "dlaczego kromka z masłem spada zawsze stroną posmarowaną do dołu") -jeśli chodzi o bezpieczeństwo w USA....cóż...tam broń jest legalna... Pewnie zalezy,gdzie się akurat mieszka,ale wystarczy przypomnieć incydenty z bronią... Mam nadzieję,że o niczym nie zapomniałem. Przepraszam,że to jest takie trochę chaotycznie napisane, ale "trochę" jestem już zmęczony... Pozdrawiam studiujących i niestudiujacych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dlaczego studiujecie w US? IP: *.ma.charter.com 22.02.05, 22:36 hej powiedz co chcesz wiedziec konkretnie, to strasznie pojemny temat Pzdr Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey dlaczego studiowac w stanach? IP: *.king.ac.uk 24.02.05, 03:38 pozdrawiam wszystkich widze, ze Richelieu zadala bardzo ciekawe pytanie z tego, co widze, wiekszosc ludzi odpowiada, odwolujac sie do praktycznej, lepszej edukacji, lepszych warunkow, okazji do nawiazania ciekawych znajomosci itp. z kolei przeciwnicy mowia o nizszym poziomie edukacji i ogromnych kosztach zaloze sie, ze przecietny Polak, gdy pomysli o czlowieku studiujacym w Stanach, ma w glowie obraz rozkapryszonego dziecka kasiastych rodzicow dziwne jest dla mnie, ze akurat nie znam zadnego takiego dziecka do tych zalet studiowania w Stanach dodam jeszcze jedna: nauka pokory tak, w Stanach nauczylem sie pokory, a przynajmniej troche poskromilem swoja dume :) zauwazylem, ze ogolnie ludzie z Europy Srodkowej bardzo czesto sa strasznie pyszni przyjezdzaja i od razu mowia, ze jest niski poziom, ze Amerykanie nic nie wiedza, ze tam w domu to kurde nie wiadomo czego uczyli sie juz w liceum a po co to mowia? po to, aby miedzy wierszami dac do zrozumienia, ze sa super przyznam szczerze, tez to ze soba przynioslem z Polski gdy po raz 1. przyjezdzalem do Stanow, od razu zaczalem narzekac na niski poziom ludziom w Polsce mowilem, ze Amerykanie nic nie umieja dopiero gdy po roku wrocilem ze Stanow i spojrzalem na to z daleka, pomyslalem, ze kurde, wszystko, co mowilem, jest raczej wynikiem pychy, a nie zadnej prawdy niestety, ludziom, ktorzy przyjezdzaja do Stanow ze swoja pycha, bardzo latwo podtrzymac te pyche Amerykanie to tacy ludzie, ktorzy sa bardzo skorzy do pochwal, ale nie do krytyki tak wiec taki czlowiek uslyszy duzo pochwal i malo krytyki i pomysli, ze rzeczywiscie jest super, a skoro jest super to ci ludzie musza byc kiepscy i potem wracaja do Polski i mowia, ze w Stanach to jakies glaby sa, bo nawet taki przecietniak jak on jest tam boss moze to jest powodem polskiego stereotypu, ze Amerykanie maja kiepska edukacje, ze generalnie Amerykanie sa glupi, ze nie ma co jechac do Stanow itp. z drugiej strony, w niedalekiej Bulgarii dzieciom w szkole sredniej mowi sie o tym, jak dostac kase na wyjazd do Stanow, a wszyscy tylko marza o wyjezdzie czy w Polsce jest az tak dobrze, ze ludzie sa skorzy do wyjazdu? watpie... nie dziwmy sie, ze pracodawcy wola ludzi, ktorzy studiowali za granica dopiero gdy czlowiek wyjedzie, nauczy sie patrzec na swiat bez uprzedzen dotyczacych swojej wyzszosci dopiero, gdy wyjedzie, zrozumie, ze mozna nie znac calek i wciaz wiedziec duzo wiecej niz on dopiero za granica nauczy sie, co to znaczy powstrzymac sie od oceniania ludzi, popatrzec na wszystko z innej perspektywy, rozmawiac z ludzmi pomimo roznic itp. a w amerykanskiej szkole mozna sie tego nauczyc szczegolnie szybko (hmm, moze nie w kazdej, ale pewnie w wiekszosci) ktos moze spytac, no i co z tego? dlaczego mam nie oceniac? rzeczywiscie, jesli ktos uwaza, ze to nie jest wazne, powinien zostac w Polsce pozostalym radze wyjechac, a szczegolnie do USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey troche wiecej o pokorze IP: *.king.ac.uk 24.02.05, 03:50 a tak poza tym, trzeba szybko sobie wybic z glowy pomysl, ze polski uczen ma nie wiem jaka wiedze ogolna kiedys tez tak myslalem pamietam, jak w czasie dyskusji nad zmiana systemu edukacji, w moim liceum pewien bardzo powazany uczen zorganizowal petycje przeciwko zmianie, argumentujac, ze przeciez polski maturzysta jest jednym z najbardziej wyksztalconych ludzi na swiecie uwierzylem mu i od tamtej chwili myslalem, ze rzeczywiscie polska edukacja to jest kool hehe, teraz musze stwierdzic, ze to jedna z najwiekszych bzdur, jakie mi wpojono prawda jest jedynie taka, ze Polacy chetnie chwala siebie i chetnie smieja sie z niewiedzy innych a to wcale nie oznacza, ze jestesmy az tak super wyksztalceni... Odpowiedz Link Zgłoś
axxolotl Re: troche wiecej o pokorze 24.02.05, 05:28 >prawda jest jedynie taka, ze Polacy chetnie chwala siebie i chetnie smieja sie > z niewiedzy innych a to wcale nie oznacza, ze jestesmy az tak super wyksztalceni... Polacy maja bardzo duza wiedze encyklopedyczna, duzo na pamiec sie ucza. Dlatego miedzy innymi sciaganie na roznych sprawdzianach i egzaminach jest tak powszechne (i przez wielu wcale nie potepiane), bo trudno az tyle materialu wykuc na pamiec. W USA natomiast stawia sie na umiejetnosci praktyczne; owszem pamieciowki troche jest, ale bez przesady, od tego sa encyklopedie, zeby z nich korzystac i potrzebnych informacji sobie poszukac :) W amerykanskiej szkole sredniej na lekcjach angielskiego uczy sie miedzy innymi jak pisac porzadne CV i list motywacyjny oraz jak i gdzie szukac roznych informacji. Taki "niewyksztalcony" absolwent szkoly sredniej jest potem bardzo dobrze przygotowany do zycia od strony praktycznej. O Kafce moze sobie nie podyskutuje, ale CV sobie na pewno na pisze. Sa oczywiscie tacy (jak wszedzie), co nie lubia i nie chca sie uczyc i nikt ich do tego nie zmusi. Glupich tez na swiecie potrzeba, a wyzsza edukacja nie jest dla wszystkich. Wielu po prostu nie ma do tego predyspozycji intelektualnych i tak powinno byc. Nie wszyscy musza skonczyc studia. Odpowiedz Link Zgłoś