Gość: Richelieu*
IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl
14.07.05, 17:47
może ktoś jednak zdał na nią?
Zastanawia mnie kreyńskie przekonanie, że rosyjski niesie wielkie
perspektywy, kiedy o chińskim nikt jakoś nie słyszał. Rozumiem, że jest dużo
więcej meijsc na rusycystykach (w tym prywatnych i od zera!) niż na
sinologiach, ale czy koniecznie maturzyści są tak naiwni, że sądzą, że ich
mocno średni rosyjski wygra z rosyjskim biegłym posiadanym przez wielu?
Więc co z sinologią? całkiem hm, perspektywiczny kierunek