latajacy_rosomak Przykład z życia wzięty: 31.07.05, 10:08 sprzedawca w salonie Ery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Inne przykłady IP: w3cache.* / *.2-0.pl 31.07.05, 18:03 Nie znam bezrobotnych filozofów. Za to znam wielu, którzy porzucili studia doktoranckie, bo im zaczęło dobrze iść w biznesie. Potrafią odkryć niszę na rynku, której inni nie odkryli. Znam dwóch wysokich oficerów policji, kilku wysokich urzędników państwowych (a także polityków), właściciela firmy wykonującej przewierty pod drogami (to on kieruje inżynierami, a nie inżynierowie jego firmą), właściciela firmy software'owej, szefów działów informatycznych przedsiębiorstw, redaktorów wydawnictw, dziennikarzy (są wszechstronniej przygotowani do tego fachu niż absolwenci politologii lub dziennikarstwa) itd. Znam też studentów zaocznych filozofii, których szefowie (prywatnych firm) opłacają czesne, bo uważają, że po studiach będą inteligentniej rozmawiać z klientami, co się firmie opłaci. Hobbyści starają się zaczepić na uczelni. Niektórym się udaje, ale oczywiście tylko garstce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filozujmy Re: Co dalej po filozofii?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 18:14 Po filozofii można filozować. Odpowiedz Link Zgłoś