Gość: bertil IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 04.09.05, 15:11 Co myślicie o kierunku Kulturoznastwo spec. rosjanoznastwo? Czy może lepsza filologia -j rosyjski Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
in_di_ra Re: rosjanoznastwo uj? 04.09.05, 15:14 rosjanozsastwo?chyba rosjonzawstwo? Lepsze chyba to niz sama filologia.Zawsze to cos jeszcze oprócz jezykoznawstwa, literatury i języka. Forum studentów UW I've got a poweeer! :D Mój blog Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bertil Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 04.09.05, 15:54 sorki " rosjoznawstwo" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 22:35 hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.zyg.brewet.pl 04.09.05, 22:40 jasne że lepsza filologia, kulturoznawstwo to kolejny kierunek nie dający zawodu, ba, specjalizacja powinna wymagać znajomości ruskiego, a nie uczy wystarczająco. Pracy w zawodzie więc nie będzie, bo przyjdzie osoba znająca ruski, nawet nie po filologii, i ją wybierze, bo to znajomość języka jest ważna w pierwszym rzędzie, tej specjalizacji jakby tego brakło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymitr Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.necik.pl / *.necik.pl 05.09.05, 10:07 Powtórzę to, co wielokrotnie padało na tym forum: chcesz wyuczyc sie zawodu, idź do zawodówki ;) Nie uczy wystarczajaco? To bardzo ciekawe, bo rozmawiałem z wieloma studentami rosjoznawstwa, którzy uważają coś dokładnie przeciwnego. Poza tym, jeśli ktoś się chce nauczyć, jeśli ktoś idzie na te studia z pasji - da sobie radę i opanuje język na poziomie nie gorszym od tych, ktrórzy poszli na rosjoznawstwo znajać już jako tako rosyjski. Ja naprawdę bardzo szanuję wszelkie filologie, ale w tym przypadku rosjoznawstwo daje ci bez porównania większą i bardziej wszechstronną wiedzę o Rosji, ergo mozesz znaleźc po tym zatrudnienie jako komentator, doradca, czy chociażby dyplomata (po skonczeniu AD oczywiśćie). I to jest główny cel tych studiów - kształcenie specjalistów, że tak powiem "znawców Rosji". Filolog musiałby sporo douczyc się, aby posiaść wiedzę absolwneta tego kierunku. Po rosjoznawstwie natomiast również, po ukonczeniu kursu, można uczyc w szkole - choć oczywisćie na rosjoznawstwie nie ma aż takiego ogromu literatury (jest sporo, ale jednak to nie to co na filologii), nie mówiąc już nawet o historii języka, czyli jak zmieniały się bukwy na przestrzeni wieków ;) "bo przyjdzie osoba znająca ruski, nawet nie po filologii" Taka osoba i tak musi zrobić wówczas odpowiedni kurs (tłumacz/pedagog). Sam jezyk w obecnych czasach to niestety, praktycznie nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.zyg.brewet.pl 05.09.05, 10:47 kto potrzebuje komentatorów od rosyjskiego realiznawstwa? I ilu ich jest? A ilu wychodzi absolwentów co roku? Nie Dymitr, zapotrzebowanie rynku na "znawców Rosji" jest szczątkowe, załapiesz się na tą szczątkowość dobrze. I nie trzeba kursu tłumacza ;) wystarczy bycie fachowcem, bo zna się dziedzinę, w której ma się obracać. Żadnego filologa nie przyjmą do takiej pracy mając ofertę i od na przykład informatyka z biegłym ruskim. Pedagog to inna para kaloszy, bo taką pracę nawet z uprawnieniami trudno dostać. Jak dotąd jedynie nauczyciele angielskiego mogą uczyć bez uprawnień, bez magitra, za to z solennym przyrzeczeniem ich nadrobienia. Bo jest ich za mało w porównaniu do potrzeb, a ci, którzy już są, tylko wypatrują lepszej pracy i przy pierwszej okazji odchodzą. Z ruskim takich "kłopotów" nie ma, bo target wisi raczej u naiwnych dwudziestolatków wchodzących na rynek, a nie u czterdziestoletnich gospodyń domowych, matek dzieci podstawówkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymitr Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.necik.pl / *.necik.pl 05.09.05, 11:25 A zdziwiłabyś się ;) Komentatorów i doradców ds. politycznych, ekonomicznych, kulturalnych, praca w dziennikarstwie, dyplomacji, czy chociażby w biurze podróży... Na roku jest 60 miejsc. Nie wiem ilu dochodzi do końca, ale jedno jest pewne - rynek nie jest nasycony rosjoznawcami - jest to jedyny taki kierunek w Polsce (magisterski), co już jest atutem. Tym bardziej, że dopiero w tym roku pojawili się pierwsi absolwenci rosjoznawstwa. Poza tym, jeśliby wybierać studia tylko pod kątem zapotrzebowania, to wiele kiernków, tzw. "nieprzyszłościowych", musiałoby po prostu umrzeć śmiercią naturalną - filologia klasyczna, judaistyka, etc... etc... A to chyba nie o to chodzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.zyg.brewet.pl 05.09.05, 13:01 w biurach podróży bardziej potrzebna jest osoba po studium, nawet najlichszym, z praktyką, niż specjalista ds. rosjoznawstwa dziennikarstwo, faktycznie, jeśli znajdziesz chętną gazetę.. ale bez biegłego ruskiego i tak "kicha", bo to Ty będziesz na początku dostarczycielem informacji, a komentować pozwolą Ci po nastu latach pracy w terenie. Pozwolą, bo nikt nie bierze poważnie sądów nieopierzonego berbecia, wiem, bo właśnie wyrosło mi dopiero pierwsze poważne piórko ;) Widzisz w tym dalekosiężny cel i zgadzasz się na czerpanie profitów za 20 lat, to ok. Dwudziestolatkowie nie są komentatorami czegokolwiek "poważnego" filologia klasyczna, judaistyka są początkiem rozwoju zawodowego, tak jak i rosjoznawstwo bezjęzykowe. To co się zrobi z tymi kierunkami nie zależy nawet od koniunktury gospodarczej, a od indywidualnych predyspozycji. Jesteś przedsiębiorczy to nawet jako rosjoznawca będziesz spełniony zawodowo, pod warunkiem, że nie oczekujesz gwiazdki z nieba zaraz po studiach. I nie gadasz głupot o doradztwie politcznym, a kto Cię zechce mając doradców na pęczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bertil Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 05.09.05, 23:42 hmmm wasze wypowiedzi trochę mi rozjaśniły sprawę, każdy kierunek ma coś czego drugi nie ma , a to już chyba zależy od indywidualnych zainteresowań w którą stronę chce się iść. Nie rozumie tylko tego podejścia do studiów - "kulturoznawstwo to kolejny kierunek nie dający zawodu"(Richelieu). Nie ma sensu zabierać się za studia z przekonania że coś się opłaca a coś nie. Teraz każdy ma mniej więcej wyobrażenie kim chciałby być, ale w trakcie samych studiów i tak to się wiele razy zmieni. Nie mało jest takich przykładów- biolodzy zostają aktorami, architekci pisarzami, mój kuzyn skończył medycynę by potem oddać się malarstwu. Mam wielu kolegów którzy dosłownie męczą się na swoich " opłacalnych" kierunkach bo poszli na nie nie z powołania ale z rozsądku. Trzeba kochać to co się robi bo wtedy będzie chciało nam się to robić i będziemy w tym naprawdę dobrzy, a o pracę wtedy nietrudno. Wtedy też filologowie z łatwością nadrobią to czego im tak brakowało na filologi a rosjoznawcy doszlifują swój rosyjski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bertil Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 05.09.05, 12:08 alez sie posypalo...mi wcale nie chodzi o zdobycie zawodu bo i tak przejmę rodzinny interes (dlatego studiuję ekonomię),chodziło mi raczej o to co się przyjemniej studiuje. Bo studiowanie traktuje raczej jako poszerzanie choryzontów- ekonomia- rzeby wiedziećna na czym moja firma stoi, i rosyjski z głodu wiedzy jakiego mi nie zaspakaja sama ekonomia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.zyg.brewet.pl 05.09.05, 12:49 z głodu czego? Odpowiedz Link Zgłoś
independent-girl Re: rosjanoznastwo uj? 05.09.05, 13:48 Hm...nie będę juz powtarzać się z argumentami za filologią,bo musiałabym w większości przepisać to co napisała Richelieu*. Bardziej skoncentruje się tutaj na osobie autora wątku, który nie bardzo wie czego chce. Poza tym,że chce studiować coś się wiąże z Rosją,ale nie wie czy woli poszerzać swoją wiedzę na temat kraju, jego jego historii, kultury, stosunków wewnętrznych i międzynarodowych, czy raczej zgłębiać literaturę i - o czym pisał Dymitr - historię języka i zmiany, które następowały z biegiem czasu. Ale przecież nie tylko. I w tym miejscu,jako studentka filologii, poczułam się dotknięta ;P przez Dymitra, który filologów ogranicza tylko do wiedzy o języku i literaturze. A tak nie jest. Rosjoznawstwo różni się od filologii i na tym to polega,ale wiem,że język rosyjski na tym że kierunku nie jest jego najmocniejszą stroną,a ciężko być znawcą Rosji bez bardzo dobrej znajomości języka. Zapewne rosjoznawstwo jest bardzo ciekawym kierunkiem i nie ukrywam,że chciałabym,żeby na moim kierunku dodano (eh, i tak plan zajęć jest szczelnie wypełniony) niektóre przedmioty z Rosjoznawstwa. Byłoby bardziej "współcześnie",bo jednak odnoszę czasem wrażenie,że filologia zatrzymała się ileś tam lat temu i tylko "głód wiedzy" studentów powoduje,że sięgamy do rosyjskiej prasy, rosyjskich stron i telewizji, by być na bieżąco z tym co się dzieje w Rosji,żeby znać Rosję , żeby nie być tak bardzo w tyle z znawcami Rosji... ;) Bertil, nie ubliżając Ci,bo tego nie lubię, ale na filologię lepiej się nie wybieraj z taką ortografią :( Bo ucząc się na tym kierunku języka musisz dobrze opanować ortografię rosyjską, a to często ma swoje odniesienie do naszego języka... studiuj sobie tę całą ekonomię i ewentualnie wybierz na rosjoznawstawo, bo to chyba jednak lepiej zaspokoi Twój głód. Życze smacznego i najlepszego wyboru :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalina19 Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.05, 18:33 Zaczynam studiować na rosjoznawstwie od października, długo nie mogłam zrozumieć czy to dobry kierunek czy nie, ale już wiem: Jasne że TAK! Opanujesz język na dobrym poziomie, poznasz literaturę, ekonomię, politykę i szeroko pojętą kulturę Rosji. Poznasz nie tylko osyjski, ale i ukraiński. Wiem, źe znajdę po tym kieruunku pracę, chociażby jako dziennikarka, komentatorka, przewodnik, mogę pracować w biurach podróży czy korporacjach międzynarodowych. Będę znała języki, które opanowała mała ilość osób, bo starsi nie lubili rosyjskiego, a młodzi mieli długi przestój (ciągle tylko angielski, niemiecki czy francuski). Rosyjski jest przyszłościowy, większość ludzi już o tym wie:) Rosjan można wszędzie spotkać,a poza tym jest to jeden z języków ONZ. A jeśli chodzi o Richelieu to czytałam już kilka wątków o tym kierunku i na każdym nie wiedzieć czemu wypowiada się właśnie Richelieu. Zawsze bardzo negatywnie nastawiona, a mi się wydaje, że za tym kryje się zazdrość, możę jakieś niespełnione marzenie... Bo skąd ta niecheć do ludzi, którzy Rosją się interesują, chcą poznać język? To nasz sprawa czy będzie praca czy nie, a Richelieu ciągle przekonuje, że nie będzie, że źle robimy... trochę luzu, tego wam i sobie życzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bertil do Kalina 19 IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 05.09.05, 19:23 Kalina 19- mogłabyś zostawić tu swojego maila, bo miałbym kilka pytań jak już zaczniesz studia, albo jak wolisz wyślij na bertil20@poczta.fm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 05.09.05, 20:07 Kochanie, nie powtarzaj błędów z forów dla małolat, że jeśli "jestem na nie" to z pewnością zazdroszczę. Niespełnione marzenia w kwestii studiów mogłabym mieć tylko wtedy, jeśli chciałabym być aktorką, bo jestem za hm, stara. Inne kierunki można studiować do końca życia. ad przewodnik. Przewodnik po czym? Bez języka? a mądrzę się dlatego, że od kilku dobrych lat jestem technicznym tłumaczem mimo nie bycia filologiem, i znam ten rynek, znaczy rynek tłumaczy, i wiem co szlifują rusycyści jeśli na studiach obijali się i z językiem są na bakier. Powtórzę, dwudziestolatek jest za młody do kometowania czegokolwiek, bo jest za głupi, a też mam dwadzieścia parę. Zaś dziennikarzem może być ktokolwiek. Nie mam niechęci tylko pobłażanie do tej dziecięcej naiwności każącej wierzyć, że będzie się komentatorem ds. politycznych. O Jezu, kometatorem, może w głównym wydaniu Wiadomości? Można mieć marzenia, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymitr Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.necik.pl / *.necik.pl 05.09.05, 20:56 Ale ja nie mogę pojąć, dlaczego zakładasz iż rosyjski stoi tu na niskim poziomie i że rosjoznawstwo opuszczają ludzie z „niedorobionym” ruskim. 90 godzin na semestr + pasja + prawdziwa chęć nauki a nie opieprzania się, byle zaliczyć = świetna znajomość języka. Przykładowo, uczę się francuskiego od 3 lat, z czego tylko dwa lata w szkole językowej (jeden rok w liceum), a maturę zdałem lepiej niż osoby, które uczyły się francuskiego od ponad 10 lat... Dlatego nie można generalizować. Nie powiesz mi chyba, że rosyjski jest trudniejszy od francuskiego ;) Wszystko zależy od osoby. I nikt nie mówi że od razu załapie się po studiach jakąś super robotę. Powiedz mi, czy w ogóle są takie studia które takową od razu po magisterium gwarantują? Na wszystko potrzeba czasu, jasne, ale też bardzo wątpię żeby był to akurat okres 10 czy 20 lat – bez przesady! A ci doradcy, co to w pęczkach tak występują, to chyba niezbyt dobrzy są, co widać. Ja osobiście mam w planach startowanie na Akademię Dyplomatyczną do Warszawy. Nie wiem czy to się uda, ale mam zamiar próbować. A jeśli nie to, to jestem pewien że jakąś inną pracę (związaną z moim wykształceniem) znajdę. Należę może do wyjątków, ale nie planuję zrobienia w trakcie studiów równolegle drugiego kierunku. Po prostu chcę się oddać jednym studiom, żeby nie przywołać powiedzenia, iż jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego ;) Może powiesz, Ty, jakże doświadczona osoba, iż jestem głupim i naiwnym małolatem. Juści, może i jestem. Ale czy to nie są jedne z cech naszego wieku, 19, 20 lat? Co złego jest w tym młodzieńczym zapale i entuzjazmie? Nawet jeśli konfrontacja z prawdziwym życiem i rynkiem może być bolesna? Ja myślę że tą próbę musi każdy przejść sam, że będzie to o wiele lepsze niż nawet najlepsze rady najbardziej doświadczonych osób. I część po tej konfrontacji z rzeczywistością się wypali, część zrealizuje swe ideały. I to chyba warto, co? Pozwól zatem młodym błądzić i uczyć się życia, droga Richelieu ;) Do independet-girl: moim celem nie było uchybienie czegokolwiek filologii i filologom, jeśli tak się stało to przepraszam ;) Jak powiedziałem, ja bardzo szanuję wszelkie filologie, które kojarzą mi się tak a nie inaczej – czyli język, literatura, językoznawstwo, historia języka, troszkę historii – i o wiele mniej kultury i polityki. Jeśli w skład filologii wchodzi jeszcze coś ponadto – proszę o doinformowanie ;) I znowu musze powtórzyć – dlaczego uważacie że rosjoznawstwo nie zapewni biegłej znajomości jezyka? Jak mówiłem, to zależy od osoby i jej podejścia. Uważam ze przy takim wymiarze godzin i przy prywatnym wkładzie, w 5 lat rosyjski można opanować bardzo dobrze. A jaką filologię studiujesz? ;) Do Kaliny – a to się w październiku spotkamy ;) I znowu zwrot do Richelieu: można mieć marzenia, ale i trzeba przy tym mieć dużo zapału do ich realizacji. A to bardzo często wiąże się również, niestety (czy może stety) – z naiwnością ;) Odpowiedz Link Zgłoś
independent-girl Re: rosjanoznastwo uj? 05.09.05, 21:38 Dymitrze, co do kultury i polityki i wymiaru godzin na filologii z tymi przedmiotmai jest kiepsko,ale jednocześnie właśnie na ten temat jest najłatwiej dotrzeć do wszelkich źródeł,czy to prasa,czy to Internet. Więc tu pojawia się to o czym pisałeś : pasja i samozaparcie i dążenie do celu. Ale jednak języka tylko samemu i z pasji uczyć się jest ciężko, warto być kierowanym przez osoby do tego stworzone. I do tego są lektorzy: czy to na filologii,czy to na rosjoznawstwie. A dlaczego uważam,że rosjoznawstwo nie zapewni biegłej znajomości języka rosyjskiego? Cóż, fakt faktem,że to może zapewnić (lub nie) każdy kierunek pod warunkiem,że student będzie chciał. Ale pomińmy w tym momencie kwestie indywidualne, predyspozycje etc., a zajmijmy się tym co oferują nam studia. Cóż 90 godzin zajęć to wg mnie mało (nie wiem jeszcze ile zajęć z innych przedmiotów jest w j.rosyjskim). Ja sama jestem na filologii ROSYJSKIEJ właśnie, mam 180 h języka + większość zajęć (na I roku to jest mniejszość, na II powiedzmy,że połowa lub więcej, na III...się okaże :D ) w tym języku i uważam,że samej praktycznej nauki języka jest za mało, szkoda :( Ujęłambym troszkę historycznych przedmiotów na rzecz tego,ale nie da się :P I choćby ta ilość godzin praktycznego języka jest dla mnie dobrym argumentem na to,że po rosjoznastwie cienko się stoi z językiem. A do tego dochodzą jeszcze inne argumenty jak...znajomość ludzi, którzy studiują ten kierunek, są BARDZO ZADOWOLENI,ale trafiając na filologię jako na swój drugi kierunek, dostrzegają ogromne braki w języku. A chyba Ci co czegoś indywidualnie doświadczają najlepiej mogą o czymś powiedzieć. Dodam jeszcze od siebie,że nie wynoszę wcale filologii rosyjskiej na UJ na piedestał,bo wiele bym zmieniła, nawet poziom języka ma dla mnie sporo do życzenia,ale może to jest jeszcze takie "licealne" myślenie,że wszystkiego ma mnie nauczyciel nauczyć,a jednak studia rządzą się innymi prawami. Nie mniej jednak życze dużo mobilizacji i satysfakcji i mam nadzieję,że w ciągu roku akademickiego napiszesz nam coś o swoich spostrzeżeniach. Życzę by były tylko pozytywne :) Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dymitr Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.necik.pl / *.necik.pl 05.09.05, 23:27 No to zmiażdżyłaś mnie tymi godzinami ;) No ale to w końcu filologia, gdzie język bądź co bądź jest najważniejszy. Jeśli chodzi o ludzi z rosjoznawstwa, to ci których ja spotkałem, byli bardzo zadowoleni (z języka również), z zaznaczeniem, iż rosyjski jest najtrudniejszym przedmiotem do zaliczenia. Na drugim roku niektóre przedmioty już są wykładane po rosyjsku, czyta się literaturę w oryginale (także wiele pozycji dodatkowych jest po rosyjsku). Z tego wnioskuję, że ten jezyk jednak aż tak nie kuleje, skoro wymagania są od nas tak duże. I wydaje mi się również, że tu jednak nie możemy oddzielać osobistego wkładu od oferty uczelni - często bywa tak, ze i w słabej szkole osoba zdolna i chetna do nauki moze zdobyc porządne wykształcenie i stanowić porządną konkurencję dla absolwentów tak zwanych szkół elitarnych. I to działa też w drugą stronę - z elitarnych szkół wychodzą matoły, którzy chcieli jedynie wsio pozaliczać aby mieć papierek. Studia to chyba nawet PRZEDE WSZYSTKIM wkład indywidualny, tak wydaje się mi, absolutnie niedoświadczonemu póki co młokosowi- studentowi ;) No i pamięajmy rownież, że nauka języka nie konczy się wraz ze studiami - douczamy się go przecież całe życie, nie? ;) A ty planujesz jakiś drugi kierunek do rusycystyki dobrać? Również życzę powodzenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
independent-girl Re: rosjanoznastwo uj? 05.09.05, 23:34 O,akurat przed chwilą odpisałeś :) Cóż,w większości się z Tobą zgadzam co do tego własnego wkładu w nauke etc. , więc już nie będe się powielać. A co do planów drugiego kierunku...cóż, w październiku rozpoczynam go już. Stosunki międzynarodowe (dzienne) na AE w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bertil Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 06.09.05, 00:09 Do independent-girl: a na którym roku jesteś filologii?? Bo ja również myślę o rosjoznastwie jako o 2-gim kierunku i mam ochotę go jak najszybciej zacząć ale tak się zastanawiam czy dam sobie radę . Na ae to nie problem, poziom nie jest wysoki i wszystko idzie raczej gładko, ale jak jest na UJ-cie? Nie należe do osób wyjątkowo uzdolnionych i ponadprzeciętnie inteligentnych. Raczej nie boję sie o chęci do nauki ale o to czy moje zdolności wystarczą. Bo tak szczerze to różne rzeczy się słyszy o UJ-cie i mam kolegów którzy mimo iz się porządnie uczyli - wylecieli ( biofizyka). Odpowiedz Link Zgłoś
independent-girl Re: rosjanoznastwo uj? 06.09.05, 00:40 Teraz zaczynam 3 rok filologii. A co do tego czy dasz sobie radę na rosjoznawstwie to nie wiem,bo ja nie wiem jak tam jest z nauką. Na filologii jest dużo nauki i baaaardzo dużo czytania. Zdolności trzeba mieć językowe, a do reszty chęć :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 06.09.05, 00:52 trzeci? o rety, a ja tu o sprzedroczu wyskoczyłam. To już 2 lata.. ;) Ind, kurcze, stosunki jeszcze Ci w głowie, nono;) Odpowiedz Link Zgłoś
independent-girl Re: rosjanoznastwo uj? 06.09.05, 00:59 Ano w głowie, mam za dużo wolnego czasu ;P A wiesz,że się nie zorientowałam,że to 2 lata,ale faktycznie, mój pierwszy raz był tutaj jak zdałam na filologię,a teraz proszę, rozbestwiłam się i od pażdziernika już regularne stosunki zaczynam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bertil Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 06.09.05, 00:11 hmmm wasze wypowiedzi trochę mi rozjaśniły sprawę, każdy kierunek ma coś czego drugi nie ma , a to już chyba zależy od indywidualnych zainteresowań w którą stronę chce się iść. Nie rozumie tylko tego podejścia do studiów - "kulturoznawstwo to kolejny kierunek nie dający zawodu"(Richelieu). Nie ma sensu zabierać się za studia z przekonania że coś się opłaca a coś nie. Teraz każdy ma mniej więcej wyobrażenie kim chciałby być, ale w trakcie samych studiów i tak to się wiele razy zmieni. Nie mało jest takich przykładów- biolodzy zostają aktorami, architekci pisarzami, mój kuzyn skończył medycynę by potem oddać się malarstwu. Mam wielu kolegów którzy dosłownie męczą się na swoich " opłacalnych" kierunkach bo poszli na nie nie z powołania ale z rozsądku. Trzeba kochać to co się robi bo wtedy będzie chciało nam się to robić i będziemy w tym naprawdę dobrzy, a o pracę wtedy nietrudno. Wtedy też filologowie z łatwością nadrobią to czego im tak brakowało na filologi a rosjoznawcy doszlifują swój rosyjski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: rosjanoznastwo uj? IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 06.09.05, 00:47 ;) no oczywiście, żeby studiować to co się lubi ;) Ale po pierwsze trzeba mieć świadomość, że to z umiejętności nas rozliczy rynek, a nie z papierka i że jeśli mamy fach w ręku, to możemy sobie pozwolić na etnologię z kulturoznawstwem. Nie twierdzę broń boże, że kulturoznawstwo rosyjskie jest złe, bo jest bardzo interesujące właśnie, twierdzę natomiast, że nie ma pracy w zawodzie dla kulturoznawców rosyjskich. Co do spełnienia zawodowego.. no, jeden z moich kolegów, mgr kulturoznawstwa właśnie, ale nie rosyjskiego, jest współzałożycielem offowgo teatru i jest niesamowicie zadowolony ze swojego miejsca w życiu choć gra dopiero od 3 lat. Powiedziałeś też ważne zdanie "a > rosjoznawcy doszlifują swój rosyjski. " o to właśnie chodzi, o braki w języku, który jest właśnie fachem w ręku dwudziestolatka Odpowiedz Link Zgłoś