Dodaj do ulubionych

Stypendium Socjalne

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 12:31

mam problem bo z tych dochodow ze skarbowki wynika ze jedynym zywicielem
rodziny jest mama , natomias dwoch braci i ojciec maja po zero dochodzow i
teraz uczelnia karze mi napisac oswiadczenie ze rodzina utrzymuje sie tylko z
tych zarobow i jako wiarygodnosc ze moge poniesc karalnosc w przypadku
skladania nie prawdziwych danych(nie bede opisywal calej sytuacji gdzy nie ma
sie czym chwalic bo ojciec pracuje za granica ale z tych wszytkich papierow
nikt tego nie wiem) i chcialby sie dowiedziec czy uczelnia moze w jakis
sposob sprawdzic czy ojciec pracuje za granica? bo moja sytuacja nie jest
taka piekna jakby sie moglo wydawac:/ prosze o szczera odpowiedz bo nie chce
miec problmow z prawe a i pieniazki bardzo by sie przydaly
Obserwuj wątek
    • zoska85 Re: Stypendium Socjalne 09.10.05, 18:43
      a z którego roku przedstawiałeś dochody? z 2004? jeśli tak to czy twój ojciec w
      2004 już pracował za granicą? jeżeli w skarbówce nie mają rozliczenia od ojca
      to teoretycznie się o tym uczelnia nie powinna dowiedzieć
    • Gość: asdf Re: Stypendium Socjalne IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.10.05, 19:06
      jesli ojciec pracuje na czarno, to nie masz sie czego bac. Zawsze mozna
      powiedziec, ze wyjechal do chorej babci. Albo w ogole nic nie mowic, bo to
      niczyj interes.
      jesli natomiast autentycznie pracuje, ma umowe itd., to nie ryzykuj. Dojdą
      prawdy. Moze nie ci z uczelni, bo oni opieraja sie na przedlozonych
      dokumentach, ale dokumenty musisz z urzedu wziac, a oni sprawdza wszystko.
      • e_r_i_n Re: Stypendium Socjalne 09.10.05, 19:27
        Gość portalu: asdf napisał(a):

        > Albo w ogole nic nie mowic, bo to niczyj interes.

        Niczyj, poza interesem podatnikow, z ktorych pieniadze na stypendia pochodza...
        • Gość: adsf Re: Stypendium Socjalne IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.10.05, 14:23
          Ajajaj, erin, na pewno odczujesz to bardzo bolesnie.
          Poza tym skoro dziewczyna mowi, ze ma kiepska sytuacje, to widocznie ma. I w
          takim wypadku nalezy sie jej pomoc.
          Moja kolezanka ten dochod na osobe przekroczyla o 24zl i jej nie przyznali, i
          co, moze mi powiesz, ze slusznie, bo te 24zł czyni ją milionerka? A chodzi
          trzecia zime w tych samych butach i bierze tyle korepetycji ile zdola, zeby
          miec co jesc.
          • e_r_i_n Re: Stypendium Socjalne 11.10.05, 20:10
            Ja tez mam kiepska sytuacje, tylko tego udowodnic nie moge. Dostane stypendium?
            nie...
    • rachp Re: Stypendium Socjalne 09.10.05, 22:58
      Możesz się spotkać z taką sytuacją, że Komisja Stypendialna uzna, iż wobec braków w dokumentacji (a nie wyobrażam sobie, by na Twojej uczelni nie było kanonu wymaganych dokumentów) należy uznać Twój wniosek za niepełny i nie podlegający rozpatrywaniu.

      Pozostawię na boku inne głosy w tym wątku, ale jedno muszę jednak napisać: dziwne to głosy namawiające Ciebie do zatajania prawdziwej sytuacji, gdyż kłamstwo - jak wykazuje życie - ma krótkie nogi (o ew. konsekwencjach na pewno określonych w uczelnianym 'Regulaminie pomocy' nie wspomnę). Zamiast słuchania takich 'dobrych' rad doradzam kontakt z członkami komisji lub (i) Pełnomocnikiem Dziekana lub Rektora - to będzie najlepsze wyjście.
      • Gość: rae Re: Stypendium Socjalne IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.10.05, 20:00
        raz jeszcze powtarzam, czasami przekroczenie tego minimalnego dochodu na osobę
        o 1zł sprawia, że człowiek już pomocy nie otrzyma. A skoro dziewczynie jest
        potrzebna, to powinna ją dostać.
        • Gość: ninja Re: Stypendium Socjalne IP: *.magma-net.pl 11.10.05, 20:03
          Wiesz,większości osób pomoc fin. by sie przydała...
        • rachp Re: Stypendium Socjalne 12.10.05, 00:35
          Gość portalu: rae napisał(a):

          > raz jeszcze powtarzam, czasami przekroczenie tego minimalnego dochodu na osobę
          > o 1zł sprawia, że człowiek już pomocy nie otrzyma. A skoro dziewczynie jest
          > potrzebna, to powinna ją dostać.

          By nie było niedomówień - w pełni się z tym zgadzam, ale problem stworzyli posłowie, wiążąc ręce uczelniom i komisjom stypendialnym. Zapis o kwocie 569 PLN (jako zaporowej, pochodnej zapisów Ustawy o świadczeniach rodzinnych) pojawił się po raz pierwszy w ustawie z dnia 28 maja 2004 roku, na podstawie której uprawnienia stypendialne otrzymali studenci niestacjonarni oraz studenci uczelni prywatnych. Myślę, ze jest on rezultatem obaw, czy pomoc przyznana na ten cel będzie prawidłowo wykorzystywana. W rzeczywistości doprowadzono do absurdalnego rozwiązania 'o 1 złotówkę', które wg mnie jest nie tylko krzywdzące dla studentów, ale również (w pewnym sensie) ubezwłasnawalniące komisje stypendialne, którym odebrano pewien zakres 'wrażliwości społecznej'. W zasadzie obecne przepisy czynią z całego systemu stypendialnego bardzo nieczuły mechanizm. Istniejące miedzyuczelniane różnice w rzeczywistych progach stypendialnych oraz w wysokościach świadczeń dowodzą, że brak jakiejkolwiek koncepcji kontroli realizacji uprawnień, a sama kontrola ma być prowadzona przez same komisje, których spostrzeżenia i uwagi nie mają żadnego wpływu na cały system. Dowodzi tego choćby fakt, że nie nastąpiły żadne korekty w tej części dotacji, która przekazywana jest uczelniom na pomoc dla studentów niestacjonarnych uczelni państwowych i i wszystkich studentów uczelni prywatnych. W efekcie przydział na te grupy nadal odbywa się na zasadzie ilościowego podziału, nie uwzględniającego realnej sytuacji i potrzeb wynikających z sytuacji materialnej studentów - a przecież od roku akad. 2004/2005 dysponujemy już na uczelniach danymi o sytuacji materialnej tych grup studentów! Zresztą to podejście ustawodawcy do komisji stypendialnych nosi znamiona braku zaufania do tychże i traktowania ich działania jako czystego i prostego rozdawnictwa środków publicznych. Ja sam mam w ten sposób związane ręce i dobrze zdaję sobie sprawę, że student z dochodem 570 PLN staje się wielkim (i napawającym rozterkami) problemem nie tylko dla mnie, ale i dla innych osób w praktyce zajmujących się pomocą materialną dla studentów.
          • e_r_i_n Re: Stypendium Socjalne 12.10.05, 13:27
            A na mojej uczelni ta maksymalna kwota dodchodu (z ustawy podobno) to 596 zl.
            Myslalam, ze to blad, ale powiela sie w wielu miejscach. Podejrzewam wiec,
            ze SS przyznal stypendia (swoja droga w tym roku wyjatkowo duze - mozna miec
            z roznymi dodatkami nawet 1150 pomocy socjalnej) 'kilku' osobom, ktore ono w
            mysl ustawy sie nie nalezy.
            • rachp Re: Stypendium Socjalne 12.10.05, 17:44
              To nie jest 'z ustawy podobno', a naprawdę z ustawy 'Prawo o szkolnictwie wyższym'. Reguluje to art. 179 ust. 3 Ustawy, który stanowi co następuje:

              "Wysokość dochodu, o której mowa w ust. 2, nie może być niższa niż kwota, o której mowa w art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. Nr 63, poz. 593, Nr 99, poz. 1001 i Nr 273, poz. 2703 oraz z 2005 r. Nr 64, poz. 565) oraz wyższa niż suma kwot określonych w art. 5 ust. 1 i art. 6 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. Nr 228, poz. 2255, z późn. zm.13))."

              Na tą sumę składają się kwoty 504 PLN oraz 65 PLN (=569 PLN). Z kolei minimalna wysokość, o której też mowa w tym artykule to 316 PLN stanowiące próg dochodów upoważniających do otrzymywania świadczeń pomocy społecznej. Ale uwaga: to wcale nie oznacza, że każdy, kto ma dochód do 569 PLN otrzyma stypendium socjalne - jak pisałem (bodaj w innym wątku - szukajcie przez 'rachp') próg może być niższy i wynikać ze zbiegu paru czynników, z których najważniejszymi są wielkość dotacji, liczba wniosków i sytuacja materialna studentów. Poza tym należy również brać pod uwagę wielkość świadczenia - na UAM podstawowe stypendium socjalne wynosi 200 PLN, ale studenci znajdujący się w bardzo trudnej sytuacji materialnej mogą otrzymać podwyższenie w wysokości nawet do 200% podstawowego stypendium (a więc razem 600 PLN, bez innych stypendiów), a wielkość podwyższenia zależy od wykazywanych dochodów.

              Piszesz o wielkości pomocy socjalnej nawet do 1150 PLN, ale trzeba wyraźnie powiedzieć, że student może otrzymać maksymalnie (licząc ze stypendium za wyniki w nauce i sporcie oraz stypendiami mieszkaniowymi dla członków rodziny i stypendium na wyżywienie) ok. 1530 PLN.

              Piszesz:
              > ze SS przyznal stypendia (swoja droga w tym roku wyjatkowo duze - mozna miec
              > z roznymi dodatkami nawet 1150 pomocy socjalnej) 'kilku' osobom, ktore ono w
              > mysl ustawy sie nie nalezy.

              Przede wszystkim pomocy materialnej nie przyznaje Samorząd Studencki, a Dziekan (gdy nie ma wydziałów - Rektor), mogący przekazać część swoich uprawnień (stypendialnych) komisji stypendialnej. Tak więc SS co najwyżej ma swoich reprezentantów w komisjach, ale sam bezpośrednio nie jest stroną w procesie rozpatrywania wniosków. Jeżeli rzeczywiście jest tak, że stałe świadczenia socjalne zostały przyznane osobom nie spełniających ustawowych kryteriów dochodu, ktoś ostatecznie za takie decyzje odpowie, bowiem zostałe one podjęte nie tyle z naruszeniem prawa, a ze złamaniem prawa. Osobami odpowiedzialnymi są w takim przypadku Przewodniczący Komisji podpisujący się pod decyzją lub (gdy nie ma komisji) - Dziekan i (lub) Rektor.

              Ostatnio pojawiło się sporo pytań i problemów wynikających z nowej Ustawy - zastanawiam się nad założeniem otwartego forum prywatnego poświeconego pomocy materialnej.
              • Gość: uam-ka Re: Stypendium Socjalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.05, 18:44
                jestem studentka UAM. Biorac pod uwage wysokosc dochodow powinnam dostac
                stypendium socjalne i mieszkaniowe, ale niestety nie zdolalam zlozyc pelnej
                dokumentacji - pani przyjmujaca wnioski pracuje 4 godziny dziennie, ja mam
                zajecia, sa ogromne kolejki, a pani spaceruje podczas swojej pracy po pokojach
                ze swoim dzieckiem... kiedy wystalam swoje i dostalam sie do owej pani, okazalo
                sie, ze brakuje mi 2 papierkow, ktorych zalatwienie zajmie mi 2 tygodnie - tyle
                zajmuje uzyskanie ich w urzedach - to za dlugo, bo termin skladania podan mija
                szybciej. I co teraz ? Niby sie lapie, ale nie beda rozpatrywac mojego wniosku
                z powodu brakow. Szkoda tylko, ze jak probowalam wczesniej dowiedziec sie
                szczegolow, to pani byla na urlopie...

                i jak sie okazuje problemem nie jest u mnie uczciwosc czy jej brak, ale czas i
                kiepska informacja oraz organizacja na moim uniwersytecie

                • rachp Re: Stypendium Socjalne 12.10.05, 19:38
                  Zwracam uwagę, że informacje o zmianach w systemie pomocy materialnej pojawiły się w internetowym serwisie Uczelni w pierwszej połowie sierpnia - jeszcze przed ukazaniem się Ustawy (nawiasem mówiąc posłowie mogli przyłożyć się do pracy, by jeszcze przed wakacjami znana była ostateczna wersja tego aktu prawnego - nie po raz pierwszy parlamentarzyści 'wycięli' uczelniom taki 'numer').

                  Zmiany wprowadzone Ustawą polegały jedynie na zmianie funkcji jednej z form pomocy (stypendium mieszkaniowe zamiast podwyższenia stypendium socjalnego z powodu zakwaterowania) oraz na pojawieniu się innej, nowej formy (stypendium na wyżywienie) - zresztą bardzo oczekiwanej przez studentów. Reszta nawet bardzo istotnych, szczegółowych rozwiązań, znana była studentom już przez cały rok akad. 2004/2005, bowiem wprowadzone zostały Ustawą z dnia 28 maja 2004 roku i stosowana była przez ostatnie 12 miesięcy. Jedynym zaskoczeniem (pozytywnym) były zmiany dotyczące dwóch ww. stypendiów. Zwracam również uwagę, że dokumenty były przyjmowane również we wrześniu, a część studentów skorzystała z możliwości przesłania wniosków przesyłkami pocztowymi.

                  A 'papierki'?
                  No cóż, widzę, że niepotrzebnie poświęciłem urlop na przygotowanie nowej akcji stypendialnej i informacji dostępnych w internetowym serwisie Uczelni, skoro w tej chwili okazuje się, że studenci nie wiedzą, jakie dokumenty należy przedstawiać, a sieciowy serwis Uczelni jest im całkowicie obcy i nieznany - dziwne to w obecnych czasach i boję się, co będzie się działo, gdy jednym ze sposobów kontaktu z Uczelnią będzie USOS. Czy Pani nie zaglada na strony Uczelni? - nawet jeśli nie, to wszystkie dokumenty i tak przecież (choć za inne okresy) musiała Pani dostarczać w roku akad. 2004/2005. Biorąc to wszystko zdziwiony jestem tym, iż teraz jest Pani tak zaskoczona obowiązkiem przedstawienia - jak to Pani wyraziła - '2 papierków'.

                  Nie skłoni mnie Pani do oceny sytuacji na Wydziale, bowiem nie znam wszystkich uwarunkowań, nie znam szczegółów i nie wiem, o który Wydział chodzi (choć pewne przypuszczenia mam). Uważam jednak, że w rozwiązanie problemu (może organizacyjnego?) powinien włączyć się wydziałowy Samorząd Studentów, który w sprawach stypendialnych naprawdę ma wiele do powiedzenia. Niemniej uważając, że nie jest to problem, którym należy zaprzątać uwagę uczestników ogólnopolskiego forum 'Studia' (bo nie chodzi o temat ogólny, a o miejscowy problem) proszę o kontakt pod pierwszym z adresów widniejących w sygnaturze.

                  Uczestników forum przepraszam za prywatę w ostatnim akapicie, ale tylko w ten sposób mogę zwrócić się do 'uam-ki', gdyż jest ona niezarejestrowanym (niezalogowanym) uczestnikiem forum.

                  --
                  dr P. Rachowiak
                  Pełnomocnik Rektora ds. Pomocy Materialnej - UAM Poznań
                  1. rachowiak@(wytnijto)orange.pl
                  2. rachp@(wytnijto)gazeta.pl
              • e_r_i_n Re: Stypendium Socjalne 12.10.05, 19:52
                rachp napisała:

                > To nie jest 'z ustawy podobno', a naprawdę z ustawy

                Wiem. Pisze, ze SS na mojej uczelni powoluje sie na kwote z ustawy, lecz jest
                ona wyzsza, niz ta w ustawie zawarta (596 zł).

                > Piszesz o wielkości pomocy socjalnej nawet do 1150 PLN, ale trzeba wyraźnie
                > powiedzieć, że student może otrzymać maksymalnie (licząc ze stypendium za
                > wyniki w nauce i sporcie oraz stypendiami mieszkaniowymi dla członków rodziny
                > i stypendium na wyżywienie) ok. 1530 PLN.

                Owszem. Co nie zmienia faktu, ze kwoty pomocy socjalnej na mojej uczelni sa
                bardzo wysokie.


                > Przede wszystkim pomocy materialnej nie przyznaje Samorząd Studencki, a
                > Dziekan (gdy nie ma wydziałów - Rektor), mogący przekazać część swoich
                > uprawnień (stypendialnych) komisji stypendialnej. Tak więc SS co najwyżej ma
                > swoich reprezentantów w komisjach, ale sam bezpośrednio nie jest stroną w
                > procesie rozpatrywania wniosków.

                No coz, na mojej uczelni w sklad komisji ds. stypendium wchodza WYŁACZNIE
                członkowie samorządu. To oni przydzielają stypendia, akademiki, zajmuja sie
                wyliczaniem stypendiow naukowych i pilnuja wypłat tychże.
                • rachp Re: Stypendium Socjalne 12.10.05, 21:40
                  e_r_i_n napisała:

                  > Wiem. Pisze, ze SS na mojej uczelni powoluje sie na kwote z ustawy, lecz jest
                  > ona wyzsza, niz ta w ustawie zawarta (596 zł).

                  Kwota, o której piszesz, w żaden sposób nie wynika z ustawy 'Prawo o szkolnictwie wyższym', bo nie da się jej wyprowadzić z zapisów 'Ustawy o świadczeniach rodzinnych'. Komisje na Twojej Uczelni w tym zakresie działają na błędnych danych i nawet wiem, na jakich - 596 PLN pojawiło się (na zasadzie tzw. czeskiego błędu) w jednym z artykułów w GW - autorka sama mi to przyznała po dodatkowej konsultacji. Jeżeli nadal Wasza komisja będzie posługiwać się takim wskaźnikiem, uczelnię czekają spore nieprzyjemności.

                  > No coz, na mojej uczelni w sklad komisji ds. stypendium wchodza WYŁACZNIE
                  > członkowie samorządu. To oni przydzielają stypendia, akademiki, zajmuja sie
                  > wyliczaniem stypendiow naukowych i pilnuja wypłat tychże.

                  Osobiście nie uważam takiego rozwiązania za optymalne, gdyż - obym się mylił - Samorządy nie zawsze są reprezentatywne i nie zawsze powstają jako inicjatywa powszechna. Lepszym rozwiązaniem jest zorganizowanie przez SS na każdym z lat (kierunków) czegoś w rodzaju parawyborów starostów ekonomicznych, którzy znajac swoich kolegów sa w stanie przedstawiać ich sprawy - w przeciwnym razie sprawy studentów mogą stać się anonimowymi przypadkami, w których nikt nie jest tw stanie przedstawić sensownych argumentów. Wierz mi - to jest doswiadczenie Pełnomocnika z 15-letnim stażem (12 lat na Wydziale i 3 lata na całej Uczelni).
                  • e_r_i_n Re: Stypendium Socjalne 13.10.05, 08:30
                    rachp napisała:

                    > Kwota, o której piszesz, w żaden sposób nie wynika z ustawy 'Prawo o
                    > szkolnictwie wyższym'

                    Wiem o tym. Dlatego w pierwszym poscie napisalam o kwocie wynikajacej podobno
                    z ustawy.

                    > Osobiście nie uważam takiego rozwiązania za optymalne, gdyż - obym się mylił -
                    > Samorządy nie zawsze są reprezentatywne i nie zawsze powstają jako inicjatywa
                    > powszechna.

                    W sklad samorzadu wchodza na mojej uczelni przedstawiciele wszystkich lat
                    studiow + przedstawiciele studentow zaocznych. Wiec ta reprezentacja, o ktorej
                    wspomniales, ma miejsce. Instytucja starosty na mojej uczelni nie istnieje.
                    Tak duzy zakres kompetencji, dany SS na uczelni, wynika z jej specyfiki -
                    zasady tam panujaca sa generalnie inne (czy tez rzadko spotykane) w porownaniu
                    z pozostalymi szkolami wyzszym. Jak wszystko, ma to swoje plusy i minusy.
                    Jeszcze dwa lata temu samorzad dzialal duzo gorzej, mniej sprawnie, czego
                    skutki odczuwali wszyscy studenci (opoznienia wyplat stypedniow, bledy na
                    listach przyznanych miejsc w akademikach, co skutkowalo problemami z
                    meldowaniem sie w DSach). Teraz jest o niebo lepiej - i rzeczywiscie samorzad
                    funkcjonuje niezle. I radzi sobie bez wiekszych zastrzezen z podzialem pomocy
                    materialnej.
                    --
                    Wiktorek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka