Dodaj do ulubionych

Architekt - talent i determinacja

IP: 80.48.246.* 19.10.02, 21:50
Talent i determinacja...
Wspaniałe słowa, które cisną się na usta większości absolwentów
architektury.
Wspaniałe by było gdyby te cechy wystarczyły do wykonywania
zawodu architekta.
Być architektem - o tym marzyłam od zawsze (nie chciałabym
nazywać tego zawodem - jest to dla mnie sztuka, pragnienie...)
Niestety to nie wystarczy - studia ukończya z wyróżnieniem,
zdobyłam nagrodę ministra ale fakt, że jestem kobietą, mężatką
utrudnia mi to w znacznym stopniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Ptaszyński Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.arch.pg.gda.pl 17.12.02, 13:54
      To jakaś bzdura, niech pan Kuryłowicza znajdzie teraz pracę.
      Doświadczenie i cierpliwość tu nie wystarczą. Proponuję
      wszystkim po studiach biuro pośrednictwa!
    • Gość: Marcin absolwentPW Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.warszawa.opoka.net.pl 07.04.03, 16:04
      Jeśli chodzi o wypowiedź mojego byłego wykładowcy. To niestety
      nie podzielam jego optymizmu wynikającego z tego, że patrzy z
      pozycji "wygrał-wygrał"( termin z wykładów Kuryłowicza). Bawi
      się architekturą jako monopolista i nic nie wie o świecie
      szarych absolwentów, którzy nie mieli tyle szcześcia co on.
      Gdybym miał tyle kasy to też bym sobie rozmawiał w taki sposób o
      architekturze. Niestety dzisiejsze studia nie dają gwarancji, że
      bedzie się pracować w pracowni i zdobywać doświadczenie. Dziś
      liczą się znajomości. Ja, aby móc cokolwiek robić w zawodzie
      jestem zmuszony pracować w innym poto by pieniądze przeznaczać
      na wykonanie kilku projektów. Stałej pracy jak na lekarstwo.
      Pozdrawiam Marcin.
      • Gość: ave Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.waw.satnet.pl 09.04.03, 08:36
        Mój syn właśnie chce zdawać na architekturę. Już teraz jestem przerażona,
        chodzi na lekcje do jakiegoś asystenta za które muszę słono płacić.Czy nie
        wiecie jak jest z ilością miejsc.On jest tak zapalony. Ostatnio czytałam jakiś
        artykuł o łapówkach, to na archtekturze tylko sprzątaczki nie biorą.
        • Gość: smutneto Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 20:56
          No niestety, chyba rzeczywiście tak jest. W końcu każdy o tym mówi.
          Znam osobę bardzo utalentowaną (widziałam prace), która zdawała 2 razy bez
          efektu. A do innego miasta się dostała i tam studiuje. Zawód architekt uchodzi
          za bardzo dobrze płatny, więc pewnie dlatego takie wzięcie.
          Cóż, dziś to zawód dla dzieci bogatych rodziców, bo 1. kasa potrzebna, żeby się
          dostać; 2. znajomości, żeby móc się z tego utrzymać na poziomie.
          Tak ja widzę sprawę. Ale spróbować można, a nuż się uda...
          • Gość: ave Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.waw.satnet.pl 10.04.03, 09:34
            Może ktoś podpowie mi, w którym mieści lepiej zdawać na architekturę, bo o
            warszawskiej chyba mój syn musmi zapomnieć. Może w jakiś sposób mu to podpowiem
            dzięki waszej pomocy.
            • Gość: stec Re: moze wroclaw IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 05.10.03, 11:41
              jestem studentem ostatniego roku arch. we wroclawiu
              - w szkole do ktorej napewno mozna dostac sie bez darowizn na
              zecz sprawdzajacych egzaminy, korupcja mysle ze w jakims stopniu
              dotyka wszstkie wydziały a skala zjawiska zapewne rosnie wraz z
              mieszkancami danego miasta,
              - ciekawa uczelnia wydaje sie wydzial w gliwicach, no moze sam
              budynek odstrasza ale zacheca napewno fakt duzej ilosci nagrod
              zdobywanych w konkurssach przez tamtejszych studentow
              - tak przy okazji dla wszystkich zainteresowanych podjeciem
              studiow we wroclawiu podaje numer gadu gadu 1570741 oraz
              steciup@wp.pl sluze pomoca informacyjna oczywiscie zadarmo,
              jesli bede mogl w czyms pomoc zrobie to z przyjemnoscia
              ps. co do pracy w zawodzie optwierdzam ze jest bardzo ciezko, po
              studiach moi koledzy zarabiaja ok 1200 - 1500 zl, co niepozwala
              kategoriami wlasny dom mieszkanie rodzina itp
              i dlatego mlodziez ucieka z naszego kraju w poszukiwaniu
              lepszego bytu, i to jest wydaje mi sie glowny problem
              nadchodzacych lat o czym pan Kurylowicz nie wspomnial, moze
              okazac sie w najblizszej przyszlosci ze to co posiadalismy
              najcenniejszego w tym kraju zniknie bezpowrotnie, bo przeciez
              nie ma nic bardziej wartosciowego jak zdolna mlodziez ktora w
              przyszlosci bedzie ksztaltowac kraj --------byc moze taka jest
              najwieksza cena przystopienia polski do uni
            • Gość: Ksymena Gilwice... IP: 62.233.185.* 05.10.03, 12:44
              ... porządna uczelnia, sporo nagród zdobywanych przez studentów, wysoki poziom
              (i straszny zawał w trakcie studiów ;) )
              • Gość: kami Re: Gilwice... IP: *.sosnet.pl / *.pl 29.02.04, 13:31
                hmm..a trudno jest tam sie dostac?nie skonczyla plastycznej szkoly wiec co tak
                wlasciwie mozna robic juz w ostatniej klasie LO? by miec choc nikle sznase by
                sie dostac? POMOCY :( bo obawiam sie ze nei bardzo dam sobei rade choc
                strasznie tego chce.. eh pa ;]
    • Gość: Caro Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.04, 15:41
      Co sądzicie o Politechnice Warszawskiej? tam chciałabym studiować architektóre,
      trudno jest się tam dostać? czy może nie opłaca się tam studiować?
      • Gość: dżula Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.04, 09:51
        jestem studentką IV roku architektury PW, a nie mam ani żadnego architekta w
        rodzinie, ani znajomości, ani tym bardziej nikomu nie dawałam "w łapę", by
        studiować na tym wydziale. dostałam się za pierwszym razem - na studia dzienne
        (czyli bezpłatne)i jakoś sobie radzę. Na tyle, że we wrześniu wyjeżdżam na
        stypendium do Holandii. Oprócz tego pracuję u mojego wykładowcy, który
        prowadził mój projekt w poprzednim semestrze. Mam pasję, jestem ciekawa świata
        i zdeterminowana - i jakoś mi to na dobre wychodzi. Z tego, co obserwuję, moi
        koledzy (którym zależy) również dają sobie radę.
        Caro! Zawsze warto spróbować. Konkurencja jest ogromna, ale - jak widać - nic
        nie jest niemożliwe. Ważne tylko, by się przygotować do egzaminu. To wymaga
        uczestniczenia w kursie rysunku conajmniej rok, ale na jakie studia w
        dzisiejszych czasach dostać się można bez jakichkolwiek kursów??? Życze
        powodzenia - będę trzymać kciuki!
      • Gość: aza Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.04.04, 10:53
        > Co sądzicie o Politechnice Warszawskiej? tam chciałabym studiować
        architektóre,
        >
        > trudno jest się tam dostać? czy może nie opłaca się tam studiować?

        co Ty właściwie chcesz studiować - architektórę ?????
      • Gość: architekt Re: Architekt - talent i determinacja IP: 195.94.216.* 21.10.04, 09:10
        Czy trudno jest się dostać na architekturę? Trudno, ale warto. Jest to trudny
        Wydział i nie są to egzaminy jak na każdą inną uczelnię. Po pierwsze trzeba się
        do nich przygotować, nie tylko z teorii. Całe studia i późniejsza praca
        architekta też na tym polegają ( wieczna nauka, szukanie nowych rozwiązań i
        pomysłów, rozmowy z inwestorem - nie tylko rysowanie) więc jeżeli chce się
        pójść na łatwiznę to proponuję inne zawody. Jeżeli to nie odstarsza to
        proponuję wszystkim, którzy chcą zdawać na ten wydział poznanie ludzi ,
        wykładowców, którzy tu przebywają. Na uczelni organizowane są plenery ( Toruń,
        Kazimierz Dln.) i każdy kto przyjedzie na nie i zacznie rysować , poprosi o
        korektę na pewno ją dostanie. Ludzie są otwarci i na pewno jeżeli ktoś ma
        talent to pomogą. A zdając na architekturę jeżeli pozna się sposób rysowania
        preferowany na Wydziale i zasady przekazywania informacji na rysunku to się
        wygra. Proponuję częste wizyty na Wydziale i rozmowy nawet ze studentami. A co
        do łapówek, to jest to mało możliwe, ale wszędzie gdzie jest użo kandydatów na
        jedno miejsce ( ASP, Medycyna itp) mówi się że biorą łapówki. Jeżeli tylko się
        będzie chciało, pozna na czym polega zawód architekta (nie chodzi o podjęcie
        pracy) zanim zacznie się studiować to na pewno się osiągie sukces. Inaczej jest
        nie możliwe zostanie dobrym architektem.
        A studiować się opłaca - zawsze.
    • Gość: marika Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 17:32
      no tak to wszystko to estetyczna prawda tylko zapomniano dodać żę ci z małych
      miasteczek nie mają równych szans z rekinami z miasta ja nie mam możliwości
      robienia kursów przygotowawczych i jeśli kiedyś się nie dostanę to będzie to
      wina stanu rzeczy...
      • Gość: Beata Re: Architekt - talent i determinacja IP: *.bronowice.krakow.pl 29.01.05, 18:21
        A co z talentem plastycznym ?Bardzo jeste potrzebny , ile mniej wicej mog
        kosztowa kursy/lekcje prywatne przygotowywujce z teori i praktryki ?
        • Gość: krakuska Ile kosztują lekcje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:10
          Moja siostra uczęszcza w Krakowie na kurs gdzie godzina kosztuje 20 zł.
          Tygodniowo 4 godziny - skumulowane w soboty od 9 - 13. Kurs można rozpocząć w
          dowolnym momecie, wykładowcy nie określają ile godzin "musisz" zrobić, aby się
          dostać, ale zalecają roczne uczęszczanie. Niektórzy chodzą po dwa lata :)
          Zajęcia prowadzi jednocześnie 4 wykładowców co zezwala na obiektywny osąd
          wykonanej pracy, na zajęcia uczęszcza około 20 osób.
          • Gość: archi-joa Re: Ile kosztują lekcje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:37
            jeśli chodzi o koszty, to bardzo różnie- prywatnie- nawet 40 zł za godzinę
            zegarową(okolice warszawy) ale bywa też za 20zł, kurs- przeważnie 15-20zł za
            godzinę zegarową...ale myślę, że na początku najważniejszy jest indywidualny kontakt
            aha...dolicz ceny materiałów...przykładowo-brysto l: 2-3zł (kilka w tygodniu),
            cienkopisy- po 5-6zł...starcza na kilka dni, akwarele-najtańsze 50 zł, papier do
            nich- maleńki arkusik 2 zł, kredki- profesionalne-3 zł sztuka...starcza czasami
            na jedną pracę..., potem trzeba kupić teczkę, rapitograf-komplet dobrej firmy
            min. 150zł, inne przybory.....i oczywiście jakieś pomoce- książki o
            architekturze, albumy, encyklopedie..i mnóstwo innych rzeczy
            Jak więc widzisz to bardzo kosztowny zawód. Gdy ja zaczynałam moja mama od
            osoby, która miała mnie przygotować usłyszała jedno pytanie- czy państwa na ten
            zawód stać...teraz wiem co miała na myśli
        • Gość: Richelieu* Re: Architekt - talent i determinacja IP: 195.117.90.* 29.01.05, 19:15
          całoroczny i intensywny nawet 1200 i więcej. Talent? Noo, trochę, ale to nie
          jest ręka i natchnienie, a zwykły wypracowany warsztat. Podejrzewam, że taki
          kurs z zupełnego przeciętniaka zrobi dobrego fachowca od rysunku, choć i bez
          kursu można zdać, w końcu rysunek to zaledwie część, połowa czasem, wstępnego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka