Gość: gg
IP: *.pronet.lublin.pl
10.03.06, 11:04
witam wszystkich. w tym roku chcialabym pojsc na archeologie bo jest to
kierunek ktory od zawsze mnie interesowal. niestety cale zycie mijalam sie ze
swoimi zainteresowaniami.. nie wiem, jakos tak wychodzilo. skonczylam biochem
w liceum a teraz koncze studia przyrodnicze.. idze mi to ciezko i mozolnie.
nie chce miec z tym nic dalej wspolnego. 4lata studiow, inzynier i nic
wiecej. nie chce w tym zawodzie pracowac i z tego robic magistra. wiem ze
chce byc archeologiem.. jednak boje sie bo... mysle o uj, zeby tam zdawac.
oprocz rozmowy z lektor, daja punkty za zdawana historie na maturze. ja nie
zdawalam historii a na swiadectwie z 4klasy mam 3. boje sie ze to przekresli
moje marzenia. ze za glupia decyzje gdy bylam mlodsza i nie wiedzialam do
konca co i jak, teraz nie dostane sie na te studia. A mnie to naprawde
interesuje. Wiem jednak jak ciezko jest sie dostac na uj...
druga kwestia jest moj wiek. w tej chwili powinnam konczyc magistra a ja
mysle o rozpoczeciu studiow. studiow w innym miescie gdzie musze miec na
zycie a wiem ze moi rodzice nie beda tego chcieli. moze nawet nie dadza mi
pieniedzy. czy uda mi sie pogodzic studia z jakas praca? a jesli nie? wiec
moze powinnam dac sobie spokoj. przeciez nie zawsze ma sie to czego sie
chce.. a moze jest tu ktos kto pogodzil studia z praca?