nestea1
13.04.06, 16:55
boże czasami mam wrazenie, że studenci to dzieci, przynajmiej Ci z mojego
otoczenia (na forum tez by sie paru znalazło np. zmęczony) ciagle im cos nie
pasuje, płaczą, że dojazdy, że stancja, ze zimko w pokoju, że mama daleko, że
pieniążków mało, że niewyspani. Dlaczego ja nie miałam takich problemów?