Dodaj do ulubionych

turystyka zarobki

21.05.06, 16:12
Chciałbym się zapytać osób które sie orientują jakie są zarobki osób
wykonujących zawód po ukończeniu turystyki i rekreacji
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: poloko:) Re: turystyka zarobki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.06, 16:15
      zalezy jaki zawod wykonuja, gdzie pracuja i generalnie co robia :)

      a po tym kierunku jest troszke mozliwosci :)
      • Gość: Niki Re: turystyka zarobki IP: *.i24.pl 21.05.06, 16:36
        Dużo ludzi to kończy więc liczy się pomysłowość. A tak naprawdę to najlepiej
        wychodzi się i tak wtedy jak masz własny biznes.
        • Gość: dzban Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 17:56
          ty najpierw studia skończ a nie pytaj sie ile kto zarabia... bo duza czesc
          ludzi po wyzszych szkolach turystyki i turystyki i awuefach czy
          universytetach :-] w turystyce robi tyle ze na zmywaku w UK. praca w branzy
          turystycznej tak czy inaczej to ciezka charówa i roz.... mnie ludzie ktorzy
          pisza "lubie podrozowac i uczyc sie jezykow obcych chcialabym se skonczyc
          turystyke i poznawac nowe miejsca" nie ma tak lekko. Tak czy inaczej statystyki
          mowia ze co 10mieszkaniec naszej planety pracuje w turystyce (utrzymuje sie z
          niej )i 80 % globalnej populacji uczestniczy w ruchu tustystycznym. Co nie
          zmienia faktu ze 90 % z tych ludzi to własciciele jakis budek z lodami czy
          wlasciciele straganow z tandetnymi pamiatkami. a na to ile bedziesz zarabiac
          sklada sie wiele czynnikow i studia wcale nie sa najwazniejszym... ale o tym
          chyba kazdy wie i nie ma co tlumaczyc.
          • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 18:22
            kolega widze pesymista:P
            • Gość: dzban Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 18:41
              raczej realista
              • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 18:44
                Moim zdaniem turystyka jest jedna z bardziej przyszlościowych dziedzin,coraz
                więcej bedzie potrzebnych specjalistów od promocji wizerunku
                miasta,regionu,ochrony dziedzictwa kulturowego.Na tym polu mamy spore braki ,a
                handlarz lodami czy oscypkami to po prostu handlarz.
                • r.richelieu Re: turystyka zarobki 21.05.06, 19:31
                  Właśnie, w urzędach aż roi się od wakatów w wydziałach promocji miasta. ;)

                  To co wymieniłeś jest przydatne w małych ilościach, zaś kolosalna liczba
                  absolwentów turystyki, po prywaciarzach z najbardziej mikrych miejscowości,
                  musi znaleźć sobie miejsce gdzie indziej. Cały cas mam nadzieję, że chętni na
                  turysykę jednak podadzą tutaj szczegóły pracy, o której marzą.

                  ad handel lodami. Z budki z frytkami i innymi hotdogami w dobrym miejscu można
                  wyciągnąć bardzo dobrą kasę. Produkt 3 razy droższy od surowca więc nawet po
                  odliczeniu kosztów wyjdzie hoho, lepiej niż 1200 urzędniczej pensji.
                  • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 20:09
                    aha, zwłaszcza z sanepidem na karku i straża miejska ( jesli nielegalne) ,wcale
                    nie taki chwytliwy biznes.
                    Poza tym nie mówie o mierniutkich szkółkach ,choc faktycznie psuja rynek
                    pracy.Marze o pracy w dziale promocji miasta albo w organizacji
                    pozarządowej .Utopista? pewnie tak ale nigdy nic nie wiadomo
                    • Gość: dzban Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 20:16
                      hmmm... promocja miasta. nie pomyślałem w sumie o tym, kolejne miejsce pracy
                      dla turystyka - dobre :-] życze panu "utopiście" spełnienia marzeń :-]

                      • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 20:18
                        a co jest w tym śmiesznego? nie wiesz ,ze takie działy istnieją ? moze w Polsce
                        nikt poza POT-em sie tym nie zajmuje ale w innych krajach cos takeigo
                        istnieje ,wię cnie rozumiem tego kpiarskiego tonu
                    • r.richelieu Re: turystyka zarobki 21.05.06, 20:38
                      Khm, khm, jeścio raz
                      W urzędach jest miejsce dla kilku, nie dla setek.

                      Nie mówię o budkach z hot-dogami jako miejscu pracy absolwentów turystyki, a
                      tylko o dochodach jakie można z nich wyciągnąć. Mój własny były szef z 1 dnia
                      sprzedaży w bardzo dobrym miejscu targowym i z 3 budek wyciągał 2 razy więcej
                      niż z tygodnia osobogodzin w trzygwiazdkowym hotelu.

                      Co do samej turystyki. Pewnie, że daje dużo możliwości, szczególnie gdy poczyta
                      się enty licencjat czy magisterkę o zagospodarowaniu turystycznym gminy, którą
                      obrabiały już 2 pokolenia dyplomantów. Trzeba pomysłu, jak wszędzie zresztą,
                      ale żeby prowadzać wycieczki po Krakowie czy nawet organizować wyprawy na
                      Syberię i do Chin, nie trzeba studiów tylko taką właściwość własnego organizmu,
                      że nas nosi tu i tam.

                      Zaś wracając do tych ieszczęsnych biur promocji miasta, dla kilku, z czego
                      połowa zaklepana. Bardziej widzą na tym stanowisku ekonomistów niż ludzi po
                      turystyce, i strasznie trudno przekonać kretynów z kadr, że nie mają racji.
                      Mnie do biura promocji nie chcieli, pacz pan, a do wydz. architektury jak
                      najbardziej. A w architekturze urwanie głowy w porównaniu z błogim spokojem
                      biura promocji gdzie pracuje się od okazji do okazji i co jest fantastyczne gdy
                      ma się i inne rzeczy na głowie.
                      • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 20:48
                        No więc może tak ,oczywiście,że zdaję sobie sprawę z tego,że miejsca sie
                        znajdzie ledwo dla kilku osób,a nie dla setek.Pomysł ,inwencje jak w większosci
                        zawodów trzeba mieć ,kolega Dzban kwestionował istnienie takich działów czy
                        zajmowanie sie ( co za głupia ,niepotrzeba nikomu rzecz)
                        promowaniem ,upowszechnianem walorow turystycznych danego regionu,mimo,że tak
                        powszechnie wszyscy wyśmiewaja marketing ,PR w naszym kraju kiepsko z tym.Tak
                        sie sklada,że jestem ekonomista ,studiuję na AE w ramach specjalizacji
                        gospodarke turystyczną.Nie oburzam sie na hot dogi ,budki tp.każdy grosz sie
                        przyda tylko boli mnie,że po dyplomie tylko na to moge liczyć.Śmieszne ale tak
                        juz mam.
                        • Gość: dzban Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 21:11
                          chłopie ja rozumiem że ty masz problemy i jesteś sflustrowany ale bez
                          przesady,niczego nie kwestionowałem a juz napewno nie istnienia działów
                          promowania miasta :-]
                        • Gość: Richelieu* Re: turystyka zarobki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 21:12
                          Dzban nie kwestionował, jedynie nie przyszło mu to do głowy.

                          a Ty gdzie siebie widzisz po szkole, jakby nie było ekonomista jako urzędnik
                          jest dużo chętniej widziany
                          • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 21:24
                            Jesliby sie udało to w jakims urzędzie albo może własna działalność ,mysle tez
                            o pewnej podyplomówce ale zobacze czy to wypali.w ostateczności wyjadę za
                            granicę .
                            • Gość: Richelieu* Re: turystyka zarobki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 21:53
                              ej ;) własna działalność to i budka z hot-dogami i Microsoft ;) Podyplomówka to
                              i ogólniki przedsiębiorczościowe i coś bardzo konkretnego. Wyjazd za granicę to
                              i gary i chociażby (widziałam ostatnio fajny pomysł z wyjazdem do Chin na rok
                              jako nauczyciel angielskiego). Gdy ja z kolei skończę szkołę to z chęcią do
                              Chin pojadę, bo mnie strasznie kręci ten kraj, a chińskiego już 1,5 roku się
                              uczę ;)
                              • Gość: dzban Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 21:57
                                naprawde uczysz sie chinskiego ?!?!? :-/ mógłbys/mogłabys zdradzic nam z
                                jakiegomiasta jestes i gdzie sie uczysz chetnie bym sie zapisał (w sumie
                                wolałbym Hindi ale chinski tez moze być )
                                • r.richelieu Re: turystyka zarobki 21.05.06, 22:28
                                  Tego jest trochę w dużych miastach, google dobrze działa ;) Zapytaj u siebie w
                                  szkole, tam gdzie uczą Was języków, bo zdarzają im się egzotyczne języki. U
                                  mnie w GOPie poza tym syn b. rektora UŚ prowadzi cały zestaw egzotyki.

                                  I nie rezygnuj z hindi. To nie jest tak, że albo ten albo tamten, zwłaszcza, że
                                  to kompletnie inna kultura i grupa językowa. Angielskiego przez rok nauczy się
                                  dużo lepiej i chyba przede wszystkim 2 razy taniej niż egzotycznych. Indologię
                                  na orientalistyce prowadzi zdaje się UW, UAM i UJ, nie chce mi się sprawdzać,
                                  więc w tych miastach pewnie i prywatnie można się uczyć. Sęk w tym, że chiński
                                  jest popularniejszy niż hindi, jeśli można mówić o jakiejś popularności przy
                                  tak znikomym odsetku zainteresowanych. A jeśli jest jeszcze mniej popularny to
                                  będzie mogło oznaczać, że nie znajdzie się przez następne miesiące czy lata
                                  grupa kilkuosobowa chętnych. Najlepiej już teraz zacznij zbierać na prywatne
                                  lekcje, absolwentów indologii jest mało, ale są. W pojedynkę też można się
                                  nauczyć. W Empiku na przykład chwalą się, że mogą nauczyć jakiegokolwiek
                                  języka, więc jeśli jesteś z dużego miasta zgłoś się i do nich, może jakiś czas
                                  temu inny miłośnik hindi zrobił to samo i czeka na przynajmniej jednego
                                  kursanta aby cenę zmniejszyć o połowę. Dla mnie idealna jest liczba 5-7 osób w
                                  grupie, ale takiej liczby za chiny, hehe, nie będziesz miał z hindi.

                                  I na koniec, będzie bolało ;) Nie zapisuj się. Angielski zawsze się przyda,
                                  niemiecki, francuski, włoski, hiszpański, ew. rosyjski też, i można sobie
                                  spośród nich wybierać. Egzotycznych się nie wybiera, że gdy tego nie ma to
                                  pójdę na inny, bo po pierwsze są dla "zwariowanych" pasjonatów, a po drugie ich
                                  przydatność ekonomiczna jest wątpliwa. Ci Chińczycy czy Hindusi, których w
                                  wymarzonej pracy moglibyśmy spotkać, będą mówić po angielsku. Jasne, że nasza
                                  umiejętność poprawi wzajemne stosunki, bo pewnie docenią wkład pracy jaki
                                  włożyliśmy w naukę ich języka, ale ten wkład pracy będzie zwykle dużo, dużo
                                  większy niż efekty z wrażenia wywołanego na obcokrajowcu.
                                  • Gość: dzban Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 23:11
                                    hehh... dziekuje kolezance za tak obszerną odpowiedź :-]

                                    nawiasem mowiac u mnie w szkole(tzn. na uczelni ma sie rozumieć) za chiny
                                    ludowe nie chca nas nauczyć jezyków, na sm mam 2h angielskiego i to jeszcze
                                    wątpliwej jakości,probowalem wyzebrac dodatkowo chodzenie na niemiecki
                                    jako """wolny słuchacz""" ale nie chcielimnie tam ( dużolepiej odbebnic zajecia
                                    dla 6 osob niz gdyby mialno na nie chodzic 30 bo chetnych na takie cos bylko
                                    duzo) takze angielskiego ucze sie sam (bbc + czytanie ksiażek w org. ang +
                                    pogaduszki z native speakerami przez net + teraz przygotowywuje sie do egzaminu
                                    cambridge) a niemieckiego to znam tyle ile zalapalem w LO ( znajomośc ta
                                    pielegnuje jedynieprzez sporadyczne poogladaniej jakiegos głupawego talk show
                                    na jakies niemieckiej stacji tv). Nie wiem jak to jest w moim mieście z
                                    egzotycznimi jezykami jak dotad nic nie znalazlem (coprawda zbyt duzo nie
                                    szukalem ) ale szczerzemowiac watpie bo nie jest to jakies ogromne miasto ( ok.
                                    170 000 mieszkancow, moze troche wiecej w sezonie narciarskim) chyba masz
                                    racje z ta mala przydatnością ekonomiczną jezyka Hindi... ale czy do jasnej
                                    cholery naszym życiem ma zawsze rzadzić rachunek ekonomiczny??? jak tylko
                                    nadarzy sie okazja to napewno zapisze sie na kurs tego jezyka dla własnej
                                    satyfakcji.
                              • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 22:07
                                No ja myślałem o czymś niegastronomicznym;).Podyplomówka tez raczej
                                zakręcona ;).Chiny-fajna sprawa,ciekawe ile takie stypendium by wynosiło.Ja się
                                uczę hiszpańskiego ale myslałem o arabskim;p
                                • Gość: klimczok Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:37
                                  Jeśli chodzi o pracę po TiR, to mi do głowy przychodzą przede wszyskim biura
                                  podróży, ale tak naprawdę to chyba warto jakiś swój biznesik rozkręcać. To tylko
                                  kwerstia pomysłu, bo sama branża przeżywa całkiem niezły boom.
                                  • Gość: Becik Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:50
                                    Jeśli myslisz przede wszystkim o zarobkach to polecam nieco inny kierunek. W
                                    ramach ekonomii lub zarządzania można znaleźć na niektórych uczelniach
                                    (publicznych i prywatnych też) specjalność Gospodarka Turystyczna, lub też
                                    Zarządzanie Turystyką. Moim zdaniem horyzont po czymś takim jest nieco szerszy.
                                    Pzdr.
                      • Gość: Dugo Re: turystyka zarobki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:19
                        Ależ Wy macie marzenia. Promocja miasta - prędzej przyjmą kogoś po socjologii,
                        psychologii, marketingu, ekonomii, zarządzania bo to specjaliści od reklamy i
                        nakłaniania ludzi,a taki po turystyce??? coż taki wie na temat reklamy miasta,
                        hehe??? Niewiele więcej co biolog...
                        • Gość: lol Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:27
                          Nie doczytałes kolego ,jestem przyszłym ekonomistą ,więc zanim zaczniesz drwić
                          może poczytaj dokładniej temat na który zamierzasz sie wypowiadać
                          • Gość: dzban Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:50
                            tak swoja droga to ty lolu masz straszna manie przesladowcząjeśli chodzi o
                            drwienie z twojego wykształcenia, zachowujesz sie tak jakby ekonimista =
                            zlodziec czy plant :-] ładne masz wykształcenie naprawde ładne...
                        • r.richelieu Re: turystyka zarobki 22.05.06, 22:52
                          Dugo, Dugo. Napisałeś tylko o pierwszym członie z "promowania miasta". Mając
                          warsztat, a nie mając materiału jest się niczym dureń znający biegle jakiś
                          język i nie umiejący nic mądrego w nim powiedzieć. Miasto, wbrew pozorom,
                          promuje się na podobnych zasadach co frytki z budki, zaś do promowania frytek
                          nie trzeba doktoratu z marketingu. Do promocji miasta zresztą też nie.

                          ale co z miastem? Skąd socjolog, psycholog, marketingowiec, ekonomista mają
                          wiedzieć co promować? Przeczytają? No to co z nich za promotorzy miasta jeśli
                          muszą korzystać z efektów pracy innych. Co prawda mam niedobre zdanie o
                          statystycznym absolwencie turystyki, bo to albo prywaciarz albo, we wcale ni
                          lepszym wypadku, absolwent AWFu, ale czasem zdarza się rodzynek, który napisze
                          rewelacyjną pracę dyplomową nt. jakiegoś miasta i to on ma wtedy materiał, z
                          którego korzystać chcą marketingowcy. Zaś biolodzy, jeśli są biologami
                          środowiska, a nie komórki, znają się fantastycznie na przyrodzie, którą chce
                          się chwalić miasto. Naturalnie poziom na jakim się znają odbiega "troszkę" od
                          poziomu znajomości oczekiwanej przez adresatów reklam promujących miasto, a i
                          od poziomu znajomości biologii samych marketingowców, jednak lekceważenie nauk
                          ścisłych i przyrodniczych przez ekonomistów wszelkiej maści już od 15 lat nie
                          może minąć. Nie dziwota, obracają surowcem wytworzonym przez setki gałęzi nauk
                          i wydaje się im, że to oni trzymają sznurki. I mają nadzieję, że surowce ciągle
                          będą im z nieba spadać. Jak kurcze dzieci
                          • Gość: cwierc.funciaka Re: turystyka zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 10:34
                            O ile się nie mylę, to niektóre uczelnie ekonomiczne serwują uzupełniające
                            magisterskie związane z turystyką. Moim zdaniem właśnie coś takiego idealnie
                            pasuje do ludzi chcących pracować we wszelakich biurach promocji.
                            • lorek6 Re: turystyka zarobki 28.05.06, 10:54
                              a czy ktos ze studentow TiR lub innych, podobnych kierunkow wie jaka prace mozna
                              znalesc w liniach lotniczych po skonczeniu takich studiow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka