Gość: mgr
IP: *.core.lanet.net.pl
03.09.06, 08:53
Dobre studia to teraz takie, po których jesteś fachowcem z prawdziwego
zdarzenia i masz na to dobre papiery i certyfikaty uznawane na całym świecie.
Najlepiej jak skończysz studia w Anglii, bo tu profesjonalnie, w ramach kilku
bloków programowych, bez zbędnego balastu nauczą Cię tego np.
jak z zamkniętymi oczami klepać kod w Javie albo jak konfigurować routery w
sieciach rozległych i jak sprzedać tą konkretną wiedzę. Zdobędziesz po nich
dobry start do kariery w dużych firmach i szansę na wysokie wynagrodzenie.
Jeśli to wykorzystasz, to utwierdzisz się w przekonaniu, że jesteś lepsza od
innych, że należysz do awangardy społecznej i umysłowej elity.
Inteligencikom po filozofii czy historii sztuki w Krakowie albo
po teologii na KUL-u może się wydaje że są wykształceni, a w rzeczywistości nie
wiedzą niczego konkretnego, co weryfikuje lokalny rynek pracy, nie wspominając
już o City. Tak samo po filologii polskiej w Pułtusku to lepiej zacznij szukać
męża specjalisty (o ile Cię będzie chciał), możesz sobie być panią od polskiego
za 900 zł. i nawet dzieci w Twojej podstawówce będą Cię olewały, bo dzieci
teraz głupie nie są a rodzice zapisują je na angielski już w przedszkolu.