Dodaj do ulubionych

Do Richelieu*-w sprawie geografii

IP: *.softpro2.pl 13.03.03, 21:34
NO CZESC...DZIEKI ZE SIE ODEZWAŁES...MIŁO Z TWOJEJ STRONY....A CO DO STUDIÓW
TO CHCIAŁABYM SIE WLASNIE CZEGOS DO WIEDZIEC....NIE BYLO SENSU ZADAWAC OD
RAZU WSZYSTKICH PYTAN...POMYSLALAM ZE JAK KTOS COS WIE O ZAOCZNEJ GEOGRAFII
TO SIE ODEZWIE...MYSLE O TYCH STUDIACH I NA PEWNO JAK KAZDA TAKA OSOBA CHCE
WIEDZIEC JAK TE STUDIA WYGLADAJA...JAKIE SA PRZEDMIOTY...NIE TYLKO TO CO W
INFORMATORZE...CO JEST WG CIEBIE FAJNE A CO NIE...CO JEST LATWE A CO NIE...I
JAK W OGOLE JEST NA US...ZWLASZCZA NA TYM KIERUNKU....CZYLI WSZYSTKO...JAK
TOBIE TE LATA MINEŁY...ITP..CO DALEJ ITP...WIEC JESLI MOGE CIE O TO
PROSIC...TO SZRAJBNIJ COS...DZIEKI...AHA CZY JEZYK OBCY JEST DO WYBORU??
POZDRAWIAM ABIS abis@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.localdomain / 192.168.0.* 14.03.03, 14:26



      Jak mi te lata minely? chyba troche dlugo,mimo wszystko. A co do zajec, ja
      jestem w trybie bezlicencjackim, od razu mgr. Teraz jest 3+2 wiec troche
      inaczej to wyglada w kwestii rozlozenia zajec w latach ale generalnie
      przedmioty sa te same. a wiec opisze moj plan

      rok I
      dotychczas wszystkie "roki I" nie ialy w Zylecie tylko gdzie indziej. Ja mialam
      w technikum elektronicznym w Sosnowcu, jakies 25 minut piechota od dworca i 5
      min autobusem. Ostatnio mieli na AWF w Katowicach. Cwiczen na I roku nie ma,
      tylko wyklady. A we wszystkich latach rozliczenia sa roczne, nie semestralne. w
      praktyce wyglada to tak, e pierwszy semestr roku jest luz blues, za to drugi to
      jednen egzamin po drugim.

      Kartografia, topografia i fotointerpretacja
      przedmiot 2-letni, na I roku tylko zaliczenie na podstawie obecnosci, choc tej
      obecnosci nikt nie sprawdzal. wykladowca byl Jania, a takie autorytety nie
      musza wyzywac sie na pierwszakach. W ogole prawie nikt nie sprawdzal obecnosci
      w ciagu calych studiow. Wyklad interesujacy choc Jania moze zbyt czesto wtracal
      dygresje o Spitsbergenie, bo Jania to specjalista od lodowcow.

      Zastosowania informatyki w geografii
      nudy straszliwe. zadnych zastosowan nie bylo, tylko taka informatyka czysto
      teoretyczna z ktore ludzie nie majacy pojecia o informatyce na tym pzedmiocie
      pojecia nie nabrali. Mi bylo lzej bo jestem technik informatyk. Ale zaliczenie
      polegalo na napisaniu pracy na jeden z kilku tematow, i to bylo w miare proste.

      Astronomia
      prowadzace wygladajaca jak sprzataczka, ale nauczycielka bardzo dobra.
      Astronomia to taka fizyka, matematyka, geografii tez troche. I to jedyny
      przedmiot na I roku ktorego nie da sie nauczyc w ciagu 3 dni przed egzaminem.
      Zadanai, zadania i jeszcze raz zadania. Bylismy przerazeni ta matma, ale kiedy
      uczylo sie w miare systematycznie to pikus. Z astronomii byl egzamin. Prosty
      jesli sie nauczylo, test wieloktrotnego wyboru z pkt ujemnymi za nieprawidlowa
      odpowiedz, a mozna bylo wybrac wiecej niz jedna odpowiedx, pytania np
      Obliczyc kat godzinny gwiazdy o rektascensji X o godzinie X miejscowego czasu
      gwiazdowego
      Na podstawie porwnania list zacmien Slonca i Ksiezyca zidentyfikowac ktore
      zacmienia wystepuja przy okreslonym wexle orbity Ksiezyca( wstepujacym czy
      zstepujacym)
      do tego przedmiotu wystarczy nauczyc sie na pamiec 1 tylko, dosc cienkiej 300
      str ksiazki

      Podstwy geografii fizycznej
      przedmiot banalny jesli mialo sie w liceum geografie na przyzwoitym poziomie,
      bo jest to powtorka wlasnie z liceum. Egzamin

      Etyka
      na zaliczenie, praca do napisania,

      Filozofia nauki, Historia filozofii
      2 przedmioty prowadzone przez tego samego wykladowce. Z historii egzamin,
      obrzydliwy, chyba ze skompinujesz sobie testy z poprzednich lat bo facet rzadko
      je zmienia. bez tych testow raczej trudny do przejscia
      filozofia nauki, praca do napisania, jesli bedziesz miala z tym samym facetem
      co ja, to z pewnoscia bedziesz musiala zdawac ta prace u faceta gdzies grubo po
      20,00, bo jak nic dostaniesz 2 nawet gdyby prace napisal ci sam prof.dr hab
      filozofii.
      w ogole filozofia to taki przekret ze szkoda gadac

      Podstawy geografii ekonomiczno-spolecznej
      jezeli podstwy geo fizycznej to pikus, to te podstwy juz nie bardzo, ale gdy
      sie nauczy to i 5 mozna nawet dostac, Egzamin

      Geografia polityczna
      bylo nas 360 osob, z czego 20 osob zdalo w pierwszym terminie i to nie z braku
      wiadomosci. Wiadomosci byly, ale widocznie nie takie ktorych kobieta
      oczekiwala. Drugi termin byl juz w miare prosty

      Tak ogole pierwszy rok byl dziwny, zadnych cwiczen, wyklady nie w naszym
      budynku, czlowiek czul sie nie jak student tylko jak niewiadomoco. Zajec raczej
      malo, wiec nawet nie bylo okazji zzyc sie z ludxmi, i tylko 5 egzaminow

      a jezykow na zaocznych nie ma







    • Gość: Richelieu* Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.localdomain / 192.168.0.* 15.03.03, 00:29
      bede pisac po kawalku chyba ;) i to bez polskich znakow, bo mi edytor cos sie
      obrazil

      Rok II

      tutaj dopiero zaczynaja sie normalne studia z cwiczeniami w duzej, jak na
      zaoczne, ilosci. I jeszcze jedna uwaga, po I roku odpadlo 150 osob

      Kartografia, topografia i fotointerpretacja
      cwiczenia dosc przyjemne jesli lubisz rysowac, ale jak rysowac. Zmora nasza
      bylo mierzenie map linijka o podzialce 1/10 mm. Nikt takiej linijki w domu nie
      mial, a samo rysowanie map nawet zwyklymi przyrzadami bylo czaochlonne, trudne
      nie, ale czasochlonne, a tu jeszcze ta podzailka 1/10 milimetra. I tak dlugo
      trzeba bylo poprawiac kazda prace az bylo idealnie, czyli do wspomnanej 1/10
      mm. A prac bylo troche, 6,7,8, nie pamietam
      Egzamin: przysiasc i sie nauczyc, i to przysiasc na dluzej niz 3 dni. Z racji
      tego ze to przedmiot 2-letni, i ze tak szeroki zares materialu. Generalnie ok,
      nauczylas sie masz co najmniej 4, nie nauczylas sie masz 2.

      Hydrografia kontynentalna i oceanografia
      cwiczenia: na US hydrolodzy to najbardziej rozrywkowi i najbardziej rozrywani
      nauczyciele ;))) generalnie na cwiczeniach jest przyjemnie, nawet bardzo, ale
      za te przyjemnosci trzeba zaplacic wieloma pracami w domu, na hydro ponad 10,
      wiazacymi sie z znowu rysowaniem, w pgole poczujesz sie jak w podstawowce z
      tymi kredkami
      Egzamin: do przejscia jak zwykle gdy sie nauczysz, ale jest maly haczyk. Bardzo
      czesto hydrolodzy, nie napisze po nazwisku, proponuja zerowki na cwiczeniach
      terenowych. Nie dosc ze ustnie to jeszcze mozna liczyc na laskawsze oko
      egzaminatora z tego wzgledu ze to wyjazd a Ty tu siedzisz i zdajesz zamiast sie
      bawic. nie ma nic lepszego niz zerowka na cwiczeniach, sama w ten sposob zdalam
      hydro.

      Geografia ludnosci i osadnictwa
      moj ulubiony przedmiot, tyle, ze jestem niemal calkowicie odosobniona w moim
      zachwycie. Byl to egzamin cos z cyklu geografia polityczna na roku I, na 200
      osob zdalo w pierwszym terminie 15. Ja dostalam wtedy 3,5 i bylam wniebowzieta.
      I to bylo glowna przyczyna odpadniecia tych, ktorzy do tej pory nie odpali a
      nie chcialo im sie zbyt uczyc.
      cwiczenia: takie same tregedyje, dla mnie nie, ale dla calej reszty i owszem,
      prac ponad 10 z tym ze ich ocena to sprawa zupelnie subiektywna wiec raczej
      liczyc trzeba na szczescie niz na sprawiedliwosc, chyba ze rzeczywiscie ktos
      zrobilby 10 bezblednych zupelnie prac, a przyczepic mozna sie bylo do
      najdrobniejszych pierdolek. Efekt tego byl taki ze polowa roku nie mogla
      przystapic nawet do I terminu bo nie miala zaliczenia z cwiczen. A ile bylo
      komisow z tego przedmiotu..

      Matematyka i statystyka
      prowadzacy to oryginal, moze bezdiecie mieli tego samego. Jedyny kory sprawdzal
      obecnosc na wykladach co z racji godziny matmy o 14,00 w piatek i tego ze dla
      pracujacych taka godzina rowna sie z notorycznymi zwolnieniami, byla nie do
      przyjecia. Wyzywal nas od bachorow i innych takich. Ale egzaminu nie bylo,
      tylko zaliczenie. Na zaliczenie wykladow 2 proste zadania, takie z liceum, o
      mnozeniu kolumn macierzy, drugie tez proste. I jeszcze jedno, nie licz ze na
      matmie cos sie nauczysz. Ten facet uczyc nie potrafi.
      cwiczenia: byly 2 kolokwia i dowod w domu do zrobienia. zadna tam filozofia.
      Generalnie jesli w liceum mialas matme na przyzwoitym poziomie to tu z matma
      klopotu miec nie powinnas. Ja bylam na mat-fizie w mojej kochanej "pruskiej
      szkole" i matma to dla mnie byl pikus.

      Geomorfologa
      nauczyciel ok, cieszacy sie duzym autorytetem i moze dlatego ok bo nikt nie
      probowal podwazac jego mysli. Przedmiot tak sobie ciekawy, ale musisz wziac
      poprawke na to, ze ja nie jestem geograf fizyczny a ekonomiczno-spoleczny wiec
      dlatego nie palam miloscia do fizycznych przedmiotow. Egzamin spoko, nawet
      prosty
      cwiczenia: znowu kredki i znowu tutaj zdaje sie 5 prac do oddania

      Geologia dynamiczna i historyczna
      oj, tu trzeba bylo sie nauczyc, choc mi to zajelo raczej malo czasu. kolejny
      poprawkowy przedmiot. Ale ogolnie wystarczylo nauczyc sie jeden ksiazki na
      blache, 450 str, i juz
      cwiczenia: kolokwium koncowe polegalo poza standardowa papierkowa robota ;) na
      identyfikacji skaly, dostawalo sie kawal skorupy do reki i trzeba bylo napisac
      wszystko, co to, gdzie, jak powstalo, po co, dlaczego, sklad chemiczny,
      procesy, dlaczego znieksztalcenia itd Troche to nas przerazalo, ale okazalo sie
      nie az tak trudne. Tyle ze geologia to w znacznej mierze chemia czy sie komus
      to podoba czy nie

      Meteorologia i klimatologia
      Egzamin latwy i trudny, w zaleznosci od humoru na jaki trafisz przy ustnym,
      niestety. A sam przedmio nieslychanie ciekawy, mimo mnostwa fizyki
      cwiczenia: prace, prace i jeszcze raz prace, bodaj z 10

      Proseminarium
      jak wszedzie, nudy i praca na zaliczenie


      Jak widzisz zaoczne studia polegaja na ogeomnej ilosci prac w domu. To sa w
      miare nietrudne zadania, tylko zabieraja mase czasu i przy normalnym etacie
      moga byc problemy z wyrobieniem sie

      no i cwiczenia terenowe w Szczyrku
      ;))))
      z meteo, hydro, ludnosci, ekologii, geomorfologii i gleboznawstwa
      od okolo 9 do 15, z meteo dluzej z ekologii krocej, roznie, poza tym zadania do
      robienia w grupach, tak ze zanim sie te zadania zrobilo, byl juz powazny wieczor
      dzienni maja duzo dluzsze terenowki, a zaoczni coz..

      ale mimo wszystko ;)))
      • Gość: abis Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.softpro2.pl 17.03.03, 23:27
        ciekawi mnie tylko co po studiach....jakie masz plany????masz cos na oku???
        choc wiem ze ciezko jest w tej naszej kochanej Polsce...pozdrawiam...aha a
        praktyki to jak wygladaja???pa i sorki ze tak wypytuje ale kto pyta nie
        bladzi..hehe pa
        • Gość: Richelieu* Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.localdomain / 192.168.0.* 20.03.03, 00:43


          Chemia i matma nie są tak straszne. Oczywiście gdy ktoś w liceum miał naciągane
          tróje to może mieć problem, ale i tak do nadrobienia. Mocna czwórka w dobrym
          liceum gwarantuje spokojną głowę jeśli chodzi o przerażenie geograficzną chemią
          czy matmą. W końcu to gepgrafia nie matematyka czy chemia. A ilość tych
          przedmiotów i tak zależy od Twojego sprofilowania, bo w przypadku geo
          ekonomicznej chemii jest dużo mniej niż geo-ochrony środowiska. To chyba
          oczywiste.

          Praktyki ,magisterskie czy wyjazdy terenowe? bo dla większości to jedno i to
          samo, a to zupełnie co innego, chlip chlip ;)

          na oku? hm, na oku mam biuro planowania przestrzennego ewentualnie coś w
          Wydziale Architektury w moim urzędzie miejskim. Ale to są rzeczy ostateczne, bo
          przez całe studia robiłam masę różnych rzeczy. W ciągu ostatniego półrocza
          jestem tłumaczem z widokami ;) i mi się to podoba. A po drugie mam jeszcze
          drugie studia, które zaprzątają mi głowę już od 2 lat, a po trzecie tak mi się
          marzy zdać egzamin do Akademii w MSZ i jeżeli język mogę zdawać już dziś w
          ilości 3 biegle, to cała reszta owiana jest w swych szczegółach tajemnicą.
          Ot i moje geograficzne pespektywy, raczej urbanistyczne, a i to tylko dlatego,
          że moje ględzenie w różnych pracowniach miało dowieść, że pisząc pracę mgr na
          temat ściśle związany z planistyką jestem jedyna i niepowtarzalna wśród
          architektów jako geograf. A socjologia miasta daje mi dodatkowe horyzonty
          myślowe ble ble ble ;)
          • Gość: abis Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.softpro2.pl 20.03.03, 11:06
            czesc Richelieu....dzieki raz jeszcze..co do tych Twoich planow-to masz
            fajne...ja..poki co to jestem technikiem architektem...wiec sadze ze cie
            rozumiem...ale na architekture..raczej nie...chyba ze zieleni...ale to
            Wrocław..i chyba nie dam rady...a gegra blisko i fajnie...tak sadze...bo ju
            kiedys myslałam o tym...pozdrawiam i do napisania..
            • Gość: Richelieu* Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.localdomain / 192.168.0.* 20.03.03, 15:56
              Gość portalu: abis napisał(a):

              > czesc Richelieu....dzieki raz jeszcze..co do tych Twoich planow-to masz
              > fajne...ja..poki co to jestem technikiem architektem...wiec sadze ze cie
              > rozumiem...ale na architekture..raczej nie...chyba ze zieleni...ale to
              > Wrocław..i chyba nie dam rady...a gegra blisko i fajnie...tak sadze...bo ju
              > kiedys myslałam o tym...pozdrawiam i do napisania..


              to dobrze, że jesteś technikiem przed rozpoczęciem studiów, bo w czasie studiów
              jako już specjalista będziesz mogła gdzieś się zaczepić, a w przeciwnym wypadku
              przyjdzie Ci z braku funduszy rozdawać ulotki. Ja jestem technik informatyk i
              to przez dość długi okres czasu było podstawą moich dochodów. Tłumaczenie
              odkryłam dopiero niedawno. A wszyscy moi znajomi, którzy po ogólniaku poszli od
              razu na studia i to w dodatku dzienne, zajmowali się strasznymi rzeczami z
              braku konkretnego zawodu.

              A ja i tak wydaje mi się, że po oblaniu egzaminu do MSZ zacznę doktorat, będę
              mieć następne 4 lata na bitwy z tym nieprzychylnym ministerstwem. A pp drugie
              doktorat, mimo żałosnego stypendium, które w dodatku niewiadomo czy się
              dostanie, i tak dzisiaj jawi się jako całkiem całkiem sytuacja życiowa.
    • Gość: Richelieu* Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.localdomain / 192.168.0.* 15.03.03, 17:53
      rok II byl wiec dla wiekszosci rokiem grozy, odpadlo 50 osob, zostalo 150 i na
      tym sie skonczylo. Byly oczywiscie jeszcze odpadajace rodzynki, ale kiedy
      czlowiek jest juz na roku III to juz nie ma sily, ciagnie to dalej chocby nie
      wiem co.

      Rok III
      tutaj przewazajaprzedmioty ekonomiczne totez nie zdziw sie ze bede bardziej
      entuazjastycznie nastawiona do nich

      Geografia ekonomiczna Polski
      cwiczen nie bylo, same wyklady, ale za to egzamin ustny, a kobieta bardzo
      sprawiedliwa i bardzo latwo sprawwiedliwie stawiajaca dwojki ;) Ogolnie ok,
      przedmio taki sobie w kwestii trudnosci, latwiej maja ci, ktorzy interesuja sie
      polska gospodarka, to dla nich po prostu pikus. A i interesujacy jest ten
      przedmiot wiec nawet uczenie se jest przyjemne, w miare.

      Geografia rolnictwa
      egzamin byl prosty, ale sam przedmiot nie bardzo. Po prostu facet poszedl nam
      na reke, a moze to ja sie za duzo nauczylam. W kazdym razie interesujacy.
      cwiczenia: 3 prace do oddania obliczeniowe, nic z rysowania, ale za to te
      obliczenia dlugie. o wydajnosci ziemi, o produktywnosci gospodarstw etc. spoko
      nauczyciel rowniez w porzadku

      Geografia fizyczna Polski
      straszna krowa do nauczenia, ale moj nauczyciel ma hopla na punkcie plejstocenu
      wiec gdy ktos nie odpowiedzial na pytanie dotyczace tego okresu to mogl sobie
      od razu pakowac manatki, a gdy ktos odpowiedzial, to reszta pytan jakos
      pszeszla. I u mnie superszczegolowa znajomosc okresu przed w trakcie i po
      lodowcowego jest powszechna na roku z tego powodu. Egzamin byl ustny, facet
      wyznaczyl kilka terminow w czasie wakacji i chociaz regulamin US przewiduje
      tylko 1 poprawke, ten facet tak dlugo Cie walkowal i tak dlugo kazal Ci
      przychodzic az tego plejstocenu sie nie nauczylas, ze o innych okresach nie
      wspomne. Ale przynajmniej dwojek nie wpisywal, a geo fizyczna Polski, choc nie
      przepadam, umiem na pamiec
      Cwiczenia: nie bylo

      Geografia przemyslu, transportu i uslug
      cwiczenia to kilka , moze nawet 10, prac do oddania, w miare spoko, jakis tam
      referat jeszcze byl
      Egzamin prosty, opisowka. Nauczysz sie troszke i juz zdany. Generalnie jest to
      tak jak z ekonomiczna Polski, interesujesz sie gospodarka, wiesz mniej wiecej
      co i jak dziala, to i uczyc za wiele sie nie musisz.

      Metody analizy przestrzennej
      to taka inna nazwa statystyki i matmy. ale na zaliczenie,
      wykladow malo, a cwiczenia dosc interesujaco zajete zadaniami i na koniec kolos
      zadna trudnosc

      Psychologia
      to dla tych z bloku nauczycielskiego, nie trzeba, ale mozna
      cwiczenia bardzo interesujace, testy, scenki itp, a zaliczenie to aktywnosc i
      cos tam jeszcze, nie wiem, bo nie chodzilam z powodu przepisanej oceny z innych
      studiow

      Pedagogika
      j/w
      ale cwiczenia juz nie tak emocjomujace, raczej nudnawe i niewiele wnoszace,
      zaliczenie

      Seminarium
      wybor promotora i ulubionej dzialki. Z zapisaniem sie do ulubionego moga byc
      klopoty bo czesto kto pierwszy ten lepszy.

      Cwiczenia terenowe w Polsce poludniowej
      najczesciej to Zakopane, Poprad
      geo regionalna wiec zadnych dodatkowych wieczornych cwiczen ;)

      Cwiczenia terenowe w Polsce Polnocnej
      Miedzyzdroje, Swinoujscie, Ahlbeck, Borne Sulionowo
      j/w


      rok IV
      ilosc zajec drastycznie maleje dla tych ktorzy nie uczestnicza w bloku
      pedagogicznym

      Ekologia i biogeografia
      zaliczenie na podstawie wykladow, przedmiot dwuletni i jak ktos lubi biologie
      to spoko, cwiczen brak

      Geografia regionalna swiata
      bardzo interesujace wyklady, przedmiot dwuletni z egzaminem na roku IV, krowa
      wielka do nauczenia, ale na prawde ciekawa wiec nie ma strachu, cwiczen brak

      Gleboznawstwo
      chemia krotko mowiac, ja za chemia nie przepadam wiec co ja moge o
      gleboznawstwie powiedziec milego

      Seminarium

      Pedagogika
      Psychologia - egzamin ;) ze Srelaua II
      Metodyka nauczania geografii - jakies 2 kolosy i zadania domowe caly czas
      Podstawy fizyki
      Podstawy chemii
      Podstawy biologii - jeszcze sie nie zaczely stad moja ignorancja w tej kwestii

      prawde mowiac rok IV zupelnie inaczej wyglada z punku widzenia przyszlych
      posiadaczy uprawnien nauczycielskich i przyszlych nieposiadaczy. Na IV roku
      wiekszosc normalnie pracuje poza studiami, a tu trzeba zaliczyc praktyki w
      podstawowce i gimnazjum, na V roku jeszcze w liceum. I dlatego wszyscy
      wygladamy na lekko niedysponowanych w ta piekna wiosne 2003 ;) z powodu
      niedosypiania. A kiedy sa tez jeszcze inne obowiazki to juz zupelnie taka
      szopka ze hej.

      Po IV roku trzeba zaliczyc jeszcze praktyki magisterskie, w jakims urzedzie
      jesli bedziesz geograf ekonomiczny, lub w terenie jesli fizyczny. Jedziesz z
      promotorem na kilka dni w teren bedacy obiektem Twoiich badan i tam wlasnie pod
      jego czujnym okiem te badania wykonujesz. Potem bezdiesz jeszcze musiala
      wielokrotnie jexdzic w te i we w te bo co tu duzo gadac, geograf fizyczny nie
      moze napisac pracy z ksiazek, ekonomiczny czasem moze, ale i to sa wyjatki.
      Wiec pozegnaj sie raczej z ciepla biblioteka pelna ekonomistow czy im
      podobnych.


      Rok V

      Egzaminy 2 z Metodologii nauczania geografii i z Ekologii. Poza tym dopiero
      teraz sa wyklady fakultatywne. Cwiczen nie ma, ale i tak wiekszosc czasu zajmie
      Ci pisanie pracy, bo prace z geo pisac bedziesz co najmniej rok, a jesli masz
      do wykonania jakies wujatkowo czasochlonne badania to twoj promotor upomni sie
      o rozpoczecie tych badan juz na roku III.


      No i tyle
      takich suchych informacji. mozna wiecej ale mi sie juz nie chce ;)

      atmosfera.. mmmmm, moze to mmmmm powie samo za siebie. Ludzie super, a
      przyjamniej w porzadku bo nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi. nauczyciele w
      przewazajacej wiekszosci tez w porzadku, choc zdarzaja sie elementy. Poza tymi
      elementami na prawde brak takich ktorzy uhybiaja zasadom sprawiedliwosci.
      Umiesz 5, nie umiesz 2. i juz. czasem przymykaja oko, ale czesciej zbyt mocno
      je otwieraja

      • Gość: abis Re: Do Richelieu*-w sprawie geografii IP: *.softpro2.pl 17.03.03, 23:21
        CZESC RICHELIEU!!!!NA POCZATKU SORKI ZA TO ZE DOPIERO TERAZ SIE ODZYWAM ALE
        NIESTETY-SIŁA WYZSZA!!!BARDZO CI DZIEKUJE ZE TYLE BARDZO WAZNYCH I CIEKAWYCH
        RZECZY MI NAPISAŁAS!!!JESTEM CI CHOLERNIE WDZIECZNA.....I CIESZE SIE ZE SA
        LUDZIE KTORZY SA CHETNI POMOC INNYM...DZIEKI RAZ JESZCZE....JA NADAL MYSLE CO
        I GDZIE ...POKI CO ZDOBYWAM INFORMACJE...NIEDAWNO SKONCZYŁAM STUDIUM ALE TEN
        CZAS TAK SZYBKO PŁYNIE...ZE SZOK...BARDZO CI DZIEKUJE...JAK CO TO JESZCZE COS
        NAPISZE...POZDRAWIAM CIE SERDECZNIE I ZYCZE POWODZENIA...A JAK CO TO ZNASZ MÓJ
        EMAIL abis@gazeta.pl...a co do studiow to troche sie boje chemii i matmy...w
        liceum raz dobrze uczyli raz zle...pozdrawiam..a moze nie warto sie tak bac na
        zapas...no coz..taka jestem...strachajło jak cholera...pappa dzieki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka